INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY
iPSB
  wyszukiwanie zaawansowane
 
  wyszukiwanie proste
 
Biogram Postaci z tego okresu
 Alojzy Fryderyk Brühl      Alojzy Brühla, frag. obrazu olejnego Pera Kraffta z 1787 r.

Alojzy Fryderyk Brühl  

 
 
Biogram został opublikowany w 1937 r. w III tomie Polskiego Słownika Biograficznego.
 
 
 
Spis treści:
 
 
 
 
 

Brühl Alojzy Fryderyk Józef (1739–1793). Ur. 21 VI w Dreźnie. Był najstarszym synem Henryka B., ministra Augusta III oraz generała artylerii kor., i Marii Anny z domu hr. Kolowrath. Wybitnie zdolny i utalentowany, uzupełnił bardzo staranne wykształcenie domowe studiami głównie matematyki na uniwersytetach w Lipsku i w Lejdzie. W latach dziecinnych poznał język polski, o co dbał ojciec, przygotowujący dla niego świetną karierę. Wstępem do niej było nadanie mu w r. 1750 starostwa warszawskiego po Auguście Aleksandrze Czartoryskim, wojew. ruskim. Ta nominacja chłopca-cudzoziemca wywołała w kraju niemale zgorszenie. Oczywiście zaraz po formalnym objęciu urzędu jedenastoletni dygnitarz wrócił do książek. W osiemnastym roku życia przeniósł się do Polski i w r. 1757 objął chorągiew pancerną po śmierci Szołdrskiego, wojew. inowrocławskiego. W tymże roku otrzymał od ces. Elżbiety order św. Aleksandra Newskiego. W następnym reprezentował na sejmie ziemię zakroczymską. Udział jego w wojnie siedmioletniej podczas walk 1758 r. umożliwił mu poznanie rzeczywistych warunków bojowych i pomógł do wytworzenia właściwego poglądu na celowość pracy wojskowej, co później ujawniło się w jego działalności wychowawczej. Odwołany do kraju przez ojca, który w r. 1759 zrzekł się na jego rzecz za konsensem królewskim starostw: lipnickiego, bolimowskiego i błońskiego, poślubił w r. 1760 zgodnie z jego wolą Mariannę Klementynę Potocką, córkę Franciszka, wojew. kijowskiego. Małżeństwo z »nieciekawą damą«, w którym dużą rolę grały rachuby polityczne, było niezbyt szczęśliwie dobrane i miało przynieść w przyszłości pewne nieporozumienia rodzinne. Obrawszy siedzibę w Młocinach, świetnie przez ojca urządzonych, począł B. tworzyć sobie życie zgodnie ze swymi skłonnościami do sztuki, oddając się głównie muzyce, a także literaturze i malarstwu, mniej zaś życiu towarzyskiemu stolicy, aczkolwiek chętnie w niej był widziany dla swych zalet osobistych i niezwykle ujmującego obejścia. Powodzenie towarzyszyło mu i na innym polu: w jesieni r. 1760 wyróżnił go król, powierzając mu etykietalne poselstwo do Wiednia z oświadczeniem życzeń z powodu małżeństwa następcy tronu, w następnym otrzymał nominację na cześnika w. kor. po śmierci Teodora Lubomirskiego, mandat poselski z ziemi czerskiej i order orła białego, a z wiosną r. 1762 został wysłany do Petersburga z powinszowaniem dla Piotra III z okazji objęcia tronu. Wybór na posła ziemi warszawskiej przyniósł mu pierwszą przykrą przygodę, a był nią gwałtowny atak stronnictwa Czartoryskich na pierwszym posiedzeniu sejmu (5 X 1762), wywołany oświadczeniem stolnika lit., Stanisława Poniatowskiego, że B. nie ma prawa zasiadać w Izbie, ponieważ nie jest szlachcicem polskim. Słuszność zarzutu była tak oczywista, że minister Brühl uznał za konieczne czym prędzej zerwać sejm, a w odwet za zaczepienie syna postanowił podnieść go jeszcze wyżej w hierarchii państwowej i zrzekł się na jego rzecz generalstwa artylerii kor., co załatwił formalnie dekret nominacyjny Augusta III z dn. 30 III 1763. Był to bodaj że najlepszy pomysł niechlubnie zapisanego w dziejach Polski Sasa, albowiem w młodym generale zyskała artyleria znakomitego organizatora i wychowawcę. Nastąpiła teraz dla rodziny seria niepowodzeń: zmarł król, a wkrótce po nim jego faworyt; Czartoryscy, zawładnąwszy konwokacją, jęli odbierać Brühlom szlachectwo oraz wszystkie urzędy i majątki. Mimo to bracia Alojzy i Karol pozostali w Polsce i wzięli udział w elekcji Stanisława Augusta. Nowy król, niedawny antagonista Alojzego na sejmie, okazał mu po wstąpieniu na tron szczególne względy. Przede wszystkim uregulował sprawę szlachectwa Brühlów, wyrabiając obu braciom indygenat, ponowił dekretem z 22 XII 1764 nominację Alojzego na generała artylerii, a sejm koronacyjny dał mu pokwitowanie z dawnych rachunków na jej utrzymanie. Równocześnie otrzymał generał przywilej na starostwo warszawskie, będąc już w posiadaniu innych dóbr, oraz na starostwo lipnickie z miasteczkiem Białą. Skupiwszy wkrótce cały obszar starościński na nowo w swoich rękach, rozpoczął gospodarkę, która ogromnie przyczyniła się do rozwoju stolicy, albowiem przeprowadził podział gruntów w obrębie miasta na drobne parcele, które następnie wydzierżawiał, wyrabiając dzierżawcom przywileje na stawianie na nich budynków. Umożliwiło to regulację miasta i tworzenie nowych dzielnic. Nie mniejszą dbałość okazywał starosta także w zakresie spraw swego urzędu, czego dowodem jest m. i. jego memoriał do króla i Rady Nieustającej w obronie jurysdykcji starościńskiej wobec uroszczeń magistratu warszawskiego, wydany drukiem ok. r. 1782. Spełniając jak najlepiej swoje urzędowe obowiązki, unikał jednak jawnego mieszania się do działań w sferze wielkiej polityki, częściowo z wrodzonej do tych spraw niechęci, a głównie z tego powodu, że stanowisko jego w Polsce było wyjątkowo trudne i drażliwe. Spolonizowany cudzoziemiec, w dodatku dziedzic nazwiska słusznie w społeczeństwie znienawidzonego, kulturą, poglądami i upodobaniami związany z elitą umysłową, grupującą się około króla, wobec którego poczuwał się do obowiązku wdzięczności, brat głównej za czasów radomskich i barskich nieprzyjaciółki króla, A. Mniszchowej, a spowinowacony z osobistościami z opozycji, w której intrygach chętnie brała udział jego własna żona, musiał być szczególnie ostrożny w działaniu. To wszystko było zapewne przyczyną, że w okresie konfederacji barskiej przebywał przeważnie w Dreźnie, załatwiając listownie ważniejsze sprawy. Powrócił na stałe dopiero, gdy w kraju zapanował spokój, i odtąd zaczyna się okres jego wytężonej i niezmiernie użytecznej działalności.

Najważniejszy jej zakres – to jego praca wojskowa, przede wszystkim nad podniesieniem artylerii kor., którą otrzymał w stanie nieprawdopodobnego zaniedbania. Dość powiedzieć, że w r. 1764 liczyła artyleria wielkiego państwa ogółem 42 oficerów i 95 szeregowych, rozrzuconych po cekauzach, głównie w Warszawie i w Kamieńcu, z budżetem w wysokości 116,000 zł, wystarczającym zaledwie na utrzymanie tych ludzi. Na medykamenta przeznaczono 200 zł, na »brandki, proch do mustrowania i ćwiczenia z armatami« – 100 zł! Dodać należy, że do użytku nadawało się właściwie zaledwie 6 dział 3-funtowych, ofiarowanych Rzeczypospolitej przez Henryka Brühla, reszta składała się przeważnie z zabytków muzealnych. – Nowy generał zaczął od przekroczenia budżetu i w r. 1765 przedłożył Komisji wojskowej memoriał pt. Dezyderata od korpusu artylerii, w którym wymienił szczegółowo wszystkie potrzeby, dołączył projekt regulaminu i artykuły wojskowe. Wynikiem tych starań było podwyższenie przez sejm budżetu artylerii do 360,000 zł, co umożliwiło wprowadzenie nowej organizacji. Reforma, choć na razie skromna, stworzyła bądź co bądź kadry dobrze zorganizowane i wyćwiczone, które można było rozwinąć. Przeszkodziły temu zamieszki wojenne w najbliższych latach i nieobecność dowódcy, a w związku z tym rozluźnienie karności, częste wypadki dezercji, a także szkody materialne, z których największą było spustoszenie cekhauzu toruńskiego przez wojsko rosyjskie w r. 1771. Dalszy postęp w rozwoju artylerii dokonał się w latach 1776–8 na mocy uchwały o kompucie i płacy wojska kor. Powiększono budżet artylerii i przydzielonego do niej batalionu fizylierów do 650,000 zł, a 110,000 zł przeznaczono na świeżo utworzoną szkołę artyleryjską i ćwiczenia, oraz na ludwisarnię i fabrykę broni. Król popierał usilnie zamierzenia B-a, własnym kosztem urządził i utrzymywał ludwisarnię, którą w r. 1780 ofiarował Rzeczypospolitej. Odlano w niej od r. 1765–89 78 armat, 13 granatników i 23 moździerze. Ujednostajniono sprzęt artyleryjski i saperski. W Ruskim Brodzie i w Samsonowie pracowały odlewnie kul, w Łomiankach pod Młocinami młyn prochowy. Uzyskawszy od sejmu delegacyjnego (1772–5) rozszerzenie swej władzy na komendantów twierdz, otaczał generał stale opieką Kamieniec Podolski, a po lustracji fortecy częstochowskiej w r. 1783 przyczynił się znacznie do jej wzmocnienia.

Równolegle z poprawą organizacji i zaopatrzenia artylerii szła praca nad jej wyszkoleniem. Zaczął ją generał od siebie samego. Mając dobrą podstawę naukową do swego zawodu, przyswajał sobie ciągle nowe wiadomości, czytał wiele (czego dowodem jest m. in. wzmianka o katalogu dzieł artyleryjskich z lat 1535–1765 w korespondencji z okresu jego pobytu w Dreźnie), badał w podróżach zagranicznych postępy wojsk obcych. Stawiając w swoim korpusie bardzo wysokie wymagania każdemu stopniowi służbowemu, co wyraził w instrukcji z r. 1767, starał się też ułatwić nabycie potrzebnej wiedzy. Źródłem jej stała się założona przez niego w r. 1776 szkoła artyleryjska, która wykształciła około 400 oficerów. Pozostawała ona w związku ze szkołą inżynierii i korpusem pontonierów, które również jemu zawdzięczały swoją organizację. W gronie nauczycieli tych zakładów wyróżnili się: pułkownik inż. Karol Sierakowski, ppłk Jan Schüller i kpt. Józef Jakubowski, autor »Nauki artylerii«, jednej z najlepszych w tym zakresie prac w ówczesnej literaturze europejskiej. Sprawdzianem wartości wyszkolenia artylerii były ćwiczenia polowe, które corocznie urządzał generał w okolicy Młocin, a w szerszym zakresie manewry broni połączonych w r. 1776 pod Kamieńcem. Pod tak światłym i energicznym kierownictwem odrodzona artyleria kor. nie tylko prześcignęła inne bronie, ale stanęła na najwyższym poziomie, jaki w ogóle można było osiągnąć. – Zasługi generała nie pozostały bez nagrody: w okresie sejmu delegacyjnego nadano mu na własność starostwo warszawskie i Ojców pod Krakowem, oraz ekspektatywę na Grodzisk, a w r. 1777 otrzymał order św. Stanisława.

Działalność organizatorska i wychowawcza B-a zmierzała świadomie do urzeczywistnienia tego, co generał sformułował jako »prawidło najuroczystsze« mianowicie, że »w pokoju nauczać potrzeba oficerów i żołnierzy, ażeby nie dostrzegali nic nowego w wojnie, czegoby już nie widzieli wyobrażonego w pokoju«. Zdanie powyższe wyjęte jest z jego »Elementarza służby wojskowej« (W. 1787), który miał służyć jako uzupełnienie ówczesnych regulaminów. Jest to wolny przekład dzieła »Elementarbegriffe von Dienstsachen« (Wiedeń 1785) gen. Franciszka Józefa hr. Kinsky’ego, dyrektora Akademii Wojsk, w Wiener-Neustadt, dostosowany do potrzeb wojska polskiego. Wprowadzanie w życie idei takich, jak oparcie karności na czynnikach moralnych a zwalczanie powszechnie stosowanych kar cielesnych, indywidualne traktowanie żołnierza, równość wszystkich wobec służby, podkreślana kategorycznie w oświadczeniu, że »urodzenie co do żołnierstwa nic nie znaczy«, albo, że »w żołnierstwie krew parobka tak jest szacowna, jak jedynaka najpierwszego pana«, pojmowanie służby wojskowej jako szkoły charakterów, żądanie poboru rekruta zamiast werbunku i inne w tym duchu – wszystko to zapewnia B-wi poczesne miejsce wśród naszej wojskowości. Według tych zasad kształtowało się życie wewnętrzne artylerii. Awans był otwarty dla wszystkich bez różnicy pochodzenia, czego dowodem jest m. in. kariera nieszlachcica, Jana Augusta Cichockiego, adiutanta generała, szczególnie przez niego wyróżnianego i kształconego, później jednego z najwybitniejszych generałów. Ograniczano sprzedaż rang, powszechną w innych broniach, wyrabiało się poczucie honoru służby i duch koleżeństwa, który najpiękniej ujawnił się z okazji chrzcin syna generała w r. 1781. Do chrztu, który odbył się w cekhauzie warszawskim, trzymała dziecko delegacja oficerów, podoficerów i szeregowców, a następnie cały korpus uprosił króla o przyjęcie swego chrzestnego syna do artylerii w stopniu porucznika i dla upamiętnienia tego wydarzenia oraz ku czci dowódcy zebrał fundusz na wybicie medalu z napisem »Patri suorum optimo«.

Humanitarne zasady łączyły się u generała z ideologią masońską, której był gorliwym zwolennikiem i krzewicielem. Od r. 1766 stał na czele loży »Cnotliwego Sarmaty«, a w r. 1773 został mianowany przez wielkiego mistrza lóż połączonych, ks. brunszwickiego Fryderyka Augusta Ferdynanda, generalnym wizytatorem diecezji polskiej. Współdziałał w utworzeniu w Warszawie w r. 1785 fundacji pod nazwą »Dom dla ubogich, oraz nowa fabryka krajowa«, w której m. in. wyrabiano pończochy dla wojska, a także w zebraniu przez lożę »Cnotliwego Sarmaty« funduszu na założenie pierwszego w Polsce ambulatorium dla bezpłatnego szczepienia ospy. – Echa tych poglądów odzywają się także w jego twórczości literackiej. Komedia Przyjazd pana (W. 1775) przedstawia wyidealizowany stosunek szlachty do wsi, w której chłopi są wolni; w komedii Podrzutek czyli dziecię znalezione (W. 1782, tłum. I. G.), wymierzonej przeciwko upośledzeniu nieślubnych dzieci, bohaterka sztuki, nieślubna córka oficera, wychowana wśród ludu, wychodzi zamąż za syna pułkownika.

Wśród tych różnorodnych zajęć była jednak u generała zawsze na pierwszym planie działalność wojskowa, której zakres powiększył się, gdy w r. 1776 dano mu dowództwo dywizji małopolskiej ze stopniem generał-lejtnanta. W r. 1780 został wybrany przez sejm członkiem Rady Nieustającej jako pierwszy konsyliarz ze stanu rycerskiego i przez dwa lata zasiadał w departamencie wojskowym.

Te dwa lata były w życiu generała okresem przełomowym, zaczętym szczęśliwie, a zakończonym katastrofą, która wywarła znaczny wpływ na dalsze jego losy w Rzeczypospolitej. B. ożenił się po raz drugi z Marianną Potocką, córką Ignacego, cześnika w. kor., a wdową po Jerzym Sołłohubie, star. ejszyskim, synu generała artylerii litewskiej. Radość generała z powodu urodzin syna dzielił cały korpus artylerii, jak wyżej wspomniano, ale dziecko zmarło niedługo po chrzcie, a w rok później poszła za nim i matka (23. XI. 1782). Zrozpaczony mąż zapadł tak ciężko na zdrowiu, że obawiano się o jego życie, a król wydał polecenie do grodu warszawskiego, aby odebrano od umierającego zeznanie ostatniej woli. Od tego czasu zaczęło rozwijać się u generała zniechęcenie do służby publicznej i do środowiska, podsycane szykanami, których, jak świadczy Starzeński, doznawał od rozmaitych zazdrośników; przyczyniła się do tego także ówczesna atmosfera polityczna. Wyraźnym objawem rozluźniania się węzłów, łączących generała z krajem, była sprzedaż starostwa warszawskiego (30 XI 1785), które nabył Walenty Sobolewski. W r. 1788 sprzedał bratu swej pierwszej żony, Szczęsnemu Potockiemu, generalstwo artylerii, którą przez 25 lat tak chlubnie dowodził. Ostatnią funkcję wojskową, dowództwo dywizji małopolskiej, złożył w kwietniu 1790 r. W tymże roku sprzedał ulubione Młociny Michałowi Starzeńskiemu i przeniósł się do Saksonii, ulegając życzeniu niedawno poślubionej żony Józefy, hrabianki Schaafgotsch. Osiedliwszy się w miejscowości Pförten w Dolnych Łużycach, usunął się w zacisze domowe i zajmował się odtąd wyłącznie sztuką, zwłaszcza sceniczną. Niekiedy jeździł do Drezna, dzieląc tam czas między życie towarzyskie i teatr. Komedie jego, które miały duże powodzenie na scenach niemieckich, zostały wydane drukiem w 5 tomach pt. Teatralische Belustigungen (Drezno 1785–90). W języku polskim, oprócz poprzednio wymienionych, znana jest jeszcze komedia pt. Figiel za figiel, przetłumaczona przez Wojciecha Bogusławskiego i grywana w Warszawie.

Do końca życia zachował B. szczery sentyment dla Polski. Gdy urodził mu się syn (Fryderyk August Wojciech Jan Bogumił), pisał do przyjaciela swego, pułkownika Sierakowskiego, (19 XII 1791), że wcześnie chciałby oddać go w jego opiekę, bo »gdy ojciec nie był tak szczęśliwym, że mógł widzieć projekt swój uskutecznionym służenia z WPanem Dobrodziejem pod jednym znakiem, niech syn mój przynajmniej wydoskonalić się potrafi pod rządem Jego«. – Zmarł 27 I 1793 w drodze do Berlina, dokąd wybrał się, aby odwiedzić brata Karola, który był wówczas wychowawcą następcy tronu pruskiego.

 

Portret B-a (miedzioryt) wyk. Folino (zob. Rastawiecki, Słownik rytowników pol., P. 1886, 110–1); medal wyk. Holzhäusser (zob. Czapski, Catalogue de la collection des médailles et monnaies Pol., Pet.–Kr. 1871–1913).

Allgemeine Deutsche Biographie, Leipzig 1876; Herbarze: Boniecki; Niesiecki; Uruski; Askenazy S., Przymierze polsko-pruskie, W. 1919; Bartoszewicz J., Panowie niemieccy na dworze Stanisława Augusta, W. 1852; Giergielewicz J., Zarys historii korpusów inżynierów w epoce Stan. Augusta, W. 1933; Górski K., Historia artylerii pol., W. 1902; Hniłko A., Generał Alojzy Fryd. Brühl jako wychowawca żołnierza polskiego, »Bellona« 1926, t. XXIII, z. 3; tenże, Najmłodszy porucznik, »Żołnierz Polski« 1925, nr 24,; tenże, Pierwsze manewry, »Polska Zbrojna« 1928, nr 79; Korzon T., Dzieje wojen, Kr. 1912; Mościcki H., Generał Jasiński, W. (1917); Smoleński W., Przewrót umysłowy w Polsce w w. XVIII, W. 1923; Pamiętniki ks. Seweryna Bukara (wyd. J. I. Kraszewski), Drezno 1871; Kitowicz A., Pamiętniki, P. 1840; Listy Jana de Witte (wyd. S. Krzyżanowski), Kr. 1868; Starzeński M., Na schyłku dni Rzeczypospolitej (wyd. H. Mościcki), Kr. 1914; Vol. leg. VII i VIII; Arch. Gł. Akt D., Warszawa, oddz. 76, rkp nr 37, dz. I, akta artylerii, teka 41, 42, 43, 44, 45; B. Czart., rkp nr 2654; B. Uniw. Warsz., kolekcja autografów, l. 328.       

Antoni Hniłko

 
 

Powiązane artykuły

 

Księstwo Warszawskie

Po pokonaniu – w grudniu 1805 roku – armii austriacko-rosyjskiej pod Austerlitz (Sławkowo na Morawach) cesarz Napoleon I zawarł pośpiesznie pokój z Austrią, rezygnując z kontynuowania......
 

Chmura tagów

 
Za treści publikowane na forum Wydawca serwisu nie ponosi odpowiedzialności i są one wyłącznie opiniami osób, które je zamieszczają. Wydawca udostępnia przystępny mechanizm zgłaszania nadużyć i w przypadku takiego zgłoszenia Wydawca będzie reagował niezwłocznie. Aby zgłosić post naruszający prawo lub standardy współżycia społecznego wystarczy kliknąć ikonę flagi, która znajduje się po prawej stronie każdego wpisu.

Media

 

Postaci powiązane

 

Karol Adolf Brühl

1742-04-03 - 1802-08-03 cześnik koronny
 
 
 

Postaci z tego okresu

 

w biogramy.pl

 

Jędrzej Kitowicz

1728-11-25 - 1804-04-03
historyk
 

Jan Emanuel Gilibert

1741-06-21 - 1814-09-02
botanik
 

Marcin Józef Peszka

1767-02-19 - 1831-09-04
malarz
 
więcej  
  Wyślij materiały Wyślij ankietę
 
     
Mecenas
 
Uzywamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Informację o realizacji Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO) przez FINA znajdziesz tutaj.