INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY
iPSB
  wyszukiwanie zaawansowane
 
  wyszukiwanie proste
 
Biogram Postaci z tego okresu
 Adam Mikołaj Sieniawski h. Leliwa     

Adam Mikołaj Sieniawski h. Leliwa  

 
 
1666 - 1726-02-18  
Biogram został opublikowany w latach 1996-1997 w XXXVII tomie Polskiego Słownika Biograficznego.
 
 
 
Spis treści:
 
 
 
 
 

Sieniawski Adam Mikołaj h. Leliwa (1666–1726), wojewoda bełski, hetman polny kor., potem hetman wielki kor. i kasztelan krakowski. Ur. we Lwowie, był synem hetmana polnego kor. Mikołaja Hieronima (zob.) i Cecylii Marii z Radziwiłłów.

Lata 1677–81 spędził S. na naukach we Lwowie, w październiku 1681 podjął studia w Uniw. Krak. Zachowane listy do matki z tego okresu są wyraźnym świadectwem jego uczuć synowskich, którym dawał wyraz w sposób odbiegający od konwencjonalnych sformułowań stosowanych w ówczesnej korespondencji. Po śmierci rodziców pozostawał oficjalnie pod opieką hetmana Stanisława Jabłonowskiego; w poł. 1684 r. udał się w dłuższą podróż zagraniczną. W październiku t.r. był w Pradze, późną jesienią dotarł do Paryża. Uczył się dość intensywnie – odbywając 5 lekcji dziennie – języka francuskiego (którym posługiwał się w swych listach swobodnie), rysunku, rachunków, tańca, fechtunku oraz gry na flecie. W Wersalu widział Ludwika XIV. W r. 1686 wrócił do kraju i rozpoczął służbę wojskową. Jeszcze w r. 1683 w kampanii wiedeńskiej wzięła najprawdopodobniej udział wystawiona w jego imieniu chorągiew. S. uczestniczył po r. 1686 w ograniczonych działaniach militarnych polegających na blokowaniu Kamieńca Podolskiego. Dn. 6 VII 1687 ożenił się z posażną Elżbietą Heleną z Lubomirskich (zob. Sieniawska Elżbieta). W r. 1691 został wojewodą bełskim. Nie przejawiał szczególnej aktywności politycznej, choć często występował w otoczeniu Jana III i Marii Kazimiery; wynikało to zarówno z tradycji rodzinnej jak i bliskich związków jego żony z Marią Kazimierą. Zaangażował się wówczas, najprawdopodobniej pod wpływem stryja żony Hieronima Augustyna Lubomirskiego (zob.) w jakieś rozgrywki przeciwko hetmanowi S. Jabłonowskiemu w r. 1696; okazywał wyraźne niezadowolenie z aktywności żony w najbliższym otoczeniu królowej. Jego stosunki z teściem, Stanisławem Herakliuszem Lubomirskim (zob.) nie były wówczas najlepsze. Za życia Jana III S. często bywał w Żółkwi, nie stronił od podejmowania «ludzi dworskich», lubił przyjęcia, a żona wyrzucała mu nadmierny pociąg do trunków. Stosunki między małżonkami w l. dziewięćdziesiątych układały się źle, zaważyły na tym ich odmienne upodobania i romanse Sieniawskiej. W r. 1695 doszło nawet do ostrego konfliktu, zażegnanego m.in. dzięki S. H. Lubomirskiemu, w którego oczach S. zaczynał się liczyć jako sojusznik w kampanii politycznej przed spodziewaną nową elekcją.

W czasie bezkrólewia po śmierci Jana III, S. opowiedział się dość wyraźnie za kandydaturą Franciszka Ludwika Contiego. Nie odgrywał zrazu poważniejszej roli, pozostając w cieniu Lubomirskich. W lipcu 1696 udał się do Żółkwi z H. A. Lubomirskim, który chciał opieczętować zgromadzone tam skarby po Sobieskim, aby zabezpieczyć w ten sposób roszczenia Rzpltej do spuścizny po nim. W sporze między królewiczem Jakubem a Marią Kazimierą nie zajął S. jasnego stanowiska. Jego stosunki z Potockimi były zróżnicowane; wyraźnie nie znosił swego szwagra, strażnika kor. Stefana, natomiast star. halickiego Józefa i ks. Teodora, późniejszego prymasa, darzył pewną dozą sympatii. Gdy wojsko kor. zawiązało w sierpniu 1696 konfederację pod laską Bogusława Baranowskiego, uczestniczył w rokowaniach z konfederatami i wszedł do deputacji wyłonionej dla zaspokojenia potrzeb wojska. Podpisał lwowski manifest z 3 XI 1696 w tej sprawie i uczestniczył w pracach komisji traktatowej we Lwowie. W pierwszej dekadzie listopada 1696 konferował z S-m ambasador francuski M. de Polignac. S. działał już wówczas przeciwko Sobieskim. W czerwcu 1697 po elekcji elektora saskiego Fryderyka Augusta, zgodnie z uniwersałem wydanym przez popierających Contiego prymasa Michała Radziejowskiego i marszałka rokoszu Stefana Humieckiego, miał S. zgromadzić 26 IX 1697 przeciw Wettynowi szlachtę małopolską pod Zawichostem. Jednak zamiast pod Zawichost pojechał do rodzinnej posiadłości w Brzeżanach. Pod wpływem żony starał się szukać na przełomie 1697 i 1698 porozumienia ze zwolennikami Augusta II. Uczestniczył w zjeździe łowickim 18 II 1698 i wraz z H. A. Lubomirskim skłonny był uznać Augusta II za cenę powtórnej koronacji przez prymasa, ustępstw dotyczących paktów konwentów i rozdania wakansów. Wraz ze zwolennikami ugody opuścił Łowicz i udał się do Błonia, gdzie nadal radzono nad porozumieniem z dworem.

Dn. 2 III 1698 wraz z H. A. Lubomirskim i Benedyktem Sapiehą podpisał S. w Błoniu «artykuły zgody» – porozumienie przyśpieszające likwidację antyaugustowskiej opozycji. Jesienna kampania podhajecka 1698 r. nie skłoniła S-ego do zdecydowanego wsparcia królewskich planów, ani do większej aktywności w wojsku. Dn. 17 IX 1698 w zreorganizowanym kompucie znalazł się jego pułk. W t.r. kwaterujące w Brzeżanach i ich okolicach wojska saskie poważnie zniszczyły dziedziczne dobra S-ego. Podejrzewano, że napaść star. krasnostawskiego Michała Potockiego na bliskiego królowi Jana Jerzego Przebendowskiego 25 IX 1698 w obozie wojsk kor. była w rzeczywistości wyreżyserowana przez S-ego, który szukając odwetu za swe straty chciał skierować nienawiść wojska przeciwko Sasom. Był S. na sejmie 1699 r., majowej radzie senatu 1700 r. oraz na sejmie 1701–2. S. H. Lubomirski poważnie liczył się wówczas z możliwością oddania zięciowi laski w. kor., ale S. odniósł się do tego pomysłu niechętnie. W grudniu 1701 pojawiła się, również w otoczeniu Augusta II, koncepcja oddania S-emu buławy lit. i zażegnania w ten sposób konfliktu o władzę nad wojskiem lit. Nie doszło jednak do realizacji tego planu, m.in. na skutek stanowczego oporu żony S-ego Elżbiety.

Atak Szwedów na Rzpltą u schyłku 1701 r. zapoczątkował poważniejszą działalność S-ego. Po wycofaniu się w połowie maja 1702 z Warszawy przed zbliżającymi się siłami szwedzkimi, król, chcąc pozyskać S-ego przed spodziewanym starciem z wojskami Karola XII, oddał mu 24 V t.r. w Krakowie buławę polną kor. Dn. 10 VII 1702 dołączył S. ze swym wojskiem pod Tarnowem do głównych sił H. A. Lubomirskiego. Szanse Sasów i wojska Rzpltej w spodziewanym starciu z siłami Karola XII oceniał wówczas dość optymistycznie. Uważał również, że należy trwać przy Auguście, ponieważ Karol XII mógłby w przyszłości oddawać szarże w wojsku swym zwolennikom. Lubomirski starał się odsuwać S-ego od wpływów w wojsku. W przegranej przez siły polsko-saskie bitwie kliszowskiej (19 VII 1702) dowodził S. oddziałami drugiej linii, złożonymi z 14 skwadronów (9 chorągwi i 38 pancernych) w sile 3 tys. ludzi. W dzień po bitwie, znajdując się w obozie pod Zagościem, S. stwierdzał wyraźnie, ze przyczyną klęski były m.in. «szalone konsylia», którymi «zwiedziono» króla. W poł. sierpnia 1702 uczestniczył w obradach zjazdu szlachty sandomierskiej pod Gorzycami, w czasie którego zastanawiano się nad dalszymi posunięciami wobec Karola XII i jego stronników. Cieszył się z popularności Augusta, nieobca mu była jednak także myśl o porozumieniu z królem szwedzkim.

W listopadzie t.r. wziął udział w zorganizowanej przez H.A. Lubomirskiego radzie poświęconej zagrożeniu wywołanemu przez powstanie kozackie Semena Palija i Samusia. W wyniku podjętych tam ustaleń zwrócił się do hetmana polnego lit. Michała Wiśniowieckiego z prośbą o nadesłanie 10 chorągwi posiłków. Obradująca w Toruniu na przełomie listopada i grudnia t.r. rada senatu, przekonana, że S. jako właściciel olbrzymich majątków na terenie objętym powstaniem, wykaże szczególną gorliwość w jego tłumieniu, zaleciła zorganizować ekspedycję na Ukrainę pod jego dowództwem. S. w głównej kwaterze w Brzeżanach oczekiwał w grudniu t.r. na gromadzące się powoli oddziały wojska kor., objął też dowództwo nad nadwornymi rotami magnatów. Opieszałość koncentracji oddziałów polskich spowodowała, że Samuś zdobył miasto Międzybóż i szturmował tamtejszy zamek. S. posłał na odsiecz załodze własne chorągwie wołoskie i dragonię, oddział ten jednak nie dotarł do miasta. Ostatecznie S. wyruszył z Brzeżan w kierunku Podola w styczniu r.n., chcąc zaskoczyć rozlokowanych na leżach zimowych Kozaków. Dn. 31 I 1703 zniósł oddziały kozackie pod Płoskirowem i zbliżył się do Międzyboża, gdzie rozbił siły Samusia. Zajął Krasiłów, Płoskirów, gdzie okrutnie rozprawiono się z Kozakami i chłopami z oddziałów powstańczych. Następnie zdobył Latyczów i pokonał Kozaków pod Winnicą. Spod Szarogrodu rozsyłał chorągwie, ścigając oddziały kozackie, które przekraczały w rozsypce granicę mołdawską. Wysyłał również podjazdy w kierunku Brodów. Nagłe uderzenie na zimujących Kozaków okazało się skuteczne – rozbiło siły kozackie, pozbawione chłopskiej pomocy. Dalszy plan operacyjny po pacyfikacji Podola i Bracławszczyzny zakładał likwidację oporu w północnej części woj. kijowskiego i odbicie zajętej przez Kozaków Białej Cerkwi. S. skoncentrował wszystkie siły w Pawołoczy, odległej o kilka mil od Białej Cerkwi. Rozporządzał wówczas ponad 8 tys. wojska. Z planu tego zrezygnował w końcu lutego t.r. wskutek propozycji przybyłego do obozu pod Daszkowem Inflantczyka J. R. Patkula, który ofiarował się pośredniczyć w zwrocie Białej Cerkwi przez Palija.

Dn. 24 II 1703 S. wydał Patkulowi szerokie pełnomocnictwa do traktowania z Palijem. Gdy Palij wyjaśnił, że opanował twierdzę jedynie po to, aby przeszkodzić zajęciu jej przez Szwedów i obiecał zwrócić ją Rzpltej, S. uwierzył jego zapewnieniom i ogłosił powszechną amnestię. Tymczasem Palij oświadczył, że wyda twierdzę tylko na wyraźne polecenie cara i hetmana kozackiego Iwana Mazepy, a wszelkie naciski S-ego w sprawie dotrzymania obietnicy wydania mu Białej Cerkwi okazały się bezskuteczne. Wówczas S. zdecydował się przekazać przez Patkula carowi Piotrowi I deklarację o gotowości przystąpienia do sojuszu z Rosją, uważając, że jest to wystarczający warunek oddania Rzpltej Białej Cerkwi. Przeciw temu posunięciu S-ego ostro protestował H. A. Lubomirski, obawiający się sojuszu z Piotrem I. S. wydał również uniwersał do województw, w którym uznawał walki z powstańcami za zakończone oraz 18 III t.r. potwierdził amnestię. Biała Cerkiew pozostała jednak w ręku Palija, którego wsparł Piotr I stwierdzając, iż S. lekkomyślnie zawierzył osobie nie mającej żadnych upoważnień do traktowania w tej sprawie.

W czerwcu 1703 uczestniczył S. w sejmie lubelskim, na którym postanowiono uchwalić znaczną aukcję wojska. Angażował się wówczas w wyposażanie wojska, zlecając np. w listopadzie t.r. zakup we Wrocławiu sukna, broni i oporządzenia dla wszystkich swych oddziałów. Po sejmie lubelskim wziął udział w naradzie dowódców wojskowych w Otwocku, na której opracowywano plan skoordynowanej akcji militarnej przeciwko Szwedom. Był też obecny na obradach jaworowskiej rady senatu (16 XI 1703); opowiedział się wtedy przeciw sojuszowi z Piotrem I. Od początku r. 1704 próbowali pozyskać S-ego proszwedzcy konfederaci warszawscy. S. początkowo deklarował gotowość akcesu, ostatecznie jednak, wbrew H. A. Lubomirskiemu, który np. w lutym t.r. namawiał go do przejścia na stronę Karola XII, przyjął postawę wyczekującą. Widząc, że wojsko w przeważającej liczbie nie kwapi się do Szwedów, trwał, choć z zastrzeżeniami, przy Auguście II. Po ożywieniu się wiosną 1705 działań wojennych na terytorium Rzpltej i opanowaniu przez Szwedów Warszawy, chorągwie S-ego uczestniczyły z początkiem lipca t.r. w przegranej przez siły Augusta II bitwie pod Warszawą. W listopadzie 1705 partia jazdy kor. pod dowództwem S-ego (10 chorągwi husarskich i 19 pancernych) została skierowana do woj. ruskiego. Wiosną 1706 August II wycofał się w okolice Krakowa, skoncentrował tam siły saskie i kor., które przyprowadził S. wymykając się Szwedom. Dowodzący wówczas ok. 10 tys. ludzi S. został 5 V t.r. mianowany przez króla hetmanem w. kor. S. nie podejmował poważniejszych operacji, skoncentrował się na przezbrajaniu niektórych regimentów w nową broń, uzupełniał ich stany liczebne i przygotowywał je do dalszej kampanii. Po połączeniu się 30 IX pod Lublinem oddziałów Augusta II z posiłkami rosyjskimi, siły te, składające się głównie z jazdy, ruszyły w kierunku Wielkopolski. Dn. 15 X t.r. armia kor. pod dowództwem S-ego zajęła Opoczno po przekroczeniu Wisły między Kazimierzem a Puławami. S. nalegał wówczas na Augusta, by dysponując ogromną przewagą liczebną nad Szwedami i stanisławczykami, podjął energiczne działania przeciw wrogowi. W bitwie kaliskiej (29 X 1706) dowodził S. jazdą kor. skoncentrowaną na lewym skrzydle i rozproszył stronników Stanisława Leszczyńskiego zmuszając ich do ucieczki. Był wówczas zwolennikiem ataku na Poznań i dalszych działań militarnych, ale August II związany już zawartym wcześniej pokojem altransztadzkim opuścił Rzpltą. Na przełomie l. 1706 i 1707 wraz z sojuszniczymi oddziałami rosyjskimi przeprowadził S. w Wielkopolsce operacje niszczenia sił przeciwnika; jedynie w Poznaniu pozostała wówczas załoga szwedzka.

Po abdykacji Augusta II S., dysponujący jako hetman w. kor. jedyną realną siłą w Rzpltej – wojskiem kor., znalazł się w centrum zainteresowania dyplomacji francuskiej i rosyjskiej. Zdawał on sobie sprawę z konieczności utrzymania sojuszu konfederacji sandomierskiej z Rosją. W korespondencji z W. Dołgorukim domagał się ukrócenia popełnianych przez wojska rosyjskie nadużyć i grabieży. W wydanym 20 XII 1706 w Żółkwi uniwersale kładł S. nacisk na konieczność dotrzymywania przez Rosjan postanowień traktatu narewskiego z r. 1704, niezwłocznego wypłacenia subsydiów na wojsko. Zwracał się przy tym do województw o mianowanie komisarzy do wybrania 15 tys. dymów przeznaczonych dla oddziałów auksyliarnych. Podobnie jak prymas Stanisław Szembek, wezwał szlachtę na walną radę konfederacji sandomierskiej, która we Lwowie zadecydować miała o dalszych poczynaniach konfederatów. Wydał także uniwersały do dowódców oddziałów saskich stacjonujących jeszcze w Rzpltej, podporządkowując je sobie. Nakazał też koncentrować się siłom kor. i przygotować się do marszu.

Na początku stycznia 1707 przybył S. do Lwowa wraz z Janem i Stanisławem Szembekami, Stanisławem Denhoffem i Stanisławem Mateuszem Rzewuskim. Przywódcy konfederacji sandomierskiej domagali się od kwaterującego w Żółkwi cara zapobieżenia grabieżom wojsk rosyjskich, żądali zapłaty dla wojsk polskich, ostrzegając, że jeśli Rosjanie nadal będą wypierać oddziały kor. z kwater, «hetman, chociażby chciał, to nie będzie w stanie służyć i popierać Carskie Wieliczestwo». W tajnych punktach domagano się m.in., aby ściśle wypełniono postanowienia traktatu narewskiego, wydając Rzpltej Prawobrzeże, wypłacenia subsydiów na wojsko oraz by hetmanom wyznaczono na wszelki wypadek w Rosji majątki. Car w prywatnym liście do S-ego przekonywał go, że pogłoski o próbach zawarcia partykularnego pokoju z Karolem XII rozsiewają wrogowie, którym zależy na skłóceniu go z sandomierzanami. Jednocześnie przed rozpoczęciem walnej rady lwowskiej S. ostro protestował przeciwko ściąganiu pod Lwów rosyjskich oddziałów wojskowych. Po rozpoczęciu przez Dołgorukiego rozmów z sandomierzanami (19 II 1707) S. żądał odczytania traktatu narewskiego, aby wykazać, że nie jest realizowany. Żądał również, aby przy wprowadzaniu garnizonów rosyjskich do twierdz inflanckich obecny był zawsze komisarz Rzpltej.

W l. 1707–9 S. był aktywnym uczestnikiem wielostronnych kontaktów dyplomatycznych podejmowanych w Rzpltej w związku z próbami pogodzenia sandomierzan i konfederatów warszawskich. Powodzenie tych zabiegów, którym patronowała dyplomacja francuska, ułatwiłoby wygaszenie konfliktu nad Bałtykiem i porozumienie między Piotrem I a Karolem XII. Wydaje się, że chwilami główną rolę, przynajmniej w zakresie kontaktów z dyplomatami francuskimi działającymi w Rzpltej, odgrywała Elżbieta Sieniawska. Sam S. już w kwietniu 1705, zwracał uwagę, iż Francja nie ma w Rzpltej swego stronnictwa i tylko on może być przydatny Ludwikowi XIV. Gdy w lutym 1707 Piotr I wyraził gotowość przyjęcia mediacji francuskiej w konflikcie z Karolem XII i godził się na podjęcie rozmów ze Stanisławem Leszczyńskim, S. wysłał do Wersalu swego wysłańca (gen. Casenaua). Polecił mu, by w zamian za uznanie Stanisława Leszczyńskiego jako króla żądał legalizacji ewentualnej przyszłej elekcji przez sejm, zwołania sejmu pacyfikacyjnego, po którym wojska szwedzkie opuściłyby Rzpltą, unieważnienia wszystkich porozumień pomiędzy Leszczyńskim a królem pruskim, wreszcie utrzymania urzędów w rękach ich aktualnych posiadaczy. Dalsze długotrwałe pertraktacje prowadzone były głównie za pośrednictwem przedstawiciela Ludwika XIV przy Karolu XII – J. V. de Besenvala, rezydenta przy Stanisławie Leszczyńskim – J. Bonnaca oraz przedstawiciela króla Francji przy ks. Franciszku Rakoczym – P. Desalleursa. W sierpniu 1707, zaznajomiwszy się ze stanowiskiem króla szwedzkiego S. radził Bonnakowi, aby starano się przekonać Karola XII, że uda się utrzymać Stanisława na tronie, zawierając pokój z Piotrem I.

Oczekując na wyniki zabiegów dyplomatycznych, S. bardzo ostrożnie traktował wszystkie pomysły związane z przeprowadzeniem w Rzpltej nowej elekcji. Niechętny zrazu kandydaturze Jakuba Sobieskiego, wysuniętej przez Szembeków na przełomie stycznia i lutego 1707, podpisał jednak, wraz z innymi przywódcami konfederacji sandomierskiej, wystawione 16 II t.r. zobowiązanie do jedności działania sandomierzan z zastrzeżeniem, iż w przyszłości dążyć się będzie do osadzenia na tronie jednego z synów Jana III. Zarazem jednak skłaniał się ku popieranej przez żonę koncepcji osadzenia na polskim tronie ks. Franciszka Rakoczego. Tymczasem już na przełomie stycznia i lutego 1707 Dołgoruki namawiał S-ego do starań o koronę. W pierwszych dniach lutego 1707 wśród sandomierzan dość poważnie liczono się z możliwością jego kandydowania w razie stanowczej odmowy Sobieskich; jednakże hetman poprzez Konstantego Felicjana Szaniawskiego wypowiadał się mgliście i radził Dołgorukiemu, aby zainteresował sprawą korony polskiej króla pruskiego Fryderyka I w zamian za jego przystąpienie do antyszwedzkiej koalicji. S. nie pojawił się na początku zwołanej na 23 V 1707 rady lubelskiej. Przyjechał do Lublina dopiero w pierwszej dekadzie czerwca, tłumacząc spóźnienie chorobą. W rzeczywistości chciał uniknąć dalszych nacisków Rosjan pragnących ponownie skłonić go do zgody na kandydowanie do korony. W czasie konferencji z Dołgorukim protestował, podobnie jak inni sandomierzanie, przeciwko nadużyciom rosyjskim. Między 11 a 14 VI t. r., wraz z marszałkiem konfederacji sandomierskiej S. Denhoffem, udał się na spotkanie z Piotrem I do Kazimierza. Przed spotkaniem sformułował postulaty, od których uzależniał swą zgodę na przyjęcie polskiej korony. Domagał się przede wszystkim, aby stosunki Rosji z Rzpltą i nowym królem uregulowane były «ad normam [traktatów] z królem Augustem i Rzeczypospolitą pierwej uczynionych». Piotr I miał również przyrzec, iż religia katolicka, prawa i całość Rzpltej będą utrzymane, wreszcie obiecać, że wojska carskie będą bardziej zdyscyplinowane, a wojsko kor. otrzyma przyrzeczone sumy. Domagał się ponadto, aby wypłacono mu roczne subsydium w takiej samej wysokości jak Augustowi II oraz aby w razie zwycięstwa Szwedów i stanisławczyków otrzymał dobra na Zadnieprzu. Po odbyciu konferencji z carem oświadczył, że nie jest zadowolony z rozmów i oburzał się z powodu zatrzymania przez Rosjan transportów broni dla Rakoczego. Dn. 21 VI złożył Powtórne punkta do Jego Cesarskiego Wieliczestwa, w których domagał się od cara, by nie realizował swych planów w Rzpltej siłą, nie mieszał się do obsadzania urzędów, nie stwarzał przeszkód dla handlu; nalegał na zabezpieczenie dochodów żony. Piotr I wyraził zgodę na żądania S-ego. Mimo tego S. zachęcał nadal Franciszka Rakoczego do kandydowania.

Ówczesną ogromną aktywność polityczną S. łączył z ożywioną działalnością w zakresie organizacji i przezbrajania wojsk kor. Od r. 1706 formował zarówno silne skwadrony (jednostki złożone z kilku chorągwi) husarii, pancernych i lekkich, podporządkowując rodzaj, liczebność i szyk chorągwi potrzebom taktycznym. Wyposażał również piechotę w nową broń skałkową i przeprowadzał na dużą skalę nowe zaciągi dragonii. Działania kontynuował w 1. poł. 1708 r., zaciągając 19 nowych regimentów dragonii, sprowadził też z Saksonii kilkanaście tys. sztuk broni palnej. U schyłku 1707 r. dysponował ok. 40 tys. ludzi (w tym prawie 10 tys. dragonii). W r. 1707 swymi siłami obsadził linię Wisły od Krakowa do Kazimierza Dolnego. Doprowadził do złożenia przez zgromadzone pod Włodawą wojska przysięgi na wierność konfederacji sandomierskiej, zawierającej także przyrzeczenie wytrwania w sojuszu z Rosją. Po ponownym wtargnięciu (przebywających przez rok w Saksonii) wojsk szwedzkich do Wielkopolski (wrzesień 1707) Piotr I wzywał S-ego do obrony linii Wisły i skoncentrowania wojsk kor. pod Płockiem. Oddał mu do pomocy korpus posiłkowy (8 tys.). Wkrótce doszło do sporu pomiędzy S-m a dowódcami rosyjskimi, hetman żądał bowiem, aby ich oddziały utrzymywała Litwa. Zabronił szlachcie dostarczać Rosjanom prowiantu i zachęcał ją do oporu. Podejmował ze stanisławczykami rokowania, które jednak nie mogły zakończyć się pomyślnie dopóki hetmanem w. kor. z nominacji Stanisława pozostawał Józef Potocki. Problem wielkiej buławy w najistotniejszym stopniu przesądził o niepowodzeniu wszelkich pertraktacji podejmowanych w l. 1707–8 między konfederatami sandomierskimi a warszawskimi. O. Hermelin, doradca Karola XII, miał się wyrazić w r. 1707, że S-ego należałoby po prostu złożyć z urzędu i ściąć. Mimo tego jesienią t.r. wyrażał S. gotowość wysłania do Stanisława Leszczyńskiego deputatów w imieniu swoim i wojska. Propozycja ta została po krótkim wahaniu przez Leszczyńskiego odrzucona. Z początkiem 1708 r. skłonny był S. nawet podporządkować się Stanisławowi, wyrażając gotowość do złożenia buławy do czasu zwołania sejmu pacyfikacyjnego pod warunkiem, że uczyni to również J. Potocki. Nie odrzucał również możliwości porozumienia się w przyszłości z Augustem II, który odradzał Polakom wybór nowego króla. Kontakty z Wettynem utrzymywał S. za pośrednictwem gen. adiutanta Wilhelma Miera.

W 1. poł. 1708 r. oddziały S-ego kontrolowały nie tylko całą Małopolskę, ale zapuszczały się również do Wielkopolski i Prus Królewskich. S. sprzeciwił się jednak rozpoczęciu działań przeciwko hetmanowi w. lit. z nominacji Leszczyńskiego Janowi Kazimierzowi Sapieże, który spod Brześcia Lit. rozpoczął latem 1708 uderzenie na oddziały Jakuba Zygmunta Rybińskiego i Ludwika Pocieja, wspomaganego przez Kozaków. Wywołało to wielkie zaniepokojenie Rosjan, którzy zamierzali wówczas doprowadzić do oderwania wojska od hetmana. Pod koniec września 1708 wysłał S. do Stanisława Leszczyńskiego do Malborka jako swego przedstawiciela kaszt. gnieźnieńskiego Adama Gruszczyńskiego z ofertą akcesu pod warunkiem, że Leszczyński porzuci Karola XII. Armię skupił pod Niskiem i czekał na dalsze posunięcia Leszczyńskiego i posiłkującego go szwedzkiego gen. E. Krassaua. Następnie rozłożył swe siły na leża zimowe szerokim pasem od Horodła po Kraków, wydzielając część oddziałów do prowadzenia walk podjazdowych, i powrócił do Lwowa. Pod koniec grudnia 1708 raz jeszcze wydawał się skłaniać do rozmów z Leszczyńskim. Jednak ani grudniowe pertraktacje prowadzone przez krajczego kor. Stefana Potockiego, ani lwowskie rozmowy z Bonnakiem, odbyte w pierwszych dniach stycznia 1709, nie przyniosły żadnych rezultatów. Jeszcze latem 1708 porozumiewał się z S-m Mazepa, sygnalizując gotowość poparcia jego ewentualnych starań o koronę. Mazepa obiecywał włączenie do Rzpltej całej Ukrainy i dońskiej kozaczyzny, jeśli August II nie powróciłby na polski tron. S. nie udzielił Mazepie żadnego poparcia, podkreślając, że nie może pertraktować bez zgody konfederacji sandomierskiej. Rosjanie, zaniepokojeni tym, że S. nie podejmuje działań wojskowych, przypuszczali, że jego bezczynność mogłaby ułatwić Polakom przyszłe opanowanie Ukrainy, którą Mazepa poddał Karolowi XII w październiku t.r.

S. zwołał 26 II 1709 do Tarnowa komisję hibernową, a wojska rozlokował między Tarnowem a Jarosławiem. Z Tarnowa wystosowano również do Augusta żądanie powrotu do Rzpltej. Dn. 8 III t.r. w Jarosławiu spotkał się S. z bpem chełmińskim Teodorem Potockim, który proponował daleko idące ustępstwa ze strony Leszczyńskiego, ale nie osiągnięto porozumienia. S. wraz z częścią swych sił rozpoczął marsz na Przemyśl, Sambor i Stryj, aby obejść od południa posuwające się w kierunku wschodnim oddziały Stanisława Leszczyńskiego i połączyć z wojskami rosyjskimi. Zatrzymał się w Satanowie, nawiązując łączność z oddziałami litewskimi i rosyjskimi, zabiegał o dalsze posiłki i środki finansowe, z czym Rosjanie wyraźnie zwlekali. Oddziały S-ego prowadziły operacje nękające przeciwko stanisławczykom w okolicach Łańcuta i Jarosławia. Chorągwie J. Potockiego pustoszyły natomiast włości S-ego. Na początku maja t.r. S. skoncentrowawszy swe siły pod Czarnym Ostrogiem, rozpoczął wraz z korpusem rosyjskiego feldmarszałka B. F. Goltza powoli spychać siły Leszczyńskiego za Wisłę. Jego oddziały wzmocnione zostały przez posiłki J. Z. Rybińskiego, L. Pocieja i Felicjana Czermińskiego, działające dotychczas w Wielkopolsce i Prusach Królewskich. Po zwycięstwie połtawskim Piotra I (8 VII 1709) S. wydał uniwersał w obozie pod Modliborzycami, ogłaszając w nim zwycięstwo nad Szwedami i wzywając do rozstrzygającej walki. Na przełomie sierpnia i września 1709 ostatecznie odrzucił wszelkie oferty stanisławczyków, zabiegających jeszcze po Połtawie o porozumienie. Próbował wykorzystać swą dominującą rolę wśród przywódców konfederacji sandomierskiej, dążąc do osłabienia pozycji Augusta II, zapowiadającego swój rychły powrót do kraju. Domagał się, aby Wettyn nie wkraczał do Polski z wojskiem saskim, uważając, że sam wraz z Rosjanami poradzi sobie z nieprzyjacielem. Był S. wówczas zwolennikiem koncepcji, lansowanej przede wszystkim przez żonę, powołania na tron królewicza Konstantego Sobieskiego. Daremnie próbował pozyskać dla tego planu prymasa S. Szembeka. Wettyn na wieść o planie S-ego proponował oderwanie wojska od hetmanów. Do chwili przybycia Piotra I do Lublina S. nie podejmował większych działań militarnych, wysłał jedynie na spotkanie z siłami Augusta II dywizję Stefana Błędowskiego.

W całkowicie zmienionej sytuacji politycznej po r. 1709, gdy August II wrócił na tron a Piotr I uzyskiwał coraz większy wpływ na rozwój wydarzeń w Rzpltej, pozycja S-ego była znacznie słabsza niż w l. 1706–9. Oficjalnie w listach do króla nie szczędził zapewnień lojalności, a nawet obietnic współdziałania z dowódcami saskich oddziałów. W rzeczywistości od jesieni 1709 coraz wyraźniej kreował się na czołowego obrońcę praw, ustroju i wolności Rzpltej. Swoją pozycję budował dzięki ogromnej fortunie osobistej, środkom Rzpltej przeznaczonym na wojsko; mógł liczyć na zaufanych regimentarzy, utrzymywał dobre na ogół stosunki z czołowymi osobistościami związanymi z konfederacją sandomierską. Poprzez rozgałęzioną klientelę obejmował swymi wpływami całą Małopolskę. Unikał zajmowania jednoznacznego stanowiska w sprawach politycznych, w swych wypowiedziach coraz częściej zajmował krytyczne stanowisko wobec poczynań Augusta II i ludzi z jego polskiego otoczenia. Podtrzymywał nadal swe poprzednie związki z Piotrem I oraz wojskowymi i dyplomatami rosyjskimi działającymi w Rzpltej. Na walnej radzie warszawskiej w marcu 1710 usprawiedliwiał się, że domagał się od Piotra I tylko ograniczonego kontyngentu wojsk auksyliarnych, odpierał zarzuty biskupów o zniszczenie ich dóbr przez wojska kor. W obszernym wotum z 29 III 1710 domagał się m.in. zapewnienia bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego i zwołania sejmu pacyfikacyjnego. Radził przenieść działania wojenne przeciwko wojskom szwedzkim na Pomorze «i tam kwater wojska i pokoju szukać». Zalecał również uchwalenie odpowiednich sum na opatrzenie fortec, dodając, że Rosjanie powinni oddać zagrabione w nich armaty i nie wchodzić do kraju bez zgody Rzpltej. W t.r. zajmował się również m.in. kwestią usprawnienia sądownictwa wojskowego; wydał nadto regulamin musztry wzorowany na saskim. Dn. 24 IV t.r. otrzymał od Augusta II nominację na kasztelana krakowskiego.

W r. 1711 wobec wzrostu napięcia na południowo-wschodnich granicach Rzpltej S. był przeciwny wciąganiu Polski w wojnę turecko-rosyjską. Na propozycje przybyłego w kwietniu t.r. do Jaworowa Piotra I, który próbował przeforsować wspólny plan kampanii antytureckiej, S. odparł, że armia nie ma żadnych środków, gdyż wszystko zabrały jej wojska auksyliarne. Radził czekać na przyjazd Augusta II z Saksonii i decyzję o wspólnej wyprawie uzależnił od postanowienia króla i Rzpltej. Na jarosławskiej radzie senatu w r. 1711 protestował przeciwko zaangażowaniu się Rzpltej w działania przeciwko Turcji. Wiosną t.r. ruszył z częścią wojska kor. do Wielkopolski i rozłożył się w okolicy Nakła nad Notecią obawiając się nagłego rajdu Szwedów z Pomorza. Starał się utrzymać prerogatywy władzy hetmańskiej w zakresie kontaktów z dyplomatami tureckimi i tatarskimi przybywającymi do Rzpltej w związku z kryzysem wschodnim w l. 1711–14. Kontaktował się również z hospodarami księstw naddunajskich, zapewniających w r. 1711 o gotowości współdziałania z Rzpltą. W l. 1711–14 wysyłał emisariuszy na południowy wschód, rozbudowywał sieć informatorów docierających do Stambułu i Bakczysaraju. Podkreślał, że realizując swe uprawnienia współdziała z Augustem II, jednak w r. 1711 dwór wiedeński podejrzewał, że S. stał na czele wielkiego antykrólewskiego spisku. W r. 1712 wzywał S. szlachtę, aby nie udzielała poparcia emigrantom benderskim (J. Potockiemu w kwietniu t.r., J. Grudzińskiemu w maju t.r.), gdy wtargnęli do Rzpltej z Mołdawii, działając w interesie Karola XII i Stanisława Leszczyńskiego. Nieufnie przyjął w lipcu t.r. wysłanników tureckich Solimana Agę i Abdy Murzę, którzy wystąpili m.in. z propozycją mediacji tureckiej między Rzpltą a Karolem XII i domagali się umożliwienia przejazdu króla szwedzkiego z Turcji przez terytorium Rzpltej. We wrześniu t.r. przyjmował we Lwowie kolejnych wysłanników Porty – Ahmed Beja i Szeferzy Agę; zapewniał ich, że w Rzpltej nie ma wojsk rosyjskich i panuje całkowity spokój.

Na sejmie t.r. rozpoczął się ostry konflikt S-ego z prymasem S. Szembekiem i pozostałymi biskupami kor. Duchowieństwo skarżyło się zwłaszcza na obciążenie dóbr duchownych hiberną i konsystencją oddziałów wojskowych oraz rabunkami żołnierskimi w tych dobrach. Również posłowie narzekali na nadużycia w wybieraniu przez wojsko hiberny z dóbr szlacheckich, żądano m.in. od hetmana, aby wraz z oficerami wyrównywali szkody z własnych dóbr. Konflikt nasilił się po zalimitowaniu sejmu, mnożyły się skargi szlachty, zaostrzyła się jej niechęć do S-ego. Prymas próbował nawet obłożyć go cenzurami kościelnymi i powołać przed sąd duchowny. Choć ostatecznie nie posunął się do tego, stosunki między obu dostojnikami pozostały napięte. Na sejmie z limity na przełomie l. 1712 i 1713, mimo starań o załagodzenie konfliktu, m.in. na konferencjach przedstawicieli duchowieństwa z S-m (16 I 1713), sytuacja nie uległa poprawie. Mnożyły się też wypowiedzi posłów krytykujące hetmana w. kor. i wojsko. Dwór, usiłujący przeprowadzić reformy skarbowo-wojskowe starał się to wykorzystać dla osłabienia pozycji hetmanów. S. poprzez zakulisowe zabiegi przyczynił się niewątpliwie do zerwania sejmu, torpedując tym samym próby ograniczenia uprawnień swego urzędu. Oskarżony o brak kontroli nad wojskiem, dokonał S. częściowej wymiany regimentarzy i wzmocnił oddziały na południowo-wschodnim pograniczu. Zaabsorbowany wydarzeniami na wschodzie, stosunkowo mniej uwagi poświęcał S. oddziaływaniu na sytuację wewnętrzną w Rzpltej w l. 1711–13; Elżbieta Sieniawska niepokoiła się, że mąż zbyt mało dba o urabianie poglądów szerokich kręgów szlachty.

W lipcu 1713 wysłał S. do chana Kapłan Gereja i seraskiera chocimskiego Abdy Paszy swego przedstawiciela, stolnika mozyrskiego J. Szornela; został on źle przyjęty przez chana, uzyskał natomiast zapewnienie seraskiera, że przygotowywany marsz wojsk tureckich w kierunku granic Rzpltej nie przerodzi się w akcję zaczepną. Misja ta, starannie przygotowana przez S-ego, wpłynęła na spadek napięcia w stosunkach polsko-tureckich po kryzysie sierpniowym 1713, kiedy to Leszczyński podjął nieudaną wyprawę w kierunku granic polskich. Gdy w sierpniu 1713 na polecenie Augusta został aresztowany, a następnie uwięziony w Saksonii woj. ruski Jan Stanisław Jabłonowski kierujący spiskiem na rzecz Stanisława Leszczyńskiego, dwór zarzucał S-emu, że sprzyjał spiskowcom.

Coraz większe straty ponoszone przez szlachtę w wyniku nadużyć wojsk saskich i kor., bezwzględne ściąganie kontrybucji powodowały od jesieni 1713 wzrastające napięcie w kraju. S. – głowa opozycji hetmańskiej, próbował lawirować pomiędzy szlachtą a dworem; stwierdzał np. z końcem sierpnia 1713, iż wprawdzie pobyt wojsk saskich w Rzpltej jest konieczny w związku z zagrożeniem ze strony Turcji, lecz zarazem odmawiał nakłaniania szlachty do ich prowiantowania. Starał się występować jako obrońca szlachty; z końcem września t.r. wysunął żądanie uwolnienia województw krakowskiego i ruskiego od nadmiernych świadczeń na wojska saskie. Ostrzegał dwór przed możliwym wybuchem niezadowolenia. Odrzucał propozycje wzięcia pod komendę sił saskich. W porozumieniu z grupą senatorów wysłał we wrześniu t.r. w poselstwie do króla płk. Franciszka Granowskiego, który bezskutecznie domagał się wycofania wojsk saskich z Rzpltej i zaprzestania wybierania kontrybucji. Zabiegi S-ego starającego się o zmianę lokacji zimowej oddziałów kor., którym przeznaczano Podole, ziemię halicką i lwowską okazały się również bezskuteczne. Osłabiało to pozycję S-ego, któremu pomimo dużych wpływów, szczególnie wśród szlachty małopolskiej, coraz trudniej było występować w roli obrońcy wolności szlacheckich.

W r. 1714 starał się S. podsycać wystąpienia szlachty ruskiej przeciwko komisariatowi saskiemu. Latem t.r. obiecywał uciskanej przez Sasów szlachcie sandomierskiej pomoc wojskową. Od wiosny t.r. w coraz ściślejszym porozumieniu z prymasem Szembekiem domagał się od Augusta II zaprzestania wybierania kontrybucji przez wojsko saskie. Latem t.r. kontaktował się z feldmarszałkiem rosyjskim B. Szeremietiewem, prosząc m.in. o pomoc przeciw wojsku saskiemu. Dwór Augusta II w odpowiedzi na tę akcję zatrzymał statki S-ego płynące Wisłą i skoncentrował wojsko saskie wokół Lwowa. S. próbował też przeszkodzić antyrosyjskiemu porozumieniu króla z chanem, oświadczając posłom chańskim, że Rzplta nie zamierza zrywać z carem. Król zagroził S-emu, że ujawni listy, w których hetman zabiegał o wprowadzenie wojsk saskich. We wrześniu t.r. ściągał S. wojsko kor. w okolice Brodów, skoordynowawszy tę akcję z hetmanem w. lit. L. Pociejem, a w pobliskim Jaworowie zebrali się deputaci województw małopolskich. Dwór starając się odciągnąć hetmana od szlachty i powstrzymać współpracę między wojskiem kor. a szlacheckim pospolitym ruszeniem, wysłał na pertraktacje J. Z. Rybińskiego. S. godził się przyjechać do Warszawy tylko na sejm, ostatecznie w końcu listopada t.r. zapowiedział przyjazd na radę senatu pod warunkiem obecności na niej prymasa i postawienia na porządku obrad całkowitej ewakuacji wojska saskiego. Do Lwowa zwołał zaś komisję hibernową, aby opóźnić przybycie do Warszawy. Z niepokojem obserwował zjazd szlachty sandomierskiej pod Sieciechowem (1 X 1714), choć niewykluczone, że wraz z L. Pociejem zamierzał wykorzystać ruchawkę w celu wzmocnienia opozycji hetmańskiej. Ostatecznie nie poparł wyraźnie jesiennego ruchu szlachty województw małopolskich, co znacznie osłabiło jego pozycję i załamało współpracę ruchu średniej szlachty z hetmanami. Pod koniec 1714 r. wraz z L. Pociejem zwrócił się S. bezpośrednio do cara z propozycją zebrania wojska i uderzenia wiosną na Sasów. Przy hetmanie rezydował stały przedstawiciel carski A. Daszkow.

Dalsze nadużycia komisariatu saskiego i dodatkowe obciążenie dóbr szlacheckich spowodowały z początkiem 1715 r. nowe napięcie w kraju. Na polecenie dworu, który obawiał się ruchu szlachty sandomierskiej i wiązał go z agitacją zwolenników Stanisława Leszczyńskiego, S. skoncentrował partię wojska kor. pod Gorzycami. Podkreślał jednak, że wzrost napięcia jest spowodowany nie tyle działaniami stanisławczyków, lecz skrajną nędzą szlachty. Ostatecznie zebrał siły pod Pokrzywnicą. Po zabiciu w kwietniu 1715 regimentarza Jana Turskiego przez oddział saski wyrażał głośno swe oburzenie, przyczyniając się do podniesienia temperatury nastrojów szlachty i wojska. Na dworze podejrzewano, iż S. wpłynął na szlachtę woj. ruskiego, która po zabiciu regimentarza postanowiła zebrać się z początkiem lipca na pospolite ruszenie i unieważniła wszystkie dotychczasowe porozumienia z komisariatem saskim. Hetman, choć zasłaniał się wówczas chorobą i twierdził, że nie miał nic wspólnego z tymi wydarzeniami, niewątpliwie wpłynął początkowo na postawę szlachty. Jednak pod koniec czerwca na konferencji we Lwowie z senatorami i dygnitarzami woj. ruskiego oświadczył, że nie udzieli pospolitemu ruszeniu poparcia, a zgromadzone przez szlachtę wojsko podporządkuje swoim rozkazom. Tym samym zażegnane zostało na razie niebezpieczeństwo rokoszu, a S. po początkowych oporach wziął udział w zwołanej na sierpień t.r. radzie senatu w Warszawie.

Projekt zapewnienia utrzymania wojska saskiego w Rzpltej i przyjęcie do komputu 10 tys. saskiej piechoty wywołał zdecydowany opór hetmanów kor., którzy na uroczystej audiencji u króla zażądali wycofania wojska saskiego, zniesienia kontrybucji i natychmiastowego zwołania sejmu. S. nie czekając na koniec rady opuścił Warszawę; porozumiewał się jeszcze z prymasem Szembekiem, następnie powrócił do Sieniawy. Usiłując przeciwdziałać propagandzie rokoszowej, trafiającej na podatny grunt w partii wojska kor. rozlokowanej w Sandomierskiem, S. polecił tym oddziałom wycofać się pod Lwów, nie był jednak w stanie przeszkodzić zawiązaniu się konfederacji wojska kor. pod Gorzycami. Szybko tracił wpływy w wojsku. Wraz z krystalizującą się wokół niego grupą «neutralistów» (S. Humiecki, S. Chomentowski, S. M. Rzewuski), próbował mediacji między szlachtą a dworem. Starał się jeszcze wymusić jakieś ustępstwa na Auguście II i skłonić prymasa do zwołania konwokacji. Posłom od skonfederowanego wojska oświadczył, że odmawia uznania związku, ponieważ wojsko nie jest czwartym stanem. Chwiejna postawa S-ego sprawiła, że coraz więcej oddziałów przechodziło do związku. W poł. listopada 1715 miał pod komendą tylko 20 chorągwi partii ukraińskiej, 6 tatarskich i 6 cudzoziemskich. Dalsze naciski S-ego na kanclerza J. Szembeka i J. H. Flemminga w sprawie ustępstw na rzecz szlachty były już całkowicie bezskuteczne, a członkowie związku coraz mniej liczyli się z jego zdaniem. Nie przyjął również propozycji posłów szlachty, wzywających go do połączenia się ze skonfederowanym wojskiem i objęcia władzy na wzór rzymskiego dyktatora. W okresie zawiązywania konfederacji generalnej w Tarnogrodzie utracił już praktycznie wpływ na dalszy bieg wypadków.

W pierwszych miesiącach po zawiązaniu konfederacji tarnogrodzkiej S. nie był zbyt aktywny i najczęściej przebywał we Lwowie, nie opowiadając się po żadnej ze stron. Dn. 3 IV 1716 silna partia konfederatów pod wodzą pisarza polnego kor. Michała Potockiego wtargnęła do miasta, aresztując S-ego, który próbował bronić swej rezydencji. Za poręczeniem Daszkowa, przebywającego wówczas przy hetmanie, zezwolono mu początkowo wyjechać do Brzeżan. Marszałek konfederacji tarnogrodzkiej Stanisław Ledóchowski zdecydował się jednak przewieźć S-ego najpierw do Lubomli, a w maju t.r. do Czartoryska. Tarnogrodzianie początkowo zamierzali postawić hetmana przed sądem. Powstrzymali się jednak przed podjęciem tak drastycznego kroku, w czasie rokowań lubelskich (sierpień 1716) umieścili go w głównej kwaterze konfederatów w Łęcznej. Pełną swobodę ruchów odzyskał dopiero po traktacie warszawskim 23 XI 1716. Sądu uniknął w znacznym stopniu dzięki naciskowi dyplomacji rosyjskiej. S. zabiegał, aby jego sprawa znalazła odzwierciedlenie w postanowieniach traktatowych, obawiając się wrogości konfederatów. Postawa S-ego przed wybuchem konfederacji tarnogrodzkiej, w szczególności w l. 1713–14, wpłynęła w dużym stopniu na zakres ograniczeń dotychczasowych uprawnień buław, które ostatecznie znalazły się w traktacie warszawskim i zostały potwierdzone w r. 1717 na sejmie «niemym». «Opisanie buław» w traktacie warszawskim przyjął S., podobnie jak L. Pociej i hetmani polni, z dużymi oporami. Na audiencji u Augusta II 6 XII 1716 wraz z S. M. Rzewuskim wręcz odmówił złożenia przysięgi wymaganej w traktacie. Obaj hetmani starali się uzyskać zmianę artykułów traktatowych ograniczających ich uprawnienia. Ostatecznie złożył wymaganą przysięgę dopiero 2 I 1717, zastrzegając się, że czyni to pod przymusem.

W l. n. aktywność S-ego bardzo osłabła. Narzekał coraz częściej na podupadające zdrowie («affekcyję podagryczną»). Na sejm grodzieński 1718 r. przybył już po rozpoczęciu obrad. W swoim wotum (17 X) postulował m.in. wysłać poselstwo do Turcji z żądaniem zniszczenia fortyfikacji Chocimia, Benderu i in. pogranicznych umocnień. Zalecał wystawienie piechoty łanowej i lustrację dóbr do tego przeznaczonych. Podczas audiencji hetmanów u króla 30 X t.r. S. skarżył się na ograniczenia władzy hetmańskiej, m.in. zabronienie hetmanom udziału w elekcji. Na sejmie z limity 1719/20 r., na ponownej audiencji u króla, wraz z pozostałymi hetmanami występował przeciw powierzeniu J. H. Flemmingowi komendy nad autoramentem cudzoziemskim. Brał udział w radzie senatu po zerwanym sejmie w marcu t.r. Był na sejmie zwycz. w t.r., a 27 XI t.r. uczestniczył w prowadzonej przez kanclerza kor. naradzie z hetmanami w sprawie komendy nad cudzoziemskim autoramentem. Pojawił się też na sejmie w r. 1722. Dążąc do przywrócenia dawnych prerogatyw buławy współpracował, mimo dawniejszych konfliktów z S. Denhoffem, któremu w r. 1724 oddał rękę jedynej córki Zofii Marii.

W wyniku ograniczenia uprawnień hetmańskich S. wykazywał po r. 1717 powściągliwość w kontaktach z Rosją, Turcją i Tatarami. W r. 1718 odmówił przyjęcia rezydenta carskiego, twierdząc, że uczynił tak na żądanie króla. W r. 1719 nie odpisał na list cara, argumentując, iż nie może tego uczynić bez zgody sejmu. Nie godził się również na umieszczenie przy sobie przedstawiciela Piotra I, płk. Jeropkina. Upominał się jednak o ludzi wywiezionych w głąb Rosji. W czerwcu 1719 niechętnie wdał się w rozmowy z wysłannikiem pruskim E. U. Dewitzem. Niechętnie wydawał nawet dyspozycje dotyczące zaopatrzenia pogranicznych twierdz. Nawoływał wprawdzie do wzmożenia czujności na pograniczu w l. dwudziestych, lecz podkreślał, że czyni to w porozumieniu z dworem, z kanclerzem, czy z woj. podolskim S. Humieckim, z którym bardzo zacieśnił wówczas współpracę. Stosunkowo największą rolę odegrał wówczas w próbach zaktywizowania prac komisji i sądów granicznych na pograniczu południowo-wschodnim, choć i w tym zakresie starał się dzielić odpowiedzialność z Humieckim. Często rysował w swych listach bardzo ciemny obraz sytuacji na pograniczu, które nie może być właściwie strzeżone na skutek ograniczenia prerogatyw buławy.

S. był właścicielem olbrzymiego majątku; najważniejsze były dobra rusko-ukraińskie ciągnące się od Sieniawy, obejmujące włości w dorzeczu Sanu, Dniestru i Bohu z kluczami: sieniawskim, oleszyckim, wysockim, nadto klucz przemyślański i bursztyński, klucz narajowski z rezydencją i miastami Rohaczynem i Dunajowem, klucz brzeżański z ośrodkiem w Brzeżanach, głównej rezydencji rodowej, klucze: kopyczyński, grzymałowski, touściański (Touste), tarnorudzki, satanowski, zinkowski, międzyboski (Międzybóż był ośrodkiem dyspozycyjnym kluczy mikołajowskiego, granowskiego, dźwinogrodzkiego), staro- i nowosieniawski oraz lipowiecki. We Lwowie posiadał część Przedmieścia Żółkiewskiego tzw. Sieniawszczyznę, arsenał, kamienicę oraz Łysą Górę. Dobra dziedziczne uzupełnione były przez starostwa: lwowskie (1684), rohatyńskie i piaseczyńskie po ojcu, star. lubaczowskie (nadane w r. 1710 z miastami Lubaczów, Potylicz, gdzie Sieniawscy mieli dwór, i Płazów), stryjskie (od 1710) i kałuskie. W skład tego latyfundium rusko-ukraińskiego wchodziło (wg K. Kuśnierza) 20 miast – ośrodków kluczy, 7 miast – centrów starostw, 8 miast nie będących ośrodkami dóbr ziemskich, 161 wsi dziedzicznych, 74 wsie starościńskie. Na Litwie posiadał S. miasto Nowa Mysz z zamkiem, zespół wsi w woj. nowogródzkim, oraz Szkłów z kompleksem dóbr. Dzierżył nadto królewszczyzny na Mazowszu i w woj. podolskim.

Majątki S-ego były ośrodkami różnorodnej produkcji, na własne potrzeby i sprzedaż. Były to głównie produkty leśne, sól z dóbr kałuskich i materiały budowlane (kafle). Szczególne miejsce zajmowała założona w r. 1717 przez S-ego manufaktura szkła kryształowego w Hucisku Starym (star. lubaczowskie), której zorganizowanie i prowadzenie powierzył hetman Konstantemu Fremelowi, znanemu ze swej wcześniejszej działalności na polu szklarstwa w Saksonii. Na eksport produkowano m.in. płótno żaglowe, na Śląsk pędzono duże stada wołów. Dużą rolę odgrywał spław rzeczny z Sieniawy, przynoszący spore dochody. Najważniejszą rolę gospodarczą w tym kompleksie odgrywał klucz oleszycki. Materiały dotyczące działalności budowlanej S-ego nie są dostatecznie zbadane. Jego staraniom przypisuje się liczne realizacje budowli kościelnych, miejskich oraz przebudowy zespołów obronnych zamków (m.in. w Międzybożu, Dźwinogrodzic, Zińkowie, Granowie, Sieniawie). Zajął się budową ufundowanego przez ojca tuż przed śmiercią kościoła i klasztoru Bernardynów w Brzeżanach. Lwowskim bernardynom ufundował dzwonnicę. W Warszawie posiadał pałac przy Krakowskim Przedmieściu 5 (zakupiony w r. 1712), przy którym w l. 1713–21 pracowali Karol Bay i Augustyn Locci; nie wyklucza się również dostarczenia pierwszego projektu przebudowy przez Kaspra Bażankę. Wśród miast S-ego na czoło wysuwały się Brzeżany, które stale rozbudowywał i umacniał, modernizując fortyfikacje. W swych dziedzicznych dobrach S. prowadził działalność odrębną od gospodarki żony w jej posiadłościach. Zachowały się do niej wyjątkowo obfite materiały, tylko częściowo wykorzystane przez historyków. S. zmarł we Lwowie 18 II 1726. Pochowany został po okazałym pogrzebie 29 VII 1726 w Brzeżanach.

Z małżeństwa z Elżbietą Heleną z Lubomirskich miał S. dwie córki – Zofię Marię (zob. Czartoryska Zofia) i nie znaną z imienia (ur. 24 XI 1703 we Lwowie, zm. w sierpniu 1704).

Przez współczesnych był S. oceniany negatywnie; sąd ten w znacznym stopniu przyjęto w historiografii. Bogate materiały rękopiśmienne do jego działalności, przechowywane w Bibliotece Czartoryskich, a także archiwalia saskie, francuskie i rosyjskie ukazują go w korzystniejszym świetle.

Postać S-ego występuje w „Dumie o Żółkiewskim” (1789), włączonej później do „Śpiewów historycznych” Juliana Ursyna Niemcewicza (W. 1816, S. wygłasza tam monolog, znalazłszy hełm Stanisława Żółkiewskiego na polach cecorskich) i w powieści Zygmunta Kaczkowskiego „Sodalis marianus” (1859), w której autor ocenia go bardzo krytycznie.

 

Portrety S-ego w: Muz. Narod. w Kr., Muz. UJ w Modlnicy, Muz. Okręgowym w Tarnowie, Muz. w Wilanowie, Lwowskiej Galerii Obrazów – oddział w Olesku, litografia sygn. WG (Wojciech Gerson) w zbiorach graficznych B. Narod.; Portret zbiorowy (z żoną, córką i zięciem) w Muz. w Wilanowie; – Niesiecki; Hetmani Rzeczypospolitej Obojga Narodów, W. 1995; Urzędnicy, X; – Aftanazy R., Materiały do dziejów rezydencji, W. 1989–92 VI–IX; Artamonov V. A., Polsko-russkije otnošenija 1710–1714 g., w: Voprosy istoriografii i istočnikovedenija slavjano-germanskich otnošenij, Moskva 1973; tenże, Russko-pol’skij sojuz w kampanii 1708/1709 g., „Sovetskoje slavjanovedenije” 1974 nr 2; Burszta J., Handel magnacki i kupiecki pomiędzy Sieniawą nad Sanem a Gdańskiem od końca XVII wieku do połowy XVIII wieku, „Roczniki Dziej. Społ. i Gosp.” R. 16: 1954; Chojnacka M., Chrzanowska P., Manufaktura szkła Adama Mikołaja Sieniawskiego pod Lubaczowem (1718–1729), „Biul. Hist. Sztuki” T. 22: 1960 s. 328–30; Ciobanu V., Relatile politice romo-polone între 1699 şi 1848, Bucureşti 1980; Feldman J., Polska w dobie wielkiej wojny północnej 1704–1709, Kr. 1925; tenże, Polska a sprawa wschodnia 1709–1714, Rozpr. PAU Wydz. Hist.-Filoz. T. 65: 1926 s. II; Gierowski J. A., Kandydatura Sobieskich do tronu polskiego w czasie wielkiej wojny północnej, „Sobótka” R. 35: 1980 z. 2; tenże, Między saskim absolutyzmem a złotą wolnością, Wr. 1953; tenże, „Opisanie” urzędów centralnych przez konfederatów tarnogrodzkich, w: O naprawę Rzeczypospolitej XVI–XVIII w., W. 1965; tenże, Projekt układu Piotra I z Adamem Sieniawskim z 1707 r., „Sobótka” R. 21: 1966 z. 1–2; tenże, Traktat przyjaźni Polski z Francją, W. 1965; tenże, W cieniu Ligi Północnej, Wr. 1971; Hatton R. M., Charles XII of Sweden, London 1968; Hist. dyplomacji pol., II; Janczak J., Powstanie Paleja, Zesz. Nauk. Uniw. Wrocł., Historia III, Wr. 1960 s. 134n., 139n.; Jarochowski K., Dzieje panowania Augusta II, P. 1856–90 I, 32, 50, 76, 136, 157, 161, 217, II, 161, 215, 222, 271, 299, 340, 361, 393, 431, 458, 460, 534, 614, III 7; tenże, Nowe opowiadania i studia historyczne, W. 1882 s. 356–7; tenże, Opowiadania i studia historyczne, W. 1877 s. 73–4; tenże, Opowiadania i studia historyczne, P. 1863 II 332, 339, 372; tenże, Opowiadania i studia historyczne, S. nowa, P. 1884 s. 106–7, 111, 173, 236–7, 248–9, 254, 361n, 367, 372–3; tenże, Rozprawy historyczno-krytyczne, P. 1889 s. 24; tenże, Z czasów saskich spraw wewnętrznych polityki i wojny, P. 1886 s. 208n., 228, 238, 242–3, 247–8, 252–3, 309, 394, 410–11, 420, 426; Kamiński A., Konfederacja sandomierska wobec Rosji w okresie poaltransztadzkim 1706–1709, Wr. 1969; tenże, Początki antyszwedzkiego sojuszu, „Przegl. Hist.” T. 60: 1969 z. 2; Kantecki K., Karol XII w Polsce i Turcji, w: Szkice i opowiadania, P. 1883 s. 173n., 177, 181, 184, 185, 191n., 201, 215, 220; tenże, Stanisław Poniatowski, P. 1880 s. 17n.; Konopczyński W., Polska a Szwecja, W. 1924; tenże, Polska a Turcja 1683–1792, W. 1936; Kowalczyk J., Między Krakowem i Warszawą, Sztuka Baroku, Mater. sesji Stow. Hist. Sztuki, Kr. 1990 s. 77–83; Kriegseisen W., Samorząd szlachecki w Małopolsce w latach 1669–1717, W. 1989; tenże, Sejmiki Rzeczypospolitej szlacheckiej w XVII i XVIII wieku, W. 1991; Kuśnierz K., Sieniawa, Rzeszów 1984; Link-Lenczowski A., Hetman Adam Mikołaj Sieniawski a niektóre aspekty finansowe polityki polskiej wobec Porty i Krymu w początkach XVIII w., „Sobótka” 1982 z. 3–4; tenże, Sieniawscy i Sobiescy po śmierci Jana III, Acta Universitatis Wratislaviensis, Nr 726, Historia [T.] 56, Wr. 1984; tenże, W kręgu ograniczonych możliwości, „Sobótka” R. 46: 1992 z. 1–2; tenże, Wokół zabiegów o „jedność” Rzeczypospolitej, tamże R. 51: 1996 z. 1–2; Maciszewski M., Brzeżany w czasach Rzeczypospolitej Polskiej, Lw. 1910; Markiewicz M., Rady senatorskie Augusta II 1697–1733, Wr. 1988; Nycz M., Geneza reform skarbowych sejmu niemego, P. 1938; Olszewski H., Doktryny prawno-ustrojowe czasów saskich 1697–1740, W. 1961; Perdenia J., Stanowisko Rzeczypospolitej szlacheckiej wobec sprawy Ukrainy na przełomie XVII–XVIII w., Wr. 1963; Perenyi J., Franciszek II Rakoczy i tron polski 1707–1709, w: Mediaevalia, W. 1960; Piwarski K., Hieronim Lubomirski, Kr. 1929; Poraziński J., Sejm lubelski w 1703 r. i jego miejsce w konfliktach wewnętrznych na początku XVIII wieku, Tor. 1988; Ronikier J., Hetman Adam Sieniawski i jego regimentarze, Kr. 1992; Rosman M. J., The Lords’ Jews, Cambridge, Mass. 1990; Skulski R., Sieniawscy w literaturze, Lw. 1937 s. 42, 50 (odb. z „Ziemi Czerwieńskiej” R. 3 z. 2); Solov’ev S., Istorja Rossiji z drevniejšich vremen, Moskva 1962 VIII, IX; Sowa A. L., Świat ministrów Augusta II, Kr. 1995; tenże, Wpływ doświadczeń okresu panowania Jana Sobieskiego na postawy ministrów Augusta II, „Sobótka” R. 35: 1980 z. 2; Stanek W., Konfederacje generalne koronne w XVIII wieku, Tor. 1991; Staszewski J., O miejsce w Europie, W. 1973; tenże, Stosunki Augusta II z Kurią Rzymską w latach 1704–1706, „Roczn. Tow. Nauk. w Tor.” T. 71: 1965 z. 1 s. 66; Subtelny O., The Mazepists, Cambridge, Mass. 1973; Wagner M., Kliszów 1702, W. 1994 s. 43, 49, 50–51, 65–7, 71, 73, 126, 149, 168, 206, 211; Wimmer J., Wojsko Rzeczypospolitej w dobie wojny północnej, W. 1956; Wojtasik J., Podhajce 1698, W. 1990 s. 130, 138; tenże, Walka Augusta II z obozem konsystorsko-prymasowskim w pierwszym roku panowania (1697–1698), „Przegl. Hist.” R. 60: 1969 z. 1 s. 31; Zarzycki W., Dyplomacja hetmanów w dawnej Polsce, Bydgoskie Tow. Nauk., Prace Wydz. Nauk Human., S. E nr 81, W.–P. 1976; Zdzitowiecka-Jasieńska H., Konfederacja Baranowskiego w dobie bezkrólewia po Janie III, „Ateneum Wil.” T. 6: 1929; Zielińska T., Magnateria polska epoki saskiej, W. 1977; – Barącz S., Pamiętnik dziejów polskich, Lw. 1855 s. 158; Bizardière M. D., Bezkrólewie po Janie III Sobieskim, Wil. 1853 s. 177, 182; Depesze ks. de Polignac, P. 1855 cz. 1 s. 48, cz. 2 s. 11, 39–40; Diariusz prawdziwy…, w: L. Rogalski, Dzieje Jana Sobieskiego…, W. 1847 s. 418, 442, 459, 465; Diariusz sejmu walnego warszawskiego 1701–1702, Wyd. P. Smolarek, W. 1962; Diariusz Walnej Rady Warszawskiej z roku 1710, Wyd. R. Mienicki, Wil. 1928; Documente privitóre la istoria Românilor…, [Wyd.] E. Hurmuzaki, Bucureşti 1878–89 supl. I vol. 1, 3, 6; Dziennik Jana Stanisława Jabłonowskiego, Wyd. W. Chomętowski, W. 1865 s. 16, 24, 26–7, 32, 53, 65, 83, 110, 122, 132, 149, 150, 152, 161, 166, 170; The Letters of Ivan Mazepa to Adam Sieniawski 1704–1708, [Wyd.] O. Subtelny, N. York 1975; Mongrillon M., Pamiętnik…, Wyd. Ł. Częścik, Wr. 1982; Oleszewski J., Abrys domowej nieszczęśliwosci…, Wyd. F. Kluczycki, Kr. 1899 s. 67; Otwinowski E., Dzieje Polski pod panowaniem Augusta II…, Kr. 1849 s. 76, 93, 109, 116, 118–23, 125, 127, 130–1, 143–4, 147, 150, 155–7, 162–3, 168, 171–2, 181–9, 195–7, 205, 209, 212–15, 225, 228, 231–2, 240–1, 245, 250, 255, 257, 263–5, 275, 277, 286, 287–8, 305, 320, 322–4, 339; Pamiętnik Jana Stanisława Jabłonowskiego, Wyd. A. Bielowski, Lw. 1862 s. 65; Parthenay J. B., Dzieje panowania Fryderyka Augusta II, króla polskiego, W. 1854 s. 305, 317, 331, 398–9, 454; Pisma i bumagi imp. Petra Velikogo, VII–XII; Rakowski W., Pamiętnik…, Wyd. E. Piotrowski, Żytomierz 1860 s. 6, 35, 57, 74–5, 79–80, 85, 88, 90, 95, 97, 115–16, 120, 127; Sarnecki K., Pamiętniki z czasów Jana Sobieskiego, Wyd. J. Woliński, Wr. 1958; Sobieski J., Listy do Marysieńki, Oprac. L. Kukulski, W. 1970; Teki Podoskiego, II 53, 152, 208, VI 53, 441; Tomašivskij S., Listy Petra Velikogo do Siniavskiego, „Zapiski Tov. im. Sevčenka” [Vol.] 92: 1909, kn. VI; Zawisza K., Pamiętniki, Wyd. J. Bartoszewicz, W. 1862 s. 144, 225, 231; – AGAD: Arch. Radziwiłłów, Dz. V nr 14269; B. Czart.: rkp. 447–452, 453, 455, 457–482, 488, 489, 493–495, 517, 520, 536, 537, 558, 562, 567, 602, 606, 611, 615, 2209, 2210, 2512, 2514, 2516, 5947 (listy S-ego); B. Jag.: rkp. 9743 (tzw. pamiętnik Olszowskiego), Link-Lenczowski A., Dyplomacja hetmana wielkiego koronnego Adama Mikołaja Sieniawskiego w latach 1706–1725 (mszp. pracy doktorskiej w Oddz. Rękopisów); B. Narod.: rkp. 6639, 6652, 6665, 6667–6674; B. Ossol.: rkp. 27, 66, 654, 700, 701, 704, 723, 1072, 2122, 2669, 5425, 5825, 5977, 11907; B. PAN w Kr.: rkp. 278, 2444; – Mater. udostępnione przez J. A. Gierowskiego na podstawie: Arch. Min. Spraw Zagranicznych w Paryżu: działy Pologne, Hongrie, Suede, sygn. 108, 109, 111, 116; – Hopp L., Rakoczy w Polsce (mszp. w posiadaniu A. K. Link-Lenczowskiego w Kr.).

Andrzej K. Link-Lenczowski

 
 
 
Za treści publikowane na forum Wydawca serwisu nie ponosi odpowiedzialności i są one wyłącznie opiniami osób, które je zamieszczają. Wydawca udostępnia przystępny mechanizm zgłaszania nadużyć i w przypadku takiego zgłoszenia Wydawca będzie reagował niezwłocznie. Aby zgłosić post naruszający prawo lub standardy współżycia społecznego wystarczy kliknąć ikonę flagi, która znajduje się po prawej stronie każdego wpisu.
 
     
Mecenas
 
Uzywamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Informację o realizacji Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO) przez FINA znajdziesz tutaj.