INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY
iPSB
  wyszukiwanie zaawansowane
 
  wyszukiwanie proste
 
Biogram Postaci z tego okresu
 Andrzej Leszczyński h. Wieniawa      Andrzej Leszczyński, Prymas Polski, portret znajdujący się w zbiorach Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie. Źródło kopii cyfrowej: Kuria Metropolitalna w Gnieźnie.

Andrzej Leszczyński h. Wieniawa  

 
 
Biogram został opublikowany w 1972 r. w XVII tomie Polskiego Słownika Biograficznego
 
 
 
Spis treści:
 
 
 
 
 

Leszczyński Andrzej h. Wieniawa (ok. 1608–1658), kanclerz w. kor., prymas. Ur. w Gołuchowie w r. 1608 lub 1609, był najstarszym synem Wacława, kanclerza kor. (zob.)., i Anny Rozdrażewskiej, bratem Władysława, wojewody łęczyckiego (zob.). Kształcił się początkowo u jezuitów w Kaliszu, potem studiował prawo kanoniczne i cywilne w Ingolsztadzie, gdzie wpisał się wraz z bratem Władysławem do metryki 15 VIII 1626 r. Następnie przebywał jakiś czas we Włoszech, prawdopodobnie w Sienie, gdzie studiował dalej prawo kanoniczne i filozofię. Wcześnie zdecydował się na karierę duchowną i już w r. 1621 przyjął niższe święcenia z rąk prymasa W. Gembickiego. Z przyjęciem wyższych święceń zwlekał jednak dość długo i święcenia kapłańskie przyjął dopiero w grudniu 1633 r. Wcześniej już został kanonikiem krakowskim (w r. 1623 lub 1624), po czym otrzymał prepozyturę łęczycką. Jak się zdaje, zaraz po powrocie z zagranicy dostał się na dwór królewski Zygmunta III i pozostał tam za panowania Władysława IV. Z czasem został kanclerzem królowej Cecylii Renaty i komendatariuszem opactwa przemęckiego (1636). Na przełomie lat trzydziestych i czterdziestych został nominatem wendeńskim, nie starał się jednak o zatwierdzenie nominacji przez papieża, albowiem już pod koniec 1640 r. został nominatem kamienieckim. Zatwierdzenie papieskie otrzymał dopiero w grudniu 1641 r., sakrę biskupią w czerwcu n. r. L. nie rezydował w swej diecezji i tylko od czasu do czasu zjawiał się w Kamieńcu, przebywając głównie na dworze, stąd też jego częsty udział w posiedzeniach senatu. W r. 1643 otrzymał opactwo czerwieńskie, na co uzyskał pozwolenie papieskie, niemniej jednak przy obejmowaniu tej godności doszło do ostrych zatargów z bpem płockim Karolem Ferdynandem. W r. 1644 otrzymał opactwo tynieckie. Po śmierci królowej wygłosił kazanie na jej pogrzebie w Krakowie. W lutym 1645 r. otrzymał małą pieczęć i już 15 II wotował w sejmie jako podkanclerzy. W lutym 1646 r., wraz z innymi senatorami, witał na Pomorzu przybyłą z Francji królowę Ludwikę Marię. Od wiosny 1646 r. nominat chełmiński, otrzymał nominację papieską dopiero w grudniu t.r.

Jako podkanclerzy popadł L. w ostry konflikt z kanclerzem Jerzym Ossolińskim. Znajdowało to swój wyraz zarówno w ostrych nieraz sprzeczkach i zatargach z starszym kolegą, przede wszystkim jednak zaznaczyło się w dziedzinie polityki. L. był zasadniczym przeciwnikiem wojny tureckiej, za którą opowiadał się początkowo Ossoliński. Na sejmie w r. 1646 L. wygłosił 29 X znane przemówienie, w którym stwierdził, że jako pieczętarz nie był powiadomiony o tych planach na czas, ostro wytykał przekroczenie obowiązujących praw. Przy tym jednak radził zatrzymać pod bronią zaciągnięte oddziały, albowiem, jego zdaniem, należy się liczyć z atakiem ze strony Turcji. Uderzał L. w tej mowie w nuty specjalnie miłe szlachcie: nieufności wobec cudzoziemców, niechęci do jakichkolwiek sojuszów z obcymi państwami. Przemawiając potem w czasie kolokwium senatorów z posłami, jeszcze raz usprawiedliwiał siebie. Na następnym sejmie w r. 1647 działalność L-ego nie miała już tak wielkiego znaczenia.

W czasie bezkrólewia L. odgrywał mniej wydatną rolę niż Ossoliński. Jak wynika z jego przemówień na konwokacji, był i pozostał później zwolennikiem stanowczej polityki wobec Kozaków. Jeszcze potem, w r. 1652, nawoływał, «aby swawoleństwo chłopskie choćby do jednego wygubiwszy… wykorzenić». Adam Kisiel był też dla niego szkodliwym człowiekiem, dlatego «że nie kazał bić Kozaków, kiedy czas był». W czasie konwokacji wzywał do zbrojeń, by móc przeciwstawić siłę Kozakom. W związku z tym był za tym, by powierzyć obronę państwa Jeremiemu Wiśniowieckiemu, sam zaś ofiarował się wystawić 100 dragonów. Był też przeciwnikiem jakichkolwiek ustępstw wobec innowierców; jako biskup chełmiński brał w obronę Prusaków. Początkowo zwolennik kandydatury Karola Ferdynanda, z czasem począł się wahać. Na posiedzeniach zwolenników Karola był orędownikiem ostrożnej polityki i wstrzymywał swych kolegów od zbyt stanowczych posunięć. Wreszcie 9 XI zdecydował się na podjęcie akcji pośredniczącej między braćmi, toteż porozumienie między królewiczami odpowiadało całkowicie jego zamiarom. Na sejmie koronacyjnym przemawiał 28 I 1649 r. i wzywając z jednej strony do zgody między stronnictwami, oświadczał się, zgodnie z swymi przekonaniami, za stanowczą polityką wobec Bohdana Chmielnickiego. Pomocy radził szukać w Moskwie. Skoro pokazało się, że istotnie rokowania z Chmielnickim nie dały rezultatu, L. należał do tych, którzy domagali się wyruszenia króla przeciw Chmielnickiemu na czele pospolitego ruszenia. Po zawarciu niekorzystnego pokoju zborowskiego jedno z pism ulotnych przypominało rady L-ego, których nie posłuchano. Niemniej jednak L., przemawiając w odpowiedzi na powitanie marszałka poselskiego na sejmie jesiennym 1649 r., chwalił króla za działalność okazaną w tej wyprawie.

Gdy w r. 1650 zmarł Ossoliński, król pamiętając, że L. popierał w czasie elekcji jego brata, wahał się, czy dać mu wielką pieczęć, jednak ostatecznie pod wpływem A. S. Radziwiłła ustąpił. L. musiał jednak obejmując godność kanclerską podpisać deklarację, w której zobowiązywał się do kierowania się wolą królewską i ustąpienia z swego stanowiska w razie oferowania mu innego wyższego. Świadczyło to w jakimś stopniu o nieufności króla wobec swego ministra. Już na pierwszym sejmie w r. 1652 musiał się L. rozprawiać z silną opozycją. W przemówieniu, które wygłosił 29 I, w charakterze kanclerza, podkreślał niepewność pokoju białocerkiewskiego zawartego po świetnym zwycięstwie w r. 1651. Wzywał też w związku z tym do uchwalenia większych podatków. W czasie obrad sejmu, zakłóconego przez opozycję występującą w obronie Hieronima Radziejowskiego, musiał L. występować w obronie króla i ministrów. Jeszcze pod koniec sejmu usiłował bezskutecznie zapobiegać zerwaniu obrad. Na drugim sejmie t. r., zwołanym po klęsce pod Batohem, L. nie ukrywał ciężkiej sytuacji państwa, zwracał też posłom uwagę, że wówczas San i Wisła stawały się granicami państwa. Jego wysiłki przyczyniły się niewątpliwie do pomyślnego zakończenia sejmu. Gdy jednak w sierpniu opróżniła się stolica prymasowska, król skorzystał z tej okazji, by odebrać L-emu wielką pieczęć ofiarowując mu w zamian godność arcybiskupa gnieźnieńskiego. W styczniu 1653 r. przyszła oficjalna zgoda z Rzymu, 20 II zaś objął L. przez pełnomocników rządy w archidiecezji. Na sejmie w Brześciu Litewskim w r. 1653 brał już udział w charakterze prymasa. Jako «pierwsze w Rzeczypospolitej książe», nie tracił L. z oczu spraw państwowych. W styczniu 1654 r. wziął udział w posiedzeniu senatu, potem, nieco spóźniony, zjawił się na pierwszym sejmie 1654 r. Miał wówczas za złe królowi, że odmawiał buławy w. lit. Januszowi Radziwiłłowi, a nawet podejrzewał go, że zamierza całkowicie wynieść się z czasem z kraju. Gdy jednak potem król ostatecznie mianował J. Radziwiłła hetmanem, stanął po stronie króla i w sposób stanowczy wzywał Radziwiłła do pogodzenia się z królem. W przededniu wojny z Rosją skierował list do metropolity moskiewskiego, prosząc go, by powstrzymał cara od wojny z Polską. W r. 1654 zajął się L. sprawami diecezji i rozległych dóbr arcybiskupstwa. Wszczął prace restauracyjne budowli mieszkalnych na zamku łowickim i przystąpił do budowy pałacu w sąsiedniej wsi Płaczewo, nazwanej przez niego Placencją. Nadchodząca jednak wojna przerwała jego prace w tej dziedzinie.

Zdając sobie sprawę z grożącego państwu niebezpieczeństwa, starał się w początkach 1655 r. nakłonić króla do zwołania sejmu. Gdy wiosną t. r. doszedł do jego rąk list senatorów szwedzkich, skierowany do senatu polskiego, zajął się redakcją odpowiedzi wysłanej dopiero w czerwcu t. r. Na zwołanym w maju sejmie czynił wysiłki, by skłonić szlachtę do uchwalenia jak największych podatków i zajęcia się w ogóle sprawą obrony państwa. Po wybuchu wojny początkowo zamierzał zatrzymać się w Łowiczu, potem jednak zarzucił ten zamiar. W połowie sierpnia był w stolicy i nakłaniał króla do wyruszenia w pole do wojsk. Sam wyruszył potem z królem do Krakowa, gdzie wziął udział w obradach senatu, po czym udał się na Śląsk i oczekiwał króla. W obliczu klęski państwa nie zajął jednolitego stanowiska. W sierpniu 1655 r. zwrócił się do cesarza z prośbą o pomoc, a potem wręcz otwierał przed nim widoki na objęcie tronu po Janie Kazimierzu. Znalazłszy się na Śląsku i dowiedziawszy się o rozpoczęciu w Wielkopolsce wojny z Szwedem, zwrócił się uniwersałami do tamtejszej szlachty, wzywając ją do walki w obronie praw i wolności. Jak się jednak zdaje, długo jeszcze nie wierzył w możliwość ocalenia państwa bez obcej pomocy, dlatego też w czasie pobytu na Śląsku wszedł w jakieś nie dość dobrze znane rokowania z wysłannikiem Szwedów, potem zaś gotów był rokować z Jerzym Rakoczym, w którym widział ewentualnego następcę Jana Kazimierza. W listopadzie wziął udział w naradzie senatorów w Opolu, w wyniku której skierowano uniwersał do szlachty, wzywający ją do walki z Szwedem. Po powrocie króla do Polski L. przez jakiś czas przebywał jeszcze z królową i grupą senatorów na Śląsku, śledząc uważnie dalszy bieg spraw państwowych. W styczniu 1656 r. uspokajał specjalnym uniwersałem szlachtę, że sojusz z Tatarami nie jest skierowany przeciw niej, i zapewniał o tym, że król gotów przebaczyć tym, którzy uprzednio łączyli się ze Szwedami, skoro tylko ich obecnie porzucą. W liście do króla wysunął jednak wówczas projekt wygnania z Polski arian. Rozważał też poważnie sprawę ewentualnych reform państwa, uważając, iż należy zadbać o to, «żeby ono jedno nie pozwalam dla jakiejkolwiek czyjej prywaty całych sejmów cum ruina reipublicae nie rwało». Dopiero pod koniec czerwca wyruszył z królową do Polski i 2 VII stanął w Częstochowie.

Po powrocie do kraju, wobec zniszczenia jego rezydencji, przebywał kolejno w różnych miejscowościach. Nadal interesował się sprawami państwowymi, o których był sumiennie informowany, zwłaszcza przez swego krewniaka Jana Leszczyńskiego. Uchodził wówczas za stronnika Austrii, dość przychylnie odnosił się też do myśli porozumienia z Rosją. Mimo złego stanu zdrowia przejawiał L. w tych latach dość dużą aktywność polityczną. Na wiadomość o napadzie Rakoczego zwołał w styczniu 1657 r. zjazd senatorów w Kurzelowie, po czym wziął udział w radzie senatu w Częstochowie w marcu t. r., gdzie obradowano zarówno nad sprawami polityki zagranicznej, jak i rozdaniem godności w kraju. Prawdopodobnie wskutek pogarszającego się stanu zdrowia spędzał L. drugą część 1657 r. głównie w swej rezydencji w Skierniewicach. Dn. 15 IV 1658 spisawszy poprzednio testament, zmarł w tychże Skierniewicach. Pochowano go w kolegiacie łowickiej, gdzie jego brat stryjeczny Wacław (zob.), następca na stolicy prymasowskiej, wzniósł mu pomnik.

L. był niewątpliwie człowiekiem zdolnym i bystrym. Poseł cesarski de Grana określił go jako człowieka wyjątkowo inteligentnego. Nie odegrał L. jednak poważniejszej roli i mimo opinii biografów nie był wybitnym mężem stanu. Porywczy w latach młodszych, w miarę lat stał się człowiekiem rozważnym, usiłującym w miarę możliwości łagodzić istniejące w państwie antagonizmy między królem a magnaterią. Na specjalną uwagę zasługuje to, że rozumiał on konieczność przeprowadzenia reform w państwie. Tak też ujęła sylwetkę L-ego Hanna Malewska w powieści „Panowie Leszczyńscy” (Kr. 1961).

 

Portret na nagrobku w kolegiacie łowickiej (Katalog Zabytków Sztuki w Polsce. T. 2: Woj. łódzkie, W. 1954, reprod.); Sztych W. Hondiusza (reprod. w: Portrety i sceny polskie w sztychach Falcka i Hondiusza, Gd. 1955); – Estreicher; Korytkowski, Arcbpi gnieźn., IV; Boniecki; Dworzaczek, Genealogia; Hierarchia catholica medii aevi…, Patavii 1952 V 130, 169, 195; – Czaplewski P., Polacy na studiach w Ingolsztacie, P. 1914; Czapliński W., Dwa sejmy w roku 1652, Wr. 1955; tenże, Emigracja polska na Śląsku w latach 1655–1660, „Sobótka” R. 10: 1955 nr 4; Czermak W., Plany wojny tureckiej Władysława IV, Kr. 1895; Kersten A., Chłopi polscy w walce z najazdem szwedzkim 1655–1656, W. 1958; tenże, Pierwszy opis obrony Jasnej Góry w 1655 r., W. 1959; tenże, S. Czarniecki, 1599–1665, W. 1963; Kubala L., Jerzy Ossoliński, W. 1924; tenże, Szkice historyczne, W. 1923; tenże, Wojna brandenburska i najazd Rakoczego w roku 1656 i 1657, Lw.–W. 1917 s. 47, 108, 418; tenże, Wojna moskiewska r. 1654–1655, W.–Kr. 1910 s. 102, 103, 111, 147, 259, 368, 370; tenże, Wojna szwecka w roku 1655 i 1656, Lw.–W.–P. 1914 s. 36, 37, 39, 40, 42, 48 (reprod. sztychu W. Hondiusza), 49, 61, 110, 225, 226, 228, 231, 234, 235, 348, 379; Liedke A., Początkowe dzieje seminarium chełmińskiego, „Nasza Przeszłość” T. 11: 1960; Mincer F., Rzeczpospolita w przededniu „potopu” szwedzkiego, (mszp.); Polska w okresie drugiej wojny północnej 1655–1660, W. 1957 I–II; Szajnocha K., Dwa lata dziejów naszych 1646–1648, W. 1900; Tazbir J., Arianie i katolicy, W. 1971; Tomkiewicz W., J. Wiśniowiecki (1612–1651), W. 1933; Walewski A., Historia wyzwolenia Polski za panowania Jana Kazimierza 1655–1660, Kr. 1866–8 I–II; Wegner J., Łowicz w latach „potopu”, Łowicz 1947; – Die Berichte d. kaiserlichen Gesandten Franz von Lisola, a. d. Jahren 1655–1660, Wien 1887; Elementa ad fontium editiones, Romae 1961–2 III, VII; Kochowski W., Annalium Poloniae…, Climacter I, Cracoviae 1683; toż, Climacter II, Kr. 1688; Kordecki A., Nova Gigantomachia contra Sacram Imaginem Deiparae Virginis, Kr. [b. r.]; Lengnich, Gesch. d. preuss. Lande, VII; Lettres de Des Noyers, Berlin 1859; Listy Krzysztofa Opalińskiego do brata Łukasza, Wr. 1957; Michałowski J., Księga pamiętnicza…, Kr. 1864; Oświęcim S., Diariusz 1643–1651, Kr. 1907; Radziwiłł A. S., Pamiętniki, P. 1839 I–II; Relations d’Antoine de Lumbres, Paryż 1911 I–II; Rudawski W., Historiarum Poloniae ab excessu Vladislai IV ad pacem Olivensem, W. 1755; Temberski, Roczniki; Urkunden u. Aktenstücke, I, VI, VII, VIII, IX, XII; Vet. Mon. Pol., III; Waliszewski K., Polsko-francuskie stosunki w XVII wieku, Kr. 1889; – Najważniejsze materiały rękopiśmienne: Arch. Segreto Vaticano: Processus Consistioriales vol. 39 p. 170–183, vol. 46 p. 364–379, vol. 52 p. 213–224; B. Czart.: rkp. 384, 388, 400, Teki Naruszewicza; B. Ossol.: Teki Lukasa; WAP w Gd.: Diariusze sejmowe w recesach stanów pruskich.

Władysław Czapliński

 

 
 
 
Za treści publikowane na forum Wydawca serwisu nie ponosi odpowiedzialności i są one wyłącznie opiniami osób, które je zamieszczają. Wydawca udostępnia przystępny mechanizm zgłaszania nadużyć i w przypadku takiego zgłoszenia Wydawca będzie reagował niezwłocznie. Aby zgłosić post naruszający prawo lub standardy współżycia społecznego wystarczy kliknąć ikonę flagi, która znajduje się po prawej stronie każdego wpisu.

Media

 

Postaci powiązane

 

Władysław Leszczyński h. Wieniawa

1 poł. XVII w. - przed 30.03.1679 wojewoda łęczycki
 
 
 

Postaci z tego okresu

 

w biogramy.pl

 

Daniel Schultz

1615 - 1683
malarz
 
więcej  

Postaci z tego okresu

 

w ipsb

 

Jan Markiewicz

1603-03-06 - 1687-06-04
kanonik warmiński
 
więcej  
  Wyślij materiały Wyślij ankietę
 
     
Mecenas
 
Uzywamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Informację o realizacji Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO) przez FINA znajdziesz tutaj.