INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY
iPSB
  wyszukiwanie zaawansowane
 
  wyszukiwanie proste
 
Biogram Postaci z tego okresu
 Wincenty Smokowski     

Wincenty Smokowski  

 
 
1797-04-02 - 1876-02-19
Biogram został opublikowany w latach 1999-2000 w XXXIX tomie Polskiego Słownika Biograficznego.
 
 
 
Spis treści:
 
 
 
 
 

Smokowski Wincenty (1797–1876), drzeworytnik-ilustrator, rysownik, malarz, pisarz o sztuce, lekarz. Ur. 2 IV w Wilnie w zdeklasowanej rodzinie szlacheckiej. Ojciec S-ego Michał był froterem, niepiśmienna matka, Konstancja z Mickiewiczów – praczką; oboje byli zatrudnieni w pałacu gen.-gubernatora wileńskiego. Wg Bolesława Podczaszyńskiego (wedle informacji w Zespole Z. Batowskiego) S. był naturalnym synem Kazimierza Kontryma (zob.).

W r. 1816 S. ukończył sześć klas gimnazjum wileńskiego, dn. 1 IX t.r. został przyjęty «na koszt skarbowy» na Uniw. Wil. Wg własnych słów uczył się rysunku, odbył «kursa w oddziale literackim, a to skulpturę, tj. modelowanie z gliny, estetykę i historię sztuk pięknych wykładane przez prof. [Józefa] Saundersa», ponadto literaturę angielską, włoską i łacińską. Malarstwa i rysunku uczył go Jan Rustem, rzeźby – Kazimierz Jelski. W r. 1817, po zdaniu egzaminów, za rysunek z gipsów i rozprawę (w języku francuskim) o stylu rzeźby egipskiej otrzymał stopień kandydata filozofii. Parę lat uczył się w seminarium nauczycielskim Uniwersytetu. W r. 1818 «jako uczeń celujący» otrzymał nagrodę pieniężną (50 rb.). Dn. 29 IV 1818 przyjęto S-ego do Tow. Szubrawców. W czerwcu 1820 wziął udział w pierwszej wystawie prac uczniów Szkoły Sztuk Pięknych.

Dn. 19 XI 1822 S. otrzymał dwuletnie stypendium i wyjechał do Petersburga na studia w ASP (wpis 23 I 1823). Po czteromiesięcznym kursie rysunku otrzymał medal srebrny II kl. za «grupę z natury rysowaną», w r. 1825 za podobne zadanie medal srebrny «I rzędu». Malarstwa uczyli go A. I. Iwanow, W. K. Szebujew i A. E. Jegorow. W r. 1827 za obraz olejny własnej kompozycji Śmierć Epaminondasa otrzymał medal złoty II stopnia i został zakwalifikowany do podróży za granicę obok Walentego Wańkowicza. Ponieważ Uniwersytet mógł sfinansować wyjazd tylko jednej osoby, urządzono anonimowy konkurs, który wygrał Wańkowicz. W Petersburgu S. wykonał tylko jedną kopię (z Rubensa), poza tym malował z modela. Kompozycje własnej inwencji miały tematy antyczne: Priam błagający Achillesa o wydanie zwłok Hektora (wedle słów samego artysty «obraz nieudolny»), Fokion w więzieniu i Mariusz na gruzach Kartaginy. Próbował też po raz pierwszy ilustracji; wydany przez M. Glinkę i N. Pawliszczewa „Liričeskij album” (Pet. 1829) zamieścił litografie S-ego ilustrujące pieśń Marii Szymanowskiej „Wilia” do poematu „Konrad Wallenrod” Adama Mickiewicza i „Stanz” A. de Lamartine’a z muzyką N. Norowa; zapewne i okładka z ruinami była rysowana przez S-ego. Debiutował też w t.r. na akademickiej wystawie, pokazując obrazy: Epaminondas oraz Podróżnik europejski w Egipcie, pochlebnie ocenione przez prasę. Brak wiadomości o kontaktach S-ego z petersburską Polonią; wiadomo jedynie, że portretował Józefa Sękowskiego, znał Aleksandra Orłowskiego. Natomiast powtarzana wiadomość o przyjaźni z A. Mickiewiczem i o ilustracjach do pierwszego wydania „Konrada Wallenroda” (trzy nie podpisane litografie) nie znajdują potwierdzenia.

Po powrocie do Wilna S. objął 19 IV 1829 stanowisko asystenta przy katedrze Rustema (później nazywano go profesorem Uniw. Wil.). Po zamknięciu Uniwersytetu, w l. 1831–6 uczył rysunku w II Gimnazjum w Wilnie i, jak sam pisał, zajmował się «przez własną ochotę» malarstwem: Belizariusza ofiarował Tadeuszowi Bułharynowi (urzędnikowi do specjalnych poruczeń min. oświaty), Epaminondasa – rektorowi Wacławowi Pelikanowi, a Fokiona, Mariusza, Szaleństwo Edypa i Edypa w Kolonos kupił Rafał Ślizień, który S-emu mecenasował. Od r. 1831 S. studiował w Wilnie medycynę. Mało wówczas malował, tylko sceny «z domowego pożycia włościan litewskich». W r. 1833 uzyskał stopień lekarza na podstawie pracy O obłąkaniu i w r. 1836 rozpoczął praktykę lekarską. Wrócił wtedy do malowania. Praktykę odbywał u swych przyszłych szwagrów Adolfa i Stefana Kublickich w ich majątkach Poleś i Krykiany (w pow. święciańskim). W r. 1841 ożenił się i przeniósł do Warszawy, gdzie pracował (do r. 1855) na stanowisku «lekarza miasta Warszawy»; w r. 1858 przeszedł na emeryturę.

Pobyt w Warszawie i ustabilizowanie pozycji społecznej i finansowej umożliwiły S-emu wejście do środowiska literacko-intelektualnego. Przyjaźnił się z Józefem I. Kraszewskim i Kazimierzem W. Wójcickim (obu portretował, a oni o nim pisali bardzo pochlebnie), zawarł znajomości m. in. z Edwardem Rastawieckim, Tomaszem Zielińskim, Teodorem Chrząńskim, Augustem Wilkońskim, Michałem Grabowskim, Podczaszyńskim. Sam również zaczął publikować artykuły, w „Ateneum”, „Wizerunkach”, „Albumie Warszawskim” i „Dzwonie Literackim” o sztuce polskiej, wyrażając swoje ostro i często zjadliwie formułowane poglądy. Wyznawał obiegową hierarchię oceny obrazów, w której najwyżej stała «poetycka» scena historyczna, podczas gdy portret był traktowany jako rzemiosło bez artystycznej wartości. Obszerne studium S-ego O malarstwie w Polsce („Dzwon Liter.” 1846 t. 2) było skrajnie krytyczne, szczególnie w ocenie artystów warszawskich. W pismach S-ego przebija wyraźnie kult rodzimości, posunięty do przesady, np. nie tylko wyżej cenił Szymona Czechowicza od C. Maratty, ale nawet Wańkowicza stawiał ponad Rafaelem. Najwartościowsze są wspomnienia S-ego z wileńskiej uczelni artystycznej i sylwetki wileńskich malarzy – Rustema, Wańkowicza, Augustyna Niedźwieckiego, omawiał także twórczość Orłowskiego i Henryka Żukowskiego. Takie opinie odsuwały S-ego od środowiska, które go początkowo przyjęło serdecznie.

S. stał się wkrótce płodnym ilustratorem dzieł literackich. Zastosował w tej dziedzinie drzeworyt, technikę najprostszą i najtańszą, dającą się odbijać wraz z czcionkami tekstu, ale znikąd nie mógł uzyskać wskazówek, jak i czym opracowywać klocek, czym go żłobić, jak odbijać. Do wszystkiego musiał dojść sam, toteż jego drzeworyty były zupełnie inne niż za granicą: ciął je rylcami i dłutkami śmiało i surowo, wydobywał z drewna jego naturalną fakturę. Był w tym nowatorem i prekursorem. Odrzucał reprodukcyjną rolę drzeworytu, miał być on utworem samoistnym. Swymi drzeworytami ozdobił: „Obrazy starodawne” (1842), „Bibliotekę starożytną” (1843) oraz M. Balińskiego i T. Lipińskiego „Starożytną Polskę” (1843–6), „Snopek Nadwiślański” (1844–5 t. 1/2), A. Wilkońskiego „Ramoty i ramotki” (1845), „Album warszawskie” (1845), „Niewiasty polskie” (1845), „Kalendarzyk polityczny” F. Radziszewskiego (1846), T. S. Nowosielskiego „Towarzysza domowego dla pilnych dzieci” (1848). Ale najważniejszy, najbardziej pieczołowicie przygotowywany, był cykl 50 drzeworytów do „Witoloraudy” Kraszewskiego (wykonany 1843, druk 1846).

S. jako ilustrator «słynął za jedyną potęgę w kraju» (A. Wilkoński, 1845). Kraszewski początkowo bardzo go chwalił, nazywał «pierwszym ilustratorem naszym», «fenomenem szczęśliwym, którego ocenić nie potrafiono». S. z kolei zwierzał się Kraszewskiemu ze wszystkiego, posyłał mu masę rysunków i prób graficznych (obecnie w Muz. Narod. w Warszawie), radził się w różnych sprawach, pytał o tematy obrazów («z warunkiem zawsze, aby nie drażniące», 1842), o realia historyczne. Ale pochlebny sąd Kraszewskiego o S-m zmieniał się, jako że jego sztuka nie spełniała akademickich reguł precyzyjnego rysunku i naturalistycznej złudy rzeczywistości, do czego odbiorcy byli przyzwyczajeni i co cenili. Utrudniał sytuację także charakter S-ego – człowieka zgorzkniałego, neurastenika i odludka, uważającego się za twórcę nieszczęśliwego, nie rozumianego przez «Mazurów». W r. 1850 urwała się korespondencja z Kraszewskim, który napisał, że ilustracje do „Witoloraudy” «ledwie na wspomnienie jako dowód dobrej chęci rysownika i wydawcy zasługują». M. Grabowski widział zaś w drzeworytach „Witoloraudy” tylko karykaturalność grubo ciętych postaci. Wreszcie i sam S. uznał swe drzeworyty za daleko słabsze od ilustracji zagranicznych i porzucił rylce. Techniką litografii, której się poduczył w Litografii Banku Polskiego, wykonał m.in. ilustracje do „Wiadomości historycznych o sztukach pięknych w dawnej Polsce” (W. 1849 t. 1) F. M. Sobieszczańskiego i 22 widoki budowli do książki „Pielgrzym w Dobromilu” I. Czartoryskiej (W. 1852).

Niechętne sądy o drzeworytach S-ego utrzymywały się długo. Wincenty Korotyński pisał w r. 1886, że «bazgrał [on] grubymi rysami». Piątkowski (1909) twierdził, że S. «z amatorstwa» wyciął nieco ilustracji «słabych i nieudolnych pod każdym względem». Dopiero w l. trzydziestych XX w. odkryli artyści wyjątkowość i oryginalność tego «ówczesnego Skoczylasa» (Tadeusz Cieślewski, 1936). Wg Zygmunta Batowskiego «największej wartości są albumy Smokowskiego obejmujące jego rysunki kredą i ołówkiem wykonane, którymi zbliżał się do Orłowskiego; z nich kilka podały „Kłosy” 1865 i 1866». S. rysował na ogół tuszem, z zamiłowaniem i wielką łatwością – sceny z życia potocznego, widoki budowli zabytkowych, kompozycje historyczne. Większe zespoły to m.in. 228 ilustracji do „Pana Tadeusza”, wykonane w r. 1860 w Petersburgu, gdzie S. przez pewien czas przebywał (nie wyd., dawniej w Raperswilu, następnie w B. Krasińskich w Warszawie, uległy zniszczeniu w czasie drugiej wojny światowej), atlas Ubiory, obyczaje i zwyczaje średniowieczne (właściwie z XVII–XVIII w.), zawierający ok. 700 rysunków pomocnych do malowania scen historycznych (w Muz. Narod. w Poznaniu) oraz zespół rysunków posyłanych Kraszewskiemu (wł. Muz. Narod. w Warszawie).

Głównym polem działalności artystycznej S-ego było jednak malarstwo. Na słupie pamiątkowym wielkich polskich artystów, wzniesionym w r. 1854 przez Tomasza Zielińskiego w Kielcach, nazwisko S-ego figuruje wśród 24 mistrzów różnych epok. W r. 1845 pisał S., że «codzienne malowanie» stało się «powszechną strawą, bez której żyć bym nie mógł», szukał tematów w przeszłości ojczyzny, bo uważał, że «dzieje nasze są niewyczerpanym źródłem obrazów». Sam chciał przedstawić w 500 obrazach historię Polski od Kraka po Jana Sobieskiego, a sceny te spopularyzować w litograficznych odbitkach. Malował bez modeli i rekwizytów, tematy brał tylko z utworów literackich, realiów nie znał, z kompozycją miał trudności, więc sięgał do izokefalizmu, brak mu było zupełnie zmysłu dramatycznego. Toteż jego historyczne obrazy były suche i martwe. Tym bardziej, że wyznawał – pewnie wyniesione z Petersburga – surowe zasady akademizmu: na naturę trzeba patrzeć poprzez ideał rzeźby greckiej, «odwzorowywanie indywidualnych form modela» potępiał kategorycznie. Wedle tych zasad namalował znaczną liczbę obrazów, m.in. Bolesław Chrobry w Kijowie (wł. Muz. Narod. w Warszawie), Zamoyski bawiący się z Urszulką Kochanowską, Jagiełło prosi o rękę Jadwigi, Jadwiga przedkłada Jagielle krzywdy Litwinów, Stefan Batory zakłada Akademię Wileńską (Lietuvos dailės muziējus w Wilnie, ), Sejm w Radomiu 1505 r., Uroczyste przyjęcie Jagiełły po zwycięstwie pod Grunwaldem, Śmierć Jadwigi, Obrona Częstochowy. Malował także sceny rodzajowe: Wesele żydowskie w Wilnie (Muz. Narod. w Warszawie), Zabawa wieśniaków krakowskich, Hucuły i opryszki w Karpatach, Cyganie we wsi, Taniec żydowski, Pośpiech na szabas, Ślepy żebrak z chłopcem (LDM). W wileńskim muzeum znajdują się obrazy S-ego, m. in. Ułan na koniu, Walka Turków z Czerkiesami, Powstaniec 1831 r. witany przez anioła z pielgrzymią laską oraz Portret Dionizego Jakutowicza (1820). Portretów i pejzaży S. pozostawił niewiele, także obrazów religijnych S-ego znamy mało i to wyłącznie w dawnym pow. święciańskim, w kaplicy dworskiej w Krykianach i w kościele paraf. w Melegianach, w dobrach Kublickich.

S. wystawiał swe obrazy w Warszawie w r. 1845 i w Petersburgu w l. 1852, 1860, 1861 i 1869. W r. 1852 pokazał w Petersburgu Przedstawienie w obecności w. ks. Konstantego ks. Paskiewiczowi Węgrów wziętych do niewoli w bitwie pod Weizen. Obraz ten przedstawił tamtejszej ASP, ubiegając się o tytuł akademika. Starania swe powtarzał, ale Rada Akademii uznała, że dzieło to «jako podstawa do otrzymania tytułu akademika malarstwa batalistycznego jest niewystarczające». Za najwybitniejszego rzeźbiarza uważał S. swego mistrza K. Jelskiego. Sam rzeźbą zajmował się raczej sporadycznie. Wymienia się prace w kościele św. Jana w Wilnie (1826–8), pomnik z żelaznym popiersiem Joachima Chreptowicza w Szczorsach, popiersie Stefana Batorego w Uniw. Wil., popiersia Kublickich, figury św. Piotra i Pawła oraz Weroniki, także dwa aniołki w kościele w Melegianach. Nie wiadomo jednak, które z tych rzeźb wykonał S., a które jego brat Franciszek. Od r. 1858 S. mieszkał w Krykianach, gdzie zmarł 19 II 1876.

S. był żonaty (od r. 1841) z Emilią Kublicką, «bogatą, garbatą i na wszystkie cztery wiatry pogiętą starą panną»; miała ona uzdolnienia artystyczne. Małżeństwo było bezdzietne.

Młodszy brat S-ego Franciszek (zm. przed 1845 w Dobośni, w gub. mińskiej), studiował do r. 1825 na Uniw. Wil, po czym do r. 1827 zatrudniony był przy sztukateriach w pałacu gen.-gubernatora wileńskiego, gdzie też mieszkał. Następnie wykonywał stiuki oraz figury ewangelistów w kaplicy w pałacu Bułhaków w Dobośni (gub. mińska).

 

Autoportret, olej, reprod., w: Morawski S., W Peterburku 1827–1838, P. [1927]; Portret S-ego (w drzeworycie), reprod., w: „Kłosy” 1876 półr. I s. 18; – Grajewski, Bibliogr. ilustracji; Konopka, Pol. bibliogr. lek. XIX w.; Pol. Bibliogr. Sztuki, I, II; Encyklopedia Warszawy, W. 1994; Janowski, Słown. bio-bibliogr. Uniw. Wil.; Kondakov, Imperatorskaja Akad. Chudožestv; Kośmiński, Słown. lekarzów; Słown. Geogr. (Melegiany); Słown. Pracowników Książki Pol.; Swieykowski, Pam. Tow. Przyj. Sztuk Pięknych; Thieme–Becker, Lexikon d. Künstler (Z. Batowski); Grońska M., Rysunki artystów polskich i obcych w Polsce działających od XVII do XX w., W. 1991; Grońska–Ochońska, Zbiory Pawlikowskich. Katalog; Jakimowicz I., Pięć wieków grafiki polskiej, W. 1997; Kraszewski, Catalogue d’une Collection; Kształcenie artystyczne w Wilnie i jego tradycje. Katalog, Tor. 1996 (rec. A. Ryszkiewicz „Muzealnictwo” 1996 nr 38 s. 105–8); Lietuvos dailė XVI–XIX a. Tapuba, Skulptura. Katalogas, Wil. 1969; Malarstwo pol. od XVI do XX w. Katalog; Polscy uczniowie Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu w XIX i na początku XX w. Katalog, W. 1989 s. 147, 195–9; Solski T., Zembatówna M., Ambrożego Grabowskiego „Rękorysy Polaków”. Katalog, Wr. 1953 (odb. ze „Skarbca kultury” 1953 z. 1); Suchodolska M., Jakimowicz I., Jaworska J., Rysunki z kolekcji J.I. Kraszewskiego w Muzeum Narodowym w Warszawie, W. 1961; Zbiory Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Muzeum Narodowym w Poznaniu, P. 1982; Fleszarowa R., Kołodziejczyk J., Warszawa – Przewodnik, W. 1938 s. 81; – Aftanazy r., Materiały do dziejów rezydencji, W. 1986–7 II, IV; Bieliński J., Szubrawcy w Wilnie, Wil. 1910 s. 72; tenże, Uniw. Wil.; Cieślewski T., Drzeworyt w książce, tece i na ścianie, W. 1936 s. 33; Czarnocka K., Półtora wieku grafiki polskiej, W. 1962 s. 107–32; Jakimowicz I.,Tomasz Zieliński, kolekcjoner i mecenas, Wr. 1973; taż, Z problemów malarza i grafika. Prace Wincentego Smokowskiego w dawnym zbiorze J.I. Kraszewskiego, „Roczn. Muz. Narod. w W.” R. 5: 1960 s. 23–75; Kozakiewicz, Warszawskie wystawy sztuk pięknych; Łopaciński E., Materiały do dziejów rzemiosła artystycznego w W. Ks. Lit. (XV–XIX w.), W. 1946; Mytariewa K., O wzajemnych kontaktach wileńskiej Szkoły Malarstwa i Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu, „Roczn. Muz. Narod. w W.” [T.] 16: 1972 s. 252–71; taż, Związki Wańkowicza i Smokowskiego z petersburską Akademią Sztuk Pięknych po ich wyjeździe z Petersburga, tamże [T.] 17: 1973 s. 337–43; Porębski M., Malowane dzieje, W. 1961; Reichenstein-Mehlerowa O., Drzeworyt polski XIX w., „Spraw. Tow. Nauk. we Lw.” 1931 nr 2; taż, Wincenty Smokowski, W. 1936; Ryszkiewicz A., Początki handlu obrazami w środowisku warszawskim, Wr. 1953; Sienkiewicz J., Derwojed J., Rysunek polski, W. 1970; Stocki E., Wincenty Smokowski – lekarz, artysta, krytyk, wskrzesiciel drzeworytu w Polsce, „Wiad. Lek.” 1963 nr 1 s. 65–71; Studnicki W., Wysłanie Smokowskiego do Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu, „Południe” 1921/2 z. 2 s. 19–22; Tessaro-Kosimowa I., Historia litografii warszawskiej, W. 1973; Uloza V., Vincas Smakauskas – romantizmo pradininkas Lietuvos grafikaje, „Menotyra” [T.] 4: 1973 s. 107–18; Wieczorkiewicz A., Drzeworytnictwo Wincentego Smokowskiego, „Plastyka” 1936 nr 5 s. 331–9; Z dziejów polskiej krytyki i teorii sztuki, Oprac. E. Grabska, S. Morawski, W. 1961 I; – Grabowski M., Artykuły literackie, krytyczne i artystyczne, W. 1849 s. 204–41; Kraszewski J. I., Wincenty Smokowski, „Tyg. Pet.” 1842 nr 33, 34, 35; Morawski S., W Peterburku 1827–1838, P. [1927] s. 7–8, 327, 338; Norwid C., Pisma wszystkie, Oprac. J.W. Gomulicki, W. 1976 XI; Spraw. Kom. Hist. Sztuki AU 1892 V/2; – „Echo Dnia” (Kielce) 1974 nr 306/7; „Pam. Sztuk Pięknych” 1850/4 s. 35; „Przegl. Lek.” R. 15: 1876 nr 11 s. 111 (nekrolog); – Akad. Sztuk Pięknych w Wil.: Dréma V., Vincentas Smakauskas (mszp.); Arch. PAN: W. III–2 Zespół Z. Batowskiego (tu m.in. odpis z papierów B. Podczaszyńskiego z B. Krasińskich, a także odpis i wypisy w IS PAN – Biblioteka); B. Jag.: sygn. 6458 IV, 6532 IV, 7833 IV; B. Narod.: Zespół Michała Brensztejna I 10.643, II 10.648, II 10.703, IV 10.701; IS PAN: Mater. do Słown. Artystów Pol.

Andrzej Ryszkiewicz

 
 
 
Za treści publikowane na forum Wydawca serwisu nie ponosi odpowiedzialności i są one wyłącznie opiniami osób, które je zamieszczają. Wydawca udostępnia przystępny mechanizm zgłaszania nadużyć i w przypadku takiego zgłoszenia Wydawca będzie reagował niezwłocznie. Aby zgłosić post naruszający prawo lub standardy współżycia społecznego wystarczy kliknąć ikonę flagi, która znajduje się po prawej stronie każdego wpisu.
 
     
Mecenas
 
Uzywamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Informację o realizacji Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO) przez FINA znajdziesz tutaj.