INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY
iPSB
  wyszukiwanie zaawansowane
 
  wyszukiwanie proste
 
Biogram Postaci z tego okresu
 Władysław Rabski     

Władysław Rabski  

 
 
1865-04-27 - 1925-07-31
Biogram został opublikowany w 1986 r. w XXIX tomie Polskiego Słownika Biograficznego.
.
 
 
 
Spis treści:
 
 
 
 
 

Rabski Władysław, pseud. i krypt.: Kaprys, Mariusz, Sulla, W. R. i in. (1865–1925), publicysta, redaktor, krytyk teatralny, dramaturg, nowelista. Ur. 27 IV w Kępnie (Wielkopolska), był synem Maurycego, sędziego powiatowego, i Wiktorii z Korytkowskich.

Po ukończeniu progimnazjum w Kępnie R. uczęszczał do poznańskiego Gimnazjum Św. Marii Magdaleny. Zadzierzgnięta tu przyjaźń ze starszym odeń Janem Kasprowiczem przetrwała do końca życia, podobnie trwała okazała się przyjaźń z Bronisławem Koraszewskim. Za udział w tajnym stowarzyszeniu patriotycznym R. został usunięty z tego zakładu i przeniósł się (w r. 1887) do gimnazjum w Wągrowcu. Wywarł tu silny wpływ na kolegów, zaznajomił ich ze współczesną literaturą polską i europejską, a zwłaszcza z twórczością H. Ibsena. Wśród tych kolegów znajdował się Stanisław Przybyszewski – krótka jego przyjaźń z R-m zmieniła się rychło w gwałtowną rywalizację. W r. 1888 R. zdał w gimnazjum wągrowieckim maturę i w t. r. zapisał się na wydział filozoficzny uniwersytetu w Berlinie, gdzie studiował slawistykę, historię sztuki i filozofię. Dn. 15 III 1892 otrzymał tytuł doktora filozofii na podstawie napisanej pod opieką Aleksandra Brücknera rozprawy Über die Satiren des Christoph Opaliński (Berlin 1892). W Berlinie poczynił liczne znajomości w świecie artystycznym, poznał m. in. G. Hauptmanna, a z malarką Anną Costenoble łączyła go ogólnie znana «zażyłość bynajmniej nie mistycznej natury» (Zuzanna Rabska). Miał też uczestniczyć w powstaniu berlińskiej Freie Bühne. Z Berlina nadsyłał artykuły do prasy warszawskiej („Głos”, „Tyg. Mód i Powieści”, „Życie” i in.) i poznańskiej (m. in. „Dzien. Pozn.”). W r. 1892 osiadł w Poznaniu i jako felietonista oraz krytyk teatralny wszedł do redakcji konserwatywnego „Dziennika Poznańskiego”. Rychło zyskał popularność, której wyrazem było m. in. powierzenie mu w l. 1892–5 funkcji sekretarza Wydziału Historyczno-Literackiego Poznańskiego Tow. Przyjaciół Nauk (członkiem zwycz. tego towarzystwa był do końca życia).

W r. 1894 R. objął faktyczną redakcję naczelną nowo powstałego „Przeglądu Poznańskiego”. Tygodnik ten zawierał zaczątki ideologiczne kierunku narodowo-demokratycznego i stawał w opozycji wobec konserwatystów i ugodowców wielkopolskich, jego redaktor usiłował akcentować łączność całego narodu polskiego, m. in. poprzez zaproszenie do współpracy wybitnych pisarzy ze wszystkich trzech zaborów, nawet z różnych obozów ideowych. Pragnieniem R-ego, który pomocy i rady szukał u J. Kasprowicza, było ożywienie kulturalne Wielkopolski, toteż starał się nadać pismu bardzo różnorodną problematykę i umożliwiać młodym pisarzom debiuty na łamach „Przeglądu”. Jako redaktor pisma położył R. szczególnie duże zasługi w propagowaniu literatury modernistycznej, drukując utwory zarówno polskich, jak i przekłady obcych (m. in. niemieckich i skandynawskich) jej przedstawicieli, preferował zwłaszcza tych, którzy głosili idee społecznego radykalizmu. Przyczynił się także do wprowadzenia określenia «Młoda Polska», którego używał już w r. 1892. Sam pisywał w „Przeglądzie” sporo, jego pióra były np. recenzje teatralne, stały felieton, dłuższe studium o G. Hauptmannie (1894). Ambitne pismo nie zdobyło wszakże większej poczytności i zakończyło swój byt w r. 1896. Równocześnie działał R. w ruchu sokolim, będąc od lutego 1895 do r. 1896 zastępcą prezesa związku w zaborze pruskim oraz prezesem gniazda poznańskiego. W znacznym stopniu przyczynił się wówczas do podniesienia poziomu imprez sokolich (np. teatru amatorskiego). Został też jednym z przywódców mieszczańskiego ruchu politycznego utworzonego przez Romana Szymańskiego i określanego przezeń jako ruch ludowy. Występował jako mówca polityczny i działacz wyborczy – wedle własnego późniejszego określenia – «przeciw ugodzie i konserwatywno-klerykalnej dyktaturze» w imię demokracji i liberalizmu. W związku z tą działalnością wytoczono mu proces o obrazę majestatu, który skończył się wyrokiem uniewinniającym. Gdy w r. 1896 przyjechali do Poznania Roman Dmowski i Jan Ludwik Popławski, by stworzyć zaczątki Ligi Narodowej na zabór pruski, nawiązali wówczas kontakt m. in. z R-m, który w r. 1898 wstąpił do tej tajnej organizacji.

Działalności dziennikarskiej i politycznej R-ego towarzyszyła literacka. Wiersze i opowiadania pisywał już w latach gimnazjalnych, a jego debiutem miało być «opowiadanie z niedalekiej przeszłości» o tematyce patriotycznej Przy nucie krakowiaka drukowane w redagowanym przez Koraszewskiego „Górnoślązaku” (1888 nr 55–60). Już w wieku dojrzałym przeszedł R. do twórczości dramatycznej: oprócz kilku okolicznościowych drobiazgów wystawił teatr poznański jego dwa, powstałe z Ibsenowskich inspiracji, dramaty: Asceta (17 XII 1892, wyd. P. 1893) i Zwyciężony (14 II 1895, wyd. P. 1895). Oba dotyczyły stosunków wielkopolskich, drugi był wymierzony przeciw konserwatywnej i ugodowej arystokracji tamtejszej i z tego powodu wywołał ostre protesty prasy zachowawczej («brak prawdy zarówno w charakterach, jak w tle» zarzucał sztuce np. „Dzien. Pozn.” 1895 nr 40). Mimo to utwór grany był (1897) także w Warszawie, Łodzi i we Lwowie (w zaborze rosyjskim pt. Przebłagany) i tłumaczony na język czeski; zyskał przeważnie pochlebne recenzje oraz orzeczenie Piotra Chmielowskiego, iż jego autor «zdaje się mieć świetną przed sobą przyszłość».

Z początkiem roku 1897 R. przeniósł się do Warszawy, żegnając Wielkopolskę bardzo ciemnym obrazem jej stanu kulturalnego nakreślonym na tle historycznym w obszernym artykule Ruch umysłowy w Poznańskiem („Głos” 1897). W Warszawie nawiązał stałą współpracę najpierw z konserwatywnym „Wiekiem”; stąd przeszedł do „Kuriera Warszawskiego” i z tym pismem był już związany do końca życia. Pisywał tu recenzje teatralne, omawiał wystawy malarskie i rzeźbiarskie, a wreszcie prowadził stały felieton (m. in. pt. Listy z Krakowskiego Przedmieścia 1899–1903, O czym mówią? 1900–5, Kartki ulotne 1919–25). Nadto ok. r. 1905 objął częściowo dział polityczny. Współpracował także m. in. z „Bluszczem”, „Kurierem Polskim”, „Tygodnikiem Ilustrowanym”, „Wędrowcem” oraz ogłaszał prace w czasopismach niemieckich. R. był dziennikarzem z zamiłowania i temperamentu «w gwarze redakcyjnym nabierał werwy, komentował każdą depeszę, przypominał podobne zdarzenia – trzeba bowiem przyznać, że pamięć miał fenomenalną. (…) Pisał bardzo szybko (…), czytał niewiele, ale umiał kartkować każdą książkę i wyciągnąć z niej to, co mu było potrzebne. Opierał się często na zasłyszanym, toteż chętnie bywał wszędzie, gdzie spotykało się większe towarzystwo» (Stanisław Lam). Działalność publicystyczna R-ego budziła stale emocje. Pisał żywo, błyskotliwie i ostro, szczególnie lubił polemiki, przy czym przeciwników traktował nierzadko bezceremonialnie i ośmieszająco; artykuły jego miały często znamiona pamfletu. Atakowani nie pozostawali mu dłużni, a walki na pióra kończyły się niekiedy pojedynkami, gdyż R. – jak świadczy Ferdynand Hoesick – «zawsze był bardzo skłonny» do posyłania przeciwnikom sekundantów. W zakresie środków argumentacji był jednak R. bardzo giętki, tam gdzie uważał za potrzebne, uciekał się do patosu i dramatyczności. To wszystko wpływało na poczytność jego felietonów i ich duże oddziaływanie społeczne. R. był także cenionym i częstym prelegentem, współcześni podziwiali jego talent oratorski. Poświęcając się dziennikarstwu, zaprzestał twórczości dramatycznej, natomiast drukował jeszcze, choć coraz rzadziej, opowiadania. Kilka z nich ogłosił – wraz z utworami Stanisława Maciejowskiego (Helistana) w tomiku Icek i Jacek i inne nowele (W. 1913).

Dn. 4 I 1906 R. ożenił się z początkującą wówczas nowelistką i poetką Zuzanną Krausharówną (zob. Rabska Zuzanna). W swoim mieszkaniu przy Krakowskim Przedmieściu 5 przyjmowali Rabscy w ustalony dzień tygodnia pisarzy, dziennikarzy, poetów, artystów i aktorów. «Na przekór agresywności pióra (…) – wspominał Konrad Olchowicz – w życiu osobistym (…) był R. sympatyczny, łatwy w obejściu, ujmujący, uczynny (…) w sumie człowiek czarujący». Do przyjaciół zaliczał R. m. in. Franciszka Nowickiego, Władysława Stanisława Reymonta, Kazimierza Tetmajera. Szczególnym kultem otaczał Henryka Sienkiewicza (w r. 1896 wydał «myśli» wybrane z jego utworów pt. „Światła i kwiaty”). Gdy w r. 1903 zaatakował autora „Trylogii” tygodnik „Głos”, R. wystąpił w obronie ukochanego pisarza, i to nie tylko piórem na łamach „Kuriera Warszawskiego” – polemikę zakończył spoliczkowaniem redaktora tego pisma Jana Władysława Dawida. Natomiast zajadle zwalczał Stanisława Przybyszewskiego, gdy ten osiadł w Warszawie; głośny był zwłaszcza artykuł Nadludzie bez maski („Kur. Warsz.” 1901 nr 171) pisany po śmierci Dagny Przybyszewskiej. Ostro występował R. także przeciw Stanisławowi Brzozowskiemu, nie tylko w wyżej wspomnianej obronie Sienkiewicza przed atakami „Głosu”, ale także i później z racji oskarżeń autora „Legendy Młodej Polski” o współpracę z Ochraną (artykuł W bagnie, „Kur. Warsz.” 1909 nr 57, wyd. wieczorne).

W r. 1909 R. nie przyjął wysuniętej przez „Dziennik Poznański” propozycji kandydowania do sejmu pruskiego. Tuż przed wybuchem wojny światowej przyjechał do bawiących w Sopocie żony i córki. Jako poddany niemiecki nie mógł powrócić do Warszawy po rozpoczęciu działań wojennych i wraz z rodziną udał się do Poznania, a potem do Berlina. W grudniu 1914 otrzymał od władz rosyjskich – za pośrednictwem Zdzisława Lubomirskiego – pozwolenie na powrót do Warszawy. Dotarł tam wraz z rodziną przez Szwecję i powrócił do pracy w „Kurierze Warszawskim”. Drukował w nim m. in. artykuły mówiące o nastrojach panujących w Niemczech; zyskały one duży rozgłos. Dlatego też w lipcu 1915, przed zajęciem Warszawy przez wojska niemieckie, ewakuował się do Piotrogrodu. Z ramienia Komitetu Narodowego Polskiego wyjechał następnie do Sztokholmu, gdzie stanął na czele finansowanej przez rząd rosyjski polskiej agencji zagranicznej Nord-Süd. Publikował w szwedzkiej prasie antyniemieckie artykuły i wygłaszał takież odczyty; zdobyły mu one pewną popularność i dostęp do wpływowych środowisk szwedzkich. W listopadzie 1916 powrócił do Piotrogrodu i został współredaktorem endeckiego pisma „Dziennik Polski”, wybrano go też na członka powstałej w marcu 1917 w Moskwie Rady Polskiej Zjednoczenia Międzypartyjnego. Odgrywał dużą rolę w stworzonym oraz kierowanym przez Narodową Demokrację Związku Wielkopolan i w r. 1917 ogłosił broszurę Wielkopolska a wojna. Mowa wygłoszona na plenarnych posiedzeniach „Klubów narodowych” w Piotrogrodzie i Moskwie (Moskwa 1917). Był świadkiem wybuchu rewolucji październikowej.

W czerwcu 1918 R. przedostał się do Warszawy. W tydzień po powrocie aresztowała go policja niemiecka i osadziła w Cytadeli. Wytoczono mu proces o zdradę stanu i dopiero wypadki 11 XI t. r. przyniosły mu wolność. Od razu wrócił do pracy dziennikarskiej w „Kurierze Warszawskim”, interesując się przede wszystkim problematyką polityczną. Znalazł się wówczas wśród czołowych publicystów Narodowej Demokracji i do końca życia zgodnie z programem i taktyką tego stronnictwa komentował bieżące wypadki w najpoczytniejszym dzienniku stołecznym, konsekwentnie zwalczając wszelkie ugrupowania i kierunki lewicowe. W walce tej nie przebierał w środkach i słowach: tak np. wybór Gabriela Narutowicza na prezydenta skwitował felietonem o wymownym tytule Jezus, Maria („Kur. Warsz.” 1922 nr 341), w którym pisał m. in. o «bezwstydnym szachrajstwie p. Witosa», o «zwycięstwie Żydów nad Polską». Równie bezwzględnie występował R. przeciw nowym kierunkom w sztuce, usiłując je dyskredytować za pomocą kryteriów rasowych i politycznych – jako żydowskie i bolszewickie. Szczególnie konsekwetnie i uparcie zwalczał grupę Skamandra, on to był autorem popularnego później wśród endeckich publicystów powiedzenia, że Julian Tuwim «nie pisze po polsku, lecz tylko w polskim języku». Zaczepiani poeci odpłacali mu pięknym za nadobne: Jan Lechoń np. wymyślał mu w druku od «pokracznych płodów tępoty umysłowej», a Tuwim w wierszu „Rodowód” wytykał żydowskie pochodzenie żony R-ego, który był także jednym z bohaterów „Pierwszej szopki warszawskiej” pióra Tuwima, Antoniego Słonimskiego i Lechonia (1922). Wybór z olbrzymiej ilości swoich felietonów politycznych zamieszczanych w l. 1918–24 w „Kurierze Warszawskim” wydał R. w obszernej książce zatytułowanej Walka z polipem (P. 1925).

Swemu stronnictwu służył R. nie tylko piórem. Brał udział w organizowanych przez nie wiecach, 10 I 1919 witał przybyłego do Warszawy Ignacego Paderewskiego mową w sali Filharmonii (i od tego czasu – jak świadczy Z. Rabska – nawiązał z nim «serdeczny stosunek»). W styczniu 1920 wziął udział – jako dziennikarz – w akcji przyłączenia Pomorza do Polski przeprowadzonej przez wojska Frontu Pomorskiego. W czasie wojny polsko-radzieckiej latem 1920 zgłosił się jako ochotnik do wojska i służył przez trzy miesiące. W r. 1922 z ramienia Związku Ludowo-Narodowego (był członkiem jego rady okręgowej w Warszawie) został wybrany na posła do Sejmu i pracował w Komisji Wojskowej. Obrona Sienkiewicza przed atakiem pisma „Wyzwolenie Ludu” na społeczną wymowę jego twórczości, wniesiona przez R-ego na forum sejmowe doprowadziła na jesieni 1924 – na tle walki politycznej między endekami a piłsudczykami – do głośnego zajścia pomiędzy R-m a Bogusławem Miedzińskim, który, gdy R. odmówił mu satysfakcji honorowej, spoliczkował go w kuluarach Sejmu. R. działał również w zawodowych organizacjach dziennikarskich, m. in. za pobytu w Poznaniu był wiceprezesem tamtejszego Tow. Literatów i Dziennikarzy Polskich, w r. 1910 wszedł do zarządu Tow. Literatów i Dziennikarzy w Warszawie, a w powstałym w r. 1919 Syndykacie Dziennikarzy Warszawskich pełnił funkcję wiceprezesa.

Najtrwalej zapisał się R. w dziejach polskiego teatru, «na którym znał się, lubił go i kochał nie mniej niż piękne aktorki» (S. Lam). Ogłaszał wprawdzie tylko pisane na gorąco sprawozdania z przedstawień («wrażenia z wieczoru»), jednakże dzięki wysokim wymaganiom stawianym zarówno sztukom, jak i wykonawcom, dzięki trafnym i bystrym, a niezależnym i ostro wyrażanym ocenom, wreszcie dzięki literackim walorom sprawozdania te zdobyły mu rychło bardzo wpływową w życiu teatralnym Warszawy pozycję. Miały one duże znaczenie dla kariery aktorów i wpływały na frekwencję w teatrach, a «dobra recenzja R-ego była dla początkującego autora dramatycznego paszportem literackim» (Mieczysław Fijałkowski). Liczyli się z nim także uznani pisarze, zwłaszcza że nie ulegał on magii nazwiska, nie oszczędzając najwybitniejszych twórców swego czasu (Stefana Żeromskiego, Władysława Orkana). Listy Gabrieli Zapolskiej świadczą, jak silnie przeżywała ujemne opinie R-ego o swoich sztukach. Do głośniejszych wystąpień R-ego na tematy teatralne należało jego wezwanie do bojkotu – ze względów narodowych – przybyłego w r. 1912 do Warszawy berlińskiego teatru M. Reinhardta; brał R. także żywy udział w sporach prasy warszawskiej na temat I. Duncan, stając w obronie znakomitej artystki (1904). Bywał również jurorem w konkursach dramatycznych. Jego długoletnia działalność recenzencka w Warszawie pasowała go na kronikarza stołecznej sceny u schyłku XIX i w pierwszej ćwierci XX w. Był czołowym krytykiem teatralnym w Warszawie, zwłaszcza do wybuchu pierwszej wojny światowej. Świadom znaczenia swoich teatralnych felietonów, planował wydanie ich obszernego zbioru, zdążył jednakże przygotować tylko niewielki tom zatytułowany Teatr po wojnie. Premiery warszawskie 1918–24 ograniczony do twórczości rodzimej (opublikowany niedługo po śmierci autora, W. 1925). R. przełożył nadto dla potrzeb teatralnych kilka obcych sztuk. Był także znany ze swych zamiłowań myśliwskich i przyjaźnił się z wybitnymi polskimi przedstawicielami tego sportu. Zmarł, po kilkumiesięcznej chorobie, 31 VII 1925 w Warszawie i został pochowany na cmentarzu Powązkowskim. W r. 1927 wmurowano w kościele parafialnym w Kępnie poświęconą mu tablicę pamiątkową.

Z małżeństwa z Zuzanną z Krausharów R. pozostawił córkę Aleksandrę, zamężną Stypułkowską, (zm. 1981), adwokatkę, która współpracowała z Radiem Wolna Europa pod pseud. Jadwiga Mieczkowska.

 

Karykatury R-ego: rys. S. J. Kozłowski, reprod. „Stolica” 1969 nr 40, rys. S. Kuczborski, reprod. w: Karwacka H., Warszawski Kabaret Artystyczno-Literacki Momus, W. 1982 s. 134, rys. Z. Nirnstein, reprod. „Świat” 1922 nr 36 s. 13.; – Nowy Korbut, XV (bibliogr., wykaz pseudo- i kryptonimów); Bibliogr. dramatu pol., II; Bibliogr. Warszawy. Wydawn. ciągłe 1864–1903, Wr. 1971; toż, 1904–18, Wr. 1973; toż, 1919–28, Wr. 1977; Chojnacki W., Chojnacki W., Bibliografia kalendarzy polonijnych 1838–1982, Wr. 1984; Czachowska J., Maciejewska M. K., Tyszkiewicz T., Literatura polska i teatr w l. II wojny światowej. Bibliografia, Wr. 1984 II; „Głos” 1886–1899. Bibliografia zawartości, Wr. 1955; toż, za l. 1900–1905. Wr. 1954; Pol. Bibliogr. Liter. za l. 1947, 1954, 1962–3, 1966, 1969–70, 1972–3, 1978; Stradecki J., Julian Tuwim. Bibliografia, W. 1959; Wojtkowski, Bibliogr. historii Wpol., I; Enc. Org., XII (podob.); Literatura polska, W. 1985 II (J. Kądziela); Lam S., Współcześni pisarze polscy, W. [1922]; Mościcki – Dzwonkowski, Parlament RP 1919–27 (fot.); PSB (Molenda J., Miedziński B.); Roczn. Nauk.-Liter.-Artyst. (Okręta) na r. 1905, W. 1905; Rzepeccy, Sejm i Senat 1922–7, s. 115 (fot.), 121, 467–8; – Bazylow L., Polacy w Petersburgu, Wr. 1984; Chmielowski P., Nasza literatura dramatyczna, Pet. 1898 II 519–26; Data J., Problematyka literacka czasopism poznańskich w l. 1869–1896, Zesz. Nauk. Uniw. Gdań. 51, Gd. 1984; Eustachiewicz L., Dramaturgia Młodej Polski, W. 1982; Helsztyński S., Przybyszewski, Wyd. 4., W. 1984; Inteligencja polska XIX i XX w., W. 1983 III; Kossak E., Dagny Przybyszewska, Wyd. 2., W. 1975; Kozicki S., Historia Ligi Narodowej, Londyn 1964; Krzyżanowski J., Neoromantyzm polski, Wr. 1971; Marczewski J., Narodowa Demokracja w Poznańskiem 1900–1914, W. 1967; Michalik J., Twórczość Ibsena w sądach krytyki polskiej 1875–1906, Wr. 1971; Molik W., Wokół „Przeglądu Poznańskiego”, w: Inteligencja polska XIX i XX w., W. 1981; Paczkowski A., Prasa codzienna Warszawy w l. 1918–39, W. 1983 (fot.); tenże, Prasa polska w l. 1918–39, W. 1980 (Historia prasy polskiej); Pieścikowski E., Opowiadania Stefana Żeromskiego w „Przeglądzie Poznańskim”, „Pam. Liter.” 1950 z. 3; Prasa polska w l. 1864–1918, W. 1976 (Historia prasy polskiej); Ryfowa A., Działalność Sokoła polskiego w zaborze pruskim i wśród wychodźstwa w Niemczech 1884–1914, W. 1976 s. 120 i n.; Spustek I., Polacy w Piotrogrodzie 1914–17, W. 1966; Stradecki J., W kręgu Skamandra, W. 1977; Szletyński H., Kształtowanie się nowoczesnej sztuki aktorskiej, „Teatr” 1978 nr 15 s. 4 (fot.); Ślisz A., Prasa polska w Rosji w dobie wojny i rewolucji (1915–19), W. 1968; Veritate et scientia, W. 1982; Waszak S., Kult Jana Kasprowicza w Wielkopolsce, P. 1936 s. 11 in.; Wróblewska T., Nota wydawcy, w: Miciński T., Utwory dramatyczne, Kr. 1980 III 269–70; Wśród mitów teatralnych Młodej Polski, Kr. 1983; Zakrzewski B., Literatura w latach 1830–1900, w: Dziesięć wieków Poznania, II 120–1; – Dzierzbicki S., Pamiętnik z lat wojny 1915–18, W. 1983; Fijałkowski M., Uśmiechy lat minionych, Kat. 1962 s. 233–4, 270–1; Glinka W., Pamiętnik z wielkiej wojny, W. (1928) III–IV; Hoesick F., Powieść mojego życia, Wr. 1959 I–II; [Jeleński Sz.] Szczepan, W zwierciadełku, „Rola” 1903 nr 17; Kelles-Krauz K., Listy, Wr. 1984 I–II; Krzywoszewski S., Długie życie, W. 1947 I 215–16; Lam S., Życie wśród wielu, W. 1968; Lechoń J., Cudowny świat teatru, W. 1981; Ligocki E., Dialog z przeszłością, W. 1970; Marcińczyk J., Chwila osobliwa, L. 1919 s. 111; Miałem kiedyś przyjaciół Kr. 1972; Nowak J. (Jeziorański Z.), Wojna w eterze, Londyn 1985 I; Olchowicz K., Ćwierć wieku z „Kurierem Warszawskim”, Kr. 1974; Paszkwilanci, „Ilustr. Kur. Codz.” 1921 nr 182, 184, 187; Pollack K., Ze wspomnień starego dziennikarza warszawskiego, W. 1961 (podob.); Przybyszewski S., Listy, W.–Gd.–Wr. 1937–54 I–III; tenże, Moi współcześni. Wśród obcych, W. 1926 s. 47 i n.; Rabska Z., Moje życie z książką, Wr. 1959– 64 I–II (fot.); Seyda M., Polska na przełomie dziejów, P. 1931 II; Siedlecki A. Grzymała, Nie pożegnani, Kr. 1972; tenże, Rozmowy z samym sobą, Kr. 1972; Sienkiewicz H., Dzieła, W. 1951 LVI; St. S., Kandydatura poznańska, „Kur. Warsz.” 1909 nr 339; Strumph-Wojtkiewicz S., O własnych siłach, W. 1974 s. 39, 44, 46, 55; Waydel-Dmochowska J., Dawna Warszawa, W. 1959; Zapolska G., Listy, W. 1970 I–II; – Arch. Archidiec. w P.: Księga chrztów kościoła paraf. Św. Marcina w Kępnie PM 117/12 s. 158 nr 55 (1865) – odpis metryki w Materiałach PSB; Listy R-ego oraz jego dotyczące: B. Narod.: rkp. 5211 (projekt listu otwartego W. Sieroszewskiego do B. Miedzińskiego w sprawie pobicia R-ego), rkp. 5324 t. 4, rkp. 5902 t. 3, rkp. 5997, 6358 t. 3, B. Ossol.: rkp. 6978, 13919, 15296, B. PAN w Kr.: rkp. 3954 t. 1, 3956 t. 3; B. Pol. w Paryżu: Papiery K. Woźnickiego, paczka nr 34.

Rościsław Skręt

 

 
 

Powiązane zdjęcia

   
 
Za treści publikowane na forum Wydawca serwisu nie ponosi odpowiedzialności i są one wyłącznie opiniami osób, które je zamieszczają. Wydawca udostępnia przystępny mechanizm zgłaszania nadużyć i w przypadku takiego zgłoszenia Wydawca będzie reagował niezwłocznie. Aby zgłosić post naruszający prawo lub standardy współżycia społecznego wystarczy kliknąć ikonę flagi, która znajduje się po prawej stronie każdego wpisu.

Media

 
 
 

Postaci z tego okresu

 

w biogramy.pl

 

Wiesław Chrzanowski

1880-12-15 - 1940-12-05
inżynier
 
więcej  

Postaci z tego okresu

 

w ipsb

 

Karol Stronczyński

1873-07-26 - 1938-07-31
inżynier technolog
 

Franciszek Michejda

1848-10-03 - 1921-02-12
pastor
 
więcej  
  Wyślij materiały Wyślij ankietę
 
     
Mecenas
 
Uzywamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Informację o realizacji Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO) przez FINA znajdziesz tutaj.