INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY
iPSB
  wyszukiwanie zaawansowane
 
  wyszukiwanie proste
 
Biogram Postaci z tego okresu

Jakub Ciastowski  

 
 
1791-07-25 - 1837-06-18
Biogram został opublikowany w 1938 r. w IV tomie Polskiego Słownika Biograficznego.
 
 
 
Spis treści:
 
 
 
 
 

Ciastowski Jakub (1791–1837), pijar, ostatni rektor konwiktu na Żoliborzu. Ur. 25 VII w Sarnowie, miasteczku woj. poznańskiego; rodzicami jego byli tamtejsi mieszczanie. Początkowo uczyli go prywatni nauczyciele w Sarnowie, a w r. 1802 przeszedł do szkoły pijarskiej w Rydzynie, gdzie zwrócił swymi zdolnościami uwagę głośnego pedagoga ks. Ignacego Przybylskiego. Podczas wizytacji w r. 1808 ks. Wincenty Jakubowski, prowincjał pijarski, odznaczył C-go, podówczas ucznia piątej klasy, pierwszą nagrodą. Po wstąpieniu do zakonu studiował w Warszawie. Jeszcze podczas studiów uczył języka niemieckiego w szkołach warszawskich, a w r. 1809 został nauczycielem w Wieluniu, gdzie wykładał do r. 1814; uczył historii powszechnej, geometrii, języków: francuskiego i niemieckiego. W r. 1815 odbył profesję zakonną i zaraz został powołany przez swego prowincjała, ks. Przeczytańskiego, głośnego matematyka i kaznodzieję na stanowisko profesora kolegium warszawskiego, gdzie wykładał w klasach wyższych historię powszechną i polską, literaturę polską i starożytną. Przy zajęciach nauczycielskich znalazł czas na studia teologiczne, wynikiem których był chlubnie zdany egzamin i dostąpienie przez C-go święceń kapłańskich 8 I 1816. Doceniając jego zdolności i obowiązkowość w wykonywaniu zawodu nauczycielskiego, powołano go na prefekta szlacheckiego kolegium Konarskiego na Żoliborzu, gdzie wykładał historię powszechną. W r. 1822 wybrano go radcą konsystorza prowincjonalnego i rektorem szkoły wojewódzkiej w Radomiu, ale w niespełna pół roku później odwołano do Żoliborza na stanowisko prefekta. Po powrocie przywrócił rychło w zakładzie karność i porządek. W r. 1828 został rektorem konwiktu Konarskiego w miejsce ks. Adama Kamionowskiego. Na tym stanowisku okazał się dobrym administratorem i wychowawcą; przede wszystkim starał się odobór nauczycieli z pośród wychowanków Uniwersytetu Warszawskiego, sam układał roczne programy nauczania i pilnie czuwał nad ich wykonaniem. Równocześnie starał się o zaopatrzenie gabinetu, muzeów i astronomicznego obserwatorium zakładu w potrzebne pomoce szkolne. Dzięki jego staraniom i sprężystemu kierownictwu konwikt żoliborski przetrwał bez większego uszczerbku wypadki z l. 1830–31. Dopiero w r. 1832. kiedy wyszło rozporządzenie, oddające wychowanie publiczne wyłącznie w ręce osób świeckich, a w dodatku kiedy Żoliborz został uznany przez władze rosyjskie za najdogodniejsze miejsce pod budowę warowni warszawskiej, polecił rząd C-mu, aby zakład opróżnił i wszelkie zbiory i muzea pizeniósł w inne miejsce. Wynajął wówczas budynek przy ul. Zakroczymskiej, gdzie kontynuowano zajęcia do końcu roku szkolnego. W r. 1833 nastąpiło rozwiązanie wszelkich szkół zakonnych i wtedy również przestała istnieć szkoła Konarskiego. C. przeniósł zbiory do kolegium pijarskiego przy ul. Długiej. Na kapitule zakonnej w styczniu 1834 wybrano go prowincjałem, a równocześnie rektorem kolegium warszawskiego. Tu nowe czekały go troski i trudy. W sierpniu tego roku kościół i kolegium wraz z domami pijarskimi przy ul. Długiej i Miodowej zakwalifikowały władze rosyjskie na prawosławny sobór św. Trójcy, pijarom rozkazano przenieść się do zupełnie zniszczałego kolegium pojezuickiego obok katedry św. Jana. W przeciągu naznaczonych rozporządzeniem dwóch tygodni zdołał C. przy wielkim nakładzie pracy przeprowadzić kolegium do nowej siedziby. Niezmordowany ks. rektor zabrał się niezwłocznie do jej odbudowy i przystosowania do potrzeb zakonnych. W przeciągu ośmiu miesięcy zaledwie przy 35.000 zł subwencji ze skarbu Królestwa, ukończył restaurację. Następnie zajął się porządkowaniem bibliotek pijarskich kolegiów: żoliborskiego i warszawskiego: w pracy tej pomagał mu jedynie ks. Andraszek, to też nie potrafił jej ukończyć. Mimo nader szczupłych funduszów nie zaprzestał on jednak uzupełniania księgozbioru. Przy pomocy przyjaciół wyjednał C. u rządu, iż dozwolono mu wcielić do kolegium przyległą kamieniczkę, w której pomieścił drukarnię pijarską, przeniesioną z ul. Długiej. Tytułem odszkodowania za budynki wcielone do soboru św. Trójcy udało mu się uzyskać od władz rekompensatę w kwocie 8.000 zł rocznie. Równocześnie zaś pełniąc obowiązki prowincjała, zabiegał C. o całość pozostałych w posiadaniu zgromadzenia kolegiów i kościołów, otworzył na nowo nowicjat w Warszawie. Dzięki staraniom i niezmordowanej pracy C-go zakon pijarski na terenie Królestwa Polskiego zdołał ujść przed zupełnym rozwiązaniem i zagładą. Znękany przeciwnościami, złamany chorobą, począł C. upadać na siłach; trapiony puchliną wodną, zmarł nagle 18 VI 1837.

Wśród nieustannej pracy administratorskiej i pedagogicznej znalazł C. czas na pisanie rozpraw naukowych i podręczników szkolnych. Uzupełnił zarys historii powszechnej ks. Stefana Sawickiego, dołączając okres od wybuchu rewolucji francuskiej do r. 1817, w r. 1834 wydał szkolne wypisy francuskie. W programie dla szkół pijarskich na r. 1821 zamieścił swą rozprawę Wiadomość historyczna o stanie nauk i umiejętności; nie zdążył już ogłosić Uwag nad metodą zadawania ćwiczeń w szkołach w lepszym stylu i wykładu nauki moralnej.

Jeszcze za życia potrafił C. pozyskać sobie powszechne poważanie obywateli i uznanie wśród uczonych i literatów. Uniw. Warsz. obdarzył go zaszczytem doktora filozofii i magistra sztuk pięknych, Komisja Wyznań i Oświecenia Krolestwa Polskiego mianowała go członkiem Towarzystwa do układania książek szkolnych. Szanowała go szlachta, chlubili się nim mieszczanie, których synów pierwszy do żoliborskiego kolegium szlacheckiego począł przyjmować.

Był C. wzrostu średniego, postawy mężnej i poważnej, cery czerstwej i rumianej, włosy miał jasne; delikatność, godność i wyrozumiałość cechowały jego postępowanie z ludźmi. Bezinteresowny i sprawiedliwy, nigdy nie powodował się stronniczością. Dla siebie surowy, dla drugich pobłażliwy, skromny w ubiorze i innych potrzebach, na książki pieniędzy nie żałował. Litościwy dla biednych, którym ówczesnym zwyczajem pisywał prośby francuskie.

 

Karbowiak A., Polska Bibliografia Pedagogiczna (rkp. w depozycie Komitetu Źródeł do życia umysł. w Polsce P. A. U.); Enc. Kośc.; Sz. A. ks., K. J. C., ostatni rektor konwiktu pijarskiego na Żoliborzu, »Bibl. Warsz.« 1863, III 341–52; »Kurier Warsz.« 1837, nr 164.       

Stanisław Szczotka

 
 
 
Za treści publikowane na forum Wydawca serwisu nie ponosi odpowiedzialności i są one wyłącznie opiniami osób, które je zamieszczają. Wydawca udostępnia przystępny mechanizm zgłaszania nadużyć i w przypadku takiego zgłoszenia Wydawca będzie reagował niezwłocznie. Aby zgłosić post naruszający prawo lub standardy współżycia społecznego wystarczy kliknąć ikonę flagi, która znajduje się po prawej stronie każdego wpisu.

Media

 
 
 

Postaci z tego okresu

 

w biogramy.pl

 

Franciszek Karpiński h. Korab

1741-10-04 - 1825-09-16
poeta
 

August Cieszkowski

1814-09-12 - 1894-03-12
filozof
 
więcej  
  Wyślij materiały Wyślij ankietę
 
     
Mecenas
 
Uzywamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Informację o realizacji Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO) przez FINA znajdziesz tutaj.