Chodźkiewicz Ignacy, h. Kościesza, v. Chadzkiewicz, Chackiewicz, Hadzkiewicz, oficer w r. 1794 i w legionach. Pochodził z zamożnej rodziny z woj. mścisławskiego, spokrewnionej z Chodźkami i Rzewuskimi; ur. ok. r. 1760. Ojciec jego Ludwik był w l. 1765–8 regentem ziemskim wileńskim a później, aż do zgonu w r. 1771, sędzią ziemskim wileńskim. Swoją niezwykle barwną i awanturniczą karierę rozpoczął Ch. od sfałszowania metryki, aby prędzej uzyskać pełnoletniość i móc swobodnie trwonić odziedziczony po ojcu majątek; już w r. 1780 prawował się w sądach wileńskich o dobra Kiena i Wołkorabiszki. Służył podobno w gwardii koronnej, lecz niebawem przeszedł do wojska rosyjskiego, do sybirskiego pułku grenadierów. Jako podkomendny Suworowa za okazaną podczas szturmu Oczakowa odwagę otrzymał krzyż i rangę kapitana, po czym udał się do Paryża i brał udział w zdobywaniu Bastylii. Za Targowicy przez łowczego lit. Józefa Kossakowskiego i Franciszka Sapiehę, podobno kolegów swych ze szkół wileńskich, wkręcił się do wpływowych Targowiczan; wieszał się też przy Szczęsnym Potockim, którego »okadzał, okpiwał i ogrywał«. W r. 1793 rozwiódł się z Katarzyną Wilgostowską i osiadł w Wilnie, gdzie zaprzyjaźnił się z płk. Jakubem Jasińskim, namiętnym również graczem; przez niego wszedł do działań konspiracyjnych, równocześnie jednak pozostając na usługach tajnej policji rosyjskiej, której z całym cynizmem wydał jednego ze spiskowych, Ignacego Działyńskiego. Podczas wybuchu w Wilnie insurekcji odegrał dość dwuznaczną rolę przy uwięzieniu czy też ocaleniu gen. Arseniewa. Wysłany przez Jasińskiego w początkach maja do Warszawy z wiadomością o powstaniu i egzekucji hetmana Kossakowskiego, głośno manifestował swoje rzekomo rewolucyjne przekonania i prowokacyjnie podburzał tłumy do wystąpień terorystycznych i wieszania zdrajców. Jasińskiemu przywiózł 20 V 1794 pismo Kościuszki wraz z nominacją na gen.-lejtnanta i dowodzącego armią litewską; sobie wyjednał 11 VIII podpułkownikostwo w wojsku litewskim. Po upadku powstania, pozornie przez Rosjan aresztowany, przebywał jako jeniec u Adama Wawrzyńca Rzewuskiego w Pohrebyszczu, skąd niebawem zbiegł na Multany do Paswana Ogłu; wszedł tutaj w stosunki z godnym siebie kampanem, zdrajcą Ksawerym Powała Dąbrowskim, i z nim razem w końcu maja 1797 hołdował Pawłowi I w Wilnie. Zawadził potem o Petersburg, by z kolei znaleźć się w Stambule z tajną misją wywiadowczą, kierowaną przez ambasadora rosyjskiego Koczubeja. Długo tu jednak nie popasał. Wykradłszy żonę konsulowi portugalskiemu, Labrachowi, uciekł z nią do Francji, wstąpił do ochotniczej legii północnej Hoche’a, po czym, zwąchawszy się z dwuznaczną na emigracji odgrywającym rolę Piotrem Maleszewskim, trafił przez niego do Bernadotta i Barrasa i wraz z Maleszewskim podążył w r. 1799 do Włoch, gdzie rzucił się w odmęt najbardziej śliskich i brudnych robót szpiegowskich, intryganckich i szulerskich, zawsze z »złotożerczą, niepohamowaną chciwością cudzego grosza«. Założył w Rzymie, w Villa Borghese, wytworny dom gry, pozostający pod dystyngowanym na zewnątrz patronatem gen. Jerzego Grabowskiego oraz majora Au, którego podawał za swego rzekomo cudem odnalezionego »ojca naturalnego«. Ogrywał tutaj oficerów i złotą młodzież rzymską, szeroko przy tym i czelnie rozpowiadając, że »Dąbrowski i Kniaziewicz pójdą na dół, a jego wezwą na czoło legii jako dostatniego a starszego w kraju generała«, na niższe bowiem stopnie »nie miał ochoty«. Ufny w protekcję Macdonalda i niektónych oficerów legionowych, szkalował i denuncjował przed władzami francuskimi Dąbrowskiego, który początkowo nie poznał się na Ch-u i wierzył w jego patriotyzm. Szybciej zorientował się Kniaziewicz, który zagroził Ch-wi rozstrzelaniem; wtedy Ch. wkręcił się do sztabu Championneta, zyskał jego zaufanie i zaimponował »odwagą lwią« podczas kampanii neapolitańskiej, choć w gruncie rzeczy zajęty był »oświecaniem mieszkańców, aby zdolni byli do przyjęcia oczekujących ich swobód«, jak się górnolotnie wyrażał, puszczając z dymem wsie i miasteczka i na własny rachunek niemiłosiernie je rabując.
Wyniesiony przez Championneta na stanowisko szefa policji w zdobytym Neapolu, działa odtąd Ch. pod przybranym nazwiskiem »generała Lodoisco«, które wziął z popularnych podówczas pod tym tytułem oper Cherubiniego i Kreutzera (1791), osnutych na głośnych, z fikcyjnego życia polskiego zaczerpniętych przygodach kawalera de Faublas, opisanych w romansie Louvet de Couvray’a (1787–90). Działalność swoją w Neapolu rozpoczął Ch. od sprowokowania przy pomocy niejakiego Piotra Vilhata, byłego agenta francuskiego przy dworze Królestwa Obojga Sycylii, domniemanego spisku zamożnych neapolitańczyków, których następnie wydał, zrujnował kontrybucjami i do podziału z Championnetem ograbił z co najcenniejszych arcydzieł sztuki. Był teraz Ch. u szczytu bogactw, znaczenia i wpływów; imponował młodszej braci legionowej swymi stosunkami i możną protekcją. Równocześnie natarczywie ponawiał zabiegi o otrzymanie szefostwa formującego się pułku jazdy polskiej, przedstawiał projekt zorganizowania na własną rękę dwóch szwadronów i tak wreszcie potrafił omotać Dąbrowskiego, że ten w końcu przystał na zakup przez Ch-a koni i werbowania ludzi i zatrzymał Ch-a na etacie legii, jako szefa nadkompletnego szwadronu. Lecz Ch. coraz bardziej zaplątywał się w ryzykowne matactwa i spiski. Z polecenia Barrasa zajął się puszczaniem w obieg, za wynagrodzeniem po 20 od sta, wyrabianych w Paryżu pod tajną egidą rządową fałszywych bankocetli austriackich na sumy milionowe; zarazem zaś podjął się, nie zaniedbując szulerki, śliskiej misji skłonienia wyższych oficerów francuskich do udziału w spisku, zmierzającym do obalenia Dyrektoriatu.
W r. 1800 widzimy Ch-a w oblężonej Genui przy boku Masseny, który go mianował generał-adiutantem w swoim sztabie; Dąbrowskiemu, odmawiającemu udziału w brudnych operacjach finansowych Ch-a i nieuznającemu w legii jego stopnia generalskiego, szkodził jak mógł w kwaterze głównej. Upadek Masseny, zamieszanego w ciemne afery pieniężne i knowania wojskowo-polityczne, pociągnął za sobą w sierpniu 1800 aresztowanie i osadzenie w Temple’u Ch-a i jego kompanów: Ign. Zajączka, Łapińskiego, Mirosławskiego i paru innych jeszcze Polaków. Ch. dwa lata spędził w więzieniu, z którego wypuścił go dopiero Fouché, zamierzając niepospolite talenty Ch-a zużytkować do celów szpiegowskich. Lecz za Konsulatu nie wiodło się jakoś gen. Lodoisce; próbował jeszcze z niefortunnego wyboru Czartoryskiego śledzić w Paryżu Kościuszkę, niebawem jednak otrzymał rozkaz opuszczenia Francji. Pośpieszył do Petersburga, gdzie dziwnymi sposoby zdołał wyjednać sobie 1000 rs. rocznej pensji rządowej, po czym założył główną kwaterę swych działań u Jerzego Potockiego, syna Szczęsnego, w Tulczynie, skąd czynił wypady na kontrakty kijowskie, do Wilna i do różnych zamożniejszych dworów magnackich. Na zapytanie Branickiego, czy na całe życie zagnieździł się w Tulczynie, miał odpowiedzieć: »Ja tak, jak wrzód, nie pęknę, póki nie nabiorę«. Otoczony zgrają takich jak sam powierników i przeróżnych ptaków niebieskich, szulerował, hulał, fikcyjne zawierał małżeństwa; przeciwników i wypominających mu nadużycia bezczelnie denuncjował, jak np. Tadeusza Czackiego, którego oskarżył przed gen.-gubernatorem kijowskim Kutuzowem »o złe zamiary przeciw rządowi«. Zawsze wypatrujący zdobyczy wśród działań wojennych, podczas kampanii austriackiej 1809 sprzedał majątek oraz klejnoty swej drugiej żony i zamierzał z rzekomej gorliwości patriotycznej i dla zadowolenia nigdy nienasyconej ambicji uformować własny pułk w okupowanej przez wojska Ks. Warszawskiego Galicji. Nie nastąpiło to jednak z niewyjaśnionych powodów.
Zawsze wytworny, rozrzutny, ufny w swoje niezawodne szczęście, niewyczerpany w fortelach, niby jakiś Casanova czy kawaler de Faublas, wytworzył Ch. koło siebie istną legendę, utkaną z opowiadanych przez długie po nim lata facecji i anegdot. Jak dawniej – często bywał pod wozem i na wozie. Od Potockich, Jerzego i Jarosława, wygrał milionowe sumy, a nadto wziął od nich za długi karciane pięć wsi koło Mohylowa, które natychmiast sprzedał plenipotentowi Zofii Potockiej, Stanisławowi Szołayskiemu. Afery szulerskie z Potockimi oraz ogranie z pieniędzy rządowych komisarza intendentury, Bieczasnowa, zaprowadziły Ch-a do kijowskiego więzienia i położyły wreszcie kres jego awanturniczej karierze; skutkiem zabiegów Pawła Kisielewa i gen. Witta wysłano go po r. 1815 do Wiatki, gdzie się rozpił i zmarł w nędzy między r. 1820 a 1823.
Starszy syn Ch-a dosłużył się rangi pułkownika w wojsku rosyjskim, młodszy Władysław był inżynierem i mieszkał stale we Francji; z nielegalnego związku z konsulową Labrache Ch. miał córkę Leonidę.
Boniecki; Rzewuski H., Pisma, Pet. 1851, IV 18, 36 i n.; Mościcki, Gen. Jasiński, W. 1917, 111, 145, 375, 379, 385–6; Askenazy, Napoleon a Polska, W. 1919, III 79–81, 109, 113, 201–2, 205, 217, 336, 415; Czartkowski, Polski Casanova, »Kurier Warsz.« 1932, nr 349; Acta Donationum grodu warsz. 1793, CVIII–IX. Arch. Gł. Akt Dawn. w W.; Chodźkiewicz Ign., Mowa w sprawie o dobra Kiena i Wołkorabiszki, b. m. 1780; Tokarz, Ost. lata Kołłątaja, Kr. 1905, I 100; Drzewiecki, Pamiętniki, Wil. 1858, 130 i n.; Listy znak. Polaków wyjaśn. hist. legionów polskich, Kr. 1831, 28, 35, 39, 55, 94; Kozłowski, Listy Kniaziewicza do Dąbrowskiego i Kościuszki, Lw. 1899, 9, 11; Skałkowski, O kokardę legionów, Lw. 1911, 92 i n.; Pachoński, Początki pułku jazdy legionów, »Przegl. hist.-wojsk.«, W. 1930, III 24 i n.; Grodek A., Piotr Maleszewski, W. 1936, 36, 154–6; Szczygielski Józef (Wł. Chodźkiewicz), Trzy lilie, Wil. 1846, I, XXXVIII i n., II 116 i n.; listy Ch-cza w Tekach Dąbrowskiego w B. Narod. w W. (częściowo zużytkowane przez Wacł. Berenta w opowieści »Nurt«, W. 1934); Morawski St., Kilka lat młodości, W. 1924, 11, 112 i n.; Chrząszczewski A., Pamiętniki, Uwagi nad rkpisem Chrząszczewskiego; Hołowiński G., Pamiętniki, rkpsy B. ord. Kras., por. Ochocki, Pamiętniki, Wil. 1857, IV 287 i Czartkowski, Pan na Tulczynie, Lw. b. r. 168 sq.; Cyprinus (Przecławski), Kalejdoskop wospom., »Russkij Archiw« 1872, 2275; Potocki Leon, Urywek ze wspomnień, P. 1876, 96 sq.; tenże, Wspomnienia o Świsłoczy, »Kwart. Litewski«, Wil. 1910, IV 147; Skibiński, Pam. aktora, W. 1912, 85, 293; Czaykowski M., Pam. Sadyka paszy, Lw. 1898, 54; Puzynina, W Wilnie i dwor. lit., Wil. b. r., 69, 70; Górski Wł., Powiat mohylowski, Kr. 1903, 276; Żurnały Komitieta Ministrow, Pet., I 349; Opiś dieł Archiwa Gosudarstw. Sowieta, Pet. 1908, I 114.
Henryk Mościcki