INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY
iPSB
  wyszukiwanie zaawansowane
 
  wyszukiwanie proste
 
Biogram Postaci z tego okresu
 Samuel Maciejowski h. Ciołek     

Samuel Maciejowski h. Ciołek  

 
 
1499-01-15 - 1550-10-26
Biogram został opublikowany w 1974 r. w XIX tomie Polskiego Słownika Biograficznego.
 
 
 
Spis treści:
 
 
 
 
 

Maciejowski Samuel h. Ciołek (1499–1550), biskup krakowski i kanclerz w. kor. Ur. 15 I, był synem Bernarda, kaszt. lubelskiego (zob.), i Jadwigi Podlodowskiej, bratem Stanisława (zob.). Przed r. 1518 został przyjęty do kancelarii królewskiej jako notariusz przez Piotra Tomickiego i szybko zdobył jego zaufanie i uznanie oraz poparcie w karierze. Kanonik sandomierski od r. 1521, wyjechał M. następnie w gronie młodzieży szlacheckiej wysłanej przez Tomickiego w r. 1522 do Padwy, gdzie studiował filozofię i retorykę pod kierunkiem R. Amaseusa (mieszkał w jego domu jako konwiktor) i chyba po r. 1524 przeniósł się z Amaseusem do Bolonii. Zaprzyjaźnił się z synem włoskiego humanisty Pompiliusem, a z Amaseusem utrzymywał przyjacielską korespondencję po opuszczeniu Włoch. Nie wiadomo dokładnie, kiedy wrócił do kraju, ale chyba przed r. 1530. Prepozyt kolegiaty lubelskiej w r. 1523, altarysta Św. Trójcy w katedrze krakowskiej w 1529, kanonik krakowski i kielecki w 1530, gnieźnieński w 1531, miał też parafię kostrzyńską (1533–6) i altarię Św. Piotra i Pawła w katedrze poznańskiej (do r. 1540). Ta kumulacja beneficjów spotkała się z krytyką i Tomicki bronił go w r. 1535 w Kurii Rzymskiej. W r. 1537 uzyskał M. jeszcze parafię w Gołąbiu (cedowaną w r. 1541 Hozjuszowi), zaś w r. 1538 dziekanię krakowską. W listopadzie 1532 przebywał z królem na Litwie. Tomicki słał go tam znów w marcu 1534. U schyłku t. r. z polecenia chorego Tomickiego czuwał w Piotrkowie w czasie sejmu nad sprawami Kościoła, znosząc się z prymasem i biskupami. W marcu 1535 Tomicki wyprawił go do Wilna, zalecając panom litewskim jako swego służebnika «najdroższego» i «jednego z najzaufańszych». Miał tam m. in. starać się o województwo kaliskie dla jego brata.

M. zdobywał sobie coraz większy wpływ na króla. Mianowany 29 VIII 1537 sekretarzem w. kor., stał się faktycznym kierownikiem kancelarii królewskiej. Towarzyszył Zygmuntowi I w podróży do Lwowa i słał stamtąd Bonie sprawozdania z przebiegu «rokoszu», królowa zaś przesyłała mu wskazania, w myśl których miał wpływać na króla i w jego imieniu odpowiadać zgromadzonym. W zasadzie jednak M. stał w opozycji do zamierzeń politycznych Bony. Niewątpliwie pod wpływem Tomickiego przyjął ugodową linię polityczną, polegającą m. in. na sojuszu z Habsburgami, dobrych stosunkach z księciem Albrechtem i popieraniu umiarkowanego skrzydła separatystów pruskich. W lipcu 1537 M. brał udział w układach z posłami austriackimi o małżeństwo Zygmunta z Elżbietą. W r. 1538 skłonił króla do rezygnacji z zamieszczenia w konstytucji stanów pruskich klauzuli o przyznawaniu starostwa malborskiego nie tylko indygenom pruskim. Donosząc o tym J. Dantyszkowi, podkreślił swe zasługi. Aby odpowiednio wynagrodzić M-ego, rada pruska zbierała z inicjatywy Dantyszka do lata 1541 r. pieniądze od opodatkowanych na ten cel biskupów, miast i szlachty. Oczywiście nie zachowało się to w tajemnicy i M. znalazł się w położeniu wielce kłopotliwym. Kiedy w marcu 1538 umarł kanclerz J. Chojeński, król chciał podobno mianować M-ego jego następcą, ale przeważył wpływ Bony i w styczniu 1539 otrzymał pieczęć wielką podkanclerzy P. Wolski, a M-emu, też nie bez sprzeciwów królowej, dostało się podkanclerstwo. Już w tym charakterze witał 15 I posłów węgierskich, przybywających, by dokonać zaślubin per procura królewny Izabeli z Zapolyą. W maju t. r. zabiegał o ekspektatywę na biskupstwo przemyskie, dostało mu się jednak niższe, chełmskie (bulla zawierająca prowizję na biskupstwo chełmskie została wystawiona 17 X 1539). M. Nipszyc wskazywał księciu Albrechtowi na konieczność pozyskania M-ego, ale ten sam zwrócił się do księcia (6 V 1539) oświadczając, iż chce naśladować Tomickiego i «kochać, kogo on kochał». Niebawem stał się M. jednym z głównych orędowników spraw Albrechta wobec króla. Wtedy doszło też do zbliżenia politycznego, a i osobistej przyjaźni z J. Tarnowskim.

W sierpniu 1540 umarł prymas J. Latalski, a ponieważ na jego następcę desygnowany był P. Gamrat, biskup krakowski, M., który od maja przebywał z królem na Litwie, wszczął starania o biskupstwo krakowskie. J. Tarnowski zwracał się w tej sprawie do królowej i obu królów. Zygmunt I jeszcze w lutym 1541 był za kandydaturą M-ego i opierał się żądaniom żony, by Gamrat obok prymasostwa zatrzymał i diecezję krakowską. M. na własną rękę starał się o sprzeciw Kurii Rzymskiej, występując tam jako bezinteresowny obrońca godności episkopatu i interesów kleru. Bona postawiła jednak na swoim. W maju 1541 M. został desygnowany na biskupstwo płockie, a kapituła dokonała obioru 1 VIII (bulla translacyjna datowana 22 VIII 1541). Nieobecny na sejmie krakowskim 1542 r., był M. przeciwnikiem przedłożonego tam przez Gamrata projektu opodatkowania kleru na obronę i szacowania w tym celu dóbr duchownych. W tym też opozycyjnym duchu zlecił działać kanonikowi krakowskiemu S. Wolskiemu, zastępującemu go na synodzie piotrkowskim t. r. Dopiero w czerwcu 1542 wrócił M. z królem do Korony. Jesienią t. r. zabiegał daremnie o biskupstwo włocławskie dla swego sojusznika politycznego S. Tarły, bpa przemyskiego. W czasie sejmu krakowskiego 1543 r. M., Tarnowski i S. Tarło to już wyraźni przywódcy obozu zmierzającego do sojuszu z Habsburgami przeciw Turkom. Bona jeszcze w marcu była bliska zerwania umowy o austriackie małżeństwo syna. M. i Tarnowski w porozumieniu z posłem austriackim J. Moltzanem wymogli na królu, iż nie dopuścił do dalszej zwłoki. M. wziął udział w poselstwie, które w Ołomuńcu 25 IV witało królewską narzeczoną. Wypowiedziana tam przezeń mowa wyszła współcześnie drukiem. Kiedy potem Bona zaczęła szykanować synową i kiedy było już jasne, że pożycie młodych małżonków układa się źle, M. słał o tym raporty do Wiednia, wspierał wysłannika austriackiego Marsupina i interweniował na rzecz Elżbiety u obojga królestwa. Ferdynand I wywdzięczył mu się darem, zapewne pieniężnym. Na sejmie piotrkowskim 1544 r. M. kierował, wespół z Tarnowskim, opozycją magnacką zwalczającą popierany przez Gamrata projekt obrony, rozkładający jej ciężar równomiernie na szlachtę i duchowieństwo. Ponieważ w czasie obrad sejmu zawakowała znów pieczęć wielka, spodziewano się, iż teraz otrzyma ją M. I tym razem musiał ustąpić kandydatowi Bony – T. Sobockiemu.

Aby wyjednać na majowym sejmiku malborskim 1544 r. zgodę na uchwały piotrkowskie, król wysłał tam M-ego, M. Dzierzgowskiego oraz wojewodów J. Latalskiego, poznańskiego, i P. Służewskiego, kaliskiego. Mimo dobrych stosunków M-ego z radą pruską układy nie dały wyników. Z Malborka M., Dzierzgowski i T. Giese udali się do Gdańska, witani tam 14 V. Ich celem było pohamowanie postępów luteranizmu w mieście. Nie uzyskali niczego w radzie miejskiej, a przedsięwzięta przez nich próba działania na własną rękę przeciw oskarżonemu o szerzenie luteranizmu proboszczowi gdańskiemu P. Klemme wywołała takie oburzenie w mieście, iż musieli poprzestać na kompromisie. Z Prus M. zjechał w czerwcu do Brześcia Lit., gdzie przebywał król i zbierał się właśnie sejm litewski. Ponieważ już w marcu M. doradzał Zygmuntowi I oddanie rządów Litwy synowi, Bona, która wszelkimi siłami zwalczała ten projekt, chciała, by z królem na Litwę w charakterze kierownika kancelarii jechał A. Zebrzydowski, biskup kamieniecki. Król tym razem nie usłuchał. Wszak M. był w istocie w sprawach najbardziej zasadniczych realizatorem jego własnej linii politycznej. Stojąc na czele wysłanych tam z ostatniego sejmu dostojników kor., rozwijał M. przed panami litewskimi program wspólnej obrony i domagał się odnowienia unii wedle dawnych aktów inkorporacyjnych, co Litwini odrzucili z całą stanowczością. Oddanie rządów Litwy młodemu królowi nastąpiło 5 X, po czym królestwo, a z nimi i M., wrócili do Korony. Podczas burzliwego sejmu rozpoczętego w Krakowie w styczniu 1545 r. M. stał w dalszym ciągu na czele opozycji przeciwko reformom skarbowo-wojskowym zamierzonym przez stronników królowej. Uderzono w nutę zagrożonych jakoby wolności szlacheckich i projekt obalono. W czasie sejmu, a i potem w maju, kontynuował M. rozpoczęte jeszcze w Brześciu pertraktacje z J. Werdenem, dotyczące spraw gdańskich i stosunków panujących w radzie pruskiej. Kiedy w czerwcu przybył do Krakowa młody król, M. uczestniczył w poufnych rozmowach ojca z synem. Należał do tych panów koronnych, którzy stawiali na poróżnienie Zygmunta Augusta z matką. Względom okazywanym wtedy M-emu przez obu władców towarzyszyły i poważne świadczenia materialne. Dostał «kaduk», który winien był mu przynieść 20 000 zł.

Kiedy umarł Gamrat (27 VII 1545), Zygmunt August radził M-emu nie ubiegać się o prymasostwo, lecz skupić wszystkie wysiłki dla pozyskania biskupstwa krakowskiego, w żadnym jednak razie nie rezygnować z pieczęci, choćby nawet z tej racji musiał pozostać na biskupstwie płockim. Przeważył wpływ młodego króla i, mimo oporu Bony, M. dostał biskupstwo krakowskie, zatrzymując wbrew dość licznym sprzeciwom podkanclerstwo. Kapituła dokonała elekcji 15 X, a M. natychmiast, nie czekając prekonizacji, objął rządy diecezji i począł pobierać dochody biskupie. Zatwierdzenie otrzymał z datą 19 I, a ingres odprawił 4 IV 1546. Na sejmie krakowskim, zaczętym w listopadzie 1545 r., M. z Tarnowskim przewodzili grupie senatorów, z inspiracji których część izby poselskiej żądała przeniesienia oprawy Bony z Mazowsza na inne ziemie i odwołania stamtąd jej wicesgerenta J. Dzierzgowskiego. Król nie zgodził się na roztrząsanie tych spraw, opozycja więc nie dopuściła do obrad nad obroną i sejm skończył się na niczym. Poruszono też sprawę wykonania edyktu banitującego lichą monetę pruską, czego domagała się opinia publiczna. M., mając w tym poparcie Zygmunta Augusta i potajemnie znosząc się z księciem Albrechtem, zwalczał ów edykt i wyjednał u króla odroczenie jego wykonania. Poparcie młodego króla miał i wtedy, kiedy występował w obronie przywilejów Prus Królewskich, np. J. Bażyńskiemu dopomógł w r. 1546 do utrzymania się przy starostwie gniewskim przeciwko kandydatowi królowej F. Śrzeńskiemu, a dla S. Kostki, kasztelana chełmińskiego i podskarbiego ziem pruskich, wyjednał t. r. województwo pomorskie, znów wbrew woli królowej. M. od dłuższego czasu namawiał Zygmunta Augusta, by na stałe zjechał do Korony i osiadł na pograniczu śląskim lub pruskim. W czasie sejmu krakowskiego wiosną 1547 działał na rzecz oddania mu rządów w całej Koronie.

Po śmierci T. Sobockiego otrzymał M. wreszcie 4 IV t. r. pieczęć wielką. Kiedy w czerwcu oboje królestwo pod pozorem zarazy opuścili Kraków i wędrowali, poczynając od Zatora, z miejsca na miejsce, M. towarzyszył królestwu i od lipca do końca roku przebywał z nimi w Piotrkowie. Tutaj w sierpniu doszła go z Wilna wieść o małżeństwie młodego króla z Barbarą Radziwiłłówną. Wprawdzie sam życzył dlań związku z owdowiałą księżną lotaryńską, pogodził się jednak łatwo z faktem dokonanym, bo widział w tym szansę na ostateczne poróżnienie syna z matką i na zdobycie decydującego nań wpływu. Zaraz potem, powiadomiony oficjalnie przez M. Radziwiłła Czarnego, opowiedział się za jednaniem dla tej sprawy co wpływowszych panów, wbrew Tarnowskiemu, który pragnął zachować do czasu ścisłą tajemnicę. Ostatecznie zdecydowano powiadomić kilku senatorów, m. in. A. Górkę, którego jednak nie udało się pozyskać. M. oświadczył Radziwiłłowi kategorycznie: «Jeśli Król Jego Miłość w rzeczach tych, które Królowej nie należą, onej słuchać będzie, tedy ja dam wszemu pokój, a z dworu zjadę». By utrącić snute przez Bonę plany francuskiego małżeństwa Izabeli, wdowy po Zapolyi, wystąpił wtedy z nierealnym pomysłem wydania jej za Ferdynanda I. W czasie sejmu w r. 1547/8 w dalszym ciągu inspirował wystąpienia posłów domagających się oddania rządów całego kraju Zygmuntowi Augustowi, skarżąc się na bierność jego samego w tej sprawie. Wyjednał sobie wtedy, niewątpliwie za jego poparciem, nadanie stacji pobieranych od wielkich miast pruskich. Targował się potem z Gdańskiem i Elblągiem, żądając dwa razy tyle, ile gotowe były mu dać. Od gdańszczan chciał 12 000 zł. Dantyszek obiecywał pomoc w układach z Elblągiem. M., obecny przy śmierci starego króla, wysłał do Wilna do Zygmunta Augusta ks. J. Przerębskiego z wezwaniem do jak najszybszego przybycia. W lipcu przemawiał po polsku nad trumną Zygmunta I. Drukowano tę mowę, ale w tłumaczeniu, dwa razy w języku łacińskim, raz w niemieckim.

Zygmunt August potwierdził okazywane M-emu względy, starając się dlań teraz w Rzymie o kapelusz kardynalski, co poparł Ferdynand I. Nowemu władcy doradzał M. zwołanie jak najprędzej rady senatu, sejm jednak chciał odwlec, ile się da, ze względu na nastroje panujące w kraju. Oskarżenia pod adresem głównych doradców króla i obrońców jego małżeństwa, przede wszystkim M-ego i Tarnowskiego, stawały się coraz bardziej powszechne i gwałtowne. Okazał im swe niezadowolenie i książę Albrecht, utwierdzany w tym przez A. Górkę. Bona także robiła, co mogła, by podsycić nieufność księcia do nich. Obaj zjechali w lipcu na sejmik w Proszowicach w asyście 3 000 zbrojnych, czym jeszcze bardziej oburzyli szlachtę. Z tłumów padały tam okrzyki żądające ich śmierci. Na sejmie piotrkowskim, zaczętym w październiku 1548, M. był jednym z głównych obrońców nierozerwalności królewskiego małżeństwa, przyznając zarazem, że wyboru króla nie pochwala. Atakowany niezwykle ostro przez izbę poselską, znalazł się też w kolizji ze znaczną częścią episkopatu, przede wszystkim z prymasem M. Dzierzgowskim. Stosunki M-ego z nim układały się jak najgorzej i Bona posądzała go o to, iż na krótko przed sejmem inspirował słane do Rzymu skargi na prymasa, których skutkiem było wystosowane doń ostre monitorium karne. Oburzenie posłów zwiększało jeszcze i to, że, jak sobie opowiadano, każdej nocy M. i Tarnowski odbywali poufne narady z królem. Kiedy natężenie walk w sejmie osiągnęło szczyt i kiedy król począł się nosić z myślą zrezygnowania z tronu i wyjazdu na Litwę, oni obaj mieli podobno nocą udać się na zamek i, upadłszy krzyżem, błagać, by tego nie czynił. Aby sytuacji nie zaogniać jeszcze bardziej, wyjednali u króla odłożenie sprawy koronacji Barbary do następnego sejmu. Broniąc królewskiego małżeństwa, M. bronił autorytetu tronu, a tym samym i osobistego autorytetu Zygmunta Augusta. Okazał w tym niemało mądrości politycznej, a i odwagi cywilnej, działał bowiem wbrew opinii powszechnej. Kiedy po zerwaniu obrad większość senatorów i posłów rozjechała się, M. pozostał przy królu dla sprawowania sądów.

W czasie tego sejmu, pertraktował M. w styczniu 1549 z wysłannikiem kapituły warmińskiej E. Knobelsdorfem i z posłami rady pruskiej J. Werdenem i A. Czemą o obsadzenie biskupstwa warmińskiego po śmierci J. Dantyszka. Protegując bliskiego sobie S. Hozjusza, M. odstąpił od zasady respektowania pruskiego indygenatu. Król przystał jednak ostatecznie na kandydata rady pruskiej T. Giesego. Pomawiali wtedy Prusacy M-ego o dwulicowość. To samo zarzucali mu i wysłannicy księcia Albrechta, kiedy spowodował w senacie publiczną dyskusję nad trzymanym w tajemnicy projektem małżeństwa księcia z jedną z sióstr królewskich i tym samym rzecz całą unicestwił. W lutym 1549, wraz z Tarnowskim, jeździł do Nowego Miasta Korczyna dla witania Barbary. Podczas sejmu w maju t. r. A. Górka skarżył go o autorstwo i kolportowanie po kraju recesu, w którym król obwiniał opozycję o rozbicie przeszłego sejmu. M. istotnie przygotował ów list w porozumieniu z królem. Zaatakowano też gwałtownie M-ego za łączenie biskupstwa krakowskiego z pieczęcią. Bronił się, powołując się na przywilej Zygmunta I zezwalający na to. Jego stosunki z Górką były i potem jak najgorsze. Przypisywano M-emu autorstwo krążących latem i jesienią pogłosek, jakoby Górka miał się zmawiać z pewnymi książętami niemieckimi na szkodę króla. W lipcu M. kierował układami z posłami austriackimi, które doprowadziły do sfinalizowania przymierza. Wspólnie z Tarnowskim i Radziwiłłem Czarnym skłonił króla do poniechania zamierzonej podróży z Barbarą do Wielkopolski. W czasie sejmu piotrkowskiego latem 1550 znów zarzucono M-emu kumulowanie urzędów. Chciał już nawet składać biskupstwo, zatrzymując pieczęć, ale nie doszło do tego, bo jego przeciwnicy w senacie wycofali się, kiedy król oświadczył gotowość radzenia nad egzekucją, ale tylko w całej jej rozciągłości. Z posłami austriackimi omawiał w czerwcu planowany zjazd Zygmunta Augusta z Ferdynandem I. Doprowadził też wtedy do pojednania J. Tarnowskiego z P. Kmitą. Tego lata zostały podjęte, przerwane w r. 1549 ze śmiercią Pawła III, starania o kapelusz kardynalski dla M-ego i A. Czarnkowski, słany do Rzymu do papieża Juliusza III z obediencją, otrzymał zlecenie proszenia papieża, by się to stało przy najbliższych nominacjach. Przybył tam jednak już po śmierci M-ego.

Po objęciu biskupstwa krakowskiego M. kilka razy oświadczał wobec kapituły i na synodach diecezjalnych zamiar położenia kresu szerzącej się propagandzie reformacyjnej, mającej, jego zdaniem, zwolenników nawet w gronie kapituły, podniesienia poziomu wykształcenia i odnowy moralnej kleru, skończenia z kumulacją beneficjów, obrony całości dóbr biskupich i kapitulnych przed zamachami ze strony osób świeckich, restauracji kościoła katedralnego itp. Kapituła ze swej strony przez cały czas rządów M-ego zarzucała mu brak energii i zdecydowania w walce z szerzycielami reformacji, z plebanami pojmującymi żony, z niebezpieczeństwem grożącym klerowi ze strony stanu świeckiego. W chwili szczególnego zadrażnienia wzajemnych stosunków zarzucała nawet swemu biskupowi niewłaściwy sposób traktowania jej (1549). M. nie był zwolennikiem stosowania siły wobec odstępców, toteż uciekał się do niej rzadko. W r. 1534 był jednym z asesorów w powołanym przez Tomickiego sądzie komisarskim dla rozpatrzenia sprawy Jakuba z Iłży, oskarżonego o szerzenie luteranizmu. Nie przeszkodziło mu to umieścić w r. 1544 jednego z uczniów Jakuba, Marcina Kurka (Gallinusa), jako kaznodzieję na dworze młodego króla w Wilnie. Zabiegał w r. 1540 o proskrybowanie kanonika warmińskiego Aleksandra Sculteta pomawianego o luteranizm. Kapituła zwróciła się doń w r. 1546 z prośbą, by na sobór trydencki wysłał delegata chociażby z własnej tylko diecezji, skoro prymas Dierzgowski sprawę tę zaniedbuje. Tego zrobić nie mógł, ale na sejmie 1547 r. był rzecznikiem wysłania oficjalnego poselstwa. W początku września t. r. odprawił w Wiślicy swój pierwszy synod diecezjalny, a zaraz potem w zastępstwie chorego prymasa przewodniczył na synodzie prowincjonalnym w Łęczycy. Po jego zakończeniu on i Hozjusz w Łowiczu u prymasa zredagowali list do papieża, podkreślający potrzebę reformy Kościoła i wyrażający pragnienie, by sobór ułatwił pojednanie z odstępcami od wiary. Zwracał się w r. 1548 do papieża o przysłanie do Polski legata. T. r. napominał L. Słonczewskiego, biskupa kamienieckiego, by w kazaniach nie atakował ceremonii kościelnych. Pierwszy rozpoczął procesy przeciw żeniącym się plebanom, ale postępowanie wszczęte przeciwko księdzu Walentemu z Sieradza, proboszczowi w Krzczonowie, uniemożliwiła interwencja jego szlacheckich protektorów. W r. 1549 kapituła wezwała M-ego do wystąpienia przeciwko kaznodziei królewskiemu Wawrzyńcowi z Przasnysza (Dyskordii) i zaraz potem zganiła jego zbytnią w tym względzie pobłażliwość. Zygmuntowi Augustowi słał M. do Wilna upomnienia, by oddalił ze swego dworu kaznodzieję i bibliotekarza Jana z Koźmina (Koźmińczyka), sprzyjającego reformacji. Koźmińczyk, by sobie zjednać M-ego, dziełko swe „Epistola ad ministros verbi Dei” dedykował w r. 1549 właśnie jemu, jednak M. w r. 1550 doprowadził do usunięcia go z dworu i powołał przed swój sąd. Póki się dało, osłaniał F. Stankara, ale latem 1550 był zmuszony uwięzić go w Lipowcu, skąd ten zresztą uciekł. Orzechowskiemu t. r. na sejmie dopomógł do odroczenia jego sprawy z biskupem przemyskim J. Dziaduskim.

W katedrze krakowskiej M. przebudował ok. r. 1546 dawną gotycką kaplicę fundacji biskupa Floriana z Mokrska w stylu odrodzenia, wzorując się na kaplicy Tomickiego. Ufundował ok. r. 1547 ołtarz główny z Ukrzyżowaniem pędzla Piotra z Wenecji, jeden z najpiękniejszych ołtarzy renesansowych w Polsce, dziś zdobiący farę w Bodzentynie. W skarbcu katedry znajduje się jego dar, złoty kielich z emalią, typu węgierskiego, z herbem Ciołek. Praca w kancelarii królewskiej wiązała M-ego na stałe z Krakowem. Mieszkał tam w domu kanonickim, który sam wystawił, a będąc już biskupem krakowskim przebywał często w podmiejskiej wsi biskupiej Prądnik, gdzie kazał sobie zbudować «włoskim kształtem» letnią siedzibę. Tamtejszy dwór M-ego, jeden z świetniejszych ośrodków kultury renesansowej w Polsce, posłużył Ł. Górnickiemu za scenę dla jego polskiej wersji „Dworzanina”. Osoby z otoczenia M-ego oraz jego goście występują tam na prawach dość dowolnej fikcji literackiej.

Najbardziej zaufanym współpracownikiem M-ego w kancelarii był S. Hozjusz, kierujący sprawami pruskimi, nierzadko układający dlań przemówienia. Potem sprawy pruskie przejął M. Kromer. Rejentem kancelarii był J. Przerębski. W kręgu mecenatu M-ego widzimy: Ł. Górnickiego, S. Orzechowskiego, J. Derśniaka z Rokitnicy, F. Stankara, mgra Benedykta z Koźmina, A. Trzecieskiego młodszego, J. Przyłuskiego, W. Nowopolczyka (Novicampiana), Leonarda z Wyszogrodu, P. Rojzjusza, Anglika Filipa i innych. Nominację M-ego na biskupstwo krakowskie uczcili poematami gratulacyjnymi: M. Franconius, J. Lang, J. Przyłuski i P. Rojzjusz. Do Przyłuskiego „Gratulatorium carmen” dodał swój wierszyk pochwalny Jan z Koźmina. Jako kanclerz Uniwersytetu M. starał się daremnie ściągnąć do Krakowa z Bolonii R. Amaseusa, o którego zabiegał już Gamrat. Udało się M-emu sprowadzić w r. 1548 Piotra Illicina ze Sieny, grecystę i znawcę Platona, oraz Franciszka Stankara z Mantui, hebraistę. Jego gramatykę języka hebrajskiego M. wydał w r. 1548 własnym sumptem. Wziął na swój koszt i dzięki temu zatrzymał na Uniwersytecie P. Rojzjusza, którego Ferdynand I chciał w 1550 r. pozyskać dla Wiednia. Kiedy w r. 1548 bardziej postępowi wykładowcy Uniwersytetu odmówili udziału w kursie arystotelesowskim i doszło z tej racji do poważnego konfliktu w gronie profesorskim, M. interweniował, mianował komisję, ale nie wykorzystał tej okazji dla odnowy programu i sprawę załatwił pozornym kompromisem, w istocie utrzymując dawny stan rzeczy. Głównego przeciwnika owego kursu, Sebastiana Marycjusza z Pilzna, nie doceniał, jak nie doceniał i niektórych innych rodzimych humanistów. Stąd, kiedy ten chciał z Krakowa przenieść się do Chełmna, trzeba było dopiero masowej manifestacji scholarów przed dworem w Prądniku, by biskup postarał się go zatrzymać. W głośnym w r. 1549 zatargu scholarów ze sługami scholastyka krakowskiego A. Czarnkowskiego, kiedy J. Tarnowski już niemal zażegnał burzę, niezręczne wystąpienie M-ego, który nie okazał chęci do ukarania winnych, zepsuło wszystko, przyczyniając się do opuszczenia przez scholarów Krakowa. Był M. spośród biskupów krakowskich ostatnim prawdziwym mecenasem Uniwersytetu, ale i on nie zdołał dokonać zasadniczej jego odnowy, nie zreformował programu i nie podniósł uposażeń profesorskich.

Od r. 1543 M. często niedomagał, a z sejmu piotrkowskiego latem 1550 r. wrócił do Krakowa już ciężko chory. Zmarł 26 X t. r. Przyczyną śmierci miała być puchlina wodna. Pochowany został w katedrze, w przebudowanej przez siebie kaplicy Najśw. Marii Panny Śnieżnej, gdzie w dwa lata potem wystawiono mu nagrobek przypisywany warsztatowi J. M. Padovana. Jeden z najwybitniejszych przedstawicieli humanizmu wśród episkopatu polskiego, ceniony mówca, wyborny stylista łaciński i zamiłowany grecysta, hojny mecenas literatów i uczonych, odznaczający się wykwintem obejścia i dowcipem, łączył M. z tym dużą kulturę polityczną. Należący do jego kręgu: Hozjusz, Orzechowski, Górnicki, S. Górski, nie mogli się nachwalić jego rozumu i cnót. Byli jednak i tacy, jak F. Padniewski i anonimowy autor „Żywotu Piotra Kmity”, którzy mu zarzucali chytrość, intryganctwo, obłudę, marnotrawstwo i chciwość wiodącą aż do przekupstwa. Za autora „Żywota” uważany jest dziś S. Górski, ale niełatwo uwierzyć, by spod pióra jednego człowieka mogły wyjść dwie tak krańcowo odmienne opinie. W M-m polityk usuwał na drugi plan pasterza diecezji, zaś humanista brał często górę nad obrońcą kościelnej prawowierności. Wydaje się, iż zarówno w polityce, jak i w osobistych stosunkach z ludźmi starał się o rozwiązania kompromisowe, podobny w tym do Tomickiego, choć moralnie stojący od niego niżej. Bardzo ambitny, potrafił jednak cierpliwie czekać, kryć urazy i znosić nawet upokorzenia. Do jakiego stopnia umiał budzić zaufanie, mówi stosunek doń obu królów, których łask nie postradał nigdy, mimo zdecydowanej niechęci doń Bony. Cechujące M-ego nepotyzm (protegował swoich braci Bernarda i Stanisława oraz innych krewnych i powinowatych, a do kapituły krakowskiej wprowadził aż trzech siostrzeńców, młodych Leżeńskich) i daleko idąca interesowność nie były rzadkością wśród współczesnych mu biskupów.

Postać M-ego weszła do literatury pięknej; występuje w dramacie F. Wężyka „Barbara Radziwiłłówna” (1822) i poemacie dramatycznym A. E. Odyńca pod tymże tyt. (1858).

 

Portret w krużgankach klasztoru Franciszkanów w Kr., pochodzący z czwartej ćwierci XVI w.; – Estreicher; Podr. Enc. Kośc.; Hierarchia catholica medii aevi…, Monasterii 1923 III 164; Korytkowski, Prałaci gnieźn.; Łętowski, Katalog bpów krak.; Boniecki; Niesiecki; Paprocki; – Baliński M., Pisma historyczne, Wil. 1843 I 152, 215–7, 223, 296, II 74; Barycz, Historia UJ; tenże, Z epoki renesansu, reformacji i baroku, W. 1971; Bodniak S., Marcin Kromer w obronie Kościoła, „Reform. w Pol.” R. 3: 1924; Bogatyński W., Hetman Jan Tarnowski, Kr. 1914 s. 49, 50, 73, 74, 76, 77, 79, 85, 86, 88–90, 92–4, 99, 105; tenże, Z dziejów małżeństwa Zygmunta Augusta z Barbarą, Rozpr. AU Wydz. Hist.-Filoz., Kr. 1916 LIX; Dembińska A., Zygmunt I, P. 1948 s. 12, 14, 15, 27, 29, 30, 40, 44, 52, 56, 58–61, 76, 88, 89, 92, 93; Halecki O., Dzieje unii jagiellońskiej, Kr. 1920 II; Hartleb K., Jan z Ocieszyna Ocieski, Lw. 1917; tenże, Piotr Gamrat, Lw. 1938; Jasnowski J., Mikołaj Czarny Radziwiłł, W. 1939; Kaniewska J., Stanisław Lupa Podlodowski, „Odr. i Reform. w Pol.” R. 5: 1960; Kolankowski L., Zygmunt August wielki książę Litwy, Lw. 1913; Kot S., Andrzej Frycz Modrzewski, Kr. 1923; Leśnodorski B., Dominium warmińskie, P. 1949 s. 68, 69; Morawski K., Czasy zygmuntowskie na tle prądów odrodzenia, W. 1965; Nowacki J., Dzieje archidiecezji poznańskiej, P. 1964 II; Ossoliński J. M., Wiadomości historyczno-krytyczne, Kr. 1852 IV 216–22; Pociecha W., Arcybiskup gnieźnieński Mikołaj Dzierzgowski, Kr. 1947 s. 6–9, 11–3, 15–7, 19, 20, 22, 26; tenże, Królowa Bona (1494–1557), P. 1949–58 II, IV; tenże, Poselstwo Andrzeja Jakubowskiego do Francji, „Odr. i Reform. w Pol.” R. 5: 1960; tenże, Walka sejmowa o przywileje Kościoła w Polsce, 1520–1537, „Reform. w Pol.” R. 2: 1922; Przezdziecki, Jagiellonki, I 83, 104–6, 116, 117, 129, 133–5, 137, 138, 153, 155, 160, 161, 185, 189, 204, 205, 211, 212, 215, 218, 254, 291, V s. XXXI, XXXV, XL, XLVI, LIX, 23, 25; Tomkowicz S., Galeria portretowa biskupów krakowskich w krużgankach klasztoru OO. Franciszkanów w Krakowie, Kr. 1905, Bibl. Krak., nr 28; Troskolański T., Andrzej Radwan Zebrzydowski, biskup włocławski i krakowski, „Przew. Nauk. i Liter.” R. 25: 1897 s. 872–5, 965, 968, 980, R. 26: 1898 s. 34, 40; Ulanowski B., Jakub Przyłuski i jego statut, „Reform. w Pol.” R. 2: 1922; Wierzbowski T., Jakub Uchański, arcybiskup gnieźnieński, W. 1895; Wojciechowski Z., Zygmunt Stary, W. 1946; – Acta Tom., V, X–XVII; Bielski, Kronika, s. 1079, 1089, 1096–9, 1102, 1104, 1106; Brandt A., Die Berichte und Briefe, Wyd. A. Betzenberger, Königsberg 1904 I 28, 105, 259, 337, 412; Diariusze sejmów koronnych 1548, 1553 i 1570 r., Wyd. J. Szujski, Kr. 1872, Script. Rer. Pol., I; Górnicki Ł., Dworzanin Polski, w: Pisma, Oprac. R. Pollak, W. 1961 I; tenże, Dzieje w Koronie, Wyd. H. Barycz, Wr. 1950 s. 7, 14, 17, 20, 21, 29, 31–6; Górski Stanislai Conciones in maximo totius regni Poloniae conventu apud Leopolim de republica habitae A. D. MDXXXVII, Wyd. W. Kętrzyński, Kr. 1878 s. 78–84, Arch. Kom. Hist., I; tenże (?), Vita Petri Kmithae, w: S. Orzechowski, Annales, Wyd. T. Działyński, P. 1854 s. 218–22; Hosii epistolae, I; Lengnich, Gesch. d. preuss. Lande, I 202, 262, 267, doc. 104, 107; Matricularum summ., IV, V; Mon. Pol. Hist., III; Niemcewicz J. U., Zbiór pamiętników o dawnej Polszcze, W. 1822 I 17–22, 33–5, 37, 43–5, IV 36–8, 43, 46–8, 53, 56, 58, 62; Orichoviana, s. 57, 82, 264–79, 284–7, 291–301; Orzechowski S., Annales, Wyd. T. Działyński, P. 1854 s. 18, 26, 29, 35, 45, 53, 57–60, 67, 68, 78–84; Starożytności hist. pol., II 4, 77–9, 81, 82; Uchańsciana, I–III; Zebrzydowski A., Korespondencja, Wyd. W. Wisłocki, Kr. 1878, Acta Hist., I; – AGAD: Arch. Radziwiłłów, dz. IV teka 34, Liber leg. 6 k. 73v.–74, 75–76v.; Arch. Gdań.: rkp. 300 nr 12 k. 99, rkp. 300 53 nr 358; B. Czart.: rkp. nr 57 s. 663–667, nr 59 s. 292, 447, nr 245 s. 239, 266, 273, 279, nr 247 s. 397, 419–420, nr 277 s. 435–437, 475–479, nr 279 s. 189, nr 283 s. 199, 216, nr 1595 s. 1219, nr 1597 s. 139, nr 1599 s. 645, nr 1601 s. 517, nr 1603 s. 49, nr 1618 s. 75, 87, nr 2833 s. 87, 88, 95, 96; B. Jag.: rkp. 154 I k. 11, Teki Pociechy, akc. 173/59, 191/59, Dziennik Marcina Biema z Olkusza, Incun. 2697 (przed r. 1531); Zakł. Dok. IH PAN w Kr.: Kartoteka Komitetu Źródeł do Dziejów Życia Umysłowego Polski.

Włodzimierz Dworzaczek

 

 
 

Powiązane artykuły

 

Druga połowa XVI wieku

Druga połowa XVI wieku, a przede wszystkim interesujący nas okres panowania ostatniego Jagiellona – Zygmunta Augusta – to okres dominacji wojsk zaciężnych, co przekładało się na konieczność......
 
 
Za treści publikowane na forum Wydawca serwisu nie ponosi odpowiedzialności i są one wyłącznie opiniami osób, które je zamieszczają. Wydawca udostępnia przystępny mechanizm zgłaszania nadużyć i w przypadku takiego zgłoszenia Wydawca będzie reagował niezwłocznie. Aby zgłosić post naruszający prawo lub standardy współżycia społecznego wystarczy kliknąć ikonę flagi, która znajduje się po prawej stronie każdego wpisu.

Media

 
 
 

Postaci z tego okresu

 

w biogramy.pl

 

Mikołaj Kopernik

1473-02-19 - 1543-05-21
astronom
 
więcej  

Postaci z tego okresu

 

w ipsb

 

Wit Stosz (Stoss, Stwosz)

około 1438 - 1533-09-22
rzeźbiarz
 
więcej  
  Wyślij materiały Wyślij ankietę
 
     
Mecenas
 
Uzywamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Informację o realizacji Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO) przez FINA znajdziesz tutaj.