Bonneau Jan Aleksander Yves (1739–1805), dyplomata. Rodem z Montpellier, za sprawą prymasa Podoskiego ściągnięty do Polski, sekretarzował mu w l. 1768–70, lecz popadłszy w zatarg z przyjaciółką jego Oemchenową, porzucił tę służbę; jako znawca spraw polskich i dobry stylista był polecany gabinetowi saskiemu tudzież dyplomacji francuskiej, istotnie też od r. 1775 został w Warszawie poufnym agentem-korespondentem rządu francuskiego obok Józefa Auberta. W przeciwieństwie do tegoż »uczciwy lecz ograniczony«, zrósł się ze społeczeństwem, z którem przeżył ćwierć wieku i wśród którego cieszył się poważaniem. Żonaty dwukrotnie: z Elżbietą Roquerande i Barbarą Dulfusówną. Ta ostatnia, córka barona cesarstwa rzymskiego i prezydenta Starej Warszawy, wniosła mu stutysięczny posag i zapewniła mocniejsze stanowisko urzędowe. Był zaś od r. 1787 honorowym konsulem generalnym, za przywróceniem w r. 1791 legacji francuskiej jej sekretarzem, a gdy zwycięska konfederacja targowicka zerwała stosunki z Francją rewolucyjną, a poseł francuski Descorches musiał ustąpić z Polski, B. został jego zastępcą. Uzyskał zezwolenie na dalszy pobyt, złożywszy oświadczenie, że pozostaje już tylko jako osoba prywatna. Prowadził jednakże tajną korespondencję dyplomatyczną, aż, zdradzony przez Aubert’a i aresztowany 7 III 1793 na rozkaz Sieversa, został odstawiony do Petersburga i osadzony w więzieniu petropawłowskiem. W protokole sądu marszałkowskiego, datowanym w Warszawie 19 III 1793, stwierdzono odkrycie kopij stałej korespondencji, utrzymywanej przez B-a z francuskiem ministerstwem spraw zagranicznych w tonie uwłaczającym królowi polskiemu i rządzącej konfederacji i w duchu rewolucyjnym. Orzekając o winie, trybunał odroczył wyrok, gdyż B. był w ręku Rosjan; usiłowano raczej wykazać, że śledztwo nie naprowadziło na żaden ślad związków aresztowanego z Polakami ani »istnienia jakiegoś zgromadzenia lub klubu jakiegobądź w Warszawie z celem propagowania zasad francuskich«. Zależało na odparciu oskarżeń, któreby mogły uzasadnić nowy rozbiór kraju. Że B. był zapatrywań jakobińskich, o tem świadczy nie tyle pomieniona jego korespondencja w stylu obowiązującym za teroru, ile Niemcewicz, towarzysz jego kaźni. Wszakże kiedy ją opuścił po śmierci Katarzyny II pod koniec roku 1796 (13 XII) w następstwie wstawiennictwa Prus, zbliżonych do Francji, i przez Warszawę podążył do swej ojczyzny, już tam przeżyły się hasła skrajne i u władzy był Dyrektorjat. B. też zbliżył się raczej do umiarkowanych niźli radykalnych Polaków na emigracji. Pozostał ich przyjacielem i orędownikiem ich polityki, w szczególności programu Barssa i Wybickiego, dotyczącego zwołania Sejmu Konstytucyjnego przy legjonach we Włoszech. Te przywitały go adresem hołdowniczym. Powszechnie też cieszył się szacunkiem i powagą jako były więzień-męczennik i jako znawca spraw upadłej Rzpltej. Jego memorjał z 25 IV 1797 stawiał dyplomacji francuskiej jako cel częściową odbudowę Polski drogą retrocesyj przy pozostawieniu państwom ościennym ziem zagarniętych w I i II rozbiorze. W tych granicach wskrzeszone państwo miało być złączone z Saksonją i rządzone według Konstytucji 3. Maja. Związek jego z cesarstwem niemieckiem wrazby je ubezpieczał i walnie przyczyniał się do przywrócenia równowagi europejskiej. Tym wytycznym pozostał B. wierny, bo też wydawały się one bardziej realne od innych pomysłów. Dlatego emigracja nasza pragnęła go widzieć wśród delegatów na kongres w Rasztadzie, gdy nie powiodło się odtworzenie reprezentacji narodowej przez zwołanie sejmu do Medjolanu. Zalecał też B. swój program polski generałowi Bernadotte w okresie jego niefortunnej misji we Wiedniu. Wznowił go wreszcie po objęciu władzy przez Bonapartego w połowie listopada 1799. Nie miał przecież doczekać się stopniowej jego realizacji, bo ta dokonała się dopiero w Księstwie Warszawskiem. Zresztą pod koniec życia tracił na znaczeniu. Przeciwstawiał się pomysłom powstańczym z otoczenia Kościuszki, wyłożonym w broszurze pt. »Czy Polacy wybić się mogą na niepodległość?« Sam myślał raczej o sprawach swoich prywatnych. Zatroskany o ubezpieczenie losu żony i córki, pozostałych w Warszawie, po uspokojeniu kontynentu przez I Konsula kołatał do gabinetu petersburskiego o wynagrodzenie strat, poniesionych w czasie niewoli. Zakończył życie w marcu 1805.
Kraushar A., Bonneau, Lw. 1900; Skałkowski A. M., O kokardę legjonów, Lw. 1912; Askenazy, Napoleon a Polska, W. 1918–9; Chodźko L., Histoire des Légions polonaises, Paryż 1829; »Revue Slave« III 145–75; Smoleński Wł., Mieszczaństwo warszawskie, W. 1917; Recueil des instructions données aux ambassadeurs et ministres de France, Pologne II 321–5; Pamiętniki z ośmnastego wieku, V 70–2; Niemcewicz, Pamiętniki czasów moich, P. 1848, 271–2; Kalinka, Ostatnie lata panowania Stanisława Augusta, Kr. 1891, II 260.
Adam Skałkowski