Chłusowicz Józef (ur. 1776 † po 1824), pułkownik. Rodzina jego pisała się także Chłusiewicze, pieczętowała Gozdawą a pochodziła z Litwy, gdzie też i on przyszedł na świat w Krynkach 19 III jako syn Andrzeja, rotmistrza woj. trockiego. W potrzebie przeciw Rosji został towarzyszem kawalerii narodowej (1792), a w następnej insurekcji mimo lat młodocianych podporucznikiem. Dostał ten stopień za pierwszą ranę, był bowiem postrzelony w prawy bok w starciu pod Połonką. Po ostatecznej ruinie kraju powędrował oczywiście do legionów we Włoszech, gdzie odprawił siedem kampanii, postępując zresztą tylko z porucznika (1798) na kapitana (1799). Za to zyskał wiele doświadczenia wojennego i sławy. Wyprawiał się w posiadłości papieskie i do królestwa Neapolu, wzdłuż i wszerz przemierzał półwysep apeniński. Bił się pod Neppi, Calvi i Falari. Nad Trebią ratował od niewoli wodza legionów, z nim i porucznikiem Nieborskim samotrzeć przedzierając się przez otaczające ich kozactwo. Znajdował się także w krwawej batalii pod Novi. Zapisał też w stanie swej służby udział w oblężeniu i wzięciu Calvi, Capui i Peschiery, przy blokadzie Mantui i ataku na Cortonę (gdzie ranny w lewą nogę 1799), przy zdobyciu Laurii i w utarczkach z powstańcami neapolitańskimi oraz w Toskanii przy powtórnym zagarnięciu tych terytoriów pod panowanie Francuzów. Tymczasem ze sprawą polską było źle i coraz gorzej. Czy Ch. myślał wracać do kraju rodzinnego, czy go tylko odwiedzić, dość że w r. 1804 znalazł się we Wrocławiu, gdzie pielęgnował w chorobie Wybickiego. Jednakże już w roku następnym złączył się z pozostałą jeszcze we Włoszech bracią legionową i przysporzył imieniowi polskiemu chwały w akcji pod Castel-Franco. Latem 1806 r. z bastionów Laurii odebrał nowy postrzał w nogę, już poprzednio srodze nadwyrężoną. Gdy leżał w szpitalu w Kremonie, doszły go wieści o Jenie, a potem z nad Warty i Wisły o dźwiganiu się ojczyzny. Wtedy, 27 II 1807, pisał do Wybickiego: »Nadto smutno jest Polakowi z gazet tylko zbierać wiadomości o Polsce i być żołnierzem na końcu Europy wtenczas, kiedy w nagrodę dziesięcioletniego tułania się możnaby resztę niedołamanych kości zanieść w ofierze ojczystej ziemi«. I wyrywał się służyć jej, »choćby ucząc czytać dzieci w jakiej wiosce«, gdyby został kaleką. Ale wyleczono go, 1 VII 1807 mianowano szefem batalionu I pułku legii polsko-włoskiej i z tą (przetworzoną na nadwiślańską) wysłano do Hiszpanii. Odprawił tam wszystkie wojny 1808, 1809, 1810 i 1811 r., uczestniczył w kilkunastu bitwach (jak pod Maria, Belchite, Saguntem, Checa, Alventosa, Tarragona) i oblężeniach w Katalonii, Nawarze, Aragonii, Walencji i obu Kastyliach a zwłaszcza w walkach o Saragossę i Mequinenzę, gdzie się szczególnie odznaczył na czele dwu kompanii, zdobywając miasto i biorąc 9 armat. Był kawalerem legii honorowej od r. 1809 a urzędnikiem tego orderu od 1810 i postąpił równocześnie na »majora-komendanta«. Wtedy też dostał virtuti militari. Pułkownikiem 2. pułku legii nadwiślańskiej został w r. 1811, a po jej przeglądzie w Paryżu z końcem marca 1812 baronem cesarstwa. Razem z nią wyruszył przeciw Rosji i był pod murami Smoleńska. Z tego czasu zachował o nim wspomnienie H. Brandt jako o oficerze wysoko wykształconym, który wcześnie zorientował się w błędach strategii wtórej wojny polskiej Napoleona, i o nieporównanym towarzyszu broni. Ale Ch. właśnie przechodził na pułkownika-majora 3. p. polskiego szwoleżerów gwardii, formowanego przez Konopkę na Litwie, i wraz z nim dostał się do niewoli, pchnięty dzidą kozacką pod Słonimem 19 X 1812. W armii Królestwa Kongresowego był szefem sztabu I dywizji piechoty (najpierw pod Chłopickim, potem pod Stasiem Potockim). Następnie został przydzielony do poselstwa rosyjskiego w Madrycie, podobno dlatego, że w czasie pierwszego swego pobytu w Hiszpanii poślubił po kryjomu bogatą Hiszpankę. Później był przeniesiony do poselstwa rosyjskiego w Paryżu i często bywał wysyłany jako kurier do Londynu i Petersburga. W r. 1824 został Ch. aresztowany w Warszawie i osadzony w pałacu Brühlowskim na cztery miesiące. Powód aresztowania i dalsze losy nieznane. Żył ponoć jeszcze w r. 1830. »Podobno na Syberii zakończył życie«, jakby wynikało ze wzmianki w pamiętnikach wplątanego w jego sprawę Wojciecha Domańskiego. Z małżeństwa z Hiszpanką została córka. Ch. był jednym z najlepszych oficerów za Księstwa Warszawskiego, szczególnie cenionym przez Chłopickiego.
Boniecki; Gembarzewski, Wojsko polskie 1815–1830; Rodowody pułków; Brandt H., Aus dem Leben, I 351, 375, 381, 384–5, 389–92; Arch. Akt Dawnych 2678; Arch. Wybickiego; Arch. Akt Dawnych w W.: stan służby, akta komisji wojskowej; Maliszewski P., Dziennik w rkp; Niemcewicz, Pamiętniki 1820–26, rkp Czart.
Janusz Iwaszkiewicz i Adam Skałkowski