INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY
iPSB
  wyszukiwanie zaawansowane
 
  wyszukiwanie proste
 
Biogram Postaci z tego okresu

Ludwik Adam Dmuszewski  

 
 
Biogram został opublikowany w latach 1939-1946 w V tomie Polskiego Słownika Biograficznego.
 
 
 
Spis treści:
 
 
 
 
 

Dmuszewski Ludwik Adam (1777–1847), aktor, dyrektor teatrów warszawskich, pisarz sceniczny, wydawca i redaktor »Kuriera Warszawskiego«. Ur. się 24 XII w Sokółce w woj. trockim (obecnie białostockim) jako syn Jana, rotmistrza kawalerii, i Magdaleny z Sobolewskich. Nauki szkolne rozpoczął u bazylianów w Żyrowicach, następnie, gdy ojciec w r. 1790 przeniósł się do stolicy, kończył – według dawniejszych biografów – u pijarów w Warszawie, zdaje się jednak, że w rzeczywistości uczęszczał tu tylko do drugiej klasy szkoły wojewódzkiej (w l. 1790–1). W r. 1794 podobno był pisarzem w kancelarii Rady Najw. Narod., co (jeżeli tak było istotnie) przemilczał w latach późniejszych. Ze wsi od rodziców, dokąd pojechał po kapitulacji Warszawy, powrócił z zamiarem przedostania się do Legionów. Porzuciwszy tę myśl jakoby dla niemożności jej zrealizowania i ulegając jednocześnie namowom Wojciecha Bogusławskiego, wstąpił do teatru (pierwszy występ 15 VI 1800). Odtąd życie jego związane było nierozłącznie ze sceną warszawską. Jako aktor, czynny tu był do 30 VI 1826, raz jeden tylko wydaliwszy się w r. 1811, w którym wybrał się na wojaż do Niemiec, Francji i Austrii; dłużej przebywał w Paryżu, niezbyt zresztą zachwycając się grą Talmy i panny Mars. Po ustąpieniu w r. 1825 Osińskiego, który był antreprenerem po Bogusławskim, razem z Kudliczem i Kurpińskim stał na czele Zrzeszenia. Dn. 9 II 1825 na wniosek prez. gen. Rożnieckiego Komisja Rząd. spraw wewn. i policji mianowała D-go asesorem Dyrekcji Rządowej Teatrów (później postąpił na jej członka); dn. 1 VII 1826 został wyznaczony do narzuconego artystom Komitetu Gospodarczego; po reorganizacji teatrów w r. 1827 otrzymał 15 VI nominację na drugiego (obok Osińskiego) dyrektora i pozostawał na tym stanowisku również i po zaprowadzonych w l. 1832–3 zmianach – aż do śmierci. Począwszy od 1 III 1836 przez trzy lata co tydzień miewał w Szkole Dramatycznej prelekcje »zawierające krytykę, historię i literaturę sceniczną«. Poza zajęciami w teatrze, z czasem zaś i redaktorskimi, poświęcał się w wielu instytucjach pracom dobroczynnym, w związku z czym 11 VI 1833 został mianowany członkiem Rady Głównej Opiekuńczej Instytutów Dobroczynnych. Naturalnie należał i do wolnomularstwa, w którym doszedł do najwyższego, siódmego stopnia; przyjęty do loży »zum goldnen Leuchter«, w chwili gdy ta zaczynała pracować również i po polsku (1805), uczcił ten moment hymnem, wielbiącym dzień »uroczysty, od dawna pożądany« jako ten, w którym »łączy węzeł wieczysty i Sarmaty i Germany«. Potem inne loże obierały go swym członkiem honorowym.

Dla sceny polskiej położył D. duże zasługi nie tyle jako aktor, ile jako jej długoletni, choć nie samodzielny, kierownik. Grywał role najrozmaitsze, głównie kochanków, i śpiewał w operach partie tenorowe. Był to talent niewysokiej miary. Za to duże jego w sprawach teatralnych doświadczenie, obowiązkowość, systematyczność i niezwykła pracowitość pozwalały mu spełniać czynności reżysera, współdyrektora, dostawcy bieżącego repertuaru, wreszcie wychowawcy młodych aktorów z istotną dla instytucji korzyścią, zarazem jednak przez wrodzoną skromność i uległość nie potrafił D. przeciwdziałać szkodliwym dla sceny narodowej zarządzeniom gen. Rożnieckiego.

Jako pisarz sceniczny należał D. do najpłodniejszych. Teatry warszawskie od r. 1800–37 wystawiły 144 utwory jego pióra, »tak oryginalne, jak przez niego naśladowane lub tłumaczone«. Oryginalnych, tj. za takie przez autora uznanych, jest najmniej, ale i co do nich nie mamy zupełnej pewności, gdyż badaniem spuścizny literackiej D-go dotąd nie zajmowano się. »Naśladowania« chwytał się nierzadko, w przeróbkach zaś i lokalizowaniu obcych utworów bynajmniej nie krępował się, wykazując przy tym nerw dramatyczny i dużą pomysłowość, np. w komedio-operze Tadeusz Chwalibóg, będącej parafrazą francuskiego utworu pt. »l’Officier Cosaque«; znać tu wysiłek twórczy (Simon), podobnie jak i w innym jego dziele, które największy przyniosło mu rozgłos: w Odwecie, czyli Barbarze Zapolskiej (J. F. Roger i Aug. Creuzé, »la Revanche«, rzecz osnuta na zupełnie fantastycznie przedstawionych stosunkach polskich). Komedię tę (wznowioną na rozkaz Wielopolskiego w r. 1862) przełożył D. dwukrotnie, po raz pierwszy (1810) prozą pt. Miłostki Zygmunta Jagiellończyka, potem (1816) wierszem, od razu jednak usunął rażące dowolności i zastąpił imaginacyjne postaci historycznymi. Znacznie mniej takiego wysiłku widzimy w utworach okolicznościowych; tutaj nie wysilał się D. na większe bogactwo motywów, głównie mając na widoku »podnoszenie ducha«, lekceważąc natomiast stronę formalną; w wyniku takiej metody z napisanych w r. 1807 Okopów na Pradze w następnym powstało Pożegnanie, czyli Marsz wojowników, wreszcie w r. 1809 Przywitanie wojska polskiego w Krakowie. Jednoaktowe utwory D-go ze śpiewami, wzorowane na francuskich wodewilach lub wprost z francuskiego tłumaczone, dla których stworzył on określenie »komedio-opera«, zarówno »patriotyczne« jak i obyczajowo-charakterystyczne, największym cieszyły się powodzeniem. Niektóre z najwcześniejszych komedii i komedio-oper drukowane były oddzielnie; wydanie zbiorowe, obejmujące tylko część twórczości D-go, wyszło w 12 tomach w l. 1821–3. D. przysłużył się również bardzo historii teatru w Polsce swoją działalnością kronikarską, zrazu redagując a potem i wydając »Rocznik Teatru Narodowego« (1809–17) i zamieszczając następnie w »Kurierze Warszawskim« obfite informacje, stanowiące dziś cenne źródło do dziejów naszej sceny. Ogłoszony przez niego w r. 1827 za pośrednictwem Tow. Przyjaciół Nauk konkurs na komedię »charakterystyczną lub intrygową« z nagrodą w kwocie 1000 złp. nie został rozstrzygnięty.

Przy końcu r. 1821 czy też z początkiem następnego nabył D. od Brunona Kicińskiego drukarnię i wydawnictwo »Kuriera Warszawskiego«. W nowej roli wydawcy i redaktora dziennika okazał zdolności zupełnie niezwykłe, oczywista na miarę ówczesnych stosunków. Zmysł reporterski objawiał niekiedy w sposób nieoczekiwany, np. przypominając w urzędowym raporcie swemu przełożonemu prez. gen. Rautenstrauchowi obietnicę przysyłania wiadomości ze zjazdu monarchów w Kaliszu, dokąd Rautenstrauch pojechał dla zorganizowania przedstawień. W »Kurierze« (jak stwierdza Wacław Szymanowski, późniejszy jego redaktor) »zaznaczano fakta, ale unikano wydawania zdania o nich, notowano objawy życia, żadnych z nich wniosków nie wyprowadzając, starano się wszystko widzieć w najlepszym świetle i tak przedstawiać czytelnikom, w których optymizm wierzono niezachwianie. Nagany strzeżono się jako ognia«. Wszystko to zaś »pochodziło nie z braku wiedzy ani ze złej woli«, D. bowiem »był to człowiek gruntownie znający czas, w którym żył, i ludzi, z którymi obcował«. Dzięki takiemu systemowi »Kurier« »wpoił się w życie warszawskie i stał się główną jego potrzebą«.

Podobnie jak w działalności publicznej, tak samo i w życiu prywatnym był D. »przyjacielem ludzkości«. Dewizą jego było: »każdemu pomagać, nie szkodzić nikomu«. W tym tkwiło źródło niewątpliwego jego oportunizmu, nie wykraczającego przecież nigdy poza dopuszczalne granice. Kajetan Koźmian, traktując go dosyć lekceważąco i złośliwie, musiał jednak przyznać, że D. »był dobrym Polakiem«. Umiał on zresztą przejść przez życie w sposób wygodny. Wrodzony konserwatyzm potrafił łączyć ze zrozumieniem nowych prądów. Łatwość w obcowaniu z ludźmi i z prawdziwie dobrego serca płynąca szczodrość dla ubogich zjednały mu wielką popularność. Nie zaszkodziła jej opinia dziwaka, jaką D. zdobył sobie licznymi ekstrawagancjami; z czasem przeszły one do legendy, nie brak zaś było między nimi i dziwactw językowych, ujawniających się w latach późniejszych w »Kurierze Warszawskim«. Majątkowo był D. niezależny, odziedziczywszy po ojcu obszerną, dobrze zabudowaną posesję na Nowym Mieście. Puścił ją na loterię w r. 1818, przystępując do budowy domu przy ul. Wierzbowej, do którego zaraz po nabyciu »Kuriera« przeniósł drukarnię i gdzie sam mieszkał do śmierci. W r. 1836 kupił za 260.000 złp. piękny majątek ziemski, Dobrzyniec Mały z przyległościami (w dawnym pow. stanisławowskim w woj. mazowieckim). Dwa razy wstępował w związki małżeńskie: najpierw 28 IV 1805 z wysoce uzdolnioną śpiewaczką Teatru W., Zofią Petraschówną (1785–1807), następnie 23 XI 1812 z Konstancją Pięknowską. Zmarł 9 XII 1847. Posiada na Powązkach okazałą, kaplicę nagrobną.

 

Portret ol. pędzla Fr. Lampiego w Muz. Nar. w W. (nr 23347); litografie wg rys. J. Głowackiego, Sontaga (w roli Tadeusza Chwaliboga) i in.; drzeworyt wg popiersia dłuta Bryxa, zamieszczany w »Kur. Warsz.« w nr. z 25 VIII w latach 1850–62 i 1864–67, reprod. w »Książce jubileuszowej Kur. Warsz.« s. 74.

Najobszerniejszą charakterystykę (z ułamkowymi nie sprawdzonymi danymi biograficznymi) zawiera poświęcony D-mu rozdział w »Książce jubileuszowej Kur. Warsz.«, W. 1896, 40–74; poza tym roczniki »Kur. Warsz.« z czasów jego redaktorstwa, zwłaszcza odpowiednie ustępy w »rocznych sprawozdaniach« począwszy od r. 1837; w nr. 186 z r. 1868 charakterystyczny wizerunek pióra W. Szymanowskiego; Uruski (Dmoszewski v. Dmuszewski h. Ogończyk); Lesznowski A., L. A. D., »Gazeta Warsz« 1847, nry 342 i 345, 1848, nr 11; Wójcicki K. Wł., Cmentarz Powązkowski, II 125–129; Dmochowski Fr. Sal., Znakomici literaci z okresu od r. 1800 do 1830, »Kłosy« 1871, 358; Koźmian K., Pamiętniki, Kr. 1865, III 387–390; Koźmian A. Edw., Wspomnienia, P. 1867, I 155–6; Falkowski J., Obrazy z życia kilku ost. pokoleń, III 316; Z notatnika pamiętniczego Juljana Bartoszewicza, »Przegl. Hist.« 1912, z. 3, 393–5; Małachowski-Łempicki St., Wykaz p. lóż wolnomul.; Nieczuja-Urbański J., L. A. D. wolnomularzem, »Ruch Lit.« 1927, nr 4, 97–104; Szyjkowski M., Dzieje kom. pol., Kr. 1921, 36–7; Brumer W., Służba narodowa Wojc. Bogusławskiego, W. 1929, 96–105, 121–24, 129–35, 154–57, 184, 213–15; Korzeniewski B., »Drama« w Warsz. T. Nar., W. 1934, 40–1; Simon L., Do źródeł twórczości dramatycznej L. A. D-go, »Pam. Lit.« XXVI 392–6; Rulikowski M., O dziele Bernackiego »Teatr, Dramat i Muzyka za St. Augusta«, W. 1926, 13–6; tenże, Teatr Warszawski od czasów Osińskiego, Lw. 1939; Muszkowki J., Jedno z dziwactw L. A. D-go, »Kur. Warsz.« 3 II 1931. – Hymn w Doskonałej Loży St. Jana Złotego Lichtarza na pierwszym zgromadzeniu w języku polskim śpiewany d. 21 stycznia 1805, poezja B. L. A. D-go, muzyka B. J. Elsnera, W. 4° ss. 4 (druk niezn. Estr., B. Ord. Kras. 47811). – Księgi parafii N. M. P. na Nowym Mieście i św. Andrzeja w W.; Akta osob. D-go 1894 oraz Akta Dyrekcji w Arch. b. Teatrów Rząd. (B. Nar.; tam również egz. rkp. sztuk teatralnych); Arch. Ośw. Publ., Akta szk. wojew. ks. pijarów, Księga zapisów I; Arch. Akt Dawn. w W., Komisja Spr. Wewn. 21066, Kancelaria Namiestnika 6903, 9620, 10337, Rada Administracyjna 1262, Księgi hipot. nieruchomości 1885/1920 a, 473 c oraz dóbr Dobrzyniec Mały w pow. nowomińskim; B. Ord. Kras. 5813; Ossolineum 1285.

Mieczysław Rulikowski

 
 
 
Za treści publikowane na forum Wydawca serwisu nie ponosi odpowiedzialności i są one wyłącznie opiniami osób, które je zamieszczają. Wydawca udostępnia przystępny mechanizm zgłaszania nadużyć i w przypadku takiego zgłoszenia Wydawca będzie reagował niezwłocznie. Aby zgłosić post naruszający prawo lub standardy współżycia społecznego wystarczy kliknąć ikonę flagi, która znajduje się po prawej stronie każdego wpisu.

Media

 

Postaci powiązane

   
 

Postaci z tego okresu

 

w biogramy.pl

 

Artur Grottger

1837-11-11 - 1867-12-13
malarz
 

Antoni Brodowski

przed 26 grudnia 1784 - 1832-03-31
malarz
 
więcej  

Postaci z tego okresu

 

w ipsb

 

Adam Szemesz

1808 - 1864
malarz
 

Józef Ankwicz

poł. XVIII w. - 1794-05-09
targowiczanin
 
więcej  
  Wyślij materiały Wyślij ankietę
 
     
Mecenas
 
Uzywamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Informację o realizacji Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO) przez FINA znajdziesz tutaj.