INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY
iPSB
  wyszukiwanie zaawansowane
 
  wyszukiwanie proste
 
Biogram Postaci z tego okresu
 Władysław Smoleński     

Władysław Smoleński  

 
 
1851-04-06 - 1926-05-07
 
Biogram został opublikowany w latach 1999-2000 w XXXIX tomie Polskiego Słownika Biograficznego.
.
 
 
 
Spis treści:
 
 
 
 
 

Smoleński Władysław, pseud. i krypt., m. in.: Władysław Grabieński, W.S., T.L. (1851–1926), historyk. Ur. 6 IV we wsi Grabienice Małe koło Ciechanowa. Był synem Józefa i Balbiny ze Smosarskich, młodszym bratem Macieja (zob.) i starszym Stanisława (zob.).

Po śmierci ojca opiekowała się S-m matka i najstarszy brat Maciej, ksiądz. Ten umieścił go w szkole elementarnej w Lipnie, z której S. wyniósł złe wspomnienia («niemiłosierne bicie» za błędne recytowanie katechizmu), a później, zabrany przez matkę, uczył się w równie marnej szkole elementarnej w Niedzborzu. Lepszy poziom reprezentowała czteroklasowa szkoła w Mławie, gdzie S. zetknął się z przedpowstaniowymi manifestacjami patriotycznymi i gdzie, jak wspominał we Fragmencie pamiętnika, «młody nauczyciel Tomasz Solecki [późniejszy powstaniec] uświadamiał nas o ówczesnym ruchu narodowym i o potrzebie ofiary dla ojczyzny». «W r. 1863 będąc uczniem otwartej za rządów margrabiego Wielopolskiego szkoły powiatowej specjalnej w Lipnie, dojrzewałem w atmosferze powstańczej i wyniosłem z niej ugruntowaną świadomość polską» – napisał w tymże pamiętniku. Potem wrócił do Mławy, a po zamknięciu tam szkoły przez władze, przeniósł się do stojącego wówczas na dobrym poziomie gimnazjum w Płocku. Sam przyznawał, że był tam początkowo «uczniem lichym», ale pilnym czytelnikiem literatury polskiej; pisywał poezje oraz wypracowania z polskiego dla kolegów. Już wówczas zarabiał korepetycjami. Duży wpływ wywarł nań nauczyciel polskiego, historii i łaciny Antoni Zakrzewski. «Dobrze mówił półsłówkami, budził w nas uczucia patriotyczne, a wstręt do podłości. Wolnomyślny, nie taił przed nami swych zapatrywań. Jemu głównie zawdzięczam gwałtowną reakcję przeciwko usposobieniu religijnemu, nabytemu pod wpływem egzaltowanej Julki [siostry S-ego], która chciała wykierować mnie na świętego» – wspominał w Notatce autobiograficznej sporządzonej w r. 1894. W r. 1868 S. został czasowo wydalony z gimnazjum za udział w buncie przeciw narzucaniu języka rosyjskiego na lekcjach religii, na co godził się serwilistycznie nastawiony prefekt ks. Julian Ołdakowski. Reaktywowany, nie ukończył jednak VII kl. z powodu przewagi ocen niedostatecznych, co było ponoć skutkiem przeżywania pierwszej miłości.

W czerwcu 1869 S. wyjechał do Warszawy i w r. n. ukończył tu II Gimnazjum Męskie. Zapisał się na Wydz. Lekarski Uniw. Warsz., rychło jednak przeniósł się na Wydz. Prawa, ukończył go w r. 1874 ze stopniem rzeczywistego studenta (nie pisał więc rozprawy kandydackiej). Studia prawnicze traktował utylitarnie, przyznał jednak (w swej Notatce autobiograficznej), że z nich «zaczerpnął pochop do zgłębiania stosunków wewnętrznych Rzeczypospolitej». W czasie studiów S. zetknął się z wybitnym ówczesnym kolekcjonerem druków i rękopisów Cyprianem Walewskim. Korzystał z tych zbiorów, a po śmierci Walewskiego (1872), który legował je AU w Krakowie, pracował nad ich skatalogowaniem oraz sporządził indeks osób i miejscowości do wydanej pośmiertnie jego pracy „Marcin Kromer” (W. 1874). W l. 1869–74 opublikował w prasie warszawskiej kilkanaście utworów wierszowanych, w tym jeden przekład wiersza M. Lermontowa i jeden A. Puszkina.

W r. 1876 S. otrzymał posadę p.o. podpisarza sądu poprawczego w Warszawie. Po jej rychłej utracie, spowodowanej reorganizacją sądownictwa w r. 1879, objął posadę asesora w Prokuratorii Skarbu (w r. 1899 doszedł w niej do stanowiska radcy). Dodatkowe zarobki przynosiło mu konspiracyjne nauczanie historii Polski na pensjach żeńskich (w swoim pamiętniku wyliczył ich 15, w tym Jadwigi Sikorskiej, gdzie od r. 1878 uczył przez lat 40) i na specjalnie organizowanych kompletach, przeważnie również dla dziewcząt. Był też zatrudniony w męskiej szkole Hermana Benniego od r. 1880 do jej zamknięcia przez władze w r. 1885. Wykładał poza tym na przeznaczonych dla kobiet, a później i dla młodzieży męskiej kursach na wyższym poziomie, tzw. Uniwersytecie Latającym. Działalność tę traktował przede wszystkim jako obowiązek patriotyczny i pod koniec życia stwierdzał jej wielką owocność. Dochody S-ego, samotnika mieszkającego w trzypokojowym mieszkaniu przy ul. Hożej 24, pozwoliły mu na zgromadzenie sporego księgozbioru (z którego, jak wspominał jego uczeń Zygmunt Nagórski, «książki chętnie pożyczał, ale bardzo ich pilnował») i spędzanie urlopów we Włoszech i w Zakopanem (choć nie był taternikiem).

Mimo zaabsorbowania pracą zawodową i nauczaniem S. rozwinął intensywne i poważne badania historyczne, choć w dziedzinie tej był samoukiem. Badania te rozpoczynał w okresie narastającego kursu antypolskiego w zaborze rosyjskim, a więc ostrej cenzury, niedostępności archiwów państwowych, a nawet wielkich bibliotek prywatnych, których właściciele, jak twierdził S. w swym pamiętniku, lękali się je udostępniać, żeby «nie ściągnąć na się odpowiedzialności za propagandę antyrządową». Ta ostatnia trudność stopniowo się zmniejszała. Najwcześniej poznał archiwum w Rosi dzięki sprzyjającej badaniom naukowym postawie jego właściciela Stefana Potockiego. Później uzyskał dostęp do rękopisów Bibl. Ordynacji Krasińskich, gdzie dyrektorem od r. 1896 był jego przyjaciel Aleksander Rembowski, a także do niektórych zespołów Arch. Głównego, zwłaszcza w czasie dyrektury Teodora Wierzbowskiego, którego w r. 1916 w przedmowie do Mieszczaństwa warszawskiego w końcu wieku XVIII (W. 1917) określił mianem «niezrównanego w ułatwianiu pracy naukowej». Od końca l. dziewięćdziesiątych S. zaczął korzystać z rękopisów B. Czart. i B. Jag. w Krakowie oraz sporadycznie z rękopisów bibliotek lwowskich (Ossolineum i Dzieduszyckich), a za pośrednictwem Jana Tadeusza Lubomirskiego poznał fragment podhoreckiego archiwum Rzewuskich. Niemniej jednak główną podstawą twórczości S-ego pozostały źródła drukowane: druki współczesne (posiadł ich rozległą znajomość), wydawnictwa źródłowe (polskie i rosyjskie) i drukowane pamiętniki. Słaba była natomiast jego znajomość obcych publikacji historycznych (poza rosyjskimi). Świadczyła o tym płytka orientacja w problematyce europejskiego Oświecenia i przedstawianie tematyki międzynarodowego położenia Polski wyłącznie poprzez źródła polskie, bądź w oparciu o prace Waleriana Kalinki.

S. był zaliczany do pozytywistycznej formacji umysłowej i sam utożsamiał się z pokoleniem, które, jak napisał we Fragmencie pamiętnika, «utrwalenie bytu narodowego» widziało «w rozwoju sił umysłowych i gospodarczych, w zespoleniu warstw społecznych przez zwalczanie przesądów stanowych, w potęgowaniu energii czynu a tępieniu lenistwa». Można przyjąć, że dawał autocharakterystykę, gdy w tymże pamiętniku konstatował, że pozytywizm jego pokolenia «zamykał się głównie we wstręcie do klerykalizmu i szlachetczyzny, w odrazie do bigoterii i przesądów stanowych, w pogardzie kłamstw sentymentalizmu». Pozytywizm S-ego wyrażał się też w przekonaniu, że istnieją «prawa» rządzące rozwojem społeczeństw i że poznanie owych «praw» jest ostatecznym celem historii, jeśli ma być prawdziwą nauką. W miarę jednak zwiększania doświadczeń badawczych wyzbywał się tego przekonania. Wielokrotnie twierdził, że historyk musi być obiektywny i że kierować się winien celami wyłącznie poznawczymi. Z takich pozycji krytykował tzw. krakowską szkołę historyczną, zarzucając jej polityczny dydaktyzm i naginanie doń przedstawiania przeszłości. Mniej wyczulony był na odstępowanie od tych zasad we własnej praktyce dziejopisarskiej. Niewątpliwie jednak w wielu swoich pracach starał się o obiektywizm i o unikanie ocen.

W swoim debiucie naukowym Stan i sprawa Żydów polskich w XVIII wieku (W. 1876) S. nie ukrywał celów utylitarnych: pożytku dla aktualnej kwestii asymilacji Żydów. W pracy tej uwidoczniły się już cechy późniejszej twórczości S-ego: zainteresowanie problematyką społeczną, a zwłaszcza świadomością tej problematyki w Polsce w XVIII w., nieukrywana aprobata dla ideologii oświeceniowej, która burzyła, jak pisał, «zbutwiałe podwaliny starego porządku», a chciała tworzyć porządek nowy «na granitowej podstawie prawa natury» (w 2. wyd. z r. 1901 dystansował się nieco od tej aprobaty, pomijając przymiotnik «granitowej» i biorąc w cudzysłów termin «prawo natury»), bazowanie głównie na źródłach drukowanych i wspomniana już słabą znajomość europejskiego tła porównawczego. Następną historyczną pracą S-ego była rozprawa Mazowiecka szlachta w poddaństwie proboszczów płockich (W. 1878). Świadczyła ona o dużej erudycji młodego badacza, który swój wykład rozpoczął od XIII w., a pisząc o XVIII w., sięgnął do akt Tryb. Kor. w Arch. Głównym w Warszawie. Zbliżonej tematyce, acz inaczej ujętej, poświęcone było opublikowane w „Ateneum” w r. 1879 (t. 1 i 2) studium etnograficzno-społeczne Drobna szlachta w Królestwie Polskim (odb. W. 1879), oparte przede wszystkim na obserwacjach zapamiętanych z dzieciństwa i młodości, a przedstawionych w formie opisów generalizujących. Obrazowi prymitywizmu cywilizacyjnego tej grupy społecznej (co sprawiło, że Eliza Orzeszkowa uważała go za wroga szlachty) towarzyszyły jednak zapewnienia autora, że drobnej szlachcie «nie brak wysokich przymiotów i cnót» i że gdyby wzrósł jej poziom ekonomiczny i umysłowy, to społeczeństwo otrzymało by «dopływ pierwiastków świeżych a zdrowych». Zainteresowanie problematyką szlachty zaowocowało dwoma artykułami w „Ateneum” w l. 1880 (t. 3) i 1881 (t. 1), stanowiącymi prekursorską próbę analizy świadomości społecznej: Szlachta w świetle własnych opinii (odb. W. 1880) i Szlachta w świetle opinii wieku XVIII (odb. W. 1881). W artykułach tych, opartych niemal wyłącznie na tekstach publicystycznych i literackich, S. dał wyraz przekonaniu o doniosłej roli przemian w dziedzinie mentalności, a więc o przełomowym znaczeniu oddziaływania na Polskę ideologii Oświecenia.

Z tego nurtu badawczego zrodziły się prace, które dały S-emu liczącą się pozycję w ówczesnej nauce historycznej. W r. 1884 w „Ateneum” (t. 1–2), a w r. 1885 w osobnej odbitce, ukazała się Kuźnica Kołłątajowska (Kr.), wnosząca wiele nowych ustaleń do dziejów publicystyki okresu Sejmu Czteroletniego i do biografii niektórych jej przedstawicieli. S. zasugerował się jednak źródłami wyolbrzymiającymi działalność Kołłątaja oraz bezpodstawnie zaliczył do «Kuźnicy» ludzi związanych z Kołłątajem w innym okresie, bądź na innych polach. Praca została przyjęta z dużym uznaniem w środowisku pozytywistyczym; Aleksander Świętochowski, recenzując ją w „Prawdzie” (1885 nr 41–42), pisał, że «legitymuje» ona polski liberalizm «z praw obywatelstwa i znakomitych przodków».

W r. 1891 ukazało się obszerne dzieło S-ego Przewrót umysłowy w Polsce wieku XVIII. Studia historyczne (Kr.–Pet. 1891). S. wykorzystał tu swój artykuł Wiara w życiu społeczeństwa polskiego w epoce jezuickiej zamieszczony już w wydanej w r. 1882 książce zbiorowej ku czci T. T. Jeża (Zygmunta Miłkowskiego) „Ognisko”. Cztery ze studiów ukazały się wcześniej, w r. 1891, w periodykach warszawskich. Idąc za swymi sympatiami światopoglądowymi, zawęził problematykę przełomu do starcia między ideami naukowymi i filozoficznymi napływającymi z Zachodu (przedstawionymi w zakresie informacji encyklopedycznej), a tradycyjną religijnością, i bardziej jeszcze dewocją rozmaitych kręgów społeczeństwa polskiego, mieszając z nią przy tym różne przejawy zabobonu, ciemnoty czy łatwowierności. Dołączył do tych kwestii dość mechanicznie problemy oświeceniowego antyklerykalizmu. Operował przede wszystkim egzemplifikacjami, czasem o charakterze kuriozalnym. Pominął milczeniem przełom w zakresie pojęć społecznych, ekonomicznych i polityczno-ustrojowych. Wprowadził jednak sporo nowych informacji zaczerpniętych ze źródeł (głównie druków współczesnych) i prezentował, co prawda często w sposób przejaskrawiony, pewne związki tematyczne nieporuszane w dawniejszej historiografii. Przewrót… wywołał głosy krytyczne wypływające z odmiennych opcji ideowych, bądź podyktowane osobistą niechęcią. Tadeusz Korzon w recenzji w „Kwartalniku Historycznym” w r. 1892, twierdząc, że «książka p. Smoleńskiego znacznie wzbogaca wiedzę naszą o Polsce wieku XVIII», jednocześnie zarzucał, iż autor «urządził ekstrakt osobliwości z różnych wieków, z różnych stanów psychicznych, z wszelkich jadów satyrycznych bez klasyfikacji naukowej». Jeszcze surowiej ocenił Przewrót… Szymon Askenazy („Metody i warunki krytyki naukowej w zakresie dziejów nowożytnych”, „Kwart. Hist.” 1903), utrzymując, że brak tej książce «wszelkiego sprawiedliwego kryterium porównawczego skutkiem absolutnej nieznajomości spółczesnej umysłowości i kultury europejskiej, zwłaszcza francuskiej». W środowisku warszawskim przeważały jednak opinie pozytywne i pracy S-ego przyznano w r. 1894 nagrodę Kasy im. Mianowskiego z zapisu Zenona Pileckiego. Natomiast krakowska AU w r. 1891, po wysłuchaniu krytycznych opinii Józefa Tretiaka i Bolesława Ulanowskiego, odrzuciła wniosek o przyznanie S-emu nagrody z zapisu Probusa Barczewskiego.

W r. 1886 w „Ateneum” (t. 4), a w r.n. jako osobną odbitkę, S. wydał rozprawę Szkoły historyczne w Polsce. Główne kierunki poglądów na przeszłość. Autor znacznie mniej wagi przyłożył tu do trudnego zadania analizy rozwoju naukowych badań historycznych, referując ich stan przeważnie w formie rozumowanej bibliografii. Skupił się na omawianiu «poglądów», czyli generalizacji historiozoficznych, dyktowanych często względami pozabadawczymi. Stąd też na równi z pracami naukowymi omawiał np. twórczość Michała Wielhorskiego, Franciszka Salezego Jezierskiego czy Waleriana Wróblewskiego (pseud. Koronowicz). Wg owych «poglądów» grupował historyków w «szkoły», choć zdawał sobie sprawę, że brak uniwersyteckich katedr historii Polski uniemożliwiał «powstanie szkoły we właściwym tego słowa znaczeniu». Gdy zaś w wypadku Ksawerego Liskego i jego uczniów można było mówić o szkole stosującej nowe metody, S. deprecjonował ją, twierdząc, że «badania swoje zamykali uczniowie Liskego w zakresach szczupłych, prowadzili je zaś drobiazgowo, z pedantyzmem niemieckim». Niemal też jako zarzut formułował opinię: «szczupłość zakresu badań ograniczała rozległość poglądu i z konieczności powstrzymywała autorów od zawichrzeń rewolucyjnych w dziedzinie historiozofii; cieszyli się też młodzi uczeni lwowscy opinią prawomyślności». Dwa ostatnie rozdziały swej pracy poświęcił S. «krakowskiej szkole historycznej», a właściwie „Dziejom Polski w zarysie” Michała Bobrzyńskiego i „Historii polskiej treściwie opowiedzianej ksiąg dwanaście” Józefa Szujskiego. W wywodach swych, grawitujących «ku pamfletowi, uznał, że» szkoła krakowska jest emanacją stronnictwa stańczyków, którego «zasady […] katolicyzm i lojalność sformułował najdokładniej urzędnik austriacki, Antoni Walewski». W dziele Szujskiego za najważniejszy uważał pogląd o młodszości cywilizacyjnej Polski, dezaprobatę dla antymonarchizmu dawnych Polaków i pozytywną ocenę roli katolicyzmu a negatywną prądów mu przeciwnych, u Bobrzyńskiego zaś kult państwa i silnego rządu «według wzorów bizantyjskich». Uważał, że «szkoła krakowska», choć nie chce się do tego przyznać, powtarza poglądy Adama Naruszewicza i jego epigonów, jeszcze je wyostrzając. Za największy grzech «szkoły krakowskiej» uznał przykładanie większej wagi do dziejów państwa, niż do dziejów narodu i patrzenie na dzieje Polski poprzez katastrofę rozbiorów, wskutek czego «szkoła» ta «zaprawiła pogląd na najodleglejsze okresy przeszłości pesymizmem». Atak na szkołę krakowską był najbardziej rzucającym się w oczy elementem rozprawy S-ego, przesłaniającym generalną jej konkluzję, odnoszącą się do wszystkich «szkół», iż «konsekwencje oceniania przeszłości przez szkła interesów stronnictw politycznych i poszukiwania w niej wskazówek praktycznych zaciążyły na dziejopisarstwie polskim fatalnie».

Dopełnieniem Szkół historycznych była opublikowana w r. 1887 w „Gazecie Polskiej” i w osobnej odbitce praca S-ego Stanowisko Waleriana Kalinki w historiografii polskiej (W. 1887). W Kalince jako autorze „Ostatnich lat panowania Stanisława Augusta” widział inicjatora „Teki Stańczyka”, gdyż obie te publikacje miały na celu «otrzeźwienie narodu» przez ukazanie jego wad. Poglądy Kalinki przypisywał związaniu się jego z obozem konserwatywnym, a nieukrywany dydaktyzm i konfesyjne moralizatorstwo, którymi oplatał on historyczną narrację w „Ostatnich latach” i „Sejmie Czteroletnim”, dały S-emu okazję do łatwej krytyki. Przyznawał Kalince wielką inteligencję i osiągnięcia badawcze, ale niektóre z nich próbował (nietrafnie) kwestionować. W rezultacie, przywiązując największe znaczenie do owego dydaktyzmu i moralizatorstwa, odmówił mu miana naukowego historyka. Oskarżanym o tendencyjność przedstawicielom «krakowskiej szkoły historycznej» S. przeciwstawił K. Jarochowskiego w wydanej w r. 1888 („Bibl. Warsz.” t. 3 i odb.) pracy Stanowisko Kazimierza Jarochowskiego w historiografii polskiej jako historyka, który rozpoczynał swą działalność, idealizując szlachtę i wolnościowy ustrój Polski, ale w dalszych etapach swej twórczości dał «przykład dowodny, że tylko obfitość informacji w połączeniu z dobrą wolą badacza odsłania prawdziwe oblicze przeszłości i pozwala sąd o niej wydać bezstronny». Podsumowując w r. 1887 w „Ateneum” (t. 4) swą recenzję z „Wewnętrznych dziejów Polski za Stanisława Augusta” T. Korzona, zapewniał czytelników: «Wobec skonstatowanego przez p. Korzona na podstawie faktów i cyfr stanu materialnego i moralnego Polski w dobie sejmu wielkiego nie mogą się ostać wygłaszane przez «szkołę historyczną krakowską» dedukcje na temat własnych win, upadku cnót, braku silnego rządu itp. wrzekomych przyczyn ruiny». Koncepcje «szkół» i negatywną ocenę «szkoły krakowskiej» S. zachował do końca życia. Powtórzył poglądy te w wygłoszonym 10 X 1919 inauguracyjnym wykładzie na Uniw. Warsz. Później we Fragmencie pamiętnika przypominał, że Szkoły historyczne i Stanowisko Waleriana Kalinki opublikował jako protest przeciwko historykom, którzy «posiłkując się kategoriami naukowymi» uzasadniali «koncepcję trójlojalizmu».

Szkoły historyczne S-ego spotkały się z bardzo krytyczną recenzją w „Kwartalniku Historycznym” w r. 1887 pióra Celestyna Wybranowskiego, który twierdził, że pojęcie «szkół» S. przejął od Michała Bobrzyńskiego i podobnie jak tamten, tylko skrajniej, sprowadzał je do «poglądów», a nie do metod naukowych i stąd zajmował się także publikacjami nienaukowymi. Odrzucił też imputowanie «szkole krakowskiej» zależności od wpływów historiozofii Walewskiego. Całą rozprawę S-ego uznał za «rzecz nieudałą». Natomiast pozytywnie ocenił Szkoły historyczne A. Rembowski w przedmowie do drugiego ich wydania w r. 1898. Szkoły historyczne wywarły wpływ na współczesnych i późniejszych historyków i na szerszą opinię, utrwalając zwłaszcza negatywny obraz «krakowskiej szkoły historycznej». Stały się też wzorem dla historii historiografii, sprowadzonej do badań «poglądów» historyków, a nie ich warsztatu i wkładu naukowego.

Problematyce życia umysłowego i jego przemian w Polsce 2. poł. XVIII w. poświęcone były drobniejsze prace S-ego publikowane w periodykach warszawskich: Cezar Pyrrhys de Varille. Przyczynek do historii literatury politycznej w. XVIII („Nowiny” 1880), Towarzystwa naukowe i literackie w Polsce wieku XVIII („Ateneum” 1887 t. 3, odb. W. 1887), Kalendarze w Polsce wieku XVIII („Bibl. Warsz.” 1889 t. 2), Żywioły zachowawcze i Komisja Edukacyjna („Ateneum” 1889 t. 2). Z tematyką tą łączy się także rozprawa Czasy Stanisława Augusta w powieściach J.I. Kraszewskiego, umieszczona w „Książce jubileuszowej dla uczczenia pięćdziesięcioletniej działalności literackiej J. I. Kraszewskiego” (W. 1880). Pierwszych lat po III rozbiorze dotyczyła wydana osobno w r. 1887 rozprawka Rządy pruskie na ziemiach polskich (W.), w której S. wyliczył kilkadziesiąt wydanych współcześnie drukiem rozporządzeń, drobiazgowo regulujących warunki życia nowych poddanych i mających na celu ścisłe podporządkowanie ich państwu. Akcentował germanizacyjne cele rządu pruskiego i przypisywał mu antypolski makiawelizm w rozporządzeniach pozornie racjonalnych, jak zaprowadzenie hipoteki. Wbrew głoszonej przez siebie zasadzie obiektywizmu historyka szafował opiniami w rodzaju: «Królestwo pruskie ukształtowało się na ziemiach cudzych ogniem i mieczem, intrygą i zdradą, a w XVIII stuleciu do wysokiej doszło potęgi rozbojem i wyuzdanym cynizmem».

W periodykach warszawskich, obok kilku drobniejszych przyczynków, S. ogłosił też kilkadziesiąt recenzji z prac historycznych od średniowiecza po ówczesną historię najnowszą (z pracy Włodzimierza Spasowicza „Žizn’ i politika markiza Wielopolskogo”, „Prawda” 1882 nr 19). Najważniejszą z nich było obszerne, w niektórych sprawach krytyczne, omówienie wspomnianych już T. Korzona „Wewnętrznych dziejów…” („Ateneum” 1883 t. 1, 1884 t. 1, 1887 t. 4). W l. 1887–1905 zamieścił w lwowskim „Kwartalniku Historycznym” 5 recenzji (m.in. w T. 2: 1887 bardzo ostrą z „Mazowsza” Oskara Kolberga i polemiczną w T. 4: 1890 z W. Miakotina „Krest’janskij vopros w Pol’še”, gdzie wykazując tendencyjność autora, sam z kolei ulegał skłonności do apologii), w r. 1887 rozprawkę Polska szkoła orientalna w Stambule (1766–1796), opartą na materiałach z archiwum z Rosi. Dla wydawanej w Warszawie „Wielkiej Encyklopedii Powszechnej Ilustrowanej” opracował w tomach z l. 1890–5, obejmujących litery A–D, kilkaset haseł, przeważnie osobowych.

Pomimo cechującej S-ego skłonności do zachowywania indywidualnej postawy i poglądów i mimo ogromnego zaabsorbowania pracą, brał on udział w pewnych ówczesnych zbiorowych poczynaniach. W okresie kryzysu bałkańskiego w 2. poł. l. siedemdziesiątych spotykał się z ludźmi planującymi, z inspiracji Adama Szymańskiego, wznowienie działalności spiskowej, ale, jak pisał w pamiętniku, uznał pomysły te za przedwczesne. Krytycznie odniósł się też do koncepcji Korzona, by utworzyć za granicą rząd narodowy. Uczestniczył natomiast później w działaniach konspiracyjnego Tow. Literackiego, założonego w Warszawie w końcu 1887 r. z inicjatywy Jana Karłowicza i A. Świętochowskiego, a obejmującego kilkunastu naukowców, publicystów i prawników. Powstało ono wskutek uświadomienia sobie, że działania legalne nie wystarczają w warunkach wzmagającego się ucisku rusyfikacyjnego. Towarzystwo postanowiło publikować poza zaborem rosyjskim informacje o panującej tam sytuacji. S. nawiązał w tym celu kontakty z Aleksandrem Hirschbergiem, ale we Lwowie ukazała się w r. 1889 tylko pierwsza z zaplanowanej serii broszur zatytułowanej «Z domu niewoli» („Głos Polski”). Pozostałe wydane zostały w Paryżu. Dwie z nich z r. 1891: Prześladowanie unitów w Królestwie Polskim i W sprawie ugody polsko-rosyjskiej napisał S. Ta ostatnia stanowiła odpowiedź na wystąpienie rosyjskich publicystów (Filipowa w „Revue Nouvelle” z 15 IX 1889 i S. Szarapowa w „Dzien. Pozn.” 1890 nr 282), postulujących zmianę rusyfikatorskiej polityki wobec Polaków. Pierwszy z nich uważał, że w zamian za to galicyjskie władze autonomiczne powinnyby zmienić swą politykę wobec Rusinów. Drugi proponował, aby sami Polacy określili granice swych żądań wobec Rosji w ramach «wielkiego związku słowiańskiego z Rosją na czele». S. odrzucił paralelne ujmowanie polityki rosyjskiej w Polsce i polityki Polaków wobec Rusinów w Galicji, a wyrażając sceptycyzm co do propolskiego stanowiska społeczeństwa rosyjskiego, żądał od niego wyraźnego potępienia dotychczasowej polityki i «głośnego uznania praw naszych do bytu». S. nie krył swej antyrosyjskości, twierdząc, że «gdyby mowa polska miała zamilknąć, niechby w ustach dzieci i wnuków naszych przecierżgnęła się raczej w niemczyznę, niż w język rosyjski. Stanowisko zdobyte pracą wielu wieków nie pozwoli Polakom abdykować na rzecz kultury niższej». Tow. Literackie przygotowywało też materiały, które następnie ujmowane w formie «Listów z zaboru rosyjskiego» ukazywały się od grudnia 1891 w „Dzienniku Poznańskim”, redagowanym przez Franciszka Dobrowolskiego. W sierpniu 1892 S. jeździł w tej sprawie do Poznania. Gdy w r. 1894 „Dziennik” odmówił publikacji niektórych ostrzejszych korespondencji, S. nawiązał kontakt z krakowską „Nową Reformą” i tam w l.n. (do maja 1901) ukazywały się «Listy z zaboru rosyjskiego».

S. brał udział i w legalnych akcjach społecznych. Należał do współpracowników założonego przez A. Świętochowskiego w r. 1881 tygodnika „Prawda”, wziął też udział w komitecie redakcyjnym zainicjowanej przez Świętochowskiego księgi ku czci T. T. Jeża pt. „Ognisko”. Natomiast odniósł się negatywnie (podobnie jak inni członkowie komitetu redakcyjnego) do zamieszczonego tam artykułu Świętochowskiego „Wskazania polityczne”, głoszącego program tymczasowej rezygnacji z «marzeń o odzyskaniu samoistności zewnętrznej». S. należał do dziesięcioosobowego «grona literatów», które w marcu 1884 zawiązało Spółkę Nakładową Warszawską w celu uniezależnienia autorów od firm księgarsko-wydawniczych. W l. 1884–99 wydała ona 20 publikacji naukowych i literackich, w tym dwie S-ego.

Wg pamiętnikarskiej relacji S-ego ugodowe demonstracje z okazji przyjazdu Mikołaja II do Warszawy w r. 1896 zrodziły pomysł (jego autorem był Świętochowski) odpowiedzenia na to «wydaniem książki, która by obejmowała całość dziejów polskich ze szczególnym uwzględnieniem mąk, jakich naród doświadczył pod panowaniem rosyjskim». Zadanie to powierzono S-emu, który wykonał je w rekordowym tempie, gdyż już w l. 1897–8 wyszły w Krakowie (kosztem Józefa Natansona) Dzieje narodu polskiego. S. sygnował je pseud. Władysław Grabieński (od nazwy swej rodzinnej wsi). Już w l. osiemdziesiątych recenzował krytycznie podręczniki i popularyzatorskie zarysy historii polskiej (wydane, bądź wznowione po r. 1900, omówił w „Przegl. Hist.” 1906). Jego podręcznik odbijał korzystnie od tamtych rzeczowością, jasnością wykładu i większą wiedzą autora. Wbrew własnym wypowiedziom teoretycznym, w Dziejach dał dominujące miejsce historii politycznej, tematykę gospodarczą i społeczną potraktował marginalnie, i to w ujęciu ustrojowo-prawnym, stosunkowo też niewiele miejsca poświęcił historii kultury. Zgodnie natomiast z nimi zachował obiektywizm w wykładzie. Nie krył jednak dezaprobaty dla polityki państw rozbiorczych. Dzieje odniosły duży sukces czytelniczy. Do r. 1921 ukazało się 7 wydań (warszawskie z l. 1898 i 1904 z ingerencjami cenzury) i dwa przekłady na rosyjski.

W r. 1897 wydał S. w Krakowie monografię Ostatni rok Sejmu Wielkiego, mającą stanowić kontynuację Kalinki, acz ujętą w odmiennym duchu. Nie dotarł ani do archiwaliów zagranicznych, ani do korespondencji Stanisława Augusta z A. Debolim, stanowiącej podstawę źródłową Kalinki. Oparł się na rosyjskich wydawnictwach źródłowych, rękopiśmiennych źródłach krajowych (przede wszystkim z B. Czart.: koresp. Stanisława Augusta oraz Szczęsnego Potockiego), wykorzystanych szerzej niż w dawniejszych pracach, na drukach współczesnych, zwłaszcza „Gazecie Narodowej i Obcej”, podług której referował przebieg obrad sejmowych. S. trafnie zauważył, iż ustawy szczegółowe (zwłaszcza ustawa o sejmie) odchodziły od koncepcji Konstytucji 3 Maja, niedostatecznie zaś przedstawił genezę lipcowej kapitulacji. Najsłabszą stroną było zreferowanie ewolucji położenia międzynarodowego, co przy stosunkowo obszernie przedstawionej działalności przyszłych targowiczan wyolbrzymiało ich rolę. Dalszym ciągiem Ostatniego roku była wydana w Krakowie w r. 1903 monografia Konfederacja targowicka, oparta na podobnej podstawie źródłowej. Choć S. przypisywał Sewerynowi Rzewuskiemu rolę głównego inspiratora konfederacji, słabo i pośrednio wykorzystał jego archiwum, nie znał archiwaliów konfederacji, a tylko drukowany „Sumariusz…” jej czynności. Narrację doprowadził do marca 1793. Projektował pisanie dalszego ciągu, ale ogłosił jedynie w „Przeglądzie Historycznym” w r. 1909 artykuł Dionizy Mikorski, poseł wyszogrodzki, ukazujący dwuznaczną jego postawę na sejmie grodzieńskim 1793 r. W związku z Konfederacją targowicka wszedł w ostrą kontrowersję z Korzonem. W wydanej własnym nakładem w Krakowie w r. 1904 broszurze W sprawie Konfederacji targowickiej polemika…, replikując na jego recenzję, pisał: «Krytyka p. Korzona nie nauczyła mnie niczego pod względem faktycznym, a zgorszyła swoją metodą pamfleciarską». Za Ostatni rok (W. 1896) i Konfederację (W. 1903) S. otrzymał nagrody Kasy im. Mianowskiego z funduszu Zenona Pileckiego.

W r. 1901 w Krakowie wyszły trzy tomy Pism historycznych S-ego. Wyrazem ugruntowania się jego pozycji w ówczesnej polskiej nauce historycznej było wybranie go w r. 1903 na członka korespondenta AU w Krakowie (członkiem czynnym został w r. 1918). Pozostawał jednak nadal związany ze środowiskiem warszawskim. Nie uczestniczył w ogólnopolskich zjazdach historycznych; ostatnią publikację w „Kwartalniku Historycznym” zamieścił w r. 1905 i odtąd pisał wyłącznie w założonym w t.r. „Przeglądzie Historycznym”.

Własną twórczość koncentrował S. w dużej mierze na dziejach Mazowsza, a głównie osiemnastowiecznej Warszawy. W l. 1905 i 1906 w „Przeglądzie Historycznym” ukazały się jego Szkice z dziejów szlachty mazowieckiej, które potem w r. 1908 opublikował w Krakowie jako osobną pozycję. W r. 1912 nakładem Tow. Miłośników Historii wyszła praca Jan Dekert […] i sprawa miejska podczas Sejmu Wielkiego. W oparciu o materiały z Arch. Głównego w Warszawie, rękopisy B. Krasińskich i niektóre teksty ówczesnej publicystyki opracował biografię Dekerta, a przede wszystkim ukazał rolę jego i magistratu Starej Warszawy w zainicjowaniu i popieraniu sprawy miejskiej, czym istotnie uzupełnił przedstawienie jej przez Kalinkę. W r.n. tymże nakładem S. wydał rozprawkę Komisja Boni Ordinis Warszawska (1765–1789), która sumiennie (na podstawie jej akt w Arch. Głównym) przedstawiała sanującą jej działalność i była cennym, acz nieujętym na szerszym tle, przyczynkiem do dziejów odgórnej reformy miejskiej w czasach Stanisława Augusta. Ukoronowaniem tych badań była wydana w r. 1917 obszerna praca Mieszczaństwo warszawskie w końcu wieku XVIII. S. pracowicie zebrał wiele danych o jego górnej warstwie w zakresie stanu posiadania, stosunków rodzinnych, sprawowanych urzędów i przedstawił te kwestie w formie raczej antykwarycznej. Wykorzystując swe poprzednie dwie rozprawy, rozszerzył (choć z istotnymi nadal lukami) omówienie sprawy miejskiej i stosunku mieszczan do wypadków politycznych aż do r. 1796. Nie stronił od sądów wartościujących. Potępił przyjmowanie nobilitacji przez przywódców mieszczańskich, ich postawę w r. 1793 i po klęsce Insurekcji. Pracę zakończył zdaniem: «Wtedy i później w oportunizmie kupieckim zaprzepaszczano część polską». Za Mieszczaństwo «i za całą naukową działalność» S. otrzymał w r. 1918 nagrodę AU z funduszu P. Barczewskiego. Prawdopodobnie dostęp do archiwum w Rosi zawierającego papiery Piotra Potockiego skłonił S-ego do zajęcia się działalnością polityczną emigrantów polskich po III rozbiorze. W r. 1911 w „Przeglądzie Historycznym” i w osobnej odbitce opublikował 66 listów z owego archiwum pt. Emigracja polska w latach 17951797.

Od r. 1903 datuje się gwałtowny spór S-ego z Askenazym. Askenazy – jak już wspomniano – ostro zaatakował książkę Przewrót… S. w „Prawdzie” (1903 nr 12) skrytykował niewielką pracę Askenazego „Odgłosy Targowicy”; wywołało to polemikę obu historyków w „Kurierze Warszawskim” (1903 nry 88, 91, 92), a po kolejnej wypowiedzi S-ego w „Prawdzie” (nr 15) Askenazy ogłosił t.r. w „Kwartalniku Historycznym” (cytowany już) artykuł „Metody i warunki krytyki naukowej w zakresie dziejów nowożytnych” (odb. Lw. 1903). Bardzo surowo i złośliwie ocenił tu dorobek S-ego (Dzieje narodu polskiego nazwał «dość lichym podręcznikiem»), a jego zarzuty starał się zbijać, a przede wszystkim deprecjonować, określając je mianem «kazuistyki pseudokrytycznej». S. odpowiedział początkowo w „Prawdzie” (1903 nry 37–9), a nadto opublikował broszurę Prawda w badaniach historycznych prof. Szymona Askenazego (W. 1903), w której pomieścił swój artykuł krytyczny z „Prawdy” nr 12 oraz przebieg polemiki. Na licznych przykładach wykazywał Askenazemu niedostatki wiedzy, niesolidność naukowego warsztatu i nielojalne metody polemiczne. Nazwał go «lekkomyślnym szkodnikiem naukowym […], świadomym szermierzem nieprawdy […], upartym, zarozumiałym i zuchwałym». W r. 1912 w „Przeglądzie Historycznym” zrecenzował pracę ucznia Askenazego, Mariana Kukiela „Próby powstańcze po trzecim rozbiorze”, wytykając mu zgryźliwie nieścisłości i błędy. Kukiel odpowiedział S-emu spokojnie („Przegl. Hist.” 1913), natomiast ostro zareagował Askenazy. W recenzji Emigracji polskiej („Kwart. Hist.” 1913) zarzucił mu m.in., że pominął ważne materiały pisane po francusku (sugerując, że S. słabo zna ten język), czy też trudniejsze objaśnienia, i że w komentarzach popełnił błędy wynikłe z nieznajomości źródeł i opracowań. Na recenzję Emigracji polskiej S. replikował w „Przeglądzie Historycznym” w r. 1914 artykułem W sprawie krytyki historycznej. Ton polemiki spowodował, że obaj historycy unikali spotykania się. Wg wspomnień Zuzanny Rabskiej S. miał później żałować swych ostrych ataków na Askenazego.

Po Konfederacji targowickiej S. nie ogłosił żadnej większej pracy dotyczącej okresu stanisławowskiego (z wyjątkiem publikacji o tematyce mieszczańskiej). Jedyną nieco obszerniejszą był artykuł w „Przeglądzie Historycznym” (1912) i w osobnej odbitce Publicyści anonimowi z końca wieku XVIII (W. 1912), zawierający wydobyte m.in. z rękopisów B. Krasińskich, Czartoryskich i Jagiellońskiej cenne informacje bio-bibliograficzne o blisko setce autorów piszących bezimiennie, bądź pod kryptonimami. S. odkrył tu Jana Baudouina jako publicystę; „Myśli polityczne dla Polski” i „O poddanych polskich” autorstwa Józefa Pawlikowskiego mylnie przypisał Andrzejowi Zamoyskiemu. Inne publikacje (najczęściej ogłaszane w „Przegl. Hist.”) były przeważnie materiałowymi przyczynkami. W r. 1923 wydał drugą, poszerzoną i poprawioną nieco edycję Przewrotu umysłowego, a w r. 1925 Studia historyczne (W.–Kr.), obejmujące drobne prace, późniejsze od tych, które weszły do Pism historycznych (inedita stanowiły tu krótkie artykuły Spór o Jana Zamoyskiego w publicystyce polskiej w. XVIII i Spory o przekład polski Kodeksu Napoleona). Ostatnią pracą S-ego była złożona 19 XII 1925 Kasie im. Mianowskiego (wydana przez nią już po śmierci autora wraz z Fragmentem pamiętnika i bibliografią jego prac) monografia Monteskiusz w Polsce wieku XVIII (W. 1927), będąca głównie rejestracją wzmianek i opinii o Monteskiuszu, przekładów jego pism i ukrytych w nich zapożyczeń. Mimo braku pogłębionej analizy wpływów myśli monteskiuszowskiej praca korzystniej nieco wyróżniała się od bardzo powierzchownych analogicznych wypowiedzi S-ego o wpływach Voltaire’a i J.J. Rousseau.

W zmienionej sytuacji politycznej w końcu 1904 r. w gronie członków dawnego Tow. Literackiego (jego działalność ustała w r. 1901) zrodziła się inicjatywa ułożenia memoriału domagającego się zaniechania polityki rusyfikacyjnej i wprowadzenia samorządu. Tekst memoriału zredagował S. w grudniu 1904, zmodyfikowany memoriał wręczył ministrowi spraw wewnętrznych P. Światopełk Mirskiemu Władysław Tyszkiewicz. We Fragmencie pamiętnika S. wzmiankuje, że gdy Świętochowski projektował wówczas utworzenie wspólnego stronnictwa «z żywiołów postępowych i socjalistów», w celu wywalczenia autonomii, sam po pierwszym zebraniu usunął się od udziału w tych pracach, gdyż wspólne działanie tych ugrupowań miał za niemożliwe. Nie przyjął też w r. 1906 propozycji kandydowania w wyborach do pierwszej Dumy, złożonej mu przez utworzony z inicjatywy Świętochowskiego Związek Postępowo-Demokratyczny. W r.n. odrzucił analogiczną propozycję ze strony narodowo-demokratycznego Komitetu Koncentracji Narodowej przed wyborami do drugiej Dumy. Skłaniał się jednak do Narodowej Demokracji. Ludwik Krzywicki określił go wówczas jako «wolnomyślnego endeka». W r. 1909 przed wyborami do trzeciej Dumy zasiadał na zebraniu wśród przywódców narodowodemokratycznych i wygłosił pochwałę Romana Dmowskiego. Propozycji kandydowania z ramienia Koncentracji Narodowej ponownie nie przyjął.

Aktywniejszy był S. na polu naukowo-organizacyjnym, choć wyżywanie się na nim nie leżało w jego usposobieniu. Józef Siemieński we wspomnieniu pośmiertnym pisał, że S. «nie był gorliwym uczestnikiem zebrań», przedkładając nad nie swą samotną pracownię naukową. Współdziałał w powstaniu w r. 1905 „Przeglądu Historycznego”, którego został jednym z współredaktorów, a w r. 1906 Tow. Miłośników Historii. Był jednym z założycieli zalegalizowanego w r. 1906 Tow. Biblioteki Publicznej. Należał też do założycieli w r. 1907 Tow. Naukowego Warszawskiego i przewodniczył jego Komisji Historycznej. Nadal prowadził wykłady na «Uniwersytecie Latającym» przekształconym w r. 1906 w legalne Wyższe Kursy Naukowe. Zaangażował się w prace Polskiej Macierzy Szkolnej, działającej od maja 1905, do zamknięcia przez władze rosyjskie w końcu 1907 r. (od r. 1906 wchodził w skład jej Rady Nadzorczej).

Zdecydowana antyrosyjskość powodowała, że S. mimo zbliżenia do Narodowej Demokracji skłaniał się w okresie pierwszej wojny światowej raczej ku tzw. aktywistom. Z uznaniem i sympatią odnosił się do Legionów Polskich. «Zamknęła się w nich zbiorowa dusza polska zbuntowana przeciwko niewoli, porywająca się do zerwania jej pęt» – taką ocenę sformułował w lipcu 1923, ale wg relacji Artura Śliwińskiego wyrażał takie stanowisko jeszcze w okresie rządów rosyjskich. W r. 1915 napisał silnie antyrosyjską, a jednocześnie antyniemiecką broszurę Niech żywi nie tracą nadziei, kolportowaną w odbitkach hektograficznych (druk. w „Tyg. Ilustr.” 1919 nr 13). Wyrażał w niej radość z wycofywania się Rosjan i nadzieję, że «fala niemiecka spłucze stopy polskie, lecz nie dosięgnie serc». Oskarżeniom wymierzonym w zaborców towarzyszyła patetyczna apologia przeszłości narodu, «który w długim pochodzie dziejowym nie wypuścił z rąk kagańca światła».

Gdy Wydz. Oświecenia, powstałego po wyjściu Rosjan Komitetu Obywatelskiego, powołał Sekcję Szkół Wyższych (rozpoczęła pracę już 17 VIII 1915) S. został zaproszony do współpracy w jej Komisji Uniwersyteckiej i przewodniczył podkomisji historyczno-filologiczno-filozoficznej. W październiku 1915 władze niemieckie postawiły Wydz. Oświecenia warunek, by przyszły uniwersytet utrzymywany był z niemieckich funduszy rządowych, S. na posiedzeniu 7 X, wbrew zdaniu większości członków Sekcji, był temu przeciwny i wycofał się z jej prac. Nie wszedł też do grona nauczającego Uniw. Warsz., otwartego 15 XI 1915. Nie zaprzestał jednak współpracy z Wydz. Oświecenia, dla którego ułożył wraz z Józefem Bojasińskim i Michałem Kreczmarem program historii dla gimnazjum. W r. 1916 związał się z Ligą Państwowości Polskiej, grupującą dawnych zwolenników Narodowej Demokracji, przeciwnych orientacji rosyjskiej, i wypowiadającą się za tzw. rozwiązaniem austro-polskim. Działał też w Radzie Narodowej, utworzonej przez organizacje stojące na gruncie aktu 5 listopada. Dn. 18 II 1917 przewodniczył jej posiedzeniu, na którym m.in. zapadła uchwała o poparciu rozbudowy Polskiej Siły Zbrojnej. W kwietniu 1918 J. Siemieński, wówczas referendarz Rady Regencyjnej, brał pod uwagę zaproponowanie S-ego na członka Rady Stanu z ramienia Warszawskiego Tow. Naukowego; charakteryzował go przy tej okazji jako człowieka mającego «mocne odczucie ogólnej linii polityki narodowej», ale ostrzegał, że «w szczegółach jest mało obliczalny».

W okresie pierwszej wojny światowej S. publikował prace popularyzatorskie mające na celu budzenie uczuć patriotycznych, a utrzymane w duchu solidaryzmu społecznego: Znaczenie Konstytucji 3 Maja (W., 3 wyd. w l. 1916–18), Znaczenie Tadeusza Kościuszki w dziejach polskich (dwa wyd. W. 1917 i 1918), Jan Henryk Dąbrowski (W. 1918), wygłaszał też analogiczne okolicznościowe przemówienia. Na użytek zagranicy opracował jesienią 1914 popularyzatorski zarys historii Polski poświęcony głównie dążeniom niepodległościowym. Ukazał się on w r. 1916 w Paryżu pt. La Pologne. Resumé d’histoire, a w r. 1919 w Warszawie pt. Naród polski w walce o byt. S. wziął też udział w pracach nad przeznaczoną dla zagranicznego czytelnika encyklopedią wiedzy o Polsce. Pomysł tego dzieła, mającego być materiałem propagandowym dla przyszłej konferencji pokojowej, powstał w środowisku warszawskich naukowców w pierwszych miesiącach wojny. Tekst gotowy w końcu 1916 r. ukazał się dzięki pomocy finansowej Rady Regencyjnej w r. 1918 w Szwajcarii w wersji francuskiej (La Pologne i niemieckiej Polen). S. napisał tam artykuł o rozbiorach, mocno, a nawet przesadnie akcentując odrodzenie społeczeństwa polskiego w XVIII w. Wersja polska artykułu pt. Przyczyny upadku państwa polskiego wyszła w Warszawie w r. 1921 w „Biblioteczce Uniwersytetów Ludowych i Młodzieży Szkolnej”.

W niepodległej Polsce S. kontynuował działalność popularyzatorską silnie zabarwioną emocjami patriotycznymi i coraz bardziej zbliżającą się do apologetycznego ujmowania przeszłości narodowej (Historia Polski. Wykłady popularne, W., 5 wyd. w l. 1921–5), Młodzież w walkach o Polskę (W. 1924, odbitka z „Polski Zbrojnej” 1924). W inauguracyjnym wykładzie na Uniw. Warsz. wygłoszonym 10 X 1919 dowodził, że w okresie niewoli «historycy, oceniając przeszłość ze stanowiska interesów politycznych i poszukując w niej wskazówek praktycznych, zaprawiali swe badania dydaktyzmem nie mającym żadnego z nauką zwiazku». W niepodległej Polsce historiografia winna mieć za cel jedynie «poszukiwanie prawdy dla samej prawdy». Ale postulat bezwzględnego obiektywizmu łączył z tendencją do narodowej autoapologii. «Historycy – twierdził – spełnią obowiązek swego powołania, gdy z mroków przeszłości wyprowadzą prawdę, iżby świadczyła o duszy narodu, który na słońce dorobku kulturalnego nigdy nie rzucił cienia, wytrzymał smagania losu i staje do współudziału w realizowaniu wielkich zadań ludzkości».

W okresie zawieszenia prac Uniw. Warsz. w r. akad. 1918/19 utworzona w lutym 1919 Komisja Stabilizacyjna ustaliła nowy skład profesorów. S. mianowany został profesorem zwycz. nowożytnej historii Polski. Wykładał w l. akad. 1919/20–1925/6. Tematy wykładów obejmowały głównie dzieje Polski w 2. poł. XVIII w., ale również w. XVI i XVII („Stosunki wyznaniowe w Polsce w. XVI”, „Ruchy kozackie w XVII w.”), a nawet XIX w. („Powstanie listopadowe”), bądź szersze odcinki chronologiczne („Rozwój swobód szlacheckich”, „Stosunki wyznaniowe w Polsce nowożytnej”, „Konfederacje w Polsce nowożytnej”). Wg opinii Witolda Kamienieckiego wykłady S-ego miały zbyt popularny charakter. S. prowadził też seminarium historii Polski nowożytnej. Jedyną pracą doktorską, wyszłą z tegoż seminarium była ukończona w listopadzie 1925 rozprawa Żanny Kormanowej „Bracia polscy 1560–1576” (wyd. w skróconej wersji, W. 1929). W l. akad. 1920/1–1925/6 S. prowadził na Wydz. Prawa zlecony mu wykład „Historia ustroju dawnej Polski”. Z wykładów tych ukazał się w r. 1925 skrypt opracowany przez słuchaczy. Dn. 17 XI 1920 S. powołany został do Komisji ds. organizacji Wydz. Teologii Ewangelickiej. Dn. 1 X 1921 Uniw. Warsz. nadał mu doktorat honoris causa. W t.r. został członkiem Lwowskiego Tow. Naukowego.

W końcu grudnia 1918, gdy Naczelnik Józef Piłsudski uznał, że rząd Jędrzeja Moraczewskiego należy zastąpić rządem, na którego czele stanąłby człowiek nie związany ani z Polską Partią Socjalistyczną, ani z Narodową Demokracją, a zarazem możliwy do zaakceptowania przez te ugrupowania i poprosił A. Śliwińskiego o wskazanie takiej osoby, ten zaproponował S-ego. Nie krył jednak swych zastrzeżeń, co do jego poglądów i wyrobienia politycznego. Spotkanie S-ego z Piłsudskim odbyło się w mieszkaniu Śliwińskiego. S. ostro skrytykował rząd Moraczewskiego, twierdząc, że nie ma on «charakteru polskiego» i oświadczył, że Piłsudski powinien ogłosić się dyktatorem. Piłsudski zdecydowanie zaoponował, mimo to jednak zaoferował S-emu stanowisko premiera. S. odmówił i po dniu do namysłu odmowę tę powtórzył, motywując ją wiekiem i stanem zdrowia. Później nie brał udziału w życiu politycznym. Zmarł nagle 7 V 1926 w Warszawie. Pochowany został na Powązkach. Swój księgozbiór jeszcze za życia przeznaczył dla Płockiego Tow. Naukowego. Towarzystwo uczciło S-ego, przeznaczając jeden pokój w swej siedzibie na wierne odtworzenie jego pracowni.

S. rodziny nie założył. Jego dobry znajomy Zygmunt Wolski widział u niego fotografię kobiety z dedykacją: «Twoja na śmierć i życie». Osoba ta, wraz z kustoszką Towarzystwa Haliną Rutską, była twórczynią płockiej repliki warszawskiej pracowni S-ego.

Jedna z ulic na Żoliborzu w Warszawie nosi imię S-ego.

Po drugiej wojnie światowej wydanych zostało kilka prac S-ego: Kuźnica Kołłątajowska (W. 1949, z przedmową Ż. Kormanowej), Przewrót umysłowy w Polsce wieku XVIII (W. 1949, ze wstępem W. Bieńkowskiego, i ponownie, W. 1979, w oprac. i ze wstępem A. Wierzbickiego), Mazowiecka szlachta w poddaństwie proboszczów płockich (W. 1951, ze wstępem S. Szczotki), Wiara w życiu społeczeństwa polskiego w epoce jezuickiej (W. 1951), Szkoły historyczne w Polsce (Wr. 1952, w oprac. M. H. Serejskiego i ponownie W. 1986, z przedmową A. E. Grabskiego), Wybór pism (W. 1954, wybór i wstęp C. Bobińskiej) i Mieszczaństwo warszawskie w końcu wieku XVIII (W. 1979, w oprac. i ze wstępem A. Wierzbickiego).

 

Nowy Korbut, XV; Bibliografia pism W. Smoleńskiego, w: Smoleński W., Monteskiusz w Polsce wieku XVIII, W. 1927; Historiografia polska w dobie pozytywizmu (1865–1900). Kompendium dokumentacyjne, Oprac. zespół pod red. R. Przelaskowskiego, W. 1968; Suchodolska A., Władysław Smoleński. Bibliografia podmiotowo-przedmiotowa, Ciechanów 1991; Enc. gosp.; Enc. Warszawy, W. 1994; Biogramy uczonych pol., Cz. 1: Nauki społeczne, Z. 3 (fot.); Filoz. w Pol. Słown.; Słown. Pracowników Książki Pol.; Słownik pseudonimów pisarzy polskich XV w. – 1970 r., W. 1996 IV; – Brykalska M., Aleksander Świętochowski, W. 1987; taż, Konspiracyjne Towarzystwo Literackie w Warszawie 1887–1901, „Pam. Liter.” T. 67: 1976; Demby S., Album pisarzy polskich, W. 1901 (podob.); Edukacja historyczna społeczeństwa polskiego w XIX w. Zbiór studiów pod red. J. Maternickiego, W. 1981; Górski K., Stanisław Krzemiński, W. 1985; Grabski A. F., Historiografia i polityka, W. 1979; tenże, Orientacje polskiej myśli historycznej, W. 1972 (fot.); tenże, Perspektywy przeszłości, L. 1983; Kamieniecki W., Historycy i politycy warszawscy 1900–1950, Wr. 1952 s. 49–56; Leśniewski G., Poglądy Władysława Smoleńskiego na metody i zadania historii, „Przegl. Hist.” T. 26: 1926; Manteuffel, Uniw. Warsz. 1915/16–1934/5; Maternicki J., Historiografia polska XX wieku, Cz. 1: l. 1900–1918, Wr. 1982; tenże, Idee i postawy. Historia i historycy polscy 1914–1918, W. 1975; tenże, Kultura historyczna dawna i współczesna, W. 1979; tenże, Wielokształtność historii…, W. 1986; Michalik Z., Na drodze ku integralnej wizji dziejów Polski. Podręczniki szkolne przełomu XIX i XX wieku, „Przegl. Human.” 1981 nr 1–2 s. 233–45; Michalski J., Na marginesie reedycji Sejmu Czteroletniego Waleriana Kalinki, „Kwart. Hist.” R. 100: 1993 nr 1; Nawroczyński B., Towarzystwo Naukowe Warszawskie, W. 1950 (fot. zbiorowa po s. 16); [Noty wydawców], w: Mater. do dziej. Sejmu Czteroletniego, II–IV, VI; Piskurewicz J., Warszawskie instytucje społecznego mecenatu nauki w latach 1869–1906, Wr. 1990; Serejski M. H., Naród a państwo w polskiej myśli historycznej, W. 1977; tenże, Przeszłość a teraźniejszość, W. 1965; tenże, [Wstęp do:] Smoleński W., Szkoły historyczne w Polsce, Wr. 1952; Serejski M. H., Wierzbicki A., „Neutralny obiektywizm” a patriotyczne zaangażowanie w życiu i działalności naukowej Władysława Smoleńskiego, w: Smoleński W., Mieszczaństwo warszawskie w końcu wieku XVIII, W. 1976 (fot.); Siemieński J., Nad trumną Władysława Smoleńskiego, „Przegl. Hist.” T. 26: 1926; Wierzbicka M., Dawne syntezy dziejów Polski, Wr. 1974; taż, Władysław Smoleński, W. 1980 (fot.); Wierzbicki A., Czarnowidztwo czy apologia? W poszukiwaniu prawdy historycznej, w: Smoleński W., Przewrót umysłowy w Polsce wieku XVIII, W. 1979 (fot.); – Duninówna H., Odeszło – żyje, Ł. 1961; Dygasiński A., Listy, W. 1972; Krzywicki L., Wspomnienia, W. 1958–9 II–III; Michalski J., 55 lat wśród książek, Wr. 1950; Nagórski Z., Ludzie mego czasu. Sylwetki, Paryż 1964; Rabska Z., Moje życie z książką. Wspomnienia, W. 1959–64 I–II (fot.); Śliwiński A., Moi kandydaci na premiera, „Droga” 1935 nr 11 s. 909–24; Święcicki T., Jak prof. Władysław Smoleński o mało nie został premierem, „Zesz. Hist.” Z. 3: 1963 s. 69–74; – B. Jag.: rkp. 6532 t. 72, rkp. 7417, 7814, 8058; B. Narod.: rkp. 2728, 2730, 2734, 2737, 2808, 2887, 5451, 7351, 8769; B. Ossol.: rkp. 6515, 7049, 7689, 7701, 12217; B. PAN w Kr.: rkp. 1881, 2402; B. Płockiego Tow. Nauk.: Papiery W. Smoleńskiego (tu Notatki autobiograficzne z l. 1894 i 1899); B. Publ. w W.: rkp. 39; B. Uniw. Warsz.: rkp. 234 (depozyt Tow. Nauk. Warsz.).

Jerzy Michalski 

 
 
 
Za treści publikowane na forum Wydawca serwisu nie ponosi odpowiedzialności i są one wyłącznie opiniami osób, które je zamieszczają. Wydawca udostępnia przystępny mechanizm zgłaszania nadużyć i w przypadku takiego zgłoszenia Wydawca będzie reagował niezwłocznie. Aby zgłosić post naruszający prawo lub standardy współżycia społecznego wystarczy kliknąć ikonę flagi, która znajduje się po prawej stronie każdego wpisu.

Media

 

Postaci powiązane

 

Jerzy Józef Gedeon Smoleński

1881-09-06 - 1940-01-05 geograf
 
 
 

Postaci z tego okresu

 

w biogramy.pl

 
 

Władysław Jaszczołt

1883-11-11 - luty 1962
wojewoda łódzki
 
więcej  

Postaci z tego okresu

 

w ipsb

 

Walenty Mańkowski

1816-02-13 - 1863-03-22
bernardyn
 

Antoni Snopczyński

1896-05-11 - 1944-08-05
poseł na sejm
 

Stefan Antoni Stobiecki

1859-08-19 - 1944-05-31
inżynier lądowy
 
więcej  
  Wyślij materiały Wyślij ankietę
 
     
Mecenas
 
Uzywamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Informację o realizacji Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO) przez FINA znajdziesz tutaj.