INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY
iPSB
  wyszukiwanie zaawansowane
 
  wyszukiwanie proste
 
Biogram Postaci z tego okresu
 Filip Padniewski h. Nowina     

Filip Padniewski h. Nowina  

 
 
Biogram został opublikowany w 1980 r. w XXV tomie Polskiego Słownika Biograficznego.
 
 
 
Spis treści:
 
 
 
 
 

Padniewski Filip h. Nowina (zm. 1572), podkanclerzy koronny, biskup krakowski. Pochodził ze średnio zamożnej rodziny wielkopolskiej, był synem Wojciecha, dziedzica dóbr Padniewo i Skórki w pow. gnieźnieńskim oraz Szaniec w pow. wiślickim, i Małgorzaty z Żernickich. Wg starszej literatury w młodości miał studiować na uniwersytecie w Ingolsztacie (mylnie identyfikowany ze swoim krewniakiem Filipem, synem Marcina, kaszt. kamińskiego, wpisanym do metryki w r. 1603), faktycznie zapewne wprost z domu rodzinnego został wysłany na dwór lub do szkoły pałacowej bpa krakowskiego Piotra Tomickiego, który ok. r. 1527 zatrudnił go jako notariusza w kurii biskupiej. Pod okiem Tomickiego zdobył pierwsze doświadczenia w pracy kancelaryjnej, z czasem stał się jednym z najbardziej zaufanych domowników podkanclerzego towarzysząc mu w licznych podróżach i wystąpieniach publicznych, m. in. na synodzie prowincjonalnym i sejmie piotrkowskim (1533–4). W l. 1532–5 wysyłany był również do załatwiania niektórych spraw, m. in. na dwór królewski (1535). W dn. 23 V 1533 otrzymał od swego mecenasa prowizję na jakieś beneficjum przy katedrze płockiej. Odebrawszy po śmierci Tomickiego zapisane mu w testamencie legaty z pocz. 1536 r., opuścił dwór biskupi i po kilku miesiącach wyjechał do Wilna i wstąpił 27 V 1536 na służbę ówczesnego sekretarza w. kor. i bpa płockiego Jana Chojeńskiego, który prawdopodobnie wkrótce po objęciu pieczęci mniejszej (w r. 1537) wyrobił mu urząd pisarza w kancelarii królewskiej. T. r., zapewne również przy poparciu Chojeńskiego, otrzymał kantorię wielicką, a z początkiem r. n. (4 I 1538) instalował się na kanonię w kapitule krakowskiej.

Zapewne w jesieni t. r. (od września nie uczestniczył w posiedzeniach kapituły) P. wyjechał do Włoch, gdzie wg późniejszej (26 I 1554) deklaracji bpa krakowskiego Andrzeja Zebrzydowskiego miał spędzić na studiach pięć lat (1538–42). Nie wiadomo, czy od początku przebywał w Padwie; był tam w lecie 1540 i 22 VII wystąpił jako świadek promocji doktorskiej Klemensa Janicjusza, kilka dni później (1 VIII) wybrany został na konsyliarza nacji polskiej. Jak wielu polskich scholarów, zaniedbując wykłady na uniwersytecie prawników – o co nawet w r. 1541 został oskarżony przez bedela – poświęcił się studiom humaniorów, głównie pod kierunkiem wybitnego profesora retoryki i życzliwego przyjaciela młodzieży polskiej L. Bonamica, z którym utrzymywał później serdeczną korespondencję. Z pocz. 1541 r. odwiedził, wraz z gronem studentów z Polski, przejeżdżającego przez Padwę w drodze do Rzymu Jana Ocieskiego; sam udał się do Rzymu na wiosnę 1542 już na wyjezdnym z Włoch, zatrzymując się nad Tybrem kilka tygodni celem zwiedzenia «starożytności» wiecznego miasta. W kraju był z powrotem w czerwcu 1542. W imieniu kapituły witał Elżbietę Austriaczkę wjeżdżającą 5 V 1543 do Krakowa na ślub z Zygmuntem Augustem. Dn. 27 VIII kapituła wysłała go do Rzymu m. in. w sprawie beneficjów sufraganów krakowskich; relację z tego poselstwa złożył kapitule 1 VIII 1545. W jesieni t. r. (15 IX) wyjechał jako poseł królewski na sejmik przedsejmowy w Środzie, we wrześniu 1547 reprezentował kapitułę krakowską na synodzie prowincjonalnym w Łęczycy, a w listopadzie jako sekretarz królewski udał się wraz z posłem brandenburskim J. G. Kanitzem do Koloszwaru do Izabeli Zapolyi, aby ją skłonić do wysłania na sejm Rzeszy posła, który by wyjaśnił stanowisko Zapolyów wobec kwestii tureckiej. Równolegle z coraz to nowymi obowiązkami szybko postępował w karierze kościelnej, otrzymując (przed r. 1543) probostwo w Iłży, dn. 27 VIII 1546 objął kantorię krakowską, a 25 V 1547 instalował się na kanonikat gnieźnieński. W końcu kwietnia, bądź w pierwszych dniach maja 1548 (instrukcja bez daty), jeździł ponownie do królowej Izabeli na Węgry, aby ją zawiadomić o śmierci Zygmunta I. Po powrocie, 23 V, witał w imieniu kapituły piękną mową łacińską Zygmunta Augusta przybyłego na pogrzeb ojca do Krakowa.

Wkrótce, nadal pełniąc obowiązki sekretarza królewskiego, wszedł P. do nielicznego wówczas grona zaufanych Zygmunta Augusta. We wrześniu 1549 został przezeń wysłany w poufnej misji do cesarza Karola V, w kwietniu 1550 sprawował ważną legację na sejmik w Środzie przed zwołanym na maj t. r. do Piotrkowa sejmem. W sierpniu t. r. wyjechał w poselstwie na sejm do Augsburga, by przedstawić stanowisko Polski w sprawie pruskiej. Zapewne w związku z tym wyjazdem zlecił mu król osobno poselstwo do cesarza w sprawie sukcesji włoskiej królowej Bony. Możliwe jednak, iż jeździł t. r. do Niemiec dwukrotnie (dwie instrukcje bez dat dziennych). Wiosną 1552 powierzył mu król misję dyplomatyczną do Ferdynanda. Miał P. dość trudne zadanie, ponieważ przyszło mu przekazać odmowę wspólnego wystąpienia przeciw Turcji. Po powrocie, być może w nagrodę za odbyte poselstwo, otrzymał w sierpniu 1552 prepozyturę łęczycką. Dn. 26 I 1554 został na wniosek bpa Zebrzydowskiego wybrany przez kapitułę katedralną krakowską na archidiakona. W uzasadnieniu wyboru podkreślano fakt otrzymania przezeń tytułu doktora obojga praw we Włoszech oraz zasługi położone dla Kościoła i państwa. Wybór ten spotkał się z protestem Marcina Kromera i Jana Przerembskiego oraz kilku innych kanoników. Jednakże, w wyniku decyzji sądu powołanego przez Zebrzydowskiego do rozpatrzenia tej sprawy, 8 II t. r. dokonano instalacji P-ego, polecając mu w ciągu roku przedłożyć dyplom doktorski. Po przyjeździe do Polski nuncjusza papieskiego A. Lippomano stał się P. łącznikiem między nim a kapitułą. Pod jego kierunkiem opracowano w kapitule informację o stanie diecezji i artykuły na synod prowincjonalny w Łowiczu, zwołany z inicjatywy nuncjusza. W listopadzie 1556 P. znowu powiózł instrukcję sejmową, tym razem na sejmik w Proszowicach, w r. 1557 wyjechał z królem na Litwę, towarzyszył mu podczas wyprawy pozwolskiej. Obecność P-ego w obozie królewskim, opiewana przez Jana Kochanowskiego (5 Elegia Księgi III), dała początek legendy o jego rycerskiej młodości. Właśnie w obozie pod Pozwolem został P. mianowany 14 IX sekretarzem w. koronnym, 28 X t. r. na mocy prezenty królewskiej objął prepozyturę gnieźnieńską. Był P. w Piotrkowie na sejmie 1558/9 r. i 30 I 1559 otrzymał od króla pieczęć mniejszą koronną. Tego dnia otworzył księgę wpisów. Mimo formalnego objęcia godności podkanclerskiej w pierwszych miesiącach urzędowania czuł się na nowym stanowisku niepewnie, odsuwany od najważniejszych spraw przez niechętnego mu poprzednika J. Przerembskiego (i jego zauszników, m. in. Marcina Trzebuchowskiego). Po powrocie z sejmu piotrkowskiego 1559 r. skarżył się Łukaszowi Górnickiemu, «że go tu za pisarza mieć chcą, żeby pisał i pieczętował, co oni zjednawszy rozkażą».

Początki obowiązków podkanclerskich P-ego zbiegły się z zatargiem między królem a Kurią rzymską o nominację Jakuba Uchańskiego na biskupstwo kujawskie. Jako członek kapituły krakowskiej 14 IV 1559 (już po ingresie Uchańskiego do katedry włocławskiej) wystąpił P. na czele delegacji kapituły krakowskiej, żądającej od króla cofnięcia nominacji. Zarazem przez jego ręce przechodziła cała korespondencja króla z Rzymem w tej sprawie. Od jesieni 1559 przebywał P. u boku Zygmunta Augusta na Litwie, starając się umocnić stopniowo swoją pozycję na dworze królewskim, m. in. przez osłabienie wpływów Mikołaja Czarnego Radziwiłła. W czasie pobytu w Wilnie otrzymał nominację na biskupstwo przemyskie, opróżnione po śmierci Jana Dziaduskiego. Nominacja ta zyskała gorącą aprobatę kardynała A. Farnese, który przyczynił się do szybkiej (26 I 1560) prekonizacji P-ego. Dn. 18 III 1560 objął P. formalnie biskupstwo, ale – nie dokonawszy nawet ingresu – sprawował rządy przez wikariusza Wincentego z Pilzna i administratora diecezji Walentego Herburta, nie wykazując żadnego zainteresowania dla spraw swojej diecezji. W czerwcu 1560 było już zresztą wiadomo, że król zamierza go powołać po Zebrzydowskim na krakowską stolicę biskupią. Nawet jednak po wyborze kapitulnym (29 VII 1560) i ogłoszeniu 10 VIII t. r. bulli translacyjnej z 17 VII t. r. pozostał P. na Litwie. Przy pomocy przebywającego w listopadzie t. r. w Wilnie nuncjusza papieskiego B. Bongiovanniego uzyskał zwolnienie z obowiązku rezydowania w diecezji, aby móc pełnić obowiązki podkanclerskie (indult wysłany z Rzymu 9 IV 1561). W styczniu i lutym 1561 prowadził w imieniu króla układy z posłem cesarskim W. Sauermannem m. in. w sprawie Jana Zygmunta Zapolyi. Na krótki tylko okres opuścił Wilno w końcu lutego, udając się na synod prowincjonalny do Warszawy (2–13 III). Doszło na nim, dzięki pośrednictwu Uchańskiego, do pogodzenia P-ego z prymasem Janem Przerembskim. W kwietniu był P. z powrotem w Wilnie i kontynuował rozmowy z Sauermannem, który starał się znaleźć w P-m rzecznika domu habsburskiego. Dn. 25 V dziękował P. Ferdynandowi za zainteresowanie i zapewniał o swoim oddaniu. W listopadzie uczestniczył w układach związanych z inkorporacją Inflant. Niechętny przyłączeniu ich do Litwy, poparł stanowisko delegatów Rygi, którzy domagali się inkorporacji do Korony. Swoją dezaprobatę dla polityki inflanckiej króla wyraził wkrótce potem odmawiając przyłożenia pieczęci pod listem uwierzytelniającym dla posła królewskiego, wysłanego do książąt pomorskich w celu uzyskania pożyczki na wojnę inflancką.

W grudniu 1561 towarzyszył P. królowi na spotkaniu z senatorami w Łomży. Wówczas to zapadła decyzja o odjeździe P-ego do Korony. Miał on dokonać objęcia biskupstwa krakowskiego, a ponadto wraz z kanclerzem Janem Ocieskim czuwać nad korzystnym dla króla przebiegiem przygotowań do przewidzianego na wiosnę sejmu zwołanego w celu załatwienia sprawy inflanckiej. Ustalono wówczas sposób przekazywania ważnej korespondencji w celu utrzymania jej w tajemnicy. Doszło na tym zjeździe do dalszego, zapoczątkowanego podczas synodu warszawskiego, zbliżenia między P-m a Uchańskim. Po nadejściu (14 I 1562) do Łomży wiadomości o śmierci Przerembskiego wyraził P. gotowość udzielenia Uchańskiemu poparcia w uzyskaniu arcybiskupstwa gnieźnieńskiego w zamian za pomoc w zatrzymaniu pieczęci przy biskupstwie krakowskim, aczkolwiek połączenie to było sprzeczne z zasadą «de incompatilibus». W zabiegach tych zdawał się P. lekceważyć fakt, iż król już od dawna przygotowywał do podkanclerstwa dotychczasowego sekretarza w. kor. – Piotra Myszkowskiego. Dn. 12 III 1562 odbył P. ingres do katedry krakowskiej, witany przez sufragana Stanisława Słomowskiego w imieniu kapituły i Jana z Turobina w imieniu Uniwersytetu. Nie wiadomo, czy podejmował P. jakieś kroki w celu skłonienia szlachty krakowskiej do wyrażenia zgody na sejm bez króla. Wiadomo tylko, że przy pierwszym spotkaniu ze szlachtą na wiosennym sejmiku w Proszowicach został bardzo ostro zaatakowany. Chcąc ratować swoją pozycję wyraził gotowość układów z różnowiercami. Rozpoczęte 14 IV rozmowy z deputacją różnowierców w Krakowie zostały jednakże przerwane w wyniku interwencji Bongiovanniego. P. nie zamierzał jednak, jak się wydaje, rezygnować z układów; chcąc uzyskać zwrot dziesięcin oraz zachować urząd podkanclerski, gotów był udzielić różnowiercom pomocy w zabiegach o pewne ustępstwa w kwestiach wyznaniowych. Sprawa nie jest całkowicie wyjaśniona. Istnieją sugestie, że dla swoich starań pozyskał P. kanclerza Ocieskiego oraz Uchańskiego. Wiadomo, że konferował w tej kwestii z Uchańskim w okolicach Krakowa. Ten jednakże nie zaakceptował projektu układania się ze szlachtą poza sejmem.

Kontakty P-ego z królem nie były w tym czasie zapewne tak bliskie, jak to wynikało z postanowień w Łomży. Rola P-ego ograniczała się do wykonywania doraźnych zleceń królewskich. P. nie ukrywał zresztą swojego krytycznego zapatrywania na niektóre posunięcia króla. W obszernym liście z 16 VII 1562 wypowiadał się np. za zerwaniem pertraktacji o małżeństwo Katarzyny Jagiellonki z księciem fińskim Janem, argumentując, iż nie widzi możliwości wywiązania się przez Jana ze składanych królowi obietnic. W zleconej mu sprawie wysłania do Trydentu posła, na którego wyznaczył król Walentego Herburta, także był odmiennego zdania i sugerował królowi własnych kandydatów (przede wszystkim Adama Konarskiego), podkreślając, iż trzeba wiązać z tym poselstwem także sprawę starań o odzyskanie spadku po królowej Bonie. Wydaje się wątpliwe, by P. brał jakikolwiek udział w przygotowaniu do jesiennego sejmu piotrkowskiego, mającego rozpocząć realizację programu egzekucyjnego. Nie on zapewne opracował instrukcję na sejmiki i nie on był autorem propozycji od tronu, aczkolwiek jemu przypadło ją na początku sejmu przedstawić. Wg autora diariusza propozycja w swej zasadniczej części była całkiem zbieżna z instrukcją, tak iż nie uznał za stosowne nawet jej streścić. W wygłoszonym 1 XII wotum zawarł P. pod słowem «egzekucja» postulat ograniczenia programu reform. Tak bowiem tylko można zinterpretować żądanie, aby «każdy stan i każda osoba przy swoim prawie została, gdyż widzimy to na oko, co za licentia już urosła, która ucisnęła tak religią, jako i prawa…». Zaraz też po ukończeniu wotowania, uprzedzając ewentualne wystąpienie poselskie, zadeklarował «pieczęć kanclerską puścić». Istotnie 5 XII w obecności wezwanych do senatu posłów złożył na ręce króla rezygnację z podkanclerstwa. Na swojego następcę bezskutecznie forsował Andrzeja Przecławskiego. Udział P-ego w obradach sejmu był bardzo mały. Tak przynajmniej rysuje się on w świetle diariusza i innych relacji z sejmu. Może było to wynikiem niedomagań P-ego na zdrowiu: wiadomo, iż wiosną chorował na febrę, a na sejmie «popadł w gorączkę», co wyraźnie mu niechętni posłowie Gdańska kładli na karb emocji związanych z koniecznością złożenia pieczęci. Bardziej jednak prawdopodobne jest, iż P., osobiście nie zainteresowany prawie egzekucją królewszczyzn, wolał trzymać się z boku, aby nie narazić się żadnej ze stron. Dopiero gdy wynikła sprawa konstytucji znoszącej egzekwowanie przez starostów wyroków sądów duchownych, wystąpił z protestem (15 i 18 III). Rzekomo miał on ponadto nalegać na Uchańskiego, aby przy pomocy niezadowolonych z egzekucji senatorów zerwać sejm i w ten sposób uniemożliwić wydanie owej konstytucji. Do obrony przywilejów duchowieństwa przygotował się P. zresztą bardzo starannie, wypożyczywszy w tym celu ze skarbca kapituły krakowskiej kronikę Jana Długosza (nigdy jej nie oddał). Dn. 30 III był P. już w swojej rezydencji w Bodzentynie, skąd słał posła do cesarza, ofiarowując swoją pomoc w uzyskaniu przez dom habsburski sukcesji tronu polskiego na wypadek śmierci lub ustąpienia króla.

Dn. 3 XII P. podejmował w Iłży jadącego do Warszawy nuncjusza F. Commendonego. W relacji z tej wizyty zanotował Commendone, iż P., rozgoryczony niełaską Zygmunta Augusta, «chciałby dla swoich zamiarów i korzyści do zerwania z Jego Kr. M. i mnie nakłonić». Podsuwał on nadto nuncjuszowi «sprawę, jaką ma król polski w Neapolu», jako wypróbowany środek w celu «utrzymaniu króla na wodzy». Z wyjazdem na sejm warszawski P. zwlekał aż do połowy grudnia. Zaraz jednak po przybyciu wystąpił w senacie z gwałtownym atakiem, protestując przeciw dążeniom szlachty do ograniczenia przywilejów duchowieństwa. Przeciw okazaniu przywilejów zwalniających jego dobra od obciążeń służby wojennej bronił się P. bardzo długo, uważając ten postulat za naruszenie praw stanu duchownego. W słanych z sejmu do Stanisława Hozjusza listach podkreślał Stanisław Szedziński wielką gorliwość P-ego w obronie Kościoła rzymskokatolickiego oraz współdziałanie biskupa krakowskiego z prymasem. Tylko oni dwaj podpisali relację o trudnej sytuacji Kościoła w Polsce, przeznaczoną dla papieża. W sprawie egzekucji dóbr opowiadał się P. za «moderacją». Był członkiem komisji redagującej konstytucję o rewizji królewszczyzn.

Bardzo aktywny okazał się P. podczas rokowań z poselstwem litewskim o unię. Podczas narady w senacie, 7 I, przedstawił swój program unii, pojmując ją w sensie inkorporacji Litwy do Korony. W trwających jednak od 15 I do 22 II pertraktacjach z Litwinami wykazał dużą elastyczność, aczkolwiek stale odwoływał się do zasady unii «in toto». Jemu ostatecznie powierzono przygotowanie projektu unii, który, poprawiony przez izbę poselską, został przyjęty przez Litwinów i obwarowany recesem sejmowym miał stać się punktem wyjścia do dyskusji na sejmie litewskim w Bielsku. P. wszedł do grona delegacji koronnej, która miała towarzyszyć królowi na tym sejmie. Na sejmie piotrkowskim 1565 r. w swoim wotum (20 I) postulował usprawnienie obrad, a zwracając się do króla upominał go, aby doprowadził do zakończenia egzekucji, która powinna – jak to już sformułował na sejmie 1562/3 r. – zapewnić wszystkim zachowanie ich praw. W ciągu obrad z izbą nie udzielał się. Gdy jednakże posłowie zaatakowali biskupów (15 II), zarzucając im brak troski o szkoły, ostro replikował, przerzucając odpowiedzialność na szlachtę. Ona to bowiem winna, że zubożały szkoły i kolegia, «a ostatek im egzekucją odejdzie, jeśli już tak summo iure atque aliquo respectu prowadzona będzie». Przy okazji zaś dał do zrozumienia, że uważa owe napominania za pustą demagogię, gdyż miał okazję osobiście się przekonać, że szlachta wcale sobie nie życzy, by jej synów w Krakowie «katechizmu uczono».

Niewiele mamy informacji o udziale P-ego w toczących się poza sejmem sprawach. Jednostronne relacje Commendonego, informujące o bliskim współdziałaniu P-ego i prymasa w związku ze staraniami króla o unieważnienie małżeństwa z Katarzyną, budzą wątpliwości. Związki P-ego z domem austriackim zdają się wskazywać, że bardziej wiarygodne są te relacje, które mówią o nim jako przeciwniku królewskiego rozwodu. Wiele uwagi P-ego pochłaniał w tym czasie ostry i przewlekły spór z kaszt. wojnickim Janem Krzysztofem Tarnowskim. Drobna początkowo sprawa (zapewne o prawo poddanych Tarnowskiego do użytkowania wody w dobrach kunowskich biskupa) przybrała w r. 1565 rozmiary małej wojny domowej. Była ona nadto wyolbrzymiona, gdyż dawała okazję do różnych przetargów. Commendone np. chciał okazaniem pomocy P-emu zobowiązać go wobec siebie, a także wobec Hozjusza, którego proponował na arbitra w miejsce niezbyt dobrze radzącego sobie Uchańskiego. P., nieprzychylnie ustosunkowany do Hozjusza, odrzucał to pośrednictwo, a zarazem demonstracyjnie odmawiał w l. 1564–5 przybycia na kolejno proponowane przez Uchańskiego synody prowincjonalne, tłumacząc się, że z powodu zagrożenia ze strony Tarnowskiego nie może opuścić swoich dóbr. W istocie był przeciwny zwołaniu synodu prowincjonalnego, podobnie jak większość biskupów, z obawy przed koniecznością przyjęcia na nim uchwał soboru trydenckiego. Przeciw zwołaniu synodu wypowiadał się także w r. 1567.

Na sejmie lubelskim 1569 r. P. był redaktorem kolejnych projektów aktu unii (3 II, 12 II), które jednakże spotykały się z protestem izby poselskiej, jako idące na zbyt dalekie ustępstwa wobec Litwy. Ścierając się ostro z posłami, w wygłaszanych do Litwinów mowach (12 II, 17 II) podkreślał natomiast dobrą wolę króla i Korony, bo «nie o tocz nam idzie, abyśmy tak barzo tej uniej potrzebowali, której snać waszmościowie potrzebować raczycie». Po opuszczeniu Lublina przez Litwinów poparł decyzję inkorporacji do Korony Wołynia i Podlasia, wotował za egzekwowaniem unii przez króla (3 III), nalegał na posłów, by uchwalono w tym celu pobór. Zawiadamiając izbę (20 IV) o wznowieniu rozmów z Litwinami nalegał na konieczność drobnych ustępstw. Był członkiem deputacji do zredagowania aktu unii, ale jego rola była tym razem znikoma, ponieważ ostateczna redakcja była raczej dziełem podkanclerzego Franciszka Krasińskiego. Brał P. nadto udział w innych pracach sejmu. Podczas wotowania na temat wzmocnienia obrony postulował, aby zapewnić Litwie pomoc «opatrzeniem zamków pogranicznych i bronieniem granicy», opowiadał się za zwiększeniem obrony potocznej. W listopadzie t. r. był na polecenie króla członkiem komisji, która dokonała rewizji skarbu koronnego po śmierci Stanisława Sobka i przekazała go nowemu podskarbiemu – Hieronimowi Bużeńskiemu. Pozytywny stosunek do oficjalnej polityki króla i potrzeb państwa demonstrował P. na sejmie 1570 r. Wotował za zgromadzeniem odpowiednich środków na spodziewaną wojnę z Moskwą i sprawie tej poświęcił wiele uwagi. Nie tylko ostro upominał izbę o uchwalenie poboru, ale nadto dał zgodę na kontrybucję od duchowieństwa. W lipcu pożyczył ponoć królowi dużą sumę na zapłacenie żołnierza. Podczas sejmu był w stałym kontakcie z austriackim posłem J. Cyrusem. Związki P-ego z domem habsburskim uległy zacieśnieniu w l. 1571–2 z powodu coraz bardziej aktualnej sprawy sukcesji po Zygmuncie Auguście.

Sprawami biskupstwa P. wiele się nie zajmował zdając całą inicjatywę na swojego wikariusza «in spiritualibus» i oficjała generalnego Zygmunta ze Stężycy oraz na archidiakonów. Nie chodzi tu jednak o zarzucaną P-emu przez współczesnych i kapitułę pobłażliwość wobec różnowierców, co było wynikiem konieczności dostosowania się do istniejących układów. Istotniejsze jest to, że P. nie podjął innych możliwych do wykorzystania środków w celu poprawienia sytuacji w swojej diecezji. Przeprowadzona z inicjatywy kapituły wizytacja w l. 1565–70 (P. nie zwizytował osobiście ani jednego kościoła) ujawniła ogromne zaniedbania w zakresie duszpasterstwa parafialnego, przy czym procent parafii nie obsadzonych przez plebanów lub obsadzonych osobami świeckimi był (łącznie) większy (24%) od ilości parafii pozostających w rękach różnowierców (16%). Nie odbył P. ani jednego synodu diecezjalnego, nie znamy zarządzeń podejmowanych w celu reformy Kościoła. Spotykamy natomiast skargi, iż P. sam nadawał parafie swoim dworzanom nie posiadającym święceń. Z kapitułą pozostawał w stałych konfliktach. Zgody na kontrybucję w r. 1570 udzielił bez porozumienia z posłami kapituły, obecnymi na sejmie. Niewielu też miał pośród członków kapituły ludzi sobie oddanych, a do niektórych odnosił się z wyraźną niechęcią, jak np. do Kromera, którego ok. r. 1560 chciał odwołać z dworu cesarskiego w Wiedniu. W r. 1564 popadł z nim w ostry konflikt na tle sporu z P. Myszkowskim o zwrot probostwa w Bieżanowie, a w r. 1571, urażony nagłym wyjazdem Kromera, po wyborze na koadiutorię warmińską, groził pozbawieniem go wszystkich beneficjów na terenie diecezji krakowskiej. Zaprzyjaźniony z Łukaszem Górnickim, nie lubił Stanisława Orzechowskiego «dla gwałtownego umysłu i zuchwałego jezyka», popierał natomiast swego lekarza przybocznego Jakuba Montanusa, którego w czerwcu 1568, przy sprzeciwie niektórych kanoników (m. in. Kromera i F. Krasińskiego), wprowadził do kapituły katedralnej; w t. r. (7 II) nadał stalle kanonicką prepozytowi miechowskiemu i pisarzowi skarbu koronnego Szymonowi Ługowskiemu.

Wychowany w atmosferze renesansowych dworów Tomickiego i Chojeńskiego, «homo trilinguis», podziwiany zwłaszcza dla elegancji stylu i wytworności języka – które zdaniem Jakuba Górskiego budziły uznanie cesarza Karola V – jeszcze przed wstąpieniem na krakowską stolicę biskupią uczestniczył w filologiczno-literackich dyskusjach i uchodził w humanistycznych kołach Krakowa za miłośnika nauki i przyjaciela uczonych. Podkreślano zwłaszcza jego talenty oratorskie, które miały mu utorować drogę do kariery dyplomatycznej, oraz zamiłowanie do historii i «starożytności», co zapewne wiązało się z uprawianą przezeń twórczością pisarską w dziedzinie żywotopisarstwa. Powitany na objęcie biskupstwa krakowskiego w r. 1562 łacińską elegią Jana Kochanowskiego «Ex Helicone tibi florentem apporto coronam», w części jednak tylko spełnił nadzieje, jakie wiązali z jego osobą autorzy przypisywanych mu utworów (A. P. Nidecki, J. Górski, B. Herbest, A. Recepta-Gostyński), oczekujący, że pójdzie śladami swych znakomitych poprzedników w opiekuństwie nad literaturą i nauką. Mecenasowskim ambicjom dał P. wyraz w przepychu i wytworności swej krakowskiej rezydencji przebudowanej ok. r. 1567 wg planów G. M. Padovana przez Gabriela Słońskiego. Zgromadził tutaj zasobną bibliotekę oraz cenną kolekcję tkanin flamandzkich, które już po jego śmierci wypożyczono na dwór królewski z okazji przyjazdu Henryka Walezego. Utrzymywał liczny dwór, na którego czele stał marszałek Jakub Kołucki, zarządcą był Stanisław Kurczewski, skarbnikiem Jan Strzemęski, kapelanami Maciej z Bodzentyna i Szymon z Iłży; ponadto w skład «familii» biskupiej wchodziło liczne grono domowników, pokojowców i serwitorów, nie licząc niższej służby i konnego orszaku 200 kopijników, którzy towarzyszyli mu w podróżach po terenie diecezji. Odnawiając tradycje humanistycznych sympozjów z czasów Maciejowskiego, skupił wokół siebie szczupły, ale dobrany krąg uczonych i pisarzy, którzy «nie tylko u stołu, ale niemal ustawicznie przy nim bywali», towarzysząc mu niekiedy w czasie wyjazdów do Bodzentyna, Iłży i Kielc. Do grona stałych uczestników tych towarzyskich spotkań i literackich dyskusji należeli m. in.: kanclerz biskupi i archidiakon krakowski Andrzej Krajewski, znany już wówczas filozof i wydawca Cycerona Andrzej Patrycy Nidecki, jego kolega z kancelarii królewskiej Paweł Stempowski, profesor Akad. Krak. Jakub Górski, Jakub Montanus; bywali na dworze biskupim również Łukasz Górnicki, Stanisław Porembski, Benedykt Herbest. W l. 1562–3 przelotnie związał się z mecenatem P-ego Jan Kochanowski, który we „Fraszkach” i „Foricoeniach” utrwalił kilka barwnych epizodów i postaci z najbliższego otoczenia biskupa krakowskiego. Pośrednio z osobą P-ego złączył poeta swe imię, pisząc w r. 1562 na polecenie swego mecenasa poetycki werdykt w głośnym sporze J. Górskiego i B. Herbesta o definicje i budowę okresu retorycznego (druk. w „Dissertatio Laurentii Siradiensis”, 1563); zdaniem niektórych badaczy (R. Plenkiewicz, S. Windakiewicz) również ogłoszona w r. 1563 „Zgoda” miała być publicystyczno-literackim komentarzem do programu politycznego P-ego, wyłożonego w mowie sejmowej z 30 XI 1562.

Zainteresowania humanistyczne zużytkował P. zarówno w obfitej, odznaczającej się wysokimi walorami stylu i języka korespondencji dyplomatycznej (której dwa kodeksy znajdowały się w Archiwum Koronnym i Bibliotece Załuskich), jak i własnej twórczości pisarskiej. Objęła ona skreślone na wzór P. Giovia, którego poznał osobiście w czasie pobytu w Rzymie, Elegia decem illustrium virorum Polonorum oraz zbiór życiorysów współczesnych biskupów polskich (m. in. A. Krzyckiego, J. Chojeńskiego, P. Gamrata, J. Łaskiego) pt. De Viris aetatis suae et gentis illustribus liber (wszystkie pozycje zaginione). Zachował się przypisywany P-emu diariusz z l. 1532–6 (Diarium cuiusdam domestici Petri Tomicki…, Mon. Pol. Hist., V). Z dużym prawdopodobieństwem (K. Hartleb) przypisuje się także P-emu autorstwo trzech większych biografii: Piotra Gamrata (wyd. K. Hartleb, Lw. 1938), Piotra Tomickiego (rkp. B. Ossol.: 2470 II) i Piotra Kmity (wyd. 1611).

Sławiony jako wytrawny polityk i dyplomata (K. Warszewicki wprowadził go jako jednego z trzech – obok J. Ocieskiego i S. Orzechowskiego – rozmówców w „De optimo statu libertatis”) oraz mecenas nauki i literatury (m. in. w „Eklodze” Grzegorza z Sambora), jako kanclerz Akad. Krak. odnosił się do niej przez cały czas swych rządów wręcz nieprzychylnie, nie kryjąc swej niechęci do panującej w uczelni scholastyki. Mimo uchwał sejmowych z l. 1563–5, nawołujących biskupów do reformy i podniesienia materialnego Uniwersytetu, nic w tym kierunku nie zrobił, jeśli nie liczyć wystąpienia sejmowego z r. 1565 o zwolnienie nadań uczelni spod egzekucji. Wkrótce po ingresie (3 V 1562) zaprosił mistrzów i doktorów Akademii na ucztę, ale później poza nielicznymi jednostkami (J. Górski, S. Grzepski, W. Gadomski, którego w r. 1570 wysłał jako preceptora swego bratanka do Włoch) nie utrzymywał z kołami uniwersyteckimi bliższych kontaktów, co więcej, zraził do siebie niektórych profesorów, jak Jana Leopolitę i Marcina Glicjusza, którzy z tego powodu w r. 1571 zrzekli się stanowisk kaznodziejskich w katedrze na Wawelu, a następnie odmówili wygłaszania kazań na jego pogrzebie. Również w stosunkach z władzami akademickimi potrafił być arbitralny, np. w r. 1566 opowiadając się po stronie scholarów z Bursy Jeruzalem w ich zatargu z Uniwersytetem, czy odmawiając w r. 1568 poparcia dla żądań o ukaranie sprawców ścięcia mgra Franciszka Wolskiego. Mecenat artystyczny na większą skalę zaczął uprawiać dopiero u schyłku życia. Obok przebudowy pałacu biskupiego, prawdopodobnie na jego zlecenie wykonano w l. 1568–70 nową polichromię w kościele Św. Krzyża, na co wskazywałby umieszczony w arkadach h. Nowina. Ustanowił fundusz na przebudowę kaplicy Różyców w katedrze wawelskiej na mauzoleum grobowe, które zakończono dopiero po jego śmierci.

P. był po ojcu dziedzicem dóbr Szaniec i Skórki (w tamtejszym kościele wzniósł w r. 1558 nagrobek rodzicom), miał nadto w ziemi łęczyckiej wieś Nakielnicę. Głównym źródłem jego dochodów były beneficja, a zwłaszcza bogate dobra biskupstwa krakowskiego. O finansowych możliwościach P-ego świadczą często udzielane pożyczki pod zastaw dóbr. I tak np. w r. 1565 wziął za 55 000 złp. dobra kurowskie od Stanisława Zbąskiego, w l. 1569–70 pożyczył 25 000 złp. Mikołajowi Krzysztofowi Radziwiłłowi pod zastaw Szydłowca, wziął nadto za 60 000 złp. Pilicę od star. horodelskiego Jana Pileckiego, a kaszt. wojnicki Jan Tęczyński zastawił mu folwarki Skowieszyn i Zbędowice za 50 000 złp. W transakcjach majątkowych nie krępował się P. względami wyznaniowymi, oddawał w dzierżawę dobra biskupie różnowiercom; do jego dłużników należeli przywódcy obozu kalwińskiego, m. in. Hieronim Ossoliński, Stanisław Szafraniec z Pieskowej Skały i Piotr Zborowski. Wykupione w r. 1562 starostwo dybowskie przekazał bratu Mikołajowi. Pomagał w karierze bratankom: Wojciechowi (zob.) i Marcinowi (przyszłemu kaszt. kamieńskiemu), którego kształcił za granicą i w r. 1567 (nieletniego) wprowadził do kapituły krakowskiej. P. zmarł w Warszawie podczas sejmu 17 IV 1572 (wg Acta Capitularia, wg dawnej literatury – 12 IV). Pochowany został 16 V t. r. we własnej kaplicy w katedrze krakowskiej, gdzie staraniem spadkobierców został wzniesiony renesansowy nagrobek dłuta Jana Michałowicza z Urzędowa z epitafium pióra Jana Kochanowskiego.

P. nie zostawił testamentu, co naraziło kapitułę na długotrwałe spory z jego spadkobiercami.

 

Portret olejny w krużgankach kościoła Franciszkanów w Krakowie; Nagrobek w kaplicy P-ego w katedrze na Wawelu; – Estreicher; Nowy Korbut, III; Korytkowski, Prałaci, III; Sarna, Episkopat przemyski obrządku łac.; Katalog zabytków sztuki w Pol., IV; – Barycz, Historia UJ; tenże, Polacy na studiach w Rzymie w epoce Odrodzenia, Kr. 1938; tenże, Spojrzenia w przeszłość polsko-włoską, Wr. 1965; Budka W., Zaginiony rękopis Historii Długosza, „Ex libris” T. 6: 1924, s. 189; Dembińska A., Polityczna walka o egzekucję dóbr królewskich, W. 1935 s. 33, 36–7, 42, 60–2, 68–9, 140, 152, 166, 189, 196–7; Glemma T., Wizytacje diecezji krakowskiej z lat 1510–1570, „Nasza Przeszłość” T. 1: 1946 s. 57–69, 81–7; Hajdukiewicz L., Księgozbiór i zainteresowania bibliofilskie Piotra Tomickiego na tle jego działalności kulturalnej, Wr. 1961; Halecki O., Dzieje unii Jagiellońskiej, Kr. 1920 II; Hartleb K., Piotr Gamrat w świetle nieznanego życiorysu, Lw. 1939; Jasnowski J., Mikołaj Czarny Radziwiłł, W. 1939; Kurdybacha Ł., Działalność kulturalna Piotra Myszkowskiego, Lw. 1935; Łempicki S., Renesans i humanizm w Polsce, Kr. 1952; Mazurkiewicz K., Benedykt Herbest, P. 1925, Morawski K., Andrzej Patrycy Nidecki, Kr. 1892; tenże, Czasy Zygmuntowskie na tle prądów Odrodzenia, W. 1921; Nowak-Dłużewski J., Okolicznościowa poezja polityczna w Polsce. Czasy Zygmuntowskie, Kr. 1966; Pajewski J., Węgierska polityka Polski, Kr. 1932; Pirożyński J., Na drodze do gdańskiej deprekacji. Sprawa Gdańska na sejmie 1570 r., „Roczn. Gdań.” T. 31: 1971 s. 46; tenże, Sejm warszawski roku 1570, Kr. 1972 s. 21, 37–8, 51–4; Plenkiewicz R., Jan Kochanowski, W. 1884–7; Polska służba dyplomatyczna XVI–XVIII w., W. 1966; Veress E., Izabella kiràlynè 1519–1559, Budapest 1901 s. 275; Windakiewicz S., Życie dworskie Jana Kochanowskiego, Kr. 1886; Wojtyska H. D., Cardinal Hosius Legate to Council of Trent, Rome 1967; tenże, Papiestwo – Polska 1548–1563, Dyplomacja, L. 1977; – Acta Tom., XVII; Akta podkancl. Krasińskiego, I–III; Arch. Zamoyskiego, I; Diarius cuiusdam domestici Petri Tomicki episcopi Cracoviensis, Mon. Pol. Hist., V, 897–904; Diariusz sejmu piotrkowskiego R. P. 1565, Bibl. Ord. Krasińskich, W. 1868 I 52–3, 128; Diariusz sejmu walnego warszawskiego z roku 1556/7, Kórnik 1939; Dnevnik Lublinskago sejma, St. Pet. 1869; Elementa ad Fontium Editiones, IX, XXII, XXIV, XXXVIII, XXXIX, XLI; Górnicki Ł., Pisma, Wyd. R. Pollak, W. 1961 II 681–4, 687, 691, 692, 694, 696, 704; Hosii Epistolae, I–II, V (Studia Warmińskie, Olsztyn 1976); Materiały do dziejów reformacji w Krakowie, Oprac. R. Żelewski, Wr. 1962; Materiały do historii Polaków w Padwie, Wyd. S. Windakiewicz, Arch. do Dziej. Liter., Kr. 1892 VII 169; Matricularum summ., IV–V; Pamiętniki o dawnej Polsce z czasów Zygmunta Augusta, (Commendone) I 15, 18, 75, 78–9, 83–4, 93, 121, 162–3, 205, 208–10, 228, 230–2, II 52, 67, 71, 81, 82, 91–2, 107–9, 111–12, 124, 134, 158–9, 185, 273; Script. Rer. Pol., I 99, 115, 124, 128–9, 137, 138, 155; Uchańsciana, I–V; Zebrzydowskiego korespondencja; Źrzódłopisma do Dziej. Unii, Cz. 2 oddz. 1; – AGAD: Libri Legationum, t. 12 k. 26v.–28v., 286–287v., t. 13 k. 78, 96, t. 14 k. 97v.–102; Arch. Kapit. w Kr.: Acta Capitularia, t. 5 k. 134–135v., 136v–137, 235v., 240v., 396v.–397v., 400v.–401, 447v.–448v., 462, t. 6 k. 99–99v., 108, 120–121, 207, 212, 214v.; Arch. Kurii Metropolii, w Kr.: Acta Episcopalia, t. 11 s. 69, t. 13 s. 6, t. 20 s. 135, t. 28 s. 420; Arch. Państw. w Kr.: Terr. Crac., t. 46 s. 189 i n., t. 68 s. 483–515; Haus-, Hof- u. Staatsarchiv w Wiedniu: Polonica, karton 6 k. 48–49, 53, 64–66v., karton 10 k. 127–127v., karton 11 k. 21, karton 12 k. 61–62v., 72–73v.

Leszek Hajdukiewicz i Halina Kowalska

 
 

Chmura tagów

 
Za treści publikowane na forum Wydawca serwisu nie ponosi odpowiedzialności i są one wyłącznie opiniami osób, które je zamieszczają. Wydawca udostępnia przystępny mechanizm zgłaszania nadużyć i w przypadku takiego zgłoszenia Wydawca będzie reagował niezwłocznie. Aby zgłosić post naruszający prawo lub standardy współżycia społecznego wystarczy kliknąć ikonę flagi, która znajduje się po prawej stronie każdego wpisu.

Media

 

Postaci powiązane

 

Wojciech Padniewski h. Nowina

brak danych - maj 1610 starosta
 
 
 

Postaci z tego okresu

 

w biogramy.pl

  więcej  
  Wyślij materiały Wyślij ankietę
 
     
Mecenas
 
Uzywamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Informację o realizacji Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO) przez FINA znajdziesz tutaj.