Audycja Polskiego Radia z 2014 roku. Szymon Kobyliński opowiada o swojej książce Pasjans erotyczny . Ponieważ raziło go zarówno wulgarne, potoczne słownictwo erotyczne, jak i pozbawiony emocji, fachowy żargon seksuologów postanowił zawrzeć w niej poetyckie, literackie określenia. Przyświecała mu myśl „naturalia non sunt turpia” („to co naturalne nie jest obrzydliwe”), niekoniecznie akceptowalna wśród Polaków. Materiał opublikowany na stronie Ninateka.pl.