Dygasiński Tomasz Adolf (1839–1902), powieściopisarz. Ur. 7 III w Niegosławicach (b. woj. krakowskie, obecnie woj. kieleckie, pow. pińczowski). Gdy się urodził, ojciec jego Jan, oficjalista rolny, miał lat 21, matka, Katarzyna z Janiszewskich, lat 17. Nauki początkowe pobierał w Zielenicach u ks. Aug. Bieleckiego, uczonego, ongiś medyka, który w młodym chłopcu rozbudził zamiłowanie do przyrody i łaciny. Niezamożność rodziców, liczne rodzeństwo, ambicja silnie rozwinięta już u młodego chłopca spowodowały, że wcześnie zaczął zarabiać na życie, co opóźniało naukę szkolną. Mając lat 19 przeniósł się ze szkoły pińczowskiej do szkoły wyższej realnej w Kielcach, którą ukończył w r. 1860, utrzymując się z korepetycyj. W szkole był inicjatorem i kierownikiem budzącego się ruchu patriotycznego. Zadenuncjowany przez jednego z mieszkańców, znalazł się pod śledztwem z powodu przewodniczenia na zebraniu młodzieży. Skończyło się na odebraniu odznaczeń, uzyskanych na egzaminie ostatecznym. Przez dwa lata pracował jako aplikant u budowniczego Frankowskiego, aby zgromadzić fundusz potrzebny do wyjazdu za granicę. W r. 1862 zapisał się na wydział hist.-filologiczny Szkoły Głównej, gdzie kolegował m. in. z J. Baudouinem de Courtenay i E. Świeżawskim. W tym okresie poznał Wandę z Wolskich Umińską, późniejszą działaczkę na polu filantropijno-społecznym i ludowym. Znajomość ta zaciążyła przez długie lata na egzystencji D-go. W lutym 1863 r. poszedł do powstania. Zaaresztowany koło Jędrzejowa w Jaranowicach, należących do Borkowskich, którzy poręczyli za niego majątkiem, przesiedział w więzieniu olkuskim pół roku. Podczas powstania zawiązał ściślejsze stosunki przyjaźni z rodziną Borkowskich, zwłaszcza z Janem, późniejszym założycielem znanej firmy przemysłowo-handlowej, i z Napoleonem Milicerem, chemikiem.
Po upadku powstania wstąpił ponownie do Szkoły Głównej w r. 1864. W r. 1868 wyjechał z III kursu do Pragi czeskiej na dalsze studia. Po wyczerpaniu skromnych funduszów wrócił do kraju. Dla chleba został nauczycielem trzech młodych Karczewskich w Wielgiem niedaleko Radomia. Jeden z uczniów, Wacław, znany w literaturze jako Jasieńczyk, zaprzyjaźnił się później z D-im. Czwartym uczniem D-go w Wielgiem był kilkunastoletni Jacek Malczewski, cioteczny brat Karczewskich. W r. 1871 wyjechał D. do Krakowa, gdzie założył instytut wychowawczy, w którym jednym z korepetytorów był W. Nałkowski, geograf. Wśród uczniów znajdują się też Karczewscy i J. Malczewski. W r. 1872 ożenił się z Natalią Wyszkowską, później tłumaczką Flauberta, córką Cyriaka, ziemianina, prawnika, rejenta, radcy Tow. Kred. w Radomiu. Teść, wywodzący się od Jana Kochanowskiego z Czarnolasu, człowiek uczony i dużych zasług obywatelskich, gdyż uwłaszczył u siebie włościan przed powstaniem, bardzo cenił D-go jeszcze w tym okresie, gdy ten był korepetytorem jego synów w szkole kieleckiej.
D. oddał się wkrótce przedsięwzięciom wydawniczym i w r. 1872 wespół z B. Małują przejął likwidującą się księgarnię Trzecieskiego i założył »Bibliotekę umiejętności przyrodniczych« pod redakcją L. Masłowskiego. Komitet naukowy wydawnictwa, które wkrótce zaczęło się ukazywać, tworzyli profesorowie uniwersytetów Jagiellońskiego i Lwowskiego. Wydano m. in. klasyczną książkę Tyndalla »Ciepło jako rodzaj ruchu« (1873), Wundta »Wykłady o duszy ludzkiej i zwierzęcej« (1874), Hofmanna »Wstęp do nowoczesnej chemii« (1875). Jednocześnie D. rozpoczął »Wydawnictwo dzieł tanich i pożytecznych«. W tym czasie wydał pod pseudonimem Quisdama broszurę polityczną w sprawach narodowych I my czuwamy (Kr. 1876). Oprócz przekładów dzieł naukowych D. wydał także prace autorów rodzimych: Buszczyński St. »Ameryka i Europa« (1876), Łoś W., »Wizerunki Stanisława Augusta Poniatowskiego, przyczynek do historii sztuki w Polsce« (1876), El…y, »Żyd« (1876), Okoński W., »Niewinni«, »Antea«, »Ojciec Makary« (1876). Te nakłady wymagały znacznych kapitałów, którymi D. nie rozporządzał, w ówczesnym zaś Krakowie był tak słaby ruch umysłowy, że nie mogła się utrzymać nawet księgarnia Wielogłowskiego, popierana przez duchowieństwo. Wydawnictwa książek naukowych, a zwłaszcza dramatów Świętochowskiego, wzburzały opinię augurów, zwłaszcza że »Szkice społeczne i literackie« (1875–76), redagowane przez K. Bartoszewicza, a firmowane i pospołu finansowane przez D-go od samego początku, napadały stale na stańczyków. Deficyt przynoszony przez czasopismo, które raczej utrudniało handlową działalność księgarni, konkurencja założonej w r. 1875 krakowskiej filii Gebethnera i Wolffa, tendencja Bartoszewicza do opanowania księgarni D-go, niesumienność dłużników, wszystko to złożyło się na kryzys finansowy, z którego D. nie był w stanie wybrnąć. Zostawił księgarnię Bartoszewiczowi i w lipcu 1877 r. wyjechał z Krakowa. Znalazł się w Warszawie w sytuacji bez wyjścia, podczas gdy żona była w Krakowie także w b. ciężkim położeniu.
Zdobywszy pierwszą podporę w St. Mieczyńskim, towarzyszu ze Szkoły Głównej i najwierniejszym przyjacielu, rozpoczął pracę zarobkową piórem w czasopismach: »Niwa«, Nowiny«, »Wędrowiec«, »Przegląd Tygodniowy«. Publicystyka, tłumaczenia i nauczanie, mimo że pracował ponad siły, dawały tyle, że mógł zaledwie wyżyć z rodziną, uwikłany na długie lata w spłatę długów po krakowskiej imprezie wydawniczej. W r. 1880 wygłosił w W-wie odczyty o zdobyczach pedagogiki nowoczesnej, przeznaczając dochód na rzecz głodnych Ślązaków. W tymże roku zainicjował założenie »Przeglądu Pedagogicznego«, którego był przez pewien czas faktycznym redaktorem. Zwolennik Pestalozziego i Fröbla, popularyzował ich idee słowem i piórem. W r. 1882 miewał w zakładzie freblowskim T. Mleczkowej wykłady dla dorosłych słuchaczek o metodzie poglądowej i nauce o rzeczach. Z tej dziedziny pisał o Nauczaniu poglądowym i muzeum geograficzno-pedagogicznym (»Niwa«, 1879), opracował Grę geograficzną dla dzieci (1882), Roboty z tektury dla dzieci (1882); jest autorem Nauczania bez książki (1880), Pierwszego nauczania w domu i szkole (1882), Lekcji o rzeczach (1890), Kolorowanych tablic poglądowych (1890–95). Niezadowolony z późniejszego wypaczenia propagowanego przezeń nauczania poglądowego, ugruntował jednak metodyczne wychowanie przedszkolne. Dla użytku nauczycieli przetłumaczył »Ogólne zasady pedagogiki« Fr. Dittesa, dla wychowawców napisał kompilacyjny Obraz psychicznych zjawisk w organizmie ludzkim (1885). Nauczał na pensjach Czarnockiej, Raczyńskiej i Krzywobłockiej oraz w nowocześnie zorganizowanej szkole H. Benniego, którą zresztą władze zamknęły 1885 r. za wykłady D-go w języku polskim.
Poczynając od Listów o naszym wychowaniu, drukowanych w r. 1875 w »Szkicach krakowskich«, rozwijał mniej więcej do 1895 r. ożywioną działalność pisarską na polu oświaty i wychowania, zaznajamiając społeczeństwo z nowoczesnymi ideami, głoszonymi przez Spencera, Baina, Preyera, Maudsleya, Ribota i wielu innych . Wychowanie kastowe zwalczał w licznych artykułach. Postęp był dla niego synonimem wychowania szerokich mas społecznych. Na 23 lata przed T. Męczkowską, w r. 1879, pisał o szkołach koedukacyjnych. Przez pewne sfery był bojkotowany jako pedagog i nauczyciel, bo ortodoksów dość wcześnie sobie naraził postępowymi ideami, zwłaszcza artykułem Prawda w nauczaniu (»Przegl. Tyg.«, 1881), w którym, broniąc zresztą wychowania religijnego i chrześcijańskiego, żądał usunięcia przestarzałych metod nauczania katechizmu. To umiłowanie prawdy skłoniło go później do wystąpienia przeciwko systemowi, panującemu w szkole W. Górskiego. Zwrócił uwagę na samouctwo, grające tak dużą rolę pod zaborem rosyjskim. Napisał Jak się uczyć i jak uczyć innych (1899), przez co torował drogę »Poradnikowi dla samouków« i »sam jeden w miniaturze zrobił to, co »Poradnik« St. Michalskiego i F. Heflicha dokonywa siłami zbiorowymi licznych specjalistów«. Mając na uwadze społeczne znaczenie rodziny napisał rozprawki Rodzice i dziecię (1881) oraz Narzeczeni, małżonkowie, rodzice i dziecię (1883). Skala zainteresowań D-o w dziedzinie pedagogii rozległa: metodyka nauczania, wychowanie uczuć, wychowanie fizyczne, nauczanie religii, wychowanie dziewcząt, znaczenie języka w wychowaniu, nauczanie przyrody – to główniejsze tematy jego licznych artykułów i rozpraw. W rękopisie zostawił przekład »Emila« Rousseau’a.
D. był gorliwym popularyzatorem prac znanego sanskrytologa Maxa Müllera, najwybitniejszego przeciwnika darwinizmu, acz zwolennika ewolucjonizmu. Przełożył jego »Religię jako przedmiot umiejętności porównawczej« (Kr. 1873) i wydał własnym nakładem. Nadto przetłumaczył tegoż słynne »Nowe wykłady o umiejętności języka« (Kr. 1879, t. 2) oraz streścił »Fetyszyzm« (»Przegl. Tyg.«, 1879). Dobrze przygotowany na polu językoznawstwa, zaznajomił społeczeństwo z dziełami najwybitniejszego wówczas badacza psychologii języka Whitneya, którego »Language and its study« streścił i spolszczył jako »Umiejętność języka« (»Ateneum«, 1877); przetłumaczył tegoż »Życie i wzrost języka« (1883). W okresie walk pozytywistycznych przełożył J. St. Milla »Logikę« (4 pierwsze księgi, 1879) i J. H. Lewesa »Historię filozofii« (tylko t. I, 1885). Nie poprzestając na uczonych angielskich, zaznajamiał rodaków z nauką francuską, tłumacząc Seignobosa »Historię cywilizacji« (1888) i Boiraca »Zasady filozofii« (1891). – Z prac oryginalnych zanotować należy rozprawy o Atlasach i Bajce, drukowane w »Encyklopedii Wychowawczej«, obszerny życiorys z charakterystyką J. Baudouina de Courtenay (»Przegl. Tyg.« 1883). Podał też szczegółową charakterystykę działalności Maxa Müllera oraz Spencera. Popularyzował m. in. prace Peschla, Preyera, Romanesa, Spencera, T. H. Huxleya, du Prela. W zakresie popularnonaukowym drukował szkice o Sokratesie, stoikach, Hypatii, Schopenhauerze, Hume’ie. W czasopismach przez długie lata uprawiał felieton i publicystykę, zwłaszcza w sprawach społecznych i naukowych, drukując dużo, szczególnie w »Przegl. Tyg.«, bez podpisu. Występował przeciwko ideologii pracy organicznej Świętochowskiego, mając na oku ideał niepodległości. W r. 1886 drukował w »Wędrowcu« obszerne studium programowe Myśli luźne o postępie i konserwatyzmie. Napisał złośliwą satyrę na prasę warszawską Nowe wędrówki po Erebie (»Przegl. Tyg.«, 1883), obraz satyryczny tegoż dziennikarstwa przedstawił też w Nowych tajemnicach Warszawy (1887), portretując różne osobistości, oraz w Piórze (1896).
W r. 1883 wydrukował w »Przegl. Tyg.« pierwszą nowelę Za krowę. Poczynając od pierwszej noweli coraz częściej i silniej występuje w jego utworach tematyka ludowa, realistycznie traktowana. Przedtem tematy ludowe poruszał już w listach do narzeczonej, w r. 1875 pisał w »Szkicach« krakowskich o języku ludowym w literaturze; sprawę tę porusza jeszcze raz w polemice z Konopnicką o Beldonka (1888). Wespół z A. Sygietyńskim i St. Witkiewiczem utworzył nowy zespół redakcyjny »Wędrowca«, wydawanego przez A. Gruszeckiego od początku 1884 r. D-go utwory beletrystyczne z życia wsi, zwierząt czy z bruku miejskiego mają w swym naturalizmie odpowiedniki u ilustratorów »Wędrowca«: Witkiewicza, Podkowińskiego, Masłowskiego, Chełmońskiego, Al. Gierymskiego. Dając w Chłopskiej zagrodzie (1885) cenny przyczynek etnograficzny, występował D. także w sprawie języka ludowego, poruszając myśl naukowego opracowania życia chłopów. W r. 1886 wszedł do redakcji tworzącego się »Głosu« i od samego początku akcentował w nim ideę ludowości. W r. 1887 zainicjował, wydany przez Gruszeckiego, miesięcznik etnograficzny »Wisła«, której redakcję w roku następnym przekazał J. Karłowiczowi. D-go Beldonek (1888) stanowi zwrot w piśmiennictwie: odtąd Witkiewicz, Tetmajer, Konopnicka, Reymont, Kasprowicz, Orkan zaczynają używać języka ludowego.
W okresie gorączki brazylijskiej 1890 r. wyjechał z emigrantami 4. klasą do Bremy, a stamtąd do Brazylii. Opisy niedoli emigrantów polskich nadsyłane przez D-go do »Kuriera Warszawskiego« jako Listy z Brazylii (os. odb., 1891), poruszyły opinię nie tylko polską. Od »New York Heralda« otrzymał zaproszenia do nadsyłania korespondencji, ale władze brazylijskie zmusiły go do opuszczenia tego kraju. Literackim owocem podróży jest powieść z życia emigrantów Na złamanie karku (1891) i kilka nowel. Napisał pierwszą polską powieść antykapitalistyczną Gorzałka (1894, t. 4) oraz powieść W Swojczy (1899), w której pierwszy wykazał dodatnie skutki pracy spółdzielczej na wsi.
Interesowały go, jak i Dickensa, problematy społeczne: nędza wielkomiejska, cyganeria, proletariat i lumpenproletariat warszawski, życie urzędników miasteczek prowincjonalnych, co widzimy np. w powieściach Na warszawskim bruku (1886), Nowe tajemnice Warszawy, Pióro. Lingwistyczne zainteresowania odbiły się na jego języku literackim, co najdobitniej występuje w Opisie imprezy wojennej imć pana Alberta Milicerego (1894, drukowanym w 25 egzempl.), pisanym językiem XVII w. W utworze tym przedstawił swych warszawskich przyjaciół ze świata naukowego, literackiego, niektóre wypadki z powstania 63 r., przenosząc je na kanwę zdarzeń w okresie wojny z Karolem Gustawem. W drugim utworze, pozostałym w rękopisie: Gwałt na Turkach w Kielcach uczyniony i Bóg wie co za przygody poczciwych rycerskich ludzi, wśród jego przyjaciół i kolegów kieleckich występuje m. in. Z. Skłodowski, stryj uczonej M. Curie-Skłodowskiej, doktorant prawa w Tuluzie, powstaniec, doc. Szkoły Głównej, wreszcie rejent w Skalbmierzu, przy tym con amore tłumacz Szekspira. Oryginalne idee wychowawcze rozsiane są po wielu utworach beletrystycznych, jak Ćwieki w głowie, Jeszcze jeden niezdara, Pan Jędrzej Piszczalski, Marcelek Piszczalski, Gorzałka, i w. in. System szkolny przed powstaniem przedstawił w opowiadaniu W Kielcach i w Et haec olim.
W drugim z kolei utworze beletrystycznym Wilk, psy i ludzie (1883) wprowadził do literatury jako bohaterów zwierzęta. W licznych utworach odmalował całą galerię przede wszystkim psów, potem zajęcy, wilków, lisów, niedźwiedzi, dzików itp. oraz wszelakiego ptactwa swojskiego, poczynając od orła a kończąc na maleńkim mysikróliku, który stał się główną postacią Godów życia (1901). Prócz tego w utworach D-go odzwierciedla się także bogactwo flory polskiej, przede wszystkim Wyżyny Małopolskiej (dawniejsze woj. krakowskie i sandomierskie) i Mazowsza. Ostatni jego utwór, niedokończony, poświęcony był życiu dębów. Filolog, lingwista i filozof z pierwotnego wykształcenia, wiedzę przyrodniczą zdobywał drogą obserwacji i samouctwa. Tłumaczył Berta »Zoologię« (1887), Leutemanna »Królestwo zwierząt« (1889). Sam też układał Historię naturalną w obrazach (1891); obronie zwierząt poświęcił szkic Nędzarze życia (1887), napisał rozprawę Koń w łaskach ludzkich (1899). Wprowadzeniem do tematyki powieściowej zwierząt D. wyprzedził Kiplinga o lat przeszło 10. Krytyka podkreśla nadto odmienność obrazu świata zwierzęcego u D-go, brak antropomorfizacji, charakterystycznej dla Kiplinga. W rewizji poglądów na twórczość D-go ok. r. 1930, zaznaczano szerokość i głębokość problematyki społecznej i zagadnień psychologicznych, poprzednio przez krytykę bagatelizowanych. Przyrodnicy zaś zwracają uwagę, że »obrazowanie zwierząt na tle im właściwego otoczenia i w ścisłej od niego zależności stawia D-go w rzędzie naczelnych biologów. Przez to bowiem wyprzedził on o całe lat 50 naukę w pojmowaniu zjawisk biologicznych jako całości«. Krytyka podkreśliła nadto motyw przypadku, tak już widoczny w Asie (1895), a bardziej jeszcze w Zającu (1898), kłócący się z deterministycznym nastawieniem pozytywizmu.
Rzecz uderzająca, że tej olbrzymiej, wielostronnej twórczości D-go nie stłumiła ciągła walka o byt. Nie mogąc utrzymać rodziny z pióra, zarobkował jako nauczyciel. Gdy mu rząd rosyjski odebrał prawo nauczania, był wychowawcą: Orsettiego w Popowie u Skarżyńskich, dzieci Wł. hr. Chodkiewicza w Młynowie, u Bispingów w Massalanach, u bankiera I. Konna w Petersburgu, u J. Kleniewskich w Lubelszczyźnie, a miewał czas i na wyjazdy do Brazylii, do Czech, Niemiec, Włoch, południowej Francji. Zmarł po ataku sklerotycznym w Grodzisku 3 VI 1902. Pochowany na cmentarzu powązkowskim w Warszawie.
Puścizna beletrystyczna D-go obejmuje 21 utworów powieściowych, jedną komedię (drugi utwór sceniczny, Szwagrowie, zagubiony przez trupę teatralną Łaskiego) i 131 nowel. W stosunkach bliskiej przyjaźni pozostawał, prócz wymienionych, z F. Sulimierskim, S. Kramsztykiem, Wł. Smoleńskim, Al. Rembowskim, H. Bennim, K. Duninem, E. Grabowskim, drem J. Peszkem. Zostawił córkę Zofię, działaczkę oświatową pod zaborem ros. i tłumaczkę z literatury francuskiej i rosyjskiej.
Sześć szkiców portretowych pędzla Jacka Malczewskiego w posiadaniu córki, tamże szkic sepią przez S. Witkiewicza i popiersie wykonane przez S. Ostrowskiego.
Wolertowa Z., Dyg. w Krakowie, »Gaz. Liter.« 1932 nr 10; taż, Mój ojciec przy pracy i zabawie, »Kur. Pozn.« 1932 nr 248; taż, Z pamiętnika córki, »Pamietnik Koła Kielczan za 1932«; Sygietyński A., Mowa żałobna, »Wędrowiec« 1902, nr 24; Wspomnienie pośmiertne, »Przegl. Tyg.« 1902 nr 24; Gruszecki A., O Ad. Dyg., »Przegl. Tygod.« 1896, »Nowa Ref.« 1902 nr 140; Muszkowski J., Z koresp. A. D-go »Pion« 1934 nr 25; Heydel A., Jacek Malczewski, Kr. 1933, I; Hertz B., Ze wspomn. samowara, W.; tenże, Dyg. pedagog, »Gaz. Polska« 1932 nr 186; Wolert W., A. D. i S. Witkiewicz, dzieje »Wedrowca«, Pamiętn. Świętokrz., Kielce 1931; tenże, Wyprawa do Brazylii, »Pion« 1934 nr 25; Szycówna A., A. Dyg. jako pedagog, »Szkoła«, Lw. 1903 nr 26–30; Mieczyński S., A. Dyg. jako nauczyciel, »Myśl«, ks. zbior., W. 1904; tenże, Dyg. wobec religii i obyczajów, »Kultura« 1938 nr 47; Ciembroniewicz J., A. Dyg., Lw. 1906; Wasilewski Z., A. Dyg., »Słowo Polskie« 1902 nry 271, 273, toż w książce »Współcześni« 1923, s. 164–97; Massonius M., A. Dyg. »Wędrowiec« 1902 nr 24–5; Choiński-Jeske T., A. Dyg. jako beletrysta, »Kur. Warsz.« 1902, w książce »Pozytywizm w nauce liter.« 1908, s. 196–218; Sygietyński A., Porachunki, »Kur. Warsz.« 1900, nr 123, 136, 137; Matuszewski I., Egzotyzm, realizm i legenda, »Tyg. Il.« 1900, nr 28–31; Przesmycki Z., w »Pro arte« 1914; Bielak F., Ostatnia wyprawa Albertusa, »Exlibris«, z. VI, os. odb. Kr. 1925; tenże, Antynomia Dyg., »Pam. Liter.« XXXIII 1–2; Płomieński J. E., Zagadn. ludu w twórcz. Dyg., »Przegl. Powsz.« 1937 nr 5; Siedlecki-Grzymała A., Dyg. a Eddington, »Kur. Pozn.« 1939, 23 II; Simm K., Dlaczego »polski Kipling«?, »Kur. Pozn.« 1939 nr 174; Szweykowski Z., Dramat Dyg., W. 1938; Wolert W., Jedna z pomyłek prof. Szweykowskiego, »Prosto z Mostu« 1938 nr 25; Czachowski. K., A. Dyg., W. 1939; Estreicher, Czachowski K., Obraz współcz. lit. polsk., Lw. 1934–36; Pamiętnik żony Natalii Dyg., obejm. 1874–96 rkps; fragment pamiętnika Konst. Wyszkowskiego, szwagra Dyg., o szkole kiel., rkps; życiorys Dyg., oprac. przez córkę, rkps; korespond. Dyg. z narzeczoną, żoną, córką, St. Witkiewiczem, A. Sygietyńskim, Ar. Gruszeckim, H. Bennim; notaty i brulion pracy monograf. o Dyg. przez S. Mieczyńskiego, rkps; bibliografia utworów Dyg., opracowana przez Wolerta, rkps; wyszczeg. rkp. i koresp. oraz rkp. różnych utworów D-go w posiadaniu córki i zięcia; Archiwum J. i K. Bartoszewiczów w Łodzi, koresp., rkps; listy A. Dyg. i K. Bartoszewicza do A. Gillera, Bibl. Rapp. 1900; tamże 1929.
Władysław Wolert