INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY
iPSB
  wyszukiwanie zaawansowane
 
  wyszukiwanie proste
 
Biogram Postaci z tego okresu

Stanisław Bernard Gozdzki h. Doliwa  

 
 
brak danych - 1771-07-20
 
Biogram został opublikowany w latach 1959-1960 w VIII tomie Polskiego Słownika Biograficznego.
 
 
 
Spis treści:
 
 
 
 
 

Gozdzki Stanisław Bernard h. Doliwa (zm. 1771), wojewoda podlaski, pisał się z Gozd. Syn Franciszka, kasztelana czernichowskiego, i Chlewickiej 1. v. Mniszchowej. Życie miał ruchliwe, pełne zabiegów i krzątaniny, ale bez treści ideowej i dla kraju bez wartości. W poszukiwaniu awansu społecznego ze sfery ziemiańskiej do magnackiej łowił godności cywilne i wojskowe, obijał się o kliki i obozy, nie wnosząc jednak nigdzie rzetelnych wartości. Starostwo brzezińskie dostał jeszcze od Augusta II, po czym 13 VI 1731 r. ożenił się z Katarzyną Humiecką, córką popularnego i przecenianego wojewody podolskiego Stefana, wdową po Kazimierzu Ogińskim, a szwagierką Jana Małachowskiego. Działalność polityczną rozpoczął G., podpisując jako konsyliarz konfederację województwa ruskiego w Sądowej Wiszni 20 III 1733 r. celem obrania na tron rodaka, który by koniecznie nosił strój narodowy. Czy wytrwał przy narodowym królu Leszczyńskim choćby do kapitulacji Gdańska, nie wiadomo. Chyba nie, bo już 27 VII 1734 r. brał z rąk Augusta III przywilej na kuchmistrzostwo koronne (po J. Cetnerze), a 3 VIII 1736 r. otrzymał Order Orła Białego i rangę generalską.

Odtąd służył wiernie Sasom a sobie. Nie da się zaprzeczyć, że w okresie, kiedy Czartoryscy i A. St. Załuski wywierali dodatni wpływ na politykę dworską, G. szedł za prądem pracy pozytywnej. Na sejmie 1740 r., posłując z Sandomierszczyzny, gorąco przemawiał za aukcją wojska, pozwalał na podatek konsumpcyjny nawet wbrew instrukcji wyborców, należał do deputacji sprawdzającej rachunki podskarbińskie. Już wtedy jego wielkie merita wychwalał Teodor Lubomirski, zapewne z czasów pacyfikacji. Ale osobiste koneksje ciągnęły G-ego ku republikanom. Na burzliwej reasumpcji trybunału piotrkowskiego w październiku 1743 r. popierał z Adamem Małachowskim awanturnicze występy Adama Tarły. W t. r. jako mediator zapobiegł rozlewowi krwi w konflikcie o Żółkiew między wujem Janem Tarłą i M. Radziwiłłem. Adamowi Tarle sekundował w pojedynku z Kazimierzem Poniatowskim. Na sejmie grodzieńskim 1744 r. trafił między deputatów do konstytucji, ale nic nie zredagował, bo jego przyjaciele popsuli sejm. Potem G. znika z izby poselskiej, ale tym częściej się go spotyka w chaosie zabiegów prywatnych. Mieszkał przeważnie w Nesterowiczach na Podlasiu. Po śmierci marszałka nadw. Scypiona dostał starostwo mukarowskie (16 VIII 1744), zapewne jako zaliczkę na zasługi około reformy skarbowo-wojskowej. Awans na generał-lejtenanta 9 XII 1754 r. niewątpliwie stoi w związku z popieraniem dążeń dworu w sprawie ordynacji ostrogskiej. Zapobiegliwy, wścibski, łączył przy małych zdolnościach twórczych spryt i chciwość z zadzierzystością i fanfaronadą. Na reasumpcji 1749 r. każe się obmacać rębaczom Potockich, aby im dać do zrozumienia, że w razie bitki będzie strzelał. W głośnym pojedynku z M. Zboińskim w r. 1762 szpada, co go miała przebić, łamie się na jego piersi. Wojewodą podlaskim, czyli, jak on się tytułował, wojewodą generałem, został w r. 1762, gdy się zdeklarował w obronie polskiego szlachectwa Brühla. Odwdzięczył się, popierając prawa królewicza Karola do lenna Kurlandii na radzie senatu w marcu 1763 r.

Ale G. wcześniej pomyślał o asekuracji życiowej z innej, mocniejszej strony. Książę Michał Wołkoński, bawiący w Polsce w l. 1757–8 w misji nadzwyczajnej, upodobał sobie bardzo drugą żonę G-ego, z domu Małachowską, córkę słynnego «patrioty» i pijaka Adama. Ta zażyłość obojgu małżonkom się opłaciła. Kampanię przedelekcyjną 1763–4 rozpoczynał G. z K. Krasińskim, A. Lubomirskim, K. Granowskim jako gorący zwolennik królewicza Karola. Ale on nie lubił straconych posterunków. Publiczną pochwałą dzieła Konarskiego zakwalifikował się do obozu reform, a że w r. 1764 Wołkoński znów znalazł się w Polsce, więc wojewoda za miłość żony uzyskał Order Św. Andrzeja i pensję dożywotnią w kwocie 3 333 dukatów rocznie (od 1769 r. 3 352).

Na konwokacji wojewoda otwierał często usta i głośno innym wymawiał wielomówność. Żądał gwałtownych kroków przeciw stronnikom saskim i hetmańskim. Należał niemal do wszystkich komisji: do rachunków podskarbińskich, do naprawy trybunałów, do paktów konwentów, do boku prymasowi, do rokowań z Rosją o tytuł cesarski. Ostrzegał biskupów opozycjonistów, żeby się nie wdzierali w prerogatywy prymasa (jak było w r. 1697 i 1733), domagał się od kleru subsidium charitativum na podobieństwo kwarty z królewszczyzn, kwestionował moc prawną bulli papieskich, odmawiał województwom prawa przyjmowania do szlachectwa. Zalecał przez palce patrzeć na rachunki podskarbiego Wessla. Dysydentów radził nie zrażać, żeby przez to «wzajemną przyjaźń w państwach dysydenckich dla katolików sprawić». Po dwóch latach już wyczuł G. inny wiatr: przemawiał za wnioskiem Wielhorskiego w sprawie liberum veto; razem z Wesslem powtarzał Sołtykowi groźby Repnina. Do konfederacji radomskiej wszedł bez skrupułów i znalazł się w najbliższej przybocznej radzie księcia Panie Kochanku. Na czele deputacji odbierał przysięgę na posłuszeństwo do Komisji Wojskowej. Po porwaniu senatorów ostentacyjnie, jeden z niewielu, opowiedział się za wyznaczeniem żądanej przez Repnina delegacji traktatowej. W tym gronie upamiętnił się szczególnie wystąpieniem przeciw Rochowi Jabłonowskiemu, który podniósł głos za ludzkim traktowaniem chłopów. Podpisał oczywiście bez wstrętu traktat gwarancyjny. Chwalił się, że nie w łóżku, ale na różnych funkcjach doszedł do miejsca w senacie. Po czym zaraz w marcu razem z prymasem Podoskim i dawnymi saksończykami głosował za wezwaniem carskich wojsk przeciw konfederatom barskim. Bierny opór króla i Czartoryskich przeciw Rosji, zwłaszcza w momencie rady senatu jesienią 1769 r., o tyle tylko przypadał G-emu do smaku, że otwierał widoki na powrót Sasów do Polski; właśnie od lata t. r. notuje rezydent Essen G-ego jako swego «nouveau prozelyte». Trochę kłopotu było z kuzynem wojewodziny, Teodorem Potockim, który w r. 1768 zabłąkał się do Mołdawii między barzan, ale udało się go wybielić. Wołkoński był pewny swego płatnego «niewolnika» i gdy przystąpił w końcu 1769 r. do tworzenia rady czy też «partii» patriotycznej, G. stanął w jej pierwszym szeregu. Umiał on jednocześnie zalecać się listownie saskiemu ministrowi Sackenowi i wybierać się do Generalności preszowskiej, aby ją ściągać na grunt rzeczywistości, tj. do stóp Stanisława Augusta pod gwarancję carowej (początek 1771). «Biedna» pani Gozdzka wyrobiła za to u Essena korzystny kontrakt na dostawę drzewa dla saskiej misji. «Jedynym bóstwem jego – pieniadz», zaświadczył o wojewodzie nowy ambasador Saldern, ale ponieważ i on nie mógł zaprzeczyć, że pani Gozdzka ma pewne prawa, więc po «ciężkim» zgonie G-ego (20 VII 1771) poparł jej prośbę o dalszą pensję. Nie był eks-kuchmistrz bez kultury, skoro jeden z pierwszych zaprenumerował „Volumina legum”, synów kształcił u pijarów, a jako upominek od Fryderyka Augusta zamawiał dla żony album Galerii Drezdeńskiej. Ale działalność jego była tak jałowa, że nawet satyra konfederacka zapamiętała mu jedynie ruble.

 

Enc. Org.; – Askenazy Sz., Dwa stulecia, W. 1910 II; Konopczyński W., Konfederacja barska, W. 1936–8 I–II; tenże, Polska w dobie wojny siedmioletniej, W. 1909–11; Kraushar A., Książę Repnin i Polska, Wyd. 2, Kr. 1897 I 115, 209, II 235; Rudnicki K., Biskup Kajetan Sołtyk, W. 1909; Schmitt H., Dzieje Polski w XVIII w., Lw. 1868–70; Skibiński M., Europa a Polska w dobie wojny o sukcesję austriacką, Kr. 1913; – Diariusze sejmów 1764–8 [druk. współcz.]; Jakubowski W., Listy do J. Kl. Branickiego, W. 1882, Bibl. Ord. Kras. nr 7 (II); Kolbuszewski K., Poezja barska, (Kr.) 1928, Bibl. Narod. S. I nr 108; Sbornik Imp. Russ. Ist. Obšč., LXVII, LXXXVII; Teka Podoskiego, IV; – AGAD: Arch. Gł., Zbiory Popielów, Arch. Radziwiłłów (Listy G-ego do Radziwiłłów); B. Czart.: Diariusze Delegacji 1767–8 r., rkp. nr 3835 n., (Listy G-ego do J. Mniszcha), nr 662 (do Stan. Augusta); Arch. Roskie (Wilanów): Listy G-ego do J. Kl. Branickiego; Mosk. Arch. Hist.: Relacje dyplomatów rosyjskich; Hauptstaatsarchiv w Dreźnie: Relacje dyplomatów saskich; Archiwalia państwowe w Kopenhadze i Paryżu: Relacje dyplomatów duńskich i francuskich.

Władysław Konopczyński

 

 
 
 
Za treści publikowane na forum Wydawca serwisu nie ponosi odpowiedzialności i są one wyłącznie opiniami osób, które je zamieszczają. Wydawca udostępnia przystępny mechanizm zgłaszania nadużyć i w przypadku takiego zgłoszenia Wydawca będzie reagował niezwłocznie. Aby zgłosić post naruszający prawo lub standardy współżycia społecznego wystarczy kliknąć ikonę flagi, która znajduje się po prawej stronie każdego wpisu.

Media

 
 
 

Postaci z tego okresu

 

w biogramy.pl

 

Józef Zajączek h. Świnka

1752-11-01 - 1826-07-30
generał
 
więcej  

Postaci z tego okresu

 

w ipsb

 

Teodor Andrzej Potocki h. Pilawa

1664-02-13 - 1738-11-12
biskup
 

Jędrzej Kitowicz

1728-12-01 - 1804-04-03
pisarz historyczny
 
więcej  
  Wyślij materiały Wyślij ankietę
 
     
Mecenas
 
Uzywamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Informację o realizacji Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO) przez FINA znajdziesz tutaj.