INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY
iPSB
  wyszukiwanie zaawansowane
 
  wyszukiwanie proste
 
Biogram Postaci z tego okresu
 Józef Teodor Kościelski     

Józef Teodor Kościelski  

 
 
1845 - 1911-07-22
Biogram został opublikowany w latach 1968-1969 w XIV tomie Polskiego Słownika Biograficznego.
 
 
 
Spis treści:
 
 
 
 
 

Kościelski (Kościół-Kościelski) Józef Teodor, pseud. August Poznański, Bicz, J. K., Telesfor Swojski (1845–1911), ziemianin, polityk, poeta i dramaturg. Ur. 9 XI w Służewie pod Inowrocławiem, był synem ziemianina Augusta (1818–1879) i Józefiny z Wodzińskich. Uczył się w Gimnazjum Marii Magdaleny w Poznaniu, potem w Braniewie, gdzie zdał maturę. W Poznaniu należał do młodzieżowego Tow. Narodowego – Koła Kościuszki (1861–3). Po maturze studiował prawo w Berlinie i Heildelbergu (1865–9, wg Kucnera od 1867), a w Berlinie przewodniczył Tow. Polskich Akademików. Po studiach wyjechał w dłuższą podróż za granicę (1871–2, Francja, Afryka, Bliski Wschód), w której zetknął się ze stryjem Władysławem Kościelskim – Seferem-paszą. O podróży tej wygłaszał potem odczyty w Tow. Przyjaciół Nauk w Poznaniu, a motywy wschodnie pojawiały się potem w jego twórczości. Wróciwszy do kraju, objął gospodarkę w Szarleju i Karczynie (3 XII 1873), potem także w Służewie. Jeszcze przed podróżą ogłosił pierwszy zbiór wierszy pt. Sonety Nadgoplańskie (P. 1869), a wkrótce rozpoczął także działalność polityczną. Odtąd czynny był przez długi czas w obu dziedzinach, odgrywając znaczną rolę zwłaszcza w życiu politycznym zaboru pruskiego.

Najważniejsza była kariera parlamentarna K-ego. Zaczął ją 19 XII 1881 r., gdy po śmierci Kazimierza Potulickiego otrzymał dożywotnio miejsce w Izbie Panów sejmu pruskiego jako przedstawiciel wielkiej własności ziemskiej Poznańskiego. W trzy lata później (3 XII 1884) został wybrany posłem do parlamentu z okręgu Inowrocław–Mogilno–Strzelno, mimo oporu niektórych kół (zwłaszcza „Gońca Wielkopolskiego”). Już wejście do Izby Panów, a jeszcze bardziej do Reichstagu obudziło w nim ambicje polityczne. K. był człowiekiem zdolnym, energicznym, pełnym temperamentu (w r. 1887 na skutek starcia w Izbie Panów pojedynkował się z komisarzem rządowym R. Bitterem) i umiejącym wpływać na otoczenie, toteż szybko skupił wokół siebie grupę zwolenników. Tymczasem w polskiej reprezentacji parlamentarnej w Berlinie dawna taktyka ciągłego protestu budziła opory, a opozycja w Kole domagała się udziału w wewnętrznych sprawach państwa, zwłaszcza wiążących się z gospodarczymi i społecznymi interesami szlachty. Wymierali posłowie dawnego pokolenia, a wśród nowych K. zajmował poczesne miejsce. Odejście od polityki protestu i powiększenie znaczenia Koła Polskiego przez udział w rozgrywkach politycznych musiały się łączyć z zapewnieniem lojalności wobec państwa. K., choć był zwolennikiem tej nowej taktyki, początkowo nie szedł daleko w deklaracjach lojalności i np. w przemówieniu w Izbie Panów w r. 1886 mówił o nieporzucaniu idei niepodległości (choć dążenia narodowe nazwał «nietwórczymi marzeniami»). Przypisywano mu zasady liberalne i wolnomyślne; przyjaźnił się m. in. z liberałami E. Richterem i H. Rickertem.

Niemniej K. przygotowywał grunt dla polityki ugodowej zarówno przez pozyskiwanie innych posłów polskich, jak i przez deklaracje pod adresem władz. Widoczniej wystąpiło to zwłaszcza od śmierci Wilhelma I, gdy ze strony polskiej oczekiwano zmiany postępowania rządu. W r. 1888 K. stwierdził, że posłowie polscy «z utęsknieniem» czekają na możliwość zbliżenia do rządu, i w t. r. przyczynił się do wyłonienia komisji Koła, mającej przygotować memoriał ludności polskiej do nowego cesarza. W r. 1889 chciał, aby Koło głosowało za projektem antypolskiej ustawy o sądownictwie administracyjnym. Nie zrażał się przy tym niepowodzeniami i oporem, jaki budziły jego pociągnięcia. Po przemówieniu w Izbie Panów 15 IV 1888 r. Koło zmusiło go do ogłoszenia sprostowania w gazetach. Oburzenie opinii polskiej wywołało poparcie przez K-ego w styczniu t. r. ataku posła centrowego B. Schorlemera-Alsta na petycję ludności polskiej do J. Dindera, skierowaną przeciw wprowadzeniu rozporządzeniem arcybiskupa nauki religii w gimnazjach w języku niemieckim. Na posiedzeniu Koła K. bronił się, że mowa Schorlemera wywołała «zdrową politykę w kraju». Koło potępiło także udział K-ego w corocznym obiedzie wydawanym dla parlamentarzystów przez Bismarcka w r. 1889, co nie powstrzymało go od podobnej wizyty w rok później mimo uchwały, że K. «stawia się poza Koło».

Największego znaczenia nabrała polityka K-ego w latach ery L. Capriviego (1890–4), gdy zaistniała możliwość złagodzenia antypolskiego kursu władz pruskich. Za koncepcjami K-ego opowiedziała się część opinii Poznańskiego i K. zdołał skupić wokół siebie większość Koła Polskiego w parlamencie (w Kole sejmowym większości nigdy nie zyskał, w Izbie Posłów nigdy zresztą nie zasiadał, a mógł liczyć głównie na członków Izby Panów). Wszelką opozycję zwalczał nawet drastycznymi metodami, i tak np. nie chcąc dopuścić w r. 1890 do wyboru na posła ks. Ludwika Jażdżewskiego, wrogiego ugodzie, na drodze poufnego porozumienia z min. G. Gosslerem i nadprezydentem R. Zedlitzem skłonił arcybiskupa do wydania Jażdżewskiemu zakazu kandydowania. W Poznańskiem poparła go większość prasy, z głównym jego organem „Kurierem Poznańskim” na czele. K. kierował pierwszym zebraniem ugodowców w Poznaniu (17 III 1890), a starając się o audiencję u Capriviego, wytyczał główne zasady ugody: wspólną walkę przeciw Rosji i przeciw niebezpieczeństwu socjalistycznemu. Szerzej program rozwinął w memoriale do cesarza i kanclerza z 6 XI 1891 r.: rezygnacja z niepodległości (jedynie na wypadek wojny z Rosją przewidywał możliwość utworzenia państwa płd.-zach. słowiańskiego, sfederowanego z Austrią, ale bez zaboru pruskiego), a za złagodzenie ataków na polskość w Prusach obiecywał zaciągnięcie «wiernej straży nad Wisłą» przez Polaków, wśród których ostateczną przewagę uzyska kierunek konserwatywny. W jednym z przemówień mówił o zastąpieniu germanizacji przez «asymilację państwową».

Pierwszym poczynaniom K-ego towarzyszyło powodzenie. W jesieni 1890 r. nawiązał kontakty z Caprivim, a rozmowy w Berlinie i Watykanie w sprawie obsadzenia stolicy arcybiskupiej doprowadziły w r. 1891 do przyjęcia przez władze jego kandydata Floriana Stablewskiego. Kilka ustępstw rządu pruskiego miało realną wartość dla społeczeństwa polskiego (nadanie Związkowi Spółek Zarobkowych i Gospodarskich prawa wyznaczania własnych rewizorów, 1892, czasowe wprowadzenie do szkół w Poznańskiem nauki języka polskiego, 1891 i 1894, i ułatwienie polskiej akcji parcelacyjnej). W zamian za to już w czerwcu 1890 r. Koło Polskie głosowało za powiększeniem armii, a w l. 1891–2 K-emu udawało się skłonić Koło do popierania rządu w wielu sprawach, zwłaszcza w projektach rozbudowy floty. K. był w tych latach referentem budżetu marynarki w Reichstagu, wpłacał nawet pewne kwoty Urzędowi Marynarki Rzeszy na propagandę floty, a pismo „Leipziger Neueste Nachrichten” stwierdzało, że «pełni funkcję ojca naszej floty». Wpływy K-ego doszły do szczytu w r. 1893. W maju udało mu się skłonić większość posłów w Kole do głosowania za kompromisowym projektem o powiększeniu armii, a gdy mimo tego projekt został odrzucony, po rozwiązaniu parlamentu i wyborach przeforsował w lipcu ponownie głosowanie Koła za projektem rządu, co zdecydowało o jego przyjęciu. Obsypywany był zaszczytami: w lipcu 1891 r. od cesarza Wilhelma II otrzymał Order Czerwonego Orła i własnoręcznie namalowany obraz, a od papieża Leona XIII wielką wstęgę Orderu Grzegorza Wielkiego, w r. 1893 od cesarza telegram z podziękowaniem i Order Korony II kl.

Jednocześnie jednak wzrastała przeciw K-emu opozycja w społeczeństwie polskim. Już w czerwcu 1891 r. Koło wypowiedziało się przeciw jego walce z L. Jażdżewskim. Forsowanie prorządowej polityki w sprawie traktatów handlowych zrażało nawet szlachtę, traktaty te bowiem groziły obniżką cen na zboże. Oburzenie opinii wywołało przemówienie K-ego w Izbie Panów w dn. 12 VI 1891 r., w którym nazwał on Polaków «Prusakami o polskim języku», a zaangażowanie się w politykę flotową spowodowało ironiczne komentarze prasy, nazywającej go «Admiralskim» czy «admirałem Gopła». Najważniejszym jednak powodem osłabienia wpływów K-ego było wyczerpanie się niewielkiego zasobu ustępstw rządu dla Polaków. Nie pomagało odwoływanie się do istnienia wspólnego niebezpieczeństwa socjalistycznego, tylko na krótką metę działały różne manewry polityczne, jak zakulisowe rozmowy z wpływowym kierownikiem polskiej spółdzielczości, ks. P. Wawrzyniakiem (1892), który obiecał poparcie dla K-ego. Szeregi przeciwników pomnażało upieranie się przy dotychczasowej polityce; w wywiadzie dla pisma „Corriere della Sera” (1893 nr z 11 VII) K. zapewniał, że Polacy będą głosowali za wnioskiem w sprawie wojska niezależnie od ustępstw językowych, a Polaków w Berlinie starał się nakłonić do głosowania za konserwatywnymi kandydatami rządowymi. W rezultacie na początku 1894 r. grupa K-ego zaczęła słabnąć. Teraz niemal całe społeczeństwo opowiadało się przeciw polityce ugody. W dn. 6 III Koło, wbrew K-emu, uchwaliło wstrzymać się od głosu w sprawie budowy większych jednostek morskich, a K. na znak protestu złożył mandat parlamentarny. W parę miesięcy później, w jesieni 1894 r., załamała się ostatecznie polityka ugody, a wraz z nią kończyła się wielka kariera polityczna K-ego. Dostrzegł on rychło zmianę i na bankiecie wydanym dla delegacji poznańskiej na wystawie we Lwowie (17 IX) wygłosił przemówienie różniące się wyraźnie od dotychczasowych wypowiedzi. Zwłaszcza stwierdzenie, że granice rozbiorowe nie zdołają podzielić narodu, atakowane było przez nacjonalistów niemieckich. K. bronił się w prasie, Capriviego zapewniał w liście, że nie wyrzeknie się swoich zasad, a w wywiadzie dla „New York Staats-Zeitung” mówił, że «sen o niepodległości» nie przeszkadza, aby Polacy pozostawali wiernymi obywatelami Prus, niemniej jednak w ówczesnej sytuacji zabrakło dla K-ego miejsca w życiu politycznym.

K. wycofał się teraz do majątku w Miłosławiu, który kupił 31 X 1895 r. od Józefa Mielżyńskiego za pieniądze odziedziczone po stryju Władysławie, Seferze paszy. Z Miłosławia chciał zrobić nowe Puławy (np. 16 IX 1899 r. wystawił w parku pomnik Słowackiemu, swemu ulubionemu poecie, na którym często wzorował się w swej twórczości literackiej), gościł tam wielu wybitnych ludzi kultury (H. Sienkiewicza, który wygłosił przemówienie przy odsłonięciu pomnika Słowackiego, J. Fałata, J. Wyczółkowskiego, J. Kasprowicza, swego szwagra J. Weyssenhoffa i in.) i utworzył galerię obrazów. Bywał też często w Warszawie, Krakowie i Lwowie, wiele czasu poświęcał literaturze, ale nie zrezygnował z dalszej akcji politycznej (za przemówienie na wiecu w Witkowie w r. 1899 skazany został na grzywnę). Aktywnie działał w dużej liczbie związków, do których należał już poprzednio, a mianowicie gospodarczych (jako prezes rady nadzorczej Tow. Akcyjnego Cegielskiego, prezes Tow. Rolniczego średzko-gnieźnieńsko-wrzesińskiego), kulturalnych (jako założyciel i długoletni prezes Tow. Literatów i Dziennikarzy Polskich na Rzeszę Niemiecką, członek Tow. Sztuk Pięknych we Lwowie), zarówno ogólnych, jak i lokalnych (np. Tow. Przemysłowe w Miłosławiu czy «Rolnik» we Wrześni). Nadszarpniętą opinię próbował naprawić w różny sposób. Popierał wiele instytucji narodowych, przemysł, handel i rzemiosło, już wcześniej opiekował się młodzieżą, zwłaszcza na uniwersytetach w Niemczech (dotował np. Bratnią Pomoc w Berlinie i Charlottenburgu), pomagał młodym pisarzom (jak J. Kasprowicz, którego K. wspierał materialnie w czasie nauki w gimnazjum i studiów uniwersyteckich oraz ułatwił mu debiut literacki) i przedstawicielom inteligencji polskiej na Górnym Śląsku, szukał nauczycieli dla polskich kursów w Berlinie. Swój park miłosławiecki otworzył dla uroczystości i zjazdów, a jeden z nich, zjazd «Sokoła», stał się powodem wytoczenia mu procesu (1907). Należał do inicjatorów komitetu niesienia pomocy dla ofiar Wrześni, pomagał finansowo w czasie strajku szkolnego i w innych wypadkach. Udzielił kilka wywiadów prasie zagraniczej bądź zamieszczał w niej artykuły o sprawach polskich (w „Figaro”, „Times” „Étoile”, „Echo de Paris”, „La Revue”, „Contempotary Review”), w czym pomagały mu osobiste kontakty (jak przyjaźń z korespondentem „Figaro” – J. Huret). W artykule na łamach „National Review” w r. 1904 wspominał o możliwości utworzenia państwa polskiego w razie wojny rosyjsko-niemieckiej (w tłumaczeniu: Prusy a Polacy, Kr. 1904). W publikacjach oraz licznych przemówieniach na forum Izby Panów i poza parlamentem występował przeciw antypolskim poczynaniom i ścierał się ostro z nacjonalistyczną, zwłaszcza hakatystyczną prasą niemiecką (w r. 1908 chciał wystąpić w Izbie Panów przeciw projektowi ustawy wywłaszczeniowej, ale wstrzymali go inni Polacy, którzy nie chcieli drażnić niezdecydowanych arystokratów niemieckich). Władze rozważały nawet ewentualność usunięcia go z Izby Panów. Liga łacińsko-słowiańska w Paryżu, której celem było skonsolidowanie przymierza francusko-rosyjskiego, obrała K-ego swoim członkiem honorowym (1905).

W lecie 1904 r. K. osiedlił się w Poznaniu, starając się utworzyć ośrodek polskiego towarzystwa i zjednać dla niego przedstawicieli różnych kierunków. Stanowiło to jakby przygotowanie do najpoważniejszego wystąpienia ostatnich lat życia K-ego, jakim był udział w tworzeniu Straży, a następnie przewodniczenie tej organizacji. Kierownictwo związku objął na pierwszym zebraniu przygotowawczym (28 IV 1905) i prezydował na inauguracyjnym wiecu w Poznaniu 18 VI 1905 r. W następnych latach rozwijał żywą działalność w różnych częściach zaboru pruskiego i poza nim. Nawet gdy przeciw Straży wystąpił jego dawny przyjaciel F. Stablewski, K. pozostał na swoim stanowisku, a do arcybiskupa wystosował list otwarty z wyrazami ubolewania (luty 1906). Wkrótce stanął na czele Komitetu Mazurskiego Straży (7 V 1906). Zdawało się, że wrócą lata świetności, w r. 1907 projektowano nawet wysunięcie K-ego na stanowisko posła. Ale na ponowne odegranie wielkiej roli było już za późno. W grudniu 1909 r. zrzekł się K. przewodniczenia Straży, chyba ze względu na stan zdrowia (choć niektórzy przypuszczali, że przyczynili się do tego endecy, inspirujący Straż, a podstawę do przypuszczeń dały starcia z M. Seydą), co oznaczało kres wszelkiej działalności.

W dziedzinie literatury K. zaczął od poezji lirycznej, w której nie osiągnął jednak wysokiego lotu. Poezje 1861–1882 (Kr. 1883) skrytykował ostro P. Chmielowski, który stwierdził, że w nich «roją się niedorzeczne pomysły, nielogiczne wyrażenia i niesłychanie liche rymy». W tymże zbiorze K. zamieścił także tłumaczenia z Horacego, J. W. Goethego, H. Heinego, A. Puszkina, H. W. Longfellowa, A. Musseta i in. Krytyka wyżej ceniła jego utwory sceniczne, z których ogłosił tylko kilka, wśród nich dramaty Władysław Biały, książę gniewkowski (P. 1874) i Dwie miłości (P. 1884, Dve lasky, Praha 1884), tragedię Arria (grana w Krakowie 17 V 1874, wyd. Kr. 1874 i Kr.–W. 1881), komedie Dzienniczek Justysi (Kr. 1874) i Lolcia (W. 1885). Większość była wystawiona w Poznaniu (od r. 1872), Warszawie i Krakowie. Krytycy stwierdzili, że w utworach tych są sceny silne, dialog żywy, ale brak pogłębienia charakterów, a przede wszystkim że nie odczuwa się w nich głębszej potrzeby tworzenia. Napisał także szkice satyryczne Z portetów familijnych, rozprawę pt. Szoari i rapsody arabskie w Egipcie („Roczniki Tow. Przyj. Nauk Pozn.” T. 9: 1876), a sporo drobniejszych utworów publikował w pismach poznańskich. Z publicystyki historycznej najważniejszym był artykuł Das Deutsche Reich und die Polen („Preuss. Jahrbücher” T. 189 i odb.). K. nie był wybitnym pisarzem, ale na tle stosunkowo słabego środowiska poznańskiego stanowił zjawisko wyjątkowe, zwłaszcza w połączeniu z jego pozycją polityczną i materialną, a także walorami towarzyskimi. Działalność polityczną i pisarską umożliwiał K-emu duży majątek. Próbował, niezbyt szczęśliwie, zakładać przedsiębiorstwa przemysłowe (np. fabrykę tytoniową w Miłosławiu, 1899). Pozycję materialną, ale nie towarzyską, wzmocniło jeszcze małżeństwo z Marią Bloch (19 III 1881 r. w Nicei), córką Jana Gotliba, znanego finansisty z Królestwa. Miał z nią dwie córki: Katarzynę, za Tadeuszem Sieheniem, i Emilię, za Tomisławem Jędrzejowiczem, oraz syna Władysława Augusta. K. zmarł w Poznaniu 22 VII 1911 r., pochowany został w Miłosławiu.

 

Estreicher; Korbut, IV 235; Wojtkowski A., Bibliografia historii Wielkopolski, P. 1938 I; Wer ist’s?, Wyd. 4.; Boniecki; Borkowski J. Dunin, Rocznik szlachty polskiej, Lw. 1883 II 524; Źychliński, IV 524; – Chmielowski P., Współcześni poeci polscy, Pet. 1895 s. 358–64; Chociszewski J., Piśmiennictwo polskie, P. 1882 s. 204 (Wyd. 2. P. 1912 s. 349, fot.); Eustachiewicz T., Młodzież wielkopolska na tle lat 1861–1864, P. 1932; Feldman W., Dzieje polskiej myśli politycznej, Kr. 1919 II; Jakóbczyk W., Studia nad dziejami Wielkopolski, P. 1967 III; Karwowski S., Historia W. Księstwa Poznańskiego, P. 1919–31 II, III; tenże, Kościeleccy herbu Ogończyk, P. 1919 s.56–62; Komierowski R., Koła polskie w Berlinie 1875–1900, P. 1905; Księga jubileuszowa C. T. O., P. 1911 s. 311, 515 (po s. 64 fot.); Kucner A., Polityka „Koła Polskiego” w Berlinie w „erze” Capriviego, „Nauka i Sztuka” 1947 s. 42–76; Loth R., Młodość Jana Kasprowicza, P. 1962 s. 17, 72, 110–2; Marczewski J., Narodowa demokracja w Poznańskiem, W. 1967; Przybyszewski S., Moi współcześni, W. 1930 II 12–6; Specht F., Reichstags-Wahlen von 1867 bis 1897, Berlin 1898; Trzeciakowski L., Polityka polskich klas posiadających w Wielkopolsce w erze Capriviego, P. 1960; Waszak S., Wielki pieśniarz znad Gopła, Inowrocław 1930; – Stenographische Berichte des Landtags; Stenographische Berichte des Reichstags; „Bibl. Warsz.” 1911 t. 3 s. 602–4; „Biesiada Liter.” 1911 nr z 18 VIII s. 134 (fot); „Dzien. Pozn.” 1911 nr z 25 VII, 11 VIII; „Kłosy” 1886 nr z 14 I s. 17 (fot.); „Kur. Pozn.” 1911 nr z 25 VII; „Kur. Warsz.” 1902 nr 202, 208; „Die Ostmark” 1911 s. 82–3; „Przegl. Wpol.” 1911 s. 489–92; „Tyg. Ilustr.” 1911 nr 29 VII s. 587 (fot.); – Deutsches Zentral-Archiv Merseburg: Rep. 77; – Kucner A., Działalność polityczna J. Kościelskiego, P. 1937 (mszp. pracy doktorskiej udostępniony przez autora).

Adam Galos

 

 
 
 
Za treści publikowane na forum Wydawca serwisu nie ponosi odpowiedzialności i są one wyłącznie opiniami osób, które je zamieszczają. Wydawca udostępnia przystępny mechanizm zgłaszania nadużyć i w przypadku takiego zgłoszenia Wydawca będzie reagował niezwłocznie. Aby zgłosić post naruszający prawo lub standardy współżycia społecznego wystarczy kliknąć ikonę flagi, która znajduje się po prawej stronie każdego wpisu.

Media

 
 
 

Postaci z tego okresu

 

w biogramy.pl

 

Józef Feliks Gawlina

1892-11-18 - 1964-09-21
generał dywizji WP
 

Jan Ciecierski

1899-03-08 - 1987-02-20
aktor filmowy
 
więcej  

Postaci z tego okresu

 

w ipsb

 

Zygmunt Radliński

1874-04-20 - 1941-12-31
lekarz chirurg
 
 

Leon Jan Piniński

1857-03-08 - 1938-04-04
prawnik
 
więcej  
  Wyślij materiały Wyślij ankietę
 
     
Mecenas
 
Uzywamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Informację o realizacji Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO) przez FINA znajdziesz tutaj.