INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY
iPSB
  wyszukiwanie zaawansowane
 
  wyszukiwanie proste
 
Biogram Postaci z tego okresu

Stanisław Kostka Gadomski  

 
 
1718 - 1797
 
Biogram został opublikowany w latach 1948-1958 w VII tomie Polskiego Słownika Biograficznego.
 
 
 
Spis treści:
 
 
 
 
 

Gadomski Stanisław Kostka (1718–1797), h. Rola, ostatni wojewoda łęczycki, pochodził z rodziny rozproszonej po różnych województwach. Ojciec Szymon, cześnik bracławski, podpisał elekcję St. Leszczyńskiego z województwem rawskim, więc zapewne jako dziedzic Borzymówki (w Sochaczewskiem). Matka Agata była z domu Studzińska. Otrzymawszy jakie takie wykształcenie w kraju, pojechał Stanisław za Leszczyńskim do Lotaryngii i tam przeszedł kurs w Nancy w Rycerskiej Akademii. Zakosztował wojenki najpierw w wojsku francuskim podczas wojny sukcesyjnej austriackiej; potem bił się o Śląsk dla Prus w towarzystwie licznych rodaków (jak twierdzi, było ich w wojsku pruskim ok. 30.000). Dosłużył się tu i tam stopnia kapitana. Po pokoju drezdeńskim wrócił do kraju i pełen podziwu dla Wielkiego Fryderyka przylgnął do stronnictwa Potockich, które przechowywało tradycje walki o wolność przeciwko Rosji z lat 1733–5, a szukało oparcia we Francji i Prusiech. Należał do najbliższej klienteli Józefa Potockiego, hetmana w. kor., i był jego adiutantem (1747), tym samym obracając się na Rusi koło Stanisławowa.

Czy podzielał negatywną, tamującą wszelkie reformy politykę Potockich, trudno orzec. Człowiek światły, przejęty widokiem polskiej dekadencji w zestawieniu z tym, co widział za granicą, pragnął niewątpliwie naprawy i niepodległości; ale w taktyce codziennej podlegał kierownictwu Ant. Potockiego, wojewody bełskiego, który przy bardzo światłych poglądach straszliwe wyrządzał szkody ojczyźnie. Tym się tłumaczą wystąpienia sejmowe młodego G-go w r. 1748, najpierw gorąco patriotyczne, postępowe, pod koniec ginące w potokach obstrukcyjnej gadaniny. Po śmierci hetmana podczas zjazdu pogrzebowego w Załoźcach i Stanisławowie (1751) poznał G. pannę Karpińską, siostrę późniejszego poety Franciszka, ale nie przypadł do gustu jej pobożnemu ojcu. Porzucił tedy Stanisławów i szukał zapomnienia w sejmikowych walkach partyjnych przeciwko familii Czartoryskich; za tę robotę brał z ambasady francuskiej w ll. 1752–4 stałą pensję 400 dukatów; należał wówczas do grona »patriotów«, skupiającego się przy hetmanie Branickim. Po wybuchu wojny siedmioletniej, gdy Francja popierała Augusta III przeciw Prusom, zasiłki francuskie ustały. G. zmartwił się chwilowym wzrostem wpływów familii (poselstwo St. Poniatowskiego do Petersburga), próbował przez sekretarza Becka utrzymywać hetmana Branickiego w tradycyjnej orientacji, ale to stało się niemożliwe: trzeba było wybierać między protekcją francuską i pruską.

G. te lata 1756–63 przeżył w osobliwym rozdwojeniu. Na zewnątrz wobec dworu zachowywał się poprawnie. 27 V 1757 mianowany pułkownikiem w. kor. i zaraz generał-majorem; w czerwcu powołany do sądu asesorskiego koronnego. W r. 1760 został deputatem wojskowym na trybunał radomski, gdzie pracował od 1760–2 jako pisarz hibernowy i kwarciany. W sierpniu r. 1760 wybrany posłem halickim na sejm warszawski (więc zapewne przez dawnych przyjaciół Potockich), w chwili rozpoczęcia jałowych obrad tego sejmu przedstawiony przez szlachtę sochaczewską na podkomorzego i 5 X mianowany przez króla na tę godność, 30 I 1761 otrzymał starostwo czerwonogrodzkie, a 13 XI 1762 rangę generał-lejtnanta.

Z tą jawną karierą podkomorzego dziwnie kontrastowało jego oblicze zakulisowe. Kapitan pruski nie przestaje być ani na chwilę wielbicielem Fryderyka II, powiernikiem jego rezydenta Benoîta, nosi w korespondencji pruskiej przydomek »Freund Gadomski«, choć trzeba przyznać, nic za to przywiązanie nie bierze, ani go żadną szkodliwą robotą nie usprawiedliwia: nie psuje sejmów, nie kolportuje fałszywych pieniędzy, najwyżej ułatwia ruch kurierów przez Polskę do Turcji, i na równi z P. Sapiehą, Ulr. Radziwiłłem, Mik. Potockim podburza szlachtę przeciw okupującym Polskę wojskom rosyjskim. Kiedy z kolei w zimie r. 1762–3 najechały Wielkopolskę oddziały pruskie, G. choć bardzo zdolny do traktowania i mający ten charakter, »któren mu wiarę i ufność każdego gruntować powinien« – nadał się jak nikt inny na dwór Fryderyka – jednak odmówił usług.

We wrześniu r. 1763 zagajał sejmik deputacki w Rawie, ale bez skutku: zerwali go zapewne republikanci, bo podkomorzy, jak widać z dalszych jego czynów, dał się porwać familii Czartoryskich w nowym, reformatorskim kierunku. Jego wysłał prymas Łubieński do Berlina z notyfikacją śmierci Augusta III (grudzień 1763). Wróciwszy G. szeroko rozgłosił, co mu powiedział po starej przyjaźni król pruski: że trzeba wybrać królem »Piasta«, i wybrać spokojnie, bo w razie zawieruchy sąsiad przyjdzie robić w Rzplitej porządek. Był to cios dla partii »patriotycznej«. Dla siebie i And. Mokronowskiego przywiózł podkomorzy pruską rekomendację do starostw. 6 II 1764 został wybrany posłem na konwokację i marszałkiem kapturowym: wówczas swego kompana z pruskiej komitywy Mokronowskiego polecał do generalnego pocztmistrzostwa. Usłużył mu też mimowoli swym nazwiskiem, bo kiedy Mokronowski próbował zerwać konwokację, przyjaciele familii uratowali go, wołając na swych rębaczy: »dajcie przejść generałowi Gadomskiemu!« Za poselstwo do Berlina dostał 21.000 zł; do innej nagrody polecił go sejm, jako pisarza kwarcianego i hibernowego, chociaż w kasie brakło 30.000 zł., spalonych przez niedbalstwo regenta; pretensje o to sejm r. 1766 umorzył. G. głosował ze swym województwem na Stanisława Poniatowskiego; w lecie r. 1766 otrzymał order św. Stanisława. Posłował na sejm Czaplica, ale się nie wysuwał naprzód przed innych.

Od konfederacji radomskiej się nie uchylił, ale na marszałka w organizacji województwa rawskiego wykierował niejakiego Magnuszewskiego. Wszedł jako poseł sochaczewski do delegacji r. 1767–8 i podpisał jej dzieło, niczym nie zaznaczywszy się w dyskusji. Albo nie ufał sobie, albo jemu nie ufano, skoro drażliwą misję z perswazjami do Barzan na wiosnę r. 1768 król powierzył nie jemu, lecz Mokronowskiemu. Co niemniej znamienne, ten gorący za młodu republikant, teraz już mocny regalista, nie ustosunkował się ani dodatnio, ani ujemnie do konfederacji barskiej.

Dopiero po operacji rozbiorowej wypływa G. na publiczną widownię jako członek Rady Nieustającej – znów razem z Mokronowskim rekomendowany przez posła pruskiego Benoîta. Król przyznaje mu zasługi: rzeczywiście G. poparł konfederację Mokronowskiego r. 1776, pracował przez dwie kadencje r. 1776–80 w Departamencie wojskowym i razem z A. Czartoryskim układał regulamin służby dla armii koronnej. Poza tym szerzył wpływy dworskie w Rawskiem pilnując wyborów i nominacji. Nie mógł nie widzieć zabójczej polityki pruskiej wobec Polski przez cały ciąg Fryderykowego panowania – a jednak zachował do tego króla pewien sentyment i znanemu finansiście Görnemu z Kompanii Morskiej ułatwiał skupywanie majątków w Rzplitej.

W r. 1785 dwór przeznaczał go na marszałka trybunału koronnego, ale gdy okazało się, że trudna sprawa Dogrumowej, w której jedną stroną byli Potoccy i Czartoryscy, wypłynie raczej na sejmie, powołano G-go do ważniejszej funkcji marszałka poselskiego. Zręczny, ustosunkowany gracz, szczęśliwie pokierował ową »Diète d’assoupissement«, i wziął w nagrodę orła białego (11 XI). Nie dość na tym, w roku podróży kaniowskiej król skwapliwie wprowadził go do senatu jako wojewodę łęczyckiego. Były sprzeciwy, że G. nie należy do ziemian łęczyckich, gdyż rezydencję ma w Kutnie, on jednak umiał się wykazać kilku wioskami i 14 VII 1788 odbył paradny wjazd w osobliwych okolicznościach. Wojewoda, który na pewno nie stracił na tranzakcjach z Görnem, a dopiero co skarżył się królowi, że ma 30.000 dukatów długów, dał obiad na serwisach wartości 15.000 dukatów. Nazajutrz sejmikująca szlachta porąbała się w kościele Bernardynów – staropolskie pożegnanie na kwartał przed Sejmem Wielkim, na rok przed Bastylią. Na tym sejmie głosu G-go już nie słychać; na uzupełniających wyborach jesienią r. 1790 przeprowadził listę dworską, za reformą. Umarł – według herbarza Uruskiego – w r. 1797, zostawiając – według Wielądka – syna Tomasza, łowczego gostyńskiego, który brał udział w spisku patriotycznym przed insurekcją Kościuszki.

 

Bartoszewicz w Enc. Org., głównie na podstawie Wielądka (w Niesieckim), nie wniknął w rolę polityczną G-go, Diariusze sejmowe: 1748 r. wyd. Konopczyński, 1760 (»Przegl. Archeologiczny« 1888), 1764 i 1766 (dr spółcz.), 1786 (tylko mowy wydane, druk diariusza zahamowany). Vol. Leg. VII, VIII, IX; Pamiętniki Fr. Karpińskiego; Pamiętniki M. Matuszewicza, wyd. Pawiński 1876. Pamiętnik prymasa, wyd. Askenazy Sz. w Dwóch stuleciach II (1911); Boyé P., La cour polonaise de Luneville; Konopczyński, Polska w dobie wojny siedmioletniej 2 t. W. 1911; tenże, Mrok i świt j. w.; Listy Katarzyny Kossakowskiej, wyd. Waliszewski K., Kr. 1888; Skałkowski, Z dziejów insurekcji; Wilder J. A.,Traktat handlowy polsko-pruski 1775 r.; Polit. Correspondenz Friedrichs des Grossen, lata 1757–64. Rękopisy: Bibl. Czartoryskich 654, 697, 699, 726, 727, 732, 921; nieco listów do G-go w Archiwum roskim (teraz w Wilanowie). Lauda sochaczewskie (Teki Pawiń-skiego) w zbiorach PAU.

Władysław Konopczyński

 

 
 
 
Za treści publikowane na forum Wydawca serwisu nie ponosi odpowiedzialności i są one wyłącznie opiniami osób, które je zamieszczają. Wydawca udostępnia przystępny mechanizm zgłaszania nadużyć i w przypadku takiego zgłoszenia Wydawca będzie reagował niezwłocznie. Aby zgłosić post naruszający prawo lub standardy współżycia społecznego wystarczy kliknąć ikonę flagi, która znajduje się po prawej stronie każdego wpisu.

Media

 
 
 

Postaci z tego okresu

 

w biogramy.pl

 

Józef Zajączek h. Świnka

1752-11-01 - 1826-07-30
generał
 

Kazimierz Wojniakowski

1771 lub 1772 - 20.01 lub 20.12.1812
malarz
 
więcej  
  Wyślij materiały Wyślij ankietę
 
     
Mecenas
 
Uzywamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Informację o realizacji Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO) przez FINA znajdziesz tutaj.