Chłopicki Jan (ur. 1788 † po 1844), żołnierz i pamiętnikarz doby napoleońskiej. Zapewne h. Nieczuja, chociaż urodził się na Litwie (12 VI), nad Usą niemeńską we wsi Serkuli, pow. mińskiego, z ojca Józefa i Marii z domu Prekowiczówny. Był z tych, co na wiadomość o powstaniu Księstwa Warszawskiego »opuszczali rodziców i ziemię kochaną« i przekradali się pod narodowe znaki. Niewątpliwie miał dobre warunki fizyczne na żołnierza i jakieś środki materialne, skoro mógł się zaciągnąć w r. 1807 do formującego się wówczas lekkokonnego pułku gwardii cesarskiej. Należał do oddziału, który w drugiej połowie grudnia t. r. wyprowadził kapitan Dziewanowski z Warszawy, a po ostatecznym zorganizowaniu do jego kompanii w trzecim szwadronie. Stąd uczestniczył w słynnej szarży przez wąwóz Somo-Sierry 30 XI 1808 r. Odbył kampanie hiszpańskie 1808 i 1810 r., oraz w Niemczech w r. 1809, w którym przeszedł do 2. p. ułanów nadwiślańskich. Przytaczane przezeń w Pamiętniku szczegóły wojenne (prócz niektórych obyczajowych) są przeważnie błędne. Bo też Pamiętnik, po latach trzydziestu i paru »spisany z ustnych opowiadań przez syna« i bezkrytycznie »wydany staraniem i kosztem Romualda Podbereskiego«, a na domiar »ozdobiony winietami Horacego Werneta«, jest typową gawędą w guście czasów pokwitania legendy napoleońskiej. Możemy przecież wierzyć i marsowym rysom wizerunku autora i że dosłużył się stopnia porucznika 7. p. ułanów (chevau-légers-lanciers) na żołdzie francuskim i że pociągnął »wojować Rosję«, że był nad Berezyną i w kampanii 1813 r., i że walczył jeszcze w obronie Francji na jej ziemi, aż 10 III 1814 dostał się w niewolę, »raniony przez kozaka«. Liczne pojedynki dowodziły także jego tężyzny. Do armii Królestwa Polskiego już nie wstąpił, ale wrócił w strony rodzinne, gdzie się ożenił i doczekał starości.
Pamiętnik, Wil. 1849, egz. w B. Ord. Kras. z uwagami krytycznymi gen. W. Krasińskiego; tamże stan służby; Rembowski, Źródła; Boniecki, II 390; Enc. Org.
Adam Skałkowski