Domaszewski Kazimierz Widlica h. Nieczuja, kasztelan sanocki, um. ok. r. 1700. Syn kasztelana lubelskiego Stanisława i Joanny z Leżeńskich, rozpoczął swą karierę polityczną, znacznie jednak skromniejszą od kariery ojca, z chwilą ustąpienia mu przez tegoż w r. 1663 starostwa łukowskiego wraz z szeregiem drobniejszych posiadłości. Bywał na sejmach (1666, 1673–4, 1677 i 1690) posłem z ziemi łukowskiej lub z województwa lubelskiego i zasiadał w różnych komisjach sejmowych. W r. 1670 należał do komisji rozpatrującej pretensje kurfirsta brandenburskiego oraz mającej w związku z tym obmyślić zabezpieczenie Elbląga, w r. 1673 był komisarzem do rewizji województwa lubelskiego, a w r. 1677 komisarzem do zapłaty wojsku kor. w Sandomierzu. Sejm w r. 1690 postawił go na czele komisji, której zadaniem było rozpatrywanie krzywd i szkód, jakie poniosły ziemia przemyska i sanocka ze strony Węgier. W r. 1674 podpisał z wojew. lubelskim elekcję Jana Sobieskiego. Kasztelanem sanockim został w r. 1688, tegoż roku odstąpił starostwo łukowskie Andrzejowi Drohojowskiemu. Nie zaniedbywał D. również i służby wojskowej. Uczestniczył w wyprawie Jana Kazimierza na Ukrainę i w niefortunnym oblężeniu Głuchowa (1663/64). Bił się z rokoszanami Lubomirskiego. Potem odnajdujemy go dopiero pod Chocimiem (1673), gdzie walczył w randze rotmistrza chorągwi pancernej. Komputy kor. z lat 1676–7 notują go w pułku het. pol. kor. (Jabłonowskiego), notują go również i komputy z lat 1683–6. Nie pewnym jest natomiast udział jego w wyprawie wiedeńskiej, skoro nie figuruje w wykazach hiberny za lata 1683–4.
Żonaty był dwukrotnie. W związku z pierwszym małżeństwem z wdową po kasztelanicu sanockim Stan. Rupniewskim stał się D. jedną z głównych postaci głośnej podówczas w Polsce afery, która przez kilka lat zajmowała trybunał lubelski i opinię publiczną. Rzecz cała poszła stąd, że D. ożenił się, nie wiedząc zresztą o tym, z awanturnicą w wielkim stylu, Agnieszką, córką Michała Dobosza i Zofii Machówny z Kolbuszowej. Niewiasta ta, ponoć bardzo urodziwa, wyszła za mąż za mieszczanina Bartłom. Zatorskiego, uciekła jednak wnet od męża i jakiś czas przebywała w Krakowie, prowadząc nader dwuznaczny tryb życia. Z czasem wyjechała do Warszawy, gdzie podawała się za pannę Aleksandrę Zborowską. W r. 1668 poznała oficera armii cesarskiej, niejakiego Kollatiego, który po krótkim okresie znajomości poślubił ją i zabrał do Wiednia, przekonawszy się jednak o jej niemoralności, wnet ją porzucił bez odszkodowania. Sprawa oparła się jednak o cesarza, który przyznał jej pewną znaczniejszą kwotę. W tym mniej więcej czasie zjawił się w Wiedniu na studia 16-letni kasztelanie sanocki, Stan. Rupniewski, który wpadł zaraz w zastawione sidła i po kilku tygodniach stanął z p. Agnieszką przed ołtarzem. Wkrótce jednak po ślubie zmarł, zdaje się nawet nienaturalną śmiercią. Wdowa zabrała dziecko i powróciła do Polski, chcąc wejść w posiadanie majątku po nieboszczyku, natrafiła jednak na sprzeciw jego siostry, Anny Barbary Franciszkowej Szembekowej. Wniosła ona w r. 1677 przeciw bratowej skargę do trybunału, zarzucając jej przede wszystkim podszywanie się pod nazwisko Zborowskich. W trakcie procesu poznał Agnieszkę nasz D. i nie zważając na owe podejrzenia poślubił ją w r. 1678. W krótkim jednak czasie, nie wiadomo, czy na skutek przekonania się o jej prawdziwym charakterze, czy straciwszy nadzieję na spadek po Rupniewskim, czy też z innych jeszcze powodów, postanowił się jej pozbyć. Niewątpliwie bowiem za jego cichą zgodą wniosła powtórną skargę przeciwko niej wraz z Szembekową także siostra D-ego Aleksandra; oskarżona udowodniła jednak na podstawie fałszywej metryki swe pochodzenie od Zborowskich. Nagle zjawił się w Lublinie jej pierwszy mąż, Zatorski, i najprawdopodobniej dobrze zapłacony przez Szembeków i D-ch, wniósł przeciw żonie skargę o poligamię. Nowy przewód sądowy odkrył teraz całą »prawdę«, udowodniono bowiem fałszerstwo metryki i ostatecznie skazano obwinioną w r. 1681 na obcięcie piersi i śmierć. Wyrok wykonano w Lublinie. D. w całej tej sprawie odegrał rolę niezbyt jasną i szlachetną. Podobne światło rzucają nań również inne jego sprawy sądowe, od których roi się w aktach trybunału lubelskiego. Skądinąd zresztą był to człowiek nabożny i ofiarny na cele kościelne. Tak np. w r. 1688 przyczynił się kwotą 3000 florenów do budowy kaplicy św. Kazimierza w katedrze wileńskiej. Drugą jego żoną była Konstancja ze Stempkowskich, żyjąca jeszcze w r. 1717.
Boniecki; Niesiecki; Uruski; Żychliński; Pamiętnik sandomierski I, W. 1829, 39 i n.; Gawiński J., Poezje, wyd. Żegota Pauli, Lw. 1843, 168 i n.; Vol. Leg. V 155, 273 i 383; Arch. Kom. Hist. Pol. Akad. Um., Obl. gr. Lubelskiego Ks. 94, f. 75 i 763; Lauda łukowskie. Manif. ks. 25, f. 55, 387, ks. 22, f. 347; Arch. Gł.: Metr. Kor. ks. 240, k. 50 i 58; Donacje gr. warsz., ks. 57, s. 260; Sigillaty nr 7, s. 149, nr 9, k. II v, nr II, k. 44, nr 12, k. 50 v, nr 14, s. 142; Wyr. Tryb. Lubel. ks. 356, k. 342, 1293, ks. 371, k. 431 v., ks. 451, k. 128; Zap. Tryb. Lubel. ks. 50, f. 394, 1176, ks. 52, f. 684, ks. 64, k. 643, ks. 65, k. 55 v i 137; Skarb.-Wojsk. dz. 86, lata 1673–86.
Eugeniusz Latacz