INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY
iPSB
  wyszukiwanie zaawansowane
 
  wyszukiwanie proste
 
Biogram Postaci z tego okresu
 Henryk Brühl (von)     

Henryk Brühl (von)  

 
 
1700-08-13 - 1763-10-28  
Biogram został opublikowany w 1937 r. w III tomie Polskiego Słownika Biograficznego.
 
 
 
Spis treści:
 
 
 
 
 

Brühl (von) Henryk (1700–1763), minister-faworyt Augusta III, z niemieckiej rodziny szlacheckiej, rodem z księstwa Sachsen Weissenfels, przyszedł na świat 13 VIII w Ganglöfsömmern (Turyngia) jako syn Jana Maurycego i Erdmuty Zofii v. der Heydte. Po wczesnej śmierci matki († 24 III 1702) na krótko znalazł troskliwą wychowawczynię w osobie drugiej żony ojca, Zofii, z domu von Metsch. Jako trzynastoletni chłopiec rozpoczął służbę paziowską u księżnej Weissenfels; później, studiując w Lipsku, polubił literaturę i muzykę. 16 IV 1719 przyjęty w poczet »srebrnych paziów« Augusta II, zręcznością, taktem, pochlebstwem, usłużnością nie tylko zapewnił sobie dostatnie po śmierci ojca (24 IX 1727) uposażenie, ale zawrotną karierę dworską. Z kamerjunkra (19 V 1729) awansował 20 III 1730 na podkomorzego (Kämmerer), potem zaraz na szambelana (Kammerherr); stojąc na czele elektorskiej »garderoby« w Dreźnie, sprawował dozór nad wszystkimi pałacami i miał ciągły dostęp do »Mocnego« króla, z czego korzystał, aby mu referować nie tylko sprawy garderobiano-pałacowe, ale także kwestie polityczne. Już na manewrach 1728 r. zwrócił na siebie uwagę obcych, o czym świadczy nadany mu wtedy przez Fryderyka Wilhelma I, króla pruskiego, order czarnego orła. Od 31 V 1731 jest on dyrektorem akcyzy, a wnet i kierownikiem finansów saskich i polityki zagranicznej, od 14 VII również spraw wewnętrznych (Domestique Affären), zasiada w Radzie tajnej, dysponuje obsadą godności duchownych; od 8 I 1733 rządzi górnictwem i dochodami nadwornymi (Kammerwesen), przewodniczy w naczelnych kolegiach. Słowem już za Augusta II stał się uniwersalną potęgą – wielcy i mali dostrzegli, że przezeń wiedzie najpewniejsza droga do pańskiej łaski.

W chwili śmierci pierwszego dobrodzieja (1 II 1733) znajdował się B. w Warszawie i został tam, aby dopilnować ekspedycji elektorskiego personelu, wojska i dobytku, a zarazem umocnić w wierności saskie kreatury. On podczas walki o tron polski pokierował szczęśliwie dyplomacją Augusta III; nie dziw zatem, że od nowego króla uzyskał potwierdzenie wszystkich nominacyj z dodatkiem (od 21 III 1733) dozoru nad wszystkimi kasami. Pensje roczne dosięgły według jednych danych 37.000 talarów, według innych 90.000, ale rzeczywiste dochody wynosiły kilkakroć więcej, B. bowiem z właściwym sobie sprytem i zmysłem finansowym umiał pomnożyć pierwotny majątek rodowy (Ganglöfsömmern) o długi szereg innych dóbr. Jeszcze mu w drogę wchodził drugi faworyt Augusta III, Józef Aleksander Sułkowski, lepiej znający się na wojskowości i lepszy od B-a myśliwy; tego rywala B. wysadził z siodła, zachowując wszelkie pozory przyjaźni, i 6 II 1738 zagarnął ekspedycję papierów wojskowych, a 10 II także zarząd nad »Zielonym Sklepem« (Grünes Gewölbe) i innymi dworskimi gabinetami wraz z przysługującym dotąd Sułkowskiemu przydziałem drzewa, ryb i wina tudzież z funduszem dyspozycyjnym (Chatouillen-Gelder) na różne »tajne wydatki«. Do tytułów jego należały jeszcze: generał piechoty, oberszambelan, szef i oberkomendant polowania par force, kapitulariusz katedry miśnieńskiej, proboszcz katedry budziszyńskiej, głównodowodzący saską kawalerią w Polsce, kawaler orderów: pruskiego orła czarnego, polskiego orła białego, rosyjskiego św. Andrzeja, saskiego św. Henryka itd. Ukoronował swą bajeczną karierę niebywałym w Saksonii tytułem »premier-ministra« (8 XII 1746).

Przez lat 25 był B. w coraz większym stopniu okiem, uchem i ręką króla elektora. Sekret jego mocy polegał na tym, że wpajał Augustowi swoje pomysły i uczucia, wmawiając jednocześnie jemu i wszystkim, że monarcha sam rządzi według wyższego swego rozumienia. Czy B. sam stwarzał politykę saską, czy też pożyczał idee od doświadczonych Wackerbarthów, Lossów, Suhmów, Flemmingów, orzec trudno. Ogólna orientacja na zewnątrz wyrażała się w zasadach: opierać się na Rosji, strzec się Prus, rywalizować w Niemczech z Habsburgami. Próbował B. realizować ambitne cele Augusta, ale z fatalnym dla Saksonii skutkiem: podczas wojny wschodniej 1736–9 daremnie próbował wytargować od dworów cesarskich za alians księstwo Jülich nad Renem. Przed wojną o następstwo austriackie wiązał się w lutym 1739 r. z Rosją celem obalenia sankcji pragmatycznej Karola VI; potem w kwietniu 1741 układał z Austriakami rozbiór Prus, ale kiedy Fryderyk okazał na Śląsku swój lwi pazur, przerzucił się na jego stronę i próbował wydrzeć Marii Teresie Morawy; wystawiony na sztych przez pruskiego sprzymierzeńca, naraził wojsko saskie na ciężkie w odwrocie straty (1742). Wytrwale i rozsądnie, ale nieumiejętnie dążył do uzyskania między Prusami i Austrią takiego na Śląsku korytarza, którędyby mógł w każdej potrzebie wprowadzić do Polski saskie wojska; druga wojna śląska (1744–5), zakończona pogromem Sasów i Austriaków pod Kesselsdorfem, oraz zajęciem Drezna przez Fryderyka II, zniszczyła te nadzieje. Odtąd nienawiść wzajemna panowała między B-em i królem pruskim; tylko że drugi umiał z nienawiści czerpać wielką twórczą namiętność, gdy pierwszy rozpraszał energię wśród uciech przelotnych, a na nieszczęściach Saksonii robił wyborne interesy. Dla zabezpieczenia elektoratu przed Prusakiem i dla podreparowania jego finansów zawierał B. traktaty subsydiowe z Francją (1746–50), potem z Anglią (1751–5), którymi uzależniał swego księcia od obcych dworów; że jednak w nikim nie wzbudzał zaufania, więc doprowadził do zupełnej niemal izolacji elektoratu.

17 IV 1737 poślubił B. Marię Annę hr. Kolowrat-Krakowską (1717–1762), damę wielkich przymiotów towarzyskich. Małżeństwo było szczęśliwe, skoro dało ministrowi czterech synów i córkę Amelię; on zresztą i po ślubie nie odmawiał sobie miłostek z Fryderyką Moszyńską (córką Augusta II i hrabiny Cosel), Joanną Steinówną-Lubomirską, czy też śpiewaczką Albuzzi. Pławił się w zbytku, który rzadko przybierał cechy mecenatu, częściej wyrażał się w kolekcjonerstwie (galeria obrazów, biblioteka z 70.000 tomów, największy w Europie zbiór zegarków i kamizelek). Dla zaspokojenia takich kaprysów ciągnął z Saksonii nieczyste zyski, a żeby uniknąć kontroli, przekupywał, szpiegował lub izolował od Augusta całe otoczenie. Przeczuwając zaś w razie śmierci elektora odwet zepchniętych w cień dygnitarzy, przygotowywał sobie i rodzinie spokojną starość w Polsce. Zaczął od wydzierżawienia 9 VII 1736 z podsk. Moszyńskim i Sułkowskim (później na własną rękę) żup wielickich. Pierwsze oparcie dla dynastii i siebie upatrzył w Polsce jeszcze podczas zabiegów przedelekcyjnych 1733 r. w biskupie krakowskim J. Lipskim, podkanclerzym J. Małachowskim, J. Fr. Sapieże, A. W. Łubieńskim i in. Słabe to były podpory, ale minister liczył na rosyjskie bagnety i na swój czarny gabinet, w którym przeglądał korespondencję całej politycznej Polski. Odkąd związał się z Rosją i Austrią (1743), musiał podać dłoń współdziałającej z tymi państwami familii Czartoryskich i popierał jej plany reform skarbowo-wojskowych. Popierał zresztą niekonsekwentnie, bez planu i wysiłku, jakby nie chciał dopuścić Czartoryskich do utworzenia zbyt silnego stronnictwa. Gdy go zachęcano, by ukrócił anarchię, zwłaszcza liberum veto (m. in. poseł Suhm w r. 1739, później Małachowski, M. Wodzicki), – chwalił pomysły, ale walczyć o ich realizację nie myślał. Za połowiczne poparcie kazał sobie jednak w r. 1748 zapłacić fałszywym wyrokiem trybunału piotrkowskiego, stwierdzającym polsko-szlacheckie pochodzenie Brühlów »na Ocieszynie i Brylewie«, rzekomo herbu Jastrzębiec – od jakiegoś dworzanina Barbary Jagiellonki z r. 1493. Odtąd nie potrzebował już kurlandzkiego indygenatu, który uzyskał był w r. 1746, aby móc nabywać dobra w Rzplitej. Miewał bądź kolejno, bądź jednocześnie, starostwa: lipnickie, piaseczyńskie, bolimowskie, kampinoskie, błońskie, kościerzyńskie, spiskie. Skupował majątki: Krosno, Węgrów, Sieraków, Pakosław, Łódź i inne. W r. 1750 wymógł na Auguście Czartoryskim odstąpienie starostwa grodowego warszawskiego małoletniemu synowi swemu, Fryderykowi; 7 VI 1752 sięgnął po generalstwo artylerii koronnej, której za to ofiarował 6 armat; podjął w r. 1751 próbę przeprowadzenia elekcji następcy za życia Augusta III, którą porzucił po pierwszym niepowodzeniu. Możeby i nadal trzymał z Czartoryskimi, ale gdy młodzi Poniatowscy nie zechcieli się żenić z Amelią Brühlówną, oddał córkę w zamęście Jerzemu Mniszchowi, który od r. 1750 systematycznie oddalał od dworu familię, a zbliżał doń swych krewniaków, Potockich. Po sprawie ostrogskiej (podział ordynacji między wierzycieli J. Sanguszki), widząc książąt przegrywających w opinii, B. zerwał z nimi zupełnie (1754), szorstko uchylił wstawiennictwo Anglii i Rosji, nie przyjmując jednak przeciwnego, antyrosyjskiego programu Potockich. Jeszcze kilka lat wahań, i B. z Mniszchem osiągnęli w Polsce cel swych marzeń: mieli do usług blok rękodajnych kreatur z różnych rodzin w myśl naczelnej zasady, że »wszystko powinno zależeć od pana i od jego łask«.

Tymczasem sprawy saskie potoczyły się fatalnie. Elektorat, najechany przez Prusaków, armia, którą minister rozrzutnik z 42.000 zredukował był do 19.000, wzięta w niewolę pod Pirną, on sam zmuszony z królem szukać dachu w Warszawie. Wykwintną rezydencję B-a, Pförten, kazał Fryderyk II spalić po barbarzyńsku; Król z góry wynagrodził faworyta za wszelkie straty bogatym starostwem spiskim (w listop. 1757); on sam pocieszał się dodatkowym dochodem z bezwstydnie praktykowanej sprzedaży polskich wakansów; dość przytoczyć, że w r. 1761 sprzedał podskarbiostwo koronne T. Wesslowi, który miał mu ułatwić nielegalne zyski z projektowanej polskiej mennicy, lecz zamiast tego wziął łapówkę od prusko-żydowskich fałszerzy. Sam B. był powszechnie pomawiany, że na Spiszu fałszuje polską monetę. Społeczeństwo polskie z rosnącym żalem i wstrętem patrzało na intruza, którego słusznie czyniono odpowiedzialnym za najazdy obcych wojsk (1738–9, 1748, 1756–63); atakował go gwałtownym memoriałem hetman Branicki (14 IV 1758), atakował kanclerz Czartoryski – on jednak umiał zawsze odciąć się gładką repliką, uruchomić na swą obronę ludzi, których skorumpował, przedstawić krytykę niby obrazę majestatu. Sejmy pozwalał zrywać, albo sam najmował zrywaczy (1760, 1762). W r. 1761, gdy gniew narodu dochodził do groźnego napięcia (anonimowy apel wierszowany: »niech zginie Niemiec, kiedy Polsce wadzi«), kiedy nawet doszło do wybuchu machiny piekielnej w domu pocztmistrza Marschalla Biebersteina, B. sprowadził do Wielkopolski 12.000 rosyjskiej kawalerii, którą zgniótł nasienie konfederacji.

Śmierć wiernej aliantki, carowej Elżbiety (5 I 1762), zwiastowała kres gospodarce Sasów, a przede wszystkim B-a. Minister próbował się ratować, śląc do Petersburga, do nowego cara, syna Karola, cześnika kor., lecz napróżno. Ciężko dotknęła go śmierć żony (11 V 1762 w Warszawie). Katarzyna II, opanowawszy tron zamachem, wypędziła z Kurlandii królewicza Karola, w którego inwestyturze (8 I 1759) B. widział walny sukces swej polityki. Czartoryscy w Izbie poselskiej 5 X 1762 zaatakowali jego podrabiane szlachectwo. Wojna kończyła się ruiną elektoratu, a głos ludu wskazywał winowajcę w B-u. Tyle miał jeszcze pociechy przekupywacz sumień, że 49 posłów ujęło się za jego klejnotem. 24 IV 1763 zgarnąwszy ostatnie kubany (20.000 dukatów od A. M. Sapiehy za buławę polną litewską) opuścił B. Polskę na zawsze, poczem wnet rozchorował się i w 3 tygodnie po Auguście III umarł w Dreźnie 28 X. Nastąpiło pośmiertne śledztwo, głównie za sprawą królewicza Ksawerego. Wykazano zmarłemu, że sprzeniewierzył z kas skarbowych 4 i pół miliona talarów, i orzeczono rewindykację tej kwoty z sześciomilionowej fortuny spadkobierców. W Polsce reakcja przeciw Brühlom była mniej gwałtowna niż w Saksonii; grożono im wprawdzie odebraniem godności i dóbr, ale Stanisław August darował im winy, i generała artylerii Fryderyka Alojzego, próbował zjednać łaską. Z innych latorośli B-a Karol był cześnikiem kor.; Henryk i Jan Maurycy z Polską niewiele mieli wspólnego. Amelia Mniszchowa odpłaci Poniatowskiemu za zło i dobro namiętną intrygą detronizacyjną.

Do charakterystyki B-a i jego roli dziejowej po tym, co wyżej powiedziano, niewiele już można dodać. Doskonały samolub, groszorób, bez polotu i poczucia służby publicznej, uosobienie powszednich zdolności i pospolitych przywar, pasożytował on na dwóch społeczeństwach. Saksonię w wyścigu dziejowym z Prusami przyprawił o zupełną przegraną, ratunku Polski zaniedbał, zostawiając w niej pustkę, którą wypełnią radomianie i targowiczanie. Jego religijność, demonstrowana w książeczce: Die wahre und gründliche Gottseligkeit der Christen insgemein nebst einer Anleitung zum Gebet, była tylko na pokaz; jego mecenasostwo nie zostawiło trwalszych śladów prócz kilku wspaniałych budowli, do jakich należy pałac Brühlowski w Warszawie, (dziś gmach M. S. Z.). Że interesował się alchemią oraz innymi tajemnymi naukami, widać z katalogu pozostałej po nim, później przejętej przez rząd saski biblioteki.

 

Wizerunki B-a reprodukuje w swej świeżej monografii Aladár von Borowiczény, Graf von Brühl, der Medici, Richelieu und Rothschild seiner Zeit, Zürich–Leipzig–Wien 1930; jest to, jak widać już z tytułu, próba apologii B-a przeciw zarzutom, którymi go obarczyli Fryderyk Wielki, (Jan G. Justi) Leben u. Charakter d. Grafen Brühl (1760), później (hr. Vitzthum v. Eckstädt) Geheimnisse d. Sächs. Cabinetts, 2 t., Drezno 1866, ostatnio zaś O. E. Schmidt, Minister Graf Brühl u. Karl Heinrich von Heinecken.

Inne saskie monografie: Albr. Philipp, Sulkowski u. Brühl, Drezno 1920; Beyrich R., Kursachsen u. d. polnische Thronfolge, Leipzig 1913; Becker R., Der Dresdner Friede u. d. Politik B-s, Leipzig 1902. Mnóstwo szczegółów w Polit. Corresp. Friedr. d. Grossen, I–XXIII. Stosunek do Polski: Pamiętniki St. Aug. Poniatowskiego i M. Matuszewicza; Askenazy, Dwa stulecia, I i II; Skibiński M., Polska w dobie wojny o następstwo austr., 2 t., Kr. 1913; Roepell R., Polen um d. Mitte d. XVIII Jahrh., Gotha 1876; Konopczyński, Polska w dobie wojny siedmiol., W. 1909–11; tenże, Mrok i Świt, studia historyczne, W. 1911; tenże, Od Sobieskiego do Kościuszki, Kr. 1921; tenże, Konarski St., W. 1926; tenże, Polska a Szwecja, W. 1926; tenże, Polska a Turcja, W. 1936; Morawski K. M., Źródło rozbioru Polski, P. 1935.

Władysław Konopczyński

 

 
 
 
Za treści publikowane na forum Wydawca serwisu nie ponosi odpowiedzialności i są one wyłącznie opiniami osób, które je zamieszczają. Wydawca udostępnia przystępny mechanizm zgłaszania nadużyć i w przypadku takiego zgłoszenia Wydawca będzie reagował niezwłocznie. Aby zgłosić post naruszający prawo lub standardy współżycia społecznego wystarczy kliknąć ikonę flagi, która znajduje się po prawej stronie każdego wpisu.
 
     
Mecenas
 
Uzywamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.