Ostatnie trzy lata jego życia były znaznaczone tragiczną walką z chorobą. Został kopnięty przez konia w twarz  w następstwie czego pojawił się nowotwór kości prawego policzka. Po wypadku zaczął tracić wzrok. Mimo cierpień  nie przestał jednak tworzyć.  Wielokrotnie jeździł do kliniki  we Wrocławiu, gdzie przeszedł szereg ciężkich operacji. W czasie jednej z nich wyjęto mu prawe oko. Czując nadchodzącą śmierć, opuścił dom i  udał się do Nicei, aby tam umrzeć. Nie udało mu się jednak do niej dojechać.  W Budapeszcie kopletnie wyczerpanego zabrano go z dworca centralnego i przewieziono do szpitala, gdzie zmarł. Został pochowany w Peszcie. Więcej informacji, ciekawostek i materiałów o Witoldzie Pruszkowskim znajdziesz w jego biogramie i na dalszych stronach naszego serwisu.