INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY
iPSB
  wyszukiwanie zaawansowane
 
  wyszukiwanie proste
 
Biogram Postaci z tego okresu

Mikołaj Mielecki h.Gryf  

 
 
XVI w. - 1585-05-11
Biogram został opublikowany w 1975 r. w XX tomie Polskiego Słownika Biograficznego.

 
 
 
Spis treści:
 
 
 
 
 

Mielecki Mikołaj h. Gryf (zm. 1585), wojewoda podolski, hetman w. kor. Był synem Jana (zob.) i Anny, córki Jana Koli z Dalejowa (zob.). W końcu grudnia 1548 wyjechał z Janem Krzysztofem Tarnowskim i Janem Latalskim do Wiednia na dwór Ferdynanda, gdzie przebywał blisko cztery lata. Wraz z nimi zwiedził (1552–4) kraje cesarstwa, był w Anglii i w Szwajcarii. Podczas pobytu w Bazylei odwiedzili Celia Seconda Curiona. Z Szwajcarii udali się do Włoch; w Padwie spotkali się i zaprzyjaźnili z Janem Kochanowskim, który później (w 7 elegii Księgi II) upamiętnił udział M-ego w zdobywaniu Sieny w szeregach wojsk cesarskich (wiosna 1555). Wkrótce po powrocie do kraju, 2 I 1557, otrzymał M. starostwo chmielnickie, odstąpione mu przez zapobiegliwego ojca (już w r. 1548 wyjednał on dla syna pierwsze nadanie królewskie), a następnie wyruszył M. wraz z ojcem na wyprawę inflancką, dn. 15 IX t. r. został przyjęty w Pozwolu w poczet dworzan królewskich. Towarzyszył ojcu na sejmie piotrkowskim 1558/9 r. i gdy doszło do składania nadań, wyraził gotowość zrzeczenia się ekspektatywy na starostwo grodeckie. W r. 1560 przebywał wraz z dworem królewskim na Litwie. Po śmierci ojca (1561) objął starostwo grodeckie i równocześnie zrzekł się starostwa chmielnickiego. Dn. 26 IX 1564 król zwolnił go od stawania na rokach sądowych z powodu udziału w wyprawie przeciw Moskwie, być może, w podjętej wówczas (16 IX – 4 X) próbie odzyskania Połocka. Dn. 12 IX 1566 odbył się ślub M-ego z Elżbietą Radziwiłłówną, córką Mikołaja «Czarnego». Do małżeństwa tego przyczynił się zapewne przyjaciel M-ego Jan Krzysztof Tarnowski, kasztelan wojnicki, u którego w Gorliczynie przebywała Elżbieta po śmierci ojca, oddana pod opiekę żonie Tarnowskiego – Zofii z Odrowążów. W r. 1567 otrzymał M. kasztelanię wojnicką. Uczestniczył w sejmie lubelskim 1569 r., dn. 5 IX t. r. nadał mu król województwo podolskie, za które dziękował na sejmie warszawskim 1570 r. W kwietniu 1571 został M. wysłany z uroczystym poselstwem do Siedmiogrodu, aby reprezentować króla polskiego na pogrzebie królewicza Jana Zygmunta Zapolyi oraz dopilnować realizacji testamentu zmarłego. Dn. 23 V uczestniczył M. w uroczystościach pogrzebowych, a następnie (28 V) odprawił swoje poselstwo wobec egzekutorów testamentu, był obecny przy obraniu wojewodą Stefana Batorego, a w końcu odebrał należne Zygmuntowi Augustowi nieruchomości. Upomniał się także o realizację zapisu na rzecz sióstr królewskich, a ciotek Zapolyi. W początku sierpnia złożył w Warszawie sprawozdanie z poselstwa, za które (m. in. tytułem zwrotu kosztów) został hojnie nagrodzony. Dostał wówczas w dożywocie pełny dochód ze starostwa grodeckiego oraz zgodę na wykupienie wszystkich wójtostw, sołectw, karczem i młynów należących do tegoż starostwa.
W r. 1572, za cichą zgodą króla, objął M. dowództwo polskiej wyprawy interwencyjnej do Mołdawii w celu odzyskania tronu dla Bogdana IV, zmuszonego do ucieczki z Mołdawii w wyniku buntu bojarów. Przyjąwszy za towarzysza w dowodzeniu Mikołaja Sieniawskiego, wojewodzica ruskiego, wyruszył M. wiosną na czele ok. 1 300 wojska, jednakże pod Jassami został zmuszony do odwrotu przez przeważające siły tureckie, działające w interesie osadzonego przez Turków na mołdawskim hospodarstwie – Iwonii. Ustępując przed siłami tureckimi, w nocy 12/13 IV oddział M-ego przybył w pobliże Chocimia, gdzie po odparciu pierwszego uderzenia zajęto pozycje obronne. M-emu udało się, mimo trudnych warunków, utrzymać karność w oddziale, któremu z powodu odcięcia przeprawy przez Dniestr groziło całkowite rozbicie w nierównej walce z wojskiem tureckim. Ostatecznie uratowała M-ego i jego wojsko dyplomatyczna interwencja hetmana w. kor. Jerzego Jazłowieckiego. Wyprawa ta, opisana później przez Jana Łasickiego („De ingressu Polonorum in Valachiam”, 1578) przyniosła M-emu wielką popularność, głównie z powodu rozwagi i opanowania, jakie wykazał w czasie odwrotu. T. r. otrzymał M. od Zygmunta Augusta starostwo korczyńskie.
Na wieść o śmierci Zygmunta Augusta udał się M. na zjazd senatorów do Knyszyna (10 VIII 1572) i podpisał jego uchwały. Współpracował odtąd ściśle z woj. krakowskim Janem Firlejem i swoim stryjem Sebastianem (zob.). Uczestniczył w zjeździe senatorów w Kaskach (25 X – 2 XI). Na konwokacji w styczniu 1573 usiłował przez swoje osobiste i rodzinne kontakty z Radziwiłłami skłonić magnaterię litewską do współdziałania w przygotowaniach do elekcji. Podpisał konfederację «de religione». Był zresztą wyznawcą kalwinizmu i uchodził wówczas za jednego z przywódców stronnictwa różnowierczego. W czasie dyskusji nad sposobem zapewnienia środków na obronę kraju radził odwołać się do poboru bez naruszania skarbu tykocińskiego. Podczas elekcji – stanowczy przeciwnik kandydatury Henryka Walezego – zwalczał energicznie agitację Jana Monluca. Niektórzy zwolennicy «Piasta» widzieli w nim jednego z kandydatów do tronu. Wymienił go 5 V Jan Tomicki i posłowie woj. bełskiego. On sam opowiadał się za wyborem na króla polskiego Jana III Wazy. Szczególnie zaś zabiegał o uchwalenie przed elekcją artykułów zabezpieczających Rzeczpospolitą przed absolutyzmem panującego, o potwierdzenie konfederacji warszawskiej, o uchwalenie reformy sądów i o zapewnienie należytej obrony kraju. Należał do inspiratorów secesji grochowskiej, a pragnąc wymusić uchwalenie artykułów, stawiał je jako warunek swej zgody na wybór Henryka. Na tym tle doszło wówczas do ostrego zatargu między nim a woj. sandomierskim Piotrem Zborowskim, dążącym do natychmiastowej elekcji. Od tej pory, mimo podejmowanych prób pogodzenia ich, m. in. przez kaszt. sandomierskiego Hieronima Ossolińskiego, pozostawał M. w otwartej niezgodzie ze Zborowskim. Po ogłoszeniu wyboru Walezego na króla Polski, 15 V wybrano M-ego do delegacji dla układów z poselstwem francuskim.
W lipcu t. r., wraz z bpem krakowskim Franciszkiem Krasińskim i kilkoma senatorami, doglądał M. przygotowań do pogrzebu Zygmunta Augusta. Naraził się wówczas Annie Jagiellonce z powodu zadysponowania rzeczami ze skarbca tykocińskiego bez jej uprzedniej zgody. W lutym i marcu 1574 brał M. udział w sejmie koronacyjnym. Domagał się potwierdzenia przez Henryka wszystkich artykułów warszawskich i paryskich (łącznie z konfederacją «de religione»), argumentując, iż skoro istnieją uchwały raz już zapadłe i spisane, to mają one dostateczną moc prawną, aby mogły być zaprzysiężone bez ponownego odwoływania się do sejmu. Legalizm M-ego, jego przywiązanie do dokumentu, procedury prawnej i szacunek dla tradycji ujawniły się także w innych jego wystąpieniach na tym sejmie. Dn. 22 III król wyznaczył go do komisji dla rewizji skarbu i dochodów w Koronie i Litwie. Po odjeździe z sejmu jako pierwszy zaczął M. odprawiać sądy w Nowym Mieście Korczynie w imieniu Walezego. Po otrzymaniu wiadomości o ucieczce króla przybył M. do Krakowa na naradę z senatorami, na zjeździe warszawskim (sierpień–wrzesień 1574) domagał się przede wszystkim potwierdzenia artykułów uchwalonych przy elekcji, obmyślenia stałego sposobu elekcji na przyszłość i uchwały o sądach najwyższej instancji. Nie nalegał na natychmiastowe ogłoszenie bezkrólewia, godził się na wyznaczenie Henrykowi terminu powrotu wraz z warunkiem ponownego zaprzysiężenia wszystkich artykułów. Na jego wniosek uchwały zjazdu warszawskiego obwarowano węzłem konfederacji. Uczestniczył M. nadto w odprawianiu posła tureckiego i był głównym autorem instrukcji dla Andrzeja Taranowskiego, wysłanego do sułtana w celu załagodzenia napięcia wywołanego pomocą polską dla wojewody mołdawskiego Iwonii.
Związany ze stronnictwem piastowskim, uchodził M. wówczas, obok Jana Kostki, woj. sandomierskiego, z którym teraz współdziałał, za najpoważniejszego kandydata tego stronnictwa do tronu. O popularności M-ego i jego zamiarach sięgnięcia po tron polski w oparciu o Turcję lub przez wykorzystanie zagrożenia wojną turecką stale donosił do Rzymu nuncjusz Laureo, o kandydaturze Kostki i M-ego informowała w końcu grudnia 1574 Anna Jagiellonka swoją siostrę Zofię. M. utrzymywał jednak swoje zamysły w ukryciu. Wprawdzie Heidenstein kreuje M-ego na głównego rzecznika Habsburga i pod tym kątem komentuje wszystkie jego poczynania, ale dużo jest w tej ocenie stronniczości i przesady. Faktem jest, że gdy wśród piastowców zaczęła zdobywać pewną popularność kandydatura Wilhelma z Rozemberka, wysuwanego przez Zborowskich i Stanisława Szafrańca, M. za namową Andrzeja Dudycza wyraził gotowość popierania cesarza Maksymiliana pod warunkiem, iż nie wciągnie on Polski do wojny z Turcją. Jednakże już po Stężycy, 17 VII 1575, pisał Jakub Ponętowski do Maksymiliana, że M. «veterem cunctatoris exuat naturam». Pod Stężycą, gdy upłynął termin powrotu Henryka, 12 V 1575 M. domagał się przystąpienia do elekcji, przy czym – stosownie do uchwał konfederacji warszawskiej – zalecał, aby ustalić przedtem formę elekcji i załatwić sprawę sądownictwa. Zaniepokojony przywiezionymi przez Taranowskiego z Turcji listami i wiadomościami, obawiając się tureckiej interwencji w razie niezgody domowej, nalegał usilnie na zgodne i szybkie obranie króla oraz doradzał podjęcie uchwały o obronie granic. Widząc zaś, że stronnictwo piastowskie nie ma poważnego kandydata, usiłował pozyskać szlachtę dla kandydatury cesarza, zaręczając zarazem, iż Turcja uzna każdego jednomyślnie obranego króla, a wszelki rozdźwięk grozi wojną z sułtanem. Nie powiodła mu się jednak próba wymuszenia na szlachcie zgody na rozpoczęcie elekcji (3–4 VI), a zbyt demagogicznym wystąpieniem, dążącym do poderwania autorytetu szlacheckich przywódców, ściągnął na siebie jej oburzenie. Tym niemniej właśnie za sprawą M-ego pozostali w Stężycy senatorowie, już po odjeździe większości szlachty, zrezygnowali z obwołania Maksymiliana królem. Ze Stężycy udał się M. do Kostki do Jarosławia, gdzie nastąpiło spotkanie senatorów w celu ustalenia działań dla jak najśpieszniejszego odbycia elekcji.
W jesieni (25 IX – 12 X) brał M. udział w odparciu najazdu Tatarów na Ruś, współdziałając z hetmanem polnym kor. Mikołajem Sieniawskim. Po rozproszeniu podjazdów tatarskich pod Ostropolem i Sieniawą nie zdołał M. zatrzymać szlachty w pogotowiu i, opuszczony przez nią, udał się do Uścia. Brak obrony umożliwił Tatarom ponowny najazd. Z tego też powodu nie przybył M. na rozpoczęcie elekcji. Zjechał do Warszawy 30 XI już po wotowaniu; 8 XII wystąpił z długą mową do szlachty zalecając cesarza. Dn. 9 XII szlachta sandomierska, podolska i lubelska wymieniła go jako trzeciego (obok Jana Kostki i Andrzeja Tęczyńskiego) kandydata na króla ze stronnictwa piastowskiego. Po secesji antyhabsbursko nastawionej szlachty, dn. 12 XII M. z Kostką, powstrzymawszy Uchańskiego od mianowania królem Maksymiliana, udał się do secesjonistów, usiłując nakłonić ich do zgody. Właśnie, gdy M. na kolanach i z płaczem błagał szlachtę, by w imię jedności dała zgodę na wybór Maksymiliana, arcbp. Uchański uroczyście ogłosił wybór cesarza na króla Polski. Po podpisaniu elekcji cesarza M. pozostał nadal w Warszawie, brał udział w przygotowaniu różnych uchwał i postanowień partii habsburskiej. W końcu grudnia wyznaczono go na członka poselstwa mającego witać cesarza u granic Polski, M. wyjechał jednak na Ruś. W lutym 1576 rozeszły się pogłoski, że odstępuje od cesarza. Dn. 24 III napisał M. z Gródka list do Batorego (wspólnie z Janem i Mikołajem Herburtami) donosząc, iż zamierza dotrzymać wierności cesarzowi. Zamknął się też w Gródku w czasie przejazdu Batorego do Jarosławia. Podejmowane przez batorian starania o pozyskanie M-ego długo pozostawały bez rezultatu. Zapewniany o życzliwości króla, który 17 VII sam prosił go o przybycie, powołując się na ich wzajemną «dawną przyjaźń», ciągle pełen obaw i podejrzeń, dopiero na przełomie września i października, gdy Batory znajdował się w Grabinach pod Gdańskiem, przybył doń M. z okazałym orszakiem (odziani na biało) i «wolnością zdania» usprawiedliwiał się z opóźniania w złożeniu przysięgi. Dn. 16 II 1577 otrzymał od Batorego zgodę na wykupienie wszystkich wójtostw, sołectw, młynów, karczem i pustek w dobrach starostwa korczyńskiego.
Zimę 1577 i pierwsze wiosenne miesiące spędził M. w Zgórsku. Nadal jeszcze niezbyt przekonany do Batorego, ale zdecydowanie lojalny, krytycznie oceniał niektóre posunięcia jego stronników. Nie podobało mu się rozpoczęcie sądów wojewódzkich w przededniu wojny z Gdańskiem, zwłaszcza iż sam miał pewne sprawy na wokandzie: «I to sztych – pisał 6 III ze Zgórska – on w bęben bije, rozpisuje do grodów, prosi, aby z miłości jego i R. P. jechali, wojna pewniejsza niż zgoda… a jego mili suffragatorowie, electorowie, w sądy, by umyślnie ludzie jemi zabawić». W marcu udał się na Ruś, gdzie zajął się organizowaniem obrony przed spodziewanym najazdem tatarskim. Miał tam również czuwać nad przebiegiem sejmików. W połowie maja, wzywany przez króla, wybierał się pod Gdańsk pełen obaw o pozostawioną w Gródku rodzinę: «Tak musi być, kiedy tak moje fata chcą; ćwicz się Mielesiu, dobrze tak na cię, nie byłeś też w Jędrzejowie z pany braty» – pisał do Mikołaja Krzysztofa «Sierotki», brata swej żony. Sytuacja na pograniczu uniemożliwiła mu ostatecznie stawienie się na wojnę z Gdańskiem, posłał na nią poczet 150 jezdnych. W tym okresie doszło do zbliżenia M-ego z Janem Zamoyskim w związku z podjętymi przez tegoż staraniami o rękę Krystyny Radziwiłłówny, siostry żony M-ego. T. r. w wyniku wieloletnich zabiegów jezuitów (rozpoczętych w r. 1569 przez Piotra Skargę), przekonany przez Benedykta Herbesta, przeszedł M. na katolicyzm i od tej pory należał do gorliwych zwolenników Kościoła katolickiego, aczkolwiek sprawiał nuncjuszowi G. A. Caligariemu sporo kłopotów zasypując go wątpliwościami i prośbami o różne dyspensy (od postu na czas kampanii połockiej, na korzystanie z protestanckich psałterzy, z uwagi na fakt, że zostały wydrukowane większą czcionką, o zwolnienie z zaległych dziesięcin).
W maju 1578 zaangażował się M. w akcję przeforsowania uchwały poborowej na wojnę z Moskwą i wraz z Szafrańcem zabiegał o zgodę szlachty sandomierskiej na sejmiku w Nowym Mieście Korczynie. W lecie (lipiec–sierpień) przebywał głównie we Lwowie, odprawiał tam posłów tureckich, przy czym podkreślano jego dążenia do przypodobania się królowi. Zacieśnił także wówczas kontakty z marszałkiem w. kor. Andrzejem Opalińskim. Dn. 2 II 1579 na radzie senatorów w Warszawie król mianował M-ego hetmanem w. kor. w związku z podjętymi przygotowaniami do wojny z Moskwą. Po zakończeniu rady M. opuścił Warszawę, by przygotować się do wyprawy. Wywiązał się z zadania bardzo dobrze. W czerwcu dołączył M. do króla w Wilnie (towarzyszyli mu w wyprawie dwaj jezuici) i nalegał na przyśpieszenie wyznaczonej do Świru koncentracji wojska. Ostatecznie po generalnym przeglądzie w Dziśnie (17 VII) król zarządził marsz na Połock, zlecając M-emu prowadzenie głównego wojska i zdobywanie zamków okolicznych. W trakcie oblężenia Połocka M. odegrał poważną rolę, jako członek ścisłej rady wojennej i dowódca pokaźnej liczby wojsk. W dniu generalnego szturmu, 29 VIII, osłaniał główny przekop i dzięki szybkiej akcji wyratował z zagrożenia ustawioną wzdłuż niego polską artylerię. Po zajęciu (30 VIII) Połocka otrzymał M. zadanie zdobycia warownej twierdzy Sokół, w której odcięte zostały doborowe oddziały wielkoksiążęce pod dowództwem Fedora Szeremietiewa, zgromadzone jako odsiecz dla Połocka.
W trudnych warunkach atmosferycznych, bez dostatecznego sprzętu – zwłaszcza dla przeprawy przez broniącą dostępu do zamku Dryssę, przy złym zaopatrzeniu w żywność – poprowadził M. oblężenie broniącej się rozpaczliwie twierdzy, posługując się przede wszystkim piechotą polską i niemiecką. W drugim dniu oblężenia, 11 IX, powstały w wyniku ostrzelania kulami zapalającymi pożar umożliwił przełamanie oporu załogi. Cały zamek spłonął, a ta część załogi, która ocalała z pogromu, została wzięta do niewoli wraz z samym Szeremietiewem. Dn. 14 IX wrócił M. z jeńcami do obozu. Zwycięstwo hetmana wychwalano w listach do nuncjusza, ale zarazem krytykowano krwawą rozprawę z obrońcami Sokoła, pominięcie przy oblężeniu Węgrów. Przyjazny M-emu Jan Dymitr Solikowski, komentując wyprawę połocką stwierdzał, iż król «zawsze znajdował coś w M-m do przygany, nie wiedząc już, czego odeń żądać». M. czuł się znieważony forytowaniem przez króla Węgrów i ich wodza Kaspra Bekiesza. Między tym ostatnim a M-m nieraz dochodziło do ostrych sporów, przy czym M. czuł żal do Zamoyskiego, że nie udzielał mu w tej sprawie poparcia, stając po stronie króla i Węgrów. Nie najlepiej układały się także stosunki M-ego z hetmanem lit. Mikołajem Radziwiłłem «Rudym». Batory opuścił teren wojny 17 IX, zleciwszy M-emu dokończenie działań przed zimą. M. zakończył je zdobyciem Suszy (4 X). Tym razem nie doszło zresztą do oblężenia, gdyż M., chcąc uratować wyposażenie twierdzy, zaofiarował załodze Suszy dogodne warunki poddania. W grudniu, pozostawiwszy część wojsk koronnych pod wodzą pułkowników, odjechał do siebie na Ruś. Na odbywający się w Warszawie z końcem roku sejm nie pojechał, wzywany przez króla do następnej wyprawy – odmówił swojego w niej udziału.
W momencie gdy osiągał dawną popularność, gdy w panegirykach sławiono zwycięstwo «Gryfa» nad «Sokołem» (Pudłowski) i gdy schlebiali mu zarówno jezuici (Skarga dedykował mu „Żywoty świętych”), jak i heretycy (G. M. Bruto przypisał mu traktat Dudycza o kometach), M., zmęczony kampanią, zawiedziony w swoich ambicjach, rozgoryczony, spędził wiosnę 1580 na objeździe swoich dóbr na Rusi. Towarzyszył mu Herbest, a M. odwiedzał także kościoły, przeprowadzając niemal formalną wizytację. W czerwcu t. r. przeszła na katolicyzm jego żona Elżbieta, słynąca ze znajomości Pisma Św., a którą dociekliwość teologiczna i gorliwość doprowadziły od kalwinizmu do zbliżenia z judaizantyzującymi kręgami antytrynitarskimi. Herbest z najwyższym uznaniem opisywał pobożność Mieleckich, którzy teraz już nieomal całkowicie pozbyli się ze swojego dworu różnowierców. Wraz z nowymi dowodami uznania dla Kościoła katolickiego poszły od Mieleckich kolejne prośby o dyspensy, m. in. o pozwolenie zachowania i czytania Biblii w języku polskim w grudniu t. r. nuncjusz Caligari zalecał M-ego królowi i sugerował, aby posunął go na województwo krakowskie.
Na sejm 1581 r. przybył M. w nocy z 25 na 26 I już po wotowaniu. Właśnie (26) izba miała składać podziękowanie Zamoyskiemu za kampanię wielkołucką. Obawiając się urazić M-ego lub nie chcąc dopuścić, aby i jemu oddano należną część za wyprawę połocką, zabronił Zamoyski izbie tego wystąpienia. Dn. 1 II rozpoczął M., wraz z gronem senatorów, pertraktacje z poselstwem moskiewskim. Był za kontynuowaniem wojny, ale ustosunkował się krytycznie do sposobu jej finansowania. Podczas debaty nad poborem skrytykował zwyczaj ograniczania posłów instrukcją i uważał za bezcelowe wszelkie wysiłki dla uzyskania zgody izby na większy pobór. Jego zdaniem wysokie koszty wojen można by zredukować, gdyby uproszczono sposób gospodarowania podatkami, gdyż «to wszystko dla złodziejów uczyniono». Wypomniał, że i jemu, gdy był hetmanem, «nad zwyczaj szafarza przydano». Nie widział też potrzeby brania pieniędzy z poboru na obronę potoczną, stwierdzając, iż wystarczy na ten cel kwarta. Replikował ostro Zamoyski zarzucając M-emu, iż nie orientuje się w istotnych kosztach wojny, nawet owej pierwszej wyprawy, i sugerując, iż fałszywie pojmuje obowiązki hetmańskie. Kontrowersja ta przerodziła się w kłótnię pełną inwektyw i tak zażartą, że obawiano się, by zwaśnieni nie chwycili za broń. Odbiła się ona głośnym echem, komentowano ją powszechnie, a szukając przyczyn, upatrywano je głównie w zazdrości M-ego o względy, jakimi Batory darzył Zamoyskiego. Zabierał M. głos także w czasie debaty nad zaopatrzeniem dla Anny Jagiellonki, której zamierzono dać oprawę na starostwie korczyńskim. Sposób, w jaki M. przypomniał, że został tym starostwem nagrodzony przez Zygmunta Augusta, świadczy, iż czuł się zbyt skąpo nagrodzony za kampanię połocką. Przeciwdziałał M. wówczas energicznie obsadzeniu na biskupstwie przemyskim Szymona Ługowskiego, torującego sobie drogę do tej godności przekupstwem i protekcją kanclerza.
Na sejm warszawski w jesieni 1582 M. nie przybył. Skłócony z kanclerzem, w niełasce u króla, zatrzymał się na okres sejmu w Krakowie, ale na wieść, iż mają tu zjechać król z kanclerzem, opuścił stolicę, a po wyjeździe rozpuszczał wieści, że jest chory. Pojednanie z Zamoyskim nastąpiło dopiero w początku 1583 r. dzięki pośrednictwu kasztelana sandomierskiego Stanisława Tarnowskiego. W lutym M. zaprosił Zamoyskiego na mięsopust do Gródka, w czerwcu uczestniczył w Krakowie w uroczystościach weselnych z okazji ślubu Zamoyskiego z Gryzeldą Batorówną, we wrześniu podejmował w Nowym Mieście Korczynie Stefana Batorego. W r. 1584 otrzymał M. bogate starostwo dolińskie i wieś Medenice. Wprawdzie wiosną 1584 mniemali niektórzy, że dawna nieprzyjaźń między Zamoyskim a M-m odżywa, ale do dawnej wrogości między nimi nie doszło. Latem 1584 odprawiał M., wspólnie z kanclerzem, we Lwowie czausza tureckiego, który przybył w celu potwierdzenia pokoju z Turcją, naruszonego napadem Kozaków na Tehiń, oraz dopilnowania warunków układu, tj. ukarania winnych. W sprawie Zborowskich pisał do Zamoyskiego kilkakrotnie, a komentując ścięcie Samuela Zborowksiego, nie szczędził ironicznych uwag na temat decyzji kanclerza. Na sejmie 1585 wyraził M. w obszernym wotum poparcie dla polityki królewskiej. Jako najważniejsze sprawy wysunął: potrzebę zagospodarowania Inflant i zatwierdzenie kompozycji między stanem duchownym a świeckim, podkreślając pozytywne zmiany, jakie dokonały się w łonie Kościoła katolickiego. Wszedł do komisji mającej przygotować projekt kompozycji, był członkiem deputacji senatu do rokowań z poselstwem moskiewskim i zaprzysiągł, wraz z innymi senatorami, pokój z Moskwą na dwa lata. W sprawie Krzysztofa Zborowskiego «nie dał się nikomu łatwie zrozumieć» (Bielski). Starał się najwyraźniej zachować rezerwę oraz obiektywizm i rozpatrywał rzecz z punktu widzenia procedury prawnej i ustaw. Uznał, iż można pozwolić Zborowskiemu na zastępcę, domagał się przewodnictwa króla w sądzie, ale godził się na jedynie bierną obecność izby. Uznając Zborowskiego winnym, ubolewał nad trudnościami w zakwalifikowaniu i osądzeniu jego postępku.
Wydawało się, iż sejm ten wpłynął na umocnienie dobrych stosunków M-ego z królem i Zamoyskim. W istocie postawa wojewody podolskiego oznaczała raczej rezygnację z dawnych ambicji politycznych. Ów doświadczony i zdolny dowódca, łączący znajomość wojskowości zachodnioeuropejskiej ze staropolską tradycją, znawca spraw wołoskich i tureckich, gorzej radził sobie w rozgrywkach politycznych. Wyniosły, mało przystępny, ambitny («Choć ci się zdam niewielki, przecie w nos nie dmuchaj… bo wnet znajdziesz odpowidź, by od nawiętszego…» – pisał w „Zwierzyńcu” Mikołaj Rej, czyniąc aluzję do małego wzrostu M-ego i jego nadmiernej drażliwości), dumny ze swojego rodu i koligacji, domagał się uznania zarówno dla swoich zasług, jak i poszanowania dla urzędów, które swoją osobą reprezentował. Rozważając w r. 1582 kandydaturę M-ego na gubernatora Inflant, stwierdzał Zamoyski, iż M. «z ową swą przewagą nie puszczałby Inflantów do siebie, a ledwie raz w rok mówiłby z nimi». Obrońca «złotej wolności», rozumianej jako skrępowanie króla prawem, M., konserwatysta i legalista, gardził szlachtą jako siłą polityczną, nie umiał zdobywać popularności schlebiając jej gustom. Do końca życia zachował uwielbienie dla Zygmunta Augusta, a w stosunku do jego następców wykazał pełną lojalność. U Batorego, mimo iż pozwalał sobie wobec niego na dość śmiałe wystąpienia, cieszył się dużym poważaniem. W okresie sejmu 1585 r. nosił się M. z zamiarem opuszczenia kraju, a swoją decyzję usunięcia się od polityki uzasadniał wobec bliskich brakiem możności skutecznego działania dla dobra Rzpltej.
Główne posiadłości M-ego pochodziły z dziedzictwa jego matki i leżały na Rusi. Były to: warowne Komarno z 8 wsiami w ziemi lwowskiej, Uście Horożane z Dalejowem i 9 wsiami oraz Kołaczkowce z 18 wsiami w ziemi halickiej, część Trzcieńca w ziemi przemyskiej i Bukowsko z 4 wsiami w ziemi sanockiej. Na Podolu miał M. Letynkę. Z rodowych dóbr Mieleckich w Sandomierskiem pozostało przy nim Zgórsko, Długa Wola oraz część Mielca. Posiadał M. kamienicę, zwaną Szydłowiecką, na zamku krakowskim. Żona wniosła mu w posagu znaczne sumy. Poważne dochody czerpał M. nadto z królewszczyzn. Poza wspomnianymi już starostwami otrzymał m. in. (1548) zgodę na wykupienie i zatrzymanie w dożywocie miasta Szukow z wsią Szukocinem oraz miasta Rożniów z 3 wsiami w ziemi halickiej (1557), a w r. 1575 doszedł mu do starostwa korczyńskiego Żarnowiec i Bogucice (za kampanię połocką); dn. 6 X 1579 otrzymał w dożywocie wsie: Koniczaki, Kraszyłów, Baranów, Sapohów i Hryniowce w ziemi halickiej.
Dbał M. o otoczenie swej osoby należytym splendorem: «po stu konno z rot i z piechoty, po stu żołnierza Rzpltej dla jego osoby bywało» (Zamoyski), nie żałował wydatków na efektowne, teatralne wręcz wystąpienia (np. w Grabinach). Z umiarem mecenasował pisarzom i poetom, od czasu przejścia na katolicyzm wspomagał Kościół, był dobrodziejem jezuitów, łożył na budowę polskiego hospicjum w Rzymie, na katedrę we Lwowie, fundował w swoich dobrach kościoły (w Uściu 1579, w Zgórsku 1583), zaprotegował swojego krewniaka Mikołaja Mieleckiego (zob.) na opactwo tynieckie. Bliskie stosunki łączyły go z Solikowskim, Stanisławem Sokołowskim, Stanisławem Reszką, Piotrem Myszkowskim, a także, po krótkim okresie wrogości, z Hieronimem Rozrażewskim. Bardzo wysoko cenili M-ego Stanisław Hozjusz i nuncjusz A. Bolognetti. Po stracie przyjaciela w osobie Jana Krzysztofa Tarnowskiego zżył się M. szczególnie z Mikołajem Krzysztofem Radziwiłłem «Sierotka». Nie zerwał całkowicie także ze środowiskiem różnowierczym. Cierpiący na podagrę, leczył się M. m. in. u Mikołaja Buccellego i jego ucznia wziął sobie na nadwornego lekarza. Zmarł M. 11 V 1585 w Krakowie, dokąd zjechał na leczenie po odprawieniu sądów w Nowym Mieście Korczynie. Dn. 20 V wyprowadzono jego ciało z Krakowa w licznej asyście (by pochować w rodzinnym Mielcu).
Z małżeństwa z Elżbietą Radziwiłłówną, która przeżyła go o lat 6 (zm. 8 IV 1591 w Uściu, została pochowana w Mielcu) i zasłynęła jako dobrodziejka Tow. Jezusowego, pozostawił M. dwie córki: Zofia wyszła w r. 1586 za księcia Siemiona Olelkowicza Słuckiego, a po jego śmierci (1592) została żoną (23 VII 1593) Jana Karola Chodkiewicza, później hetmana w. lit. (zob.), Katarzynę, nieletnią w chwili śmierci ojca, poślubił (porwawszy uprzednio) w r. 1592 Jan Ostroróg, podczaszy kor., późniejszy wojewoda poznański. Dwoje dzieci, córka i syn (1570–4), zmarło w dzieciństwie.

Estreicher; Dworzaczek, Genealogia; Paprocki; Niesiecki; – Barycz H., Z dziejów polskich wędrówek naukowych…, Wr.–W.–Kr. 1969; Boratyński L., Stefan Bátory i plan ligi przeciw Turkom, Rozpr. Wydz. Hist.-Filoz. AU, Kr. 1903 XLIV 208, 302, 319–20; Costil P., André Dudith…, Paris 1935; Gruszecki S., Walka o władzę w Rzeczypospolitej polskiej…, W. 1969; Jasnowski J., Mikołaj Czarny Radziwiłł, W. 1939; Konopczyński W., Konwokacje, w: Studia historyczne ku czci S. Kutrzeby, Kr. 1938 I 255–6; Korzon T., Dzieje wojen i wojskowości w Polsce, Kr. 1912 I–II; Kot S., Jana Kochanowskiego podróże…, w: Studia Staropolskie, Księga ku czci A. Brücknera, Kr. 1928 s. 400–1; Kotarski H., Wojsko polsko-litewskie podczas wojny inflanckiej, Studia i Mater. do Hist. Wojsk., W. 1971 XVII cz. I s. 57, 73, 86, 107, 113, cz. II s. 83, 1972 XVIII cz. I s. 4, cz. II s. 85; Kotłubaj E., Galeria nieświeżskich portretów Radziwiłłowskich, Wil. 1857 s. 244; Pałucki W., Drogi i bezdroża skarbowości polskiej XVI i pierwszej połowy XVII wieku, Wr.–W.–Kr.–Gd. 1974; Płaza S., Próby reform ustrojowych w czasie pierwszego bezkrólewia, Kr. 1969 s. 12, 40, 89, 106–10, 115, 130, 135, 156, 163, 172; „Reform. w Pol.” T. 1: 1921, T. 2: 1922, T. 6: 1934; Sobieski W., Trybun ludu szlacheckiego, W. 1905 s. 133, 190; Spieralski Z., Awantury mołdawskie, W. 1967; Sucheni-Grabowska A., Monarchia dwu ostatnich Jagiellonów a ruch egzekucyjny, cz. 1, Geneza egzekucji dóbr, Wr. 1974; Urban W., Z dziejów reformacji w Wiślicy, „Mpol. Studia Hist.” R. 2: 1959 z. 2/3 s. 42–6; Wierzbowski T., Krzysztof Warszewicki, W. 1887; – Akta grodz. i ziem., X, XX; Akta podkancl. Krasińskiego, III; Akta synodów różnowierczych w Polsce, II; Akta Unii; Arch. Zamoyskiego, I, III–IV; Bielski, Kronika, III 1316, 1402, 1444–5, 1453–8, 1525, 1531; Cod. Univ. Crac., V; Dnevnik Ljublinskago sejma 1569 goda, S. Pet. 1869; Dzienniki sejmów… 1553 i 1558…, Kr. 1869 s. 277; Elementa ad Fontium Editiones, XXIIII; Heidenstein R., De Bello Moscovitico…, Cracoviae 1584 s. 37, 44, 46, 88; tenże, Dzieje Polski, Pet. 1857 I 27, 55, 72–3, 136–82, 222–31, 261, 302, 307–8, 314, 324–5, 330, 332, 340, II 168; Hosii S. Opera…, Coloniae 1584 II 436–7; Kochanowski J., Fraszki, Wr. 1957, Bibl. Narod., S. I nr 163; Korespondencja Hieronima Rozrażewskiego, Tor. 1937 I; Kronika mieszczanina krakowskiego, Kr. 1930, Bibl. Krak., nr 70; Kronika z czasów króla Stefana Batorego, Arch. Kom. Hist., Kr. 1939 XV; Mater. do dziej. piśmiennictwa pol., I; Mater. do hist. stosunków kulturalnych w XVI w.; Mon. Pol. Vat., IV–VI, VII nr 31, 101, 143, 218, 272, 283, 338, 341, 385, 400, 408, 417, 422, 440, 442; Matricularum summ., V 111, 1940, 2699, 4284, 8788, 8873, 9230, 10469–72, 10699, 10705, 10707–12, 10807; Orzelski, Bezkrólewia ksiąg ośmioro; Piotrowski J., Dziennik wyprawy Stefana Batorego pod Psków, Kr. 1894; Pisma polityczne z czasów pierwszego bezkrólewia, Kr. 1906; Przezdziecki, Jagiellonki, III 184–5, 192–3, IV 29, 92, 100 196, 252; Pudłowski Melchior i jego pisma, Kr 1898; Regestra thelonei aquatici Wladislaviensis saeculi XVI, Kr. 1915; Rej M., Zwierzyniec, Kr. 1895, Bibl. Pisarzów Pol., nr 30; Reszka S., Diarium; Script. Rer. Pol., VIII, XVIII, XX; Royzii P. Carmina, Kr. 1900 I; Solikowski J. D., Krótki pamiętnik rzeczy polskich, Pet.–Mohylew 1855 s. 22, 48, 51–2, 57, 73; Sprawy wojenne… Stefana Batorego, Kr. 1887, Acta Hist. XI; Starowolski Sz., Sarmatiae bellatores, Coloniae Agrippinae 1631; Starożytności hist. pol., II 303, 466; Trzecieski A., Carmina, Wr. 1958; Uchańsciana, I–V; Vincent Laureo et ses dépêches …. W. 1887; Wiadomości do dziejów polskich z Archiwum Prowincyi Szląskiej zebrał A. Mosbach, Ostrów 1860 s. 112/13, 144; Wlelewicki, Dziennik, I; Źródła Dziej., III, IV, IX, XI, XIV, XVIII, XIX; – AGAD Metryka Kor. 115 k. 143v.–145, 119 k. 222v.–224, 129 k. 472v.–473, 477v.–478; Arch. Państw. w Kr.: Castr. Crac. 11 s. 760, Terr. Crac 97 s. 571; B. Czart.: rkp. 2460 a IV s. 43–61, 177–181, 2460 b k. 183–6; B. Jag.: rkp. 41 k. 36v.–37v.; B. Raczyńskiego w P.: rkp. 79 k. 30, 80 k. 28–104 (mikrofilm B. Narod. nr 3658), 92 k. 25–27.
                                                                                                                                                                                                                                Halina Kowalska

 

 
 

Powiązane artykuły

 

Druga połowa XVI wieku

Druga połowa XVI wieku, a przede wszystkim interesujący nas okres panowania ostatniego Jagiellona – Zygmunta Augusta – to okres dominacji wojsk zaciężnych, co przekładało się na konieczność......
 
 
Za treści publikowane na forum Wydawca serwisu nie ponosi odpowiedzialności i są one wyłącznie opiniami osób, które je zamieszczają. Wydawca udostępnia przystępny mechanizm zgłaszania nadużyć i w przypadku takiego zgłoszenia Wydawca będzie reagował niezwłocznie. Aby zgłosić post naruszający prawo lub standardy współżycia społecznego wystarczy kliknąć ikonę flagi, która znajduje się po prawej stronie każdego wpisu.

Media

 
 
 

Postaci z tego okresu

 

w biogramy.pl

 

Zygmunt I Stary

1467-01-01 - 1548-04-01
król Polski
 

Zygmunt II August

1520-08-01 - 1572-07-07
król Polski
 
więcej  

Postaci z tego okresu

 

w ipsb

  więcej  
  Wyślij materiały Wyślij ankietę
 
     
Mecenas
 
Uzywamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Informację o realizacji Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO) przez FINA znajdziesz tutaj.