Daniłowiczówna Dorota (ur. ok. 1607 † 1687). Była drugim z kolei dzieckiem Jana Daniłowicza, wojewody ruskiego, i Zofii z Żółkiewskich. Wstąpiła do klasztoru benedyktynek łac. we Lwowie, na Przedmieściu Krakowskim położonego u podnóża Wysokiego Zamku, w pobliżu jurydyki jej szwagra, Sobieszczyzną zwanej. Klasztor ten założony został w r. 1596, a mniszki jego zajmowały się głównie wychowaniem panien szlacheckich; był to więc pierwszy we Lwowie i na Rusi Czerw, zakład naukowy żeński. Wstępowały doń córki najpierwszych w kraju rodów. Po śmierci Krystyny Saporowskiej w r. 1640 pastorał ksieni otrzymała Dorota D. i godność tę dzierżyła przez 47 lat, w czasach największych wstrząsów dziejowych siedemnastowiecznego Lwowa, gdy położony poza murami klasztor benedyktynek i kościół ich pod wezw. WW. Świętych narażone bywały na najgwałtowniejsze natarcia wrogów. Ksieni D. przeżyła swe rodzeństwo i doczekała się obioru na króla i momentu koronacji swego siostrzeńca Jana Sobieskiego. Zachodził on niejednokrotnie sam lub z żoną do klasztornego zacisza w odwiedziny do swej ciotki. Wobec zbliżającego się najazdu tureckiego w r. 1672, zmusił ją do wyjazdu ze Lwowa. Skutkiem też tego królewskiego pokrewieństwa odwiedzali ją senatorowie, legaci papiescy i posłowie zagraniczni, a skromny klasztor wielkie miał w kraju wzięcie, obsyłany był dostojnymi uczennicami i aspirantkami do klasztornego welonu. D. miała opinię utalentowanej i światłej niewiasty. W zakresie gospodarczym odziedziczyła energię swej babki i matki. Przyczyniła się znacznie do pomnożenia majątku klasztoru, przekazując mu należytości swe na dobrach daniłowiczowskich zapisane. Drogą procesową zdobywała różne sumy jej i innym mniszkom należne. Gdy Lwów zwalczał sądownictwo benedyktynek na Przedmieściu Krakowskim i starał się znieść ich jurydykę, tzw. Brożymowską, ksieni D. nie dopuściła do tego. Zorganizowała jurydykę na zasadzie wydanej przez siebie 12 VII 1670 ordynacji, roborowanej w grodzie lwowskim, i wbrew zakusom magistratu lwowskiego utrwaliła jej byt od miasta niezależny, umacniając ją coraz silniej uzyskiwanymi od królewskiego siostrzeńca dekretami. Dzięki też jej interwencji król Jan III niejednokrotnie okazywał poparcie klasztorowi pp. benedyktynek łac. lwow. W jego obecności i całego dworu złożono w r. 1687 strudzone 80-letnim żywotem zwłoki ksieni D-ny na spoczynek wieczny w progu benedyktyńskiego kościoła, spełniając jej przedśmiertne życzenie. Stwierdza to kronika klasztorna: »grób jej w kościele przed ławkami, w których panienki młode, tu na edukacji będące, modlić się zwykły, nowo wymurowany, gdzie ciało złożone zostało przez J. W. Załuskiego, naówczas biskupa kij., który o niej w t. I, cz. II księgi swojej pisząc to wyraża, że jej równego tak w pobożności, jako też i cnotach zakonnych podobnego nie widział«.
Rysy twarzy i postać z pastorałem w ręku przekazuje jej portret, przechowany w klasztorze pp. benedyktynek łac. we Lwowie.
Prochaska A., Uposażenie benedyktynek lwowskich, »Przew. Nauk. i Lit.« R. XLIX z. 4–6, s. 167–188; Klasztor ww. benedyktynek; Groby u benedyktynek, »Lwowianin« 1837 i 1840; AGZ. X nr 5166 i 5959; Szajnocha K., Opowiadania o królu Janie III. Opowiadanie I. Mściciel, Żytomierz 1860; Kluczycki Fr., Pisma do wieku i spraw Jana Sobieskiego, I cz. 1, s. 8, 258, cz. 2, s. 1045.
Łucja Charewiczowa