INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY
iPSB
  wyszukiwanie zaawansowane
 
  wyszukiwanie proste
 
Biogram Postaci z tego okresu
 Roman Ignacy Franciszek Potocki h. Pilawa     

Roman Ignacy Franciszek Potocki h. Pilawa  

 
 
Biogram został opublikowany w latach 1984-1985 w XXVIII tomie Polskiego Słownika Biograficznego.
 
 
 
Spis treści:
 
 
 
 
 

Potocki Roman Ignacy Franciszek h. Pilawa, pseud. i krypt.: Anonim, I. P., J. P., Jan K. Szabrański (1750–1809), marszałek w. lit., działacz polityczny, oświatowy i wolnomularski, współtwórca Konstytucji 3 maja, jeden z przywódców insurekcji kościuszkowskiej. Ur. w Radzyniu 28 II, był synem Eustachego (zob.) i Marianny z Kątskich, bratem Jerzego (zob.), Stanisława Kostki (zob.) i brygadiera Jana (zob.). W l. 1761–5 P. uczył się w warszawskim Collegium Nobilium. Przeznaczony przez rodziców do stanu duchownego, obdarzony na poczet przyszłych ślubów kanonią kamieniecką (1765), w końcu kwietnia t.r. wyruszył P. na studia do Rzymu. Przyjęty do Kolegium Nazareńskiego 3 VIII 1765, po dwumiesięcznej nauce języka włoskiego rozpoczął studia w klasie filozofii; po jej ukończeniu studiował prawo i teologię. Wedle zachowanej w aktach Nasarenum opinii był młodzieńcem pilnym i bogobojnym, wykazującym szacunek dla starszych i lubianym przez rówieśników. Naukę w Kolegium zakończył 30 VII 1768 na rozkaz niechętnej pijarom ciotki Katarzyny z Potockich Kossakowskiej (zob.), która po śmierci rodziców w początkach t.r. przejęła nad P-m opiekę. Pozostając nadal w Rzymie, P. miał teraz czas na zwiedzanie Włoch; był m. in. w Neapolu (wrzesień 1769) i Loreto (marzec 1770). Część wycieczek odbywał wspólnie z nowym przyjacielem jezuitą Grzegorzem Piramowiczem, który czuwał w Rzymie nad kształceniem kuzynów P-ego. Wyjechawszy z Wiecznego Miasta w maju 1770, P. zwiedzał Francję; od października t.r. przebywał w Paryżu, 13 II 1771 wyruszył w drogę powrotną do Polski przez Nancy, Lunéville, Mannheim, Frankfurt nad Menem, Lipsk i Drezno.

Po powrocie do kraju ostatecznie porzucił P. myśl o ślubach kapłańskich. Latem 1772 rozpoczął starania o rękę posażnej Elżbiety (Izabeli) Lubomirskiej, córki marszałka kor. Stanisława (zob.), i Izabeli z Czartoryskich (zob.), pupilki i wychowanicy kanclerza lit. Michała Czartoryskiego. Dn. 27 XII 1772 w Warszawie odbył się ślub, upamiętniony m. in. wierszem Stanisława Konarskiego. Mariaż ten miał dla dalszej kariery P-ego znaczenie zasadnicze: wchodził on przezeń w szeregi nowej «familii», tj. tworzącego się właśnie opozycyjnego ugrupowania politycznego. Szefowie stronnictwa, zwłaszcza Michał Czartoryski, znając wybitną inteligencję P-ego, upatrywali w nim przyszłego kierownika partii. Wyróżniał się też P. w młodym pokoleniu licznej rodziny Potockich. Pozyskał sobie zaufanie i wdzięczność najmożniejszego jej przedstawiciela Szczęsnego. W r. 1773 pomagał mu w procesie o zabójstwo Gertrudy Komorowskiej, za co otrzymał «bez zapłaty żadnej» jego «ogród warszawski» (Szczęsny do Ignacego, 12 V 1773). Próbował go ująć także Stanisław August; już w r. 1772 był P. uczestnikiem obiadów czwartkowych. Estreicher i K. M. Morawski, a za nimi inni (wszyscy bez przekonywających dowodów) przypisali mu autorstwo dyskutowanej na «uczonych obiadach» rozprawki O ustanowieniu porządku w nauce prawa cywilnego i o założeniu zgromadzenia prawnych ludzi oraz Pamiętnika II o prawach politycznych i prawach fundamentalnych. Oba utwory wydrukowane zostały w r. 1772 w nieoficjalnym organie obiadów – „Zabawach Przyjemnych i Pożytecznych” i podpisane inicjałami I. P. (jedyny to praktycznie argument za autorstwem P-ego).

Dn. 14 X 1773 został P. wyznaczony w skład pierwszego kompletu Komisji Edukacji Narodowej (KEN); 10 I 1774 zleciła mu ona administrację Biblioteki Załuskich. P. podjął od razu plan remontu pomieszczeń bibliotecznych, lecz – jak się wydaje – na ich realizację nie wystarczyło funduszy. Dn. 28 III t.r. P. przedstawił na posiedzeniu KEN Myśli o edukacji i instrukcji w Polszcze ustanowić się mającej. Stały się one podstawą opracowywanego przez P-ego od maja 1774, przy współudziale Piramowicza (a może i Antoniego Popławskiego), Przepisu na szkoły wojewódzkie, wraz z dołączoną tabelą (Porządek i układ nauk w szkołach wojewódzkich), tj. programu dla nauczycieli tych szkół, oraz uzupełniającego Przepisu dla dyrektorów (opiekunów uczniowskich). Teksty te wydano drukiem w 2 poł. sierpnia 1774. Polemizował z nimi „List pewnego księdza plebana do ‘Korespondenta Warszawskiego’, ganiąc zbyt dużą liczbę przedmiotów w szkołach wojewódzkich oraz sposób przedstawienia nauki chrześcijańskiej. W ramach podziału prac wewnątrz KEN w lecie 1774 P-emu przypadła wizytacja generalna szkół byłego woj. podlaskiego i lubelskiego. Osobiście odbył w październiku t.r. wizytację szkół lubelskich; w kwietniu r.n. dokonał wizytacji pojezuickiego kolegium w Warszawie. Będąc początkowo zwolennikiem stworzenia w Warszawie uniwersytetu (maj 1774), nieco później stał się P. projektodawcą otwartego 7 III 1775 Tow. do Ksiąg Elementarnych, na którego czele sam stanął. Zadaniem Towarzystwa było przygotowanie programów i podręczników oraz popularyzacja wśród nauczycieli zaleceń KEN. W kwietniu 1775 P. przedstawił w Towarzystwie Układ nauk i porządku między nimi w szkołach wojewódzkich dla piszących książki elementarne – prawdopodobnie swego autorstwa. Być może w następnym miesiącu P. – wraz z Piramowiczem – uczestniczył w pracach nad „Obwieszczeniem od KEN względem napisania książek elementarnych do szkół wojewódzkich” (regulamin konkursu). W przygotowywanych przez Towarzystwo w t.r. wypisach z autorów klasycznych P. dokonał wyboru tekstów Plutarcha. Wobec faktu, że prospekty podręczników z logiki nie odpowiadały wymogom KEN, upoważniony przez nią P. zwrócił się we wrześniu 1777 o napisanie tego podręcznika do E. Condillaca. Pracy Francuza nie wydrukowano, gdyż Condillac nie zastosował się do uwag recenzyjnych KEN (1779), a niebawem zmarł. Mimo to P. rozpoczął tłumaczenie tego podręcznika, przyswajając językowi polskiemu wiele nowych terminów filozoficznych. Tłumaczenia nie doprowadził wówczas do końca i sfinalizował je prawdopodobnie dopiero w okresie porozbiorowym, pozostawiając w rękopisie. Informacje o osiągnięciach KEN, wywiadywanie się o wzorce działania analogicznych instytucji za granicą, starania o sprowadzenie do Polski wybitnych uczonych i wartościowych książek oraz o nawiązanie kontaktów naukowych powierzał P. Piramowiczowi, który w lipcu 1779 wyjeżdżał do Włoch. W grudniu t.r. P. szeroko rozpowszechnionym listem do Andrzeja Koźmiana, sędziego ziemskiego lubelskiego, odpierał zarzuty konserwatystów przeciw nowym, wprowadzonym przez KEN podręcznikom. W lutym 1780 Tow. do Ksiąg Elementarnych przedyskutowało i przyjęło opracowany przez P-ego program nauczania historii (Zdanie o elementarnej książce z dziejów ludzkich dla szkół narodowych). W następstwie konfliktu między Hugonem Kołłątajem a bpem Kajetanem Sołtykiem o reformę Akad. Krak. P. w r. 1781 powołany został przez KEN do zbadania i oceny dokonań Kołłątaja. Pozytywne wnioski o pracy reformatora umożliwiły temu ostatniemu kontynuowanie działalności w Akademii. P. uczestniczył nadto w dyskusjach, a częściowo w redagowaniu (rozdział o uniwersytetach) „Ustaw dla stanu akademickiego i na szkoły w krajach Rzeczypospolitej przepisanych”, ogłoszonych w r. 1783. Zajmował się też P. pracami literacko-naukowymi poza KEN. W r. 1774 wydał wstęp do tłumaczonych przez Ignacego Nagurczewskiego „Filipik” Demostenesa. W l. 1777–8 uczestniczył w odbywających się w jego warszawskim pałacu posiedzeniach Tow. Fizycznego, założonego przez J. B. Dubois. Opublikowanie przez Dubois krytycznie przedstawiającej polską kulturę książki pt. „Essai sur l’histoire littéraire de Pologne” skłoniło anonimowego autora, którego Estreicher bez przekonywających dowodów utożsamił z P-m, do napisania dzieła polemicznego („Observations sur l’ouvrage intitulé: Essai…”, grudzień 1778). Kłopotliwym prezentem stał się dla P-ego dedykowany mu w r. 1780 przez Jacka Przybylskiego, tłumacza, „Kandyd” Woltera; jeśli wierzyć Kajetanowi Koźmianowi, P. miał wykupić od Przybylskiego cały nakład, by tym sposobem zapobiec jego rozpowszechnianiu.

W czasie Sejmu Wielkiego, pochłonięty polityką, P. oddalił się od spraw KEN. Dn. 6 XI 1789 bronił jednak przeznaczonego dla niej funduszu, który częściowo chciano zagarnąć na potrzeby aukcji wojska. Od 10 XI 1789 P., obok Chreptowicza i Czartoryskiego, należał do zespołu, który do ustaw KEN wprowadził korekty, rozszerzając autonomię uniwersytetu (KEN przyjęła nową redakcję 3 I 1790). Po toczonych od marca t.r. dyskusjach P. w czerwcu 1790, obok Piramowicza i Kazimierza Narbutta, wszedł w skład nowo utworzonego przez KEN Departamentu Szkół Pijarskich; sprawował on nadzór nad tymi szkołami bez pośrednictwa szkół głównych. P. ustąpił z KEN 17 V 1791 w związku z powołaniem go do kompletu ministerialnego Straży Praw, ponieważ Ustawa Rządowa zakazywała łączenia uczestnictwa w Straży i komisjach wielkich. Na miejsce P-ego w Tow. do Ksiąg Elementarnych wyznaczony został 19 IV 1792 Julian Ursyn Niemcewicz.

Równolegle z działalnością edukacyjną (z racji której był w kręgu «familii» zwany żartobliwie «bakałarzem») biegła działalność polityczna i wolnomularska P-ego. Dn. 29 V 1773 przyjął nominację na pisarstwo lit., ku oburzeniu Kossakowskiej, która daremnie go pouczała o despekcie, jaki tak niska godność przynosi rodowi Potockich. Podczas sejmu rozbiorowego P. wszedł do kilku komisji rozstrzygających sprawy majątkowe oraz do Komisji Emfiteutycznej. Pupil Adama Kazimierza Czartoryskiego i teścia Lubomirskiego, P. w marcu 1774, podobnie jak inni przeciwnicy króla, odmówił miejsca w pierwszym składzie Rady Nieustającej. Mimo to król nie stracił jeszcze nadziei na pozyskanie ambitnego P-ego i obdarzył go 14 VII t.r. Orderem Św. Stanisława. Rachuby te rozwiały się w r. 1775, kiedy to P., mimo pewnych rekomendacji przywiezionych przez Ksawerego Branickiego z Petersburga, zawiódł się w nadziei otrzymania po śmierci kanclerza M. Czartoryskiego (sierpień 1775) pieczęci lit. Przekonany, że dyskryminacja była wynikiem osobistej niechęci Stackelberga, w lutym 1776 wyjechał P. z Ksawerym Branickim do Petersburga. Występując jako mandatariusz teścia, przywoził dwa memoriały. W pierwszym proponowano stworzenie w Petersburgu specjalnej kancelarii do spraw polskich, przydanie Stackelbergowi sekretarza i kasjera, zależnych wprost od gabinetu petersburskiego. Memoriał drugi wymierzony był w system Rady Nieustającej: wyliczano jej nadużycia i sugerowano konkluzje podważające sam byt Rady. Zadaniem P-ego było zapobiec przynajmniej powiększaniu jej kompetencji, co – jak podejrzewała opozycja – Stanisław August zamierzał uzyskać na jesiennym sejmie t.r. Aby pokrzyżować misję P-ego, Stackelberg przybył przed nim do Petersburga, gdzie umocnił swój mandat zaufania Katarzyny II. Przekonawszy się, że Branicki nie miał nad Newą spodziewanego wpływu na sprawy polskie, P. stwierdził całkowite fiasko swej misji. Doszedł do wniosku, że dwór petersburski «o interesach swoich często zapomina i bardziej słucha pasji swoich, niż rozsądnego rozumu», a ponadto ujawnia «niewiadomość rządu, interesów i osób narodu naszego». Ta nieudana podróż była dlań jednak szkołą dyplomacji, miał nadto okazję poznać w Petersburgu przebywającego tam Henryka, księcia pruskiego; brat Fryderyka II odnosił się do pisarza lit. z ostentacyjną życzliwością.

Wróciwszy do Polski w maju 1776, P. 16 VII t.r. wziął udział w lubelskim sejmiku poselskim, gdzie przez część szlachty wybrany został na posła, następnie zaś podpisał manifest opozycjonistów przeciw elektom sejmiku prodworskiego. W zabiegach o niedopuszczenie P-ego do sejmu miał Stanisław August poparcie N. Panina i Stackelberga. Ostatecznie P-ego nie dopuszczono do podpisania aktu konfederacji, a następnie – na tej podstawie – do sejmu. Znaną opozycji intencję Rosji, by po sukcesie sejmu 1776 r. uniemożliwić królowi uzyskanie samodzielności, potraktował P. jako wielką szansę. By nie dopuścić do laski sejmu 1778 r. stronnika dworskiego, Stackelberg był ponoć gotów zgodzić się nawet na kandydaturę P-ego. Ten wszedł w skład sejmu jako poseł z woj. lubelskiego. Zabiegi Stackelberga o opozycyjną większość w Radzie Nieustającej przyniosły P-emu nie tylko miejsce w tej magistraturze (14 X 1778), ale i jej marszałkostwo (15 X t.r.). W t.r. (data dzienna nie jest znana) P. odznaczony został Orderem Orła Białego. W r. 1778 wszedł nadto w skład Komisji Menniczej. Dn. 3 I 1779 na posiedzeniu Departamentu Interesów Cudzoziemskich Rady P. proponował (nie wiedząc, że Stanisław August od miesiąca już czynił zabiegi w tej sprawie) wszczęcie starań o zgodę Rosji na włączenie Polski do austro-pruskich rokowań pokojowych. Sejm 1780 r. ponownie powierzył P-emu miejsce w Radzie Nieustającej. Dn. 19 X t.r. P. jako marszałek ustępującego kompletu zdawał zgromadzeniu sprawę z dwuletnich czynności Rady. Głos ten (nie pozbawiony opozycyjnych aluzji na temat niedostatecznie sprecyzowanej odpowiedzialności Rady), przetłumaczony przez Adama Naruszewicza na język niemiecki, uznany został za wybitne osiągnięcie krasomówcze. Wobec choroby Antoniego Tyzenhauza w październiku 1781 pisarz lit. przypominał królowi obietnicę ministerium i uzyskał zapewnienie, że w razie śmierci podskarbiego otrzyma jego urząd. Uwięzienie bpa K. Sołtyka przez kapitułę krakowską stało się dla opozycji hasłem do frontalnego ataku na obóz dworski. Rozdmuchując tę sprawę od lutego do kwietnia 1782 opozycja, na której czoło tuż za teściem wysunął się P., oskarżający m. in. Departament Wojskowy Rady Nieustającej o nielegalne użyczenie kapitule pomocy garnizonu krakowskiego, zmierzała do ustawowego ograniczenia kompetencji Rady Nieustającej (źle spełnia swe obowiązki, skoro nie broni obywatela przed naruszeniem prawa neminem captivabimus).

W jesieni 1779 P. wstąpił do loży masońskiej, zapewne z góry upatrzony na szefa przez wprowadzającego go wpływowego dygnitarza wolnomularskiego Karola Heykinga, i w trybie przyśpieszonym uzyskał kolejne stopnie wtajemniczenia po siódmy włącznie. Na posiedzeniu 6 II 1780 Heyking przekazał mu wielkie mistrzostwo i wówczas P. ogłosił reaktywowanie loży «Katarzyna pod Gwiazdą Północną»; był to prolondyński odłam masonerii z bezpośrednią centralą w Berlinie. W l. 1780–3 P. zasiadał nadto w półtajnym organie kierowniczym «Katarzyny» – Wysokiej Kapitule Urządzającej. Uzyskawszy dla «Katarzyny» w sierpniu 1781 zgodę Londynu na status Loży Prowincjonalnej Król. Pol., P. rozpoczął reorganizację od zwołania na 16 X t.r. przygotowawczego zebrania Wielkiej Loży Narodowej Wielkiego Wschodu Polskiego, jak miała odtąd brzmieć nazwa powstającej prowincji Wielkiej Loży Anglii. Na posiedzeniu tym przyjęto konstytucję Wielkiej Loży oraz dokonano wyboru władz; na ich czele pozostał P. jako wielki mistrz. Stał on nadto na czele monopolistycznej, a wyższej od Kapituły tajnej Rady Niewidzialnej. W r. 1782 polska Wielka Loża Narodowa uniezależniła się całkowicie od Wielkiej Loży Anglii. Projekt nowej, reorganizującej masonerię, konstytucji opracował P. Ogólne zebranie z 13 I 1783 ponownie powierzyło mu godność wielkiego mistrza; jednak wskutek oporu dwóch lóż nie zatwierdzono projektu konstytucji. Działaczką masonerii była również żona P-ego, wielka mistrzyni kobiecej «Wielkiej Loży Adopcyjnej pod Klimatem Warszawy» (Wielka Loża Dobroczynności w ramach Wielkiego Wschodu Narodowego).

Nagła śmierć żony (22 IV 1783) skłoniła P-ego do wyjazdu za granicę. Opuścił kraj w początkach czerwca t.r. i wraz z Eliaszem Aloe (d’Aloy) udał się przez Wiedeń do Włoch. Z austriackiej stolicy zawiadomił Wielką Lożę, że zamierzając dłużej przebywać za granicą rezygnuje z funkcji wielkiego mistrza. Był w Rzymie, odwiedził Neapol (wrzesień 1783), ale zamiast wracać do Polski, skierował się do Lyonu. Stąd przez zaprzyjaźnionego słownikarza Royera starał się bezskutecznie przekonać francuskie ministerium, że jeśli Francja nie chce rezygnować z wpływów w Rzpltej, powinna wysłać do Warszawy energicznego, aktywnego politycznie ministra. W Lyonie w połowie listopada t.r. odebrał P. list od Stanisława Augusta z dezaprobatą dla tak długiego przebywania poza krajem. Czynione intensywnie od śmierci teścia (12 VIII 1783), poparte instancją Stackelberga, starania rodziny o ministerium dla P-ego przyniosły efekt: 20 XI 1783 otrzymał on marszałkostwo nadworne lit. Pokonanemu rywalowi, cześnikowi kor. Stanisławowi Bielińskiemu, zobowiązał się płacić ze swej ministerialnej pensji 10 000 zł rocznie. Opuściwszy Lyon w 2. poł. stycznia 1784, P. udał się do Paryża, a w kwietniu 1784 wyruszył przez Monachium (gdzie spotkał się z europejskimi dygnitarzami masońskimi) i Wiedeń do Polski. Podczas sejmu t.r. był przywódcą opozycji i skłonił kuzyna Szczęsnego Potockiego do wystąpień antykrólewskich. W dyskusji nad projektem „Funduszu na opłacenie reszty długów królewskich” w senacie jedynie oni dwaj wyrazili sprzeciw; w kuluarach P. wypowiadał się wręcz za zerwaniem sejmu, gdyby dojść miało do uchwalenia projektu. Kontrpropozycje marszałka lit., zawarte w mowie z 23 X 1784, zawierały projekt utworzenia banku narodowego i odpowiedniego uzupełnienia ustawodawstwa. Równocześnie P wypowiedział się stanowczo przeciw rozszerzeniu kompetencji Rady Nieustającej oraz przeciw zwiększaniu liczby senatorów. Już wcześniej planowane przez króla wciągnięcie do ministerium lit. ludzi spoza kręgu magnaterii (K. Chomińskiego, A. Dziekońskiego, J. Jelskiego) uznał w liście do K. Branickiego za «upodlenie wszystkich stanowisk». Sejm grodzieński wyznaczył P-ego w skład sądów sejmowych na kadencję od 1 II 1786.

Obok nienawidzącej króla marszałkowej Izabeli Lubomirskiej P. uchodzi za inspiratora afery Dogrumowej. Intrygantka, od której sprawa wzięła nazwę, miała ujawnić rzekomy trucicielski zamach króla na A. K. Czartoryskiego. Omotany przez rodzinę, Czartoryski naiwnie uwierzył i pozwał niedoszłych zabójców przed sąd marszałkowski. Ci odpowiedzieli pozwem o potwarz. Choć w jego bezstronność powątpiewano, P. z urzędu wszedł w skład kompletu sędziowskiego sądu marszałkowskiego. Dn. 15 III 1785 zapadł wyrok uniewinniający rzekomych trucicieli. Dogrumową skazano na pręgierz, Czartoryskiego na grzywnę. Cała sprawa poważnie skompromitowała P-ego, wiedziano bowiem, że był jednym z jej inspiratorów. Towarzyszące aferze „Listy polskie” – uchodzące za dzieło Stanisława Kostki i Ignacego Potockich (Smoleński wypowiada się za autorstwem tylko Stanisława), zostały wyrokiem sądu marszałkowskiego uznane za paszkwil i publicznie spalone na stosie. Latem 1785 Stanisław August odnotowywał szczególną aktywność P-ego na spotkaniach opozycji w Puławach, Białej Cerkwi, Humaniu i Tulczynie, zwłaszcza jego troskę o dobre stosunki między hetmanem Branickim a Szczęsnym Potockim oraz pośrednictwo w kontaktach A. K. Czartoryskiego z hetmanem. Wiosną 1786 P. spędził 6 tygodni na zjeździe opozycji u hetmanowej Aleksandry Ogińskiej w Siedlcach, w początkach sierpnia t.r. wraz z Czartoryskim przedstawiał Józefowi II we Lwowie sprawę Dogrumowej. Przedsejmowe przygotowania opozycji, w której P. od czasu tej afery stał się najaktywniejszym politykiem ze strony «familii», zmierzały do podważenia w sejmie dekretu sądu marszałkowskiego. Dzięki pośrednictwu ambasadora rosyjskiego (reprezentował racje króla) i posła austriackiego (przedstawiał poglądy «familii») doszło jednak do kompromisu, którego wyrazem stała się konstytucja nakazująca pokrycie niesławnej afery milczeniem.

W początkach sejmu 1786 r. P. wraz z pisarzem kor. Kazimierzem Rzewuskim, hetmanem Branickim, Szczęsnym Potockim i Antonim Sułkowskim podpisali manifest przeciw obraniu nowej Rady Nieustającej. Nieco później P., obok kuzyna Szczęsnego, Branickiego i Kazimierza Sapiehy, wystąpił przeciw nowemu regulaminowi wojskowemu, ułożonemu przez Departament Wojskowy Rady. W mowie z 24 X t.r. atakował nadto uniwersał Rady z 9 XII 1785 o zakazie wywozu zboża jako wyraz despotyzmu (tamowanie wolności handlu). Wobec królewskich planów aktywizacji polskiej polityki zagranicznej i aukcji wojska, których konkretyzację miało przynieść kaniowskie spotkanie z Katarzyną II, do Kijowa, w którym przebywała caryca, obok innych przywódców opozycji podążył i P. Mimo że spotkał się tam z ostentacyjnie chłodnym przyjęciem Katarzyny (11 II 1787) i jawną niechęcią G. Potemkina, goszcząc w rezydencji Branickiego, pozostawał w Kijowie 3 miesiące. Wyjeżdżając wiedział, że król zdecydowany jest nie dopuścić go do laski wielkiej. Nie lepsze efekty przyniosło spotkanie z Józefem II we Lwowie, dokąd P. pojechał z Kijowa. Naddnieprzańskie upokorzenia zamykał konkluzją, że jedyną szansą opozycji pozostają Prusy. Zwrot P-ego, a następnie A. Czartoryskiego ku Prusom w przededniu Sejmu Czteroletniego prowadził do rozbicia solidarnej dotąd opozycji magnackiej na grupę tulczyńsko-białocerkiewską, wierną orientacji rosyjskiej, oraz grupę puławską, stawiającą na Berlin. W kwietniu 1788, wraz z braćmi Janem i Stanisławem Kostką, był P. w Puławach podczas zjazdu przywódców opozycji. W czerwcu przybył przez Berlin (nie zastał tam króla pruskiego, do którego miał list rekomendacyjny od H. K. Buchholtza) do Pyrmontu (Hanower) na spotkanie z A. K. Czartoryskim, marszałkową Lubomirską i Scipione Piattolim. Ten ostatni zapoznał P-ego z planami «Kongresu Patriotycznego», na którego członka był on wraz z bratem Stanisławem przewidywany. Marszałek lit. projekt Kongresu odrzucił, zaakceptował natomiast orientację zagraniczną stronnictwa, tj. zwrot ku Prusom, którym w zamian za sojusz gotów był oddać Gdańsk i część Wielkopolski. Do tej orientacji przekonywał odtąd Czartoryskiego; w miarę jak na tle różnic orientacyjnych rozluźniały się związki zwierzchnika «familii» z K. Branickim i Szczęsnym Potockim, P. wraz z bratem Stanisławem – stosunkowo wśród magnaterii ubodzy, a więc posiadający niewielką klientelę – zyskiwali w Puławach na znaczeniu. Wróciwszy z Pyrmontu (wyjechał stamtąd 13 VII 1788) na kampanię sejmikową bezpośrednio przed wyborami, P. wraz z braćmi – Janem i Stanisławem – byli na zjeździe opozycji w Puławach, gdzie podejmowano ostatecznie plany taktyczne i omawiano szczegółowo przebieg sejmiku lubelskiego. W drugiej połowie września 1788 P. prowadził przygotowania do sejmu, omawiając m. in. osobę kandydata do laski sejmowej. Zdołał zjednać Czartoryskiego oraz Stanisława Małachowskiego dla idei konfederacji sejmowej, a nie, jak chciał Stanisław August, zawiązanej przed ukonstytuowaniem się zgromadzenia. Do sejmu wszedł P. jako faktyczny przywódca opozycji; rychło miała się ona stać większością. W połowie października 1788 na naradzie u króla nad odpowiedzią na notę Buchholtza (protest przeciw przymierzu polsko-rosyjskiemu, oferta aliansu prusko-polskiego) P. jako jedyny wypowiedział się jednoznacznie przeciw przymierzu z Rosją i przystąpieniu do wojny z Turcją. Jemu też (obok J. Chreptowicza) powierzył Stanisław August redakcję odpowiedzi, którą sejm przyjął 20 X 1788. Dn. 24 i 30 X t.r. w czasie dyskusji na temat Departamentu Wojskowego Rady Nieustającej P. domagał się jego zniesienia i wprowadzenia zależnej bezpośrednio od sejmu komisji. Choć podczas narady u króla 2 XI P. wraz z bratem Stanisławem i S. Małachowskim przyrzekł głosować za utrzymaniem Departamentu Wojskowego, gdy nazajutrz doszło do składania wotów, nastawił swych stronników odmiennie. Przypominał wówczas sformułowaną przez opozycję w l. 1775–6 ideę rozparcelowania centralnych magistratur ze stolicy na prowincję (dotyczyło to nie tylko władzy nad wojskiem, ale także nad skarbem, polityką zagraniczną itd.). Gdy rozpoczęły się ataki na Radę Nieustającą, którą P. ochrzcił przyjętym przez opozycję mianem «wicesejmu», król w połowie listopada bezskutecznie próbował w rozmowie z P-m układów i kompromisów, nie chcąc dopuścić do ostatecznego zerwania z Rosją. W dn. 19 I 1789 mowa P-ego, atakująca Radę Nieustającą jako twór obcej przemocy, łączący w sobie elementy władzy wykonawczej i ustawodawczej, przeważyła w sejmie szalę.

Wybrany 20 XII 1788 w skład sejmowej Deputacji Interesów Zagranicznych (w wyborach uzyskał największą liczbę głosów spośród wszystkich członków deputacji), od grudnia t.r. P. zaczął moderować swe antyrosyjskie nastawienie, uważając, że wobec braku pewności sojuszu pruskiego nie należy Rosji zbytecznie drażnić. Wynikiem tego założenia było nawiązanie poufnych kontaktów ze Stackelbergiem w lutym 1789 (pośredniczyli Kurlandczyk K. Heyking i Karol książę de Nassau) oraz kompromisowe zredagowanie przez P-ego odpowiedzi na rosyjską notę w sprawie pozostawienia na terytorium Rzpltej magazynów wojskowych i sprzedaży wojskom rosyjskim żywności. W wyniku tego dyplomatyzowania P-ego wśród jednolitej dotąd opozycji sejmowej doszło do wyraźnego podziału: hałaśliwie antyrosyjscy «zelanci» hetmańscy nabrali do P-ego nieufności. Dn. 12 III 1789 P. bronił swego krewniaka Szczęsnego atakowanego za zbyt służalcze i niezgodne ze stanowiskiem sejmu sformułowania w liście do jednego z rosyjskich generałów, 20 IV t.r. próbował odwieść izbę od doradzanej przez hetmańskich «zelantów» ostrej odpowiedzi odmownej na notę Stackelberga z 16 t.m. (szło znów o przepuszczenie rosyjskich wojsk przez terytorium Rzpltej). Do przygotowanej przez P-ego kompromisowej redakcji sejmujący, idąc za suflerką posła pruskiego G. Lucchesiniego, dodali tak wiele warunków, iż Katarzyna prośbę wycofała i zapowiedziała usunięcie z Polski wszystkich wojsk. Dn. 5 V 1789 znów P. bronił Szczęsnego, gdy jeden ze stronników hetmańskich za służalcze względem Moskwy listy żądał odebrania mu generalstwa artylerii kor. Względy P-ego dla Pilawitów sprawiły zapewne, że wśród nominowanych w l. 1788–9 polskich przedstawicieli za granicą znalazło się aż czterech Potockich (Piotr – Stambuł, Szczęsny – Petersburg, Stanisław Kostka – Paryż, Jerzy – Sztokholm).

Z rozpoczętym przez sejm procesem Adama Ponińskiego P. na sesji 8 VI 1789 łączył nadzieje na unieważnienie traktatów rozbiorowych, jednak rychło, zapewne pod wpływem Lucchesiniego, odstąpił od akcentowania tego aspektu sprawy. Dn. 19 VI 1789 wybrany został w skład kompletu, który miał sądzić Ponińskiego. Przeciwny procesowi Stanisław August miał nadzieję, że ta sprawa poróżni P-ego z Branickim, którego przypozwania domagano się powszechnie. Król liczył nadto na pewną możliwość współdziałania z P-m, skoro ten zrozumiał konieczność unikania w toku procesu podważania legalności traktatów cesyjnych. Prawdopodobnie z tymi rachubami wiązała się rozpoczęta w lipcu 1789 korespondencja posła polskiego w Petersburgu Augusta Debolego z P-m i Małachowskim. Prowadzona w imię odpowiedniego wywierania wpływu obu polityków na monarchę, w rzeczywistości korespondencja ta służyła zbliżeniu stanowisk między przywódcami sejmowej opozycji a królem. Po odbytej z P-m, jego bratem Stanisławem i marszałkiem Małachowskim naradzie 20 VIII 1789, na usilną prośbę P-ego król zjawił się na pierwszej, a potem i następnych sesjach sądu sejmowego, by łagodzić rozjątrzone umysły oraz nie dopuścić do postawienia sprawy legalności traktatów cesyjnych. W jesieni t.r., gdy w sądzie tym rozpatrywano kwestię przypozwania Branickiego (który z merytorycznego punktu widzenia na przypozew nie zasługiwał), P. obronił hetmana, spłacając po raz ostatni dług starej przyjaźni. Dn. 1 VII 1789 podczas tajnej narady P-ego, Małachowskiego, K. N. Sapiehy i bpa Józefa Rybińskiego zapadły decyzje w sprawie dalszego programu sejmu. Przewidywano, że po zakończeniu przerwy (13 VII) skoncentruje się on na ustanowieniu nowej formy rządu, kwestii następstwa tronu oraz sojuszu z Prusami. Przed postawieniem w izbie problemu nowej formy rządu w początkach sierpnia 1789 P. z Małachowskim zwrócili się do króla z propozycją współdziałania. Gdy Stanisław August próbował to skonkretyzować (wzajemne informowanie o projektach ustaw oraz przekazywanie nazwisk posłów, na których będzie można liczyć), P. się uchylił. Przedłożona sejmowi 28 VIII kwestia reformy ustroju wewnętrznego zaowocowała 7 IX wyznaczeniem deputacji do ułożenia projektu formy rządu. Przewodnictwo jej objął bp Adam Krasiński, natomiast redakcję projektu powierzono P-emu. Wówczas, we wrześniu 1789, P. i kilku wtajemniczonych poznało pruskie propozycje współdziałania i sojuszu z Polską. Pod wpływem P-ego propozycje zaakceptował Małachowski i obaj politycy wysłali do Galicji emisariusza, który, prowadząc wśród Polaków agitację, miał ich przygotować do wojny prusko-austriackiej. W stosunkach wewnętrznych nadal nie została przełamana niechęć między P-m a Stanisławem Augustem. Dopiero postawienie przez Prusy jako warunku przymierza wypracowania przez sejm choćby najogólniejszego zarysu nowego ustroju nadało świeży impet wysiłkom P-ego. Dn. 10 XII 1789 gorącą mową zalecił on stanom alians pruski, podnosząc, że łączy się to z zadaniem wypracowania nowej formy rządu, po której Fryderyk Wilhelm II spodziewał się przekształcenia Polski w silne państwo, a więc cennego sojusznika. Izba zaleciła deputacji wypracowanie zasad przyszłej konstytucji. Przedłożona przez P-ego sejmowi 17 XII 1789 redakcja Zasad do formy rządu spotkała się jednak z nieprzychylnym przyjęciem. Niejasny, «metaphysicae napisany» (Stanisław August), pierwotny tekst P-ego korygowano najpierw na spotkaniach u marszałka sejmowego (do 20 XII), następnie przerabiano w trakcie sejmowej dyskusji. Zmieniono m. in. część umyślnie ogólnikowo ujętych fragmentów o «wolności, własności i równości każdego obywatela» na wolność, równość i własność stanu szlacheckiego; planowane przez P-ego prawie całkowite zniesienie dystrybuty królewskiej odłożono do rozstrzygnięcia w przyszłości, natomiast przemilczana przez redaktora – niewątpliwie świadomie – kwestia elekcyjności tronu została sformułowana jednoznacznie; wreszcie relację między sejmem a sejmikami (z newralgicznym problemem obligatoryjności instrukcji poselskich) posłowie potraktowali mniej rygorystycznie niż autor projektu. Dn. 29 XII 1789 sejm Zasady przyjął.

W następnych tygodniach najważniejszą dla P-ego sprawą stał się alians z Prusami. Zarówno marszałek lit., jak i inni sejmowi przywódcy widzieli w nim nie tylko osłonę przed Rosją, ale i szansę polityki ofensywnej w wypadku wojny Prus z Austrią. Wojna ta miała przynieść Rzpltej Galicję, rekompensując terytorialne koszty przymierza z Berlinem. P. od początku należał do powstałego w Warszawie (styczeń–luty 1790) Komitetu Galicyjskiego, który po wybuchu wojny miał kierować akcją Galicjan przeciw Wiedniowi; w ramach podziału zadań wewnątrz Komitetu P-emu przypadło czuwanie nad agitacją polityczną, Małachowskiemu – nad stroną militarną. Komitet utrzymywał tajne, niezależne od oficjalnych, kontakty z Prusami oraz prowadził odrębną od oficjalnej korespondencję z polskimi przedstawicielami za granicą. Wobec akcentowania przez Stanisława Augusta potrzeby konkretów, 24 II 1790 Lucchesini przedłożył sejmowej deputacji spraw zagranicznych pruskie propozycje układu handlowego. Stanowiąc krok wstecz nawet w porównaniu z układem z r. 1775, wywołały one ogromne rozczarowanie, ale nie zniechęciły P-ego, który obronę idei sojuszu prowadził odtąd pod hasłem oddzielenia układu handlowego od politycznego i zawarcia tego ostatniego za wszelką cenę. Głównym przeciwnikiem tej koncepcji był Stanisław August. Podczas dyskusji sejmowej 15 III 1790 P., członek upełnomocnionej przez sejm deputacji do prowadzenia rokowań o sojusz z Berlinem, apelował do zgromadzenia o zawarcie układu politycznego mimo nieuzgodnienia warunków traktatu handlowego. Niechętnym, którzy w pruskim warunku cesji Gdańska i Torunia upatrywali złą wolę przyszłego alianta, P. przeciwstawiał argument, że «Nie mieć aliansu, który by nam bytność imienia i narodu polskiego, wolność i niepodległość jego, obronę pewną, zabezpieczał, byłoby to zostawać na losie cudzej przemocy, cudzych ułożeń». Ten brak alternatywy przekonał posłów, którzy tego dnia przegłosowali zawarcie z Prusami aliansu politycznego. Po jego podpisaniu P. uchylił się od przyjęcia proponowanego mu przez Fryderyka Wilhelma II Orderu Orła Pruskiego. W 1. połowie kwietnia 1790 P. w związku z tajonym przed ogółem planem udziału Polski w wojnie prusko-austriackiej wysunął przygotowywany od lutego t.r. projekt Administracji Ekstraordynaryjnej, organu wykonawczego, który mógłby podejmować decyzje bez odwoływania się do sejmu. Wobec ujawnionej w zakulisowych sondażach dużej liczby przeciwników tego projektu Małachowski, który wobec króla występował jako inicjator, porzucił myśl przedłożenia go sejmowi. Pogłoski na temat Administracji Ekstraordynaryjnej spowodowały postulat izby, aby deputacja przedstawiła projekt formy rządu na dzień 7 V 1790. Stanisław August odnotował niepokój części izby, «że Ignacy, mało znoszący się z kolegami w deputacji, wszystko układa z Lucchesinim a kontradykcji nie znosi». Na ten termin był gotów tylko projekt ustawy o sejmikach, podczas gdy izba domagała się przedstawienia najpierw zasad ustroju (praw kardynalnych), a dopiero potem spraw szczegółowych. Trzy dni później P. w imieniu deputacji wystąpił z przygotowaną przez Scipione Piattolego mową obrończą. Broniąc sensowności rozpoczynania od sejmików, P. akcentował ich znaczenie jako rdzenia samowładności narodu. Zyskał tyle, że sejm uchylił wniosek o prawach kardynalnych i zalecił Deputacji przedstawienie całościowego projektu konstytucji. P. pracował nad nim wspólnie z Piattolim, zaufanym człowiekiem Stanisława Augusta i pośrednikiem między królem a marszałkiem lit. On to w imieniu króla w 1. połowie maja 1790 zaproponował P-emu współdziałanie; zgodzono się, że przygotowawszy projekt marszałek lit. przedstawi go monarsze i w ostatecznej wersji uwzględni uwagi Stanisława Augusta. Brulion Piattolego P. oczyścił z fragmentów, które nie uzyskały jego aprobaty, po czym przedstawił go na konferencji (prawdopodobnie 16 V 1790), w której prócz Stanisława Augusta wzięli udział Małachowski i Chreptowicz. Do uzgodnienia stanowisk nie doszło, natomiast w następnych dniach P. – z braku czasu – powierzył Piattolemu zredagowanie zasadniczych artykułów nowej konstytucji. Ów „Tableau des lois fondamentales de la nouvelle constitution”, który Włoch przed oddaniem marszałkowi lit. pokazał królowi, po czym część uwag Stanisława Augusta jeszcze uwzględnił, przekazany P-emu 27 V 1790, stał się podstawą prac nad rozwiniętą formą konstytucji. W ich toku P. raz jeszcze – w początku czerwca 1790 – próbował wrócić do pomysłu Administracji Ekstraordynaryjnej, przekonany, że «Polska nie jest stworzona do wolności» i że «aż do pewnego czasu najstosowniejszym dla niej będzie rząd monarchistyczny». Niepowodzenie tych zamysłów oraz konieczność rezygnacji z idei udziału Polski w wojnie prusko-austriackiej (konwencja w Reichenbach 27 VII 1790) znacznie osłabiły twórczy impet P-ego.

Przedłożony sejmowi 2 VIII 1790, rozwlekły i niejasno zredagowany „Projekt do formy rządu” był w głównej mierze dziełem P-ego, ale udział w nim mieli i inni członkowie deputacji, a także H. Kołłątaj. „Projekt” miał charakter wybitnie republikancki. Wzmocniona w nim została powaga sejmu (gotowego), któremu prócz pełnej władzy ustawodawczej przekazywano cały szereg uprawnień wykonawczych, posiadanych uprzednio przez króla i Radę Nieustającą. Z całkowitą właściwie redukcją królewskiej prerogatywy rozdawniczej sąsiadowało jednak zasadnicze novum – sukcesyjność tronu. Dla P-ego był to nie tylko dowód poważnego traktowania własnych deklaracji monarchizmu; marszałek lit. zapowiadał, iż stosunek do sukcesyjności tronu «będzie dla niego barometrem uczuć patriotycznych na wewnątrz i życzliwości dla Polski za granicą». P. już wówczas stawiał na sukcesję w rodzie Hohenzollernów. Oddany posłom na 2 tygodnie do przemyślenia, w 2. połowie sierpnia 1790 „Projekt” był korygowany na nieoficjalnych posiedzeniach aktywniejszych posłów u marszałka sejmowego. P., który wysoko swe dzieło cenił, przyjmował owe korekty z wielką niechęcią, widząc w nich dowód niedorośnięcia posłów do tego elaboratu. Dn. 30 VIII 1790 otwarcie przemawiał za sukcesją tronu. Jednak na sesjach w początku września t.r. opowiadał się przeciwko przywróceniu królowi prerogatyw z r. 1764, zwłaszcza dystrybuty urzędów, której to sprawy Stanisław August zdecydowany był bronić do końca. Niezależnie od różnic na tle prac ustawodawczych P. właśnie wówczas (od schyłku lipca do września 1790), wbrew królowi i bez upoważnienia sejmu forsował projekt przymierza Rzpltej z Turcją. Z poruczenia marszałka lit. jego krewny, poseł polski w Stambule, Piotr Potocki prowadził w tej sprawie rokowania; upadły one dopiero wówczas, gdy Turcja wyraźnie wypowiedziała się przeciw przymierzu z Polską. W połowie sierpnia 1790 wyjechał do Berlina Piattoli w podwójnej misji: od P-ego i króla. Marszałek lit. chciał wysondować opinię dworu pruskiego w sprawie ewentualnej oferty dziedzicznej korony polskiej dla Ludwika księcia pruskiego. Zwolennikiem kandydatury pruskiej był wśród przywódców sejmowych tylko P.; inni opowiadali się za elektorem saskim. P. myślał o Prusaku nie tylko pod kątem scementowania przymierza, ale i z racji reform ustrojowych. Uważał, że «Sami nie przyjdziem do dobrej formy rządu; musimy zainteresować do tego jednego z naszych sąsiadów, a zwłaszcza, albo raczej jedynie, dom brandenburski. Byleby Polska i Prusy nie miały nigdy wspólnego rządu, nie możemy zrobić nic lepszego, jak powołać na tron młodszego syna króla pruskiego z prawem dziedzictwa dla męskich potomków; można by go ożenić z córką elektora saskiego». Ze strony króla miał Piattoli zbadać możliwości powiązań dynastycznych Hohenzollernów z Poniatowskimi dla zapewnienia im sukcesji tronu. Mimo niepowodzenia misji Piattolego P. długo jeszcze łudził się możliwością wzmocnienia pozycji Rzpltej przez pruską sukcesję. Zwycięskie dla króla głosowanie z 13 IX 1790, potwierdzające przyznaną w paktach konwentach prerogatywę dystrybuty urzędów, skłoniło P-ego do ustępstw. Zorientowawszy się, że sam „Projektu” deputacji przepchnąć w sejmie nie zdoła, tegoż 13 IX za pośrednictwem Piattolego zaproponował królowi rodzaj układu: w zamian za pomoc Stanisława Augusta w forsowaniu projektu deputacji marszałek obiecywał w nim pewne korekty po myśli monarchy. Sprawa upadła, gdyż rozmiary zakreślonych przez P-ego ustępstw król uznał za zbyt wątłe.

Dn. 20 IX 1790 P. gratulował królowi zręczności, z jaką doprowadził w sejmie do uchwały torującej drogę sukcesji. W początku października 1790, polemizując z ostrzeżeniami Szczęsnego Potockiego przed dziedzicznością tronu, P. ogłosił anonimowo Odpowiedź do J. W. Stanisława Szczęsnego Potockiego, (…) na odezwę jego do narodu przed sejmikami z determinacyi stanów 16 9-bris 1790 nastąpić mającemi pisaną i powszechności udzieloną. Wskazując, że wrogiem głównym jest Moskwa, a sejm musi się liczyć z jej zamachami rozbiorczymi, P. ostrzegał, iż wysuwanie jako zadania chwili obrony, rzekomo przez sukcesję zagrożonej, wolności jest sprzeczne z polską racją stanu. Racja ta przemawia za sukcesją, bo malowany, bezsilny król, podobnie jak zamęt bezkrólewia, dają wrogom dodatkowe szanse. Idea dziedziczności tronu oraz zrozumienie, że za alians pruski zapłacić trzeba cesją Gdańska i Torunia – ogromnie niepopularną w polskim społeczeństwie stwarzały platformę współpracy ze Stanisławem Augustem. Konieczności tej cesji bronił P. w sejmie 3 IX, a 6 IX 1790, gdy stało się oczywiste, iż izba podejmie uchwałę przeciw wszelkim ustępstwom terytorialnym, daremnie żądał, by przynajmniej we fragmencie wymagającym dla jakiejkolwiek cesji «jednomyślnego przyzwolenia narodu» zastąpić jednomyślność większością 3/4 głosów. Obstrukcyjna taktyka hałaśliwych gadaczy hetmańskich, wyraźne wzmocnienie pozycji króla, niepowodzenie prób nadania sojuszowi pruskiemu przekonywającego charakteru, wreszcie widoczne osłabienie prestiżu Potockich w sejmie musiały być dla P-ego sygnałami alarmowymi. Momentem zwrotnym stały się sejmiki z 16 XI 1790, które znaczną większość mandatów przyniosły stronnikom Stanisława Augusta. Natomiast instrukcje poselskie, «prawie wszędzie staroświeckimi dziwactwami wypełnione» (Stanisław August), zraziły P-ego do republikanckiej wersji «demokracji rycerskiej», która – jego zdaniem – w praktyce utożsamiała się z anarchią. Konkludując, że «Głupota Polaków daje wszelkie korzyści królowi, jeśli ma on trochę rozsądku», P. opowiedział się za – swoiście pojmowanym i na okres przejściowy tylko przyjmowanym – ustrojem monarchicznym. Doszedłszy do wniosku, że bez porozumienia ze zwycięskim w wyborach Stanisławem Augustem nie uda mu się stworzyć w izbie większości zdolnej do przeforsowania zasadniczej reformy ustroju, 4 XII 1790 marszałek lit. odbył pierwszą, a rychło potem drugą z czterogodzinnych rozmów z monarchą. Jak wynika z relacji P-ego dla E. Aloego, król zapewnił go o swym pozytywnym stosunku do przymierza pruskiego, uzgodniono kroki w sprawie zdobycia poparcia Prus i Saksonii dla planów sukcesyjnych, wstępnie ustalono płaszczyznę współdziałania w sprawach ustrojowych, po czym P. oddał Stanisławowi Augustowi inicjatywę projektodawcze. Ramowy zarys przyjętych przez P-ego reform ustrojowych w duchu «monarchizmu», pieczętujących świadome zerwanie z projektem deputacji, stanowiło Pro memoria, sporządzone przez marszałka lit. 4 XII 1790. Gdy powstała zredagowana przez Piattolego pierwsza, wstępnie uzgodniona z P-m wersja królewskiego projektu konstytucji, inspirowany przez Stanisława Augusta Piattoli 12 II 1791 wystąpił do P-ego z apelem, by jako minister cieszący się opinią najbardziej miarodajnego przedstawiciela sejmowej większości udał się do Berlina i Drezna po uzyskanie dla ostatecznej redakcji projektu (głównie dla idei sukcesji) aprobaty tych stolic. P. misji nie przyjął, prawdopodobnie dlatego, iż obawiał się negatywnego wyniku, który całą sprawę reformy ustroju musiałby zahamować. Angielska oferta traktatu handlowego z Polską, połączona z warunkiem cesji Prusom Gdańska i Torunia, pozwoliła sprawę tych miast ponownie postawić pod dyskusję sejmu. Jako wsparcie propagandowe dla rzeczników cesji służyło pismo wydane anonimowo przez posła brytyjskiego w Warszawie, D. Hailesa w 2. połowie stycznia 1791 („Mémoire sur les affaires actuelles de la Pologne 1791”) napisane, wedle zapewnień C. Friesego, we współpracy z P-m. Dn. 15 III 1791, gdy w izbie po usunięciu arbitrów postawiono sprawę pogłosek o złożonych jakoby przez Prusy w Wiedniu propozycjach nowego rozbioru Polski, P. najpierw bronił berlińskiego alianta, przekonując, że inkryminowane pogłoski były fałszem obliczonym na poróżnienie z nim Rzpltej, następnie, podobnie jak król, oparł się czytaniu na plenarnym posiedzeniu wymagających dyskrecji raportów dla Deputacji Interesów Zagranicznych. Dn. 31 III i 1 IV 1791 raz jeszcze zarówno król, jak i P. bezskutecznie nakłaniali sejm do przystania na cesję Gdańska i Torunia. P. groził wówczas, że niespełnienie tego warunku, który cementowałby sojusz z Prusami, a warunkował układ z Anglią, pociągnie za sobą izolację Polski w obliczu zaborczych tendencji Rosji. W ciągu marca P., Małachowski i Kołłątaj pracowali nad królewskim projektem konstytucji, wprowadzając korekty w kierunku usunięcia prerogatywy monarszej z prawodawstwa i sądownictwa oraz zwiększenia kontroli sejmu nad władzą wykonawczą. U schyłku tego miesiąca do uzgodnienia pozostał tylko fragment dotyczący Straży Praw, a więc relacji między władzą wykonawczą a sejmem. Tę kwestię wypracowywano przez cały kwiecień w poszerzonym o niektórych posłów gronie (należeli doń od początku t.r. A. K. Czartoryski, A. Linowski, J. U. Niemcewicz, Józef Weyssenhoff, Antoni Lanckoroński). W początku tego miesiąca P. zdecydowanie zapowiedział, że nie przyjmie w Straży nominacji na kierownika spraw zagranicznych, by nie pomawiano go, że dla osobistych korzyści przystał na niezgodny z wymogami wolności kształt Straży. Awansowany do laski w. lit. (16 IV) na przełomie kwietnia i maja zdołał wymóc zasadnicze zmiany w sprawie Straży, gdyż wersja ostateczna (Ustawa Rządowa) przewidywała rozłączność prezesury komisji wielkich i ministerium w Straży oraz milczała o Komisji Sprawiedliwości, czego – w imię rozdziału władzy wykonawczej i sądownictwa – P. stale się domagał. Poza różnicami w brzmieniu poszczególnych artykułów projektu królewskiego i Ustawy Rządowej wpływ P-ego widać w niektórych przemilczeniach: otwartą pozostawała m. in. kwestia prerogatyw tronu oraz sprawa likwidacji dualizmu polsko-litewskiego. Prześledzenie genezy Konstytucji 3 maja skłania w każdym razie do spojrzenia na nią jako na dzieło co najmniej czterech twórców (Stanisława Augusta, P-ego, Kołłątaja i Piattolego), wbrew dawniejszym przekonaniom o decydującej roli P-ego.

Od początku czynny w przygotowywaniu zamachu stanu, co najmniej współtwórca tej koncepcji, a wedle ocen petersburskich główny reżyser, podpisał P. 2 V 1791 „Asekurację”, zaś na sesji 3 V, po zarysowaniu przez Matuszewicza groźnej sytuacji międzynarodowej Polski, wystąpił, wzywając króla, by w tak niebezpiecznych okolicznościach podał narodowi skuteczne lekarstwo. Jako jeden z współtwórców Ustawy Rządowej P. wchodził w skład utworzonego formalnie rychło po jej uchwaleniu Zgromadzenia Przyjaciół Konstytucji Rządowej (Klub Przyjaciół Konstytucji). Tuż po uchwaleniu konstytucji, w skład której weszło też prawo o miastach królewskich, P., podobnie jak inni przywódcy sejmowi, przyjął obywatelstwo miejskie. Na sesji sejmowej 12 V 1791, gdy dyskutowano projekt odebrania następcy Stanisława Augusta prerogatywy nominacji senatorów, P. wypowiedział się za wersją republikancką, która stała się ustawą (król nominuje jednego spośród dwóch elektów sejmikowych). Następnego dnia za namową Stanisława Augusta P. usprawiedliwiał bez powodzenia konieczność zamachu stanu w liście do Szczęsnego Potockiego. Gdy w połowie maja t.r. ważyły się losy obsady kanclerstwa kor., P. był najpoważniejszym kandydatem; wycofanie dymisji przez Jacka Małachowskiego pogrzebało te projekty, a P. wszedł w skład Straży (17 V) jako minister policji, potwierdziwszy swą odmowę zajęcia się sprawami zagranicznymi. Podczas dyskusji nad projektem ustawy o Komisji Policji skutecznie bronił w czerwcu 1791 wyodrębnienia i równoległego istnienia Komisji oraz jurysdykcji marszałkowskiej; 20 VI t.r. sejm podjął ustawę w tym duchu. Po odpoczynku w Kurowie w lipcu 1791 P. wrócił do Warszawy. W toczonej od schyłku wiosny do końca lata t.r. dyskusji nad powołaniem milicji mieszczańskich nie wykazywał zrozumienia potrzeby stworzenia tych formacji. Podczas dyskusji nad projektem ks. Michała Ossowskiego, w listopadzie t.r., opowiadał się P. za sprzedażą starostw. Przeciwny notyfikowaniu Rosji Ustawy Rządowej przed uzyskaniem od elektora saskiego deklaracji zgody na objęcie polskiego tronu, w grudniu 1791 P. odradził Stanisławowi Augustowi dokonanie tej notyfikacji bez upoważnienia sejmu. Uzyskawszy 23 XII zgodę izby, król uniknął zarzutu prowadzenia w tej drażliwej sprawie polityki samowolnej. Dn. 24 XII 1791, gdy w sejmie pojawiły się ostre głosy przeciw Sewerynowi Rzewuskiemu (szwagrowi P-ego) i Szczęsnemu Potockiemu, P. usiłował obronić ich, prosząc króla o interwencję, która spowodowałaby odłożenie ustawy uwłaczającej honorowi rodu Potockich. Znany jako poplecznik mieszczan, P. odbierał w tym czasie szereg petycji od miast, nie wydaje się jednak, by głębiej w te sprawy wnikał. Nie zaangażował się też w zwalczane przez mieszczan, a opracowywane przez Piattolego, projekty w sprawie Żydów. Podczas lutowych sejmików 1792 r. P., wraz z bratem Stanisławem, czuwał nad przygotowaniem sejmiku lubelskiego; sam jednak 14 II t.r. do Lublina nie przybył. W początkach marca, gdy do Warszawy dotarła wieść o śmierci cesarza Leopolda i obawiano się, że nowy władca – ze względu na rozwój sytuacji we Francji – będzie zmuszony do zacieśnienia współpracy z Petersburgiem i porzucenia dotychczasowej dla Polski życzliwości, P. przekonywał Stanisława, iż «rzeczą jest rozwadze przeciwną wnosić ze straty cesarza zmienność systemu ostatecznego i obawiać się niepomyślnych dla nas skutków». Od wyjazdu Branickiego do Petersburga (2. połowa marca 1792) P. zastępował w Straży ministra wojny. Dn. 17 IV t.r. odbył rozmowę z Lucchesinim (pierwszą z serii rozmów na ten temat), który go ostrzegł, iż po uchwaleniu Konstytucji 3 maja Prusy nie czują się zobowiązane do dotrzymywania Polsce traktatu sojuszniczego. Ten ponury prognostyk nie wpłynął na przebieg uroczystych obchodów pierwszej rocznicy uchwalenia Ustawy Rządowej; program uroczystości opracował P. wraz z marszałkiem w. kor. Michałem Mniszchem.

W nocy z 18 na 19 V 1792 P. wraz z bratem Stanisławem, Piattolim, Weyssenhoffem i Józefem Mostowskim zredagowali odpowiedź na deklarację o wkroczeniu do Polski wojsk rosyjskich, wręczoną 18 V przez J. Bułhakowa Chreptowiczowi. Zaaprobowana przez sejm 19 V odpowiedź zbijała szczegółowo zarzuty noty rosyjskiej, wyrażała nadzieję na uznanie przez Katarzynę II suwerennych praw Polski, a w wypadku ich zaprzeczenia zapowiadała gotowość obrony. Licząc się z koniecznością rokowań z Rosją, autorzy celowo nie zdecydowali się na odpowiedź silną i zasadniczą. W toku przygotowań do wojny 21 V 1792 Tow. Przyjaciół Konstytucji, a nazajutrz sejm, przyjęły wniosek P-ego o powierzeniu królowi zwierzchniej komendy nad wojskiem; tydzień później sejm zalimitował swe obrady. Mimo odradzania mu podróży przez Lucchesiniego P. zdecydował się na wyjazd do Berlina, by z ust samego króla usłyszeć opinię o stosunku Prus do traktatu sojuszniczego z Polską. Jak wynika z przedłożonych Stanisławowi Augustowi 30 V 1792 Myśli i próśb, wyjeżdżający nazajutrz z Warszawy P. przygotował 3 warianty żądań: po pierwsze miał dopominać się o pomoc zbrojną, ale w sukces tej petycji z góry nie wierzył. Liczył, że w razie odmowy uda się skłonić Fryderyka Wilhelma II do postawienia Rosji ultimatum, by pod groźbą wojny z Prusami wycofała swe wojska z Polski. W toku negocjacji P. gotów był przystać na formułę, iż pomoc Prus w obronie polskiej niepodległości nie obejmuje kwestionowanej przez Lucchesiniego Konstytucji 3 maja. Gdyby odmówiono mu i tego, marszałek chciał prosić o pruską mediację między Rosją a Rzpltą. Stanisław August, który nie spodziewał się wiele po misji, przystał na nią jednak, «aby usłyszeć ostatnie słowa Fryderyka Wilhelma II, choćby najgorsze». Niepowodzenie misji, z którym zarówno Stanisław August, jak P. się liczyli, miało też zapewne stanowić argument na rzecz zwrotu ku negocjacjom z Moskwą, przydatny z uwagi na antyrosyjskie nastawienie opinii publicznej. Przybywszy do Berlina 4 VI 1792, 7 VI P. uzyskał audiencję u króla, który potraktował posłuchanie czysto konwencjonalnie i odesłał P-ego do ministra F. W. Schulenburga. I tutaj (9 VI) marszałkowi lit. nie udało się skłonić rozmówcy do rozpatrzenia złożonych przez siebie propozycji. Dla ostentacyjnego zlekceważenia misji przygotowana przed audiencją P-ego odpowiedź Fryderyka Wilhelma na przywieziony przez posła list Stanisława Augusta (całkowita odmowa pomocy i zanegowanie sujuszniczych zobowiązań) poszła zwykłą pocztą dyplomatyczną. Wizyta P-ego stała się nadto dla Prusaków okazją do zamanifestowania odnowionej przyjaźni z Rosją, której poseł w Berlinie M. Alopeus na bieżąco dowiadywał się od Schulenburga o wynikach i fiasku poselstwa. Z opinią historyków podkreślających poczucie odpowiedzialności P-ego i wielki hart, wykazany przezeń podczas pobytu w Berlinie, kontrastuje zdanie Hailes’a; uważał on, że misja, podjęta bez nadziei sukcesu, była wynikiem raczej uporu niż odwagi, niepotrzebnie narażała króla na poniżenie, a kraj na stratę 14 dni oczekiwania na wyniki. Świadom fiaska swej wyprawy, pisał P. 10 VI 1792 do króla, że na czasie są już tylko «rady udania się do Moskwy»; był wszelako zdania, by «nie zaczynać negocjacji tylko uzbrojonej … w obozie, a nie w stolicy». Dla podjęcia w tej kwestii ostatecznych decyzji Stanisław August czekał na powrót P-ego do Warszawy, tj. do 19 VI.

Nie jest pewne, czy inicjatywa rokowań z Rosją, którą chciano przejednać ofertą polskiego tronu dla w. księcia Konstantego, przypisywana przez Stanisława Augusta P-emu, pochodziła rzeczywiście od niego. Upoważniony przez Radę Wojenną i Straż do wszczęcia rokowań, 19 VI 1792 Chreptowicz przedstawił Bułhakowowi wstępne propozycje; poseł rosyjski zgodził się jedynie na formę listu Stanisława Augusta do Katarzyny. Następnego dnia król konferował w tej kwestii kilka godzin z P-m, po czym na posiedzeniu Straży zredagowano projekt listu. P. spowodował nadanie mu odmiennej formy niż sugerował Bułhakow, który zalecał zwrot o zdaniu się na wspaniałomyślność carycy. Wypracowana w Straży redakcja została przez Bułhakowa odrzucona (21 VI), a nową, ostateczną wersję przedłożył Chreptowicz Rosjaninowi nazajutrz. Wkład P-ego w tę ostateczną redakcję pozostaje kwestią otwartą; rozstrzygnięcie utrudnia fakt, że wersji pierwotnej nie znamy. Oczekując odpowiedzi z Petersburga, P. i Kołłątaj kreślili projekty przyszłych negocjacji. P. przeżył w tych dniach załamanie, które – wedle informacji Lucchesiniego – skłoniło go do złożenia ok. 4 VII 1792 dymisji z urzędu marszałkowskiego i miejsca w Radzie Wojskowej. Stanisław August rezygnacji nie przyjął. Wedle «dziennika» Bułhakowa P. usiłował w tych dniach skłonić króla do wyjazdu do obozu. P. uchodził za autora antytargowickiego pisma O rokoszu pod Targowicą rzecz krótka roku 1792, które ukazało się zapewne na przełomie czerwca i lipca. Rozprawka odsłaniała fałsz aktu założycielskiego Targowicy, fikcję wolnościowej frazeologii targowickiej (kilku magnatów z klientelą i sługami śmie nazywać siebie wolnym narodem), podnosiła nielegalność poczynań rokoszu (nakłanianie siłą do akcesów), wzywała do odwagi i oporu. W rezolucji rosyjskiej Rady Państwa, opiniującej propozycje polskie, zaznaczono, że osoba P-ego nie może w żadnym wypadku wchodzić w grę w jakichkolwiek negocjacjach polsko-rosyjskich. Otrzymany w Warszawie 22 VII 1792 list Katarzyny II do króla odrzucał wszelkie propozycje i myśl rokowań. Podczas ministerialnej narady 23 VII P. wypowiedział się przeciw akcesowi Stanisława Augusta do targowicy; wyjście widział w powołaniu pod broń całego narodu, na którego czele stanąć miał król. Wobec odmiennej decyzji króla P. 24 VII 1792 złożył laskę marszałkowską, «bo przewidział, że byłaby mu odebrana», jak to zgryźliwie (ex post) zauważył Stanisław August. Istotnie, targowicki pozew dla P-ego – «zbrodniarza stanu» – wystawiony został z datą 21 VII 1792. Odmowa targowickiego akcesu zjednała P-emu szacunek wyrażony 24 VII wieczorem głośnymi okrzykami demonstrujących pod oknem jego domu tłumów.

Dwa lub trzy dni później P. wyjechał ze stolicy. Osiadł w Lipsku, utrzymywał żywy kontakt z przebywającym w Dreźnie Kołłątajem, a za pośrednictwem Piattolego prawdopodobnie też ze Stanisławem Augustem. Parał się jakimiś pracami naukowo-literackimi (może wówczas pisał Historię królów elekcyjnych…). Systematyczne raporty z Warszawy nadsyłał mu informowany m. in. przez Ignacego Wyssogotę Zakrzewskiego J. Dembowski. W sierpniu 1792 król zabiegał o uchylenie wydanego P-emu przez targowiczan pozwu; przywódcy rokoszu, żądający od Stanisława Augusta powtórnego akcesu do konfederacji, dyskusję nad uchyleniem pozwu uzależniali od złożenia nowego akcesu. W wyniku spotkania emigrantów w Lipsku, w połowie października 1792 w imieniu P-ego, Kołłątaja i Małachowskiego (pisemne upoważnienie przekazał z Wiednia), Piattoli przesłał Stanisławowi Augustowi memoriał wzywający go, by raz jeszcze poza plecami targowiczan podjął inicjatywę porozumienia z Katarzyną II (projekt królewskiego listu do carycy Piattoli załączał), oferując – w zamian za uznanie legalności dzieła Sejmu Wielkiego – sojusz polsko-rosyjski i tron polski dla w. księcia Konstantego. Emigranci liczyli, że Rosja, zainteresowana spokojem w Polsce, a świadoma, iż nie jest go w stanie zapewnić garstka targowiczan, zdecyduje się na porozumienie z faktycznymi reprezentantami większości narodu. P. i Małachowski zakładali nadto (do stycznia 1793), że najmniej z sejmowych przywódców w oczach Rosji skompromitowany Kołłątaj zdoła wrócić do kraju (a więc złożyć akces do targowicy) i odzyskać wpływ na bieg wydarzeń.

Po rozwianiu się tych pomysłów P. nosił się z zamiarem osiedlenia we Włoszech, pozostał jednak w Lipsku. Zapewne wówczas ożywione już były kontakty emigrantów z Francją; wyrzucony z Warszawy we wrześniu 1792 L. Descorches nawiązał je przejeżdżając przez Drezno, następnie zaś utrzymywano je za pośrednictwem byłego sekretarza P-ego P. Parandiera. W styczniu 1793 P., który kierował polityką zagraniczną emigracji, był jednym z inicjatorów misji Tadeusza Kościuszki do Paryża. W zamian za obietnicę wprowadzenia w Polsce przez planowane powstanie republikańskiej formy rządu, generał miał zabiegać, by w ewentualnych rokowaniach pokojowych Francja zażądała od Austrii i Prus nieuczestniczenia już nigdy w rozbiorze oraz skłonienia Rosji do wycofania z Polski wojsk. Liczono, że rewolucyjna Francja potępi targowicę, a emigrantów uzna za legalne przedstawicielstwo Polski. Równocześnie emigranci nie odrzucali jeszcze definitywnie możliwości rokowań z Petersburgiem. Prawdopodobnie wówczas powstał memoriał P-ego pt. Stan aktualny Polski; autor upatrywał szanse ewentualnej insurekcji w istniejącym wciąż wojsku, a także w perspektywach poparcia ruchu przez chłopów. Wieść o rozbiorze, która w tymże miesiącu dotarła do Saksonii, pozbawiła alternatywę rosyjską sensu. W kwietniu 1793 P. należał (zapewne był jednym z twórców) do «małego komitetu», który za pośrednictwem Piattolego korespondował z Paryżem. Na przełomie lata i jesieni 1793, szukając kontaktów z Austrią, zaproponował pośrednictwo Polski w pokojowej mediacji między Wiedniem a Paryżem. Pomysł okazał się chybiony, gdyż szef wiedeńskiej dyplomacji F. Thugut, z którym P. w tym celu nawiązał korespondencję, ideę polskiego pośrednictwa wprost wyśmiał.

Intensywnie uczestnicząc w przygotowaniu dzieła „O ustanowieniu i upadku Konstytucji 3 Maja”, w początku września 1793 P. mógł przekazać do druku rozdziały: 8 w tomie I oraz 2 i 6 w tomie II. Praca, wydana kosztem P-ego, a będąca z pozoru historią Sejmu Wielkiego, w rzeczywistości była pamfletem politycznym prowadzącym do konkluzji, że szanse sejmu i wojny 1792 r. zaprzepaścił Stanisław August; przyszłe powstanie, kierowane przez odpowiedniego wodza, miało przy takim oświetleniu szanse zwycięstwa. Wydaje się wszelako, iż prawdziwym powodem, dla którego P. postawił na ideę powstańczą, było przekonanie, że naród raczej winien się zdecydować na ostateczną walkę, która może przynieść zagładę, niż na znoszenie hańbiącej sytuacji stworzonej przez okupację i drugi rozbiór. Jesienią 1793, w związku z intensywnymi przygotowaniami insurekcyjnymi, P. przeniósł się do Drezna. W początku 1794 r. z inicjatywy P-ego, Kościuszki i Piattolego podjęto bezskuteczne starania o subsydia francuskie dla powstania; oczekując na wyniki rokowań w tej sprawie, przywódcy spisku odroczyli wybuch do wiosny. Obok rachub na Francję szanse międzynarodowe insurekcji upatrywał eks-marszałek lit. w przewidywanej wojnie rosyjsko-tureckiej, a wedle informacji wywiadu rosyjskiego próbował też jakichś kontaktów z Anglią. Koszt łączności kurierskiej z krajem pokrywał częściowo z własnych funduszy. Wyjeżdżający do Polski w marcu 1794 Kościuszko wiózł z sobą opracowaną przez P-ego i Kołłątaja instrukcję w sprawie przebiegu pierwszych chwil insurekcji w Krakowie, włącznie z aktem konstytucyjnym powstania; jak to wyjaśniał w petersburskim śledztwie eks-naczelnik, przyjęta przez P-ego i Kołłątaja dyktatorska władza wodza miała zapobiec rozłamom na partie. Ostrzeżony poufnie przez elektora saskiego, że Rosja i Prusy żądają odeń uwięzienia emigrantów (w tym samym czasie postgrodzieńska Rada Nieustająca pod naciskiem J. Igelströma wydała P-emu i in. przywódcom Wielkiego Sejmu pozwy o zdradę stanu), ponaglany przez Kościuszkę o przybycie do Polski, P. w nocy z 7 na 8 IV wyjechał z Drezna. Dn. 14 IV 1794 przybył do Krakowa i za pośrednictwem Józefa Maksymiliana Ossolińskiego wszczął starania o poufny kontakt z Thugutem, któremu zamierzał przedstawić memoriał o wspólnocie interesów Austrii i Polski.

Przyjęty w początkach maja t.r. na krakowskim Podgórzu jedynie przez gubernatora cywilnego Galicji hr. Z. Gallenberga (mówił z nim o możliwościach pośrednictwa anglo-austriackiego i ewentualnej wspólnej akcji przeciw Prusom, oferując nawet w depozyt część terytorium Rzpltej – najprawdopodobniej wraz z propozycją korony dla któregoś z arcyksiążąt), po nieudanych próbach znalezienia innych kontaktów we Lwowie, dokąd w tym celu się udał, P. musiał stwierdzić całkowite fiasko swych rachub na Austrię. Podobnym wynikiem zakończyły się poufne rokowania z przedstawicielem Prus w Polsce Buchholtzem; ich przedmiotem były starania o neutralność Berlina wobec insurekcji. Prowadzone w Warszawie od kwietnia 1794, a kierowane osobiście przez P-ego od chwili jego przybycia do stolicy, rokowania z Prusami urwały się ostatecznie 13 VI t.r., po ogłoszeniu pruskiej deklaracji wojennej. Tydzień później P. składał ostatnią wizytę Buchholtzowi, który od Rady Najwyższej Narodowej otrzymał sekretne consilium abeundi. Zdaniem T. Korzona złudne nadzieje P-ego na pozytywny wynik negocjacji z Prusami były jedną z przyczyn klęski szczekocińskiej (6 VI), Kościuszko liczył bowiem na walkę tylko z Rosją. Wiedząc, że posłem francuskim w Stambule był życzliwy Polsce L. Descorches, u schyłku maja 1794 P. podjął próbę zainteresowania powstaniem Turcji, powierzając tę misję dragomanowi polskiego poselstwa Antoniemu Łukaszowi Crutcie; zanim poseł zdołał dotrzeć do sułtańskiej stolicy, powstanie upadło. Niepowodzeniem zakończyły się nadto czynione w początku czerwca 1794 wysiłki uzyskania kredytu i zakupienia broni w Szwecji.

Zaginięcie korespondencji P-ego z r. 1794 utrudnia odtworzenie jego roli w insurekcji. W każdym razie dopiero wówczas, gdy P. i Kołłątaj dojechali do Kościuszki (10 V w obozie pod Połańcem), Naczelnik wydał zasadnicze akty w sprawie organizacji władz powstańczych, w tym akt powołujący Radę Najwyższą Narodową (RNN). Owacyjnie powitany w Warszawie wraz z Kołłątajem 24 V 1794, wieczorem 28 V P. ukonstytuował RNN. Przynajmniej początkowe jej decyzje należy uważać za dzieła Kołłątaja i P-ego. On sam stanął na czele Wydziału Interesów Zagranicznych Rady. Odtąd dwa razy w tygodniu P. przesyłał polskim przedstawicielom za granicą instrukcje i memoriały. Prezydowanie posiedzeniom Rady przypadło P-emu trzykrotnie: od 11 do 17 VI, od 20 do 26 VIII i od 15 do 21 X 1794. Asekurując się przed zarzutami jakobinizmu, P. rychło po przybyciu do Warszawy, podczas wizyty u króla 27 V, przedstawił swe credo społeczne, zapewniając Stanisława Augusta, że w czasie rewolucji «trzeba schlebiać mieszczanom do pewnego stopnia. I oni, i chłopi czynią wiele dla powstania. Ale później można będzie ukrócić to, czego za wiele». Interpretując ten zwrot, niezbyt zresztą precyzyjny, trzeba pamiętać o osobie rozmówcy: P-emu musiało zależeć na tonowaniu opinii o radykalizmie społecznym powstańczych przywódców. Skądinąd wiadomo, że pod wpływem relacji o terrorze jakobińskim P. znacznie ochłódł w sympatiach dla rewolucyjnej Francji. Wobec narastającego w Warszawie napięcia powołano z inicjatywy P-ego i Kołłątaja Komisję Indagacyjną; działając wolno, nie zdołała ona zapobiec wieszaniu podejrzanych o zdradę 28 VI 1794. P. daremnie starał się w tym dniu powstrzymać dążących do samosądu. Wypadki 28 VI spowodowały trwałe rozdwojenie w RNN: Kościuszko, winiący o wybuch Kołłątaja, odsunął się odeń, a przybliżył do P-ego. Ten stał się też faktycznym kierownikiem insurekcyjnego rządu cywilnego. Podczas rozmowy na zamku 31 VII, zapytany przez Stanisława Augusta o sytuację międzynarodową, P. pokładał nadzieje w działaniach floty duńskiej i szwedzkiej przeciw Anglikom, a nie przestał też jeszcze liczyć na wycofanie się Austrii z antypolskich pozycji. Wobec deficytu budżetowego powstania zwrócił się 21 IX 1794 okólną notą do akredytowanych w Warszawie dyplomatów, by ujawnili kosztowności, zdeponowane u nich przez osoby związane z Rosją. Ten zamach na własność spotkał się z ostrą repliką występującego w imieniu korpusu dyplomatycznego szwedzkiego chargé d’affaires S. Casströma, a efektów finansowych nie przyniósł. Jako członek Rady Wojennej naczelnika Tomasza Wawrzeckiego od 19 X 1794, przed szturmem Pragi, P. opowiadał się za wycofaniem wojsk z okopów i stoczeniem walnej bitwy w otwartym polu; opinia wojskowych spowodowała odrzucenie tego pomysłu. W dniu szturmu P. komisyjnie spalił tajne archiwum Wydziału Interesów Zagranicznych. Po zdobyciu Pragi przez A. W. Suworowa zwrócił się do króla o udział w rokowaniach kapitulacyjnych; od 5 XI uczestniczyli w nich razem. Dn. 7 XI 1794 jako przedstawiciel warszawskiego magistratu (de facto: nie uznawanej przez Rosjan RNN) wraz z Tadeuszem Mostowskim osobiście udał się do Suworowa, by wyjednać zwłokę na spełnienie warunków kapitulacji. W zamian za ofiarę z własnej osoby P. daremnie próbował uzyskać ulgi dla miasta, częściową prolongatę terminu jednak otrzymał. Zademonstrowana wyprawą na Pragę odwaga i gotowość spełnienia do końca swych obowiązków wobec narodu zjednały P-emu powszechny szacunek i trwale weszły do legendy, jaką osnuto jego postać. Działając po wejściu Rosjan do Warszawy pod pilną obserwacją, zachęcony przez rosyjskiego rezydenta barona Ascha, P. przedłożył mu 12 XI obszerny memoriał o możliwościach ustabilizowania życia w Rzpltej, raz jeszcze powracając do swej idei tronu dla w. księcia Konstantego. Pismo, w którym P. dał m. in. wykład teorii systemów politycznych, zostało przez Ascha uznane za «sofizmaty» i odrzucone bez rozważenia treści. Dn. 22 XI P. notyfikował polskim placówkom zagranicą zawieszenie działalności Wydziału Interesów Zagranicznych.

Aresztowany przez Rosjan 21 XII 1794, został wraz z innymi jeńcami wywieziony do Petersburga 23 XII i osadzony w twierdzy pietropawłowskiej. Ze względu na stan zdrowia uzyskał stosunkowo lekkie warunki więzienia. Śmierć Katarzyny II (17 XI 1796) przyniosła P-emu wolność, o której 27 XI powiadomił go osobiście Paweł I; odbył on z P-m ponad godzinną rozmowę. Cesarz nie zadowolił się przyrzeczeniem zwalnianego, iż nie będzie on walczył przeciw Rosji, lecz zażądał poręczenia obecnych w Petersburgu wybitniejszych działaczy polskich. Obdarzony w rekompensatę za sekwestr swych dóbr w zaborze rosyjskim tysiącem dusz w gub. kurskiej i orłowskiej (ukazy o równoczesnych nadaniach na Litwie nie zostały zrealizowane, a następnie je cofnięto), prawdopodobnie nie zdołał wymienić tych majątków na pieniądze. Jak pisał do córki, miał zamiar wyjechać z Petersburga u schyłku grudnia 1796 do Berlina, by wszcząć starania o zwrot zabranych mu starostw: jurborskiego i kidulskiego, oraz leśnictwa wilkijskiego. Nie dopuszczony do pruskiej stolicy (zawrócono go z Królewca), P. osiadł w podlubelskim Kurowie. Zdawał sobie sprawę, iż żyje pod bacznym nadzorem policji austriackiej, krępowało go też poręczenie złożone Pawłowi I. Te względy przesądziły zapewne, że P. niechętnie potraktował oferty włączenia się do prac spiskowych, które mu ze strony emigracji (Deputacja) składano. Uważał (kwestia ta zapewne została w maju 1797 przedyskutowana w Puławach, gdzie P. był częstym gościem), że dla Francji, która zmierza do pokoju zapewniającego jej granicę Renu oraz wpływy we Włoszech, sprawa polska mogła być najwyżej straszakiem. To z kolei, zdaniem P-ego, tylko wzmocniłoby czujność zaborców i powiększyło prześladowania Polaków.

Nagabywany o kontakt przez swego byłego sekretarza P. Parandiera, P. spotkał się z nim latem 1797 w Karlsbadzie; tam też prawdopodobnie rozmawiał z S. Małachowskim oraz wysłannikami Deputacji: Michałem Kochanowskim i Stanisławem Woyczyńskim. Przedstawioną mu ideę stawiania na Prusy oraz zwołania w Mediolanie sejmu (najwyższego autorytetu w sprawach polskich) P. odrzucił, widząc wśród rozbiorców jedynie w Austrii ewentualnego przyszłego sojusznika sprawy polskiej. Nie dał się też wciągnąć w krąg przygotowań, które na przełomie września i października 1798 doprowadziły do powstania Tow. Republikantów Polskich. W maju 1798 wybrał się wraz z A. K. Czartoryskim do słowackiego uzdrowiska w Bardiowie; tu 18 VIII t.r. na rozkaz Wiednia został aresztowany, w ramach prewencyjnych aresztowań przeprowadzonych przez Austriaków wśród polskich działaczy niepodległościowych. Przewieziony do Krakowa, indagowany w czasie przesłuchań o karlsbadzkie kontakty z legionistami i o plany mediolańskiego sejmu, mimo interwencji Czartoryskiego w Burgu, przesiedział w więzieniu do 17 I 1800. Po uwolnieniu wrócił do Kurowa, nadal jednak był pilnie śledzony przez austriacką policję i do r. 1802 miał ograniczone możliwości poruszania. Śmierć jedynej córki Krystyny (4 III 1800) stanowiła dla P-ego dotkliwy cios. Nie chcąc odtąd przebywać w Kurowie (skąd na żądanie władz austriackich musiał wyjechać też jego przyjaciel Piramowicz), P. przeniósł się do nader skromnego, drewnianego domu w pobliskich Klementowicach. Tam w r.n. dosięgła go wieść o śmierci Piramowicza (14 XI 1801). Żywo interesując się losami sprawy polskiej, P. zachowywał jednak całkowitą bierność. Czas wypełniały mu prace naukowe oraz częste wizyty w Puławach. Nawet i tam jednak, z ożywieniem grając w karty, unikał dyskusji politycznych. Latem i jesienią 1803 był w Cieplicach. Od schyłku t.r. w Klementowicach zamieszkała wraz z ojcem bardzo przez P-ego lubiana bratanica Laura, córka eks-brygadiera Jana. Na przełomie września i października 1805 P. był w Puławach w związku z wizytą tam Aleksadra I i planami Czartoryskich zjednania cara dla odbudowy polskiej państwowości. Odegrał rolę całkowicie bierną i jest prawdopodobne, iż wciągnięto go w «plan puławski» jedynie ze względu na nazwisko, które stało się symbolem polskich dążeń niepodległościowych.

Oderwany od prac literacko-naukowych w okresie najintensywniejszej działalności politycznej, P. wrócił do nich w okresie kurowsko-klementowickim. Od r. 1801 był członkiem warszawskiego Tow. Przyjaciół Nauk. W t.r. powstał jego przekład „De arte poetica” Horacego. Własne wiersze, z różnych epok, pozostawił w rękopisach. W lutym 1802 ukończona została pierwsza wersja recenzji z pracy Tadeusza Czackiego „O litewskich i polskich prawach” (Postrzeżenia … w dziele T. Czackiego «O lit…», druk. „Pam. Warsz.” 1815). Wątek rozważań na marginesie dzieła Czackiego kontynuował P. i później (1805). W r. 1804 na życzenie Czackiego opiniował jego projekty organizacji Liceum Krzemienieckiego (krytykował m. in. pomysł nauczania zbyt wielu języków obcych). Twórca szkoły w przemówieniu inauguracyjnym złożył hołd KEN, a zwłaszcza P-emu i Czartoryskiemu. Nie wiadomo, z jakiej inspiracji zestawił P. Poczet muzyków, muzykopisów i kompozytorów polskich („Pam. Warsz.” T. 8: 1818), natomiast konspekt dzieła pt. Epoki nauk w Polsce, którego P. nie rozwinął, choć pomysł miał już dość głęboko przemyślany, wynikł z chęci przeciwstawienia «tonem nie polemicznym, ale krytycznodziejowym» rzetelnego studium historycznego zniesławiającym osiągnięcia kulturalne Polski pracom niemieckim i austriackim. Analogiczny motyw obrony Polski leżał u podstaw najgłośniejszej pracy P-ego z końcowego okresu jego życia – O wpływie reformacji przez Marcina Lutra wprowadzonej do stanu politycznego w Polszcze (druk. „Reform. w Pol.” 1922 II). Inspiracją stała się wydana w r. 1804 książka francuskiego emigranta z Getyngi Ch. de Villersa („Essai sur l’esprit et l’influence de la réformation de Luther”), przedstawiająca Polskę jako zacofany, barbarzyński kraj, w którym reformacja nie zostawiła śladu. Z podszeptu P-ego A. K. Czartoryski ufundował w r. 1805 nagrodę w ramach Tow. Przyjaciół Nauk; przeznaczono ją dla dzieła, które najlepiej odeprze argumenty Villersa. Ukończona w styczniu rozprawa P-ego wpłynęła do Towarzystwa 13 IV 1806, ale jego prezes Jan Albertrandy, stwierdziwszy w niej dodatnią ocenę reformacji, nie dopuścił nawet do rozpatrzenia pracy w Towarzystwie. W l. n. P. interesował się szkolnictwem Ks. Warsz., dzieląc się krytycznymi uwagami z bratem Stanisławem.

W ostatnich latach życia utrapieniem P-ego byli wierzyciele, gwałtownie domagający się zwrotu należności. Odziedziczył po rodzicach Kurów, Klementowice i Michów (ten ostatni majątek P. przegrał w karty) w Lubelskiem, Sartawice pod Świeciem oraz Sidrę w Grodzieńskiem, a nadto jurydyki i place w Grodnie. Żona wniosła mu pałac na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie (dziś na jego miejscu stoi hotel „Bristol”) oraz – z daru Michała Czartoryskiego – star. jurborskie z zarezerwowaniem dożywocia dla E. Czartoryskiej; miast posagu pobierał P. procent. W Kurowie, gdzie w okresie aktywności politycznej P. najczęściej odpoczywał po warszawskich trudach, uposażył szkołę parafialną i czuwał nad jej działalnością; proboszczem był Piramowicz. W końcu 1787 r. lub w r. 1788 projektował (ale nie zrealizował) przebudowę pałacu kurowskiego Piotr Aigner, który latem 1788 urządzał salę biblioteczną w warszawskim pałacu P-ego. Po śmierci żony, nie lubiany przez teściową, P. nie znalazł w niej oparcia dla swych potrzeb finansowych. Zmusiło go to w r. 1786 do zaciągnięcia wraz z bratem Janem pożyczki u bankierów holenderskich (poręczył ją Piotr Tepper) w wysokości 100 000 dukatów. Długu tego Potoccy nie zdołali spłacić do śmierci; częściowo (od Holendrów) wykupił go dwór petersburski, częściowo wszedł do rozliczeń wyrachowanych przez Komisję do likwidacji upadłych banków (m. in. Teppera) i przerzucony został na dobra dziedziczne P-ego. Rozbiory pozbawiły P-ego dochodów ze star. jurborskiego; za część pozostałą przy Rosji poczynił mu Paweł I inne nadania. Dochodów z części, która znalazła się w zaborze pruskim (leśnictwo kidulskie i wilkijskie), mimo starań czynionych m. in. via Petersburg P. nie odzyskał. Ich posesję przywróciło mu dopiero Ks. Warsz. Przyznane P-emu przez Aleksandra I, jako indemnizacja konfiskat w zaborze rosyjskim, 10 000 rbs rocznie (prawdopodobnie wskutek niezrealizowanych darowizn Pawła I) nie były chyba wypłacane. Dobra galicyjskie, w których po powrocie z Rosji eks-marszałek osiadł, podobnie jak nominalne prawa do hrabstwa sidrzańskiego, po śmierci córki P-ego przejął jego brat Stanisław z żoną, by je osłonić od wierzycieli. Z dóbr tych wcześniej, w r. 1799, P. sprzedał leżące w cyrkule bialskim Bezwolę i Lisiowolę. W r. 1807 przelał na brata swe prawa do star. jurborskiego. Eks-marszałek pozostał dożywotnim dzierżawcą Kurowa i Klementowic, pobierał nadto od brata 10 000 zł rocznie. Wskutek nacisku wierzycieli w r. 1802 P. musiał sprzedać warszawski pałac (nabyli go Tarnowscy), w r. 1804 z licytacji sprzedana została Sidra, na której zahipotekowany był dług holenderski (de facto od r. 1795 do 1804 z tradycji sądowej trzymał ją Husarzewski), w r. 1806 na licytację wystawiono Kurów; w r. n. nabył go A. Kuczyński.

Początkowe lata Ks. Warsz. nie przyniosły zmiany sytuacji politycznej P-ego; przyczyną był nie tylko trudny do sforsowania austriacki kordon, ale i drażniące dla Rosji nazwisko eks-marszałka, którego Napoleon wolał nie eksponować. Nie bez znaczenia była też opinia radykała społecznego wyniesiona z r. 1794. Krótkotrwałą koniunkturę polityczną przyniosło P-emu wyzwolenie Galicji w r. 1809 (w marcu t.r. P. za pośrednictwem gen. Michała Sokolnickiego ostrzegał Warszawę przed planowanym atakiem Austriaków na Księstwo). Wszedłszy z wojskiem polskim do Lwowa, gen. Aleksander Rożniecki ustanowił 28 V 1809 tymczasowy «dozór» – rodzaj rządu polskiego, złożony z 10 konsyliarzy z P-m na czele. Zanim nominat, który prawdopodobnie udał się do głównej kwatery księcia Józefa, rozpoczął urzędowanie, wódz naczelny (książę Józef) zmienił zarządzenie Rożnieckiego, powołując Tymczasowy Centralny Rząd Wojskowy już bez P-ego. Szef wojska przeznaczył mu stanowisko przewodniczącego delegacji galicyjskiej, która w Wiedniu miała prosić Napoleona o to, by zawierając pokój z Austrią, wymógł włączenie ziem polskich zaboru austriackiego do Ks. Warsz. Otrzymawszy wstępną wiadomość o wiedeńskiej misji, P. w początku drugiej dekady czerwca 1809 opuścił Klementowice, by od 18 VI czekać w Warszawie na instrukcje i plenipotencje. Uzyskawszy je, przez Poznań (gdzie w początku lipca t.r. widział się z Kołłątajem i obiecał mu w Wiedniu starania o zwrot majątków), Berlin, Lipsk i Frankfurt nad Menem dotarł do Wiednia. Godzinna audiencja u Napoleona (prócz P-ego uczestniczyli w niej: Adam Bronikowski, T. Matuszewicz oraz Ignacy Miączyński) rozpoczęła się w Schönbrunnie 3 VIII 1809 o godz. 11. Epidemia krwawej biegunki, która wówczas w Wiedniu panowała, nie pozwoliła P-emu dokończyć rokowań; po kilku dniach choroby zmarł on w Wiedniu 30 VIII 1809. Polskie władze nowo zdobytej Galicji uczestniczyły w uroczystym nabożeństwie żałobnym, które odbyło się 3 X w Lublinie. Egzekwie w Warszawie odprawiono 20 X w katedrze Św. Jana. Przewiezione do kraju zwłoki w r. n. zostały złożone w Wilanowie; w l. 1821–60 spoczywały one na cmentarzu w mauzoleum, obecnie sarkofag i nagrobek znajdują się w wilanowskim kościele.

Dzieci P-ego z małżeństwa z Elżbietą z Lubomirskich zmarły – poza Krystyną (1778–1800, chrzczona 28 III 1778) – w niemowlęctwie (Stanisław Ignacy ur. w Warszawie 13 IX 1773 zm. w Kurowie 8 X t. r., Eleonora ur. w Warszawie 19 I 1783 zm. tamże 3 II t. r.). Spadkobiercą P-ego był jego bratanek Aleksander (zob.), który bogate zbiory biblioteczne z pałacu w Warszawie i z Kurowa scalił w Wilanowie.

W spuściźnie rękopiśmiennej P-ego pozostało wiele jego pism politycznych, naukowych i literackich (wiersze, utwory dramatyczne). Przypisywanie mu autorstwa niektórych ogłoszonych drukiem broszur politycznych („Refleksje nad pismem wydanym pod imieniem imci pana Rzewuskiego…”, „Na pismo, któremu napis: O konstytucji 3 Maja 1791… odpowiedź”) nie jest wystarczająco uzasadnione.

 

Portrety w Muz. w Wilanowie: 2 portrety pędzla M. Tokarskiego (olej, płótno), portret nieznanego malarza (olej, płótno), portret nieznanego malarza (pastel, papier); Portret pędzla L. Dembowskiego (wg miedziorytu K. Schnorra) w Zbiorach Pawlikowskich we Wr.; Portret w kościele paraf. w Sernikach (woj. lubelskie); Zaginiony portret pędzla Grassiego lub Peszki (reprod. w: Korzon, Wewnętrzne dzieje, VI); Zaginiony portret pędzla L. Marteau z ok. r. 1775 (reprod. w: Morawski K. M., Ignacy Potocki…); 2 kopie portretów pędzla nieznanych malarzy (olej, płótno), w: Muz. Narod. w W.; Kopia portretu pędzla A. Kucharskiego (olej, płótno), tamże; Miniatura w Muz. Narod. w Kr. (Zbiory Czartoryskich), (reprod. w: KEN. Pisma Komisji…); Drzeworyty: B. Puca (1877), nieznanego autora w B. Narod.; Litogr. Ducarme’a w Gabinecie Rycin Uniw. Warsz. oraz Muz. Czartoryskich w Kr. (reprod. w: Tokarz W., Rozprawy i szkice…, I); Litogr. M. A. Simona (ok. 1829), w Gabinecie Rycin Uniw. Warsz. oraz B. Narod.; Litogr. W. Kurnatowskiego (reprod. w: Naruszewicz A., Korespondencja); Litogr. W. Śliwickiego w Gabinecie Rycin Uniw. Warsz. oraz B. Narod. (reprod. w: Chodkiewicz, Portrety…); Litogr. w B. Narod.: A. Grabowskiego (1917), B. R. Juliena, nieznanego autora; Miedzioryt J. E. Potockiego z r. 1793, w Gabinecie Rycin Uniw. Warsz., B. Narod. oraz Muz. Czapskich w Kr.; Miedzioryt K. Schnorra, w B. Narod. i Muz. Czapskich w Kr.; Miedzioryt nieznanego autora, w Muz. Czapskich w Kr. (reprod. w: Leśnodorski, Dzieło…); Sztych nieznanego autora w zbiorach prywatnych (reprod. w: Rudnicka, Biblioteka…); Popiersie P-ego, wg projektu P. Aignera, prawdopodobnie dłuta L. Kauffmana, w: B. Narod.; – Estreicher; Nowy Korbut (Oświecenie); PSB, (Piattoli Scipione, Piramowicz Grzegorz); Rastawiecki, Słown. malarzów, II 97, 188, 261; Słown. Geogr., (Klementowice, Sartawice, Sidra); – Ancona A., Scipione Piattoli e la Polonia, Firenze 1915; Askenazy S., Książę Józef Poniatowski, W. 1974; tenże, Napoleon a Polska, W. 1918–19 I–III; tenże, Przymierze polsko-pruskie, W. 1918 passim; Baranowski I., Biblioteka Załuskich w Warszawie, W. 1925 s. 45–6, 51–2; Bozzolato G., Polonia e Russia alla fine del XVIII secolo, Padova 1964; Buchwald-Pelcowa P., Materiały do dziejów KEN w Bibliotece Narodowej, „Roczn. B. Narod.” T. 9: 1973 s. 400, 403, 405; Chamcówna M., Dyskusja nad katedrą literatury w Szkole Głównej Koronnej, „Pam. Liter.” T. 41: 1950 z. 3–4 s. 996–7; taż, Uniwersytet Jagielloński w dobie KEN, Wr. 1957–9 cz. I–II; Chojecki R., Stanisław August a proces Adama Ponińskiego, „Przegl. Hist.” T. 63: 1972 s. 33, 39, 45–6; Dembiński B., Ignacy Potocki, „Bibl. Warsz.” 1909 t. 1; tenże, Misja Ignacego Potockiego w Berlinie w roku 1792, „Kwart. Hist.” R. 51: 1937; tenże, Polska na przełomie, W. 1913; tenże, William Gardiner, ostatni minister Wielkiej Brytanii na dworze Stanisława Augusta, w: Księga pamiątkowa ku czci Leona Pinińskiego, Lw. 1936 s. 18–19; Dihm J., Przygotowania do Konstytucji 3 Maja…, Pam. V Powsz. Zjazdu Hist. Pol., Lw. 1930 I; Dutkiewicz J., Ambasada Potockiego, „Przegl. Hist.” T. 32: 1934 s. 67, 81, 84, 105; Ender J., Sprawy oświatowe w okresie Sejmu Czteroletniego, „Rozpr. z Dziejów Oświaty” T. 4: 1961 s. 42, 44, 45, 49–51, 58–60, 69; Feldman J., Na przełomie stosunków polsko-francuskich, Kr. 1935; Fijałkowski W., Wilanów, W. 1973 s. 102, 120, 210, 211, 226–7; Gołębiowski Ł., Opisanie historyczno-statystyczne miasta Warszawy, W. 1827 s. 155, 159, 168, 232; Gutowska K., Louis Marteau i jego portrety uczestników obiadów czwartkowych, „Roczn. Muz. Narod.” R. 19: 1975 s. 490, 500, 517; Hass L., Sekta farmazonii warszawskiej, W. 1980; Janik M., Hugo Kołłątaj, Lw. 1913; Jarochowski K., Dyplomacja austriacka względem Polski pod koniec XVIII wieku, w: Rozprawy historyczno-krytyczne, P. 1889 s. 283, 289; Jaroszewski T. S., Chrystian Piotr Aigner, W. 1965 s. 17–18, 22, 29–30, 37, 42–3, 57–8, 63, 72, 128, 130, 143–5, 193; Jobert A., KEN w Polsce, Wr. 1979 (bibliogr.); Kaleta R., Oświeceni i sentymentalni, Wr. 1971; tenże, O twórczości satyrycznej i paszkwilanckiej Franciszka Zabłockiego w okresie Sejmu Czteroletniego, „Przegl. Human.” R. 7: 1963 nr 4 s. 5–7, 12, 15–16, 19; Kalinka W., Ostatnie lata panowania Stanisława Augusta, Kr. 1891 s. 250, 252, 263, 268–71, 274, 308–9, 312; tenże, Sejm Czteroletni, Kr.-Lw. 1880–6 I–III passim; Kipa E., Studia i szkice historyczne, Wr. 1959; Kocój H., Dyplomacja pruska w przeddzień drugiego rozbioru Polski, Kr. 1973 passim; tenże, Francja a upadek Polski, Kr. 1976; Konopczyński W., Geneza i ustanowienie Rady Nieustającej, Kr. 1917; tenże, Liberum veto, Kr. 1918; tenże, Polska a Szwecja, W. 1924 (poza indeksem s. 240, 349); tenże, Wśród błędów, „Przegl. Powsz.” T. 230: 1950 s. 47; Korzon T., Kościuszko, Wyd. 2., Kr. [b. r.] passim; tenże, Wewnętrzne dzieje, III, VI; Kot S., Adama Czartoryskiego i Ignacego Potockiego projekty urządzenia wychowania publicznego, w: Epoka wielkiej reformy, Lw. 1923; tenże, Ignacego Potockiego rozprawa o wpływie reformacji na politykę i oświatę w Polsce, „Reform. w Pol.” R. 2: 1922 nr 5–6 s. 139–60; Kowecki J., Pospolite ruszenie w insurekcji 1794, W. 1963; Kraszewski J. I., Polska w czasie trzech rozbiorów, P. 1873–5 I–III passim; Kraushar A., Sprawa Dogrumowej, w: Drobiazgi historyczne, Pet.–Kr. 1891 I 268, 270, 282–3, 285–6; Kukiel M., Próby powstańcze po trzecim rozbiorze, Kr. 1912; tenże, Z dziejów dyplomacji insurekcyjnej, „Kwart. Hist.” T. 24: 1910 s. 207 i in.; Kukulski Z., Pierwsi nauczyciele świeccy w szkole wydziałowej lubelskiej w dobie KEN, L. 1939; Kopczyński T., Kraków w powstaniu kościuszkowskim, Kr. 1912; Leśnodorski B., Dzieło Sejmu Czteroletniego…, Wr. 1951; tenże, Polscy jakobini, W. 1960; Lewicki J., KEN w świetle ustawodawstwa szkolnego, W. 1923 s. 11, 24–6, 29, 40, 45; Lubieniecka J., Towarzystwo do Ksiąg Elementarnych, W. 1960 passim; Łodyński M., U kolebki polskiej polityki bibliotecznej, W. 1935 s. 12, 16, 19, 47, 52–3, 55; Łojek J., Upadek Konstytucji 3 Maja, Wr. 1976; Machalski E., Stanisław Małachowski, P. 1936; Majewska-Maszkowska B., Mecenat artystyczny Izabeli z Czartoryskich Lubomirskiej, Wr. 1976; Majorek C., Książki szkolne KEN, W. 1975 s. 27, 39–40, 49, 87, 93, 95, 98, 155–7, 172, 220, 238, 356; Michalik B., Działalność oświatowa Ignacego Potockiego, Wr. 1979 (bibliogr); Michalski J., Dyplomacja polska w latach 1764–1795, w: Historia dyplomacji polskiej, W. 1982 II; tenże, Polska wobec wojny o sukcesję bawarską, Wr. 1964 s. 97–9, 151; tenże, Sejmiki poselskie 1788 roku, „Przegl. Hist.” T. 51: 1960 s. 54, 58, 63–5, 67, 331–3, 336, 346, 348, 350–4, 356, 359, 360, 362, 364, 466; tenże, Stanisław August, w: Wiek Oświecenia, W. 1978 II 76; tenże, Warszawa, czyli o antystołecznych nastrojach w czasach Stanisława Augusta, w: Warszawa XVIII wieku, W. 1972 z. 1; tenże, Z dziejów Towarzystwa Przyjaciół Nauk, W. 1953 s. 20–1, 50–1, 76, 96, 109, 118–19, 279; Mizia T., Szkolnictwo parafialne w czasach KEN, Wr. 1964 s. 28–33, 35, 37–8, 40–2, 46, 57, 89, 91; Morawski K. M., Ignacy Potocki, Kr. 1911 (bibliogr.); Pohoska H., Wizytatorowie generalni KEN, L. 1957 s. 11–12, 15, 18, 21, 22, 24–6, 30, 33, 35, 40–1, 43, 70, 73, 78–9, 83, 92, 258, 282–3, 294–5, 301–2; Pułaski K., Szkice i poszukiwania historyczne, S. 2., Pet. 1898 s. 114–16, 130–1; Rabowicz E., Stanisław Trembecki w świetle nowych źródeł, Wr. 1965; Reychman J., Pomiędzy Warszawą a Stambułem, „Kwart. Hist.” R. 73: 1966 z. 2; Rostworowski E., Legendy i fakty XVIII w., W. 1963; tenże, Ostatni król Rzeczypospolitej, W. 1966; tenże, Sprawa aukcji wojska, W. 1957; tenże, Sprawa milicji mieszczańskich w ostatnim roku Sejmu Czteroletniego, „Przegl. Hist.” T. 46: 1955; Rudnicka J., Biblioteka Ignacego Potockiego, Wr. 1953; taż, Ignacego Potockiego zapowiedź dzieła „Epoki nauk w Polszcze”, Studia i Mater z Dziejów Nauki Pol., W. 1954 II 565–71 (bibliogr.); taż, Instrukcja KEN z 1779 roku dla Grzegorza Piramowicza podróżującego po Italii, „Przegl. Human.” R. 17: 1973 z. 4; Skałkowski A., O cześć imienia polskiego, Lw. 1908; tenże, O kokardę Legionów, Lw. 1912; tenże, Towarzystwo Przyjaciół Konstytucji 3 Maja, P. 1930 s. 9, 13, 15; Skorzepianka M., Feliks Oraczewski, Kr. 1935; Smitt F., Suworow und Polens Untergang, Leipzig und Heidelberg 1858 II 166, 170–1, 174, 202, 209, 236, 243, 245, 274–6, 346–7, 368, 374, 378–9, 383, 412, 450, 452–3, 456–8, 463, 467, 477, 481–2, 486; Smoleński W., Konfederacja targowicka, Kr. 1903; tenże, Mieszczaństwo warszawskie w końcu wieku XVIII, W. 1976; tenże, Ostatni rok Sejmu Wielkiego, Kr. 1897; tenże, Publicyści anonimowi z końca wieku XVIII, W. 1912; tenże, Towarzystwa naukowe i literackie w Polsce wieku XVIII, Kr. 1901 II 57; Snopek J., Wokół zagadek politycznych z czasów Sejmu Czteroletniego, „Pam. Liter.” T. 70: 1979 z. 2 s. 213, 246; Sokolnicki M., Generał Michał Sokolnicki, W. 1912; Solovev S., Istoria padienia Polši, Moskva 1863 s. 223–4, 228, 230, 237, 239–40, 242, 246, 250, 267–8, 274, 279–82, 285–7, 289, 319, 323, 339–40, 354; Stasiewicz-Jasiukowa J., Człowiek i obywatel w piśmiennictwie naukowym i podręcznikach polskiego Oświecenia, Wr. 1979; Szybiak I., Szkolnictwo KEN w W. Ks. Lit., Wr. 1973; Tokarz W., Insurekcja Warszawska, W. 1950; tenże, Ostatnie lata Hugona Kołłątaja, Kr. 1905 I (poza indeksem s. 80–1), II; Wegner L., Hugo Kołłątaj na posiedzeniu… 23 VII 1792, „Roczniki Tow. Przyjaciół Nauk Pozn.” 1869, passim; tenże, Ostatnie dni powstania kościuszkowskiego, P. 1871 s. 9, 27, 28, 33, 59, 64; Wierzbowski T., Szkoły parafialne w Polsce i na Litwie za czasów KEN, Kr. 1921; Wilkoszewski W., Rys historyczno-chronologiczny Towarzystwa Wolnego Mularstwa w Polsce, Londyn 1968; W kręgu Wielkiej Reformy, Kr. 1977 s. 168, 199–201, 258, 268–9, 316; Wojakowski J., Straż Praw, W. 1982; Wojda K., O rewolucji polskiej w roku 1794, P. 1867 s. 62–3, 76, 79, 141, 146; Wolski M., Obrona Stanisława Augusta, „Roczn. Tow. Hist.-Liter. w Paryżu” 1867 s. 14, 24, 28, 36–7, 44–6, 51, 58–9, 66, 91, 101, 112, 123, 126–7, 129, 149, 151, 159, 164, 168, 171, 192, 195, 200, 203, 228–9, 231–3; Wójcicki K. W., Cmentarz Powązkowski, W. 1858 III (reprint z r. 1974); Zahorski A., Centralne instytucje policyjne w Polsce w dobie rozbiorów W. 1959; Żytkowicz L., Rządy Repnina na Litwie, W. 1938; – Akty powstania Kościuszki, I–III; Archiv kniazia Voroncowa, Moskva 1877–9 XII–XIII; Archiwum wróblewieckie, S. 3., Lw. 1883; Arch. Wybickiego, I–III; Baliński M., Pamiętniki o Janie Śniadeckim, Wil. 1865 I 63, 74–5, 98, II 35, 64–5, 68, 70, 84, 118; [Caché B. de], Ostatni rok Sejmu Wielkiego w świetle listów… de Cachégo…, Kat. 1977; Cieszkowski L., Pamiętnik anegdotyczny z czasów Stanisława Augusta, P. 1867; Czacki M., Wspomnienia, P. 1862 s. 29–30, 32–3, 36–8, 43–4, 46–9, 54–9, 66–8; Dembiński L., Moje wspomnienia, Pet. 1898 I 28–32, 56, 61, 77–82, 85–6, 95, 114, 116, 155, 185, 203, 226, 236, 331, 347, 374, 380, II; Drzewiecki J., Pamiętniki,Wil. 1858 s. 67, 83; Dzieduszycki W., Pamiętnik, „Przegl. Współcz.” R. 18: 1939 z. 68/1 s. 74–5, 68/2 s. 96; Kalinka W., Ostatnie lata panowania Stanisława Augusta, cz. II: Dokumenta do historii drugiego i trzeciego podziału, Kr. 1891, passim; [Kołłątaj H.], X. Hugona Kołłątaja korespondencja listowna z Tadeuszem Czackim, Kr. 1844 I 125, II 225, 345, 355, 357, 362, 376–7, 382, III 15, 259; tenże, Listy… pisane z emigracji, P. 1872 I 18, 25, 27, 35, 47, 64–5, 69, 89, 134, 146–7, 160–1, 172, 181, II 34, 36, 47–52, 59–70, 81–3, 99–101, 103; tenże, Raporty o wizycie i reformie Akademii Krakowskiej, Wr. 1967; KEN. Pisma Komisji i o Komisji, Wr. 1954 s. (rzymskie) 24, 33, 40–1, 46–7, 49, 52–3, 65–7, 73, 145–6, 199; Korespondencja Ignacego Potockiego w sprawach edukacyjnych, Wr. 1978; Korespondencja krajowa Stanisława Augusta, P. 1872 s. 45–6, 151, 178, 189, 193; [Kossakowska K.] Listy (…), P. 1883 (poza indeksem s. 87, 182, 189–91, od s. 210 passim); [Kościuszko T.], Rozkazy Kościuszki do generała Orłowskiego w roku 1794 skierowane, P. 1925; Koźmian K., Pamiętniki, Wr. 1972 I–III; Linowski A., List do przyjaciela, W. 1795 s. 5, 11, 17, 25–9, 34–41, 68–9, 74, 96; Magier, Estetyka Warszawy; Mater. do dziej. Kom. Rządzącej, Kr. 1918 I; Mater. do dziej. Sejmu Czteroletniego, VI; Mémoires du roi Stanislas-Auguste, I–II; Naruszewicz A., Biograficzne opisanie … [życiorys P-ego z 26 XII 1780], „Rozmaitości Warsz.” 1826 nr 29; tenże, Korespondencja, Wr. 1959; Niemcewicz J. U., Notes sur ma captivité à Saint-Pet., Paris 1843 s. 5–6, 91, 98, 118, 121, 122, 151, 172, 180–6, 200, 203; tenże, Pamiętniki czasów moich, Paryż 1848 s. 147, 151, 173, 185–6, 188, 191, 204, 218, 247, 257, 267, 269, 292, 295–7, 305, 349 oraz W. 1957 I–II; Ogiński M. Mémoires, Paris 1826 I–II; Ostrowski T., Poufne wieści z oświeconej Warszawy, Wr. 1972; Patz J. J., Z okien ambasady saskiej, W. 1969; Protokół magistratu warszawskiego odnoszący się do zdobycia Pragi w 1794 roku, „Teki Hist.” Londyn 1962–3 XII 258, 263, 267; [Radziwiłł K. S.], Korespondencja, Kr. 1898 s. 232; Rok nadziei i rok klęski, W. 1964; [Rożniecki A.], Rys historyczny kampanii 1809 roku odbytej w Księstwie Warszawskim, Kr. 1905 s. 68–9, 132, 192–8, 343; Sbornik Russ. Ist. Obšč., XXIII, XXIX, XLII, XLIV, XLVII, CXXXV, CXLV; [Sokolnicki M.], Dziennik historyczny i korespondencja polowa generała… 1809 r., Arch. Kom. Hist. Wojsk. PAU, Kr. 1932 nr 2; Stanisław August i książę Józef w świetle własnej korespondencji, Lw. 1904; Stanisław Poniatowski i Maurycy Glayre. Korespondencja dotycząca rozbiorów Polski, W. 1901 II 59, 80–1, 99, 122–3, 131, 133, 142–3; Starzeński M., Na schyłku dni Rzeczypospolitej, W. 1914; Tajna korespondencja z Warszawy do Ignacego Potockiego, W. 1961; Trembecki S., Listy, Wr. 1954 II; Trębicki A., Opisanie sejmu ekstraordynaryjnego podziałowego roku 1793 w Grodnie. O rewolucji roku 1794, W. 1967; Vol. leg., VIII 131, 266, 392, 418, 421, 426, 446, 962, 975, 982, IX 9, 36–7, 47, 61, 98, 108, 167, 209, 271, X; Węgierski K., Pisma wierszem i prozą, Lw. 1882 s. 21–2, 85–7; Wodzicki S., Wspomnienia z przeszłości, Kr. 1874 s. 169, 184, 218, 226, 269, 287, 293, 301, 308, 357, 384, 403–8; Wybicki J., Życie moje, Kr. 1927; Wypis z instrukcyi i rezolucyi P. Komissyi edukacyi narodowej stosujących się do wizyty i reformy Akademii Krakowskiej dokonanej przez J. X. Hugona Kołłątaja…, w: Leniek, Książka pamiątkowa Gimn. św. Anny, s. 108–14; Zabłocki F., Pisma, P. 1903; Zajączek J., Pamiętnik albo historia rewolucji czyli powstanie roku 1794, P. 1862 s. 28, 48, 62, 70, 79–85, 126, 148, 155, 190, 200; Zaleski M., Pamiętniki, P. 1879; Źródła do dziejów drugiego i trzeciego rozbioru Polski, Lw. 1902; – AGAD: Arch. Branickich z Białegostoku rkp. 99, Arch. Król. Pol. rkp. 323, Arch. Gospod. Wilanowskie Anteriora rkp. 218, 228, 229, 231, 245, 248, Arch. Publ. Potockich (279 i wiele in. tomów korespondencji P-ego, nie wykorzystanych przez autorkę biogramu), Arch. Radziwiłłów, dz. V nr 12231, Arch. Roskie, korespondencja XXXVIII/60, XLII/6, XLIV/44, XLIX/6, Arch. Zamoyskich 1759, 2029, 2871, Zbiór Anny z Potockich Branickiej P. 22 (AB 265), P. 28 (AB 454), P. 29 (AB 476), P. 31 (AB 542), P. 34 (AB 633), Zbiór z Muz. Narod. rkp. 275; B. Czart.: rkp. 652, 683, 718, 719, 735, 922, 929, 1180, 1192, 1260, 2779, 5512; B. Jag.: rkp. 3131, 3349, 5716, 5748, 6147/XII, 6339/IV, 6764, 7042, Konopczyński W., Polscy pisarze polityczni XVIII w., II rozdział XVII k. 68, rozdział XXVI (mszp. w dziale rkp.); B. Kórn.: rkp. 537, 922, 11866; B. Narod.: rkp. 3270/II, 6843, 6846, 6857, BOZ rkp. 834; B. Ossol.: rkp. 556, 6847, 6848; B. PAN w Kr.: rkp. 1, 120, 336, 2171; – Korsak E., Ostatnie lata Ignacego Potockiego, W. 1980 (mszp. pracy magisterskiej w Inst. Hist. Uniw. Warsz.).

Zofia Zielińska

 

 
 

Powiązane artykuły

 

Powstanie Kościuszkowskie

Insurekcja kościuszkowska rozpoczęta 24 marca 1794 roku, zakończona 16 listopada 1794 roku, to powstanie narodowe początkowo przeciwko Rosji, później także skierowane przeciwko Prusom. Jedno z najbardziej......

Bitwa Pod Racławicami, 4 kwietnia 1794 r.

24 marca 1794 roku na rynku krakowskim ogłoszony został „Akt powstania obywatelów mieszkańców województwa krakowskiego”, dający początek powstaniu kościuszkowskiemu, jednemu z przełomowych......
 
 
Za treści publikowane na forum Wydawca serwisu nie ponosi odpowiedzialności i są one wyłącznie opiniami osób, które je zamieszczają. Wydawca udostępnia przystępny mechanizm zgłaszania nadużyć i w przypadku takiego zgłoszenia Wydawca będzie reagował niezwłocznie. Aby zgłosić post naruszający prawo lub standardy współżycia społecznego wystarczy kliknąć ikonę flagi, która znajduje się po prawej stronie każdego wpisu.

Media

 

Postaci powiązane

 

Jerzy Michał Potocki h. Pilawa

1753-04-08 - ok. 1801
 

Jan Nepomucen Eryk Potocki

brak danych - po 1815 poseł
 
 
 

Postaci z tego okresu

 

w biogramy.pl

 
 

Antoni Brodowski

przed 26 grudnia 1784 - 1832-03-31
malarz
 
więcej  

Postaci z tego okresu

 

w ipsb

 

Konstancja Łubieńska

1798-02-14 - 1867-01-16
literatka
 

Dezydery Adam Chłapowski

1788-05-23 - 1879-03-27
generał polski
 
więcej  
  Wyślij materiały Wyślij ankietę
 
     
Mecenas
 
Uzywamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Informację o realizacji Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO) przez FINA znajdziesz tutaj.