Czartoryski Zygmunt (1853–1920), ziemianin, autor pism gospodarczych i politycznych. Przyrodni brat Romana, rodzony Zdzisława, wychował się w tym samym środowisku i wielkiej tradycji. Wziął ją po ojcu, oficerze z powstania r. 1831, i trzymającym go do chrztu Tytusie Działyńskim, w którego pałacu w Poznaniu ujrzał światło dzienne 21 IX. Danym mu było oglądać jeszcze patriarchę rodu, księcia Adama Jerzego, u końca dni jego w Paryżu. Kształcił się u jezuitów w Feldkirch i w gimnazjum w Bonn, ale stopień dojrzałości uzyskał w rodzinnym mieście (u Marii Magdaleny). W l. 1877–9 (po jednorocznej służbie w ułanach gwardii) studiował na uniwersytecie w Halli-Wittenberdze rolnictwo i odbył praktykę w Brodnicy pod Śremem, majątku Kazimierza Chłapowskiego. Dziedzictwem po ojcu (w r. 1880) wziął Rokosowo i Bączylas, po matce (w r. 1896) Dięczynę i Szurkowo, później nabył jeszcze Sarbinowo (od wnuka Wybickiego) i Przyborowo, a nadto objął zarząd Domaradzic i Dubina w powiecie rawickim. Prowadził bardzo postępową gospodarkę. W tych obowiązkach zamknął się, zwłaszcza po ślubie z Zofią Lubomirską, córką księcia Jana Tadeusza i Marii Zamoyskiej (w r. 1896). Poprzednio dużo podróżował po Francji, Anglii, Czechach, ale przede wszystkim po Polsce w jej granicach historycznych, odwiedzając licznych krewnych w Kuronii (Zyberg-Platerów), na Wołyniu (Sanguszków w Sławucie), w Galicji (Potockich w Rymanowie). Wyniósł z tych wycieczek znajomość i zamiłowanie pamiątek ojczystych. Z usposobienia raczej odludek, utrzymywał bliższe stosunki tylko z dawnymi kolegami i kuzynami, jak Marcelim Żółtowskim z Godurowa, z którym omawiał sprawy powiatowe i gospodarcze, i Władysławem Zamoyskim z Kórnika, z którym dzielił wiele poglądów i upodobań, a szczególnie wstręt do niemczyzny. Walczył też nie tylko w obronie ziemi, ale i kultury staropolskiej. Cenne wskazówki dla rolników w nowoczesnych warunkach produkcji podał w rozprawie O drogach żelaznych podrzędniejszych (wąskotorowych), wydanej w Bibliotece Kórnickiej (1894). Jego rzecz O stylu krajowym w budownictwie wiejskim (1896) była wymownym protestem przeciw germanizacji, wdzierającej się we wszystkie dziedziny życia i obyczaju. Chcąc zachować polski krajobraz, sam wznosił budowle gospodarskie i domki dla służby dworskiej wedle rodzimych wzorów. Miał przy tym na oku z wielką pieczołowitością dobro ludności, zakładając ochronki i świetlice, dbając o higienę jej mieszkań, wspomagając ubóstwo, ujmując się za prawami jej języka ojczystego. Procesował się przez wszystkie instancje, gdy usuwano napisy polskie na drogowskazach i niemczono adresy na listach. Nie występował jednak na szerszej widowni i dopiero ustawa wywłaszczeniowa popchnęła go nie tylko do polemiki prasowej ( w »Dzienniku Poznańskim« r. 1908), ale do napisania obszernej książki Über die antipolnische Politik der preussischen Regierung aus Anlass des Enteignungsgesetzes (Kr. 1912, II wyd.). Świetna, pełna ironii jego argumentacja odbiła się donośnym echem. Zmarł w Rokosowie 24 XII 1920, pozostawiając liczne potomstwo.
Informacje rodzinne i ze wspomnień Bronisława Załuskiego.
Adam Skałkowski