INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY
iPSB
  wyszukiwanie zaawansowane
 
  wyszukiwanie proste
 
Biogram Postaci z tego okresu

Antoni Michał Potocki h. Pilawa  

 
 
01.1702 - 1766-04-11
 
Biogram został opublikowany w latach 1982-1983 w XXVII tomie Polskiego Słownika Biograficznego.
.
 
 
 
Spis treści:
 
 
 
 
 

Potocki Antoni Michał h. Pilawa (1702–1766), wojewoda bełski. Ur. w styczniu, był wnukiem Pawła, kaszt. kamienieckiego (zob.), synem Aleksandra Jana, woj. smoleńskiego (zm. 1714), i jego drugiej żony Teresy, córki Aleksandra Tarły, kaszt. zawichojskiego, bratankiem prymasa Teodora (zob.), bratem Józefa, kaszt. lwowskiego (zob.). Pozostawał pod opieką swego stryja, prymasa, i w cieniu jego działalności rozpoczynał w r. 1726 swoją karierę publiczną («bawiąc się prawem na Podolu i Wołyniu»), już w t. r. jako star. guzowski. W końcu r. 1727 starał się o star. żytomierskie. W r. 1728 dostał podstolstwo lit. Z inicjatywy prymasa jeździł latem 1729 do Warszawy, do nowego ambasadora Francji A. F. Montiego, by przekonać go o konieczności zerwania sejmu. Odtąd datują się jego bliskie stosunki z dyplomacją francuską. Posłował z ziemi sochaczewskiej na sejm grodzieński 1729 r. W maju 1730 został wysłany przez senatus consilium jako poseł nadzwycz. do Moskwy, z powinszowaniem dla nowej carycy, swojej i prymasa krewnej, Anny Iwanowny. Jadąc przez Mitawę przybył w lipcu do Moskwy. Celem oficjalnym misji było załatwienie spraw spornych: obecności wojsk rosyjskich w Kurlandii, opieki Rosji nad prawosławiem w Polsce, własności dóbr Hory i Horki na Litwie, nieprawnie nabytych przez ministra A. Mienszykowa od Sapiehów. P. wiózł tajny list od prymasa, z krytycznymi uwagami pod adresem Sasów. Miał zlecone przeprowadzenie rozmów z carycą w sprawie wycofania się Rosji z wojskowego sojuszu z cesarzem i w sprawie Leszczyńskiego. W Moskwie kontaktował się z przywódcą partii staroruskiej P. J. Jagużyńskim i francuskim chargé d’affaires Magnanem. Dyplomacja francuska spodziewała się, że P. może osłabić pozycję filoaustriackiego wicekanclerza A. J. Ostermanna. Ale próby P-ego, aby porozumieć się z Anną Iwanowną za plecami Ostermanna, nie powiodły się. Odznaczony Orderem Św Andrzeja (13 VIII s. s.) wyjechał P. z Moskwy we wrześniu 1730. Po powrocie posłował z pow. orszańskiego na sejm grodzieński 1730 r. Latem 1731, zgodnie z postanowieniem lutowego senatus consilium, ponownie wyjechał do Moskwy jako poseł od Augusta II. Wiózł Order Orła Białego dla carycy. Tym razem wypełnić miał dodatkową, tajną misję, zleconą przez stryja-prymasa, a inspirowaną podobno przez Augusta II – doprowadzenia do zerwania układu rosyjsko-pruskiego, skierowanego przeciw elekcji królewicza (a zarazem i Leszczyńskiego). Ludwik XV miał nadzieję, że z pomocą P-ego obali Ostermanna. P. miał też starać się o odwołanie rezydenta rosyjskiego w Polsce, F. K. Loewenwolda. Dyplomatyczne zabiegi antypruskie P-ego zostały rozbite przez Ostermanna, który doprowadził do upadku Jagużyńskiego i wpływów partii staroruskiej. P. uzyskał więc w Moskwie jedynie dobra Hory-Horki (w Mścisławskiem) po A. D. Mienszykowie, które wykupił dla siebie. Z końcem 1731 r. opuścił Moskwę.

Już jako woj. bełski (od 14 VII 1732) był P. na sejmie 1732 r., przygotowawszy się doń we współpracy z Sapiehami, rodziną żony. Na radzie senatu we Wschowie 14 X 1732 wypowiedział się w sprawie komisarzy pogranicznych z Rosją i przeciw planowanemu przez dwór i «familię» sejmowi «correctionis». Nie wiemy, czy miał czynny udział w listopadowych tajnych układach prymasa z H. W. Wilczkiem i Loewenwoldem przeciw Augustowi. Wiedział wtedy, że Rosja nie chce w Polsce ani Sasa, ani Leszczyńskiego i taką wiadomość przekazywał Francji przez Montiego pod koniec listopada 1732. Jego dyplomatyczne rozeznanie potwierdził traktat Loewenwolda z 13 XII 1732. Zdaje się, że P. liczył wraz ze swoją rodziną na koronę, opierając się zapewne na układach zawartych wiosną 1732 w Petersburgu między F. K. Wratislawem i starszymi Loewenwoldami (K. O. i K. R.), planującymi kandydaturę Emanuela Portugalskiego lub «podrzędnego Piasta». Miał się domagać wkroczenia wojsk rosyjskich i austriackich do Rzpltej. Przed sejmem 1733 r. pracował blisko z Antonim Eperyaszym, star. skirstymońskim, i Józefem Sapiehą, podskarbim lit. Po nagłej śmierci Augusta II poparł wraz z całą rodziną i prymasem Teodorem Potockim kandydaturę Leszczyńskiego. Dn. 26 III 1733 dostał pozew przed sąd kapturowy orszański w sprawach majątkowych. Gdy Józef Potocki, Stanisław Poniatowski i Tarłowie rozjechali się przygotowywać elekcję na prowincji, P. wyznaczony do rady przy prymasie pozostał w Warszawie, by przeciwdziałać kandydaturze Fryderyka Augusta, «żeby się na koniec na tym nie stało, że się wszyscy na niego zgodzą dla tej elekcyjej pragmatycznej, a tak z pluder nie wyliziemy nigdy et cavendum, żeby sensim nie poszła Polska in regnum succesivum Domowi saskiemu» (do Michała Radziwiłła, W. 12 VI 1733). Posłujący do Petersburga od sejmu konwokacyjnego Antoni Rudomina miał z inicjatywy prymasa i P-ego próbować zjednać E. Birona, m. in. obietnicą indygenatu. Po konwokacji, elekcji i ucieczce Stanisława do Gdańska P. towarzyszył formującym się konfederacjom: bełskiej 25 IX 1733, pod marszałkiem Franciszkiem Salezym Potockim, i wołyńskiej pod Michałem Potockim. W lutym 1734 donosił ze Lwowa: «Ja żonę wyprawuję na granicę wołoską. Sam się tułać przy którejkolwiek partii wojska będę» (Lw. 3 II 1734, do Józefa Sapiehy). Późną wiosną 1734 w Jaworowie i Jarosławiu popierał plany J. Potockiego ataku na opuszczony po styczniowej koronacji przez Wettyna Kraków i przedarcia się na odsiecz Gdańska.

Po rozdzieleniu wojsk konfederackich i wysłaniu J. Tarły na odsiecz Gdańska (kwiecień 1734) pozostał przy regimentarzu J. Potockim, strzegącym swych dóbr i usiłującym zaopatrzyć w armaty i amunicję Kamieniec. Dn. 10 IX 1734 wyjechał P. z obozu regimentarza, stojącego pod Bukaczowcami, biorąc dla eskorty jedną z dwóch swoich lekkich chorągwi w liczbie 76 ludzi. W tym czasie próbował porozumieć się (wg swojej relacji bezskutecznie) z K. G. Loewenwoldem i wyjednać ochronę swych dóbr. Był w Dzikowie w czasie zawiązywania Generalności (listopad 1734). Być może miał wpływ na sformułowania zawarte w akcie i postanowieniach konfederacji, układanych m. in. przez oddanego sobie Antoniego Eperyaszego, w których znalazła się bliska P-emu idea podniesienia znaczenia bojarów w Rosji i zamiany samodzierżawia na rządy «republikańskie». Następnie P. udał się do Królewca, gdzie 4 III 1735 podpisał list senatorów i ministrów do marszałka konfederacji dzikowskiej. Dn. 28 III 1735 sejmik halicki przez posłów do Augusta III wstawiał się w sprawie uwięzionych przez Moskwę Potockich, w tym sześcioletniego synka P-ego, aresztowanego w kwietniu 1734. W maju t. r. P. snuł plany marszu konfederatów na Śląsk i do Saksonii, aby połączyć się z idącym, jak się spodziewano, z Francji marszałkiem Ch. L. de Belle-Isle. Dn. 30 VI podpisał w Królewcu manifesty w obronie legalności wyboru Leszczyńskiego. Dn. 13 VII t. r., w dniu przejścia T. Potockiego na stronę Wettyna, podpisał manifest sprzeciwiający się ewentualnemu sejmowi pacyfikacyjnemu, zwołanemu przez Augusta III. Dn. 30 VIII żona P-ego z Królewca zawiadamiała ks. Longlois, wysłannika Francji przy Leszczyńskim, że jest «bez środków do życia», wtórując mężowi, który jeszcze w kilka miesięcy później skarżył się temuż, że «wszystkie jego ziemie, przynoszące 45 tys. écus [ok. 11 000 dukatów] rocznego dochodu, są zajęte przez Rosjan». Ostatnia sesja królewiecka miała miejsce 30 III 1736 już bez P-ego, który opuścił miasto 4 III; w przeddzień wyjazdu pisał do Józefa Sapiehy, «co dla nas nad stal niestrawniejsze, że świat cały przyznał i obaczył, iż nas Francja zawiodła, odstąpiła i zdradziła, nie my ją. Ja już pisał do króla Augusta i posłałem list na ręce Prymasa». Dn. 22 III t. r. podpisał P. w Warszawie resultatum Rady naznaczającej datę sejmu pacyfikacyjnego na 25 VI. Jeszcze w ostatnich tygodniach pobytu w Królewcu miał się układać z Prusami w sprawie oddania tronu Rzpltej królewiczowi Fryderykowi. W ten sposób otwierał sobie na przyszłość drogę do kontaktów nadszarpniętych dawniejszą antypruską akcją w Moskwie.

Sejm pacyfikacyjny 1736 r., którego uchwały P. podpisał z «salwą», nie uspokoił kraju, w którym budziła emocje wojna rosyjsko-turecka. Z widocznej inspiracji P-ego jego bliscy współpracownicy (A. Eperyaszy) proponowali kardynałowi A. H. Fleury organizację antycesarskiej irredenty w Europie środkowej, gdzie «nawet rdzenni Rosjanie w Moskwie marzą o zrzuceniu niemieckiego jarzma». P. doradzał hetmanowi kor. i prymasowi w r. 1738 sposób postępowania z przechodami wojsk rosyjskich «jako wiadomy zwyczajów i obyczajów dworu rosyjskiego». Na sejmie t. r. wypowiadał się w wotach senatorskich w sprawie otwarcia kopalń olkuskich, koekwacji monety, podtrzymania bezpieczeństwa w miastach, chwalił J. Potockiego za pilnowanie granic i popierał aukcję wojska wg projektu komisji pod przewodem prymasa. P. podpisał na radzie senatu w r. 1739 dyplom kurlandzki dla Birona i przystał na wszystkie propozycje króla, nawet na wzbudzające sprzeciw senatu żądanie sejmu ekstraordynaryjnego. Wykazał w ten sposób subordynację wobec Augusta, w czasie gdy hetman Potocki został zaatakowany przez J. Tarłę i dwór za organizowanie konfederacji przeciw przechodzeniu wojsk B. K. Münnicha. Pozostał latem 1739 w Warszawie, by wczesną jesienią udać się do Berlina i Lunévillu, gdzie Leszczyński miał mu proponować utworzenie konfederacji. Wrócił stamtąd przez Królewiec do Grodna w październiku t. r. i pozostawał na Litwie jeszcze wiosną 1740. Od 2 IV do 1 VII pełnił funkcję rezydenta u boku króla w Dreźnie, skąd wrócił w sierpniu, by przyjąć zapewnienie od sejmiku krakowskiego, że posłowie stąd będą współpracować w sprawie aukcji wojska. Sejm został zerwany wg relacji pruskich i austriackich za poduszczeniem hetmanów przeciwnych dworskiej aukcji wojska. W. Konopczyński autora zerwania widział w P-m, który zaraz po sejmie wyjechał do Berlina. Wg relacji stronników Francji, poseł rosyjski H. Keyserling i dwór saski nie chcieli dojścia sejmu, by nie dopuścić do realizacji żądań poselskich w sprawie polskich praw do Kurlandii.

Sytuacja europejska następnych lat – wojna szwedzko-rosyjska i wojna o sukcesję austriacką – stały się oparciem dla tworzącej się od nowa antysaskiej opozycji republikanckiej, której P. przewodził, dodatkowo wykorzystując dla budowania profrancuskiej orientacji stronnictwa swoje powiązania z Francją przez rodzinę żony. Związany był z popieranymi przez Prusy planami tzw. konfederacji sulejowskiej hetmana J. Potockiego (jesień 1741), która była zwalczana zarówno przez Stanisława Poniatowskiego, pracującego na rzecz Augusta III, jak i wrogiego mu, planującego konkurencyjną konfederację pod wodzą Tarłów, Grzegorza Orlika. Po udaremnieniu prób P-ego i Piotra Sapiehy konfederacji w Wielkopolsce i na Litwie przez kontrakcję dyplomacji rosyjskiej i, informowanego przez S. Poniatowskiego, saskiego dworu P. udał się do Królewca. Stąd w styczniu 1742 tłumaczył się Andrzejowi Stanisławowi Załuskiemu, kanclerzowi, zarzucającemu mu przebywanie poza granicami kraju i rozpowszechnianie pism anonimowo wzywających do konfederacji, że swój pobyt w Prusach, polskim lennie, uważa za legalny. W maju odpowiedział z Królewca listem do króla na wezwanie na radę senatu. W czasie wojny Fryderyka II z Austrią nakłaniał Wettyna do zachowania pokoju z Prusami, w oparciu o traktaty welawsko-bydgoskie, i przyznania Fryderykowi II królewskiego tytułu (w tym czasie odmawiał carycy tytułu Imperatorowej Wszechrosji z obawy o ewentualne pretensje płynące z tego tytułu do ziem ruskich Rzpltej). Prosił też o sejm ekstraordynaryjny w Wielkopolsce dla aukcji wojska i o posadzenie na koń szlachty dla ochrony granic Rzpltej. W momencie zajęcia Rosji wojną ze Szwecją i Prus wojną z Austrią zdaniem P-ego Polska, pod warunkiem zachowania pokoju z sąsiadami, zwłaszcza niewplątywania się w saskie pretensje wobec Marii Teresy, mogła zająć się aukcją wojska. W dotychczasowej literaturze to wystąpienie P-ego «w obronie Prus» było dodatkowym dowodem zaprzedania polityce pruskiej polskich interesów, które w tym momencie wymagały zaatakowania Fryderyka II przez połączone siły Polski i Saksonii. August, zajęty staraniami o cesarską koronę, na sejm się nie zgodził i do Polski nie przyjechał. Republikanie powrócili do idei konfederacji. P. wyraził ją anonimowo w tekście Projekt do konfederacji in anno 1742 (B. Uniw. Warsz.: rkp. 112), proponując wykorzystać «do ratunku i domowego rozporządzenia» czas, gdy «sąsiedzi… teraz zewsząd zabawami i własnymi zatrudnieni kłótniami». Wzywając do konfederacji planował zjednoczenie «przy Majestacie Pańskim» wg porozumienia konfederacji «legalnej». Przestrzegał przed groźbą zaboru części Rzpltej, proponował przymierza z sąsiadami najkorzystniejsze dla Polski i omawiał sposób reformy Rzpltej, wielką nadzieję upatrując w jej potencjale ekonomicznym. Wzywał do aukcji wojska do 120 000. Tekst Projektu do konfederacji można było przypisać P-emu m. in. dzięki odnalezieniu następnego głosu w anonimowej dyskusji z dworem (reprezentowanym przez Antoniego Sebastiana Dembowskiego) pt. Odpowiedź na odpowiedź na projekt konfederacji (AGAD: Zbiór Anny Branickiej, P. 2512), gdzie P. występował przeciw pospolitemu ruszeniu i bronił się przed stawianym mu zarzutem włączenia Polski w niestosowny sojusz z Prusami, argumentując, że nawoływał do zawierania sojuszów po uprzednim umocnieniu wojsk Rzpltej. Swoje anonimowo rozpowszechniane plany konfederackie wyjawił również P. w liście z Gdańska 20 VIII 1742 na sejmiki gospodarcze; ubolewał w nim, że «Rzplta… bez wojska przyzwoitego, bez rady w nagłych potrzebach zawsze przytomnej», namawiał do wysłania poselstwa do króla wzywającego go do powrotu do Polski, «by sejm jak najprędzej złożyć», i prosił posłów na sejm o przywiezienie gotowych pomiarów miast, miasteczek, wsi ziemskich, duchownych i królewskich, jako podstawy do uchwalenia podatku na wojsko, obiecując ze swej strony dostarczenie projektu owego podatku na sejm.

Plany konfederacji przy Majestacie, wyrażone anonimowo, ponowił P. w n. r. 1743, nawiązując współpracę z pogodzonym teraz z Potockimi Adamem Tarłą. Domagano się wspólnie aukcji wojska i powrotu króla do Rzpltej. W ten sposób P. osłaniając się przed zarzutem wzruszania porządku wewnętrznego i motywując zagrożeniem interwencją rosyjską, pokazywał, że pragnie wciągnąć dwór w akcję reformy albo na sejmie nadzwycz., albo przez konfederację województw. Brühl jednak oparł się na Czartoryskich, odrzucając ostatecznie propozycję Potockich, a plany reform odłożył na 1744 r., gdy spodziewał się przeprowadzić aukcję wojska za radą «familii» w oparciu o Rosję, w zamian za przyznanie carycy tytułu Imperatorowej Wszechrosji. P. w odpowiedzi na królewskie deliberatoria wzywał z Guzowa 29 IV 1744 przede wszystkim do «utwierdzenia sprawiedliwości» (podkreślając w ten sposób zarzut wobec «familii» z powodu procesu przeciw Szamockim), dalej zalecał aukcję wojska na sejmie, zwłaszcza wg projektów sejmikowych, wreszcie szybkie odnowienie traktatów z sąsiadami. Na koniec kładł drażliwą dla dworu i Rosji sprawę Kurlandii. Przed sejmem działał w Wielkopolsce i na Kujawach, współpracując ze swym wujem Janem Tarłą, któremu zalecił czuwanie nad sejmikiem gen. mazowieckim i sejmikami płockimi. Na przedsejmowe sejmiki wystąpił w sierpniu z odezwą Do panów utriusque status (drukiem ogłosił M. Skibiński w: Europa a Polska…, II 176–83), zawierającą śmiały program reformatorski. W odezwie tej P. pięknie pisał przeciw rwaniu sejmów, jednakże na tymże sejmie grodzieńskim 1744 r. wziął od, współpracującego z posłami pruskimi, posła francuskiego A. M. de Saint-Séverin 3–4 000 dukatów za jego zerwanie. Polecający Saint-Severinowi to zerwanie marszałek A. M. książę Noailles doszedł potem do wniosku, że na skutek waśni partyjnych sejm też byłby zerwany, gdyby «zostawić Polaków samych sobie» i nie wydać «ani jednego solda».

W r. 1745 republikancka opozycja ożywiła swoje stosunki z Francją. W marcu przybył z Warszawy do Paryża L. A. Duperron de Castéra, aby w imieniu marszałka Franciszka Bielińskiego, P-ego i P. Sapiehy zachęcić Ludwika Franciszka, księcia de Conti, do zabiegania o polski tron w wypadku śmierci chorego wówczas Augusta III. Tak narodził się «sekret królewski», podwójna dyplomacja Ludwika XV, której powiernikiem w Polsce stał się od r. 1746 tenże Duperron de Castéra, jako oficjalny przedstawiciel dworu wersalskiego i równocześnie agent «sekretu» w Warszawie. Formalnie P. nie należał do agentów «sekretu» (byli nimi w Polsce Andrzej Mokronowski, Jan Spinek i Wojciech Jakubowski), pobierał jednak francuskie pensje i gratyfikacje zarówno z ministerialnej, jak sekretnej kasy. W lutym 1746 udał się P. do Drezna na zaproszenie Brühla, który zdecydował się nawiązać kontakty ze stronnikami Francji, poróżnionej aktualnie z Prusami i szukającej zbliżenia z Saksonią. Przedstawił w Dreźnie plan konfederacji oraz aukcji wojska i innych reform na sejmie pacyfikacyjnym. Konfederacja i pacyfikacja miały odsunąć od wpływów «familię». W czasie pobytu w Dreźnie, w marcu pisał P. do J. Tarły: «Rozumiem, że najpierwszy cel przyszłego sejmu będzie aukcja wojska i obmyślenie bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego, poprawa Trybunału i obwarowanie tego, żeby takim sposobem jak teraźniejszy stawały». Mimo protestów «familii» P. był obrany deputatem i marszałkował Trybunałowi Kor. w r. 1745 (od kwietnia do grudnia). Z tego okresu pochodzą jego dwie cieszące się dużym rozgłosem Mowy (przy reasumpcji i przy limicie, wydane w Lublinie). W nagrodę za trudy trybunalskie P. otrzymał w t. r. Order Orła Białego i tytuł marszałka dworu królowej. Projekty konfederackie P-ego zostały jednak skutecznie pokrzyżowane w Dreźnie przez «familię» i P., wracając w lecie 1746 z wyprawy do Wschowy dla przywitania króla i po wakanse (star. mogilnickie), skarżył się na Czartoryskich, którzy spowodowali ograniczenie dyspozycji króla do spraw sejmu i że wakanse postanowiono dawać przez kancelarie. W sierpniu zajmował się sejmikami podlaskimi, spokojny o wyniki, nawet w jego nieobecności, «pewnego sejmiku w Bełzie». W swoich listach na sejmiki zalecał poprawę wymiaru sprawiedliwości i poruszenie sprawy Kurlandii, «aby cale od ciała Rzpltej nie odpadła», wskazując możliwość dochodu podatkowego z lenna. Ani w listach na sejmiki, ani w wystąpieniach na sejmie nie poruszał sprawy aukcji wojska, której był przeciwny wobec ponownej przewagi «familii» i działalności przedsejmowej S. Poniatowskiego, który obiegał Rzpltą w towarzystwie M. Wołkońskiego i brygadiera J. Lievena, wzbudzając wśród szlachty stare obawy przygotowań do sojuszu wojennego z Rosją. Wg doniesień francuskich P. przez swego człowieka, posła wiskiego J. A. Mikuckiego, miał oprzeć się przedłużeniu sejmu przez marszałka, a sam, wraz z F. Bielińskim i resztą swej partii, sprzeciwił się gwałtownie projektowi komisji walnej, która miała «sądzić in forma Trybunału Radomskiego» (tj. większością głosów) rewizje podatkowe sporządzone przez wyznaczonych przez nią lustratorów. Projekt komisji walnej opozycja uznała za sprzeczny z prawem i prowokacyjny. Poseł francuski Ch. H. Des Issarts donosił z Warszawy o «tajemniczym człowieku pierwszej rangi i wyższego geniuszu do intryg, który był już wykorzystany w Grodnie przez St. Séverina, którego wprowadziłem w służbę dla nas przez jego stronników, aby sejm spełzł na niczym». Ale ten sam Des Issarts, nie mając nigdy pewności, czy wydane pieniądze przyniosą oczekiwane efekty, uprzedzał swych mocodawców, że w Polsce można być łatwo oszukanym przez opłacanych stronników. Z relacji pruskich z tego czasu wiemy, że w Berlinie nie bardzo ufano P-emu, choć mu przecież płacono. On sam w zamian za pobrane sumy zapewniał o swej użyteczności i te zapewnienia przekazywane były przez rezydentów pruskich i francuskich do ich ministerstw.

Zapewne z inicjatywy Potockich (a więc w pierwszej mierze Antoniego) jesienią 1746 przybył do Francji płk Jakub Błędowski, który widział się z księciem Conti, ale nie działał w ramach «sekretu». Zarzucił on ministerstwo memoriałami, w których przedstawiał dążenie Fryderyka II do zagarnięcia Prus, Warmii i Gdańska, wskazywał na niebezpieczeństwo dla Polski i Saksonii ze związku Prus i Rosji, ostrzegał przed możliwością zdobycia polskiej korony przez brata króla pruskiego. Błędowski zapewniał, że P. zerwał swoje kontakty z Prusami. Pułkownik wyrażał zastrzeżenia co do kandydatury księcia Conti, proponując na polski tron pretendenta Karola Edwarda Stuarta. Dla tego kandydata proponował dziedziczność tronu i «nadanie konstytucji krajowej formy zbliżonej do angielskiej, ale bardziej arystokratycznej», zniesienie liberum veto, aukcję wojska itd. Pomysły te nie trafiły do przekonania ani kierownictwu «sekretu», ani ministerium. Nie została też podjęta inicjatywa, niewątpliwie już z osobą P-ego związana, wystawienia w r. 1747 pułków konnicy za francuskie subsydia. W sprawie tej obok P-ego byli czynni Jan Klemens Branicki, Bieliński, Mokronowski i Spinek. Z początkiem r. 1748 organizował P. protesty przeciw przemarszowi wojsk rosyjskich przez Polskę na Zachód, spodziewając się pozyskać tym Francję dla idei konfederacji i wydobyć od niej fundusze. Konfederackie zachęty płynęły od G. Orlika i jego szwagra Andrzeja Dzierżanowskiego. W nocy z 26 na 27 V na schadzce w gołym polu pod Wolą, z udziałem m. in. J. Potockiego i P. Sapiehy, ułożono plan konfederacji pod laską P-ego, który miał w tym celu powrócić do «stanu rycerskiego» zrzekając się województwa. Liczono na pomoc Francji, Prus, Szwecji i Turcji. Polska miała odzyskać Lewobrzeżną Ukrainę, Szwecja otrzymać Inflanty, Prusy – Kurlandię (ewentualnie dla księcia pruskiego jako lennika Rzpltej). Nie uzyskawszy dla tego planu aprobaty Duperrona de Castéra, wyprawiono z misją do Turcji Dzierżanowskiego, ale pokojowe preliminarze w Akwizgranie w lecie 1748 przerwały te poczynania. Nie zaniechał jednak P. myśli zrzeczenia się województwa. W lipcu t. r. oświadczył posłowi pruskiemu, że nie chce żyć «pod jarzmem dworu» i jeśli otrzyma od Fryderyka II odpowiednią rangę wojskową, to wycofa się z senatu. Będzie mógł być użyteczniejszy dla Prus jako poseł na sejmy. Fryderyk polecił rzecz trzymać w zawieszeniu. Prusy zlekceważyły starania P-ego o sprzedanie jego usług na sejm 1748 r.; P. posunął się do propozycji sprzeciwu w Izbie Senatorskiej po połączeniu izb. W końcu wyłudził od Duperrona de Castéra sumę 500 dukatów, z których tamten musiał się tłumaczyć gabinetowi wersalskiemu. Po sejmie «boni ordinis», który rozszedł się jak poprzednie, P. powrócił do prośby o pruską rangę w zamian za zrzeczenie się województwa i otrzymał definitywną odmowę Fryderyka II.

Po zerwanym sejmie i w oczekiwaniu przemarszu przez Polskę wracających z Zachodu wojsk rosyjskich napięcie między Czartoryskimi i republikantami, podniecone prowizorycznym uniwersałem na sejm nadzwycz., doszło do szczytu. W styczniu 1749 P-ego nie było w Warszawie, kiedy to J. Potocki z innymi senatorami złożył królowi manifest przeciw uniwersałowi i Czartoryskim. Znajdował się wówczas na antyfamilijnym zjeździe we Lwowie z udziałem hetmana w. lit. Michała Radziwiłła i marszałka w. lit. Pawła Sanguszki. Z tego zjazdu P. przekazał Prusom projekt konfederacji, której celem byłoby m. in. odebranie Rosji Kurlandii i oddanie tego lenna księciu Henrykowi, bratu Fryderyka. Król pruski odpowiedział, że o takich sprawach można myśleć jedynie w wypadku wojny. Odmówił też przyjęcia P-ego, który chciał go odwiedzić w drodze do Francji. Na wypadek zwołania niechcianego sejmu P. ułożył instrukcję (powierzył tę tajemnicę w kwietniu 1749 ambasadzie francuskiej), w której proponował zastąpienie komisji ekonomicznej w Warszawie komisjami w województwach, sprawiedliwy pobór i administrację kwarty, naprawę sądownictw i w sposób zawoalowany wystąpił przeciw Brühlowi i «familii». Wobec pozwania J. Potockiego o niesłuszne rozkwaterowanie wojsk w woj. kaliskim i poznańskim, bronił go manifestami, a także w maju obiecywał wysłać swych emisariuszy do Wielkopolski, by przygotowali wśród szlachty zbiorowy manifest w obronie hetmana. Pomagał rezydentowi francuskiemu organizować służbę wywiadowczą przy przechodzących przez Polskę kolumnach rosyjskich i inspirował jego poczynania w Polsce, zyskując wtedy wielkie uznanie Duperrona de Castéra. Zostawiając starania o laskę trybunalską F. S. Potockiemu, P. wyruszył w maju 1749 «do wód w Lotaryngii» aby zawieźć swego syna Jana do Paryża. W rzeczywistości udał się do Francji, by starać się o poparcie i rozbudowę stronnictwa, które stanowiłoby w Polsce element «systemu północnego» przeciw Rosji. Projekty P-ego nawiązywały do dawnych planów G. Orlika i jego własnych – irredenty polsko-ukraińskiej na wypadek spodziewanej w Rosji «rewolucji», wywołanej tam walką stronnictw o tron. W ślad za P-m, który wzbudził zachwyt ministra L. P. Puyzieulx, biegły listy z Warszawy od rekomendującego go Duperrona de Castéra i z Paryża od reprezentującego tu na stałe interesy «patriotów» G. Orlika, który zwracał się do Wersalu z przedstawieniem trudnej sytuacji finansowej P-ego.

P. po powrocie do Polski od października t. r. usiłował przez Duperrona de Castéra zdobyć poparcie delfinowej francuskiej (córki Augusta III Marii Józefy) dla swych starań o star. kamienieckie i związane z nim generalstwo ziem podolskich. Prośba ta była elementem dążenia P-ego do uzyskania od Francji oficjalnego poparcia republikantów i ujawnienia sekretnej polityki Wersalu w Polsce. Na początku r. 1750 nosił się P. z zamiarem wystosowania zbiorowego listu «patriotów» z dziękczynieniem za opiekę Ludwika XV nad Rzpltą. W marcu t. r. udał się do Wielkopolski, by działać wśród tamtejszej szlachty przed Trybunałem radomskim. Wobec zakazu bezpośredniej korespondencji z Puyzieulx’em wysłał do Paryża Spinka, któremu zlecił dalsze starania w interesach majątkowych swej żony i zabieganie o poparcie Francji dla kandydatury krajczego kor. F. S. Potockiego do buławy polnej. W kwietniu w Warszawie, wraz z kilkoma przyjaciółmi, towarzyszył Branickiemu na audiencji u króla, który zgodził się na powołanie komisji dla rozpatrzenia skarg «patriotów». Miał wtedy wygłosić mowę oskarżającą «familię» o gwałcenie praw i wolności Rzpltej. Obiecana komisja nie doszła do skutku i memoriały przeciw «familii» odesłano ich autorom. To obniżyło bardzo autorytet P-ego. Przemawiał wprawdzie «żywo» na majowej radzie senatu, ale nie uzyskał odpowiedzi od króla. W maju dostał od Stefana Garczyńskiego świeżo wydaną „Anatomię Rzpltej”. Dowiedziawszy się o staraniach Brühla o małżeństwo jego córki Amelii z marszałkiem nadwornym kor. Jerzym Mniszchem zagustował w tym tak dalece, że na życzenie Brühla, by sejm doszedł do skutku, «zmienił język» wobec ambasady francuskiej. W maju Des Issarts pisał, iż P. «należy do najbliższych konfidentów» Brühla. Równocześnie jednak rezydent pruski E. J. Voss donosił 3 V 1750, że P. «który przed kilku dniami uważał działanie przeciw sejmowi jako knowanie przeciwko Bogu, królowi i ojczyźnie», teraz dawał do zrozumienia, że jeśli otrzyma środki «w brzęczącej monecie», to postara się o wybór posłów, których «będzie pewien». Zbliżenie P-ego do Brühla był to krótki moment. Ułożywszy z Vossem i Des Issartsem plan zerwania sejmu, P. wyjechał do swych dóbr, zajęty sprawami swojego syna Jana, którego w czasie ostatniego pobytu we Francji ulokował w garnizonie marszałka Belle-Isle w Metzu i którego był teraz zmuszony ściągnąć do Polski z powodu długów, jakie ten pozaciągał zakochawszy się nieszczęśliwie w komediowej tancerce. Na sejmie nadzwycz. 1750 r., zwołanym specjalnie dla naprawy sądownictwa po zerwanym w ubiegłym roku Trybunale, wziął P. pieniądze od Des Issartsa i obiecał zerwanie obrad «dziś lub jutro» (5 VIII). Strasząc konfederacją Czartoryskich wyciągnął pieniądze również od Fryderyka II.

Po sejmie, we wrześniu 1750, odwiedził P. w wielkim sekrecie króla pruskiego w Nysie i przedstawił mu do aprobaty dwa memoriały. Pierwszy był to projekt gwałtownego manifestu przeciwko Brühlowi, drugi przedstawiał to, czego «dobrzy patrioci» oczekują od Prus, jeśli dwór saski doprowadzi sprawy do ostateczności. Fryderyk II odradził atakować Brühla i wyraził opinię, że Polsce nie grozi «burza» ze strony dworu, jeśli «prawdziwi patrioci» będą czujni w «uczciwej opozycji przeciw wszelkim naruszeniom szczęśliwej konstytucji Rzeczypospolitej». Po powrocie do kraju P. ku zadowoleniu Fryderyka II podjął się dyskretnie pośredniczyć w obiegu jego korespondencji z Krymem. W październiku wraz z P. Sapiehą sądził w Trybunale piotrkowskim, opanowanym przez Potockich. Od stycznia do lata 1751 siedział w Uściu, Guzowie i Lwowie, goszcząc u siebie Duperrona de Castéra, strasząc go przemarszami moskiewskimi, prowadząc przez Spinka korespondencję z Wersalem na temat planów «sojuszu północnego». Nowy rok 1752 spędził we Lwowie, broniąc interesów mieszczan lwowskich w korespondencji z hetmanem Branickim. Na sejmie grodzieńskim 1752 r., przemawiając w sprawie reformy sądownictwa, napomykając o aukcji wojska i przywołując wszystkie tradycyjne postulaty reform (cła, miasta, lustracje kwart itd.), naznaczony został przez kanclerza kor. do układania konstytucji. Za kulisami sejmu spierał się P. z nowym ambasadorem francuskim Ch. F. du Broglie, dążąc do natychmiastowego zerwania (zgodnie z życzeniem Fryderyka II), podczas gdy Francuz zwlekał. Akcję przeciw dojściu sejmu prowadzili we czterech: Broglie, rezydent pruski Malzahn, P. i Mokronowski. Wojewoda dostał łącznie od Francji i Prus 2 500 dukatów. Po sejmie, w grudniu 1752, P. zaprosił francuskiego ambasadora «do siebie w Warszawie» na konferencję z całym sztabem «patriotów» (wielu Potockich, Mokronowski, Jakubowski, A. Małachowski). Przedstawili memoriał dla dworu wersalskiego z projektem konfederacji, w obronie zagrożonej od wewnątrz i zewnątrz (domyślne – Rosja) wolności, odwołującej się do protekcji Francji i Prus. Broglie odmówił urzędowego przyjęcia tego memoriału, co wywołało burzę, bowiem «patrioci» byli poinformowani przez Spinka, że ambasador jest upełnomocniony do rokowań z nimi. Przekazany nieoficjalną drogą projekt został przez gabinet wersalski odrzucony i skończyło się na rozdawnictwie pieniędzy (2 000 dukatów dla P-ego). Już wcześniej Fryderyk II zapewniał P-ego, że zapowiadana przez niego interwencja rosyjska nie grozi.

Jesienią 1753 sfinalizował P. starania o ślub Karola Radziwiłła, miecznika lit., z Marią Lubomirską, starościanką bolimowską. Obrany we wrześniu deputatem z woj. sieradzkiego (pow. piotrowskiego i radomskiego), wbrew intencjom dworu był opozycyjnym kandydatem do laski marszałkowskiej, lecz marszałkiem został P. Sapieha. W tym czasie, w dwa tygodnie po zawarciu transakcji kolbuszowskiej (grudzień 1753), z polecenia hetmana Branickiego przygotowywał konstytucyjno-prawny grunt do ataku na podział ordynacji ostrogskiej. Gdy Francja i Turcja usiłowały wciągnąć Rzpltą do wspólnej akcji przeciw przemarszom wojsk rosyjskich przez Polskę, P. był brany pod uwagę jako «partyzant» ewentualnej konfederacji, której ster oddano by Branickiemu. Od kwietnia 1754, za pieniądze pożyczone od Eustachego Potockiego, P. prowadził przez swych ludzi walkę o sejmiki deputackie – dobrzyński, rawski, w Prusach, Łęczycy i na Kujawach. P. zamierzał w maju na Trybunale lubelskim, na którym jako deputat z Sieradzkiego zastępował często nieobecnego marszałka E. Potockiego, przystąpić do walki z «familią». Obmyślał zarzucenie kanclerzowi lit. Michałowi Czartoryskiemu zbrodni stanu za zgwałcenie powagi króla i Rzpltej. «Familia» lękała się tego, dopatrując się w P-m głównego reżysera «sprawy ostrogskiej». Starał się on w tej sprawie pozostać w cieniu wobec dworu ustępując miejsca A. Mokronowskiemu. W lecie 1754 Fryderyk II obiecał P-emu 1–2 000 dukatów za zerwanie generalnego sejmiku pruskiego (został też zerwany, ale «bez wielkich wydatków»). Tymczasem P. opóźniał swój przyjazd na sejm. Składając wizytę w Białymstoku i przeciągając swe prace w Trybunale przybył do Warszawy 28 IX 1754. Unikał zobowiązań wobec dążącego do zerwania sejmu ambasadora francuskiego, czym zmusił Broglie’a do szukania pomocy u Mokronowskiego. Choć poseł pruski tłumaczył się z danych P-emu pieniędzy jego pracą nad zerwaniem sejmu, P. starał się raczej o zachowanie pozorów lojalności wobec dworu saskiego, u którego dopraszał się o jakiekolwiek honory, jak ranga generała-lejtnanta armii saskiej. Wobec niechęci, jaką darzyła go żona J. Mniszcha, córka Brühla, jego starania spełzły na niczym i nowe stronnictwo dworskie, które wchłonęło innych Potockich, obeszło się bez «zatwardziałego stronnika Francji». P. tuż przed sejmem przyjmował koło Piotrkowa wysłannika hospodara wołoskiego, znanego sobie «od kilku lat», i polecał go hetmanowi Branickiemu, który miesiąc wcześniej wysłał do Turcji swego posła płka Karola Malczewskiego z przedstawieniami groźby moskiewskiego przemarszu przez Rzpltą. Malczewski tuż przed przekroczeniem granicy spotkał się z P-m. W kwietniu 1755 P. współdziałał z Branickim, popierając uchwalenie dla obrony przed hajdamakami milicji wojewódzkich. W maju na radzie senatu chwalił wprawdzie misję turecką posła królewskiego, który miał przeciwdziałać misji Malczewskiego, ale te nieszczere pochwały były bezowocne, bo nie przyniosły mu oczekiwanego pułkownikostwa ordynackiego.

Odwrócenie sojuszy i wojna siedmioletnia odsunęły P-ego od dworu i od Francji. Próbował czuwać, by rada senatu w r. 1756 nie odbyła się bez «patriotów» i przeciw ich intencjom. Korespondował w tej sprawie z Branickim ze swych dóbr husiatyńskich, zagrożonych przez hajdamaków. Wiosną udał się do Warszawy. Latem t. r. ostrzegł Branickiego przed konfederacją, przygotowywaną na Litwie przez Czartoryskich. Prowadził korespondencję z rezydentem francuskim F. B. Durandem, ale także z A. P. Bestużewem, odpowiadając mu na list z Petersburga 25 IX 1756, że nie ma konieczności, by Rosja broniła Augusta III przed Prusakami wchodząc w granice Rzpltej i lokując się w niej. W marcu 1757 odparł atak Albrechta Radziwiłła na Machnówkę, dobra na Ukrainie przyznane mu dekretem trybunalskim. Październik i listopad spędził w Trybunale lubelskim. W grudniu dowiedział się, że mimo protekcji Branickiego nie dostanie star. grodeckiego. Nie wiemy, jaki miał udział w planach konfederackich 1758 r., choć był w miejscach spotkań «patriotów» wiosną w Warszawie, jesienią w Lublinie. Gdy Branicki wysłał królowi manifest przeciw wojskom rosyjskim (pióra Stanisława Konarskiego), P. w liście do nowego kanclerza M. Woroncowa w imieniu przyjaciół sprzeciwił się okupacji kilku miast Rzpltej przez wojska moskiewskie, co groziło wejściem w granice Rzpltej innych wojujących stron, i wyrażał opinię, że hołd złożony Fryderykowi II przez poddanych Prus Brandenburskich jest szkodliwy dla Polski, której po śmierci tego króla, z braku potomków męskich powinny przypaść. W listopadzie 1758 wygłosił na senatus consilium w Warszawie mowę, w której wyrażał ubolewanie, że upragnionych reform Rzpltej «obiecywać sobie żadną miarą nie możemy, chyba pochlebnie», i wypowiedział się za oddaniem Kurlandii królewiczowi Karolowi. Jako marszałek dworu zmarłej królowej wyraził jej pośmiertną wdzięczność, prosząc o sprowadzenie jej zwłok do Krakowa.

W r. 1761 należał P. do osób wyrażających pochwałę dzieła S. Konarskiego „O skutecznym rad sposobie”. W liście do autora powoływał się na to, jak Konarski czytał mu to «doskonałe i dla ojczyzny zbawienne dzieło» w Załoścach (W. Konopczyński przypuszcza, że ta lektura miała miejsce w r. 1751) i że już wtedy radził «abyś go komunikował publico». Pochwała Konarskiego w ustach człowieka, którego Konopczyński nazwał «największym niszczycielem sejmów, jakiego znają polskie dzieje», ukazuje paradoksy czasów i osoby P-ego. Należał on do luminarzy polskiej myśli politycznej czasów saskich. Obok wspomnianej już odezwy z r. 1744 Do panów utriusque status napisał dwa traktaty, których autografy znajdowały się ongiś w archiwum łańcuckim: Punkta niektóre ad manutenendam libertatem et bene ordinandam ac providendam Rempublicam (Konopczyński datuje na l. 1745–8) i Testament polityczny albo raczej ostatnie prawdziwej synowskiej miłości oświadczenie przez pewnego jej syna i obywatela zostawione do uwagi wszystkim poćciwym i rzetelnie, dobrze, sumiennie sprzyjającym współbraci podane (Konopczyński datuje ok. r. 1760). Oba te teksty są dziś znane jedynie z odpisów sporządzonych przez W. Konopczyńskiego (B. Jag.: akc. 46/61). Koncepcje P-ego, podobne do wielu reformatorskich projektów tego czasu (Stanisław Karwicki, Stanisław Leszczyński, Stanisław Poniatowski, Mikołaj Podoski i in), zawierały jednak elementy nowe (udział mieszczan w sejmie i w radach międzysejmowych) i usprawiedliwiające nazwę republikanina, którą wojewoda się szczycił. Zalecał Rzpltej utrzymywanie szczególnych stosunków z «wolnymi państwami» (więc pewno z Szwecją, Holandią, Szwajcarią, Wenecją, może i Anglią) przez stałych posłów, wyznaczonych pod kontrolą sejmu. Planując odebranie królowi szafunku wakansów pragnął utworzenia kolegialnych ciał doradczych i kontrolnych złożonych ze szlachty i senatorów (w Do panów przewidywał i udział mieszczan). W Testamencie politycznym proponował utworzenie rady kontrolującej wykonanie paktów konwentów (sam dopominał się o to u Augusta III w r. 1746). W Punktach niektórych… radził: «Zdałoby mi się naśladować w tym porządek królestwa szwedzkiego, albo li też takowy ustanowić, aby do wszelkich krzeseł tak duchownych jako i świeckich, do wszelkich ministeriów, urzędów koronnych litewskich, ziemskich, wojewódzkich, powiatowych obierani byli kandydaci po trzech, z których jednemu dać byłoby iuris maiestatici i tak na przykład na biskupstwa, opactwa, prelatury, kanonie żeby kapituły obierali, do krzeseł świeckich województwa i do innych urzędów każde u siebie województwo, ziemia i powiat…». I dalej: «zdałoby mi się ten uczynić porządek, aby obrać co sejm z każdej prowincji po dwóch senatorów, po czterech albo sześciu spomiędzy posłów, którzy by per intervallum temporis między sejmami myślili de commodis et emolumentis Rzplitej i napisawszy projekta, żeby je w swoich prowincjach województwom, ziemiom i powiatom na sejmiki antekomicjalne komunikowali in ordine do włożenia ich w instrukcje». W sprawie sejmowania P. w Punktach posuwa się do uznania zasady głosowania większością, jeśli wprzód odbierze się królowi szafunek wakansów. Nie idzie tak daleko w ogłoszonej publicznie odezwie Do panów, ale wyraźnie rozróżnia liberum veto i liberum rumpo. Prawo pozwala protestować przeciwko konkretnemu projektowi, ale nadużyciem jest tamowanie czynności sejmiku czy sejmu. «Cudzoziemcy, poznawszy w nas naganną, a bodaj dotąd nieznaną do wziątku chciwość, nabili nam i nabijają zawsze głowę wolnym głosem, a raczej swywolnym, a dla nas szkodliwym… Rwać sejm jest to zabijać Rzpltą, nie chcąc, aby o sobie radziła».

P. był nie zawsze konsekwentnym przeciwnikiem dworu saskiego, natomiast nieubłaganie konsekwentnym wrogiem «familii» i rosyjskiej hegemonii. Po śmierci stryja prymasa (1738) zajął obok hetmana J. Potockiego pierwsze miejsce w stronnictwie republikanckim, a swą aktywnością i niezwykłą ruchliwością nad hetmanem dominował. Ta pozycja P-ego nie znajdowała pokrycia w jego fortunie. Wg informacji Duperrona de Castéra (z r. 1750) wśród 12 Potockich P. ze swą roczną intratą 12 000 dukatów zajmował trzecie miejsce od końca. Wiecznie w kłopotach finansowych, wiele energii poświęcał procesom i sprawom trybunalskim. Francuskie i pruskie pieniądze nie były dla niego obojętne. Motyw przekupstwa nie jest jednak kluczem do działalności politycznej P-ego. «Partyjnik» w saskim tego słowa znaczeniu, obmyślał projekty reform dla republikanckiej Polski Potockich, a niszczył reformatorskie usiłowania znienawidzonej «familii». Znajdował w tym sojuszników we Francji i w Prusach. Prusom wystarczało podsycanie waśni partyjnych i utrzymywanie Polski w bezwładzie – rwanie sejmów dla samej zasady. Francja zdawała się dążyć do czegoś więcej, do zmiany «systemu» w Europie środkowowschodniej. «Sekret króla» był konsekwentnie antyrosyjski, ale «sekret» był działaniem pokątnym i właściwie pozornym, podczas gdy realną była polityka gabinetu wersalskiego. Republikanci, z P-m na czele, w swoich niezliczonych papierowych projektach konfederackich starali się wciągnąć Francję w otwarte zaangażowanie się w sprawy polskie, doprowadzić niejako do uoficjalnienia polityki «sekretu». To się nie udało i w swych praktycznych konsekwencjach francuskie poczynania w Polsce, aczkolwiek przyświecały im inne motywy, prowadziły do tego samego co poczynania pruskie – do systematycznego zrywania sejmów. Nie powiodły się też próby wciągnięcia dworu saskiego w projekty «patriotów», które przeciwna Potockim «familia» z powodzeniem przedstawiała jako niebezpieczne dla tronu Augusta III. Nie doszło więc do kompromisu, jaki w Szwecji osiągnęło stronnictwo «Kapeluszy» z Adolfem Fryderykiem w l. 1746–7. Związek z Francją i z Prusami, mimo podejmowanych prób zbliżenia, w efekcie odsuwał P-ego od dworu – źródła łask.

W ostatnich latach życia P. wycofał się z działalności politycznej (choć do końca pobierał pensje 1 200 dukatów rocznie z kasy «sekretu»). W r. 1759 wydzierżawił Husiatyn woj. brzeskiemu lit. Karolowi Sapieże, a w r. 1760 dokonał cesji star. guzowskiego na swego syna Jana. Przejął kuratelę nad dziećmi swego brata Józefa, kaszt. lwowskiego. Po śmierci syna (1763) zajmował się wnukiem Protem. Leczył się w Krakowie, świadczył wówczas na rzecz Akademii. Sprzedał Husiatyn, odstąpił woj. bełskie Ignacemu Cetnerowi (20 III 1763). Tylko przez swego bratanka Piotra, star. szczerzeckiego, dowiadywał się o sprawach publicznych, w r. 1764 o koronacji «warszawskiego króla». W r. 1765 na krótko wrócił do zdrowia i listownie wyrażał nadzieję, «że nas wszystkich nieszczęśliwych w ojczyźnie czas krótki w szczęśliwych zamieni. Turcy niechybnie uderzą na Moskwę». Pozostawił w rękopisie pamiętniczek, który Zygmunt Gloger przetłumaczył z francuskiego i opublikował pt. Pamiętnik o powtórnej elekcji króla Stanisława Leszczyńskiego („Niwa” 1892 nr 5 i 6).

Miał P. królewszczyzny, z których kwarta wynosiła 39 060 złp., w woj. kijowskim (star. czerkaskie), krakowskim (star. rabsztyńskie do r. 1729), rawskim (star. bolimowskie do r. 1745, guzowskie z wójtostwem Sokule oraz Wiski, Wiskitki, Kozłowice, Miedniewską Wolę, wsie: Korabiowce, Żuków, Czerwoną Niwę, Wólkę), bełskim (star. grabowieckie do r. 1732), ruskim (star. buczniowskie z przyległościami m. Buczniowa i wsie Chodenków, Draganówkę, Poczapińce, Zabojki, Dłużankę, Damamorysz). Jego dobra dziedziczne: Uście, Husiatyn (woj. podolskie), Hołowczyn (woj. mścisławskie), Hory-Horki (pow. orszański), Krasnopol, kupiona od Sapiehów Machnówka (woj. wołyńskie) zostały powiększone przez posagowe dobra żony: Zelwa, Czerlone, Kock. P. zmarł 11 IV 1766.

Z małżeństwa zawartego w r. 1727 z Marią Ludwiką z Sapiehów, wdową po Aleksandrze Dominiku Wielopolskim, miał P. syna Jana Prospera (22 VII 1728–1763), komendanta fortec pogranicznych, generał-lejtnanta wojsk kor., star. guzowskiego; pozostawił on syna Prota (zob.).

 

Portret pędzla nieznanego malarza ok. r. 1730 w zbiorach Muz. UJ; Estreicher; Enc. Org.; Janocki, Lexicon; PSB, (Dzierżanowski Andrzej, Mokronowski Andrzej, Mniszchowa Katarzyna, Orlik Grzegorz); Dworzaczek; Kossakowski S. K., Monografie historyczno-genealogiczne niektórych rodzin polskich, W. 1872 II; Niesiecki; Żychliński, XIV; Łoza, Hist. Orderu Orła Białego; – Askenazy S., Dwa stulecia, Kr. 1903 I–II; tenże, Z czasów Fryderyka II, „Bibl. Warsz.” 1895 t. 3; Bartoszewicz J., Szkice z czasów saskich, Kr. 1880; Bieniarzówna J., Projekty reform magnackich w połowie XVIII w., „Przegl. Hist.” T. 41–2: 1951; Boyé P., Stanislas Leszczyński et le troisième traité de Vienne, Paris 1898; Broglie, Le secret du Roi, Paris 1897 vol. 1; Flassan M., Histoire Générale et raisonnée de la diplomatie française (…), Paris 1811 vol. 5; Gembarzewski B., Rodowody pułków polskich, W. 1925; Gierowski J., Stłumienie powstania kurpiowskiego w r. 1738, „Przegl. Hist.” 1955; Historia dyplomacji polskiej, W. 1982 II; Hubert L., Adam na Melsztynie i Czekanowicach Tarło wojewoda lubelski, „Bibl. Warsz.” 1859 t. 1; Jarochowski K., Polityczna korespondencja Fryderyka Wielkiego, w: Rozprawy historyczno-krytyczne, P. 1889; tenże, Z czasów saskich spraw wewnętrznych, P. 1886; Kantecki K., Stanisław Poniatowski, kasztelan krakowski, ojciec Stanisława Augusta, P. 1880; Konopczyński W., Geneza i ustanowienie Rady Nieustającej, Kr. 1917; tenże, Liberum veto, Kr. 1918; tenże, Mrok i świt, W. 1921; tenże, Narodziny nowoczesnej idei niepodległości w Polsce (1733–1775), w: Pamiętnik V Powszechnego Zjazdu Historyków Polskich, Lw. 1930 I; tenże, Od Sobieskiego do Kościuszki, Kr. 1921; tenże, O jedność w królestwie, „Przegl. Hist.” T. 21: 1917–18; tenże, Polscy pisarze polityczni XVIII w., W. 1966; tenże, Polska a Szwecja, W. 1924; tenże, Polska a Turcja, W. 1936; tenże, Polska w dobie wojny siedmioletniej, W. 1911 I–II; tenże, Stanisław Konarski, W. 1926; Krawczak H., Sprawa aukcji wojska na sejmach za panowania Augusta III, Studia i Mater. do Hist. Wojsk., W. 1961 II cz. 2; Michalski J., Studia nad reformą sądownictwa i prawa sądowego w XVIII w., Wr. 1958; Morawski K. M., Źródło rozbioru Polski, P. 1935; Nieć J., Młodość ostatniego elekta Stanisława Augusta Poniatowskiego, Kr. 1935; tenże, Rzeszowskie za Sasów, Rzeszów 1938; Olszewski H., Doktryny prawno-ustrojowe czasów saskich 1697–1740, W. 1961; Roepell R., Polen um die Mitte des 18 Jahrhunderts, Gotha 1876; Rostworowski E., La France de Louis XV et la Pologne, „Acta Pol. Hist.” T. 22: 1970; tenże, O polską Koronę, Wr. 1958; Skibiński M., Europa a Polska w dobie wojny o sukcesję austriacką, Kr. 1913 I–II; Solov’ev S., Istorija Rossii (…), Moskva 1962; Stańczak E., Kamera saska za czasów Augusta III, W. 1973; Staszewski J., Pomysły reformatorskie za czasów Augusta II, „Kwart. Hist.” T. 82: 1975; Szmitt H., Dzieje Polski XVIII i XIX w., Kr. 1866 I; Truchim S., Konfederacja dzikowska, P. 1921; Waliszewski K., Potoccy i Czartoryscy, Kr. 1887; Załęski, Jezuici, III cz. 3 s. 781; Zdzitowiecka H., Projets du retablissement du roi Stanislas en Pologne, Paris 1911; Zielińska T., Magnateria polska epoki saskiej, Wr. 1977; Zielińska Z., Walka „Familii” o reformy Rzeczypospolitej 1743–1752, W. 1983; – Akty Vil. Archeogr. Kom., IV, XXI; Archiv kniazia Voroncova, Moskwa 1870–5 I, II; Correspondance secrète du comte de Broglie avec Louis XV., Ed. D. Ozanam et M. Antoine, Paris 1956–61 vol. 1–2; Correspondance secrète du Louis XV, Ed. E. Boutaric, Paris 1866 vol. 1–2; Daneykowicz-Ostrowski J., Swada Polski, Lw. 1745; Diariusze sejmowe z w. XVIII, I–II; Lengnich, Gesch. d. preuss. Lande; Matuszewicz M., Pamiętniki, Wyd. A. Pawiński, W. 1876 I–IV; Politische Correspondenz Freidrich’s des Grossen, Berlin 1881–4 VI–XII; Raczyńska E., Obraz Polaków i Polski w XVIII w., P. 1841; Recueil des instructions données aux ambassadeurs et ministres de France, Pologne, Ed. L. Farges, Paris 1888; Sbornik Russ. Ist. Obšč., LXXXI; Teka Podoskiego, III–IV; Vol. leg., VI 80, 594, 602, 651; – AGAD: Arch. Publ. Potockich 14, 28, 58, 72, 73, 127, 170/I–II, Arch. Radziwiłłów, Koresp. V/280/12219, V/280/122220, V/12287, V/12288, V/8541, Arch. Roskie XVI/9, XVI/16, XVI/20, XVI/21, XXXVI/9, XXXVII/169, XXXIX/51, LIV/19, LIV/36, XLII/2, CLXX/41, CLXX/195, CLXX/140, CLXX/144, CLXX/147, CLXX/148, CLXXV/24, Sucha, 133/157, 31/44, 36/49; Arch. Zamojskich, 2893, 26241, Zbiór Anny Branickiej, P. 2511, P. 2512, P. 2513, P. 2515, P. 2522, P. 2525, P. 2537; Archives du Ministère des Affaires Etrangères w Paryżu: Correspondance Politique, Pologne 229, 235, 233, 234, 226, 237, 222, 225, supl. 15, Danzig 10, Mémoires et documentes Pologne vol. 2; Arch. Państw. w Kr.: Arch. Krzeszowickie Potockich, Pot. D. 150 poz. 1 (stara sygn. XXIX. 122) Pot. D. 154 poz. 89 (stara sygn. XX. 4/J2); B. Czart.: rkp. 1991, 576, 778 IV, 595, 2326, 1131, 2448, rkp. 31109, 5920 (koresp. Sieniawskich); B. Jag.: akc. 45/61, 46/61 (Papiery po prof. W. Konopczyńskim), rkp. 101; B. Narod.: rkp. 3223/2, 3243, 3246/III, 3248/3, 3253/3, 5259/4, 3261/3; B. Ossol.: rkp. 660/I, 659/I, 11834/II, 3621/II, 6609, 307/III, 340, 303; B. Uniw. Warsz.: rkp. 112.

Barbara Grosfeld

 
 
 
Za treści publikowane na forum Wydawca serwisu nie ponosi odpowiedzialności i są one wyłącznie opiniami osób, które je zamieszczają. Wydawca udostępnia przystępny mechanizm zgłaszania nadużyć i w przypadku takiego zgłoszenia Wydawca będzie reagował niezwłocznie. Aby zgłosić post naruszający prawo lub standardy współżycia społecznego wystarczy kliknąć ikonę flagi, która znajduje się po prawej stronie każdego wpisu.

Media

 
 
     
Mecenas
 
Uzywamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Informację o realizacji Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO) przez FINA znajdziesz tutaj.