INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY
iPSB
  wyszukiwanie zaawansowane
 
  wyszukiwanie proste
 
Biogram Postaci z tego okresu
 Jan III (Sobieski)      

Jan III (Sobieski)  

 
 
Biogram został opublikowany w latach 1962-1964 w X tomie Polskiego Słownika Biograficznego.
 
 
 
Spis treści:
 
 
 
 
 

Jan III Sobieski h. Janina (1629–1696), król polski od 1674 r. Syn Jakuba, kasztelana krakowskiego, i Zofii Teofili Daniłowiczówny, córki Jana, woj. ruskiego, a wnuczki przez matkę Zofię hetmana Stanisława Żółkiewskiego, ur. 17 VIII w Olesku w woj. ruskim. Młode lata spędził J. wraz ze swym starszym bratem Markiem w pradziadowskiej rezydencji Żółkwi, wychowywany w atmosferze kultu dla tradycji rycerskiego rodu. W r. 1640 wysłał go ojciec wraz z bratem na studia do Krakowa pod opieką doświadczonego pedagoga Pawła Orchowskiego, gdzie obaj Sobiescy studiowali w l. 1640–3 najpierw w Kolegium Nowodworskiego, a następnie, od kwietnia 1643 do r. 1646 na Wydziale Filozoficznym Krak. Akad. Dn. 21 II 1646 r. wyjechali obaj bracia z Żółkwi na dalsze studia za granicę, zaopatrzeni w szczegółową instrukcję swego ojca, pod opieką Orchowskiego i Sebastiana Gawareckiego. Pomimo rychłej śmierci ojca (13 VI 1646) kontynuowali zaplanowane przez ojca studia, odwiedzając Niemcy (Lipsk), hiszpańską Belgię (Antwerpia), Francję (Paryż 9 VI 1646 – 1 V 1647), Anglię (Londyn) i Holandię (Lejda, Haga). Wszędzie interesowali się sztuką wojenną, poznawali zachodnie urządzenia polityczne, studiowali obce języki i literaturę, poznali też szereg wybitnych osobistości (Wielkiego Kondeusza, Karola II Stuarta, Wilhelma II Orańskiego). W Paryżu zapisał się J. do «czerwonej kompanii» w gwardii królewskiej. O tej podróży zagranicznej kasztelaniców zachował się pamiętnik napisany przez S. Gawareckiego. Na wieść o śmierci Władysława IV i wojnie kozackiej wyjechali 24 VII 1648 r. z Brukseli do kraju, przedostając się do oblężonego przez Kozaków Zamościa. Obaj bracia wzięli zaraz udział w wojnie kozackiej na czele dwu chorągwi, husarskiej i kozackiej, własnego zaciągu. Po ojcu przejął J. starostwo jaworowskie (był już starostą 2 VII 1649), a brat Marek krasnostawskie. W r. 1649 Marek wziął udział w obronie Zbaraża, a J. w bitwie pod Zborowem. Obaj walczyli w r. 1651 pod Beresteczkiem na prawym skrzydle pod wodzą hetmana M. Potockiego, przy czym J. został ciężko ranny w głowę i o mało nie dostał się do tatarskiej niewoli. Po stracie brata Marka w bitwie pod Batohem przybył J-owi jeszcze jeden argument do walki z półksiężycem. J. nie wziął udziału w bitwie batohskiej, gdyż leczył się we Lwowie z rany odniesionej w pojedynku, podobno z przyszłym swym oponentem Kazimierzem Pacem. W r. 1653 walczył J. jako pułkownik kozackiej chorągwi pod Żwańcem, a następnie brał udział w rokowaniach z Tatarami i był zakładnikiem ze strony polskiej. W r. n. wyjechał incognito z poselstwem chorążego lwowskiego Mikołaja Bieganowskiego do Konstantynopola, gdzie przebywał od 29 III do 21 V 1654 r., oglądając z bliska potęgę turecką i poznając tak potrzebne mu w przyszłości języki: turecki i tatarski. Zapoznawszy się z rosnącymi aspiracjami bałkańskich Słowian, przejął ich dążenia jako wytyczne do swej przyszłej polityki antytureckiej. W początku 1655 r. wziął zapewne J. udział w potrzebie wojennej polsko-tatarskiej przeciw połączonym wojskom rosyjsko-kozackim pod Ochmatowem.

W wojnie szwedzko-polskiej J. znalazł się wśród odstępców legalnego króla Jana Kazimierza. Jako pułkownik wojska kwarcianego pod wodzą chorążego kor. Aleksandra Koniecpolskiego, 16 X 1655 r. złożył przysięgę wierności królowi szwedzkiemu. Wcielony wraz z kwarcianymi do armii szwedzkiej maszerował z nią do Prus, potem pod Gołąb i nad San do Jarosławia. Dopiero ok. 24 III 1656 r., po wiosennych niepowodzeniach Szwedów w Małopolsce, opuścił ich szeregi i zgłosił się w obozie Stefana Czarnieckiego koło Łańcuta. Odtąd, pragnąc się zrehabilitować w oczach króla polskiego i jego wodzów, bił się J. dzielnie pod komendą Jerzego Lubomirskiego w Wielkopolsce i w Prusach Królewskich. Dn. 19 IV 1656 r., wraz z Dymitrem Wiśniowieckim, atakował szańce Torunia, a z końcem maja t. r. stanął z królem polskim pod Warszawą. Za te ostatnie czyny wojenne i jako wyraz przebaczenia otrzymał 26 V 1656 r. pierwszą godność wojskową chorążego kor. Wg T. Korzona, 27 VII 1656 r. korpus sprzymierzonych z Polską Tatarów został przydzielony J-owi pod Warszawą. To z nimi atakował Szwedów i Brandenburczyków w pamiętnej 3-dniowej bitwie pod Warszawą. W r. 1657 należał do armii koronnej niszczącej Jerzego II Rakoczego. W październiku 1658 r. oblegał wraz z A. Koniecpolskim Sztum w Prusach, potem Toruń pod komendą J. Lubomirskiego; tytułował się wówczas pułkownikiem królewskim. W r. 1659 posłował po raz pierwszy na sejm i był wybrany do komisji w sprawie ugody hadziackiej. Wziął też udział w t. r. w ostatniej kampanii antyszwedzkiej w Prusach, zamykając ją nowym dowodem łaski króla: 19 III 1660 r. otrzymał starostwo stryjskie; tytułował się wówczas oberszterem królewskim, a więc był dowódcą regimentu piechoty cudzoziemskiego autoramentu. W minionej wojnie wystawił chorągiew pancerną i szwadron dragonii. Jesienią 1660 r. zbierał nowe laury wojenne w walkach z Rosją i Kozakami, odznaczając się 16 IX w bitwie pod Lubarem i 7 X pod Słobodyszczem; należał też do grona czterech komisarzy, którzy 17 X, po zwycięstwie nad Jerzym Chmielnickim, podpisali pod Cudnowem układy z Kozakami. Młody chorąży kor. cieszył się coraz większymi łaskami królewskiego dworu. Zyskiwał je nie tylko za wojenne przewagi, ale również dzięki związaniu się z dworem przez swą ukochaną. Jeszcze bowiem w r. 1655 zakochał się w 14-letniej Marii Kazimierze d’Arquien, wychowanicy i ulubionej dworce królowej Ludwiki Marii, która tą drogą starala się pozyskać rokującego wielkie nadzieje chorążego dla swych politycznych celów. W ten sposób zaczął się związek, który zaważył na dalszym życiu J-a. Jednak pomimo przychylności panny J. dał się ubiec bogatszemu i zażywającemu szczególnej popularności wśród szlachty ordynatowi Janowi Zamoyskiemu, wojewodzie kijowskiemu, następnie sandomierskiemu, który ożenił się z Marią Kazimierą przy pełnej przychylności królowej 3 III 1658 r. Pożycie małżeńskie młodej pary nie układało się szczęśliwie. Pani na Zamościu coraz przychylniejszym okiem patrzyła na sąsiada Zamościa z pobliskich Pilaszkowic, J-a, ich spotkania były coraz częstsze, nawiązywała się intymna, serdeczna korespondencja, którą cechują niepospolite wartości stylistyczne prozy Sobieskiego. Używane w niej szyfry dotyczyły nie tylko osób korespondujących (Jutrzenka, Róża, Astrea – to Marysieńka, Celadon, Silwander, Orondat – to J.), ale również i otoczenia, a więc obojga królestwa, rodziny, J. Zamoyskiego, oraz spraw ich interesujących. W związku z planami dworu polskiego reformy sejmu i przeprowadzenia elekcji Francuza na tron polski za życia króla, Ludwika Maria przy pomocy Marii Kazimiery na sejmie 1661 r. całkowicie przeciągnęła zakochanego J-a na stronę dworu. Ślub miłosnej wierności, dokonany przez J-a wobec Marysieńki Zamoyskiej 24 VI 1661 r. w kościele karmelitów w Warszawie, miał go jeszcze silniej związać nie tylko z ukochaną, ale i jej opiekunką – królową. Na sejmie 1661 r. zjawił się J. wraz z 12 posłami od związku wojska koronnego, mimo to podpisał wówczas zbiorowy list magnatów do Wielkiego Kondeusza z gotowością poparcia elekcji Francuza. Nie czynił tego zresztą bezinteresownie, tegoż jeszcze roku otrzymał 4800 liwrów francuskiej gratyfikacji, a w r. 1662 już 8000, w r. 1665 12 000, w r. zaś elekcji króla Michała 20 000 (Waliszewski, Farges), zawsze zapewne na koszty agitacji prodworskiej i profrancuskiej. W myśl tej koncepcji politycznej posłował po sejmie wraz z S. Czarnieckim od dworu do wojska, by je dla francuskiego stronnictwa pozyskać. Śmierć matki 27 XI 1661 r. tylko na krótko oderwała J-a od polityki i romansu z wojewodziną. W r. 1662 został posłem województwa ruskiego i choć sejmik został zerwany, a przez to wybór unieważniony, J. brał udział w realizacji dworskiego planu reformy, pośrednicząc między wojskiem związkowym a królem, zwłaszcza w czasie układów z marszałkiem związku, Stefanem Świderskim we Lwowie. W r. n. J. wziął udział w niefortunnej wyprawie na Rosję, zrazu maszerując w przedniej straży i tłumiąc jeszcze pod Lwowem bunt nie opłaconej piechoty dywizji S. Czarnieckiego, a potem prowadząc prawą, południową kolumnę razem z Tatarami przez Ukrainę. Uczestniczył w bitwie pod Ramnem, zdobył wraz z Kozakami hetmana Pawła Tetery kilkadziesiąt miejscowości na Ukrainie. W czasie tej wyprawy należał do bliskich doradców króla. Dotarł z nim do Głuchowa i Siewska, przetrwał całą nieszczęsną kampanię aż do jej tragicznego końca. Podczas odwrotu szedł w tylnej straży, staczając pomyślne walki z Kozakami i Rosjanami pod Sośnicą i Kopyśnikami. W walce J. Lubomirskiego z dworem stanął J., acz niechętnie, po stronie Ludwiki Marii, nie bez wpływu Marysieńki. Jesienią 1664 r., w przededniu sądu sejmowego, był posłem królewskim na sejmiki na Rusi. Został też wybrany posłem na własnym sejmiku wiszeńskim na sejm 1664/5 r., ale z instrukcją nakazującą obronę J. Lubomirskiego. J. znalazł się w rozterce między obowiązkiem posła, własną uczciwością i naciskiem dworu. W sądzie sejmowym nad marszałkiem nie wziął udziału i wyrok nań ocenił jako «niesłuszny». Ofiarowanej mu już 17 I 1665 r. wielkiej laski marszałkowskiej po J. Lubomirskim długo nie chciał przyjąć. Na najbliższym sejmie w marcu 1665 r. nie był posłem, nie piastował laski, nie dał się też skusić ofiarowywaną mu przed S. Czarnieckim polną buławą. W tym czasie zmarł 7 IV 1665 r. wojewoda Jan Zamoyski, mąż Marysieńki. Dn. 14 V odbył się najpierw tajemny (ze względu na żałobę), a 5 VII 1665 r. oficjalny ślub J-a z Marysieńką. Pod naciskiem królowej młoda żona użyła całego swego wpływu z takim skutkiem, że J. 18 V przyjął wreszcie laskę marszałkowską, a 5 VI 1665 r., podpisując deklarację o popieraniu francuskiego kandydata do polskiego tronu, opowiadał się tym samym jawnie przeciw J. Lubomirskiemu. W czerwcu gromadził już wojsko za zastawione klejnoty i francuską pensję przeciw zbuntowanemu Lubomirskiemu, narażając swe dobra w Żółkiewszczyźnie na zniszczenie przez oddziały przeciwnika. Zaczynała się wojna domowa, gonitwa wojsk królewskich za uchodzącym Lubomirskim, w której J. był zmuszony wziąć udział. W czasie kampanii doradzał szybkie, zaczepne działanie, ale sam do bitwy nie kwapił się, pisał piękne listy do żony, opuszczał obóz dla spotkań z nią, trwał jednak przy polityce dworu. Po pierwszym etapie kampanii rokoszowej, zakończonej 6 XI 1665 r. rozejmem pod Palczynem, do stycznia 1666 r. J. przebywał w Warszawie i uczestniczył w naradach nad dalszą wojną domową. Oświadczał gotowość zaciągnięcia 2000 Wołochów, radził wykupić Puck od Gdańszczan i tam oczekiwać francuskiej pomocy. W styczniu 1666 r. agitował na Rusi za obiorem na sejm marcowy posłów przychylnych dworowi. Nie spieszył się na sejm, bo też tam spotkał się z afrontem posłów, którzy nie chcieli uznać go wielkim marszałkiem. Ale na tym właśnie sejmie otrzymał z końcem kwietnia lub w początkach maja 1666 r. polną buławę koronną po zmarłym właśnie w lutym S. Czarnieckim. Zawiodły próby pogodzenia dworu królewskiego z Lubomirskim nawet za cenę złożenia przez J-a obu urzędów, laski i buławy, na rzecz rokoszanina. W razie ugody, J. zapewnił sobie wyjazd do Paryża i laskę marszałka Francji oraz tytuł księcia para. W drugiej fazie wojny domowej w bitwie pod Mątwami nad Notecią 13 VII 1666 r. poniósł wraz z królem sromotną klęskę od rokoszan, tracąc około 1500 najlepszego żołnierza. Odpowiedzialnością za tę bratobójczą bitwę obarczono młodego hetmana, dlatego ugodę w Łęgonicach nad Pilicą 21 VII 1666 r. podpisał pośród innych królewskich komisarzy z radością. Ledwie ugodzono się z rokoszanami, wybuchła nowa wojna na Ukrainie. Dn. 19 XII 1666 r. Piotr Doroszenko z Tatarami zniósł polską dywizję płka Sebastiana Machowskiego pod Ścianą. Rozejm andruszowski polsko-rosyjski ze stycznia 1667 r. sprowokował do wystąpienia Turcję, która wzięła pod opiekę Doroszenkę i Tatarów. J. próbował osłaniać wschodnie ziemie przed tatarskimi czambułami. Sejm wiosenny (7 III – 18 IV 1667) nie uchwalił jednak większych podatków. Zaledwie z kilkoma tysiącami żołnierza, bez pospolitego ruszenia, zamknął się J. w obozie pod Podhajcami w woj. ruskim i od 4 do 16 X 1667 wytrzymał napór Kozaków Doroszenki i Tatarów, zmuszając hetmana zaporoskiego do uległości. Sukces podhajecki wzmocnił nadszarpnięty w czasie rokoszu autorytet J-a u szlachty, a król nadał mu 5 II 1668 r. wielką buławę koronną. Radość zwycięzcy była pełna, gdyż na domiar szczęścia Marysieńka urodziła w Paryżu 2 XI 1667 r. pierworodnego syna Jakuba. Po zerwanym sejmie zimowym (24 I –7 III) 1668 r. szlachta domagała się od J-a, «aby się jął sam rządu tej R. P.», oddawała mu pospolite ruszenie.

Po sejmie abdykacyjnym (27 VIII – 16 IX) 1668 r. J. stanął wraz z prymasem Mikołajem Prażmowskim na czele francuskiego stronnictwa, umocniony w tej roli przez Marysieńkę, która właśnie powróciła z Paryża (20 IX). Popierał francuskiego kandydata wbrew propozycjom podkanclerzego kor. Andrzeja Olszowskiego obioru Piasta, popieranego przez szlachtę. Na polu elekcyjnym 15 V 1669 r. związał się J. układem z prymasem Prażmowskim, kanclerzem lit. Krzysztofem Pacem i podskarbim Andrzejem Morsztynem dla przeprowadzenia elekcji Kondeusza. Po wykluczeniu przez szlachtę Kondeusza J. opowiedział się za Filipem Wilhelmem, palatynem neuburskim. Po elekcji króla Michała Wiśniowieckiego 19 VI 1669 r. przeszedł do opozycji, przewodząc wraz z prymasem Prażmowskim francuskiemu stronnictwu magnackiemu malkontentów. To oni zerwali po raz pierwszy w dziejach Rzpltej sejm koronacyjny (l X – 12 XI 1669), a już jesienią uknuli zaprzysiężony spisek dla detronizacji króla Michała na rzecz francuskiego kandydata. Małżeństwo króla z Habsburżanką przekreśliło nadzieje na pojednanie obozu malkontentów z dworskim, austriackim, oraz elektorami swego króla – szlachtą. Na znak protestu przeciw temu małżeństwu zerwali malkontenci sejm marcowy 1670 r. Na początku t. r. Ludwik XIV wyznaczył J-owi i jego stronnictwu nowego kandydata do tronu, młodego ks. Karola de Longueville. Odtąd z nim związał J. swoje nadzieje na najbliższe lata. Między innymi i w tej sprawie jeździła Marysieńka ponownie do Paryża. Za swą francuską orientację płacił J. utratą popularności u szlachty. W lecie 1670 r. niektóre sejmiki domagały się ograniczenia jego urzędów, rozdzielenia laski od buławy, zniesienia ich dożywotności. Reputację swą uratował J. pomyślną wyprawą jesienią 1671 r. na czambuły tatarskie. Z nielicznym wojskiem rozbił Tatarów pod Bracławiem (26 VIII), Mohylowem i Kalnikiem (21 X). «Haniebny rok» 1672 porwał J-a głównie do walki politycznej. Jego stronnictwo malkontentów przystąpiło do zdecydowanego ataku, ogłaszało egzorbitancje, chciało zmusić króla Michała do abdykacji. Dwa sejmy zerwano, a kraj stanął otworem dla wkraczającej w jego granice potężnej armii Muhammeda IV. Dn. 1 VII 1672 r. malkontenci ogłosili manifest do szlachty i zawarli konfederację dla wprowadzenia na tron francuskiego kandydata. Po nagłej śmierci ks. Longueville’a szukali we Francji nowego kandydata. Upadek Kamieńca Podolskiego (26 VIII 1672) nie zmobilizował żadnego ze zwalczających się stronnictw do obrony zagrożonej wolności. J. nie miał sił na stawienie czoła całej potędze tureckiej, a szlachta zebrana w październiku i listopadzie 1672 r. pospolitym ruszeniem pod Gołębiem i Lublinem, zamiast iść na wroga, zawiązała konfederację przy królu i potępiła malkontentów. J. został uznany za wroga ojczyzny, chciano zniszczyć jego dobra, pomimo tego, że wziął on wtedy na siebie cały ciężar obrony kraju. W październiku 1672 r. J. rozbił czambuły tatarskie na linii od Krasnobrodu przez Narol, Niemirów, Komarno do Kałusza. Dla obrony spraw malkontentów i żołnierzy doprowadził J. 23 XI 1672 r. do zawiązania wojskowej konfederacji w Szczebrzeszynie, która miała działać przeciw konfederatem gołąbskim. Od grudnia łatał w Łowiczu zgodę między obu stronnictwami, ale nie zaniechał myśli o francuskim kandydacie. Na sejmie pacyfikacyjnym (4 I – 8 IV) 1673 r. głównie pod naciskiem tureckiego niebezpieczeństwa przyszło wreszcie do zgody (12 III), umorzono zarzuty, J. wrócił do pełnej władzy, przyznano mu nawet 150 000 zł. gratyfikacji za «odważne dzieła, prace i straty». J. przedstawił szeroki program obrony Rzpltej (Consilium bellicum), zalecając zarówno środki dyplomatyczne, jak i nadzwyczajne podatki. Już wówczas planował ligę przeciw Turkom. Za uchwalone podatki na 50 000 wojska, pomimo trudności finansowych, opieszałości zaciągów i zawodu co do zagranicznej pomocy, udało się zebrać hetmanowi pod Chocimiem około 30 000 wojska. Z siłą tą odniósł świetne zwycięstwo 11 XI 1673 r. nad armią turecką Husseina baszy, zamkniętą w warownym obozie. W przeddzień zwycięstwa umarł król Michał, a zwycięstwo chocimskie otwarło J-owi w znacznej mierze drogę do korony. Zwycięstwo nie zostało w pełni wyzyskane, bo wskutek antagonizmu hetmana lit. Michała Paca Litwini odeszli do domu. J. próbował ścigać wroga do Mołdawii, ale niekarne i niepłatne wojsko zawiodło.

Na polu elekcyjnym (20 IV – 9 VI) 1674 r. nie miał J. poważniejszych konkurentów. Kandydata Habsburgów Karola Lotaryńczyka zwyciężyło stronnictwo francuskie i osobiste walory Piasta-Sobieskiego. Dn. 19 V 1674 r. został J. obrany królem Polski. Opozycja litewska, reprezentowana głównie przez Paców (Krzysztof kanclerz w., Michał Kazimierz hetman w. i wojewoda wileński, Michał Stefan bp wileński, Kazimierz bp żmudzki), ustąpiła wobec oświadczenia J-ego, że przyjmie wybór tylko jednomyślny. Pacowie robili jeszcze pewne trudności przy układaniu paktów konwentów, np. przy uznaniu Marysieńki królową i syna Jakuba królewiczem, ale Sapiehowie i Radziwiłłowie poparli elekta, który 5 VI 1674 r. zaprzysiągł uzgodnione pakta konwenta. Wobec grozy wojny tureckiej koronację odłożono; odbyła się ona dopiero w 1676 r. na sejmie w Krakowie (2 II). Jesienią 1674 r. Turcy uderzyli na Ukrainę. J. odzyskał w zaciętych walkach Bar, Mohylew, Kalnik i Bracław. W r. n. pod Lwowem małymi siłami zatrzymał napór Tatarów 22 VIII i pognał ich aż pod Suczawę. Sukcesy te ułatwiły wojska rosyjskie, które po rozejmie andruszowskim z 1667 r. przeszły do współdziałania przeciw Turcji i Tatarom. J. spodziewał się odzyskać utracone w traktacie buczackim (z 1672) ziemie przy poparciu francuskiej dyplomacji, która miała skłonić Turcję do pokoju z Polską, a skierować połączone siły przeciw Habsburgom i Hohenzollernom. J. zdecydował się poprzeć węgierskie powstanie przeciw cesarzowi Leopoldowi I, zwłaszcza że liczył na tron węgierski dla syna Jakuba. Równocześnie z Prus Książęcych dobiegały wezwania stanów pruskich o polską pomoc, nadarzała się sposobność upokorzenia elektora Fryderyka Wilhelma za zbrodnię gwałtu na Ch. Kalksteinie i przekreślenia traktatów welawsko-bydgoskich. W tym celu J. związał się tajnym przymierzem z Francją 11 VI 1675 r. w Jaworowie. Za zbrojne poparcie Francji przeciw cesarzowi i elektorowi Ludwik XIV łudził Polskę odzyskaniem Prus Książęcych, pokojem z Turcją, a nawet cesarskim Śląskiem. Działalność dyplomacji była nieskuteczna, a tymczasem Turcja nie tylko nie zrezygnowała ze zdobyczy, ale sięgała po nowe. Sejm koronacyjny (2 II – 14 III) 1676 r. uchwalił 100 000 wojska. We wrześniu t. r. nawałę turecką zatrzymał król w obozie pod Żórawnem, wymuszając wydanie w polskie ręce Białej Cerkwi i Pawołoczy; Kamieniec Podolski wraz z Podolem pozostał przy Turcji (17 X). Tymczasem przeciwko francuskiej polityce J-a Habsburgowie porozumieli się z Rosją, a w Polsce poparli opozycję magnacką złożoną, obok Paców na Litwie, w Małopolsce z biskupa A. Trzebickiego, hetmana Dymitra Wiśniowieckiego, w Wielkopolsce z popleczników elektora z Janem Leszczyńskim na czele. Opozycja zawiązała w r. 1675 tajną konfederację najpierw przeciw koronacji Sobieskich, potem przeciw akcji na Węgrzech i w Prusach, a w ogólności przeciw próbom polityki dynastycznej J-a. Na sejmie 1677 r. (14 I – 26 IV) związano królowi ręce każąc odnawiać traktaty z Habsburgami i z elektorem (oba z 1657). J. nie zrezygnował jednak z walki o Prusy Książęce. W r. 1677 starał się pozyskać Gdańszczan, a 21 VIII t. r. zawarł w Gdańsku antybrandenburski układ militarny ze Szwecją, która od r. 1675 pozostawała w nieszczęśliwie dla niej toczącej się wojnie z Fryderykiem Wilhelmem. Celem przymierza miało być Pomorze Szczecińskie dla Szwecji, a Prusy Książęce dla Polski. Sojusz ten w oparciu o Francję miał szansę powodzenia. Równocześnie słał J. posiłki pod wodzą kawalera maltańskiego Hieronima Lubomirskiego na Węgry. Porozumienie habsbursko-brandenburskie, krajowa opozycja, opieszałość Szwedów, a jeszcze więcej obojętność szlachty dla spraw nadmorskich oraz nierozwiązany problem Kamieńca i Podola – udaremniły tę zdrową inicjatywę króla. W r. 1678 Francja opuściła sojuszników i zawarła z koalicją traktat nimweski. Turcja po nieudanym poselstwie Jana Gnińskiego (1677) groziła wojną pod rządami nowego, wrogiego Polsce wezyra Kara Mustafy. W kraju opozycja przeszła do planów detronizacji króla. Stronnictwo habsburskie (bp krak. A. Trzebicki i hetman D. Wiśniowiecki) chciało wydać w ręce cesarskie Kraków i Częstochowę, a na tron polski powołać Karola Lotaryńskiego, ożenionego z wdową po królu Michale, Eleonorą. Areną starć stał się szczególnie sejm grodzieński 15 XII 1678 – 4 IV 1679 r.; zakończył się kompromisem dworu z opozycją, J. musiał zrezygnować ze swych ambitnych planów odnośnie Prus i Węgier.

Naturalnym następstwem doznanego ze strony Francji zawodu, wichrzeń wewnątrz kraju habsbursko-brandenburskich i związanej z tymi dworami opozycji była konieczność dokonania zasadniczego zwrotu w polityce zagranicznej ku Austrii i skierowanie całych wysiłków na rzecz jedynej cieszącej się popularnością wśród szlachty i magnatów koncepcji polityki antytureckiej. Na tej drodze poparła go Maria Kazimiera, obrażona na Ludwika XIV za lekceważenie jej starań o wyniesienie rodu d’Arquien i traktowanie jej jako poddanki. Nowy kurs nie znalazł jednak oczekiwanego poparcia ze strony dawnych stronników habsburskich, którzy zbyt silnie byli zaangażowani w walce z dworem, by mogli teraz łatwo przejść na stronę króla, natomiast adherenci Wersalu i elektora, od 1679 r. sojusznika Francji, przeszli do zdecydowanej opozycji. Czołową pozycję wśród oponentów w Koronie zajął obok S. Jabłonowskiego wojewody ruskiego, przewidzianego na króla na wypadek detronizacji J-a, podskarbi A. Morstin, a na Litwie pozycje Paców przejęli podskarbi w. lit. Benedykt Sapieha i hetman w. (od 1682) Kazimierz Jan Sapieha. Cesarz wobec zawartego pokoju z Francją obecnie nie potrzebował koniecznie pomocy Polski i godził się jedynie na przymierze obronne, nie dające jej szans odzyskania Kamieńca, a pozwalające jemu samemu na większą swobodę działania na zachodzie. Również pomoc cara Fiedora z chwilą zawarcia w 1681 r. rozejmu rosyjsko-tureckiego w Radzyniu stała się dla Polski nierealna. Ale ten rozejm umożliwił sułtanowi przygotowanie silnego uderzenia na ziemie habsburskie, co stwarzało nowe warunki dla współdziałania Austrii i Polski. Dopiero teraz Leopold zapragnął przymierza zaczepno-odpornego, ale dla doprowadzenia go do skutku J. musiał najpierw rozprawić się ze swymi przeciwnikami w kraju. Przystąpił do tego z dużą zręcznością rozbijając spoistość opozycji rozdawnictwem wakansów – np. S. Jabłonowski otrzymał wielką buławę – i koncentrując atak na osobach posła francuskiego de Vitry i podskarbiego Morstina. Król, pozwalając Jabłonowskiemu i innym łatwo usprawiedliwić się z zarzutu zamiarów detronizacji, oskarżył na sejmie marcowym 1683 r. o zdradę stanu i nadużycia w skarbie samego tylko Morstina. Zapowiadając odwołanie się do pospolitego ruszenia w wypadku zerwania sejmu, J. doprowadził do upokorzenia Morstina i przecięcia intryg francuskich. De Vitry opuścił Polskę i stosunki dyplomatyczne z Francją zostały przerwane. Traktat przymierza zaczepno-odpornego podpisała z cesarzem deputacja sejmowa pod protektoratem papieskim 1 IV 1683 r., przewidując m. in. wspólne prowadzenie wojny, ale i wspólne zawieranie pokoju – co miało się wkrótce okazać niekorzystne dla Polski – a także wciągnięcie do ligi antytureckiej innych władców z carem na czele. Cesarz obiecał wypłacić Polsce 1 200 000 zł zasiłku na koszty wojny oraz wystawić 60 000 wojska, Polska 40 000. Przekonanie króla, że absencja Polski w zbliżającej się wojnie w wypadku klęski cesarza postawi ją osamotnioną w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa, a w wypadku cesarskiego zwycięstwa własnymi siłami da Leopoldowi możność ignorowania jej interesów, zwyciężyło nie tylko na sejmie, lecz i na sejmikach, które uchwalały podatki. Kara Mustafa w lipcu 1683 r. obległ Wiedeń, a w pierwszych dniach września nadciągnął J. szybkim, ośmiodniowym marszem z 27 000 wojska i objął naczelne dowództwo nad połączonymi wojskami polsko-cesarskimi i książąt Rzeszy, w łącznej liczbie ok. 70 000. W bitwie stoczonej 12 IX, umiejętnie wykorzystując teren i współdziałanie różnych rodzajów broni – m. in. polskiej piechoty i artylerii – decydującym atakiem swej głównej siły uderzeniowej, husarii, J. uwolnił Wiedeń, zdobył obóz turecki i zmusił armię przeciwnika do ucieczki. Bitwa wiedeńska była wielkim osiągnięciem militarnym. Powstrzymała ona plany agresywne Turków i zniweczyła ich zamiary utworzenia w Europie środkowej lennego księstwa tureckiego, ale nie złamała siły obronnej państwa ottomańskiego. Wyzwalała także Polskę od grozy tureckiej, budziła nadzieje na wyzwolenie spod jarzma sułtańskiego Węgrów i Rumunów oraz ludy bałkańskie. Stąd legenda o Sobieskim, która szerzyła się w Serbii i Bułgarii. Zwycięstwo wiedeńskie wykorzystała politycznie Austria, nie wykorzystała Polska, nie usunęło ono bowiem ani kłopotów wewnętrznych, ani zewnętrznych J-a. Jak to wykazały dwukrotnie stoczone bitwy pod Parkanami (7 i 9 X), z których pierwsza zakończyła się ciężką porażką Polaków, druga zwycięstwem sprzymierzonych, Turcja nie zamierzała skapitulować. W tych warunkach interes Polski wymagał szybkiego wykorzystania tryumfu wiedeńskiego przez zawarcie korzystnego pokoju, lecz J. związany traktatem z cesarzem i wiedziony nadzieją zdobycia lub pozyskania Węgier, Siedmiogrodu, Mołdawii i Multan oraz osadzenia na tronie w którymś z tych krajów Jakuba, nie wyzyskał tego momentu. Zresztą zdobycze terytorialne zdawały się realne, skoro osobiście życzliwy do powstańców węgierskich stosunek króla przeważył w opinii węgierskiej wrażenie spustoszeń dokonanych na Słowaczyźnie przez chorągwie litewskie i zachęcał Tökölego do oddania się pod jego protektorat, a księcia siedmiogrodzkiego Apaffy’ego do przyjęcia lenna polskiego. Pomyślna kampania rusko-mołdawska z końca 1683 r. hetmana Andrzeja Potockiego i zagon hetmana kozackiego Kunickiego nad Dunaj przez Mołdawię spowodowały propozycje lenne ze strony Multan. Ale wyzyskanie tych możliwości było nierealne ze względu na krzyżowanie się interesów z cesarskim sprzymierzeńcem. J. związał się jeszcze silniej z cesarzem zawierając 5 III 1684 r. w Linzu Ligę Świętą, do której przystąpił też papież Innocenty XI i Wenecja, a miano starać się o wciągnięcie również cara. Celem Ligi oficjalnie miało być odzyskanie przez jej uczestników doznanych strat, a nieoficjalnie plany nowych zdobyczy terytorialnych. Polska wplątała się w długoletnią wojnę, w której okazała się słabszym partnerem. Nie udało się odzyskać Kamieńca, niepowodzeniem skończyła się wyprawa króla na Mołdawię w listopadzie 1684 r., a sejm 1685 r. z trudem uchwalił podatki na dalszą wojnę z Turcją. Zniechęcony J. przekazał dowództwo hetmanowi Jabłonowskiemu, lecz ten również nie zanotował sukcesów. Uzależniało to J-a od prężniejszych sojuszników i zmusiło do poddania się naciskowi cesarza i papieża w kierunku zawarcia wieczystego pokoju z Rosją i wciągnięcia jej w ten sposób do wojny z Turcją.

Dn. 1 V 1686 r. doszło po długich pertraktacjach do podpisania w Moskwie pokoju przez Krzysztofa Grzymułtowskiego, m. in. pozostawiającego przy Rosji ziemie zadnieprzańskie wraz z Kijowem, dającego jej również prawo do wstawiennictwa za dyzunitami, którym zapewniono w Polsce wolność wyznania, a Polsce przyznającego 146 000 rubli i przymierze przeciwko Tatarom. J. uważał ten pokój za wysoce niekorzystny i chcąc uniknąć konieczności jego ratyfikowania pragnął wzmocnić swą pozycję osiągnięciem dużego sukcesu militarnego, zhołdowaniem Mołdawii i uzależnieniem Siedmiogrodu. Jednak podjęta w lipcu 1686 r. dużymi siłami i przygotowana przez dyplomację wyprawa mołdawska była prowadzona bez właściwego J-owi rozmachu i sprężystości; mimo słabego oporu Turków, których główne siły były związane na Węgrzech, skończyła się ona rychłym odwrotem, grzebiąc ostatecznie dynastyczne rachuby króla na Węgrzech. Teraz pokój Grzymułtowskiego został zaprzysiężony, by zapewnić współdziałanie Rosji w przyszłych kampaniach, chociaż w tej właśnie go zabrakło. Nowe niepowodzenia, już wspólne z wojskami carskimi w 1687 r. i pod obleganym przez królewicza Jakuba Kamieńcem w l. 1687–8, przyniosły dalszy upadek znaczenia króla i polskiego oręża na terenie Ligi, a ośmieliły opozycję różnych orientacji politycznych. Mobilizowały ją zamiary J-a w stosunku do Jakuba, przebijające przez plany jego małżeństwa dynastycznego, wprowadzenie go do rady wojennej, powierzenie komendy pod Kamieńcem i próby wciągnięcia do senatu. Już w r. 1684 powstał kilkuosobowy związek (m. in. marszałek w. Stanisław Lubomirski, B. Sapieha, Grzymułtowski) szukający u elektora poparcia przeciw elekcji vivente rege, ten zaś w r. 1686 zawarł z cesarzem i Szwecją traktat dla obrony wolnej elekcji. Koło spiskowców znoszących się z zagranicą rosło, ale nie zdobyło na sejmie grodzieńskim w styczniu 1688 r. większości, więc byle Jakuba nie dopuścić do senatu, zerwało go. Podobnie zakończył się sejm warszawski 1688–9 r., na którym J. bez dawnej energii próbował rozprawić się z magnatami krzyżującymi we współpracy z Brandenburgią, cesarzem i Szwecją, odżywające po śmierci elektora Fryderyka Wilhelma (zm. 1687) plany odnośnie Prus Książęcych. Doświadczenia te nie zdołały jednak zniechęcić J-a do udziału w Lidze, mimo iż zabiegał o zmianę kursu w Polsce od końca 1688 r. Ludwik XIV, prowadzący wojnę z drugą koalicją. Przeciwnie, na sejmie 1690 r. zdołał król doprowadzić do uchwał gwarantujących nowy wysiłek militarny w ramach Ligi, zdemaskował korespondencję posłów francuskich i spowodował ich usunięcie, mimo iż właśnie współpraca z Francją dawała szanse realizacji dawnych planów pruskich. U źródeł tej postawy tkwiła zmieniona sytuacja cesarza uwikłanego w wojnę na zachodzie i godzącego się pod koniec 1690 r. na umowę przedślubną królewicza Jakuba z siostrą cesarzowej (ślub odbył się w marcu 1691) oraz na przyznanie Polsce prawa do Mołdawii. Z końcem lata 1691 r. J. podjął ostatnią wyprawę mołdawską, która jednak, po początkowych sukcesach, z powodu przedwczesnej zimy, nienadejścia posiłków cesarskich i żywności z Siedmiogrodu (tą drogą Austria przeciwdziałała polskiej ekspansji), nie osiągnąwszy Jass, załamała się, a odwrót przez lasy bukowińskie zamienił się w klęskę. Hetmani, którzy odtąd przejęli dowództwo z rąk zniechęconego króla, ograniczyli się w następnych latach do nieudolnego blokowania Kamieńca, sporadycznych daremnych prób jego zdobycia i odpierania coraz śmielszych zagonów tatarskich. J. zrażony do dotychczasowej polityki, która przyniosła sukcesy Lidze, lecz nie Polsce, nie chciał jednak od niej odstępować, póki wyraźnie tego od niego nie zażądają stany. Niemniej cicho patronował poczynaniom Marii Kazimiery podejmującej działania dyplomatyczne na własną rękę. Zawsze w gruncie rzeczy niechętna cesarzowi królowa, pragnąca ujrzeć na polskim tronie nie uległego wobec Habsburgów Jakuba, lecz młodszego Aleksandra, podpisała 15 VII 1692 r. wstępne porozumienie z Ludwikiem XIV pod warunkiem, że J. zerwie z Austrią i Polska zawrze osobny pokój z Turcją, w czym właśnie Francja miała pośredniczyć. Ten ostatni warunek był właśnie nierealny, gdyż Porta wskutek konieczności prowadzenia przez cesarza wojny na dwóch frontach czuła się na siłach ofiarowywać Polsce pokój za cenę jedynie zwrotu Kamieńca, bez Podola i Ukrainy, co J. uważał za zbyt skromny efekt tak długich i ciężkich wysiłków. Tak więc nie doszło do zwrotu w polskiej polityce zagranicznej, ale zamiary te stały się przyczyną nowych wewnętrznych wichrzeń. Sapiehowie, zdobywszy zupełną supremację po Pacach na Litwie, byli zwolennikami polityki procesarskiej i antytureckiej, bo tylko taka gwarantowała nieangażowanie się Polski w wojnę z Rosją, a zmuszając inne dzielnice kraju do poświęceń zachowywała Litwę w stanie nietkniętym. Przystąpili więc pod koniec 1692 r. do nowej konspiracji, wciągając w nią prymasa kardynała Michała Radziejowskiego, kanclerza w. kor. Jerzego Denhofa, podskarbiego w. kor. Hieronima Lubomirskiego i innych magnatów, a z początkiem 1693 r. zerwali sejm grodzieński, mający decydować o wojnie i pokoju. Dwór usiłował zaszachować Sapiehów przez biskupa wileńskiego Konstantego Brzostowskiego, który na samowolne kwaterunki wojsk K. J. Sapiehy w dobrach duchownych odpowiedział obłożeniem hetmana klątwą, lecz nie tylko nie odniosło to skutku, ale wzmogło zamęt jeszcze bardziej, bowiem mimo poparcia biskupa przez nuncjusza Santa Croce, prymas Radziejowski zawiesił klątwę rozzuchwalając do reszty Sapiehów. Znalazło to swój wyraz w ich niesłychanie butnej postawie podczas styczniowego sejmu 1695 r., któremu J. chciał przedłożyć ich sprawę. Chory król resztą sił przeciwstawił się jednak próbom ugody, podejmowanym m. in. przez Marię Kazimierę, pragnącą zabezpieczyć interesy swoje i synów w przewidywanym bliskim bezkrólewiu – na przełomie lat 1695–6, gdy wobec wyczerpywania się funduszów i narastania ogólnego oburzenia Sapiehowie zaczęli spuszczać z tonu. Nim sprawa Sapiehów mogła znaleźć swój koniec, J., ostatnio przebywający najchętniej w Żółkwi, Jaworowie lub Wilanowie, i cierpiący na postępującą wodną puchlinę, zmarł 17 VI 1696 r. po ataku apopleksji. Umierał w obliczu załamania się wszystkich swych koncepcji politycznych i dynastycznych, a także rozczarowania w stosunku do najstarszego syna Jakuba i do umiłowanej żony, wyraźnie zabiegającej o własne sprawy na wypadek śmierci męża i toczącej z synem gorszące spory majątkowe.

J. w zakresie umocnienia władzy królewskiej nie miał jakichś konkretnych, nowatorskich planów. Cały swój wysiłek koncentrował na zapewnieniu Jakubowi następstwa po sobie, ostrożnie wysuwając nawet koncepcję elekcji vivente rege, co mobilizowało różne odłamy opozycji, pomne, że król wyrósł z szeregów szlachty, a posuwające się do spisków w obronie wolnego obioru króla i zabezpieczenia się przed absolutum dominium. Swój plan opierał J. jednak głównie na zapewnieniu synowi takiej bazy materialnej przez gromadzenie majątku i przez osadzenie go na tronie jakiegoś księstwa, by wsparty popularnością ojca i własną, zdobytą w służbie wojskowej i politycznej, narzucał się Polakom jako najpoważniejszy kandydat do tronu. Do tego celu zmierzały również częste plany matrymonialne, m. in. z dziedziczką ogromnej fortuny Ludwiką Karoliną Radziwiłłówną i wreszcie ożenek z cesarską szwagierką Jadwigą Neuburską. Poparcie wśród szlachty znajdował jednak słabe, bo tylko u grupy regalistycznych biskupów, działających nawet wbrew zaleceniom nuncjatury, i średniej szlachty (np. kasztelan sandomierski Stefan Bidziński, regent kor. Stanisław Szczuka), ale i oni też nie mieli jakichś skonkretyzowanych planów, poza jednym – uniezależnienia polityki zagranicznej od sejmu. J. w dziedzinie uporządkowania organizacji państwa obok planów dynastycznych wysuwał jeszcze, zresztą ostrożnie, myśl usprawnienia obrad sejmowych i odebrania sejmikom możliwości udaremnienia wykonania uchwał sejmowych.

Inaczej rzecz się miała w dziedzinie bliskiej zamiłowaniom i talentom J-a, organizacji wojska. Był on pierwszym polskim wodzem, który zrezygnował z pospolitego ruszenia jako siły bojowej. Dążył natomiast do stworzenia stałego wojska zaciężnego, liczebniejszego i lepiej zorganizowanego niż dawne kwarciane. Cel ten ze względu na opory podatników szlacheckich zrealizował na sejmie 1677 r. zaledwie w części, gdyż zgodzono się wówczas na pokojowy komput armii w wysokości tylko 12 000, ale w każdym bądź razie powstała wówczas kadra zawodowa, rozszerzana w czasie wojny o nowe zaciągi i wyprawy dymowe. Zachowując jako decydujący element manewrowy i uderzeniowy jazdę, nie tylko w jej ramach powiększał w czasie wojny liczebność formacji lżejszych od husarii, ale, co najważniejsze, poprawił proporcję na korzyść piechoty i walczącej zarówno pieszo, jak i konno dragonu. Ustalił podział piechoty na brygady po 2–3 regimentów, usprawniając jej działanie, wprowadził jednolite uzbrojenie w muszkiety i na miejsce pik w berdysze, próbował też ujednolicić umundurowanie. Musztrę i komendę polską starał się przeszczepić również do autoramentu cudzoziemskiego. Nie udało mu się natomiast stworzenie nowych, stałych jednostek piechoty polskiej z tzw. wypraw dymowych, tj. z poddanych szlacheckich, natomiast w istniejących regimentach pieszych i dragońskich chłopi z dóbr królewskich i duchownych, powoływani na mocy uchwały sejmu z 1655 r., stanowili element przeważający, a poważny, wraz z mieszczanami, w jeździe pancernej, w charakterze pocztowych. Artyleria polska, aczkolwiek ciągle liczebnie pozostająca daleko w tyle w stosunku do sąsiadów, rozwinęła się również i pod wodzą Marcina Kątskiego, osiągnęła powszechnie dobrą opinię. Od r. 1691 wprowadzono nowy sposób opłacania wojska, powstał bowiem niejako odrębny skarb wojskowy: hetmani, a nie podskarbiowie, wystawiali poszczególnym jednostkom wojskowym nakazy płatnicze, które jednostki te realizowały na zasadzie terytorialnej w granicach kwot zadeklarowanych na sejmach przez posłów. System ten, może usprawniający osiąganie należności przez wojsko, był jednak równocześnie przejawem niezdrowej tendencji decentralizacji skarbu i przekreślenia jednolitości polityki skarbowej.

Jako wódz i taktyk J. odznaczał się nie tylko świetną umiejętnością wykorzystywania terenu i posługiwania się jazdą, ale także synchronizowania działań poszczególnych broni, wzajemnego ich uzupełniania się w realizacji zadań. Jeśli mimo to pod koniec panowania widoczne jest wyraźne obniżenie sukcesów militarnych króla, to przyczyna tego tkwiła zarówno w zmęczeniu ciągłymi brakami finansowymi i organizacyjnymi państwa, walką z przeciwnikami politycznymi i knowaniami zewnętrznymi, jak również w pogarszającym się zdrowiu i braku prawdziwie wybitnych pomocników, którzy mogliby być właściwymi wykonawcami królewskich planów i przejąć część inicjatywy w swoje ręce. Rozporządzał zdolnymi ludźmi jedynie wśród pomniejszych dowódców, jak Stefan Bidziński czy świetni zagończycy: Michał Zbrożek, Dymidecki i S. Palej. Ze sprawą organizacji wojska wiązał się stosunek J-a do Kozaków, a w dalszym rzucie unii i dyzunii. Osobistym życzliwym stosunkiem potrafił przez czas swego panowania wiązać ze sobą i sprawą polską przeddnieprzańskich Kozaków za pośrednictwem oddanych sobie dowódców jak Kunickiego, Mohyły, Eustachego Hohola czy komisarza wojsk zaporoskich Stanisława Zygmunta Druszkiewicza. Dlatego też starał się opierać naciskowi Rzymu w kierunku odebrania wszelkich praw dyzunitom i złagodzić stosunki między unią i dyzunią. J., wybitny wódz i mniej szczęśliwy polityk, ulegał silnemu wpływowi Marii Kazimiery, której urokiem był od pierwszej chwili znajomości tak niezwykle zaślepiony, że często nie dostrzegał szkodliwości jej poczynań. Dobry mąż i ojciec, dzielił się całkowicie między obowiązki królewskie a troskę o rodzinę, wyróżniając szczególnie pierworodnego Jakuba i córkę Teresę Kunegundę, wydaną za elektora bawarskiego Maksymiliana II. W ocenie dzieci nie miał właściwego spojrzenia, gdyż młodsi synowie Aleksander i Konstanty byli wartościowszymi jednostkami niż pozbawiony charakteru Jakub. Dla podniesienia znaczenia swej rodziny usilnie powiększał majątek, mimo iż to, co otrzymał w spadku po przodkach, stanowiło wielką fortunę, mieszczącą się głównie na Ukrainie, Wołyniu i Podolu. Wprawdzie część majątków leżącą na Zadnieprzu utracił w rozejmie andruszowskim, lecz otrzymał za nie pieniężne odszkodowanie od cara.

J. wybijał się ponad innych, ale pozostał człowiekiem swej epoki. Posiadał wady ówczesnych polskich oligarchów, co najlepiej ilustrowało jego załamanie się w dobie «potopu», pobieranie pensji od Ludwika XIV i gorliwość w zbieraniu majątku. Ale równocześnie odznaczał się ofiarnością, wykształceniem zdobytym w kraju i za granicą, rozległością zainteresowań, choć umysłowości nie miał głębokiej, mimo wrodzonej bystrości i żywości. Władał biegle łaciną i językiem francuskim, znał niemiecki i nieco angielski, nie były mu obce turecki i tatarski, a może także hiszpański. Interesował się współczesną literaturą, na wyprawy wojenne woził ze sobą biblioteczkę obozową, zawierającą utwory Descartes’a, Gassendiego, Pascala, Corneille’a i Moliera. Interesował się nauką i opiekował uczonymi i tak np. w r. 1677 osobiście odwiedził obserwatorium gdańskiego astronoma Jana Heweliusza, któremu wyznaczył dożywotnią pensję 1000 zł., a jego browary uwolnił od płacenia podatków; z kolei Heweliusz nazwał jeden z gwiazdozbiorów Scutum Sobiescii. J. popierał swego nadwornego historiografa Wespazjana Kochowskiego (któremu nadał tytuł «historiographus privilegiatus») oraz matematyka i bibliotekarza w Wilanowie, jezuitę Adama Kochańskiego. Przepiękny pałac zbudowany w Wilanowie dla rodziny królewskiej przez Augustyna Locciego był pierwszym wzorem szybko rozpowszechniającego się w kraju typu pałacu-dworu. Nadwornym malarzem J-a był mieszczanin lwowski Jerzy Eleuter Szymonowicz, autor monarszych portretów o tendencjach apologetycznych, idealizujących. Postać J-a przeszła do tradycji polskiej jako króla-rycerza i obrońcy przed Turkami. W ciągu XIX w. literatura piękna i sztuka utrwaliła legendę, która z Sobieskiego uczyniła króla-bohatera.

 

Czołowski A., Ikonografia wojenna Jana III, „Przegl. Hist.-Wojsk.” T. 2: 1930; Katalog wystawy jubileuszowej zabytków z czasów króla Stefana i Jana III, W. 1933; Mańkowski T., Malarstwo na dworze Jana III, „Biul. Hist. Sztuki” R. 12: 1950; Sobieski d’après les estampes de l’époque, Paris 1933; Sokołowski M., Wystawa zabytków z czasów Jana III w sukiennicach krakowskich w r. 1883, Kr. 1884; Vitry P., Monuments élevés à la gloire de Jean Sobieski, „La France et la Pologne” (Paris) T. 1: 1938 nr 1; – Barycz H., Lata szkolne Marka i Jana Sobieskich w Krakowie, Kr. 1939; Birnbaum K. E., Johan Sobieski och Sverige Förbundet av år 1677 och dess upplösning, „Karolinska Förbundets Årsbok” 1951; tenże, Johan Sobieskis svenska förbindelser 1674–1677, tamże 1950; Chowaniec Cz., Sobieski wobec Tatarszczyzny 1683–5; „Kwart. Hist.” R. 42: 1928; tenże, Wyprawa Sobieskiego do Mołdawii w 1686 r., „Przegl. Hist.-Wojsk.” T. 4: 1931; tenże, Z dziejów polityki Jana III na Bliskim Wschodzie 1683–1686, „Kwart. Hist.” R 40: 1926; tenże, Z dziejów powiedeńskiej polityki Jana III. Do genezy sprawy wschodniej, „Przegl. Współcz.” R. 8: 1929; Deiches E., Koniec Morstina. Studyum historyczne z czasów Jana Sobieskiego, Kr. 1894; Du Hamel Breuil Jean de, Sobieski et sa politique de 1674–1683, „Revue d’Histoire Diplomatique” A. 7: 1893, A. 8: 1894; Forbin Toussaint de, Première mission de Toussaint de Forbin en Polegne (1674–1677), tenże, A 25: 1911, A. 26: 1912; tenże, La seconde mission de Toussaint de Forbin en Polegne (1680–1681), tamże A. 27: 1918; tenże, Toussaint de Forbin et l’élection de Jean Sobieski, tamże A. 23: 1909; Forst de Battaglia O., Jan Sobieski König von Polen, Zürich 1946; Jorga N., Campaniile impotriva Polonilor 1672–1681. Studii şi Documente cu privire la Istoria Romînilor, Bucureşti 1905 IX; Konarski K., Polska przed odsieczą wiedeńską r. 1683, W. 1914; Konopczyński W., Polska a Szwecja od pokoju oliwskiego do upadku Rzeczypospolitej 1660–1795, W. 1924; tenże, Polska a Turcja 1683–1792, W. 1936; Korzon T., Dola i niedola Jana Sobieskiego 1629–1674, Kr. 1898 I–III; Kubala L., Szkice historyczne, S. 1–2, Wyd. 5, W. 1924; Kukiel M., Polski wysiłek zbrojny roku 1683, „Kwart. Hist.” R. 47: 1933; tenże, Skład narodowy i społeczny wojsk koronnych za Sobieskiego, Studia historyczne ku czci Stanisława Kutrzeby, Kr. 1938 II; Laskowski O., Jan III Sobieski, London 1941; tenże, Wyprawa wiedeńska, „Przegl. Hist.-Wojsk.” T. 6: 1933; Lekus M., Der Grosse Kurfürst und der polnische Thron, Berlin 1929; Lorenz R., Türkenjahr 1683. Das Reich im Kampf um den Ostraum, Aufl. 2., Wien–Leipzig 1934; Moga I., Rivalitatea polono-austriaca şi orientarea politică a tărilor Române la sfraşitul seculului XVII, Cluj 1933; Necati S., Die zweite Belagerung Wiens im Jahre 1683, Übertragung aus dem Türkischen, „Militärwissenschaftliche Mitteilungen” (Wien) Jg 64: 1933; Piwarski K., Jan III Sobieski wobec spraw bałtyckich w latach 1693–1694, „Rocz. Gdań.” T. 7–8: 1933-4; tenże, Między Francją a Austrią. Z dziejów polityki Jana III Sobieskiego w latach 1687–1690, „Rozpr. PAU Wydz Hist-Filoz.” T.69: 1933; tenże, Polityka bałtycka Jana III w latach 1675–1679, Księga pamiątkowa ku czci Wacława Sobieskiego, Kr. 1932 I; tenże, Polska a Francja po roku 1683, „Przegl. Powsz.” T. 200: 1933; tenże, Projekty reformy państwa za Jana III Sobieskiego, Studia historyczne ku czci Stanisława Kutrzeby, Kr. 1938 I; Przyboś A., Konfederacja gołąbska, Tarnopol 1936; Rubinstein S., Les relations entre la France et la Pologne de 1680 à 1683, Paris 1913; Semkowicz W., Udział wojsk litewskich Sobieskiego w kampanii roku 1683, „Ateneum Wil.” R. 9: 1934; Tomkiewicz W., Z dziejów polskiego mecenatu artystycznego w wieku XVII, Wr. 1952; Waddington A., Le Grand Electeur Frédéric Guillaume de Brandebourg. La politique extérieure 1640–1688, Paris 1905–8 I–II; Waliszewski K., Marysieńka. Marie de la Grange d’Arquien, reine de Pologne, femme de Sobieski, Paris 1904; Wimmer J , Materiały do zagadnienia organizacji i liczebności armii koronnej w latach 1648–1655, „Studia i Mater. do Hist. Wojsk.” (W.) T. 5: 1960; Toż w latach 1655–1660, tamże T. 4: 1958; Toż w latach 1660–1667, tamże T. 6: 1960 cz. 1; Toż w latach 1673–1679, tamże T. 7: 1961 cz. 2; Toż w latach 1683–1689, tamże T. 8: 1962 cz. 1; Wimmer J., Wyprawa wiedeńska 1683 r., W. 1957; Woliński J., Epilog elekcji 1674 r., „Rozpr. PAU Wydz. Hist-Filoz.” T. 71: 1952; tenże, Konwokacja 1674 r. a wojna polsko-turecka, Księga pamiątkowa 150-lecia Arch. Głównego Akt Dawnych, W. 1958; tenże, Parkany (7 i 9 października 1683 roku), „Przegl. Hist-Wojsk.” T 6: 1933; tenże, Po Chocimie 1673/1674, „Przegl. Hist.” T. 37: 1948; tenże, Sprawa pruska 1674–1675 i traktat jaworowski, „Przegl.  Hist.” T 30: 1932–3; tenże, Z dziejów wojny i polityki w dobie Jana Sobieskiego, W 1960; tenże, Żórawno, „Przegl Hist.-Wojsk.” T. 2: 1930; Żeleński T., Marysieńka Sobieska, Wstęp W. Czapliński, W. 1960; Zieliński H., Wyprawa Sobieskiego na czambuły tatarskie, „Przegl Hist –Wojsk.” T. 2: 1930; – Akta do dziejów króla Jana III, sprawy roku 1683… wyjaśniające, Wyd F. Kluczycki, Kr. 1883, Acta Historica, Vol. 6; Archiwum spraw zagranicznych francuskie do dziejów Jana III, Wyd. K. Waliszewski, Kr. 1879–1884 I–III, Acta Historica, Vol. 3, 5, 7; Berlińskie relacje bar. Goessa w sprawach polskich 1674 r., Wyd J. Woliński, Kr. 1950, Arch. Kom. Hist. PAU, XVI; Collectanea z dziejopisów tureckich rzeczy do  historyi polskiey służących… przez Józefa Juliana S. Sękowskiego, 1824–5 I–II; D’Allayrac, Les anecdotes de Pologne, ou mémoires secréts du régne de Jean Sobieski III, Amsterdam 1699 I–II; Diariusz zajęcia Strzychonia w 1683 r., Wyd J. Woliński, „Przegl Hist.-Wojsk.” R. 5: 1933; Dupont F., Pamiętniki do historyi życia i czynów Jana III Sobieskiego, Wyd J. Janicki, W. 1885, Bibl. Ord. Kras., VIII; Dyakowski M., Diariusz okazji wiedeńskiej r. 1683, W. 1883; Kara Mustafa vor Wien. Das türkische Tagebuch der Belagerung Wiens 1683, Wyd R. F. Kreutel, Graz, Wien, Köln 1960, Osmanische Geschichtschreiber, I; Kempa W. A., Nieznana relacja o odsieczy wiedeńskiej, „Zesz. Polon.” 1960 nr 1; Kochowski W., Commentarius belli adversum Turcas, Kr. 1684; tenże, Roczników polskich klimakter IV…, Wyd. J. N. Bobrowicz, Lipsk 1853; Krasiński J., Relatia seu descriptia wojny pod Wiedniem, pod Strygonium i dalszej kampaniej anno 1683, Wyd O. Laskowski, „Przegl. Hist.-Wojsk.” R. 2: 1930; Materiały do rokowań polsko-tureckich 1676, Wyd. J. Woliński, „Przegl. Hist.” T. 29: 1930–1; Pisma do wieku i spraw Jana Sobieskiego, Wyd F. Kluczycki, Kr. 1880–1, Acta Historica, Vol. 2; Recueil des instructions données aux ambassadeurs et ministres de France… Ed. Louis Farges, Paris 1888 I; Relacye nuncyuszów apostolskich i innych osób o Polsce od r. 1548–1698, Wyd E. Rykaczewski, Berlin, P. 1864 II; Sapieha P., Diariusz kampanii węgierskiej in anno 1683, Wyd. O. Laskowski, „Przegl. Hist.-Wojsk.” R. 5: 1933; Sarnecki K., Pamiętniki z czasów Jana Sobieskiego. Diariusz i relacje z lat 1691–1696, Wyd. J. Woliński, Wr. 1958; Sobieski Jakub, Diariusz wyprawy wiedeńskiej w 1683 r., Wyd. T. Wierzbowski, W. 1883; Sobieski J., Listy do żony Maryi Kazimiery…, Wyd. Z. Helcel, Kr. 1860; tenże, Listy do Marysieńki, Oprac. L. Kukulski, W. 1962; Urkunden und Actenstücken, XIX–XXII; Werdum U., Dyaryusz wyprawy Jana Sobieskiego z r. 1671, Wyd. Ks. Liske, Kr. 1878, Script. Rer. Pol., IV; Załuski A. Ch., Epistolarum historico-familiarium, Brunsbergae, Vratislaviae 1709–1711 I–II; Zawadzki K., Historia arcana…, Cosmopoli 1699.

Red.

 

 
 

Powiązane zdjęcia

   

Powiązane audio

   

Powiązane ciekawostki

 
 

Chmura tagów

TAGI

Za pomocą tagów oznaczamy powiązania tematyczne postaci. Pozwalają one eksplorować serwis wg wybranych przez redakcję najważniejszych tematów dla danej postaci.

wojny z Tatarami, wojny z Kozakami, kolekcja książek, Kolegium Nowodworskiego w Krakowie, rana w boju (ciężka), śmierć na atak serca, znajomość kilku języków obcych, najazd szwedzki 1655, bitwa pod Lubarem 1660, starostwo stryjskie, wyprawa wiedeńska 1683, reforma państwa, fundacje kościelne, pochodzenie magnackie, bitwa pod Chocimiem 1673, wojny ze Szwedami, bitwa pod Beresteczkiem 1651, stronnictwo malkontentów, wojny z Turkami, mecenat sztuki, sejmy XVII w. (2 poł.), elekcja Jana III (Sobieskiego) 1674, mecenat naukowy, pomniki w wielu miastach, królowie elekcyjni, ulice w ponad 200 miastach, żona - bogata wdowa, grób w katedrze na Wawelu, władcy Polski, starostwo krasnostawskie, bitwa pod Warszawą 1656, ojciec - Kasztelan Krakowski, abdykacja Jana II Kazimierza w 1668, Wydział Filozoficzny UJ, wystawienie chorągwi pancernej, wyprawa na czambuły tatarskie 1672, orientacja profrancuska, bitwa pod Wiedniem 1683, bitwa pod Parkanami 1683, wyprawa mołdawska 1691, romans z mężatką, podróże edukacyjne po Europie, Trybunał Skarbowy Koronny, rządy Jana Kazimierza, rządy króla Jana III (Sobieskiego), poczet wodzów, poczet królów Polski, reformy wojska, poczet hetmanów koronnych, starostwo jaworowskie, starostwo kałuskie, starostwo barskie, starostwo międzyłęskie, starostwo osieckie, starostwo puckie, pasja do książek, Akademia Argonautów (włoska), odsiecz Zbaraża 1649, bitwa pod Ochmatowem 1655, kolaboracja z okupantem szwedzkim, bitwa pod Warką 1656, bitwa pod Słobodyszczami 1660, bitwa pod Mątwami 1666, walki z rokoszem Lubomirskiego, wojna z Turcją 1672, ród Janinów, herb rodu Janinów, matka - Daniłowiczówna, Akademia Krakowska XVI w., osoby z dzieł Matejki, patroni jednostek wojskowych, elekcja Michała (Wiśniowieckiego) 1669, Order Św. Ducha (francuski), osoby z dzieł Kraszewskiego, rodzina Sobieskich (z Sobieszyna) h. Janina, powstanie Chmielnickiego 1648, osoby na banknotach, kariera wojskowa XVII w., fortuny XVII w.
 
Za treści publikowane na forum Wydawca serwisu nie ponosi odpowiedzialności i są one wyłącznie opiniami osób, które je zamieszczają. Wydawca udostępnia przystępny mechanizm zgłaszania nadużyć i w przypadku takiego zgłoszenia Wydawca będzie reagował niezwłocznie. Aby zgłosić post naruszający prawo lub standardy współżycia społecznego wystarczy kliknąć ikonę flagi, która znajduje się po prawej stronie każdego wpisu.

Media

Graf 23 audio
 
Biogram zrealizowany w ramach programu "Niepodległa". niepodlegla.PNG

Chmura tagów

Postaci powiązane

 

Jakub Sobieski h. Janina

1590-05-05 - 1646-06-13 poseł
 
 
 

Postaci z tego okresu

 

w biogramy.pl

  więcej  

Postaci z tego okresu

 

w ipsb

 

Piotr II Rohde (Rode)

1 poł. XVII - po 1689
złotnik
 
więcej  
  Wyślij materiały Wyślij ankietę
 
     
Mecenas
 
Uzywamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Informację o realizacji Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO) przez FINA znajdziesz tutaj.