INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY
iPSB
  wyszukiwanie zaawansowane
 
  wyszukiwanie proste
 
Biogram Postaci z tego okresu
  August II Mocny     

August II Mocny  

 
 
Biogram został opublikowany w 1935 r. w I tomie Polskiego Słownika Biograficznego.
 
 
 
Spis treści:
 
 
 
 
 

August II Mocny (1670–1733), król polski, jako elektor saski Fryderyk August I, drugi syn Jana Jerzego i Anny Zofji duńskiej, urodził się w Dreźnie 12 V. Powierzchowne wykształcenie dworskie uzupełnił szeregiem podróży po Niemczech, Francji, Hiszpanji, Portugalji i Włoszech. Zaprawę w rzemiośle wojennem otrzymał w latach 1680–93 w bojach przeciw Francji w Niderlandach i nad Renem. W r. 1694 objął tron saski po zmarłym bracie Janie Jerzym IV, 1695–96 odbył kampanję przeciw Turkom, dowodząc armją cesarsko-saską na Węgrzech. Pchany wyolbrzymiałem pragnieniem potęgi i sławy, wystąpił po śmierci Jana III jako pretendent do tronu polskiego. Niedowiarek w sprawach religji, bez skrupułów złożył 2 VI 1697 w kaplicy zamku Baden pod Wiedniem katolickie wyznanie wiary, przekupstwem i poparciem dyplomatycznem trzech dworów ościennych wpłynął na opinję szlachty i 27 VI 1697 proklamowany został przez mniejszość wyborców królem. Szybkie przybycie do Polski, zaprzysiężenie paktów konwentów i koronacja na Wawelu (15 IX) zapewniły mu zwycięstwo nad wybrańcem większości, ks. Conti. Z tą chwilą rozpoczął się pomiędzy królem a narodem łańcuch nieporozumień i konfliktów. August II, wychowany w atmosferze państwa despotyczno-policyjnego, za najwyższy ideał uważał monarchję nieograniczoną Ludwika XIV. Pragnieniem jego było przekształcić Polskę na wzór współczesnych państw militarno-merkantylistycznych; przemyśliwał o wprowadzeniu stałej armji, budowie twierdz, zorganizowaniu artylerji i marynarki wojennej, popieraniu przemysłu i handlu, zaludnieniu kraju ściągniętemi z zagranicy zamożnemi rodzinami, ukróceniu szlachty, nawet o założeniu czterech akademij. W otoczeniu jego rodziły się jeszcze bardziej radykalne projekty przebudowy ustroju Polski w sensie absolutystycznym. Przybywając do nowej ojczyzny z tego rodzaju dyspozycjami, nie starał się August zbliżyć do niej duchowo; dla polskiej konstytucji żywił niekłamaną pogardę. W miarę mnożących się trudności wewnętrznych, na widok wybujałego indywidualizmu i anarchicznych porywów oligarchji i mas szlacheckich, potęgował się w nim krytycyzm nietylko względem polskiego ustroju, ale obyczajów politycznych i charakteru narodowego, któremu dał wyraz w liście do prymasa St. Szembeka z 20 VIII 1714: »Swawola wasza tak dobrze potrafiła się ukryć pod mianem miłości ojczyzny, że nietylko nie wywołuje nagany, lecz ten, kto przemawia przeciw królowi, napotyka zawsze na chętny posłuch i poczytywany jest za ojca ojczyzny, gdy tymczasem król uważany jest zawsze za gwałciciela praw. Ukrytem źródłem tego zachowania się jest fałszywe pojęcie wolności, którego czepiają się ci, którzy nie znają prawdziwych podstaw Rzpltej… Zdarza się wszelako dość często, że ci, którzy podają się za najgorętszych obrońców tej rzekomej wolności i praw Rzpltej, starają się raczej ustanowić własną tyranję… Ileż występków już przebaczyłem? Lecz nie nadużywajcie dłużej mojej łagodności. Non sum rex pictus vel fictus, sed ad vos regnandos electus, używając słów jednego z mych królewskich poprzedników« (Arch. drezd. loc. 3384). Powołując się na Batorego, nie starał się wszelako A. wykrzesać z duszy ni jednej iskry przywiązania do Polski i zrozumienia jej interesów państwowych. Nierównie solidarniejszym, aniżeli z Rzpltą, czuł się z sąsiednimi monarchami: Hohenzollern, Romanow czy Habsburg byli w jego oczach naturalnymi sojusznikami przeciw wolnościowym instynktom szlachty polskiej. Rzplta stanowiła dlań przedmiot ryzykownych eksperymentów, który miał mu przynieść przyrost potęgi dynastycznej, chociażby kosztem całości państwa. Od pierwszej chwili występowały w jego polityce dwa zasadnicze motywy: chęć przeobrażenia formy rządów w Polsce w duchu dziedzicznego absolutyzmu, oraz kupienia w tym celu zgody i pomocy sąsiadów przez ofiarowanie im części polskiego terytorjum. Myśl rozbioru Rzpltej na spółkę ze Szwecją, Moskwą, Habsburgami, zwłaszcza zaś Prusami, przewija się wzdłuż całego panowania A-ta. Dzięki niemu przedewszystkiem utrwaliła się myśl rozbioru Polski w polityce gabinetów europejskich XVIII wieku jako jej trwały składnik. Podejmując wojnę z Turkami, obok interesu Rzpltej kierował się A. celami swej polityki dynastycznej. Chodziło mu o zdobycie dla siebie księstw naddunajskich, w dalszej zaś perspektywie roił nawet opanowanie Konstantynopola, opierając się na traktacie mistycznym Grebnera Sericum mundi filum z XVI w., przetłumaczonym i dostosowanym do współczesnych warunków przez Petersena, z którego wynikało przyszłe panowanie Augustowe nad Carogrodem. Pokój karłowicki rozwiał te marzenia, zato wyłaniały się inne, bardziej realne widoki. U progu kampanji tureckiej w sierpniu 1698 zjechał się A. w Rawie Ruskiej z Piotrem W. i tam, poza plecami Rzpltej, ułożył z nim plan wojny zaczepnej przeciw Szwecji. I w tym wypadku zależało A-owi na zdobyciu dla siebie Inflant, oraz zapewnieniu sobie pomocy Piotra w przyszłej rozgrywce wewnętrznej na terenie Rzpltej. W równie nielojalny względem przybranej ojczyzny sposób zainaugurował król swoje stosunki z elektorem brandenburskim. Następstwem zjazdu obu władców w Jansborgu (1698) była najpierw przejściowa okupacja Elbląga przez Brandenburczyków, na dalszą zaś metę – przybranie przez Fryderyka godzącego w całość Rzpltej tytułu »króla w Prusiech«. Wreszcie wewnętrzna polityka króla przybrała piętno zdecydowanego machjawelizmu. Wobec rozpalającej się na Litwie wojny domowej pomiędzy Sapiehami a zbuntowaną przeciw ich tyranji magnaterją i szlachtą zajął A. postawę niezmiernie dwuznaczną, pozornie starając się o zapośredniczenie zgody, naprawdę podsycając waśń, z której spodziewał się wyciągnąć pożytek dla swych planów zamachu stanu.

Wszystko to złożyło się na rychłą katastrofę panowania wettyńskiego w Rzpltej. Król szwedzki Karol XII, odparłszy zamach Sasów na Rygę, poraziwszy ich nad Dźwiną, wtargnął na terytorjum Rzpltej, i inspirowany przez zbiegłych do jego obozu Sapiehów, zażądał detronizacji A. Wprawdzie oburzona tem większość narodu opowiedziała się po stronie niepopularnego władcy, ten jednak nie potrafił wyciągnąć z tego korzyści politycznych, ani sprostać przeciwnikowi pod względem militarnym, tem bardziej, że część armji saskiej walczyła równocześnie pod sztandarami cesarskiemi przeciw Ludwikowi XIV. Po klęskach pod Kliszowem (19 VII 1702) i Pułtuskiem (2 V 1703) zdołał skupić około siebie całą niemal Rzpltą na sejmie lubelskim (czerwiec 1703), atoli, upokarzając niepotrzebnie przywódcę opozycji, prymasa Radziejowskiego, następnie zaś porywając zdradziecko królewiczów Jakóba i Konstantego Sobieskich, przyśpieszył utworzenie się wrogiej mu konfederacji wielkopolskiej, która, przedzierzgnąwszy się następnie w warszawską (16 II 1704), wybrała 13 VII 1704 pod terorem Szwedów antykróla w osobie Stan. Leszczyńskiego. Do stworzonej w ten sposób tragicznej dla Polski sytuacji dwukrólewia okazał się A. niedorosłym pod żadnym względem. Aczkolwiek większość senatorów i szlachty zgrupowała się w zawiązanej przy jego boku konfederacji sandomierskiej, przymierze zaś narewskie z Moskwą (30 VIII 1704) zapewniło mu pomoc Piotra W., ponosiła sprawa saska w Rzpltej jedną klęskę po drugiej. Wydarłszy przeciwnikowi Warszawę (1704), utrzymał się w niej A. ledwo przez dwa miesiące, a całoroczną nieobecnością w Rzpltej wywołał rozprzężenie swego obozu, Leszczyńskiemu zaś umożliwił skonsolidowanie sił i koronację. Wróciwszy do Polski nieoczekiwanie w listopadzie 1705, raz jeszcze zebrał około siebie na Radzie grodzieńskiej większość Rzpltej, zato 13 II 1706, spóźniwszy się na plac boju, stał się częściowym sprawcą pogromu swej armji pod Wschową. Jedyny sukces nad przeciwnikiem w ciągu całej wojny odniósł w bitwie pod Kaliszem, 29 X 1706, atoli stało się to w pięć tygodni po zawartym z Karolem XII pod wrażeniem jego inwazji do Saksonji pokoju w Altransztadzie. W traktacie tym (24 IX 1706), który okrył A. hańbą w oczach Rzpltej i Europy, musiał król-elektor nietylko złożyć koronę polską, ale ograniczyć prawa katolicyzmu w Saksonji i wydać Szwedom przywódcę opozycyjnej szlachty inflanckiej, głównego podżegacza do wojny, wkońcu ministra carskiego, Patkula. Z właściwą sobie ruchliwością obrócił teraz A. swoje nadzieje i widoki na Zachód. Pospieszywszy w szeregi ks. Eugenjusza Sabaudzkiego, brał udział w obleganiu Lille (1707), snuł fantastyczne plany zdobycia korony belgijskiej, neapolitańskiej, nawet jerozolimskiej, równocześnie jednak nie zrywał łączności ze swymi stronnikami w Rzpltej i intensywną akcją dyplomatyczną po dworach europejskich przygotowywał sobie powrót na tron polski.

Po bitwie połtawskiej (8 VII 1709), wezwany przez konfederację sandomierską, bez przeszkód objął władanie nad Rzpltą, ale położenie jego ukształtowało się pod znakiem wielkiej niepewności. Stronnicy Karola XII i Leszczyńskiego, częściowo skupieni na emigracji w Szwecji i Turcji, częściowo przyczajeni w kraju, nie dając za wygraną, raz po raz podejmowali próby strącenia Wettyńczyka z tronu. W latach 1710–13 trzykrotnie porywała Porta za oręż w imię praw królewskich Stanisława. Broniąc zagrożonego panowania, musiał się A. posunąć do osadzenia w więzieniu koenigsteinskiem jednego z przewódców spisku detronizacyjnego, J. St. Jabłonowskiego (1713). Niemniej groźne niebezpieczeństwo piętrzyło się od strony sojusznika rosyjskiego. Dzięki piorunującemu zwycięstwu nad Szwecją wyrósł Piotr na właściwego pana Rzpltej i protektora Augustowego. W zawartym z królem 20 X 1709 traktacie w Toruniu zobowiązał się car utrzymać go swoją potęgą na tronie polskim »i zarówno udzielać mu pomocy wojskowej, jak iść mu zawsze na rękę u Rzpltej Polskiej dobremi usługami«. Brzemię opieki rosyjskiej okazało się rychło tak dokuczliwe, że August, formalnie pozostając z Piotrem w przymierzu, uczestnicząc naczele wojsk saskich w zdobywaniu szwedzkiego Pomorza, które miało mu zastąpić wymykające się z rąk Inflanty (układ z królem duńskim w tej sprawie 18 IX 1711), równocześnie rozwijał przeciw carowi sekretną akcję po dworach europejskich, podsycał nieufność Turcji, usiłował zawrzeć odrębny pokój ze Szwecją, a w r. 1713 skłonny był przystąpić za cenę zagwarantowania mu korony do wielkiej koalicji antyrosyjskiej. Stosunki z Moskwą pogarszały się wskutek tego coraz bardziej. Piotr, przygarnąwszy dawnych stronników Augustowych, utworzył z nich silne stronnictwo rosyjskie, przy którego pomocy trzymał króla w ryzach, strasząc go widmem rokoszu. Równocześnie nie ustawała podziemna agitacja adherentów Leszczyńskiego, pobudzanych z zagranicy przez Szwecję. Dla obrony swego tronu zmuszony był August trzymać w Rzpltej liczne wojska saskie, które ciemiężyły wyczerpany kilkunastoletnią wojną kraj, wskutek czego wśród szerokich mas szlacheckich utrwalało się mniemanie, że król świadomie prowokuje opinję, chcąc doprowadzić do wybuchu i dokonać absolutystycznego zamachu stanu. Wichrzenia obu frakcyj doprowadziły z końcem r. 1715 do wielkiego rokoszu szlacheckiego, zw. konfederacją tarnogrodzką. Przywódcy konfederatów, aczkolwiek zdeklarowani stronnicy szwedzcy, uciekli się do cara o medjację, licząc, że przy jego pomocy strącą Wettyńczyka z tronu. A., zdając sobie sprawę z niebezpieczeństwa podobnego rozjemstwa, musiał wprawdzie na zjeździe z Piotrem w Gdańsku (październik 1716) ukorzyć się częściowo przed potęgą dawnego sojusznika; równocześnie jednak robił wszystko, by doprowadzić do pojednania z narodem bez obcej pomocy. Pełnomocnicy jego w trakcie rokowań w Lublinie w sierpniu 1716 zarzucali konfederatom, że król medjacji carskiej »bynajmniej nie żądał i owszem ad evitandam wiele podawał sposobów, aby domowe rzeczy absque alieno adminiculo componantur, i tym końcem wyprawił był jmci pana Tarłę, podstolego W. Ks. Lit., cum declaratione hoc in passu mentis suae, wysłał także był do ks. jmci Prymasa, aby on cum intermedio ordine combinet differentias partium… ale pomieniona strona, tem nie kontentując się czy też nie ufając, wolała ad mediationem Czaream recurrere, której potem i król Jmć nie mógł recusare« (Rkp. Bibl. Czart. 202). Wobec oczywistego faktu, że ostatecznym celem polityki konfederackiej była detronizacja, zdecydował się wreszcie A. wyciągnąć rękę po pomoc rosyjską. Dzięki poparciu medjatora kniazia Dołhorukiego udało mu się nietylko utrzymać koronę i rozbroić konfederatów, ale uzyskać w konstytucjach sejmu pacyfikacyjnego (1 II 1717) ukrócenie atrybucyj skarbowo-wojskowych sejmików, skrępowanie władzy hetmanów, zakaz tworzenia konfederacyj i ustanowienie sądów na przestępców stanu; wzamian musiał się jednak zgodzić na ograniczenie wojsk saskich w Rzpltej i (prawda że czysto teoretyczne) uzależnienie swych decyzyj od większości głosów Rad senatu.

Triumf Piotra był wszelako tak przytłaczający, że A. dla ratowania resztek swego znaczenia w Rzpltej podjął próbę »polityki emancypacyjnej«. Głównym punktem oparcia byli dlań Habsburgowie, z którymi od dłuższego czasu przygotowywał związek dynastyczny (nawrócenie królewicza Fryd. Augusta na katolicyzm w r. 1712). Dn. 5 I 1719 stanął w Wiedniu traktat pomiędzy cesarzem, Anglją a A., któremu obaj kontrahenci poręczyli utrzymanie na tronie, Rzpltej zaś integralność i obronę przed Moskwą. Wysiłek polityki królewskiej obrócił się w kierunku zjednania akcesu Polski do zbawczego dla niej przymierza. Na dwóch sejmach w r. 1720 polityka dworska poniosła klęskę w walce z inercją i podejrzliwością ogółu, oraz opozycją stronników Rosji i Prus. Klęska ta położyła koniec śmiałej a dla Polski korzystnej inicjatywie króla. Niemal nazajutrz po rozbiciu się wielkiego planu ratowania Rzpltej rozpoczął przez swoich żydów nadwornych, Lehmanna i Meyera, negocjacje po dworach europejskich w celu przygotowania jej rozbioru. Odtąd prowadził on grę od wypadku do wypadku, wystawiając cynicznie na targu międzynarodowym całość terytorjalną Rzpltej, oraz odgrzebując dawne plany zapewnienia synowi sukcesji w okrojonem i zreformowanem na modłę absolutystyczną państwie. W r. 1724 podsycał fanatyzm wyznaniowy szlachty w głośnej sprawie toruńskiej, by wyzyskać następnie wzburzenie protestanckiej Europy i sprowokować rozbiór. W 1726 cichaczem a bezskutecznie popierał swego naturalnego syna Maurycego na stolec kurlandzki. Ciężka choroba w r. 1726 nakazała A-owi z większą aniżeli dotąd uporczywością przygotowywać sukcesję królewicza i brać w tym celu pisemne zobowiązania możnowładców. Ostatnie lata życia zaprzątały mu plany rozdrapania dziedzictwa po Habsburgach, tudzież uporczywa walka z opozycją Potockich w Koronie, oraz idącymi na pasku rosyjskim możnowładcami litewskimi. Ujawniło się również manifestacyjne zbliżenie do Prus; w czerwcu 1730 zjechał się A. z Fryd. Wilhelmem I pod Mühlbergiem i urządził tam wspaniałą rewję wojsk; w styczniu 1733 w oberży w Krośnie dzielił się przy kielichu ziemią polską z ministrem pruskim Grumbkowem. Zmarł na zamku warszawskim w nocy z 31 stycz. na 1 lutego 1733 ze słowami: »Całe moje życie było jednym nieprzerwanym grzechem«.

August Mocny był człowiekiem olbrzymiej postawy i siły fizycznej, imponującej urody, zamiłowanym biesiadnikiem i myśliwym. Potężne siły swego organizmu stargał hulankami, pijatyką i niezliczonemi miłostkami, które otoczyły jego osobę i dwór atmosferą wyuzdania i zgnilizny moralnej. Z poślubioną w r. 1693 żoną, Chrystjaną Eberhardyną Hohenzollern-Bayreuth, która w r. 1696 odsunęła się odeń, miał jedynego syna, Fryderyka Augusta; spośród licznego potomstwa z różnemi kochankami, wśród których ważniejszą odegrały rolę hr. Königsmarck, hr. Cosel, Turczynka Fatma, Konstancja Lubomirska, Marjanna Denhoffowa, obok Maurycego, zrodzonego z Aurory, wyróżnili się sczasem hr. Rutowski (syn Fatmy), oraz »kawaler saski« Jan Jerzy. Obok namiętności do polityki oddawał się August od najwcześniejszej młodości rzemiosłu wojennemu, opanował wszystkie jego tajniki, zabłysnął nieraz dużem męstwem, atoli brakowało mu zupełnie talentów wodza. Interesował się żywo zagadnieniami polityczno-gospodarczemi i kulturalnemi swojej epoki, szczególną pieczą otaczał budownictwo i malarstwo. Drezno zawdzięcza mu szereg gmachów i dzieł sztuki (z »Zwingerem« naczele), Lipsk zaś rozwinięcie jarmarków dorocznych. Nad szlachetnemi zamiłowaniami przecież górowała w nim pospolita żądza użycia. Najzaufańszy jego doradca Flemming, kreśląc charakterystykę króla, przypisywał mu pragnienie zostania drugim Alcybiadesem, słynnym zarówno z cnót, jak występków; »żądza uciech stawała bardzo często wpoprzek jego ambicji, lecz żądza sławy nigdy nie przeszkodziła uciechom«. Istotnie, w działalności politycznej okazywał August nierównie więcej kapryśnej fantastyczności, aniżeli wytrwałej konsekwencji i woli. Pod wrażeniem niepowodzeń łatwo załamywał się wewnętrznie, często zmieniał plany, od najpoważniejszych spraw odrywał się dla maskarad, hulatyk i kobiet. Równocześnie jednak nie brakowało mu bezwzględności w działaniu: dowodem, obok porwania Sobieskich i uwięzienia Jabłonowskiego, wzięcie w areszt biskupa poznańskiego Święcickiego (1704), warmińskiego A. Ch. Załuskiego (1705), nadewszystko zaś kilkakrotne (1707, 1714, 1717, 1725) organizowanie zamachów skrytobójczych na Leszczyńskiego. Również w wychowaniu syna, którego wydarł spod wpływu matki, żarliwej protestantki, i przez otoczenie go jezuitami i pobyt w krajach romańskich urabiał na katolika, okazał się August człowiekiem silnej ręki. Znamienny rys jego umysłowości stanowił pociąg do alchemji, astrologji i kabalistyki, które wywierały silny wpływ na jego postanowienia polityczne. Stałem pragnieniem Augusta było stworzyć stronnictwo dworskie, któreby mu pomogło złamać potęgę wielkich rodów. W tym celu wydobywał z ukrycia ludzi skromnego pochodzenia i majątku, jak Jan i Krzysztof Szembekowie i Konstanty Szaniawski; później popierał zdolnych a niezamożnych duchownych, Jana Lipskiego, Stan. Hozjusza, Adama Grabowskiego, przygarnął niepospolitego dorobkiewicza, Stan. Poniatowskiego, wysunął na świecznik stary ale zubożały ród Czartoryskich. Wszystkie te zabiegi nie dały mu trwałego oparcia w narodzie, którego olbrzymia większość odnosiła się nawet do korzystnych dla sprawy publicznej wystąpień Augusta z głęboką a uzasadnioną nieufnością. Niezrównane odbicie znalazł ten stosunek opinji szlacheckiej do króla cudzoziemca w kronice anonimowego dziejopisa, tzw. Otwinowskiego.

 

Foerster, August der Starke, 1839; Jarochowski, Dzieje panowania Augusta, 1856–1874, t. I–II i fragm. pośm. w »Rocz. Tow. Prz. Nauk w Pozn.« 1890; tenże, Polityka saska i austrjacka po traktacie altransztadzkim (Opow. i stud. hist., serja nowa), 1884; tenże, Car Piotr i August II w trzechleciu po traktacie warszawskim (Rozpr. hist. kryt.), 1889; tenże, Próba emancypacyjna polityki Augustowej, (Nowe opow. i stud. hist.) 1882; Blanckmeister, Kurfürstin Christiane Eberhardine, 1891; Askenazy, Przedostatnie bezkrólewie (Dwa stulecia 1903, t. I). Do charakterystyki Augusta II, tamże 1910, t. II; Philipp, August d. Starke u. d. Pragm. Sanktion (1910); Piotrowicz, Przyczynek do charakterystyki Augusta II, »Kwart. Hist.« 1912; Morawski K., Ze studjów nad epoką saską, 1913; tenże, Bractwo wrogów wstrzemięźliwości, »Kwart. hist.« 1934; Haake, August d. Starke im Urteil seiner Zeit u. d. Nachwelt, 1922; tenże, August d. Starke, 1927; Gurlitt, August d. Starke, 1924, 2 t.; Konopczyński, August Mocny (Od Sobieskiego do Kościuszki) 1921; tenże, Polska a Szwecja, 1924; Feldman, Sprawa dysydencka za Augusta II, 1924; tenże, Polska w dobie wiel. wojny północnej 1704–09, 1925; tenże, Polska a sprawa wschodnia 1709-14 (Rozpr. hist. fil. Ak. Um.), 1926; tenże, Geneza konfeder. tarnogrodz., »Kwart. hist.« 1928; Truchim, Na dworze Augusta Mocnego, P. 1925.                                                   

Józef Feldman

 
 

Powiązane zdjęcia

   

Chmura tagów

 
Za treści publikowane na forum Wydawca serwisu nie ponosi odpowiedzialności i są one wyłącznie opiniami osób, które je zamieszczają. Wydawca udostępnia przystępny mechanizm zgłaszania nadużyć i w przypadku takiego zgłoszenia Wydawca będzie reagował niezwłocznie. Aby zgłosić post naruszający prawo lub standardy współżycia społecznego wystarczy kliknąć ikonę flagi, która znajduje się po prawej stronie każdego wpisu.

Media

Graf 15 audio
 
 
 

Postaci z tego okresu

 

w biogramy.pl

 

Krzysztof Antoni Szembek

1667-03-25 - 1748-07-06
prymas Polski
 

Daniel Schultz

1615 - 1683
malarz
 
więcej  
  Wyślij materiały Wyślij ankietę
 
     
Mecenas
 
Uzywamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Informację o realizacji Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO) przez FINA znajdziesz tutaj.