INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY
iPSB
  wyszukiwanie zaawansowane
 
  wyszukiwanie proste
 
Biogram Postaci z tego okresu

August Stanisław Goltz (von Goltz, Golcz z Golczewa) h. własnego  

 
 
brak danych - po 1788
Biogram został opublikowany w latach 1959-1960 w VIII tomie Polskiego Słownika Biograficznego.
 
 
 
Spis treści:
 
 
 
 
 

Goltz (von Goltz, Golcz z Golczewa) August Stanisław h. własnego (zm. po 1788), drugi marszałek konfederacji toruńskiej dysydentów. Trzeci syn Henryka, starosty wałeckiego, i Jadwigi Marianny z Dorpowskich. Goltzowie wywodzili się bądź z rodziny zachodniopomorskiej, która już w r. 1537 posiadała majątek Golz, bądź z polskich Golczów z Golczewa h. Prawdzic. Karierę wojskową robił August, w ślad za starszym bratem Jerzym Wilhelmem, najpierw jako pułkownik w regimencie pieszym królewicza, następnie od lipca 1758 r. jako generał-major. Pozycję swą społeczną zawdzięczał znacznym dochodom z regimentu, dobrom posiadanym w Kaliskiem, ale nade wszystko żonie Dorocie z Keyserlingów, wdowie po Kurlandczyku Buchholtzu, z którą ożenił się, zakasowawszy licznych konkurentów. Żona wniosła mu niejako w posagu bogate starostwo grudziądzkie. G. objął je w listopadzie 1760 r., odbywszy «wjazd» przez pełnomocnika. Odtąd mógł materialnie wspierać gminę i całą organizację prowincjonalną wyznania augsburskiego w Wielkopolsce i na Pomorzu. Zdaje się, że krewki August Stanisław popychał przed sobą chłodniejszego Jerzego Wilhelma i on to zapewne wskazał współwyznawcom drogę do Berlina i Petersburga. Już w r. 1760 miał Order Aleksandra Newskiego, ale że wówczas carowa Elżbieta znajdowała się w wojnie z Fryderykiem II, więc wobec Prusaków nawiedzających w l. 1759 i 1761 Wielkopolskę zachowywał się poprawnie; oponował przeciw najściu, ostrzegał hetmana, gospodarował w regimencie porządnie, musztry nie zaniedbywał. 21 III 1763 r. mianowany został pułkownikiem komendantem w regimencie pieszym królowej, odstąpiwszy poprzednie stanowisko Karolowi Schackowi, także dysydentowi. Na bezkrólewie gotowali różnowiercy główną kampanię o przywrócenie dawnych praw. G., choć karierę zawdzięczał Sasom i sercem lgnął do Drezna, głosował 7 IX 1764 r. z Kaliszanami na Poniatowskiego jako kandydata rosyjsko-pruskiego. We wrześniu t. r. wiódł delegację prowincjonalną do Warszawy z protestem przeciw unifikacji celnej i parlamentarnej Prus z Koroną.

Gdy w listopadzie 1766 r. sejm nie przyznał praw politycznych dysydentom popieranym przez Repnina, Goltzowie i Grabowscy wydali protestacyjny manifest i znosząc się w sekrecie z katolicką partią saską z K. Radziwiłłem na czele, która dążyła do detronizacji króla toleranta, utworzyli za carskie pieniądze konfederację toruńską i słucką (20 III 1767). G. podpisał manifest toruński, wiedząc, że reprezentuje znikomą cząstkę szlachty i niektóre z popierających go dworów. Po śmierci brata Jerzego Wilhelma, dopiero co mianowanego marszałkiem toruńskim, August Stanisław sam poprowadził sprawę dysydentów. Osiągnął znaczne zdobycze przy poparciu Repnina na sejmie 1767–8, na którym przyznano różnowiercom równouprawnienie w senacie i izbie poselskiej, w trybunale sąd mieszany dla spraw międzywyznaniowych; tylko jeszcze bolał G-a artykuł przeciw apostazji. Na rozkaz protektorów szefowie toruńscy i słuccy musieli po sejmie rozwiązać swe konfederacje.

Gniewna reakcja katolików spadła na majątki G-a i jego współwyznawców. Zapragnął wtedy jechać do Szwecji jako poseł Rzpltej w celu dalszej propagandy, a gdy mu król odmówił nominacji, zajął się uzbrajaniem przeciw konfederatom barskim mieszczan i gburów niemieckich, których ubrał w rosyjskie mundury. Zaś jesienią 1769 r. podał ambasadorowi Wołkońskiemu plan nowej konfederacji dysydentów, która by pod osłoną rosyjskich wojsk opanowała Wielkopolskę i prowincję Pruską i wycisnęła z dóbr królewskich, duchownych, z dóbr szlachty katolickiej całkowite odszkodowanie za poniesione przez protestantów straty. Plan ten, zakomunikowany także Anglii i Danii, nie znalazł aprobaty. Zresztą i w Polsce większość dysydentów miała dość papierowych zdobyczy i realnej ruiny. Nowy ambasador rosyjski Saldern dla ratowania w Polsce zgody i carskiego protektoratu zmusił G-a i kolegów do ustępstw, które na sejmie rozbiorowym 1773–5 przybrały postać nowej ustawy, redukującej przedstawicielstwo protestantów w sejmie do 3 posłów. G. musiał wtedy zrozumieć, że daremnie jątrzył sprawy przez lat dziesięć. Jego grudziądzkie starostwo przepadło za kordonem pruskim. Odwołał z Petersburga brata Henryka, który tam przez kilka lat pilnował interesów, pogodził się z panowaniem Poniatowskiego i przyjął odeń patent na komendanta nowo utworzonej dywizji wielkopolskiej. Po czym za staranne utrzymywanie regimentu królowej otrzymał Order Św. Stanisława. Na sejmie 1778 r. popierano jego prośbę o zwrot pieniędzy wyłożonych na regiment podczas zamieszek. W r. 1779 wracające z wojny o sukcesję bawarską pułki pruskie G. eskortował w Wielkopolsce i zaopatrywał w prowiant, dzięki czemu przemarsz ten odbył się bez krzywdy mieszkańców.

Natomiast sprawy wyznaniowe po dawnemu wytrącały go z równowagi. Nie było już o co walczyć z katolikami, ale obecnie część luteran wiodła spory z kalwinami, a mieszczanie ze szlachtą. Na synodzie siedleckim 1777 r. zawarto unię religijną na podobieństwo zgody sandomierskiej w r. 1570. G. i pastorowie mazowieccy sprzeciwili się jej stanowczo, godząc się jedynie na solidarność polityczną. G. poza tym odrzucał w organizacji kościelnej demokratyczną równość i w przygotowanych statutach starał się zapewnić rządy zamożnej szlachcie. Statuty te on i Aleksander Unruh usiłowali narzucić współwyznawcom na synodzie w Węgrowie 1780 r., uprzednio uzyskawszy autorytatywne poparcie z Petersburga. Nastąpił rozłam; G. i Unruh znaleźli się w mniejszości. W Niemczech potępił G-a słynny uczony, historyk i geograf Büsching (1784), który nawet twierdził, że G. pod koniec życia wycisnął sobie z gmin wyznaniowych 150 000 talarów jako odszkodowanie za dawniejsze straty i ofiary. G., który świeżo wycofał się z dowództwa w dywizji wielkopolskiej, po kilku jeszcze latach konfliktu zrzekł się pismem do synodu we Wschowie (13 VIII 1788) senioratu w wydziale ścisłym, a tym samym roli świeckiego kierownika luteran w Polsce. Miał wówczas tytuł hrabiowski od króla pruskiego. Zapewne wkrótce umarł.

 

En. Org.; Boniecki; „Dzień. Liter.” 1869–70; Konopczyński W., Polska a Szwecja, 1660–1795, W. 1924; Smend G., Die Synoden der Kirche augsburgischer Konfession in Grosspolen, „Jahrb. d. Theol. Seminars d. Unierten Evang. Kirche in Polen” II; Wotschke Th., Der Aufbau der grosspolnischen luther. Kirche nach erlangter Religionsfreiheit, Posen 1934; – Relacje S. L. Gereta, „Dzien. Pozn.” 1868; Sbornik Russ. Ist. Obšč.; – Arch. Roskie (Wilanów): Listy G-a do J. Kl. Branickiego; B. Czart.: rkp. 757, 759, 760; Korespondencja duńska, rosyjska, pruska, angielska w archiwach tych państw; – Konopczyński W., Sprawa dysydencka w okresie konfederacji barskiej (rkp.).

Władysław Konopczyński

 

 
 
 
Za treści publikowane na forum Wydawca serwisu nie ponosi odpowiedzialności i są one wyłącznie opiniami osób, które je zamieszczają. Wydawca udostępnia przystępny mechanizm zgłaszania nadużyć i w przypadku takiego zgłoszenia Wydawca będzie reagował niezwłocznie. Aby zgłosić post naruszający prawo lub standardy współżycia społecznego wystarczy kliknąć ikonę flagi, która znajduje się po prawej stronie każdego wpisu.

Media

 
 
     
Mecenas
 
Uzywamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Informację o realizacji Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO) przez FINA znajdziesz tutaj.