INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY
iPSB
  wyszukiwanie zaawansowane
 
  wyszukiwanie proste
 
Biogram Postaci z tego okresu

Stefan Garczyński  

 
 
brak danych - 1755
Biogram został opublikowany w latach 1948-1958 w VII tomie Polskiego Słownika Biograficznego.
 
 
 
Spis treści:
 
 
 
 
 

Garczyński Stefan († 1755), wojewoda poznański, pisarz polityczny. Ród Garczyńskich h. własnego pochodził z Pomorza, a wywodził się z Rautenberga. Ojciec Stefana Damian, chorążyc chełmiński, przeniósł się ok. 1660 r. do Wielkopolski, gdzie jako chorąży poznański osiadł we Włościborzu (pow. nakielski), a następnie w Zbąszynie, który nabył drogą zastawu. Tu pojął Annę Radomicką, kasztelankę kaliską, i miał z nią czterech synów; z nich najstarszy Stanisław w r. 1710 sprzedał Potulickim rodzinne dobra Więcbork z 10 wsiami, po czym rodzina skupiła się koło Zbąszynia. Stefan urodził się ok. 1690, naukę szkolną ukończył na Śląsku, wówczas austriackim, zapewne we Wrocławiu. Zgodnie z orientacją Radomickich bił się pod Kaliszem 1706 r. ze Szwedami i stronnikami Leszczyńskiego jako chorąży infanterii; potem w randze kapitana pod rozkazami Rybińskiego walczył w również zwycięskiej a bratobójczej bitwie pod Koniecpolem (21 XI 1708).

Po śmierci ojca (1709) oddał się gospodarstwu i funkcjom cywilnym. Póki szło o zaleczenie ran zadanych krajowi przez wojnę domową, G. marszałkował na sejmikach 13 III, 13 VI, i 11 XII 1713, 22 I, 12 III, i 16 IV 1714; gdy Wielkopolskę ogarnęła zawierucha tarnogrodzka, znikał z widowni, bo widocznie i wówczas trzymał stronę Augusta II. Brat Stanisław, starosta budziszewski, dosłużył się w tym obozie kasztelanii konarskiej, łęczyckiej (1715), bydgoskiej (1720), inowrocławskiej (1720), na której umarł w r. 1737. Stefan, w grudniu 1717 mianowany chorążym wschowskim, miał przed sobą jeszcze karierę parlamentarną. W roznamiętnionej od czasu wojny północnej Wielkopolsce wybory często nie dochodziły, więc dopiero na sejmie grodzieńskim 1726 r. widzimy G-go broniącego, wbrew intencjom króla, praw ks. Ferdynanda Kettlera. Zasiadł następnie w komisjach do rokowań o spory pograniczne z Austrią, do układów z Prusami o wykupno starostwa drahimskiego oraz obwodu elbląskiego, do odebrania skarbu i archiwum koronnego z depozytu u Szembeków, wszedł także do komisji kurlandzkiej. Najważniejszą sprawą była dokonana zaraz na sejmie z udziałem G-go, J. Dunina, J. Małachowskiego reforma trybunałów. Na dalsze, zresztą niedoszłe sejmy, jeździł już jako kasztelan gnieźnieński (od 14 V 1729).

Wśród prac gospodarskich i tranzakcji prawnych ciężko dotknęła go walka o tron polski w r. 1733/4. Osobiście przywiązany do domu Wettynów, czuł jednak krzywdę narodową w przeforsowanej przez dwory cesarskie pseudoelekcji Augusta III. Sam wyznał, jak silne wrażenie zrobiła na nim stanisławowska broszura »Prawdziwe racje przeciw remonstracji« etc., wspominająca dawną potęgę Polski w zestawieniu z jej obecnym poniżeniem. Na konwokację nie stawił się, ale elekcję Leszczyńskiego podpisał, po czym, widząc rozłam, zamknął się w swym dworze i rozmyślał o sposobach naprawy. Gdy go Wł. Szołdrski, generał wielkopolski, namawiał do tworzenia konfederacji po stronie Augusta III, G. odmówił i wypomniał szczerze swe dawne ofiary: »oto po trzy razy dwór królewski stojąc u mnie z drabantami, kawalerią i gwardią… tak zrujnował, że ani słomy, ani siana po sobie nie zostawił«. On ani myśli wojować z rodakami, »bom ja nie jest żaden senator francuski, ani saski, ani moskiewski, ale polski«. Po pacyfikacji odzyskał zaufanie nowego dworu tak dalece, że dostał 14 VII 1737 kasztelanię kaliską i w tym charakterze należał do komisji gdańskiej, która nadała lenno kurlandzkie Bironowi. W niespokojnym r. 1742, kiedy w Wielkopolsce znów zanosiło się na ruchawkę, on za zezwoleniem królewskim wyjechał do Berlina i tam, kurując się przez 16 tygodni, rzucił na papier swój traktat Anatomia Rzeczypospolitej Polskiej.

Dalszy żywot G-go znaczony jest już tylko datami awansów: 12 VI 1748 na kasztelana poznańskiego, 10 I 1749 na wojewodę kaliskiego, 29 VIII 1750 na wojewodę poznańskiego. Z jego mów sejmowych (według Mizlera dość licznych), znana jest tylko jedna, wygłoszona w październiku 1748 r. na niedoszłym sejmie »boni ordinis«, bardzo zresztą charakterystyczna. G. unika drażliwej kwestii powiększenia wojska, komplementuje hetmana Potockiego za uśmierzenie palejowszczyzny, biskupa Czartoryskiego za dobre rządy w diecezji, radzi dbać o ujście Wisły, ale najwięcej ma do powiedzenia o krzywdach chłopów i służby folwarcznej, o konieczności ochrony krajowej produkcji i polskiego mieszczaństwa przed obcym żywiołem. Znano widocznie gospodarcze predylekcje senatora – i dlatego, choć mało się angażował politycznie, a nawet stronił od sejmowych rozgrywek, wysoko zaszedł w hierarchii dostojeństw. Przejąwszy w r. 1751 na własność zastawny klucz zbąszyński (za 1200.000 złp.), oddał się pracy nad ulepszeniami gospodarczymi w mieście i 15 folwarkach, odbudował i uposażył szkołę; umiał powściągnąć samowolę regimentarza partii wielkopolskiej P. Sapiehy, umiał i odmówić władzom pruskim współdziałania w policyjnych obławach na Cyganów, które dałyby sposobność do rekrutacji. Ostatni sejmik odprawił 16 IX 1755, w 8 dni potem umarł w gwałtownych boleściach, jak podejrzewano, otruty.

Pochowany został 22 X w asystencji 400 księży w podziemiu fary zbąszyńskiej; później spoczęła tamże wdowa Zofia z Tuchołków, l-voto Czapska, podkomorzyna malborska. Śledztwo w sprawie zgonu G-go poprowadzili rajcy poznańscy Winkler i Seyferth; zaufany sługa Szorsz, Niemiec, protestant, wzięty na tortury, do winy się nie przyznał, trucizny w trzewiach dr Knoll nie znalazł. Podsądny po kilku miesiącach skonał w więzieniu, przyjąwszy katolicyzm. Przyczyna śmierci pozostała zagadką, bo G., człowiek ludzki, sprawiedliwy i kulturalny, na niczyją zemstę sobie nie zarobił. Dopiero syn jego Stefan (dziad poety) skalał dobre nazwisko katowaniem chłopów.

G. jako publicysta traktował swe zadanie z wielkim przejęciem. Nie nawiązywał do innych pisarzy politycznych, ale nim postanowił rzecz oddać do druku, dzielił się Anatomią z uczonymi mężami, u których skrypt pozostawał niekiedy do dwóch lat. Był tak wdzięczny Wettynom za pokojowe (od r. 1717) rządy, że zadedykował swe dzieło królewiczowi Chrystianowi, jako znającemu wybornie język polski. Ostatecznie zachęcił G-go do publikacji biskup J. J. Załuski (spowinowacony z nim przez zięcia Lanckorońskiego), który nie tylko dodał na końcu ustęp z Berkeleya o nędzy i postępie Irlandii, ale też dopilnował druku – i przypuszczalnie on to przeładował książkę cytatami z literatury kościelnej.

W życiu G. trzymał się nieco z dala od partii; w obmyślaniu też czerpał dużo z rzeczywistości, mało z książek. Bolała go polska nędza, nieróbstwo, ciemnota, nieporządek, nieprodukcyjność, marnowanie naturalnego przyrostu ludności. Gorliwy katolik, nawet bardzo niechętny dysydentom, nawoływał duchowieństwo do pracy społecznej w duchu chrześcijańskim i cytując mnóstwo kościelnych autorytetów starał się zagrzać księży, by używali konfesjonału dla naprawy bolączek społecznych. Rad by przeszczepić do Polski wszystko dobre, czego się napatrzył na Śląsku i w Brandenburgii; znał także stosunki na ogół lepsze u protestantów niż u katolików, w Europie południowo-zachodniej, ale czy podróżował tam osobiście, nie wiadomo. W postulatach był umiarkowany: jeden dzień na tydzień wolny od pańszczyzny, mocne podatki na żydów i dysydentów, szkoła ludowa w każdej wsi; zrywanie sejmów potępione jako grzech, krzywda państwowa i cywilna – oto jego żądania najważniejsze. Anatomia wyszła po raz drugi w r. 1753, kiedy już nikt o reformy nie walczył, i na razie odgłosów żadnych nie wywołała.

 

Pisali o G-im: Wegner L., w Roczn. Przyj. Nauk Pozn. 1871, bez znajomości epoki; Sulimczyk Swieżawski E., w Złotej przędzy poetów i prozaików, IV 566–7; Tarnowski St., Historia lit. pol. III. Bibl. Raczyńskich posiadała trzytomowy zbiór laudów wielkopolskich do r. 1733, sporządzony przez G-go; inny podobny zbiór Działyńskich w Bibl. Kórnickiej. Vol. Leg. II 412, 417, 453; Mizler W., Acta Litteraria R. Pol., trimestre secundum 14; Diariusz s. 1748, W. 1911; »Kurier Polski« 1755 n. CXX i CXXIV; Łukaszewicz J., Krótki spis historyczny kościołów diec. pozn. II 349.

Władysław Konopczyński

 

 
 

Powiązane audio

   
 
Za treści publikowane na forum Wydawca serwisu nie ponosi odpowiedzialności i są one wyłącznie opiniami osób, które je zamieszczają. Wydawca udostępnia przystępny mechanizm zgłaszania nadużyć i w przypadku takiego zgłoszenia Wydawca będzie reagował niezwłocznie. Aby zgłosić post naruszający prawo lub standardy współżycia społecznego wystarczy kliknąć ikonę flagi, która znajduje się po prawej stronie każdego wpisu.

Media

 
 
     
Mecenas
 
Uzywamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Informację o realizacji Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO) przez FINA znajdziesz tutaj.