Chranicki Jan August (1831–1902), wygnaniec kaukaski, dowódca powstańczy. Z pochodzenia bliżej nieznany. Nauki gimnazjalne odbywał w Łucku, gdzie poznał się z Agatonem Gillerem. Prawdopodobnie w jego i kilku innych młodzieńców towarzystwie przeszedł Ch. w r. 1848 granicę pruską, pragnąc udać się na Węgry, ale dostał się do więzienia, skąd władze pruskie wydały go Rosji. Skazany do wojska i wysłany na Kaukaz, odznaczył się w walkach z Czerkiesami, skutkiem czego dosłużył się w krótkim czasie stopnia oficera. Około r. 1860 podał się do dymisji. Po wybuchu powstania 1863 r. w Królestwie Ch. był upatrzony przez Edmunda Różyckiego, mianowanego przez Rząd Narodowy naczelnym wodzem Rusi, na naczelnika wojennego powiatu bałckiego. Z powodu braku wszelkiej organizacji w tych stronach obowiązku tego nie przyjął, wyjechał do Warszawy i przedstawił niektórym członkom Centr. Komitetu Narod. opłakany stan sprawy na ziemiach ruskich. Nie chciano temu wierzyć, a nawet posądzono Ch-go o tchórzostwo. Ulegając jednak namowom, odebrał z rąk Oskara Awejdy instrukcje i udał się do Żytomierza, gdzie miał się poddać pod rozkazy E. Różyckiego. Został mianowany naczelnikiem wojskowym miasta Żytomierza i południowej połowy pow.: żytomierskiego i zwiahelskiego.
Różycki celem połączenia się z Ch-im wyruszył 15 V 1863 z Połonnego do Miropola. Po zwycięskiej potyczce z Moskalami cofnął się za Słucz, gdzie za Kamionką rozłożył się obozem. Tymczasem Ch., zebrawszy z wielkim wysiłkiem oddział złożony z 119 ludzi z 40 strzelbami, 2 kosami i 25 toporami, połączył się z partiami: Jarockiego, Duvala i dra Justyna Faszowicza – razem 382 ludzi, z czego około 300 jako tako uzbrojonych a 100 bez broni – i ruszył ku Miropolowi. Koło Romanowa został zmuszony przyjąć bitwę na niekorzystnej pozycji, gdyż zbłądził. Wskutek odmowy posłuszeństwa przez część kosynierów po godzinnej pomyślnej walce, powstańcy zmuszeni byli do odwrotu. Oddział Jarockiego uchodził w popłochu i wpadł w zasadzkę, Ch. z Zagórskim cofali się w porządku, dotarli do lasu, gdzie uszykowawszy się, ruszyli ku Słuczy, a przeszedłszy tę rzekę, ku Połonnemu. Okazało się, że oddział liczył już tylko 262 ludzi. Ch. 22 V połączył się z oddz. Ciechońskiego. Rosjanie przy pomocy uzbrojonego chłopstwa zaatakowali Polaków w niedogodnej dla powstańców pozycji. Siły powstańców składały się z 4 oddziałów piechoty: razem 480 ludzi, 100 kosynierów i 2 szwadr. kawal. po 60 koni oraz około 80 ludzi bez broni. Otoczywszy powstańców żelaznym pierścieniem, rozpoczęli Rosjanie morderczy ogień. Zażarta walka trwała kilka godzin. Wskutek śmierci kapelana oddziału, księdza Tarkowskiego, i dowódcy kosynierów, dra Kraszewskiego, oddział polski się zachwiał. Ch. i Ciechoński osobistą odwagą i przytomnością umysłu zdołali skupić koło siebie znaczną gromadę ludzi i wyprowadzić cało z pogromu. W potyczce tej poległo 78 powstańców, a 56 dostało się do niewoli. Ch., ocaliwszy część oddziału, próbował jeszcze organizować ochotników na pograniczu austriackim dla nowej wyprawy na Ruś. Po ogłoszeniu przez Austrię stanu wojennego w Galicji (luty 1864) wyjechał do Francji, gdzie był przez kilka lat profesorem w liceum jezuickim w Moulin. Następnie wrócił do kraju, przez jakiś czas był nauczycielem domowym u hr. Stadnickich, w końcu osiadł w Krakowie. Prowadził tu pensjonat dla młodzieży ze sfer ziemiańskich i arystokratycznych, dopóki go ciężka choroba paraliżu nie pozbawiła władz fizycznych. Zmarł 20 VI 1902 w Krakowie.
Ch. pozostawił w rękopisie pamiętnik, z którego korzystał Gawroński, a który staraniem synowej ukazał się w druku w »Roczniku Wołyńskim«, 1931, II; Przyborowski, Dzieje, III 257–8; Zieliński, Bitwy i potyczki, 340–3; Dubiecki, Edmund Różycki, 38–50; Janowski J. N., Pamiętniki, I 450–2; Kalendarz Czecha na r. 1903; Giller A., Lista wygnańców polskich do r. 1860 (Album Muz. Nar. w Raperswilu na r. 1872).
Justyn Sokulski
Powyższy tekst różni się w pewnych szczegółach od biogramu opublikowanego pierwotnie w Polskim Słowniku Biograficznym. Jest to wersja zaktualizowana, uwzględniająca publikowane w kolejnych tomach PSB poprawki i uzupełnienia.