INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY
iPSB
  wyszukiwanie zaawansowane
 
  wyszukiwanie proste
 
Biogram Postaci z tego okresu
 Wincenty Drabik      Frag. Autoportretu Wincentego Drabika.

Wincenty Drabik  

 
 
1881-11-13 - 1933-07-01
 
Biogram został opublikowany w latach 1939-1946 w V tomie Polskiego Słownika Biograficznego.
 
 
 
Spis treści:
 
 
 
 
 

Drabik Wincenty (1881–1933), malarz i scenograf polski, ur. 13 XI w Jaworznie, syn Franciszka, górnika, i Katarzyny z Kozakiewiczów. Od najmłodszych lat objawiał zdolności do malarstwa i zdobnictwa. Jako 15-letni młodzieniec zapisał się na naukę do krakowskiej Szkoły Przemysłowej, gdzie mu przyznano stypendium rządowe. Po ukończeniu Szkoły Przemysłowej wstąpił do Szkoły Sztuk Pięknych, gdzie był uczniem Stanisławskiego, Mehoffera, Fałata i Wyspiańskiego. Największy wpływ wywarł na niego Wyspiański, który wysoko cenił jego talent scenograficzny. Już podczas pobytu w Szkole Sztuk Pięknych projektował D. i malował dekoracje dla Teatru Ludowego w Krakowie. Za poradą Wyspiańskiego wyjechał do Wiednia, gdzie badał technikę malarstwa scenicznego i poznał inscenizacje sławnego scenografa, Alfreda Rollera. W r. 1903 zapisał się do wiedeńskiej »Kunstgewerbeschule«, ale z braku środków przerwał nauki i powrócił do kraju. W r. 1903 rozpoczął pracę scenografa w Teatrze Miejskim we Lwowie, gdzie pracował pod kierunkiem Stanisława Jasieńskiego. Po ośmiu latach tej praktyki został zaangażowany do Teatrów Rządowych w Warszawie. Spotkał tu taką zaśniedziałość i rutynę w dziale dekoracyjnym, że nie mógł mieć nadziei na pełny rozwój swego talentu. Próbował pracy ubocznej na scenie eksperymentalnej w Teatrze Małym (inscenizował tam sztukę Grabbego »Żart, satyra i głębsze znaczenie«). Dopiero jednak z chwilą otwarcia Teatru Polskiego (w r. 1912) otrzymał D. możność pełnego rozwoju swych wielkich uzdolnień. W przeciągu dwóch i pół lat wykonał w tym teatrze dekoracje do czterdziestu sztuk, które rozsławiły jego nazwisko. Przed wkroczeniem Niemców do Warszawy w r. 1915 D., jako »obcy poddany«, zesłany był z wieloma innymi w głąb Rosji. Wspólnie z Juliuszem Osterwą zorganizował widowiska polskie w Samarze, a później pojechał do Moskwy i pracował w Teatrze Polskim, zorganizowanym prowizorycznie przez dyr. Arnolda Szyfmana. Projektował tam dekoracje do »Dziadów«, »Zemsty« i »Bolesława Śmiałego«. W r. 1917 przeniósł się D. do Kijowa, gdzie wykładał w polskiej Szkole Sztuk Pięknych, jednocześnie zaś prowadził dział dekoracyjny w teatrze F. Rychłowskiego, gdzie stworzył dekoracje do 26 sztuk. Po ukończeniu wojny objął D. ponownie stanowisko scenografa w Teatrze Polskim i w przeciągu trzech lat wystawił tam dekoracje do 50 z górą sztuk. Jednocześnie pracował sporadycznie w operze warszawskiej. Była to epoka największych sukcesów artystycznych D-a. W tym czasie również powierzono D-wi wykłady perspektywy i scenografii w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych. W r. 1921 D. objął główne kierownictwo działu malarsko-dekoracyjnego i technicznego w warszawskich teatrach miejskich. Sprawował je do r. 1929, tj. do chwili oddania tych teatrów w dzierżawę prywatną. W ciągu dalszych czterech lat pracował dorywczo w Operze, w Teatrze Polskim i Ateneum. W chwili gdy prowadził pertraktacje z Teatrem Polskim o nową umowę, umarł po operacji u chirurga-dentysty (1 VII 1933).

D. wniósł do scenografii polskiej wybitną indywidualność artystyczną. Obdarzony olbrzymim darem wizji malarskiej, wczuwał się w najbardziej skomplikowane poematy romantyków i podawał je widzowi w koncepcji plastycznej. Jednocześnie był pełnym intuicji budowniczym sceny. Wielki jego talent zaważył na zagadnieniu dekoracji w teatrach polskich. Od czasu inscenizacyj malarskich D-a wysuwać zaczęto zbyt często na pierwszy plan przedstawienia sprawę dekoracji z uszczerbkiem dla całości dzieła. Pierwsze wielkie sukcesy (»Gromiwoja« i »Juliusz Cezar«) rozpłomieniły D-a do szukania efektów olśniewających. Gdy je znalazł, widowisko zamieniało się w triumf inscenizatora, który skupiał na sobie całą uwagę widza. Scenograficzna strona »Nieboskiej« i »Miłosierdzia« przekształciła te utwory w potężne feerie malarskie, wobec których słowo autora pozostawało raczej dźwiękiem muzycznym. D. dyskutował z takim jedynie reżyserem, w którym wyczuwał indywidualność twórczą. Jeżeli reżyser nie umiał wytłumaczyć swego pomysłu, D. przynosił mu własne szkice, a potem tworzył sobie dowolnie kolosalne wizje, które mu nasuwała bogata wyobraźnia. W zasadzie był realistą, lubującym się w barwach jaskrawych, co przypisywano jego dziedzicznym zamiłowaniom do sztuki ludowej. Umiał jednak swobodnie symbolizować i syntetyzować, gdy mu się nasunął »ciekawy pomysł«. Gdy zagadano hałaśliwie o »ekspresjonizmie«, zbudował z całą swobodą dekorację ekspresjonistyczną na dowód, że jest to niewielki wysiłek formalny. W momentach stylizacji najmniej troszczył się o uzgodnienie swego stylu z epoką i z autorem (np. w komedii »Mieszczanin szlachcicem«); szykował natomiast niespodzianki tej stylizacji, niekiedy imponujące w wyrazie. W kompozycji stylowych wnętrz czuł się swobodnie, ale zdobił je nadmiernie. W ciągu dwudziestu lat swej twórczej pracy scenograficznej projektował D. dekoracje do 307 sztuk. Określono ten olbrzymi wysiłek artystyczny w takiej syntezie: »Drabikowskie dekoracje – to niejako nowy termin teatrologiczny. Oznacza on: przejęcie się duchem utworu, świeżość inwencji, polskość, oryginalność i poetyckość scenicznej wizji, spotęgowaną kolorystykę, barwność świateł i barwność cieni, harmonijny zestrój wszystkich plastycznych elementów w teatrze« (M. Treter).

 

Wincenty D., 1881–1933, W. 1936 (wydawnictwo zbiorowe wydane staraniem Komitetu Uczczenia Pamięci Wincentego Drabika) prace: W. Zawistowskiego, L. Schillera, L. Simona i M. Tretera); Lorentowicz Jan, Dekoracje teatralne (»Życie Teatru«, W. 1924, nr 14–23); tenże, Teatr Polski w Warszawie 1913–1938 (księga pamiątkowa 25-lecia Teatru); Schiller L., Dekoracje i kostiumy (Teatr Polski w Warszawie 1913–1923, Towarzystwo Wyd. »Ignis«, Warszawa; praca zbiorowa z okazji dziesięciolecia teatru).    

Jan Lorentowicz

 
 

Powiązane zdjęcia

   

Chmura tagów

 
Za treści publikowane na forum Wydawca serwisu nie ponosi odpowiedzialności i są one wyłącznie opiniami osób, które je zamieszczają. Wydawca udostępnia przystępny mechanizm zgłaszania nadużyć i w przypadku takiego zgłoszenia Wydawca będzie reagował niezwłocznie. Aby zgłosić post naruszający prawo lub standardy współżycia społecznego wystarczy kliknąć ikonę flagi, która znajduje się po prawej stronie każdego wpisu.
 
     
Mecenas
 
Uzywamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Informację o realizacji Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO) przez FINA znajdziesz tutaj.