Czartoryski Roman Adam August Wilhelm Klemens, (1839–1887), więzień stanu, działacz polityczny i społeczny. Ur. się 23 XI w Berlinie jako trzecie z kolei dziecko ks. Adama Konstantego i Wandy z ks. Radziwiłłów, córki namiestnika W. Ks. Poznańskiego, ks. Antoniego Radziwiłła, z księżniczki pruskiej. W r. 1845 utracił matkę, po której oprócz Romana zostało jeszcze dwoje sierot: Aniela i Adam. Przez kilka lat wychowywała je przyjaciółka zmarłej, Tekla von Gumpert, przy czym dawały się odczuć wpływy niemieckie ze strony rodziny matki. Wskutek powtórnego małżeństwa ojca (1848) z Elżbietą Działyńską (córką Tytusa) znalazł ks. Roman w swej macosze drugą matkę i wzorową wychowawczynię w duchu narodowym polskim. Stosunki rodzinne z Hohenzollernami przeciął zresztą dopiero Kulturkampf. Po ukończeniu gimnazjum św. Marii Magdaleny w Poznaniu Roman Cz. słuchał prawa na uniwersytetach w Bonn, Berlinie i Wrocławiu, gdzie w r. 1862 złożył egzamin tzw. auskultatorski i wstąpił do sądownictwa. W czasie studiów dużo podróżował, odwiedzając często Hôtel Lambert. Podpisał wraz z innymi 18 VII 1861 testament polityczny ks. Adama, co oznaczało oddanie się do dyspozycji obozu pod kierownictwem ks. Władysława Cz-go.
Po wybuchu powstania styczniowego podał się do dymisji ze służby sądowej, wyjechał do Anglii, ofiarował pewną sumę na zakupno broni dla powstańców, prosząc równocześnie ojca o zezwolenie wstąpienia w szeregi walczących. Stan zdrowia, zły od dzieciństwa, stanął na przeszkodzie tym patriotycznym chęciom. W drugiej połowie r. 1863, bawiąc w letniej siedzibie ojca Ruhberg w Górach Olbrzymich blisko czeskiej granicy, został aresztowany i odwieziony do więzienia Hausvogtei a potem Charité w Berlinie. W wielkim procesie Polaków pozwany był o zbrodnię stanu i skazany na rok twierdzy w Ehrenbreitstein pod Koblencją. Spędził ogółem w więzieniach pruskich osiemnaście miesięcy. Opuścił je z nadwątlonym mocno zdrowiem. Przykład wielkiego dziada stryjecznego, zachęty gen. Zamoyskiego i wuja Jana Działyńskiego zwróciły go ku służbie publicznej. Wybrany w r. 1867 posłem do parlamentu niemieckiego, podczas obrad nad projektem konstytucji Związku półn.-niemieckiego razem z innymi posłami polskimi zaprotestował ks. Roman przeciwko wcieleniu Księstwa Poznańskiego i Prus Król. do tegoż związku. Gdy protest nie odniósł skutku, po przyjęciu konstytucji w trzecim czytaniu posłowie polscy złożyli mandaty. W r. 1871 związek półn.-niem. zamienił się na związek zjednoczonych państw niemieckich, a nowy parlament objął posłów wszystkich krajów, wchodzących w skład nowego związku. Cz., wybrany ponownie posłem, ponowił protest przeciwko przyłączeniu Poznańskiego i Prus Król. do związku zjednoczonych państw niem., wszakże i tym razem bezskutecznie. Od tego czasu do r. 1880 posłował Cz. do parlamentu niem., a równocześnie przez kilka lat także z pow. lubawskiego do sejmu pruskiego, aż wreszcie upadek zdrowia zmusił go do złożenia mandatu. W działalności parlamentarnej doszedł do godności prezesa Koła Polskiego w parl. niem. Przyczynił się też poważnie do zbliżenia się Polaków z centrum katolickim i uzyskania jego poparcia. Zajmował się żywo sprawami krajowymi. Był czynny w Kółkach Rolniczych, w Tow. Rolniczym, a gdy zaczął się tzw. »Kulturkampf,« należał do obywateli, którzy powołali do życia »Kurier Poznański«. Zasilał go finansowo, a również »Gazeta Toruńska« doznawała jego wydatnego poparcia.
W r. 1873 poślubił Florentynę Dzieduszycką, dziedziczkę Jabłonowa i Horodnicy z przyległościami w pow. husiatyńskim na galic. Podolu. Za wydzielone mu przez ojca kapitały kupił Sarbinów i Przyborów w Poznańskiem, ale zamieszkał już na stałe w Jabłonowie, nie zrywając z macierzystą dzielnicą, z którą łączyły go liczne interesy majątkowe i społeczne obowiązki. Dopiero wycofanie się z parlamentu berlińskiego i śmierć ojca (19 XII 1880) rozluźniły stosunki Cz-go z Poznańskiem. Jako członek powiatowej rady husiatyńskiej rozwinął tu gorliwą działalność społeczno-oświatową. Starał się o podniesienie dobrobytu włościan, pousuwał niesumiennych żydów-arendarzy z karczem, nie szczędził chłopom dobrych rad a często i finansowej pomocy. Po uzyskaniu obywatelstwa austriackiego (1883) został wkrótce obrany posłem do sejmu galicyjskiego, gdzie był przedstawicielem a zarazem prezesem klubu centrum. W sprawie ruskiej zajmował ks. Roman stanowisko pojednawcze. Ostry klimat podolski, zwłaszcza w okresie zimowym, pogorszył stan jego zdrowia i sprowadził przedwczesną śmierć 19 II 1887 w Jabłonowie. Został pochowany w grobach rodzinnych w Sieniawie.
Portrety w posiadaniu rodziny ks. Cz.: w Rokosowie (jako chłopczyk), w Sielcu, oraz w Jabłonowie u hr. Choińskich-Dzieduszyckich.
Archiwum Sarbinowskie (wypisy od ks. Romana Władysława Cz-go); »Anklage-Schrift«, Berlin 1864; Gneist An., Polen-Prozess, »Vertheidigungsrede des Defensors«, Berlin 1864; Giller A., Notatka rękopiśm. w zbiorach pryw.; Dr A. D., Ks. Roman Cz-ki (nekrolog w »Kłosach« 1887, nr 218/9 pełen nieścisłości); Dr St. Karwowski, Hist. W. Ks. Pozn., II; Jenerał Zamoyski VI; nekrologi we współczesnej prasie polskiej.
Justyn Sokulski