Ciachowski (Cziachowski, Ciachovius) Piotr († przed r. 1633), lekarz, syn Jerzego. Pisał się z Brzeźnicy, siedziby przodków (pod Dębicą), którą z czasem nabył na własność i tam stale mieszkał. Z działu majątkowego posiadał także Ciachowice (Cichowice) pod Bochnią. Używał przydomka »Zaprzaniec«, nazywano go też »Schoman« (»Szoman«). Jako arianin należał wraz z kolegami: Krokierem, Tomkowiczem i i. lekarzami do zboru lubelskiego i pełnił tam pewne czynności urzędowe. Tamże później czynny był jego siostrzeniec Jan, urodzony z Elżbiety z Ciachowskich Żejzeneckiej. Gdzie i kiedy otrzymał stopień doktorski, nie wiadomo. Sam o sobie mówi, że miał »pozwolenie leczenia«, w dokumencie spadkowym nazwany jest doktorem. Jako lekarz był bardzo popularny i miewał stosunki ze znakomitszymi domami. Zostawił 10 pism drukowanych. Z tych jedno, o Powietrzu (dżuma), uważane jest za zaginione. Osiem, pochodzących z l. 1619–20 (o puszczaniu krwi, o chorobach stawowych, o robakach, o chorobie św. Walentego, o czerwonce i o zgorzeli) stanowi jedną całość, jakkolwiek poszczególne traktaty mają osobną paginację, osobną kartę tytułową i osobną datę (posiadają natomiast wspólny wykaz erratów). Komplet jako unikat posiada B. Czart. Jeden z tych traktatów, a mianowicie o zgorzeli (De gangraena et sphacelo, to jest o piekielnym ogniu i o martwym ogniu) z r. 1620, jest przeróbką z Wilhelma Fabriciusa Hildena (Fabricius Hildanus), słynnego reformatora chirurgii niemieckiej, żyjącego współcześnie, poza tym jednak wykazuje C. wiele oryginalności. Ostatnia praca C-go: O przypadkach białych głów brzemiennych (1624) jest właściwie pierwszym naszym drukiem z zakresu położnictwa, wydanym przez lekarza. Pobudką do ogłoszenia tego pisma była śmierć Zofii z Daniłowiczów, starościny Firlejowej, w skutek spóźnionej pomocy lekarskiej przy porodzie, czego winę przypisuje C. nieumiejętności tzw. »babek« i wstydliwości pań polskich. Pisma C-go mają wartość dydaktyczną. Przeznaczone są zarówno dla lekarzy, jak dla społeczeństwa, zwalczają nieuctwo chirurgów (cyrulików) i zmierzają do podniesienia tego cechu. Wykład jest jasny, styl jędrny, język obfituje w wyrażenia lekarskie, gdzie indziej wówczas niespotykane, i ma dzięki temu charakter zabytkowy.
Gąsiorowski, I 335, 346; Kośmiński, 72; Giedroyć, 137; Enc. Org., VI 1861; W. Enc. Il.; Wiszniewski, Hist, lit., IX 570; Maciejowski, Piśmiennictwo, II 652, III 106, 700; tenże, Obyczaje, I 234–7; Siarczyński, Obraz… (opis osób) I 90; »Dziennik Wil.« 1825, II 109–14 (Legatowicz); »Wizerunki i rozstrząsania…«, Wil. 1840, poczet 2, nowy, XII, 147 (Poliński); Estr. XIV 243; (Bogusz Joannes), Euchai Koinogodes ab. ill. Acad. etc., 1605 (tu wiersz: ad Petrum Szoman C); Lubieniecki St., Hist. reformationis… 1685, passim, zwł. 253/4, 271; Zieleniewski M., Przyczynek do historii akuszerii w Polsce, W. 1857, 15; tenże, Notatki do hist. akusz. w Polsce, W. 1862, 16; Schaefer R., Wilhelm Fabricius von Hilden, Breslau 1904; tenże, Ausgewählte Observationes W. Fabry’s v. Hilden, Leipzig 1914, z przedmową Sudhoffa; Fabricius Hildanus, Observationum… centuriae VI, 1606–1641 i inne pisma.
Witołd Ziembicki