INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY
iPSB
  wyszukiwanie zaawansowane
 
  wyszukiwanie proste
 
Biogram Postaci z tego okresu
 Krzysztof Naymanowic     

Krzysztof Naymanowic  

 
 
Biogram został opublikowany w 1977 r. w XXII tomie Polskiego Słownika Biograficznego.
.
 
 
 
Spis treści:
 
 
 
 
 

Naymanowic (Najmanowicz) Krzysztof (ok. 1590–1651), lekarz, profesor medycyny i rektor Akad. Krak., rajca i burmistrz krakowski. Był synem Jakuba i Jadwigi, 2. v. Urbanowej Lipowskiej, młodszym bratem Jakuba (zob.). Immatrykulowany w Uniw. Krak. w półr. zim. 1600/1, prawdopodobnie już po kilku miesiącach (1602) w ślad za bratem wyjechał za granicę, wg bowiem złożonego po powrocie do kraju oświadczenia, siedem lat (1602–9) spędził na studiach lekarskich w Bolonii (wpisany do albumu nacji polskiej 4 XI 1605), Pizie i Padwie, gdzie ok. r. 1609 miał uzyskać stopień doktora medycyny. Wiarygodność tej deklaracji musiała widać wzbudzić jakieś wątpliwości, skoro na konwokacji uniwersyteckiej w dn. 27 VII 1609 początkowo odmówiono jego prośbie o dopuszczenie do zwyczajowej responsji pro loco, ponieważ – jak stwierdzono – nie promował się w Akad. Krak., a o jego studiach i wykształceniu brak dostatecznych wiadomości. Dopiero pod warunkiem przyjęcia do fakultetu wykładających dotąd na Wydziale Artium doktorów medycyny, Walentego Fontanusa i Gabriela Joannicego, udzielono mu zezwolenia na przeprowadzenie dysputy inkorporacyjnej którą odbył 22 III 1610 w obecności licznie zgromadzonych gości, broniąc poglądów swego «mistrza i preceptora», znanego lekarza padewskiego Herkulesa de Saxonia, na temat przyczyny i leczenia choroby kołtuna, zawartych w ogłoszonej w t. r. w oficynie Andrzeja Piotrkowczyka, a przypisanej woj. krakowskiemu Mikołajowi Zebrzydowskiemu tezie nostryfikacyjnej De plica. Wkrótce po wcieleniu do Wydziału Lekarskiego (26 III) objął wakującą od śmierci Marcina Foxa kolegiaturę medyczną Miechowity, którą w r. 1614 zamienił na katedrę botaniki lekarskiej fundacji Jana Zemełki. Równocześnie w l. 1610–16, wraz z drem J. Roskowiczem, pełnił obowiązki lekarza przybocznego bpa krakowskiego Piotra Tylickiego, od którego otrzymał w testamencie (zm. 13 VII 1616) znaczny legat pieniężny. O względy możnych protektorów umiał zabiegać zresztą przez całe życie. W kilka lat później znalazł równie wpływowego opiekuna w osobie kaszt. krakowskiego Jerzego Zbaraskiego, przez którego w r. 1620 został wprowadzony do Rady Miejskiej, a w r. 1632 w uznaniu zasług dla miasta i Uniwersytetu oraz «wiedzy i uczoności nie tylko w medycynie ale i w innych naukach» został przyjęty przez woj. krakowskiego Stanisława Lubomirskiego w poczet serwitorów (familiares) zamku wiśnickiego. Zanim w r. 1645 nierozważnym wystąpieniem w procesie z Akademią nie naraził się dworowi królewskiemu, utrzymywał również dobre stosunki z królewiczem Władysławem, o którego względy wielokrotnie zabiegał jako rektor Uniwersytetu w sporach z jezuitami. Dzięki tym wpływowym koneksjom, zyskownej praktyce lekarskiej oraz obrotności i zapobiegliwości w sprawach majątkowych w krótkim czasie doszedł do znacznej fortuny. Złożyły się na nią m. in. rodzinna kamienica «Najmanowiczowska» przy ul. Szpitalnej, wraz z dokupioną w r. 1645 sąsiednią kamieniczką «Jaszowicowską», dom z ogrodem na Podbrzeziu (sprzedany w r. 1624), realność nabyta w r. 1625 od krewniaka S. Radomskiego, kamienica przy ul. Grodzkiej. Ponadto od r. 1642 był właścicielem ogrodu na Kazimierzu oraz odziedziczonych po bracie Jakubie części domu przy placu Św. Ducha, trzech ogrodów w Wieliczce, gruntu z zabudowaniami na Kotłowem. Poza Krakowem miał dwa domy w Olkuszu, wieś Gorzków koło Koszyc (zakupioną w r. 1630 od S. Maciejowskiego) oraz trzymane w dzierżawie od Uniwersytetu: Nasiechowice (1628), Świeborowice i Pielgrzymowice (1633–5).

Pomnożony licznymi i korzystnymi transakcjami majątek oraz poparcie wpływowych protektorów umocniły pozycję N-a w Radzie Miejskiej, w której zasiadał nieprzerwanie w l. 1620–46, pełniąc kilkakrotnie m. in. w l. 1620, 1625, 1635 obowiązki burmistrza, lonhera (1628) i burgrabiego najwyższego prawa magdeburskiego. Związany stosunkami i koligacjami rodzinnymi z patrycjuszowską oligarchią miasta w okresie burzliwych zatargów Rady z ławą i pospólstwem w l. 1623–6, stanął zdecydowanie po stronie Urzędu Radzieckiego, a nawet – jak mu zarzucano – w dn. 5 VI 1624 jako urzędujący burmistrz przyczynił się do uwięzienia 15 przywódców buntu, podejrzanych o wniesienie skargi do sądów królewskich. Wprawdzie w dalszej fazie sporu – być może ze względu na jezuickie sympatie części Rady – zajął stanowisko bardziej umiarkowane, niemniej jeszcze w r. 1638 popadł ponownie w jakieś zatargi na tle samowolnego zwolnienia i obniżenia pensji oficjalistom i urzędnikom miejskim. Mimo absorbujących zajęć w Uniwersytecie w l. 1620–38 udzielał się w pracach Rady, m. in. jako komisarz do spisania inwentarza arsenału miejskiego (1620), delegat do rewizji statutu cyrulików (1638), prowizor fundacji dla ubogich dziewcząt itp. Wzięty i ceniony lekarz-praktyk, jak większość współczesnych medyków krakowskich, nie pozostawił – poza wydaną w r. 1610 rozprawą o kołtunie – dorobku naukowego, jakkolwiek w wygłoszonej t. r. mowie na pochwałę medycyny i późniejszych przygodnych wypowiedziach sformułował szereg interesujących myśli na temat roli i znaczenia tej dyscypliny, a jako kilkakrotny dziekan Wydziału Lekarskiego (m. in. w l. 1619, 1627) gromadził odpisy statutów i konkluzji fakultetu, być może w związku z projektami reformy Uniwersytetu, której potrzebę podkreślał w jednej z mów rektorskich.

Zetknąwszy się prawdopodobnie już w czasie pobytu w Padwie z polityką oświatową zakonu jezuitów – na co mógłby wskazywać zachowany w jego silva rerum odpis głośnej mowy Cezarego Cremoniniego – wkrótce po powrocie do kraju, zapewne pod wpływem brata Jakuba, przyłączył się do stronnictwa antyjezuickiego i odtąd współdziałał aktywnie, m. in. w czasie burzliwych wydarzeń 1625 r., w kampanii o zamknięcie kolegium krakowskiego przy kościele Św. Piotra. Nieprzejednanej w tym względzie postawie dał wyraz już w okresie pierwszej kadencji rektorskiej (w półr. letn. 1627), skutecznie przeciwstawiając się naciskom nuncjusza Antonio de Santacroce oraz nasilającej się – po ogłoszeniu w dn. 7 VII 1627 niekorzystnego dla Akademii dekretu Roty – agitacji jezuickiej na sejmie i sejmikach. Inspirowany w tych poczynaniach, jak się zdaje, radami i wskazaniami brata, wobec mnożących się od początku 1627 r. tumultów między studentami Akademii a uczniami jezuickimi zajął dwuznaczną postawę, osłaniając pozorami formalnej surowości faktyczną tolerancję dla ekscesów młodzieży akademickiej. Na wiosnę 1627 – nawiązując do wcześniejszych porozumień Akademii Krakowskiej z uczelniami włoskimi i francuskimi – zadeklarował gotowość Krakowa przyłączenia się do zbiorowej akcji zagrożonych ekspansją jezuicką uniwersytetów katolickich Hiszpanii, Francji i Niderlandów (Lowanium, Douai, Dole), wysuniętej w liście uniwersytetu lowańskiego z 6 V 1627. Zgłaszając akces Uniwersytetu do projektowanej ligi skreślił w odpowiedzi na memoriał lowańczyków przebieg siedmioletnich zmagań Akademii z «chytrym i przebiegłym przeciwnikiem», którego zwycięstwo – jak stwierdzał – zagroziłoby upadkiem sztuki i literatury i nawrotem do pierwotnego barbarzyństwa. Rozczarowany dotychczasowymi niepowodzeniami, w jesieni 1627 odmówił jednak przyjęcia «gorzkiej i uciążliwej» godności rektorskiej na następne półrocze, motywując swój krok trudną do opanowania anarchią młodzieży i «podstępnymi machinacjami zakonu».

Mimo że w decydującym etapie konfliktu (1630–3) N. nie pełnił żadnych oficjalnych funkcji w Uniwersytecie, współdziałał czynnie z bratem Jakubem, m. in. w składzie delegacji na obrady komisji królewskiej 1633 r. w obronie praw i przywilejów Akademii do wyłączności nauczania. Jemu też przypadło w udziale doprowadzenie do pomyślnego końca, ciągnącego się od r. 1625, procesu w Kurii Rzymskiej. Przejąwszy w r. 1633 berła rektorskie z rąk ustępującego brata Jakuba, wydał w dn. 23 VII edykt rektorski Maiores nostri, zakazujący młodzieży jakichkolwiek kontaktów z osobami nie należącymi do Uniwersytetu, po czym zajął się gorliwie przygotowaniami do ostatecznego załatwienia spraw procesowych w Rzymie, dokąd wysłał wyposażonego w szczegółowe instrukcje prokuratora Akademii Stanisława Brzozowskiego i nawiązał bezpośrednie kontakty z członkami poselstwa królewskiego: Jerzym Ossolińskim i Andrzejem Gembickim, oraz urzędnikami Kurii celem uzgodnienia jednolitej linii postępowania. Jednocześnie zarówno w publicznych wystąpieniach, np. w mowie na powitanie królewicza Władysława (10 VI 1633), jak i w listach do wysokich dostojników i wpływowych osobistości polskiego życia politycznego starał się w obliczu oczekiwanego zwycięstwa umocnić ich przychylny stosunek do Akademii. Z początku 1634 r. – na wiadomość o pomyślnym załatwieniu sprawy w Kurii Rzymskiej – wydał mandat rektorski, nakazujący uczniom jezuickim opuszczenie kolegium przy kościele Św. Piotra i przeniesienie się do Akademii i Szkół Nowodworskich, a po otrzymaniu od sekretarza poselstwa Gembickiego breve papieskiego z 15 I, nakazującego zamknięcie szkół jezuickich w Krakowie, rozesłał je w odpisach do znaczniejszych dygnitarzy i senatorów oraz króla Władysława IV obozującego pod Możajskiem.

Stanąwszy w r. 1634 u szczytu sławy i powodzenia wszedł N. na drogę jałowego pieniactwa i prywaty, które po kilku latach nie tylko przesłoniły jego dotychczasowe zasługi, ale doprowadziły na skraj katastrofy życiowej. Źródłem konfliktu, w jaki uwikłał się ok. r. 1635, stał się banalny w gruncie rzeczy zatarg o dobra Świeborowice i Pielgrzymowice, które wydzierżawił od Akademii w dn. 14 I 1633, już jednak po dwóch latach (26 I 1635) – uiściwszy pierwszą ratę w wysokości 900 złp. – nie tylko odstąpił od kontraktu, ale zażądał zwrotu wpłaconej do skarbca uniwersyteckiego sumy i rekompensaty za poniesione wydatki, utrzymując, że był jedynie zarządcą (ekonomem), a nie dzierżawcą (arendarzem) wymienionych posiadłości. Odrzuciwszy – jak zarzucały mu późniejsze akta procesowe – próby polubownego załatwienia sporu, przyjął przysądzoną mu wyrokiem sądu bpa krakowskiego Jakuba Zadzika (29 II 1636) kwotę 2 879 złp. z tytułu zwrotu poniesionych kosztów, ze swej strony jednak nie tylko odmówił wypłacenia dwuletniego czynszu w wysokości 18 000 złp., ale nie chciał dopuścić do objęcia dóbr przez nowych dzierżawców. Pozwany w dn. 17 VI 1643 przed sąd rektorski przez prokuratora Uniwersytetu Zygmunta Gregorowicza, stawił się dopiero na trzecie wezwanie w dn. 8 VII, utrzymując, że jego sprawa rozpoznana przez sąd biskupi nie podlega jurysdykcji rektora, a następnie w zapamiętałym uporze chwytał się rozmaitych kruczków prawnych, za co, na mocy statutu «contra rebellos», został przez rektora Jakuba Papenkowica w dn. 23 X 1643 obłożony ekskomuniką. Sam proces, przebiegający w atmosferze coraz większego napięcia, wzajemnych oskarżeń i osobistych animozji, ujawnił liczne, obciążające N-a szczegóły jego rabunkowej gospodarki w dobrach świeborowickich i pielgrzymowickich. Miał tam doprowadzić do dewastacji zabudowań, wycięcia lasu i wywiezienia do swej posiadłości na Kotłowym koło Krakowa dla urządzenia gorzelni. W odpowiedzi na te zarzuty w połowie 1644 r. wszczął N. hałaśliwą kampanię oczerniającą Uniwersytet, m. in. przy pomocy «złośliwych paszkwilów», które podobno drukował i bezskutecznie zamierzał oblatować w aktach miejskich Krakowa i Wrocławia. Wykluczony za to awanturnictwo z grona członków Akademii (8 VII 1644) próbował dochodzić swoich praw przed Radą Miejską, a nie uzyskawszy zadośćuczynienia dla swych pretensji, odwołał się do Kurii Papieskiej, skąd 28 VII otrzymał nawet nakaz wstrzymania egzekucji wyroku, po czym jako obywatel miejski pozwał ponownie Uniwersytet do Urzędu Radzieckiego. Dn. 14 XI 1644 w ostrym starciu z prokuratorem Akademii Dionizym Politowicem zarzucił mu obrazę Stolicy Apostolskiej i pogwałcenie postanowień bulli «Coena Domini», skierowanej przeciwko niesłuchającym reskryptów papieskich. Tracąc coraz bardziej grunt pod nogami odwoływał się kolejno do Nuncjatury Papieskiej, do króla Władysława IV, który przekazał sprawę Radzie Miejskiej, do sądów ziemskich, które odmówiły mu – jako mieszczaninowi – przyjęcia pozwu, a wreszcie ponownie do Rzymu, gdzie udało mu się (22 XII 1644) wyjednać dekret nakładający ekskomunikę na Akademię i Magistrat Krakowski.

Zaostrzony dodatkowo zarzutem o przywłaszczenia przez N-a należnej Akademii części spadku po bracie Krzysztofie, lokalny majątkowy zatarg zaczął nabierać publicznego rozgłosu. W ciągu r. 1644 ogłosił N. drukiem w Krakowie i Rzymie trzy pisma procesowe wymierzone przede wszystkim przeciwko rektorowi Witeliuszowi, a w r. n. pięć dalszych broszur – pamfletów, gwałtownie atakujących Uniwersytet i Radę Miejską Krakowa. W tej delatorskiej i rabulistycznej polemice nie pozostali mu zresztą dłużni jego przeciwnicy (J. Witeliusz, Z. Gregorowicz, A. Młynkowicz, S. Czaplic, G. Ochocki, Ł. Piotrowski), skwapliwie przedrukowując dekrety sądowe, teksty protestacji, «inhibicje» i monitoria, niekiedy w zbiorowych wydaniach, jak np. w „Brevis et vera informatio in causa Universitatis Studii Cracoviensis cum D. Christophoro Nayman ex parte fundorum Swieborowice et Pielgrzymowice collecta” (Kr. 1646). O rozmiarach i zasięgu tej papierowej wojny świadczy fakt, że w l. 1644–7 ukazało się łącznie ok. 20 druków, nie licząc setek protokołów sądowych, pozwów, wyroków, manifestów w aktach uniwersyteckich, kościelnych i miejskich. Zasadniczy zwrot przyniósł w tej sprawie wydany potajemnie przez N-a (w Toruniu lub Gdańsku) z końcem 1644 r. obraźliwy pamflet Authoritas Ecclesiae convulsa Naimanorum causa instituta, który nieopatrznie poprzedził listem dedykacyjnym do Władysława IV. Pozwany za ogłoszenie tej broszury do sądów asesorskich, później relacyjnych, za obrazę majestatu oraz pogwałcenie praw przysługujących władzy świeckiej – od której ośmielił się odwołać do Stolicy Apostolskiej – dekretem królewskim z dn. 9 XII 1645 został skazany – chociaż zasługiwał na gardło – na sześciomiesięczne więzienie, utratę urzędu radzieckiego oraz publiczne przeproszenie Rady Miejskiej i odwołanie zawartych w książce potwarzy. Równocześnie sam druk, po usunięciu zeń dedykacji do króla, został spalony publicznie przez katów na Rynku w Krakowie (11 I 1646), w Warszawie i Toruniu.

N. nie zamierzał jednak kapitulować i uciekł przed grożącą mu karą do Rzymu, gdzie jeszcze w r. 1646 próbował dochodzić swoich praw, przedrukowując na podstawie podstępnie wyłudzonego przywileju rzekomo w oficynie Wincentego Blanchiego (nie istniejącej od 6 lat) swój paszkwil pt. Iustificatio Najmanovicii. Mistyfikacja ta wywołała z kolei ostry protest Akademii, która z końcem 1646 r. zażądała od Magistra Sancti Palatii przeprowadzenia śledztwa w sprawie bezprawnie udzielonego zezwolenia na druk. Okazało się wszakże, że N. w obawie przed sądem inkwizycji opuścił potajemnie Rzym. W nie znanym bliżej czasie powrócił jednak do Wiecznego Miasta, gdzie w biedzie i opuszczeniu zmarł w dn. 23 XI 1651 w szpitalu S. Spiritio in Sassia. «Człek był godny, uczony, żal się Boże tego przypadku» stwierdzał kronikarz, odnotowując fakt śmierci N-a, który w opinii współczesnych doczekał się krańcowo przeciwnych ocen, znajdując równie zaciekłych przeciwników, jak gorących obrońców. Przedstawiany przez pierwszych jako odstraszający przykład wybujałego egoizmu, chciwości i pieniactwa, przez drugich uznany został za niewinną ofiarę intryg i zawiści.

Z małżeństwa (1620) z Katarzyną pozostawił N. czterech synów: Jakuba (ur. 27 I 1621), późniejszego bakałarza (1640) i magistra (1642) sztuk wyzwolonych, docenta (1642–3), a następnie seniora szkoły mariackiej, w l. 1647–9 studenta padewskiego, Krzysztofa, który pod imieniem Alojzy wstąpił do klasztoru karmelitów, młodo zmarłych: Jana i Teodora, oraz kilka córek, z których Jadwiga poślubiła w r. 1637 doktora praw i rajcę miejskiego Stanisława Spinka. Po ucieczce ojca pozostałym w Krakowie dzieciom udało się wyjednać dekret królewski, na mocy którego cały majątek «civiliter mortui» N-a przeszedł na synów Jakuba, Krzysztofa i ich siostrę Jadwigę Spinkową. W posiadaniu rodziny znalazła się również rękopiśmienna spuścizna Jakuba i Krzysztofa Najmanowiców, a w niej cenne materiały do historii walki Akademii z jezuitami, które za pośrednictwem zięcia N-a (S. Spinka) i syna Krzysztofa w r. 1652 dostały się do rąk Marcina Radymińskiego i weszły w skład jego wielkiego zbioru „Academia controversa”. Jedyną trwałą pamiątką po zmarłym na obczyźnie rajcy i rektorze krakowskim pozostał fundowany przez niego familijny nagrobek wzniesiony w r. 1642 w kościele Mariackim ku czci matki Jadwigi, żony Katarzyny i innych członków rodziny.

 

Portret olejny z pierwszej poł. XVII w. w zbiorach Muz. UJ (Mycielski J., Katalog, nr 27); Estreicher; Enc. Org.; – Barycz, Historia UJ; tenże, Historia Szkół Nowodworskich, Kr. 1939–47; Bersohn M., Studenci Polacy na Uniwersytecie Bolońskim w XVI–XVII w., Kr. 1890–4; Bieniarzówna J., Mieszczaństwo krakowskie XVII w., Kr. 1969; Dzieje UJ, I; Kot S., Stosunki Polaków z Uniwersytetem Lowańskim, Lw. 1927 s. 22–3; Lachs J., Kronika lekarzy krakowskich XVII w., P. 1929; Majer J., Krzysztof Naymanowic, „Przyjaciel Ludu” R. 11: 1845 s. 329–31, 350; tenże, Wspomnienie o K. Najmanowicu, „Roczn. Wydz. Lek.” T. 7: 1844 s. 53–60; Muczkowski J., Rękopisma M. Radymińskiego, Kr. 1840 s. 113–17 i passim; Wachholz L., Karty z życia dwóch profesorów medycyny Uniwersytetu Jagiellońskiego w XVI i XVII w., „Przegl. Współcz.” 1934 s. 359–63; Załęski, Jezuici, II; – Brevis et vera informatio in causa Universitatis Studii Cracoviensis cum D. Christophoro Nayman, Kr. 1646 (i inne druki procesowe z l. 1644–7; zob. Lipska H., Tatarowicz K., Bibliografia piśmiennictwa do dziejów Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kr. 1967 s. 99–100); Gąsiorowski L., Zbiór wiadomości do historii sztuki lekarskiej w Polsce…, P. 1853 II 233–5; Liber chamorum, I–II; Majer J., Kilka wiadomości z dziejów Wydziału Lekarskiego w Uniwersytecie Krakowskim, Kr. 1839 s. 24, 35–7; Prawa, przywileje i statuty m. Kr., II; – Arch. UJ: rkp. nr 15 s. 27–29, nr 19 s. 23 i n., nr 35 s. 105 i n., nr 37 s. 4 i n., nr 296 passim, nr 297 passim; B. Jag.: rkp. nr 225 IV, nr 226, nr 1896 (Silva rerum K. N-a), nr 2434.

Leszek Hajdukiewicz

 
 

Powiązane zdjęcia

   
 
Za treści publikowane na forum Wydawca serwisu nie ponosi odpowiedzialności i są one wyłącznie opiniami osób, które je zamieszczają. Wydawca udostępnia przystępny mechanizm zgłaszania nadużyć i w przypadku takiego zgłoszenia Wydawca będzie reagował niezwłocznie. Aby zgłosić post naruszający prawo lub standardy współżycia społecznego wystarczy kliknąć ikonę flagi, która znajduje się po prawej stronie każdego wpisu.
 
     
Mecenas
 
Uzywamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Informację o realizacji Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO) przez FINA znajdziesz tutaj.