Chodźko Ignacy, pseud. Wirszajtos (1794–1861), powieściopisarz-pamiętnikarz, ur. 29 IX w Zabłoczyźnie w pow. wilejskim jako syn Antoniego, sędziego grodzkiego zawilejskiego, i Katarzyny z Widmontów. Ukończywszy szkoły u bazylianów w Borunach, odbył studia (1810–14) na Uniwersytecie Wileńskim i uzyskał stopień kandydata filozofii. W r. 1812 był tłumaczem pomiędzy kuchmistrzami przechodzącej przez Wilno armii francuskiej a dostawcami prowiantu. Stryj Jan, który się Ignacym opiekował po śmierci jego rodziców (1814), dał mu pracę w kancelarii masy radziwiłłowskiej (której sam był prokuratorem) i wciągnął go w życie literackie, wprowadzając do lóż wolnomularskich w Mińsku i Wilnie (gdzie Ignacy wystąpił z pierwszymi próbami pisarskimi), a także zabierając z sobą (1815) w podróż do Warszawy, gdzie się ów z licznymi pisarzami zapoznał. Został też młody Ignacy (pod imieniem Wirszajtos) członkiem (tzw. »rustykaninem«) Tow. szubrawców. W Wilnie jednak długo nie popasał: razem ze stryjem opuścił kancelarię radziwiłłowską, osiadł w rodzinnym majątku Dziewiętniach (w pow. zawilejskim, późniejszym święciańskim, wchodzącym w skład historycznej Oszmiańszczyzny) i tam całą prawie resztę życia przepędził. W r. 1825 ożenił się z Ludwiką Mackiewiczówną (dla której Mickiewicz w r. 1824 napisał wiersz »Nieznajomej dalekiej«). Współobywatele wybierali go na różne urzędy: był deputatem wywodowym gub. wileńskiej (1820), prezesem sądu grodzkiego pow. zawilejskiego (1823–6), podkomorzym tegoż powiatu (1830–4); przez wiele lat sprawował kuratorstwo honorowe szkoły powiatowej święciańskiej; uczestniczył w rozmaitych zjazdach szlacheckich i eksdywizjach. W r. 1855 został członkiem Komisji archeologicznej w Wilnie (a jeszcze wcześniej członkiem wileńskiego Komitetu statystycznego). Zmarł w Dziewiętniach 1 VIII 1861. Pochowany w Wojstomiu.
Pierwsze utwory Ch-ki – drobne wiersze w stylu klasycznym (druk. w »Dzien. Wileń.« 1823 i 1824) oraz artykuliki humorystyczne, przeznaczone dla »Wiadom. Brukowych« (a wyd. dopiero 1860 r. pt. Próby nowego dykcjonarza) – nie zapowiadały jeszcze wybitnego pisarza. Uwagę zwrócić mogła dopiero powiastka Poddany (druk. w »Meliteli« 1829) jędrnym stylem i w głęboko ludzki sposób wystawiająca przykład okrucieństwa systemu społecznego poddaństwa (jakoż wśród współczesnych czytelników wyróżnił ją m. i. Mickiewicz). Ideałom, które przez nią przezierają, miał Ch. sprzeniewierzyć się w późniejszych pismach, które mu zapewniły miejsce w literaturze, a które są gloryfikacją dawności narodowej nie tylko w tym, co w niej było naprawdę dodatnie. Na właściwą drogę literacką trafił Ch., spisawszy (zdaje się, że pod wpływem powiastek stryja Jana, a może i Pana Tadeusza) jedno ze wspomnień swego dzieciństwa pt. Domek mojego dziadka (druk. 1836). Odkrywszy swoje powołanie literackie, zaczął ogłaszać (w Wilnie u Zawadzkiego) seriami Obrazy litewskie, niebawem tak popularne, że (jak pisał A. Pług) »główni ich aktorowie, rzecby można, z książek przenosili się między ludzi i żyli razem z nimi, wszystkim znani i bliscy«. Były to naprzód (serie I–II: 1840, 1842) mniejsze i większe opowiadania z własnych wspomnień (najświetniejsze z nich: Boruny, niezmiernie plastyczny obraz dawnego życia szkolnego). Potem przeszedł Ch. do czysto już powieściowych kompozycyj, cofając się zarazem w czasy o kilka dziesiątków lat wcześniejsze i dając w Pamiętnikach kwestarza (seria III: 1844) jeden z najznakomitszych okazów tzw. powieści tradycyjnej. Takiż charakter mają Dworki na Antokolu (seria V: 1850). Natomiast nowele psychologiczne o przełomach religijno-moralnych (wypełniające część serii IV) nie okazały się właściwym dla Ch-ki rodzajem. Słabsze też od Obrazów są wydane po nich trzy serie Podań litewskich (1852–60), tj. powieści historycznych z dawniejszych czasów (XVI i XVII w.). Nawrotem do dawniejszych tematów są częściowo pamiętnikowe, częściowo z tradycji rodzinnej wysnute Dwie konwersacje z przeszłości (1857). – Utwory Ch-ki odznaczają się wykwintnie prostą narracją i żywym dialogiem, w których zarysowuje się obfitość nieskomplikowanych wprawdzie, ale bardzo wyrazistych postaci; opowiadanie przerywają raz po raz gawędziarskie i liryczne dygresje (tylko stylizowane Pamiętniki kwestarza stanowią pod tym względem wyjątek). Dziedzina tematów Ch-ki jest niewielka, ale za to posiada on gruntowną jej znajomość; wrażenie też autentyczności, które dają jego obrazy, jest jednym z czynników swoistego skromnego ich uroku. »Stojąc na pograniczu dwóch epok – pisał o nim Syrokomla w pośmiertnym życiorysie – Ch. bardzo wiele pamiętał ze staroświeckich czasów, resztę odczuwał artystycznym zmysłem, a na wszystko umiał rzucić tak urocze światło miłości, że porywał czytelnika ku tamtym czasom i tamtym ludziom, każąc zapominać, że owa epoka przeszłości miała swoją niejedną ciemną stronę«.
»Ignacy Ch. (taki jego portret z okresu pierwszych Obrazów nakreśliła Gabriela z Güntherów Puzynina) miał twarz i całą postać arcykrotochwilną: mały, zadarty i zapadły nosek, policzki wydatne i rumiane, usta pełne śmiechów, oczy, jak dwie czarne szpileczki, pełne iskier, włosy w nieładzie i tę jakąś rubaszność, która przy dowcipie była mu do twarzy. Z damami galant, co słowo w rączki je całował z zapałem; właściwie jednak duszą był męskiego towarzystwa, a noc, przepędzana w gościnie, i dla gospodarza i dla gości, szczególnie podzielających pokój z autorem Obrazów litewskich, bywała zwykle nocą bezsenną: nikomu się oczy nie kleiły przy nieustannym ogniu żartów, anegdot, piosneczek…«
Schyłek jednak życia Ch-ki był smutny. Do nieszczęścia rodzinnego, którym była (1856) śmierć jedynej córki, przyłączył się rozdźwięk, jaki wkrótce potem wytworzył się pomiędzy nim a społeczeństwem z powodu jego udziału w tzw. »album wileńskim«, tj. publikacji, wydanej przez Wil. Komisję archeolog. dla Aleksandra II »Na pamiątkę pobytu Najjaśn. Cesarza J. M. 6 i 7 września 1858 r.« w Wilnie. W nadziejach, wiązanych z osobą Aleksandra II, autorowie albumu nie byli bynajmniej odosobnieni, natomiast ich korność wiernopoddańcza i panegiryzm bez godności wywarły ponure wrażenie nawet wśród wielu ich zwolenników. Chodźkę (który pisał o oczekiwaniu »moralnego odrodzenia« w »szerokiej sławiańskiej rodzinie« i wychwalając Litwę jako »kraj zachowawczy«, imienia Polski ani wspomniał), zarówno jak innych autorów albumu (A. H. Kirkora, M. Malinowskiego, A. E. Odyńca), spotkała dotkliwa chłosta moralna w artykułach Klaczki w »Wiadomościach Pol.« (odb. w broszurze »Odstępcy«, 1860) i Kornela Ujejskiego w »Dzienniku Liter.« (przedr. w »Listach spod Lwowa«, 1861). Przypomniano przy tej sposobności zachowawcze stanowisko Ch-ki i w sprawie uwolnienia chłopów z poddaństwa tak odskakujące od dawnej jego powiastki Poddany, a ujawnione m. in. w utworzonym przez rząd rosyjski (1858) Komitecie włościańskim w Wilnie, do którego Ch. został wybrany na członka wiceprezesa. »Nie podobna bez wątpienia ani podzielać ani pochwalać przekonań, z którymi wtedy występował« – pisał nawet niezmiernie do niego przywiązany Syrokomla, tłumacząc go zresztą: »jeśli mógł pobłądzić przekonaniem, nigdy nie pobłądził sercem«. I szersze koła społeczeństwa tak go najwidoczniej sądziły, bo Tow. Naukowe krakowskie wtedy właśnie (1859) mianowało go swym członkiem korespondentem, a L. J(enike) zamieścił o nim (14 IV 1860) nader ciepły artykuł w »Tyg. Illustr.«. Dla zrehabilitowania się napisał Ch. rezonerskie Nowe pamiętniki kwestarza (wyd. już pośmiertnie, 1862), w których starał się raz jeszcze uzasadnić swoje poglądy na przeszłość oraz współczesność i dać odpowiedź na zarzuty. Motywem, który po raz pierwszy tutaj dopuścił do głosu, a który może niejedno tłumaczy w jego formacji duchowej, jest zgroza, związana ze wspomnieniem roku 1830 i jego skutków, dla ziem wschodnich szczególnie straszliwych.
Wizerunek Ch-ki z rysunku K. Rypińskiego, lit. przez Ign. Moychę, zamieszczono w serii I Podań lit. (1852). Inny wizerunek spopularyzowała księgarnia J. Zawadzkiego we frontispisach (stalorytach) zbiorowego wydania Pism w r. 1881 i ich Wyboru w r. 1903.
Poszczególne utwory Ch-ki wychodziły nadto w różnych wyd. osobnych (ob. Estr. i »Przewodnik Bibliogr.«), zwłaszcza Pamiętniki kwestarza (istnieją m. in. wydania z ilustracjami E. Andriollego); utwór ten przełożono także (1860) na język rosyjski; Syrokomla Wł., Życie i pisma I. Ch., Wil., 1861; Pług A. w »Kłosach« 1877; Puzynina G. z Güntherów, W Wilnie i w dworach litewskich, Wil. [1928], 278 i passim; Kościałkowska W. Z. w »Ateneum« 1887 (i osobno: I. Ch., W. 1907); Borowy W., I. Ch. (artyzm i umysłowość), Kr. 1914; tenże w »Stu latach myśli pol.« VIII; Korbut, 2, III 486; Listy w Arch. Zawadzkich w Wil.
Wacław Borowy